policja

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Legnicka policja zatrzymała 38-letniego mężczyznę, za czynną napaść na funkcjonariusza.
  • W trakcie jednego z patroli, policjanci zatrzymali się obok napastnika z pytaniem o udzielenie pomocy.
  • Jednakże zatrzymany rzucił się nożem na jednego z funkcjonariuszy, gdy ten uchylił szybę radiowozu.
  • W toku zatrzymania, okazało się, że mężczyzna znany jest policji z Legnicy.
  • Wcześniej wielokrotnie był zatrzymywany za jazdę pojazdem pod wpływem narkotyków.
  • Zobacz także: Dymisja szefa Agencji Wywiadu. Piotr Krawczyk odszedł “ze względów osobistych”

W czasie standardowego patrolu policjanci zauważyli w centrum Legnicy dziwnie zachowującego się mężczyznę. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić co mu dolega, aby upewnić się czy nie potrzebuje czasem pomocy. Jeden z policjantów opuścił szybę i w tym samym momencie został zaatakowany przez napastnika.

Dzięki refleksowi uniknął on poważnych skutków ataku. Mężczyzna został bardzo szybko obezwładniony. Jak się później okazało, był on znany funkcjonariuszom z wcześniejszych interwencji. Był on już kilkukrotnie zatrzymywany za jazdę samochodem pod wpływem narkotyków.

Za czynną napaść na policjanta 38-latkowi grozi teraz do 10 lat więzienia. Decyzję, czy zostanie on aresztowany na trzy miesiące, podejmie sąd.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Komisja Europejska

Charków, Ukraina / fot. PAP/EPA/SERGEY KOZLOV Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Międzynarodowa organizacja Amnesty International wydała zaskakujący jak na ich standardy raport ws. wojny na Ukrainie.
  • Działacze badali przede wszystkim przypadki śmierci cywilów oraz położenia wojsk rosyjskich i ukraińskich.
  • W dokumencie wskazano, że Ukraińcy wykorzystywali ośrodki cywilne do ukrywania swoich sprzętów.
  • Sekretarz generalna Agnes Callamard potępiła zasłanianie się budynkami cywilnymi przez ukraińskich żołnierzy.
  • Potwierdzono również, że Rosjanie nieprzypadkowo strzelali w miejsca publiczne doprowadzając do śmierci niewinnych ludzi.
  • Potępiono również stosowanie przez Rosjan broni kasetowych, które są bardzo groźne dla ludzi.
  • Zobacz także: Naczelna Izba Lekarska postuluje utworzenie rejestru błędów medycznych

W dokumencie stwierdzono, że taktyka wojsk Ukrainy narusza międzynarodowe prawo humanitarne, poprzez zmienianie celów cywilnych w wojskowe. Rezultatem tego są uderzenia armii rosyjskiej na te obiekty, zniszczenie infrastruktury mieszkalnej i śmierć cywilów, co z kolei stanowi zbrodnię wojenną strony rosyjskiej.

Raport Amnesty International bazuje się na danych satelitarnych, relacjach świadków oraz obserwacji badaczy organizacji pozarządowej. Materiały zgromadzono pomiędzy kwietniem a lipcem w rejonie Charkowa, Mikołajewa oraz w Donbasie. Stwierdzono, że w 19 miastach i wsiach żołnierze armii ukraińskiej wykorzystywali budynki cywilne do działań o charakterze militarnym. Ustalono m.in., że prowadzili ostrzał z zaludnionych miejsc.

W raporcie wskazano, że większość obszarów mieszkalnych, w których ulokowali się żołnierze, znajdowała się kilometry od linii frontu. Stwierdzono ponadto, że dostępne były alternatywy, które nie zagrażałyby bezpieczeństwu cywilów. Ukraińska armia nie podjęła wszelkich możliwych kroków, które pozwoliłby na ewakuację ludności cywilnej.

Amnesty International potępiło Ukrainę

Raport zawiera m.in. informacje o wykorzystywaniu przez ukraińskich żołnierzy lokalizacji w 22 szkołach i pięciu obiektach medycznych. Jako przykład wskazano laboratorium medyczne na przedmieściach Charkowa, w którym Ukraińcy zorganizowali bazę wojskową. 28 kwietnia w wyniku rosyjskiego ataku rannych miało zostać dwóch pracowników laboratorium.

Znajdowanie się w pozycji obronnej, nie zwalnia sił ukraińskich z przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego. Wojsko nigdy nie powinno wykorzystywać szpitali do działań wojskowych

– oceniła sekretarz generalna Amnesty International Agnes Callamard.

Międzynarodowe prawo humanitarne nakazuje walczącym ze sobą stronom, aby te w jak największym stopniu unikały potyczek w obszarach zamieszkałych, a także zakazuje się ukrywanie sprzętu wojskowego w okolicach budynków cywilnych. Wymaga się natomiast zabezpieczenia cywilów przed atakami wrogich oddziałów i umożliwienie im ewakuacji.

Czytaj więcej: Co się naprawdę stało w Ołeniwce? Rosja i Ukraina oskarżyły się nawzajem

Rosyjskie zbrodnie wojenne

Organizacja wyraźnie zaznacza, że stosowana przez ukraińską armię praktyka umieszczania wojsk na zaludnionych terenach, w żaden sposób nie usprawiedliwia licznych, rosyjskich nalotów. Wskazuje przy tym, że w części ataków Rosjanie stosują zakazaną amunicję kasetową. Tak było np. w lipcu, kiedy rosyjska artyleria ostrzeliwała cele cywilne w Mikołajewie.

Amnesty International informuje również, że dysponuje dowodami na to, że wojska rosyjskie popełniają zbrodnie wojenne uderzając na cele cywilne również w miejscach, w których nie przebywają ukraińscy żołnierze.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Japoński minister obrony Nobuo Kishi przekazał w czwartek, że do japońskiej wyłącznej strefy ekonomicznej na morzu wpadło 5 pocisków balistycznych.
  • Zostały one wystrzelone z Chin kontynentalnych w ramach zapowiedzianych wcześniej manewrów wojskowych z użyciem ostrej amunicji.
  • Wyłączna strefa ekonomiczna rozciąga się nawet do 370 km od zewnętrznych granic japońskich wód terytorialnych.
  • Zobacz także: USA: Senat za akcesją Finlandii i Szwecji do NATO z głosami 95:1

Pięć pocisków balistycznych wystrzelonych przez Chiny uderzyło na terytorium naszej wyłącznej strefy ekonomicznej na morzu

– przekazał japoński minister obrony Nobuo Kishi.

W związku z chińskim ostrzałem Japonia złożyła protest drogą dyplomatyczną.

Wyłączna strefa ekonomiczna Japonii rozciąga się ok. 370 km od zewnętrznych granic japońskich wód terytorialnych. W przeszłości na ten teren spadały już północnokoreańskie pociski rakietowe.

Chiny rozpoczęły w czwartek największe w historii manewry w Cieśninie Tajwańskiej, dwa dni po wizycie przewodniczącej amerykańskiej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi na Tajwanie, najwyższego rangą przedstawiciela władz USA, jaki odwiedził wyspę w ciągu ostatnich 25 lat. Ministerstwo obrony w Tajpej podało, że siły ChRL wystrzeliły 11 pocisków balistycznych w bliskiej odległości od Tajwanu. Manewry wojsk ChRL mają potrwać do poniedziałku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

nczas.com

Fabryki w Polsce - PGNiG

PGNiG / Fot. https://www.youtube.com/watch?v=nvVt8F0wilY

  • Polskie Górnictwo Naftowe i Gazowe poinformowało w czwartek o ogromnym odkryciu pod Poznaniem.
  • W odwiertach w Sierosławiu, które prowadzono od kwietnia b.r ustalono, że pod ziemią może znajdować się, aż 650 mln m sześciennych gazu.
  • Ten drogocenny obecnie surowiec ma być wkrótce wydobywany.
  • Prezes PGNiG Iwona Waksmundzka-Olejniczak podkreśliłą, że nadal będą prowadzone odwierty badawcze w nowych miejscach.
  • Zobacz także: Czemu demokratka Pelosi podłożyła Bidenowi świnię, wizytując Tajwan? [OPINIA]

Przełomowe odkrycie PGNiG

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo poinformowało o sprawie w czwartek w oficjalnym komunikacie. Prezes spółki państwowej Iwona Waksmundzka-Olejniczak zapewniła, że w dalszym ciągu będą prowadzone odwierty badawcze, aby odkryć nowe źródła.

Wydobycie krajowe to jeden z filarów bezpieczeństwa dostaw gazu dla polskich odbiorców. Systematycznie prowadzimy poszukiwania nowych złóż oraz inwestujemy w zagospodarowanie już rozpoznanych zasobów, aby utrzymać produkcję gazu na stabilnym poziomie. Efektem tych działań jest m.in. odkrycie złoża Sierosław w Wielkopolsce, zawierającego około 650 mln metrów sześciennych gazu ziemnego

– poinformowała prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Iwona Waksmundzka-Olejniczak.

W konsekwencji odkrycia złoża Sierosław PGNiG planuje dalsze prace poszukiwawcze na tym obszarze. W przypadku odkrycia kolejnych złóż ich eksploatacja będzie mieć korzystny wpływ nie tylko na możliwość zabezpieczenia dostaw gazu, ale także na kondycję finansową samorządów, na terenie których znajdują się zasoby ropy i gazu.

Czytaj więcej: Hakerzy zapowiadają ujawnienie powiązań polskich firm z Rosją

Prace nad odwiertem w Sierosławiu

Złoże Sierosław znajduje się w utworach geologicznych czerwonego spągowca, które od kilku lat stanowią jeden z głównych obszarów działalności poszukiwawczej PGNiG w zachodniej Polsce. Lokalizacja została wytypowana w oparciu o analizę wyników badań geofizycznych zrealizowanych metodą trójwymiarowego zdjęcia sejsmicznego. Otwór był wiercony od kwietnia do czerwca 2022 roku, po czym wykonano test produkcyjny, który potwierdził opłacalność eksploatacji nowo odkrytych zasobów.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo jest obecne na warszawskiej giełdzie od 2005 roku. Grupa zajmuje się wydobyciem gazu ziemnego i ropy naftowej w kraju, importem gazu ziemnego do Polski, magazynowaniem gazu w podziemnych magazynach, dystrybucją paliw gazowych, a także zagospodarowaniem złóż gazu ziemnego i ropy naftowej oraz świadczeniem usług geologicznych, geofizycznych i poszukiwawczych w Polsce i za granicą.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, isbnews.pl

Papież Franciszek

Papież Franciszek / Fot. PAP/EPA/CIRO FUSCO Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W połowie września w stolicy Kazachstanu odbędzie się VII Kongres Przywódców Światowych Religii Tradycyjnych.
  • Na to wydarzenie przybędzie z pewnością papież Franciszek, który ostatnio pomimo problemów z kolanem udał się do Kanady.
  • Gazeta “The Astana Times” informuje, że do Nur-Sułtanu przybędzie również patriarcha Moskwy Cyryl I.
  • Od początku wojny na Ukrainie, jasno wyraził swoje poparcie dla działań zbrojnych kontynuując propagandę Kremla.
  • Zobacz także: Poseł Lewicy przeciwko religii w szkołach. Mocna riposta księdza

W czwartek kazachska gazeta “The Astana Times” przewodniczący Nazarbajewskiego Centrum Rozwoju Dialogu Międzyreligijnego i Międzycywilizacyjnego Kazachstanu Bułat Sarsenbajew potwierdził przybycie w połowie września papieża Franciszka, a także udział patriarchy Moskwy Cyryla.

Instytucja Sarsenbajewa organizuje wówczas VII Kongres Przywódców Światowych Religii Tradycyjnych, który odbędzie się w Nur-Sułtanie.

Czytaj więcej: Archidiecezja waszyngtońska przyjmuje darowizny w kryptowalutach

Spotkanie Franciszka i Cyryla?

Sarsenbajew, zapytany o gości, którzy potwierdzili swój udział we wrześniowym wydarzeniu, powiedział, że w tym roku spodziewa się przyjąć prawie 100 delegacji z 60 krajów, w tym przedstawicieli islamu, chrześcijaństwa, judaizmu, szintoizmu, buddyzmu, zoroastryzmu, hinduizmu i innych religii.

W kongresie planują wziąć udział zwierzchnik Kościoła katolickiego papież Franciszek, patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl, wielki imam Al-Azharu Ahmed Mohamed Ahmed El-Tayeb, prawosławny patriarcha Jerozolimy Teofil III oraz delegacje czołowych organizacji religijnych i międzynarodowych ze Stanów Zjednoczonych, Europy i Azji. Spodziewamy się również akredytacji ponad 100 przedstawicieli międzynarodowych mediów na to wydarzenie

– przekazał “The Astana Times”.

Obserwatorzy uważają, że w dniach 13-15 września może dojść do spotkania papieża Franciszka z zwierzchnikiem Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego patriarchą Cyrylem. Niemniej, wiadomości nie zostały jeszcze potwierdzone przez żadną ze stron. Gdyby doszło do rozmowy, na pewno dotyczyłaby głównie rosyjskiej agresji militarnej na ukraińskie terytorium państwowe, którą Cyryl popiera.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Lekarz-kardiolog Robert Ryczek poradził jak należy walczyć z upałami oraz chronić się przed słońcem.
  • Wskazał, że przede wszystkim należy unikać wyjścia na zewnątrz między 11:00 a 15:00.
  • Co dość zaskakujące, odradza on spożywanie napojów schłodzonych, które są gorzej przyswajane przez ludzki organizm.
  • Zaapelował, aby starannie dbać o seniorów oraz dopominać się o częste spożywanie wody.
  • Zobacz także: Starcia między Armenią a Azerbejdżanem. Są ofiary

Podczas upalnych dni należy unikać przebywania na słońcu w godzinach południowych, czyli pomiędzy godziną 11:00 a 15:00.

Jeżeli koniecznie musimy wyjść z domu, to pamiętajmy o zakrywaniu głowy i zabraniu ze sobą wody

– powiedział Robert Ryczek.

Jego zdaniem nawadnianie organizmu podczas wysokich temperatur jest kluczowe.

Przy czym temperatura wody powinna być zbliżona do temperatury naszego ciała. Organizm lepiej poradzi sobie z upałem i szybciej się nawodni, jeżeli woda będzie letnia. Jednym słowem nie należy pić zimnej wody, bo więcej z tego szkody niż pożytku

– wyjaśnił kardiolog ze szpitala Wojskowego Instytutu Medycznego w Legionowie.

Jedynym sposobem, w jaki sposób nasz organizm pozbywa się ciepła, jest pocenie się, dlatego picie wody i uzupełnianie jej w organizmie jest istotne.

W bardzo upalne dni pijmy zdecydowanie więcej wody niż na co dzień. Mogą to być nawet dwa, trzy litry

– podkreślił lekarz.

Czytaj więcej: Starcia między Armenią a Azerbejdżanem. Są ofiary

Troska o seniorów

Robert Ryczek zaapelował też, aby podczas upałów pamiętać o seniorach.

Osoby starsze z natury rzeczy mają słabsze pragnienie i szybciej się odwadniają, dlatego przypominajmy im o piciu wody i o unikaniu słońca, bo mogą szybko się przegrzać, dostać udaru cieplnego i tragedia gotowa

– przypomniał.

Do głównych objawów udaru cieplnego zaliczane są zawroty i bóle głowy, gorączka, dreszcze, przyśpieszone tętno.

Jeżeli te objawy się utrzymują, a dodatkowo pojawiają się wymioty i apatia, to koniecznie należy zasięgnąć porady lekarza. Dlatego unikajmy słońca podczas upałów, bo lepiej jest zapobiegać niż leczyć

– wytłumaczył kardiolog.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Mariusz Gosek

Mariusz Gosek / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: Ułatwiony dostęp do broni? Solidarna Polska składa projekt ustawy

Thriller gazowy trwa

“O tej polityce energetycznej między Niemcami a Rosją mówiliśmy od wielu lat. Jeżeli ktoś bezpieczeństwo energetyczne oparł o deale z Rosją, to tak to się kończy. Kurek gazowy jest teraz w ręku Putina i tym będzie rozgrywał losy wojny na Ukrainie. W ramach UE mieliśmy prowadzić politykę wspólnotową, opartą o bezpieczeństwo energetyczne. Okazało się, że była to polityka służąca dekarbonizacji, po to żeby wchodzić z Rosjanami w faktyczną unię rosyjsko – niemiecką. Niemcy mają teraz ogromny problem, Niemcy są w potrzasku. Kapitał narodowy ma dziś ogromną wartość. Wszystko powinno zależeć od wspólnoty państwa UE, demokratycznego świata. Putin nie ustąpi, on będzie dopychał jeszcze Niemców w niedobrej dla nich sytuacji, aby spowodować zdjęcie sankcji nakładanych na Rosję” – mówił Gosek.

Polityka Niemiec zbankrutowała

“Niemcy uważały, że z Rosją można robić interesy, patrzyli na swój interes gospodarczy. Ich polityka legła w gruzach. Dzisiaj Niemcy sami nie wiedzą, co zrobi Władimir Putin i ten thriller będzie trwał i będzie miał jeszcze kilka odsłon” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Canva

  • W memorandum na temat systemu “no-fault” Naczelna Izba Lekarska postuluje m.in. stworzenie rejestru błędów medycznych.
  • Memorandum to może być punktem odniesienia dla przyszłej ustawy.
  • Jest również mowa o innych kwestiach prawnych.
  • Zobacz też: 78 lat temu poległ Krzysztof Kamil Baczyński

W memorandum na temat systemu “no-fault” Naczelna Izba Lekarska postuluje m.in. stworzenie rejestru błędów medycznych. Chodzi o przygotowanie dogodnego programu zgłaszania zdarzeń niepożądanych.

Eksperci prowadzili dysputę odnośnie działania takiego systemu podczas debaty pod tytułem “Ratowanie życia to nie przestępstwo”. Radio Maryja pisze:

Chodzi o to, aby pacjent, któremu dzieje się krzywda, gdy dochodzi do niepożądanego zdarzenia lekarskiego, mógł liczyć na natychmiastowe zadośćuczynienie. Jednocześnie lekarz powinien mieć szanse przeanalizowania swojego błędu.

“Pod dywan”

Właśnie po to Naczelna Izba Lekarska napisała memorandum, mogące być punktem odniesienia dla przyszłej ustawy. Prezes NIL, lekarz Łukasz Jankowski, wyjaśnił:

Dziś sytuacja jest taka, że z błędów, a również ze zdarzeń niepożądanych, które błędami nie są, nie wyciągamy wniosków, bo nie do końca nawet wiemy, gdzie dochodzi do niedostatków w systemie. Nie mamy żadnego rejestru, a cały system karania lekarzy przez różne instytucje sprawia, iż atmosfera służy zamiataniu błędów i zdarzeń niepożądanych „pod dywan”.

Jankowski wskazał na kraje Europy Zachodniej jako na punkt odniesienia. To tam

koledzy raz w miesiącu omawiają błędy medyczne na konsyliach lekarskich, zastanawiając się, jak je wyeliminować w przyszłości i to jest działanie w interesie pacjenta.

Jest również mowa o kwestiach prawnych. Memorandum posiada bowiem postulat wyłączenia lekarzy z odpowiedzialności karnej w sytuacjach zdarzeń niepożądanych, z zachowaniem jej w przypadku rażącego niezachowania staranności. Inna sprawa to fundusz kompensacyjny dla poszkodowanych pacjentów. Kto będzie płacił za szkody? Czyżby podatnicy?

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Rzecznik prasowy Straży Granicznej por. Anna Michalska

Rzecznik prasowy Straży Granicznej por. Anna Michalska / Fot. PAP/Marcin Obara. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Straż Graniczna poinformowała, że elektroniczna bariera na granicy między Polską a Białorusią jest w końcowej fazie budowy.
  • Jej długość to 202 kilometry.
  • Planowana jest rozbudowa perymetrycznej ochrony granicy, zarówno na odcinku granicy z obwodem kaliningradzkim (Warmińsko-Mazurski Oddział SG), jak i przy granicznej rzece Bug (Nadbużański Oddział SG).
  • Zobacz też: Kolarzowi odebrano medal. Podawał się za kobietę

Rzecznik komendanta głównego Straży Granicznej por. Anna Michalska ogłosiła:

Rozbudowa perymetrycznej ochrony granicy, zarówno na odcinku granicy z obwodem kaliningradzkim, jak i przy granicznej rzece Bug, powinna się rozpocząć jeszcze w tym roku.

Straż Graniczna poinformowała, że elektroniczna bariera na granicy między Polską a Białorusią jest w końcowej fazie budowy. Jej długość to 202 kilometry. Są tam zakładane między innymi przyłącza energetyczne, transmisyjne oraz kamery i sensory.

Perymetria

Perymetria ma stanowić dopełnienie wybudowanej zapory fizycznej na granicy. SG stwierdza też, że to nie wszystko, jeśli chodzi o rozbudowę ochrony na granicy.

Planowana jest rozbudowa perymetrycznej ochrony granicy, zarówno na odcinku granicy z obwodem kaliningradzkim (Warmińsko-Mazurski Oddział SG), jak i przy granicznej rzece Bug (Nadbużański Oddział SG).

Wedle słów por. Anny Michalskiej budowa perymetrii powinna się rozpocząć jeszcze w tym roku.

Ochrona perymetryczna polega na rozmieszczeniu czujników na terenie zewnętrznym i ma na celu uzyskanie informacji o wejściu intruza na obszar chroniony – tłumaczy dr hab. inż. Norbert Pałka z Wojskowej Akademii Technicznej. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nasz Dziennik

Piotr Krawczyk

Piotr Krawczyk / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Piotr Krawczyk był szefem Agencji Wywiadu od grudnia 2016 roku.
  • Powody dymisji określił jako “osobiste”.
  • RMF 24 twierdzi, że odejście z urzędu może być związane z “aferą respiratorową”.
  • Zobacz też: Starcia między Armenią a Azerbejdżanem. Są ofiary

Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował na Twitterze:

Szef Agencji Wywiadu Piotr Krawczyk podał się do dymisji, ze względów osobistych. Trwają przewidziane w tej sytuacji procedury.

Piotr Krawczyk

Piotr Krawczyk był szefem Agencji Wywiadu od grudnia 2016 roku. Jak podaje Wikipedia, jako dyplomata w latach 2007–2008 był I sekretarzem i konsulem w Ambasadzie RP w Kabulu, natomiast w latach 2011–2012 był sekretarzem Międzyresortowego Zespołu ds. Afganistanu w Departamencie Azji i Pacyfiku, z kolei w latach 2012–2015 pracował w Ambasadzie RP w Ankarze jako zastępca Ambasadora RP, kierownik Wydziału Polityczno-Ekonomicznego w latach 2012–2013.

Pod koniec roku 2015 premier Beata Szydło powołała Piotra Krawczyka na stanowisko Zastępcy Szefa Agencji Wywiadu. 27 września 2016 powierzyła mu pełnienie obowiązków Szefa AW. 28 grudnia 2016 został mianowany szefem Agencji Wywiadu. Wcześniej uzyskał on pozytywną opinię Prezydenta RP, Kolegium ds. Służb Specjalnych oraz Komisji ds. służb specjalnych.

“Afera respiratorowa”

Powody dymisji określił jako “osobiste”. RMF 24 twierdzi, że odejście z urzędu może być związane z “aferą respiratorową”, o której pisaliśmy na łamach Mediów Narodowych.

Kilka tygodni temu pojawiły się informacje, że poszukiwany listem gończym Andrzej I. zmarł w Albanii. Prokuratura czeka na ostateczne potwierdzenie tej informacji. Pogrzeb mężczyzny, po kremacji, odbył się trzy tygodnie temu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24, Wikipedia