Mem z Jerzym Brzęczkiem.

/ Fot. Fangol.pl

A gdyby tak wygrać…

Pytanie z kategorii: podchwytliwe

Wszystko w naszych nogach!

O co w tym wszystkim chodzi?

“Wuja” by wygrał

Świderski!

Kozłowski zaskoczył

Wściekły Glik

Niespodzianka!

Powoli, spokojnie

Tym razem bijemy pozytywne rekordy

Czas na kolejny mecz

Dobre warunki treningowe

Lewandowski ok ale trzeba pamiętać, że my nie mieliśmy takich warunków do treningu 20 lat wcześniej pija wódkę no to siup

Coś dla fanów siatkówki

Reprezentacja polski w piłce nożnej vs siatkówka porównanie osiągnięcia wyniki tabelka
szczepionka COVID

Szczepionka na COVID-19 / Fot. pixabay

  • Szczepienia na COVID-19 trwają w Polsce od 27 grudnia 2020 r. Według danych rządu wykonano dotąd 26 206 854 szczepień.
  • Polska otrzymała nową dostawę 267 tysięcy szczepionek Moderny.
  • Wskaźnik zachorowań na koronawirusa w Polsce utrzymuje się na niskim poziomie. Jak podało Ministerstwo Zdrowia, w sobotę odnotowano 168 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia.
  • Zobacz także: Przeziębienie chroni przed COVID-19? Naukowcy zbadali

Polacy szczepią się od 27 grudnia 2020 r. Z ostatnich danych rządowych wynika, że w Polsce wykonano dotąd 26 206 854 szczepień. Dostawa szczepionek Moderny do Polski sygnalizuje dalsze plany administracji rządowej względem promocji przyjmowania preparatów medycznych. Jak informuje Michał Kuczmierowski, Polska odebrała 267 tysięcy zamówionych szczepionek tej firmy.

Dostawa szczepionek Moderny do Polski elementem rządowego planu

W pełni zaszczepionych, czyli po przyjęciu dwóch dawek preparatów od firm Pfizer/BioNTech, Moderna i AstraZeneca, a także jednodawkową szczepionką Johnson & Johnson, jest 10 993 055 osób. Łącznie sprowadzono dotąd 29 662 020 dawek szczepionek. Najnowsza dostawa szczepionek do Polski jest elementem planu rządowego, który zakontraktował kupno ponad 100 mln dawek szczepionek przeciw COVID-19.

Wskaźnik zachorowań w Polsce utrzymuje się na niskim poziomie. Jak podało Ministerstwo Zdrowia, w sobotę odnotowano 168 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło kolejnych 41 osób. Raport wskazuje 15 zgonów spowodowanych przez koronawirusa, a z powodu jego współistnienia zmarło 26 osób. Ministerstwo poinformowało w sobotnim komunikacie, że 4 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Według danych MZ, łączna liczba wszystkich zakażeń koronawirusem wzrosła w sobotę do 2 878 634. Od początku wybuchu epidemii w Polsce z powodu COVID-19 zmarły 74 823 osoby. Wyzdrowiało 2 650 194 chorych.

Obecnie hospitalizowanych jest 1 534 chorych z COVID-19, a 227 z nich jest podłączonych do respiratorów. Jak poinformował resort zdrowia, dla pacjentów z COVID-19 przygotowanych jest 11 476 łóżek i 1 195 respiratorów.

MZ przekazało również, że na kwarantannie przebywają 64 252 osoby. W ciągu ostatniej doby wykonano 51,9 tys. testów na obecność koronawirusa – napisano w raporcie ministerstwa.

dorzeczy.pl, gov.pl

Stadion Wembley

Stadion Wembley w Londynie / Fot. M(e)ister Eiskalt Wikimedia Commons

  • Brytyjskie media alarmują, że możliwość organizacji finału Euro 2020 przez Wielką Brytanię jest zagrożona.
  • Chodzi o rygorystyczne przepisy koronawirusowe, które wymagają odbycia kwarantanny po przyjeździe do tego kraju.
  • UEFA naciska, aby 2500 gości specjalnych nie musiało poddawać się tej procedurze przed meczem finałowym. Grozi również przeniesieniem meczu do Budapesztu.
  • Zobacz także: Zacięta walka w meczu Hiszpania – Polska. “Polska husaria” odpaliła. Lewandowski z golem

Brytyjskie media od kilku dni powtarzają pogłoski o potencjalnej utracie możliwości organizacji finału imprezy przez Wielką Brytanię. Wielu ekspertów zaznacza, że w takiej sytuacji rolę gospodarza meczu wyłaniającego mistrza Europy przejmą Węgry i stadion w Budapeszcie. Wszystko spowodowane jest restrykcjami koronawirusowymi obowiązującymi w Wielkiej Brytanii. Finał Euro 2020 na Wembley może być więc zagrożony.

Przybywający do Anglii goście z zagranicy muszą poddać się kwarantannie. UEFA naciska, aby 2500 VIP-ów, urzędników UEFA i FIFA, polityków i sponsorów zostało zwolnionych z tego obowiązku. Brytyjscy ministrowi dyskutują nad potencjalnym rozwiązaniem tej sprawy. Budzi ona w nich jednak obawy. Po pierwsze, może to prowadzić do wzrostu zakażeń i transmisji nowych wariantów wirusa. Po drugie, taka decyzja zapewne wywołałaby sprzeciw opinii publicznej. Warto zaznaczyć, że “Miliony Brytyjczyków nie mogą wyjechać na wakacje za granicę” – pisze “The Times”.

Finał Euro 2020 na Wembley zagrożony?

Głównym zwolennikiem zniesienia obowiązku kwarantanny dla VIP-ów i najważniejszych gości jest premier Boris Johnson. Jego zdaniem możliwość przygotowania finału Euro 2020 przez Wielką Brytanię znacząco zwiększa szansę organizacji mistrzostw świata przez ten kraj w 2030 roku. Premier miałby się spotkać z działaczami UEFA i przekonać ich do poparcia brytyjskiej oferty.

Prezydent UEFA, Aleksander Ceferin, w zeszłym tygodniu poinformował przedstawicieli brytyjskiego rządu, że tamtejsze restrykcje są zbyt surowe w porównaniu z krajami Unii Europejskiej. Dodał, że inni chętnie przejmą finał Euro 2020. Jednym z takich krajów są Węgry. W przyszłym tygodniu mają tam zostać zniesione ograniczenia w podróżowaniu w strefie Schengen. Dodatkowo, w Budapeszcie mecze mogą odbywać się przy pełnych trybunach. Stadion Wembley według zaleceń przyjmie 50% swojej pojemności. Euro 2020 odbywa się w 11 miastach w 11 krajach.

sport.pl

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. pixabay

  • Ekspozycja na rinowirusy, które najczęściej wywołują przeziębienie, może chronić przed zakażeniem wirusem SARS-CoV-2, wywołującym COVID-19.
  • Ellen Foxman z Yale School of Medicine wyjaśnia, że wyzwolenie mechanizmów obronnych na wczesnym etapie infekcji COVID-19 daje nadzieję na zapobieganie lub leczenie infekcji.
  • Chociaż terapia interferonem jest obiecująca, jej realizacja może być trudna. Najbardziej skuteczna byłaby bowiem w dniach bezpośrednio po zakażeniu, kiedy wiele osób nie wykazuje żadnych objawów.
  • Zobacz także: Polska szczepionka na COVID-19 jeszcze w tym roku? Znamy szczegóły

Przeziębienie a COVID-19

Najnowsze badania potwierdzają, że przeziębienie chroni przed COVID-19. Zakażenie rinowirusem, który powoduje najczęstsze przeziębienia, utrudnia zakażenie wirusem SARS-CoV-2. Informuje o tym „Journal of Experimental Medicine”.

Ekspozycja na rinowirusy, które najczęściej wywołują przeziębienie, może chronić przed zakażeniem wirusem SARS-CoV-2, wywołującym COVID-19. Jak wykazali naukowcy z Yale, rinowirus uruchamia aktywność genów stymulowanych przez interferon, białko wczesnej odpowiedzi w układzie odpornościowym, które może zatrzymać replikację wirusa SARS-CoV-2.

Jak wyjaśnia Ellen Foxman z Yale School of Medicine, wyzwolenie tych mechanizmów obronnych na wczesnym etapie infekcji COVID-19 daje nadzieję na zapobieganie lub leczenie infekcji. Jednym ze sposobów jest leczenie pacjentów interferonami, które są również dostępne jako leki. Jednak skuteczność takiego leczenia zależy od podania interferonu w odpowiednim momencie.

Ostatnie badania genetyczne pokazują, że przeziębienie chroni przed COVID-19, ponieważ geny stymulowane interferonem mogą mieć działanie ochronne w przypadku zakażenia tym wirusem. Zespół Ellen Foxman chciał zbadać ten system obronny na wczesnym etapie infekcji COVID-19. Wcześniejsze badania naukowców z Yale wykazały, że wirusy przeziębienia mogą chronić przed grypą, dlatego też postanowiono zbadać, czy rinowirusy miałyby równie korzystny wpływ na wirusa COVID-19.

W laboratorium odkryto, że replikacja wirusa COVID-19 została całkowicie zatrzymana w zainfekowanej tkance wystawionej na działanie rinowirusa, który wywołuje przeziębienie. Jeśli obrona przeciwwirusowa zostałaby zablokowana, SARS-CoV-2 mógłby replikować się w tkance dróg oddechowych wcześniej wystawionej na działanie rinowirusa.

Te same mechanizmy obronne spowalniały infekcję SARS-CoV-2 nawet bez rinowirusa, ale tylko wtedy, gdy dawka zakaźna była niska. Sugeruje to, że miano wirusa w momencie ekspozycji ma wpływ na to, czy organizm może skutecznie walczyć z infekcją.

Terapia interferonem przeciw COVID-19

Przeziębienie chroni przed COVID-19 i chociaż terapia interferonem jest obiecująca, jej realizacja może być trudna. Wszystko wskazuje na to, że najbardziej skuteczna byłaby w dniach bezpośrednio po zakażeniu, kiedy wiele osób nie wykazuje żadnych objawów. Próby stosowania interferonu w COVID-19 są w toku i jak dotąd wykazują możliwą korzyść we wczesnej fazie zakażenia, ale nie w przypadku późniejszego podania.

Jak mówi Foxman, nowe odkrycia mogą wyjaśniać, dlaczego w tych okresach roku, kiedy przeziębienia są powszechne, wskaźniki infekcji innymi wirusami, na przykład grypy, są niższe. Istnieją obawy, że w miarę zmniejszania się dystansu społecznego wirusy przeziębienia i grypy – które były uśpione przez ostatni rok – powrócą z większą siłą.

serwisy.gazetaprawna.pl, pulsmedycyny.pl

Lekarze przeprowadzają operację.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pixabay

  • Lekarze i pracownicy ochrony zdrowia w Indonezji, którzy byli zaszczepieni szczepionką Sinovac zachorowali na COVID-19.
  • Eksperci zwracają uwagę, że wciąż nie wiadomo na ile szczepionka koncernu Sinovac jest skuteczna przeciwko wariantowi delta.
  • W Indonezji zmarło jak dotąd 946 lekarzy i pielęgniarek zakażonych koronawirusem.
  • Zobacz także: Polska szczepionka na COVID-19 jeszcze w tym roku? Znamy szczegóły

Ponad 350 lekarzy i pracowników ochrony zdrowia w Indonezji zachorowało na COVID-19. Byli oni zaszczepieni chińską szczepionką koncernu Sinovac. Indonezyjskie władze podają, że kilkadziesiąt z tych osób musiało być hospitalizowanych.

Lekarze i pracownicy ochrony zdrowia w Indonezji, którzy byli zaszczepieni szczepionką Sinovac, zarazili się koronawirusem SARS-CoV-2. Większość przeszła zakażenie bezobjawowo i poddała się samoizolacji w domach. Poinformował o tym Badai Ismoyo, dyrektor departamentu zdrowia w okręgu Kudus, w prowincji Jawa Środkowa.

Okazuje się jednak, że kilkadziesiąt osób musiało trafić do szpitala z powodu wysokiej gorączki i spadającego poziomu saturacji krwi.

Kudus, w którym pracuje ok. 5 tysięcy pracowników ochrony zdrowia, walczy z ogniskiem koronawirusa, które ma być wywołane wariantem delta koronawirusa (B.1.617.2, wariant wykryto po raz pierwszy w Indiach).

W Indonezji pracownicy ochrony zdrowia byli szczepieni w pierwszej kolejności, poczynając od stycznia. Niemal wszystkich zaszczepiono chińską szczepionką koncernu Sinovac.

Po szczepieniach znacząco spadła liczba zgonów lekarzy i pracowników ochrony zdrowia zakażonych koronawirusem – ze 158 w styczniu do 13 w maju.

Nie wiadomo czy Sinovac jest skuteczna przeciwko wariantowi delta

Jednak ekspertów ds. ochrony zdrowia niepokoi to, że lekarze zaszczepieni chińską szczepionką w Jawie Środkowej chorują. Zwracają oni uwagę, że wciąż nie wiadomo na ile szczepionka koncernu Sinovac jest skuteczna przeciwko wariantowi delta.

4 maja 2021 roku Europejska Agencja Leków rozpoczęła procedurę wstępnej oceny inaktywowanej szczepionki przeciw COVID-19 Sinovac. Ocenie poddane zostaną wstępne wyniki badań laboratoryjnych oraz klinicznych.  Etapowo EMA będzie kontynuowała ocenę kolejnych danych z badań klinicznych udostępnianych przez firmę. Oceni również zgodność preparatu z unijnymi normami dotyczącymi bezpieczeństwa, skuteczności oraz jakości stosowania szczepionki.

Zobacz także: Ogromny pożar w małopolskiej miejscowości! Kilkadziesiąt budynków w ogniu [+WIDEO]

W Indonezji zmarło jak dotąd 946 lekarzy i pielęgniarek zakażonych koronawirusem. W całym kraju wykryto niemal 2 mln zakażeń, zmarło ok. 53 tysięcy chorych na COVID-19.

Co najmniej pięciu lekarzy i jedna pielęgniarka zmarło po zakażeniu pomimo zaszczepienia przeciw COVID-19 w całej Indonezji. Jedna z tych osób otrzymała jednak tylko jedną z dwóch dawek szczepionki.

szczepienia.pzh.gov.pl, rp.pl

Gazociąg Nord Stream.

Rurociąg Nord Stream. / Fot. unian.info

  • Małe i średnie firmy ponoszą największe straty z powodu istnienia barier pozataryfowych na jednolitym rynku.
  • Złotowski: Ukończenie Nord Stream 2 uniemożliwi nam skuteczne reagowanie na kolejne agresywne działania Kremla.
  • Europoseł twierdzi, że w polityce Unii wobec Rosji brakuje konsekwencji i stanowczości.
  • Zobacz także: Procedura z art. 7 przeciwko Niemcom? Chodzi o Nord Stream 2

– Nord Stream 2 będzie rosyjskim narzędziem politycznego i gospodarczego nacisku na Unię Europejską

– stwierdził europoseł PiS Kosma Złotowski w rozmowie z magazynem „Plus Minus”.

Kosma Złotowski pytany, jakie bariery w UE ujawniła pandemia, zwrócił uwagę, że teoretycznie nie mamy granic gospodarczych, a towary i usługi mogą swobodnie krążyć między państwami członkowskimi.

– Jednak kiedy spojrzymy na sektor międzynarodowego transportu drogowego, gdzie europejskim liderem są polskie firmy, to zauważymy protekcjonizm, krajowe ograniczenia i uciążliwe kontrole wymierzone głównie w naszych przewoźników operujących za granicą

– wskazał.

Dodał, że przykładem takiej bariery jest także geoblokowanie, które utrudnia rozwój handlu internetowego między państwami.

– Oczywiście duże platformy handlowe potrafią sobie radzić z tymi wyzwaniami całkiem nieźle, ale dla wielu np. polskich małych i średnich firm są to często przeszkody nie do pokonania

– powiedział Złotowski.

Zwrócił uwagę, że takie firmy ponoszą największe straty z powodu istnienia barier pozataryfowych na jednolitym rynku.

Europoseł PiS odniósł się również do tego, jakie skutki dla Polski niesie ze sobą budowa Nord Stream 2. Stwierdził, że będzie on przede wszystkim rosyjskim narzędziem politycznego i gospodarczego nacisku na Unię Europejską.

Nord Stream 2 uniemożliwi reagowanie na agresję Kremla

– Jego ukończenie uniemożliwi nam skuteczne reagowanie na kolejne agresywne działania Kremla. Niemcy, które w centrum swojej polityki energetycznej stawiają gaz, będą podatne na szantaż odcięciem dostaw w takim samym stopniu, jak dzisiaj Ukraina. To będzie rezonowało na całą Europę

– podkreślił Złotowski, odnosząc się do gazociągu Nord Stream 2.

Zdaniem europosła, w polityce Unii wobec Rosji brakuje konsekwencji i stanowczości.

– Z jednej strony nakładamy sankcje gospodarcze, ale niektóre projekty, jak Nord Stream 2, są z tych sankcji wyłączone. Wydajemy zakazy wjazdu dla przedstawicieli reżimów Łukaszenki i Putina, ale byli europejscy premierzy czy ministrowie nadal chętnie przyjmują stanowiska w państwowych, rosyjskich koncernach energetycznych. Naszą postawę Moskwa i Mińsk odbierają jako słabość i wykorzystują ją, kiedy tylko mogą

– powiedział Złotowski.

wnp.pl

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pexels

  • Biskup Meier stwierdził, że niemiecki Kościół poprzez zaangażowanie w Niemczech w pomoc uchodźcom czyni społeczeństwo bardziej humanitarnym.
  • Zdaniem niemieckiego biskupa pilną sprawą jest teraz szybkie ponowne otwarcie bezpiecznych dróg dostępu do krajów, które mogą okazać pomoc uchodźcom.
  • Sondaż pokazuje, że społeczeństwo niemieckie jest sceptycznie nastawione do przyjmowania uchodźców.
  • Zobacz także: Ks. Wachowiak: Kościół powinien głośno i wyraźnie sprzeciwić się paszportom covidowym

– Osoby szukające schronienia są szczególnie dotknięte skutkami pandemii, wynika to z naszego doświadczenia pomocy Kościoła uchodźcom – powiedział biskup Dominicus Meier. Z raportu, który przedstawił wynika, że 27 niemieckich diecezji oraz kościelnych dzieł pomocy wydało w 2020 roku prawie 124 mln euro na pomoc uchodźcom w Niemczech i na całym świecie.

Główne obszary działania kościelnych akcji obejmowały towarzyszenie osobom poszukującym schronienia w różnych dramatycznych okolicznościach, promowanie integracji w niemieckim społeczeństwie oraz wspieranie wolontariatu i łączenie rodzin. W sumie pomoc dla uchodźców zorganizowana przez Kościół katolicki w Niemczech dotarła w ub.r. do co najmniej 154 tys. osób. Działo się to dzięki pracy wielu pracowników etatowych i wolontariuszy.

Kościół niemiecki chce kontynuować pomoc uchodźcom

Biskup Meier stwierdził, że zaangażowanie Kościoła w Niemczech w pomoc uchodźcom czyni społeczeństwo bardziej humanitarnym. Dodał również, że jest to żywy znak chrześcijańskiej miłości. Ważne również, aby tę pracę kontynuować nawet w zmieniających się warunkach.

– W czasie kryzysu pandemicznego możliwość dotarcia do Niemiec i Europy została poważnie ograniczona. Przyjmowanie uchodźców znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji za pośrednictwem programów międzynarodowych (zwłaszcza programu przesiedleń resettlement) praktycznie nie ma miejsca. Poważnie naruszone przez pandemię zostało także prawo do łączenia rodzin

– zauważył Meier.

Zdaniem niemieckiego biskupa pilną sprawą jest teraz szybkie ponowne otwarcie bezpiecznych dróg dostępu do krajów, które mogą okazać pomoc uchodźcom.

Większość przeciwna przyjmowaniu uchodźców w Niemczech

Z ostatniego sondażu Instytutu Civey przeprowadzonego na zlecenie Diakonie (ewangelickie stowarzyszenie opieki społecznej) wynika jednak, że większość Niemców jest przeciwna przyjmowaniu kolejnych uchodźców.

Zobacz także: Symbol Polski Walczącej zakazany! Skandal na EURO 2020

Na pytanie, czy Niemcy powinny przyjmować więcej osób szukających ochrony w obliczu rosnącej liczby uchodźców na świecie, większość odpowiedziała nie. Badanie pokazuje też, że ludzie są sceptycznie nastawieni do integracji.

vaticannews.va, londynek.net

Abp Stanisław Gądecki.

Abp Stanisław Gądecki. / Fot. Silar Wikimedia Commons

  • Biskup podpisał deklarację w obecności dyrektora Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości, Przemysława Terleckiego.
  • Zwycięskie Powstanie Wielkopolskie toczyło się na przełomie 1918 i 1919 roku.
  • Nowe święto wypadałoby tuż po drugim dniu świąt Bożego Narodzenia.
  • Zobacz także: Sykulski: Odwilż w relacji USA-Rosja staje się faktem

Arcybiskup Stanisław Gądecki poparł inicjatywę upamiętnienia Powstania Wielkopolskiego poprzez ustanowienie daty 27 grudnia dniem święta państwowego. W akcję zaangażował się także Instytut Pamięci Narodowej.

Arcybiskup Stanisław Gądecki poparł pomysł zainicjowany między innymi przez Wielkopolskie Muzeum Niepodległości w Poznaniu oraz przez poznański oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Biskup podpisał w obecności dyrektora Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości, Przemysława Terleckiego, deklarację poparcia ustanowienia dnia 27 grudnia świętem państwowym.

To wsparcie inicjatywy upamiętnienia zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego 1918-1919 – czytamy na oficjalnym Twitterze Archidiecezji Poznańskiej.

W deklaracji podpisanej przez metropolitę poznańskiego, przytoczonej przez KAI można przeczytać, że arcybiskup Gądecki popiera tę inicjatywę z uwagi na charakter oraz znaczenie tego historycznego wydarzenia, chęć i potrzebę godnego uhonorowania bohaterskich Powstańców i ich istotnej roli w budowaniu odradzającej się po latach zaborów Ojczyzny.


– Podzielam pogląd inicjatorów Apelu, iż pamięć o obronie narodowej tożsamości pod zaborami oraz o odzyskaniu przez Polskę niepodległości, do czego Wielkopolanie znakomicie się przyczynili, łączy Polaków i wymaga działań ponad wszelkimi podziałami

– oświadczył przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie każde święto narodowe (inaczej państwowym) musi być dniem wolnym od pracy. Świętem narodowym jest m.in 1 marca (Narodowy Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych).

se.pl

Reprezentacja Polski na EURO 2020 / fot. twitter.com

Obrońca reprezentacji Polski Jan Bednarek zapowiadał przed meczem, że Hiszpanie zobaczą „polską husarię” w obronie. „Husaria” musiała jednak skapitulować w 27. minucie spotkania, gdy piłka wpadła do siatki po strzale Alvaro Moraty. Pierwsza połowa przebiegła pod znakiem dominacji Hiszpanii, choć polska obrona nie pozwoliła już na kolejnego gola. Reprezentanci Polski też mieli swoje nieliczne okazje, lecz ich nie wykorzystali. Do przerwy w meczu Hiszpania – Polska był wynik 1:0.

Co nie udało się w pierwszej połowie, Polacy dokonali na początku drugiej. W 54. minucie do remisu doprowadził Robert Lewandowski. Chwilę później polscy kibice zamarli. Po faulu w polu karnym sędzia zarządził rzut karny dla Hiszpanów. Jednak nasi przeciwnicy nie wykorzystali tak doskonałej okazji. Moreno trafił w słupek!

Zobacz także: Symbol Polski Walczącej zakazany! Skandal na EURO 2020

Mimo naporu Hiszpanów, jak i okazji z polskiej strony, w meczu Hiszpania – Polska nie padł już kolejny gol. Taki wynik daje reprezentacji Polski nadzieje na wyjście z grupy. Jednak zadanie pozostaje trudne do wykonania.

sport.pl, twitter.com

Pożar w małopolskiej miejscowości Nowa Biała.

Pożar w małopolskiej miejscowości Nowa Biała. / Fot. YouTube

  • Informacja o pożarze dotarła do straży pożarnej o godzinie 18:20.
  • Tuż po 21:00 starszy kapitan Bogusław Szydło z małopolskiej straży pożarnej poinformował, że na obecną chwilę pożar został opanowany.
  • Spłonęło kilkadziesiąt budynków mieszkalnych i gospodarczych.
  • Zobacz także: Edukacja klimatyczna w polskich szkołach? Minister Czarnek deklaruje

Z ogniem walczy ponad 300 strażaków. Pożar w tej małopolskiej miejscowości mógł się łatwiej rozprzestrzenić przez zwartą zabudowę. Jak informują obecne na miejscu służby, cztery osoby zostały poszkodowane. W działania zostali zaangażowani strażacy z pięciu powiatów: tatrzańskiego, nowotarskiego, limanowskiego, suskiego i krakowskiego.

Jesteśmy w stałym kontakcie i uruchomiliśmy już śmigłowiec LPR, który udzieli niezbędnego wsparcia. Na moje polecenie na miejsce udał się Wojewoda Małopolski Łukasz Kmita. O sytuacji będziemy informować na bieżąco

– przekazał premier Mateusz Morawiecki.

Poszkodowane osoby, z poparzeniami przewieziono do szpitala. „Tygodnik Podhalański” poinformował, że kłęby dymu widać z oddalonego o kilkanaście kilometrów Nowego Targu.

Zobacz także: Symbol Polski Walczącej zakazany! Skandal na EURO 2020

rmf24.pl, tvp.info, onet.pl