Sykulski: Odwilż w relacji USA-Rosja staje się faktem

tylko u nas
Dodano   3  
  Loading
dr Sykulski gościem Jana Hernika.

Dr Leszek Sykulski był gościem Jana Hernika. / Fot. Media Narodowe

Ekspert do spraw geopolityki i geostrategii, dr Leszek Sykulski był gościem piątkowego Raportu Geopolitycznego w Mediach Narodowych. Przeanalizował on zarówno spotkanie pomiędzy Joe Bidenem i Władimirem Putinem w Genewie, jak i skomentował szczyt NATO w Brukseli. Sykulski dał jasno do zrozumienia, że odwilż w relacji USA-Rosja staje się faktem.
  • Na szczycie w Genewie poruszane były m.in. zagadnienia cyberbezpieczeństwa oraz kontroli zbrojeń nuklearnych.
  • Dr Leszek Sykulski przyznał, że Stany Zjednoczone próbują pozyskać sojuszników oraz prowadzą politykę zmierzającą do utworzenia bloku anty-chińskiego.
  • Ekspert podkreślił, że uznanie Rosji za równego partnera do rozmowy z USA jest sukcesem dyplomatycznym Federacji Rosyjskiej.
  • Działania NATO oraz efekty zakończonego niedawno szczytu G7 łączą się zdaniem Sykulskiego z dążeniami Stanów Zjednoczonych do utworzenia szerokiej koalicji w konflikcie przeciw Chińskiej Republice Ludowej. Poddał jednak w wątpliwość jednomyślność państw członkowskich Sojuszu w sprawie potencjalnego wejścia w konflikt z Chinami.
  • Zobacz także: Senat zdecydował w sprawie Lidii Staroń. Znamy wynik głosowania na RPO

Dr Sykulski podkreślił w programie, że podczas szczytu Biden-Putin poruszane były zagadnienia cyberbezpieczeństwa oraz kontroli zbrojeń nuklearnych. Dodatkowo poruszono kwestię Arktyki, pandemii koronawirusa oraz sytuacji Ukrainy na arenie międzynarodowej. Ekspert przyznał, że Stany Zjednoczone próbują pozyskać sojuszników oraz prowadzą politykę zmierzającą do utworzenia bloku anty-chińskiego. W tym celu planowane jest wyrównanie stosunków i odwilż w relacji USA-Rosja.

Patrząc na to szerzej, w kontekście całej podróży europejskiej Joe Bidena, czyli szczytu G7, szczytu NATO w Brukseli – spotkania na szczeblu Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, pokazuje to, że Stany Zjednoczone rozpoczęły tworzenie już w sposób bardzo aktywny wielkiego bloku anty-chińskiego. Moim zdaniem to spotkanie Biden-Putin wpisuje się bardzo dobrze w tę kwestię. Podkreślam od dłuższego czasu, że pozyskanie Rosji nie w sensie sojusznika, ale państwa, które będzie zachowywało “życzliwą neutralność” wobec Stanów Zjednoczonych w ewentualnym konflikcie na Indo-Pacyfiku jest dziś absolutnym priorytetem administracji Joe Bidena.

– podkreślił dr Leszek Sykulski

Odwilż w relacji USA-Rosja po czasach prezydentury Donalda Trumpa

Specjalista w dziedzinie geopolityki powiedział w programie, że dostrzega dążenie do normalizacji stosunków amerykańsko-rosyjskich. Objawia się ono w traktowaniu Władimira Putina przez Joe Bidena jak równego partnera w rozmowach dotyczących kluczowych zagadnień strategicznych. Odwilż w relacji USA-Rosja po zaostrzeniu retoryki między tymi państwami za czasu prezydentury Trumpa jest faktem. Uzyskanie równego statusu przez prezydenta Rosji po latach zdecydowanie ostrzejszej polityki Białego Domu na kierunku wschodnim może być uznane za sukces dyplomatyczny Federacji Rosyjskiej. Dr Sykulski wspomina o policentryzacji świata oraz o zmianie podejścia państw zachodu do Rosji.

Delegacja Federacji Rosyjskiej została postawiona na równie z delegacją amerykańską. Władimir Putin jest traktowany przez Joe Bidena jako równy partner. To jest wielki sukces Rosji, pamiętajmy, że na Rosję są nałożone sankcje, nie tylko amerykańskie, ale szeroko rozumianego zachodu. Pomimo twardych oskarżeń pod adresem Rosji, Władimir Putin jest zapraszany przez Joe Bidena. Niewątpliwie należy odczytać to za sukces Federacji Rosyjskiej.

– mówi ekspert.

Mamy do czynienia z policentryzacją świata. Stany Zjednoczone odchodzą od bycia “policjantem” świata. (…) widać dzisiaj, że państwa wielkie dogadują się ponad głowami państw małych.

– dodaje.

Chiny głównym zagrożeniem dla NATO

Doktor przeanalizował również szczyt NATO, który odbył się w Brukseli 14 czerwca. Zgodził się z Jensem Stoltenbergiem, że w tej chwili głównym zagrożeniem dla Sojuszu Północnoatlantyckiego jest rosnąca pozycja Chin na arenie międzynarodowej. Połączył on działania NATO oraz efekty zakończonego niedawno szczytu G7 z dążeniami Stanów Zjednoczonych do utworzenia szerokiej koalicji w konflikcie przeciw Chińskiej Republice Ludowej. Poddał jednak w wątpliwość jednomyślność państw członkowskich Sojuszu w sprawie potencjalnego wejścia w konflikt z Chińską Republiką Ludową.

Amerykanie będą starali się za wszelką cenę budować koalicję anty-chińską (…) Widać wyraźnie może nie paniczne, ale bardzo żywiołowe działania Stanów Zjednoczonych mające na celu stworzenie koalicji anty-chińskiej. Wcale nie jest jasne, że to się udało (…) Widzimy dziś w ramach sojuszu NATO rozdźwięk interesów, jak traktować Chiny. Jak podejść do ewentualnego konfliktu z Chińską Republiką Ludową. Państwa takie jak Francja, czy Republika Federalna Niemiec wcale nie są skore do wchodzenia w konflikt z Chinami, ponieważ są żywo zainteresowane partycypacją w Nowym Jedwabnym Szlaku.

– przekonuje dr Sykulski.

Zobacz także: Watykan odmówił Bidenowi udziału w papieskiej Mszy Świętej! Powodem niechęć do wzbudzenia kontrowersji

W “Raporcie Geopolitycznym” poruszony został także temat stosunków polsko-amerykańskich oraz działań władzy w Warszawie. Sykulski podkreśla, że przekierowanie polskiej polityki zagranicznej tylko w amerykańskim kierunku jest jednym z powodów osłabienia relacji ze Stanami Zjednoczonymi.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
Nic dziwnego, że odwilż łamana przez reset,
Gość
Nic dziwnego, że odwilż łamana przez reset,
19 czerwca 2021 17:41

w końcu 17 września coraz bliżej. Kto nam napluje w twarz, jeśli nie sojusznik?

Wojciech
Gość
Wojciech
20 czerwca 2021 20:27

Tylko na chwilę. Administracja Bidena jest na wylocie.

Dymitr Ogonowski
Gość
Dymitr Ogonowski
24 czerwca 2021 18:02

Chiny raczej specjalnie nie interesują się obszarem atlantyckim w sensie wojskowo-strategicznym. Natomiast możliwe jest, że kiedyś będą chciały podporządkować sobie Tajwan metodami siłowymi. Tam może wybuchnąć wojna chińsko-amerykańska. Dziś jej prawdopodobieństwo jest zerowe. W przyszłości nie wiadomo.

POLECAMY