Zawalenie się trybuny w synagodze

synagoga, Izrael, zawalenie trybuny, żydzi, uroczystość, / fot. Pixabay

W odstępie kilku tygodni w Izraelu doszło do kolejnej tragedii podczas żydowskich uroczystości religijnych. Podczas tanecznej części modlitwy zawaliła się trybuna w synagodze w miejscowości Giv’at Ze’ev. W budynku znajdowało się nawet 650 osób wyznania mojżeszowego. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że ponad 120 osób zostało rannych, natomiast 2 osoby zmarły w niedzielnym incydencie.

  • Po raz kolejny w Izraelu zawaliła się trybuna w synagodze
  • Służby medyczne podają do informacji publicznej, że w zdarzeniu zginęły dwie osoby, z kolei ponad 100 osób zostało rannych
  • Policja do tej pory nie ustaliła przyczyny zawalenia się konstrukcji
  • Dwa tygodnie temu podobne zdarzenie miało miejsce pod górą Meron, gdzie zginęło 45 osób
  • Zobacz także: Zawaliła się trybuna pod roztańczonymi Żydami

Ponad dwa tygodnie temu podczas hucznych obchodów żydowskiego Święta Uczonych pod górą Meron zawaliła się trybuna postawiona specjalnie na coroczne uroczystości. Wówczas zginęło 45 osób, a ponad 150 osób zostało rannych. Większość śmiertelnych ofiar zginęła ze względu na katastrofalne w skutkach drogi ewakuacyjne. Zgodnie z informacjami podawanych przez służby, zbyt wąskie ścieżki ucieczki spowodowały zbyt ogromny ścisk ludzi oraz śmierć przez uduszenie.

W Izraelu zawaliła się trybuna w synagodze

Pomimo ogromu tragedii jaka miała miejsce 30 kwietnia bieżącego roku, Izraelici nie wyciągnęli wniosków i kontynuują huczne obchody religijne w niebezpiecznych warunkach. Dzisiaj w trakcie żydowskich celebracji religijnych doszło do podobnego przypadku jak pod górą Meron. Ponownie zawaliła się trybuna w synagodze, znajdującej się w miejscowości Giv’at Ze’ev w Zachodnim Brzegu. Kamera znajdująca się w budynku uchwyciła moment runięcia trybuny wraz z podskakującymi na niej ludźmi. Część osób z niższych partii konstrukcji próbowała również uciekać.

Na miejscu pojawiły się służby medyczne, które próbowały ratować rannych ludzi. Według obecnych szacunków zginęły do tej pory dwie osoby, natomiast 132 osoby zostały ranne, w tym 5 znajduje się w ciężkim stanie. Jak dotychczas nie ustalono jeszcze przyczyny tragedii.

dziennik.pl

Strefa Gazy, Izrael

Strefa Gazy, nalot Izraela / Fot. YouTube/ screen

To była krwawa niedziela dla tysięcy Palestyńczyków. Izraelskie siły powietrzne zdecydowały się przeprowadzić kolejny atak na rzekome budynki należące do Hamasu. W wyniku dzisiejszych bombardowań zginęło około 40 osób w tym ośmiorga dzieci. Ministerstwo zdrowia Strefy Gazy poinformowało o zburzeniu przez Izraelczyków trzech budynków mieszkalnych. W trwającym od tygodnia zaostrzonym konflikcie po stronie palestyńskiej 188 osób w tym ponad 50 dzieci, natomiast 1230 zostało rannych. Po stronie izraelskiej zginęło 10 osób i 288 zostało rannych.

  • Pomimo doniesień o planowanych negocjacjach pokojowych, dzisiaj nastąpiła dla tysięcy Palestyńczyków prawdziwa krwawa niedziela
  • Zgodnie z oficjalnymi informacjami w porannych izraelskich nalotach rakietowych zginęło około 40 osób, w tym ośmioro dzieci
  • Do tej pory w konflikcie izraelsko-palestyńskim zginęło ponad 180 osób w Strefie Gazy, a 10 osób w Izraelu
  • Zobacz także: Konflikt Izrael-Palestyna. Hamas zwabiony w śmiertelną pułapkę. Zrzucono ok. 450 bomb

Kilkadziesiąt tysięcy Palestyńczyków zamieszkujących Strefę Gazy od tygodnia przeżywa prawdziwą traumę wojenną. Pomiędzy zarządzającym tym terenem Hamasem, a izraelitami trwają nieustanne ostrzały rakietowe. Tel-Aviv dzięki Żelaznej Kopule skonstruowanej w 2011 roku za kilka miliardów dolarów odpiera zdecydowaną większość pocisków. Jednakże dla tysięcy osób żyjących w Strefie Gazy nie może liczyć na komfort obrony przed nadlatującymi izraelskimi rakietami.

Krwawa niedziela dla tysięcy Palestyńczyków

Dzisiejszy poranek dla setek, a nawet tysięcy Palestyńczyków jak w ciągu ostatnich dni nie przyniósł niestety uspokojenia sytuacji w tym rejonie. Można stwierdzić, że dziś nastała krwawa niedziela dla walczących o w miarę wygodne życie ludzi ze Strefy Gazy. Zdecydowanie to najbardziej tragiczny dzień od czasu początku zaostrzenia konfliktu. Zdaniem znajdującego się na miejscu Czerwonego Krzyża nastąpiła intensyfikacja nalotów na cele palestyńskie oraz izraelskie.

Według oficjalnego komunikatu Ministerstwa zdrowia Strefy Gazy w wyniku dzisiejszych bombardowań zginęło 40 osób w tym ośmioro dzieci. Wcześniejsze komunikaty mówiły o 33 ofiarach śmiertelnych. Ten bilans jest najwyższy od początku walk.

Jak dotychczas w wyniku trwającej wymiany ognia po stronie Palestyńskiej zginęło 188 osób, w tym 55 dzieci, 1230 osób zostało rannych. W szczątkach zawalonych budynków mieszkalnych poszukuje się nadal 30 osób, które uznano za zaginione. Natomiast po stronie izraelskiej zginęło do tej pory 10 osób, a 288 zostało rannych.

Zdaniem francuskiej agencji prasowej AFP, tylko w ciągu ostatniej doby Izraelskie Siły Obronne przeprowadziły naloty na blisko 90 celów związanych z Hamasem oraz na budynki publiczne.

interia.pl

Covid-19 koronawirus szczepionka

Szczepionka / Fot. Pixabay

Zaczerwienienie i bolesność w miejscu ukłucia po szczepieniu przeciwko koronawirusowi to najczęściej odnotowywane, a jednocześnie najmniej groźne objawy niepożądane. Większą uwagę należy zwrócić na takie, które mogą wskazywać na zakrzepicę, albo wstrząs anafilaktyczny.

  • Do najgroźniejszych efektów ubocznych przyjęcia szczepionki przeciw COVID-19 należą zakrzepica i wstrząs anafilaktyczny.
  • W przypadku utrzymujących się przez kilka dni objawów zakrzepicy, należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.
  • Jeżeli chodzi o wstrząs anafilaktyczny, jego objawy występują przez pierwsze 15-30 minut od podania preparatu. W związku z tym przyjęło się, że pacjenci po szczepieniu przeciw koronawirusowi pozostają przez mniej więcej taki okres pod obserwacją lekarską, czy nie występują niepokojące objawy.
  • Zobacz także: India Kot odnośnie ograniczeń dla niezaszczepionych: To straszenie ludzi [WIDEO]

Dosyć często pojawiają się informacje o przypadkach zakrzepicy po przyjęciu preparatu AstraZeneca. Jednak eksperci wskazują, że mogą one wystąpić także w przypadku pozostałych firm – Johnson & Johnson, Pfizera oraz Moderny. Jeżeli po szczepieniu przeciw koronawirusowi utrzymują się do około 5 dni następujące objawy, powinno się pilnie skontaktować z lekarzem:

  • duszność,
  • ból klatki piersiowej,
  • obrzęk nogi,
  • uporczywy ból brzucha,
  • objawy neurologiczne, w tym silne i uporczywe bóle głowy lub niewyraźne widzenie małe plamy krwi pod skórą poza miejscem wstrzyknięcia.

Są to objawy wskazujące na zakrzepicę. – To jest zakrzepica, która polega na procesie autoimmunologicznym, czyli dochodzi do wytworzenia się przeciwciał przeciwko płytkom krwi oraz prawdopodobnie łączą się one ze śródbłonkiem, co powoduje niszczenie śródbłonka. To nie jest taki normalny mechanizm zakrzepowy, który wynika ze spowolnienia przepływu krwi, czy jakichś czynników prozakrzepowych, które występują. Więc to jest zupełnie inny proces – tłumaczy flebolog prof. Łukasz Paluch.

Co może wskazywać na wstrząs anafilaktyczny?

Innym z potencjalnie niebezpiecznych efektów poszczepiennych może być wstrząs anafilaktyczny. W tym przypadku, chodzi o pierwsze 15-30 minut od podania preparatu. W związku z tym przyjęło się, że pacjenci po szczepieniu przeciw koronawirusowi pozostają przez mniej więcej taki okres pod obserwacją lekarską, czy nie występują niepokojące objawy. Chodzi w tym przypadku o takie symptomy, jak wysypka, opuchlizna, świszczący oddech. – Powiem szczerze, że może 1-2 proc. kierowanych do nas pacjentów z podejrzeniem alergii na szczepionkę zostało przez nas zdyskwalifikowanych. 98 proc. po konsultacji alergologicznej zostało zaszczepionych. Co więcej, kontaktowaliśmy się później z nimi i okazało się, że przyjęli szczepionkę i obyło się bez znaczących powikłań – stwierdził alergolog, dr Piotr Dąbrowiecki z Wojskowego Instytutu Medycznego.

abczdrowie.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

– W Polskim Ładzie nie znajdujemy oczekiwanych propozycji w zakresie otoczenia prawno-instytucjonalnego dla firm, nie został również poruszony wątek niepewności regulacyjnej stanowiącej w tej chwili kluczową barierę dla inwestycji – ocenił Związek Pracodawców i Przedsiębiorców.

  • ZPP zwraca uwagę na de facto recykling znanych już wcześniej zapowiedzi, w ramach propozycji dla firm, zawartych w „Polskim Ładzie”.
  • Związek pozytywnie ocenił zapowiedź podniesienia kwoty wolnej od opodatkowania PIT do 30 tysięcy złotych oraz waloryzacji II progu podatkowego do poziomu 120 tysięcy złotych, jak i umożliwienia budowy domu o powierzchni do 70 mkw. na zgłoszenie.
  • Wśród negatywnie ocenionych przez ZPP rozwiązań, zawartych w „Polskim Ładzie”, znalazła się „likwidacja umów śmieciowych”, jak i propozycja zmian w zakresie składki zdrowotnej.
  • Zobacz także: „Polski Ład” pod ostrzałem komentarzy. Gorąca dyskusja

– Z punktu widzenia przedsiębiorców Polski Ład nie zawiera przełomowych wartości – podkreślił ZPP. Organizacja wskazała, że przedstawione w „Polskim Ładzie” propozycje dla firm to de facto recykling znanych już wcześniej zapowiedzi i zbiór rozwiązań, nad którymi prace toczą się już od pewnego czasu. – W dziedzinie przedsiębiorczości Polski Ład nie wprowadza zatem żadnych ważniejszych nowości – ocenia ZPP.

Dobre i złe rozwiązania

Związek pochwalił natomiast takie rozwiązania, jak podniesienie kwoty wolnej od opodatkowania PIT do 30 tysięcy złotych oraz waloryzacja II progu podatkowego do poziomu 120 tysięcy złotych. – Są to posunięcia jak najbardziej racjonalne i dostosowujące kwotowe progi do realiów gospodarczych, w których wynagrodzenia rosły systematycznie od lat – podkreślono. – Niestety, rozwiązaniom tym towarzyszy propozycja zmian w zakresie składki zdrowotnej, tj. wprowadzenie modelu jednolitej składki proporcjonalnej do dochodu, o stawce 9 proc., w której nie odliczałoby się od kwoty podatku. W praktyce zatem Polski Ład może doprowadzić do zwiększenia poziomu obciążeń dla części podatników – zaznaczono.

Pozytywnie ZPP odniósł się także do umożliwienia budowy domu o powierzchni do 70 mkw. na zgłoszenie. – Ważne, by przepisy wprowadzające tę zmianę wprost wskazywały, że możliwość budowy w tej procedurze dotyczy również mieszkalnych domów całorocznych – wskazano.

Wśród negatywnie ocenionych przez Związek rozwiązań, zawartych w „Polskim Ładzie”, znalazła się „likwidacja umów śmieciowych”. – Jeśli rozumieć przez nią zrównanie oskładkowania wszystkich rodzajów umów, oznaczać to będzie znaczne ograniczenie elastyczności form zatrudnienia funkcjonujących na rynku pracy. O ile dostrzegamy potrzebę interwencji w zakresie ograniczenia arbitrażu podatkowo-składkowego, o tyle za właściwą jej formę uważalibyśmy powszechne obniżenie klina podatkowego obciążającego wynagrodzenia uzyskiwane z tytułu umów o pracę – ocenił ZPP.

radiomaryja.pl

/

Watchdog Polska przesyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczące partii Wiosna Roberta Biedronia.

Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska podjęło się wykonania zdecydowanego kroku. We wtorek Watchdog złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków Zarządu Krajowego Partii Wiosna Roberta Biedronia. Partii zarzucono nieudostępnienie informacji obywatelom, pomimo, iż miała obowiązek je opublikować.

Na stronie siecobywatelska.pl zamieszczono komunikat w sprawie, wyjaśniający przyczynę złożenia zawiadomienia do prokuratury. "Właśnie przesłaliśmy do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków Zarządu Krajowego Partii Wiosna Roberta Biedronia. Chodzi o czyn wskazany w art. 23 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, czyli nieudostępnienie informacji publicznej mimo ciążącego na podmiocie obowiązku. Dlaczego sięgamy po tak radykalny środek? Ponieważ partia skutecznie uniemożliwia nam dochodzenie naszych praw przed sądem administracyjnym" - napisano w wyjaśnieniu.

Stowarzyszenie opisuje, iż już w marcu 2019 roku wysłało różnym polskim partiom zapytania dotyczące wyciągu z kont bankowych i wydatków. Wiosna Biedronia odpowiedziała na to wezwaniem do "wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego". Partia uważa, iż Stowarzyszenie zażądało informacji przetworzonej, która jeszcze nie została wytworzona. Co więcej, zażądała opłaty za udostępnienie danych.

Nie o to jednak chodzi Watchdog Polska. "Nie odpowiedzieliśmy na wezwanie, stojąc na stanowisku, że wnioskujemy o informację publiczną prostą, bo wyciąg z konta bankowego nie wymaga przetworzenia, chyba że partia zamierzała stworzyć od nowa historię swojego konta" - opisano na stronie Stowarzyszenia. Ostatecznie, otrzymało ono jedynie część danych, tj. rejestry wpłat. Partia Biedronia odmówiła udostępnienia reszty danych, powołując się na przepisy RODO. Stowarzyszenie uznało niepodpisaną decyzję za nieważną, w lipcu 2020 roku składając skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

"Tu zaczynają się schody. Jeśli wysyłamy skargę na decyzję czy bezczynność jakiejś instytucji, robimy to za jej pośrednictwem, ponieważ musi ona załączyć konieczne dokumenty, w tym swoją odpowiedź na skargę. Wiosna tego nie zrobiła, choć długo liczyliśmy na to, że skarga wreszcie trafi do sądu. W końcu, 28 stycznia 2020 r., wysłaliśmy do partii pismo z zapytaniem, czy przekazali tę skargę. Wówczas okazało się, że Wiosna… skargę zgubiła" - opisuje perypetie z partią Biedronia Stowarzyszenie Watchdog Polska. Ponownie wysłano zatem skargę do Wiosny. Ta również nie trafiła do WSA. Partię ukarano grzywną w wysokości 2 tysięcy złotych, lecz mimo to nie wypełniła ona swoich obowiązków. Dlatego sprawa trafiła do prokuratury.

Rzeczpospolita

Lek iwermektyna wykazuje duże, statystycznie istotne, zmniejszenie ryzyka zachorowania na COVID-19 i śmierci z powodu tej choroby. Tak wynika z recenzowanego badania, które opublikowano na łamach „American Journal of Therapeutics”.

Badanie przeprowadzili eksperci z FLCCC Alliance, czyli Front Line COVID-19 Critical Care Alliance. Jest to założona w marcu 2020 organizacja lekarzy i naukowców, której celem jest opracowywanie i stałe udoskonalanie terapii chorych na COVID-19. Iwermektyna to lek przeciwpasożytniczy i przeciwtrądzikowy. Teraz naukowcy zbadali jego skuteczność przeciwko COVID-19.

Już pod koniec ubiegłego roku pojawiały się głosy, że lek ten może być skuteczny przeciw COVID-19. Wówczas Europejska Agencja Leków skrytykowała autorów wstępnego badania nad iwermektyną. Agencja zarzuciła im nieprecyzyjne zaprojektowanie testów klinicznych i stosowanie w czasie eksperymentów dawek leku większych niż te zwyczajowo stosowane u ludzi.

Jednak najnowsze badanie, przeprowadzone przez FLCCC Alliance pokazuje, że lek ten jest skuteczny przeciw COVID-19. Eksperci poinformowali, że iwermektyna wykazuje wysoką skuteczność zarówno w zmniejszaniu ryzyka zachorowania na koronawirusa, jak i w obniżaniu śmiertelności. Co więcej – wskazali, że ten podawany doustnie lek jest skuteczny we wszystkich fazach COVID-19. Dla porównania, jeżeli chodzi np. o amantadynę, to lekarze zalecają jej stosowanie w pierwszej fazie rozwoju choroby, jak najszybciej.

rmf24.pl

/

Trwa eskalacja konfliktu w Strefie Gazy. Izraelska armia zwabiła bojowników Hamasu w śmiertelną pułapkę. Rozpoczęła masowe bombardowanie systemu tuneli. Amerykańscy i arabscy dyplomaci wciąż podejmują próby zakończenia konfliktu.

  • Jak podkreśla dziennik „Bild”, Izrael zwabił bojowników Hamasu w śmiertelną pułapkę.
  • Zamiast spodziewanej ofensywy lądowej, izraelskie lotnictwo, wspierane przez artylerię, rozpoczęło skoordynowane bombardowanie.
  • Nie wiadomo ilu bojowników zginęło w tunelach, ale jest niemal pewne, że był to dotkliwy cios dla tej organizacji.
  • Zobacz także: Bombardowanie Gazy. Straszliwa noc dla Palestyńczyków

W czwartek wieczorem pojawiły się w Izraelu informacje o koncentracji znacznych sił lądowych na granicy ze Strefą Gazy. Izraelscy wojskowi sugerowali, że w każdej chwili piechota, wspierana przez czołgi, może wkroczyć do palestyńskiej enklawy. Dotychczas Izrael w ramach odwetu za ostrzał rakietowy ze Strefy Gazy, choć bardzo intensywne, ograniczał się do ataków z powietrza.

Zwabieni w śmiertelną pułapkę

Dowódcy Hamasu uznali jednak to zagrożenie za realne i polecili swym ludziom zejść do podziemia, czyli gigantycznej sieci tuneli, szykując się na defensywną wojnę partyzancką. To właśnie te ruchy chciały zarejestrować izraelskie siły zbrojne. Izraelczycy mogli zobaczyć, gdzie znajdują się wejścia do tuneli. Ale przede wszystkim, jak podkreśla „Bild”, zwabili Hamas w śmiertelną pułapkę.

Zamiast spodziewanej ofensywy lądowej, izraelskie lotnictwo, wspierane przez artylerię, rozpoczęło skoordynowane bombardowanie. Przez 40 minut w piątek zrzucało bomby na system tuneli. Celem było poważne uszkodzenie strategicznie ważnych tuneli Hamasu. Wiele kilometrów podziemnej sieci zostało zniszczonych. Armia Izraela poinformowała, że na tunele zostało zrzuconych około 450 bomb. Jak podaje „Bild”, nie wiadomo ile osób zginęło w tych tunelach, ale jest niemal pewne, że był to dotkliwy cios dla tej organizacji.

– Nie powtarzaliśmy tego na próżno, że tunele staną się masowymi grobami Hamasu – powiedział rzecznik izraelskiej armii. Przypomniał, że Hamas od wielu lat pracuje nad rozbudową sieci podziemnych tuneli w Strefie Gazy.

Dyplomaci podejmują działania, aby konflikt jak najszybciej się zakończył. W niedzielę odbędzie się posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa ONZ w tej sprawie.

wiadomosci.gazeta.pl, wiadomosci.onet.pl

Zaprezentowany dziś przez PiS program „Polski Ład” jest szeroko komentowany przez polityków, dziennikarzy i publicystów. Jedni zwracają uwagę na słuszne pomysły, inni znajdują powody do krytyki.

  • „Polski Ład” zbiera pochwały i krytykę. W artykule wybrane komentarze, które pojawiły się w przestrzeni publicznej.
  • Obejrzałem od początku do końca, usłyszałem wiele sensownych pomysłów i wiele groźnych – napisał Szymon Hołownia. Więcej konkretów stwierdzali przedstawiciele Konfederacji. – Drugi próg podatkowy będzie podwyższony do 125 tys. złotych. To akurat można poprzeć – napisał poseł Artur Dziambor. Ile jeszcze tych kłamstw usłyszymy? Megalomania kłamców, czyli cały PiS! – skomentował z kolei Michał Szczerba, poseł Koalicji Obywatelskiej.
  • Widzę, że politycy KO odpalają starą dobrą narrację, czyli polskie rodziny nie pracują i żyją z zasiłków i 500+ – napisała Wioleta Kamińska, wiceprezes Stowarzyszenia Patriotyzm i Wolność.
  • 9 proc. liniowej składki zdrowotnej bez względu na rodzaj i formę pracy może oznaczać gigantyczną podwyżkę dla części prowadzących działalność gospodarczą – zwrócił z kolei uwagę dziennikarz Michał Szułdrzyński.
  • Zobacz także: Morawiecki: „Polski Ład” jest po to, żebyśmy wrócili na szybką ścieżkę odbudowy [WIDEO]

Dokument programowy PiS pod nazwą „Polski Ład” liczy sobie 132 strony. Zawiera w sobie mnóstwo rozmaitego rodzaju zapowiedzi. Równie wiele jest komentarzy, oceniających obietnice rządzących. Politycy i sympatycy PiS ruszyli do zachwalania nowych planów obozu rządzącego.

Pochwały i krytyka

Głos zabierają też przedstawiciele opozycji. – Obejrzałem od początku do końca, usłyszałem wiele sensownych pomysłów i wiele groźnych – napisał Szymon Hołownia. – Na prezentacji #PolskiŁad dużo o tym, że kwota wolna wzrośnie, a milczenie o tym, że ma to być to sfinansowane ze zniesienia odliczenia składki zdrowotnej – wskazał z kolei mec. Michał Wawer, skarbnik Konfederacji. – To nie obniżka podatków, tylko mydlenie oczu i przekładanie z kieszeni do kieszeni – podkreślił.

– Drugi próg podatkowy będzie podwyższony do 125 tys. złotych. To akurat można poprzeć, od dawna mówię o tym, że obecny, tak niski próg, sprawia, że podatek dla „bogatych” płacony jest przez tych, którzy są w Polsce klasą średnią – zaznaczył z kolei poseł Artur Dziambor z Konfederacji. To nie jedyny punkt z programu „Polski Ład”, który byłby w stanie poprzeć. – Zapowiedź podniesienia kwoty wolnej od podatku oceniam pozytywnie. Jeżeli będzie to bezwarunkowa kwota wolna dla każdego Polaka, bez żadnych kruczków, wykluczeń, progresji i innych takich to będzie można to poprzeć. Zobaczymy – napisał.

– Bilion na inwestycje, zardzewiała stępka, rozbierana elektrownia w Ostrołęce, łąka w Baranowie, drewniane domy, polskie szwalnie, milion samochód elektrycznych, sto tysięcy mieszkań plus… Ile jeszcze tych kłamstw usłyszymy? Megalomania kłamców, czyli cały PiS! – skomentował z kolei Michał Szczerba, poseł Koalicji Obywatelskiej.

– PO idzie w kierunku poniżej 10% i intelektualnie jedyne co przedstawia to porachunki personalne oraz spotkania na leżaczkach z paletami. ZP? Wielki program rozwojowy-od obniżenia II progu, kwoty wolnej, wielowymiarowych inwestycji po bezpieczeństwo. Nokaut! – napisał natomiast z entuzjazmem europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki.

Nagle znalazły się pieniądze?

– Dopóki emerytura bez podatku była hasłem PSL, PiS stał na stanowisku, że nie ma na nią pieniędzy. Nagle, po tak ciężkim gospodarczo czasie pandemii, znalazły się? – zastanawiał się Przemysław Grabowski, działacz PSL, prezes stworzonego przy tej partii think-tanku Forum Myśli Społecznej.

– Skoro będzie można budować dom 70m2 bez zezwolenia to dlaczego nie 100m2? Zróżnicowanie prawa budowlanego w zależności od powierzchni to dyskryminacja rodzin wielodzietnych, które potrzebują nieco większego domu – zaznaczył natomiast były kandydat na prezydenta RP, poseł Krzysztof Bosak z Konfederacji.

Z kolei na wyważony, ogólny komentarz zdecydował się przewodniczący Klubu Parlamentarnego Lewica, Krzysztof Gawkowski. – Część propozycji z #NowyŁad brzmi dobrze, część fatalnie. Ale na razie to tylko hasła i obietnice. Czekamy na projekty ustaw – stwierdził. – Czeka nas olbrzymia praca w parlamencie – poprawiać te, które się da. Blokować te, których poprawić się nie da. Dla opozycji to egzamin politycznej dojrzałości – podkreślił.

Szeroki wachlarz opinii

Z nie mniejszym zaangażowaniem, co politycy, do dyskusji o programie „Polski Ład” włączają się dziennikarze, publicyści, czy działacze społeczni. Wioleta Kamińska, wiceprezes Stowarzyszenia Patriotyzm i Wolność, skrytykowała narrację Koalicji Obywatelskiej wobec nowego programu. – Widzę, że politycy KO odpalają starą dobrą narrację, czyli polskie rodziny nie pracują i żyją z zasiłków i 500+ – napisała. – Dziś dowiedziałam się od opozycji, że Polacy po to mają dzieci, aby nie pracować – dodała.

Swoje wątpliwości w kwestii przedstawionych w programie „Polski Ład” rozwiązań dla służby zdrowia przedstawił choćby dziennikarz Patryk Słowik. – Czas oczekiwania na wykonanie prostego zabiegu chirurgicznego w szpitalu wojewódzkim w dużym mieście wynosi 13-14 mies. Kluczowe pytanie odnośnie do składki zdrowotnej 9 proc. brzmi: dzięki podwyżce skróci się czas oczekiwania czy dzięki podwyżce będzie na inne wydatki socjalne? – napisał.

„Polski Ład” zelektryzuje polską debatę publiczną na dłużej?

/

Ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki zainaugurował we wtorek ukraińską edycję projektu „Polska Półka”. W jego ramach do 26 bibliotek trafi łącznie ponad 1 tys. 200 książek polskich autorów. Projekt ma na celu dotarcie z literaturą polską do czytelnika – obcojęzycznego i polskiego – w różnych krajach świata.

  • Na Ukrainie do 26 bibliotek trafi łącznie ponad 1 tys. 200 książek polskich autorów.
  • Jaworski: W przypadku Ukrainy istotny jest dla nas fakt, że rodzima literatura trafi tu także do polskiej mniejszości.
  • Ukraina jest trzecim krajem, w którym Instytut Książki wdraża projekt we współpracy z polską dyplomacją i miejscowymi partnerami społecznymi i samorządowymi.
  • Zobacz także: Intensywne ulewy nawiedziły Śląsk. Kolejne burze prognozowane na wschodzie Polski

Ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki w trakcie wizyty w Chersońskiej Obwodowej Uniwersalnej Naukowej Bibliotece zainaugurował we wtorek ukraińską edycję projektu „Polska Półka”. Poinformował o tym na swoim Twitterze Instytut Książki (IK).

Jak wyjaśniono, w jego ramach do 26 bibliotek trafi łącznie ponad 1 tys. 200 książek polskich autorów. Zarówno w języku polskim, jak i w przekładzie na język ukraiński. – Projekt zakłada stworzenie dostępu do polskiej literatury w publicznych ukraińskich bibliotekach – czytamy na stronie IK. Przypomniano, że misją IK jest m.in. upowszechnianie polskiej literatury w świecie.

Polska literatura w różnych krajach świata

– Projekt „Polska Półka” ma w tym dziele szczególne znaczenie, bo polska książka za pośrednictwem sieci bibliotek ma szansę skutecznie dotrzeć do zagranicznych czytelników w ich lokalnych środowiskach. Dodatkowo, w przypadku Ukrainy istotny jest dla nas fakt, że rodzima literatura trafi tu także do polskiej mniejszości i osób z polskimi korzeniami oraz tych, które uczą się naszego języka czy w inny sposób poszukują kontaktu z polską kulturą – powiedział dyrektor IK Dariusz Jaworski, cytowany w informacji.

Wyjaśniono, że do udziału w przedsięwzięciu organizatorzy zaprosili 26 bibliotek z różnych regionów Ukrainy. W każdej z nich będzie odrębna, oznaczona półka z książkami polskich autorów. Tam, gdzie z przyczyn organizacyjnych nie jest to możliwe, zostanie wydzielona specjalna sekcja w katalogu elektronicznym.

Na stronie IK można przeczytać, że pośród książek bezpłatnie przekazanych placówkom znalazł się wybór przekładów na język ukraiński polskich książek. Jest to literatura klasyczna i współczesna dla dorosłych i młodzieży. Są również książki w języku polskim promowane przez IK w aktualnym wydaniu katalogu „New Books from Poland”.

Projekt „Polska Półka” został zainicjowany w 2017 r. w Wielkiej Brytanii. Ma na celu dotarcie z literaturą polską do czytelnika. Zarówno obcojęzycznego, jak i polskiego – w różnych krajach świata. Zamiarem jest również propagowanie wiedzy o Polsce, polskiej kulturze i historii, a także kształtowanie pozytywnego wizerunku Polski.

Przypomniano, że w 2019 r. „polskie półki” pojawiły się w bibliotekach na nowojorskim Brooklynie i w Filadelfii. Ukraina jest trzecim krajem, w którym IK wdraża projekt we współpracy z polską dyplomacją i miejscowymi partnerami społecznymi i samorządowymi.

radiomaryja.pl

– Powrót do świata normalności nie odbędzie się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Potrzebny jest plan i zdolność do jego realizacji. Zasadniczym celem naszego Polskiego Ładu jest to, żebyśmy wrócili na szybką ścieżkę odbudowy. Musimy wytyczyć nową drogą. To droga nowoczesności oparta o tradycję, przebudowa programów społecznych i systemu gospodarczego – powiedział premier Morawiecki, prezentując program „Polski Ład”.

  • Premier Mateusz Morawiecki wymienił pięć filarów programu „Polski Ład”. Pierwszy to służba zdrowia. Drugi to bardziej sprawiedliwy system podatkowy. Trzeci to emerytura do 2,5 tys. zł bez podatku i wsparcie seniorów. Czwarty to polityka mieszkaniowa. Piątym filarem są inwestycje.
  • Po raz pierwszy mamy szansę, żeby średnia polska rodzina żyła za kilka, kilkanaście lat na poziomie bogatych państw Europy. Ten cel jest w zasięgu ręki – podkreślił.
  • Zobacz także: Kaczyński zapowiada „Polski Ład”. „Likwidujemy szkodliwy, niesprawiedliwy system” [WIDEO]

– Polska odnosi rekordy jak ten w eksporcie i produkcji przemysłowej. Polska ma najniższe bezrobocie w UE. To był nasz cel w tej pandemii i to się udało – chwalił się premier na początku swojego wystąpienia. Następnie Morawiecki przeszedł do wymieniania kolejnych obietnic zawartych w programie „Polski Ład”. – Po raz pierwszy mamy szansę, żeby średnia polska rodzina żyła za kilka, kilkanaście lat na poziomie bogatych państw Europy. Ten cel jest w zasięgu ręki – podkreślił.

Morawiecki stwierdził, że „Polski Ład” ma pięć filarów. Pierwszy to służba zdrowia. Drugi to bardziej sprawiedliwy system podatkowy. Trzeci to emerytura do 2,5 tys. zł bez podatku i wsparcie seniorów. Czwarty to polityka mieszkaniowa. Piątym filarem są inwestycje.

Morawiecki z szeregiem obietnic

Wśród pomysłów na naprawę służby zdrowia, premier wymienił plan darmowej profilaktyki 40+, usprawnienia nocnej pomocy lekarskiej, stworzenia centrum obsługi pacjenta oraz zniesienia limitów u specjalistów. – Nowe źródło finansowania służby zdrowia ze składki liniowej bez możliwości odpisania od podatku – zapowiedział Morawiecki.

– Rodziny są w sercu PiS. Aby dać temu jeszcze większy wyraz wsparcia, za radą wszystkich specjalistów zdecydowaliśmy się, aby wesprzeć rodziców w pierwszym okresie po urodzeniu dziecka. Pierwsze trzy lata to okres, kiedy młodzi ludzie potrzebują wsparcia. Oprócz 500 plus i 300 plus dodajemy komponent – Rodzinny Kapitał Opiekuńczy. To 12 tys. zł na drugie, trzecie i kolejne dzieci. Do wykorzystania elastycznego pomiędzy 12 a 36 miesiącem życia – podkreślił premier. Zaznaczył też dużą wagę polityki mieszkaniowej. – Dom rodzinny to nie może być luksus, to ciągle marzenia polskich rodzin. Zdecydowaliśmy się na rewolucję – stwierdził. – Przebudowaliśmy program mieszkaniowy. Będzie państwowa gwarancja wkładu własnego do wysokości 100 tys. zł przy zakupie mieszkania, a w przypadku drugiego i kolejnego dziecka – umorzenie zaciągniętego kredytu do poziomu 150 tys. zł – poinformował.

Szef rządu zapowiedział wielki program inwestycyjny. – Powstanie Fundusz Inwestycji – 650 mld zł w ciągu 5-7 lat – poinformował. Powstać ma 2,5 tys. nowych km dróg i autostrad do 2030 r.

rmf24.pl, money.pl, se.pl, onet.pl

Strzykawka ze szczepionką.

Strzykawka ze szczepionką. / pixabay.com

– Jest to wyłącznie straszenie ludzi, dlatego, że nie zdają sobie sprawy, że jest to bezpodstawne – India Kot, blogerka „Skręcamy w prawo” na kanale Media Narodowe. Gość odniosła się do ograniczeń dla osób niezaszczepionych.

Prof. Miłosz Parczewski, doradca premiera do spraw pandemii, zaproponował kilka ograniczeń dla osób niezaszczepionych. Mówił m.in. o wprowadzeniu godziny policyjnej czy zakazie przemieszczania się między województwami. – To nie pierwszy raz, kiedy ktoś z doradców obozu rządzącego rzucił tak bezprawnym tekstem, ponieważ nie wyobrażam sobie, w jaki sposób miałoby to być wprowadzone. Jest to wyłącznie straszenie ludzi, dlatego, że nie zdają sobie sprawy, że jest to bezpodstawne. Wierzą w takie rzeczy i później czują presję, że muszą się zaszczepić – powiedziała India Kot.

Gość dodała, że społeczeństwo manipuluje się strachem, a nie daje się żadnej wiedzy i wyboru. – Jeżeli robimy coś dla dobra ludzi, a społeczeństwo nie chce tego robić, to po pierwsze ma jakieś powody, a po drugie może należy im to po prostu wytłumaczyć. Wprowadzić jakąś debatę do mediów, żeby rzeczywiście móc ocenić tę sytuację – dodała Kot.

„Czwarta fala obostrzeń”

Blogerka zaznaczyła, że samo zaszczepienie nie zakończy pandemii. – Jeżeli naprawdę chodziłoby o to, żeby zaszczepić nas wszystkich, to przykładowo rządzący skupiliby się na szczepieniu ludzi, a nie na pobocznych tematach i sianiu paniki.

– Nie wiem, w którym momencie cokolwiek przymusowego dobrze zdziałało i nie rozumiem, dlaczego ludzie na własne życzenie odbierają sobie wolność. I to się tyczy nie tylko spraw covidowych, ale też ekologii i wszystkich głośnych tematów ważnych dla społeczeństwa – zaznaczyła India Kot.

Gość dodała, że czwarta fala koronawirusa będzie nawet, jeśli się zaszczepimy i nazwała ją „czwartą falą obostrzeń”. Nie ma co się łudzić, że gospodarka odmrozi się na dobre. India Kot zaznaczyła, że czeka nas jeszcze wiele fali, na pewno lockdown, powrót do maseczek i zamknięcie całej gospodarki.

Posłowie Konfederacji, m.in. Jakub Kulesza.

/ fot. YT/Konfederacja

W piątek w Lublinie odbyła się konferencja prasowa z udziałem posła Jakuba Kuleszy z Konfederacji. Polityk skomentował poczynania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wobec matek prowadzących działalność gospodarczą. – Te metody są mafijne – powiedział poseł.

Kobiety ciągane są po sądach, tylko dlatego, że skorzystały z możliwości pobierania wyższych świadczeń ZUS. Tą sprawą już od dłuższego czasu zajmuje się poseł Jakub Kulesza. Polityk Konfederacji zaznacza, że są to skandaliczne działania urzędników ZUS-u, którzy składają zawiadomienia o popełnienie przestępstwa wobec matek prowadzących działalność gospodarczą.

Kulesza: Haniebne działania ZUS

– ZUS działa jak zorganizowana grupa przestępcza. Te metody są mafijne. Ustawa jest bardzo prosta, ustawa mówi o tym, że podstawę wymiaru płacenia składek ustala sam przedsiębiorca i ma do tego wolną rękę i może ustalić sobie tę podstawę od 60% średniego wynagrodzenia do 250% średniego wynagrodzenia. Zakład Ubezpieczeń Społecznych sam nakłania do płacenia wyższych składek, obiecując wyższe świadczenia między innymi świadczenia macierzyńskim. Tymczasem ZUS zgadzając się na pobieranie wyższych składek, wypłacając później te świadczenia, po latach dochodzi do wniosku, że będzie po prostu ograbiał matki, które zdecydowały się na i prowadzenie działalności gospodarczej i na macierzyństwo. To jest działanie haniebne, a dodatkowa forma represji wobec osób, które przegrały w sądzie, składanie zawiadomienia do prokuratury, jest już szczytem bezczelności ze strony urzędników – powiedział wczoraj w Lublinie poseł.

Kulesza zapowiedział złożenie zawiadomienia przeciwko ZUS do Najwyższej Izby Kontroli. – Jeżeli urzędnicy nie wycofają tych zawiadomień do prokuratury, to ja deklaruję, że w każdej sprawie, w której ZUS przegrał z kobietą przedsiębiorcą, będę składał zawiadomienia do prokuratury na urzędników ZUS-u, bo to oni odpowiadają za wyłudzenia, za zastraszanie i za nękanie obywateli – dodał Jakub Kulesza.

Stanowisko ZUS

Swoje stanowisko w tej sprawie przedstawiła Małgorzata Korba z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie. – Sprawę, do której na konferencji odniósł się pan poseł, zweryfikował sąd, ponieważ ubezpieczona odwołała się od decyzji ZUS. Sąd pierwszej instancji i sąd apelacyjny podtrzymały decyzję Zakładu. Sądy podkreśliły, że działalność gospodarcza została instrumentalnie wykorzystana do zgłoszenia wysokiej podstawy wymiaru składek z zamiarem uzyskania wysokich(…) świadczeń z ubezpieczenia społecznego – powiedziała.

lublin112.pl

Palestyna, ostrzał izraelski

Palestyna, ostrzał izraelski / Fot. Twitter/ Palestinian Press Agency

Trwa eskalacja konfliktu w Strefie Gazy. Izraelska armia zwabiła bojowników Hamasu w śmiertelną pułapkę. Rozpoczęła masowe bombardowanie systemu tuneli. Amerykańscy i arabscy dyplomaci wciąż podejmują próby zakończenia konfliktu.

  • Jak podkreśla dziennik „Bild”, Izrael zwabił bojowników Hamasu w śmiertelną pułapkę.
  • Zamiast spodziewanej ofensywy lądowej, izraelskie lotnictwo, wspierane przez artylerię, rozpoczęło skoordynowane bombardowanie.
  • Nie wiadomo ilu bojowników zginęło w tunelach, ale jest niemal pewne, że był to dotkliwy cios dla tej organizacji.
  • Zobacz także: Bombardowanie Gazy. Straszliwa noc dla Palestyńczyków

W czwartek wieczorem pojawiły się w Izraelu informacje o koncentracji znacznych sił lądowych na granicy ze Strefą Gazy. Izraelscy wojskowi sugerowali, że w każdej chwili piechota, wspierana przez czołgi, może wkroczyć do palestyńskiej enklawy. Dotychczas Izrael w ramach odwetu za ostrzał rakietowy ze Strefy Gazy, choć bardzo intensywne, ograniczał się do ataków z powietrza.

Zwabieni w śmiertelną pułapkę

Dowódcy Hamasu uznali jednak to zagrożenie za realne i polecili swym ludziom zejść do podziemia, czyli gigantycznej sieci tuneli, szykując się na defensywną wojnę partyzancką. To właśnie te ruchy chciały zarejestrować izraelskie siły zbrojne. Izraelczycy mogli zobaczyć, gdzie znajdują się wejścia do tuneli. Ale przede wszystkim, jak podkreśla „Bild”, zwabili Hamas w śmiertelną pułapkę.

Zamiast spodziewanej ofensywy lądowej, izraelskie lotnictwo, wspierane przez artylerię, rozpoczęło skoordynowane bombardowanie. Przez 40 minut w piątek zrzucało bomby na system tuneli. Celem było poważne uszkodzenie strategicznie ważnych tuneli Hamasu. Wiele kilometrów podziemnej sieci zostało zniszczonych. Armia Izraela poinformowała, że na tunele zostało zrzuconych około 450 bomb. Jak podaje „Bild”, nie wiadomo ile osób zginęło w tych tunelach, ale jest niemal pewne, że był to dotkliwy cios dla tej organizacji.

– Nie powtarzaliśmy tego na próżno, że tunele staną się masowymi grobami Hamasu – powiedział rzecznik izraelskiej armii. Przypomniał, że Hamas od wielu lat pracuje nad rozbudową sieci podziemnych tuneli w Strefie Gazy.

Dyplomaci podejmują działania, aby konflikt jak najszybciej się zakończył. W niedzielę odbędzie się posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa ONZ w tej sprawie.

wiadomosci.gazeta.pl, wiadomosci.onet.pl