W Leżajsku na Podkarpaciu trwają uroczystości z okazji 234. rocznicy śmierci cadyka Elimelecha. Według organizatora, Fundacji Chasydów Leżajsk-Polska, weźmie w nich udział w sumie około 500 osób, głównie Żydów z USA i Europy.
W Leżajsku na Podkarpaciu trwają uroczystości z okazji 234. rocznicy śmierci cadyka Elimelecha.
Bierze w nich udział kilkaset osób. W poprzednich latach na te uroczystości przybywało ich kilka tysięcy. Mniejsza liczba wynika z sytuacji związanej z koronawirusem.
Redaktor Wojciech Sumliński zauważył, że przy okazji innych większych zbiorowisk w Polsce wybuchało oburzenie, jak np. wobec tłumu gromadzącego się na Krupówkach czy pątników przybyłych na Jasną Górę.
Na wydarzenie zwrócił uwagę w mediach społecznościowych redaktor Wojciech Sumliński. – Kilkuset Żydów przybyło dziś do Leżajska w ramach swoistej “pielgrzymki” – napisał. – Pamiętacie Państwo oburzenie mediów na kilkusetosobowy tłum gromadzący się na Krupówkach miesiąc temu? A hejt na pątników przybyłych na Jasną Górę w sierpniu? – zapytał. – Pejsy chronią bardziej, niż maseczka? – dodał.
Kilkuset Żydów przybyło dziś do Leżajska w ramach swoistej "pielgrzymki".
Pamiętacie Państwo oburzenie mediów na kilkusetosobowy tłum gromadzący się na Krupówkach miesiąc temu? A hejt na pątników przybyłych na Jasną Górę w sierpniu?
Jak informuje Radio Rzeszów, w poprzednich latach w uroczystościach brało udział znacznie więcej osób. W tym roku, w związku z koronawirusem zabraknie m.in. Żydów z Izraela. Jak podano, leżajski sanepid przygotował dla pielgrzymów ulotki w języku angielskim, informujące o zasadach bezpieczeństwa. Uczestnicy muszą używać maseczek, a także zachowywać dystans społeczny.
Osoby doświadczające przemocy domowej nie zawsze otrzymują odpowiednie wsparcie w instytucjach do tego powołanych. W związku z tym, Instytut Ordo Iuris uruchamia Program Spraw Precedensowych przeznaczony dla ofiar przemocy. W ramach programu ruszył serwis internetowy stopprzemocy.org zawierający m.in. informacje na temat możliwości uzyskania wsparcia oraz mapę interaktywną ośrodków przeciwdziałania przemocy. Instytut przygotował również poradnik dotyczący tej kwestii.
Ofiarami przemocy są najczęściej kobiety, dzieci, osoby starsze, niepełnosprawne. Przemocy doświadczają jednak także mężczyźni. W 73 proc. problem ten dotyczy kobiet (14 proc. mężczyźni, 13 proc. małoletni, bez względu na płeć). Z danych policyjnych wynika, że najczęstszą formą przemocy domowej jest przemoc psychiczna. W 2020 r. jej ofiarą padło ponad 81 tys. osób. Przemocy fizycznej doświadczyło ok. 57 tys. osób. Znacznym problemem w tym obszarze jest nadużywanie alkoholu. W ubiegłym roku w 70 proc. interwencji policyjnych dotyczących przemocy domowej sprawcy byli pod wpływem alkoholu.
W związku ze skalą tego problemu, Instytut Ordo Iuris uruchomił Program Spraw Precedensowych. Jego elementem jest portal stopprzemocy.org. W serwisie można się zapoznać z podstawowymi informacjami na temat zjawiska przemocy domowej, jej zasadniczych przyczyn oraz tego, w jaki sposób ofiary przemocy mogą się przed nią bronić. Znajduje się tam też interaktywna mapa z danymi instytucji społecznych i publicznych, w których ofiary przemocy domowej mogą otrzymać pomoc. Na stronie umieszczona została również ankieta, która osobie podejrzewającej, iż może być ofiarą przemocy domowej (co często dla ofiary wcale nie jest oczywiste), pozwoli ustalić, czy faktycznie doświadczyła przemocy i jakie działania może podjąć.
Najważniejszą częścią portalu jest przygotowany przez Instytut poradnik „Stop przemocy. Poradnik dla ofiar przemocy domowej”. Jest to praktyczny przewodnik po dostępnych dla ofiar przemocy domowej narzędziach wsparcia, ze szczególnym uwzględnieniem instrumentów prawnych. Opisuje on mechanizmy wykorzystywane w sytuacjach przemocy niekwalifikującej się jako przestępstwo, takie jak Niebieska Karta, nakaz opuszczenia lokalu przez sprawcę przemocy lub wystąpienie do sądu rodzinnego. W poradniku znajdują się też informacje dotyczące możliwych działań w przypadku przemocy będącej przestępstwem oraz wzory pism używanych w takich sytuacjach.
Program realnej walki z przemocą jest odpowiedzią na ideologiczne metody przeciwdziałania temu zjawisku. Konwencja stambulska, skonstruowana w duchu ideologii gender, dopatruje się bowiem źródeł przemocy w naturalnych rolach płciowych funkcjonujących w społeczeństwie. Pomija natomiast rzeczywiste, potwierdzone badaniami przyczyny tego zjawiska takie jak uzależnienia, rozpad rodziny czy seksualizacja wizerunku kobiet w mediach.
Nowy program został zainaugurowany podczas konferencji prasowych w pięciu miastach w Polsce (Warszawa, Poznań, Gdańsk, Lublin i Katowice), gdzie Ordo Iuris od lat prowadzi już skuteczną działalność. Program stanowi wyjście naprzód potrzebom osób, które nie otrzymały odpowiedniej pomocy w instytucjach do tego stworzonych. Każda osoba, która zgłosi się do Ordo Iuris otrzyma odpowiednie wsparcie ze strony prawników Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.
“Łącząc doświadczenia kilku tysięcy interwencji procesowych i praktykę akademicką Instytutu, przygotowaliśmy rozwiązania skuteczne, odrzucające wszelkie ideologiczne wątki. Są to rozwiązania skupione przede wszystkim na kobiecie jako najczęstszej ofierze przemocy, ale również mające na uwadze ofiary przemocy, o których wspomina się rzadziej. Mowa o osobach starszych, które padają częściej ofiarami zaniedbań stanowiących przemoc, o osobach niepełnosprawnych i o dzieciach” – zaznaczył mec. Jerzy Kwaśniewski, Prezes Ordo Iuris.
Wczoraj wieczorem warszawski pub PiwPaw znany z przeciwstawieniu się rządowym restrykcjom został w niewyjaśniony sposób okradziony przez policję, sanepid oraz skarbówkę. Służby polskiego rządu zarekwirowały towar w postaci beczek piwa oraz innych napojów wysokoprocentowych. Zrozpaczony właściciel oskarża polskie władze o bezprawne zamykanie gospodarki.
Pod pub PiwPaw przyjechało wczoraj 10 radiowozów, wraz z sanepidem i skarbówką
Właściciel lokalu informuje o kradzieży całego dobytku
Rzecznik śródmiejskiej policji w Warszawie tłumaczy się brakiem koncesji do sprzedaży alkoholu
Od kilku miesięcy warszawski pub PiwPaw zmaga się jak wielu innych przedsiębiorców z branży rozrywkowej, hotelarskiej, fitness czy też restauracyjnej z mocnymi ograniczeniami rządu Mateusza Morawieckiego. Wielokrotnie właściciel lokalu próbował obchodzić najnowsze regulacje dopasowując się pod obecne obostrzenia.
Pub PiwPaw okradziony przez policję!
Warszawki klub odwiedzało w ostatnich tygodniach masa młodych ludzi, którzy chcieli wesprzeć finansowo swój ulubiony lokal, gdzie mogli spotykać się ze znajomymi. Organizowano również imprezy jako spotkanie na basenie piwnym. W ten sposób właściciel zamierzał kontynuować swoją działalność, aby spłacić część długów.
Jednakże wczoraj wieczorem pub nawiedziło kilkudziesięciu policjantów, a wraz z nimi pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej oraz miejscowego sanepidu.
Około 80 policjantów, funkcjonariuszy KAS i Sanepidu na polecenie wojewody Mazowieckiego zamykają pub PiwPaw przy Parkingowej i konfiskują właścicielowi całe zatowarowanie lokalu. Głównie browary i wina.#otwieraMYpic.twitter.com/jaTRde7CPx
Za pośrednictwem portalu społecznościowego właściciel PiwPaw powiadomił swoich klientów oraz sympatyków o kradzieży zgromadzonego towaru – “Są takie chwile kiedy Policja wraz z Sanepidem wbija do Twojego Basenu i fajda do wody. Np teraz 70 chłopa okrada nam chłodnię i zapasy. Bezprawnie zamknięci, bezprawnie traktowani. WSTYD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!” – czytamy na Facebooku.
Jak przekazał podinsp. Robert Szumiata, Komenda Stołeczna Policji została poinformowana, że lokal sprzedaje alkohol nie posiadając odpowiedniej do tego koncesji – “Asystowaliśmy przy czynnościach tych służb, ale jednocześnie podjęliśmy interwencję we własnym zakresie, gdyż podejrzewaliśmy, że w lokalu sprzedawany jest alkohol bez wymaganych koncesji i faktycznie okazało się, że właściciel sprzedawał alkohol niezgodnie z warunkami zezwolenia” – powiedział.
Rzecznik śródmiejskiej policji poinformował, że w klubie wylegitymowano 53 osoby, a o dalszym losie zajętego alkoholu zadecyduje sąd – “Na potrzeby postępowania zabezpieczyliśmy cały alkohol, który był w lokalu. O tym co dalej stanie się z tym alkoholem zdecyduje sąd. Będziemy prowadzić czynności w kierunku art. 43 ust. 1 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości” – podkreślił.
Pracownicy i właściciel klubu są zniesmaczeni całą sytuacją oraz ostrzegają resztę społeczeństwa przed dalszymi zakusami władzy na wolność – “Pytacie co się stało? Nic się nie stało.. bo przecież nikogo nie zabili. Ukradli nam cały towar, wystraszyli ludzi i śmiali się w twarz. Myślicie, że to tylko durny lokal? Gówno prawda. Tak właśnie zabierają nam wolność, a nasze dzieci będą niewolnikami. Obudźcie się!”.
“Nie mam nic do stracenia”
Właściciel sieci lokalów piwnych PiwPaw w wywiadzie dla “Gazety Polskiej” oświadczył jeszcze w styczniu, że od lutego rusza sprzedaż wszystkich własności. Poinformował również, iż przez panujące ograniczenia popadł w niekończące się długi czym zmuszony jest zamknąć i sprzedać swój biznes.
“Tak, nic się nie zmieniło. Zakaz działalności nadal obowiązuje. Piw Paw działa do końca stycznia. Nie jestem w stanie dalej tego prowadzić. Mam na głowie windykację pana Andrzeja Brochockiego – właściciela lokalu na Mazowieckiej, który zamknąłem w zeszłym roku z powodu pandemii. Za ten wymyślony, według mnie, dług ściga mnie komornik. Do tego dochodzi jeszcze egzekucja komornicza z tytułu niezapłaconych podatków. Nawet gdybym chciał dalej prowadzić ten biznes, to zwyczajnie nie dam rady. Teraz myślę, jak to wszystko komuś sprzedać i pozbyć się wszystkiego” – opowiadał Michał Maciąg.
Dodał również, że nawet jeśliby odzyskał utracone przez decyzje rządu pieniądze, to zastanawiałby się nad spłaceniem podatków. Argumentował to bezprawnym zamykaniem gospodarki – “Zresztą nawet, gdybym jakimś cudem te pieniądze zarobił, to nie wiem, dlaczego miałbym je płacić, bo nie czuję się nikomu nic winien. Dlatego mogą mi dowalić jeszcze milion albo i 2 mln kar, grzywn czy podatków. Albo zrobić paluszkiem “Nu! Nu! Nu!”. To nie ma dla mnie żadnego znaczenia” – wyjaśniał w styczniu właściciel PiwPaw.
W ostatnim czasie wzmagają się ataki na Kościół Katolicki w Polsce kierowane głównie przez ateistów oraz pospolitych przestępców. Świątynie są coraz częściej uszkadzane, okradane, a nawet podpalane. W środę dwójka mężczyzn zniszczyła wnętrze rzeszowskiego kościoła, szukając w nim alkoholu. Pobito również kapłana, który zauważył demolowanie świątyni.
Kościół Katolicki w Polsce pod dużym naporem ataków na świątynie
Wandale zniszczyli wnętrze zabytkowego kościoła w Rzeszowie
Dwójka młodych mężczyzn szukała w świątyni alkoholu oraz urządziła libację
Pobito księdza proboszcza, który usiłował obronić resztę zabytkowej świątyni
Tydzień temu kraj obiegła informacja o podpaleniu budynku kościelnego w p.w. Świętego Krzyża w Lublinie przez 34-letnią kobietę. Została ona już zatrzymana przez policję oraz postawiono jej odpowiednie zarzuty, za które grozi jej do 10 lat pozbawienia wolności.
Z kolei w tym tygodniu Kościół Katolicki w Polsce doświadczył już upokorzenia przez wyrok sędzi Agnieszki Warchoł, która nie widziała w obrazie wizerunku Matki Boskiej niczego niestosownego, a wręcz poparła szerzenie aktywizmu środowiska LGBT. Biskupi z Płocka byli zdruzgotani taką decyzją sądu i niskim wyrokiem w postaci prac społecznych dla trójki kobiet.
“Wyrażamy głęboką nadzieję, że sąd II instancji, zgodnie z prawem, opowie się przeciw dokonanej profanacji, przywracając zachwiane poczucie sprawiedliwości” – oświadczyli.
Kościół Katolicki w Polsce padł ofiarą kolejnego ataku
Niestety wyznawcy Chrystusa w Polsce doświadczyli w tym tygodniu kolejnego ataku. Tym razem w środę około godziny 10. rano dwójka młodych mężczyzn postanowiła urządzić sobie spotkanie przy alkoholu w rzeszowskiej świątyni na osiedlu Budziwuj.
Do zabytkowego kościoła przy ulicy Podleśnej w Rzeszowie w poszukiwaniu alkoholu i rozrywki wszedł 18-latek oraz 20-latek, którzy bez skrupułów zaczęli wraz ze wzrostem upojenia alkoholowego, śpiewać kolędy, korzystać z kościelnych dzwonków, aby na końcu zniszczyć ławy kościelne.
“To było około godziny 10. Szłam do sklepu i nagle usłyszałam ogromny trzask szyb. Obejrzałam się, popatrzyłam na kościół, ale nic niepokojącego nie dostrzegłam. Doszłam do pobliskiego mostu i kolejny raz doszedł moich uszu dźwięk tłuczonego szkła. Popatrzyłam dookoła i znów nic. Poszłam dalej po zakupy i spotkałam sąsiadkę, którą też zaniepokoiły te odgłosy. Zwróciła uwagę, że coś się dzieje w kościele, ktoś jest w środku, choć drzwi są zamknięte, śpiewa kolędy, dzwoni dzwonkami do mszy” – opowiedziała mieszkanka osiedla Budziwój na portalu Nowiny24.
Kobiety zaniepokojone odgłosami z wewnątrz budynku zaalarmowały natychmiastowo miejscowego proboszcza. Wkrótce po przybyciu, zaniepokojony wydarzeniami ksiądz wszedł do środka kościoła, gdzie ujrzał bałagan i krzyczącą w jego kierunku dwójkę mężczyzn.
“Jak otworzył drzwi, ci mężczyźni wewnątrz krzyczeli do niego wyp…!. Ale ksiądz wszedł do środka. Dziwiłyśmy się, że był tak odważny” – podkreśliły.
Pobili odważnego księdza, zniszczyli świątynię
Portal Nowiny24, chciał porozmawiać o wydarzeniu z proboszczem, lecz ten był nieuchwytny. Jednakże wikariusz parafii Matki Boskiej Śnieżnej na Budziwoju, ks.Damian Ożóg udzielił krótkiej relacji. Wspomniał on w wywiadzie, że proboszcz, który wszedł do środka budynku został uderzony przez jednego z mężczyzn, po czym wezwał on stróżów prawa.
“Wiem, że ktoś z sąsiadów zadzwonił, że coś się dzieje w kościele. Proboszcz akurat wychodził załatwiać jakieś sprawy na poczcie i przyjechał tutaj sprawdzić ten sygnał. Usłyszał krzyki, hałas przestawianych rzeczy. W środku zastał dwóch młodych mężczyzn. Raczej pod wpływem alkoholu. Proboszcz nie chciał się z nimi wdawać w jakieś szarpaniny, ale przez jednego został uderzony w głowę. Zadzwonił po policję, przyjechał patrol, potem drugi. Skuli włamywaczy i wyprowadzili. Później całe popołudnie byliśmy tutaj z technikami na oględzinach” – streścił środowe wydarzenia ks. Ożóg.
Dziennikarze portalu za zgodą wikariusza na własne oczy zobaczyli uszkodzone nawy bocznych ołtarzy, zniszczone ławy kościelne oraz rozbitą witrynę, przez którą weszli włamywacze. Na podłodze widoczne były również ślady krwi, które świadczyły o zranieniu się przez jednego z przestępców.
Krótkiego komentarza w tej sprawie udzielił Prokurator Rejonowy w Rzeszowie, Wojciech Przybyło, potwierdzając dotychczasowe relacje i przypuszczenia świadków zdarzenia.
“Sprawcy to dwaj młodzi mężczyźni. Jeden ma 18 lat, a drugi 20. Wielokrotnie notowani, choć jeszcze nie karani. Jeden – mieszkaniec Rzeszowa, a drugi – powiatu rzeszowskiego. Jak tłumaczyli, przyjechali do kościoła, by napić się w nim alkoholu, bo na zewnątrz było im za zimno. W przypływie emocji, powybijali szyby, weszli do środka i tam ten alkohol zaczęli pić. W międzyczasie niszcząc wyposażenie kościoła wpisanego do rejestru zabytków” – wyjaśnił prokurator.
Dwójce młodych mężczyzn przedstawiono także zarzuty uszkodzenia budynku i naruszenia miru domowego poprzez wdarcie się do zabytkowego kościoła oraz kierowania gróźb w stronę kapłana. Młodszy z nich usłyszał również zarzut spowodowania obrażeń ciała u księdza proboszcza. Grozi im za to do 8 lat pozbawienia wolności.
Zapowiadana szeroko w mediach przez ekspertów, lekarzy oraz polityków obozu rządzącego trzecia fala koronawirusa, stawia Radę Ministrów przed dużym wyzwaniem. Epidemia koronawirusa i decyzje rządu sprawiają zapaść gospodarczą. Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego ma dzisiaj podjąć odpowiednie kroki wobec nowych obostrzeń.
O godzinie 10. zaplanowano zebranie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego
Dzisiaj również mają zostać przedstawione ewentualne nowe obostrzenia
Minister Zdrowia niepokoi się trzecią falą koronawirusa, uruchamiając nowe tymczasowe szpitale
Rzecznik prasowy polskiego rządu Piotr Muller zapowiedział w czwartek, dzisiejsze zebranie rządowego zespołu kryzysowego. Premier Mateusz Morawiecki wysłucha opinii m.in. Rady Medycznej, Ministra Zdrowia oraz pozostałych członków gabinetu odnośnie spostrzeżeń i rozwiązań wobec kolejnej fali koronawirusa. Spotkanie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego zostało zaplanowane na godzinę 10.
“Jeżeli chodzi o najbliższy weekend, to zmian żadnych jeżeli chodzi o obostrzenia nie będzie. Natomiast jutro rano o godz. 10.00 spotyka się Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Będziemy omawiać aktualną sytuację i być może już jutro zostaną podjęte decyzje w tym zakresie” – poinformował.
Rząd zauważył potrzebę zwiększenia liczby spotkań zespołu ze względu na obecną sytuację kryzysową. Dotychczasowe zebrania co dwa tygodnie stały się nie wystarczające, dlatego podjęto decyzję o podawaniu raportu co tydzień.
Epidemia wyzwaniem dla rządu i przedsiębiorców
Pomimo tego, że epidemia koronawirusa na świecie trwa już ponad rok, to do tego czasu rządy nie potrafiły znaleźć odpowiedniego rozwiązania i balansu między życiem gospodarczym, społecznym bez większej ingerencji w ich stabilność. Obostrzenia i restrykcje sanitarne nie zostały w żaden sposób ograniczone do minimum, lecz w niektórych krajach wraz ze wzrostem zakażeń ulegają one radykalnym rozwiązaniom.
Przypadająca na przesilenie wiosenne, okres osłabienia odpornościowego organizmu człowieka sprawia, że mamy do czynienia z kolejnymi przybywającymi dobowymi zakażeniami. To, zdaniem Ministra Zdrowia, Adama Niedzielskiego wywołuje niepokój w zespole kryzysowym i w samym rządzie.
“Niestety te trendy, które otrzymujemy w ostatnich dniach, utrzymują się. Dzisiejsza liczba nowych zachorowań to jest znowu ponad 15 tys., dokładnie 15 250 nowych przypadków. To oznacza znowu o ponad 3 tys. więcej przypadków niż tydzień temu” – powiedział w czwartek szef resortu zdrowia.
Z tego względu Rada Ministrów za poleceniem Ministerstwa Zdrowia wydała polecenie zaplanowania większej ilości tymczasowych placówek medycznych – “Uruchamiamy szpitale tymczasowe. Podjęliśmy taką decyzję na posiedzeniu rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Zostaną one uruchomione w 9 województwach. Pokazuje to, że jesteśmy dobrze przygotowani na III falę” – uspokajał minister Niedzielski.
Prezydent RP Andrzej Duda w najbliższą niedzielę pojawi się w górach. Weźmie udział w charytatywnym narciarskim maratonie na Polanie Szymoszkowej w Zakopanem. Wydarzenie odbędzie się po raz siódmy.
Prezydent RP Andrzej Duda weźmie udział w VII 12H Slalom Maratonie Zakopane.
Wydarzenie od kilku lat odbywa się z udziałem i pod honorowym patronatem Głowy Państwa.
Narciarze rywalizują o jak największą ilość przejazdów w slalomie profesjonalnym i amatorskim. Jak informują organizatorzy, każdy przejazd to wsparcie dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną.
Organizatorami przedsięwzięcia są: Fundacja HANDICAP, Miasto Zakopane oraz Zakopiańskie Centrum Kultury.
12h Slalom Maraton Zakopane jest organizowany od kilku lat. Kolejny raz w charytatywnym przedsięwzięciu bierze udział także Prezydent RP Andrzej Duda. Głowa Państwa objęła także wydarzenie swoim honorowym patronatem.
Narciarze rywalizują o jak największą ilość przejazdów w slalomie profesjonalnym i amatorskim. Jak informują organizatorzy, każdy przejazd to wsparcie dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną.
Celem zawodów jest nie tylko uzyskanie najlepszego wyniku sportowego poprzez pobicie rekordu ustanowionego w roku poprzednim, ale też integracja środowiska narciarskiego oraz wsparcie charytatywne działalności Fundacji Handicap Zakopane, zajmującej się sportową rehabilitacją osób z niepełnosprawnością umysłową oraz fizyczną. Organizatorami przedsięwzięcia są: Fundacja HANDICAP, Miasto Zakopane oraz Zakopiańskie Centrum Kultury.
– Z bólem i smutkiem przyjęliśmy wyrok Sądu Rejonowego w Płocku, z dnia 2 marca 2021 roku, w sprawie dotyczącej profanacji wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej w naszym mieście, w kwietniu 2019 roku – oświadczyli księża biskupi diecezji płockiej.
Płoccy księża biskupi odnieśli się do niedawnego wyroku sądu. Twórcy nalepek z wizerunkiem Matki Boskiej z homoseksualną tęczą zamiast aureoli zostali uniewinnieni.
Podkreślili, że takie orzeczenie przyjęli “z bólem i smutkiem”.
Ich zdaniem wyrok “przez wielu określony już został, jako jawne przyzwolenie Państwa na działania wymierzone w religię katolicką, cześć Matki Bożej i przedmioty kultu z Nią związane oraz uczucia katolików”.
Wyrażamy głęboką nadzieję, że sąd II instancji, zgodnie z prawem, opowie się przeciw dokonanej profanacji, przywracając zachwiane poczucie sprawiedliwości – stwierdzili biskupi.
– Nie godzimy się z wyrokiem, który przez wielu określony już został, jako jawne przyzwolenie Państwa na działania wymierzone w religię katolicką, cześć Matki Bożej i przedmioty kultu z Nią związane oraz uczucia katolików – podkreślili w oświadczeniu dotyczącym wyroku płockiego sądu. – Zauważamy, że działania, których dotyczyło postępowanie sądowe, w sposób oczywisty naruszały ład społeczny i – w swojej istocie – są zaprzeczeniem idei tolerancji, na którą powołują się sprawcy – zaznaczyli.
– Wyrażamy głęboką nadzieję, że sąd II instancji, zgodnie z prawem, opowie się przeciw dokonanej profanacji, przywracając zachwiane poczucie sprawiedliwości – stwierdzili biskupi. Oświadczenie zostało podpisane przez biskupa płockiego Piotra Liberę, biskupa pomocniczego tej diecezji Mirosława Milewskiego oraz biskupa seniora Romana Marcinkowskiego.
Od środy na Słowacji obowiązuje zakaz wychodzenia z domu między godziną 20. wieczorem a 1. w nocy. Zamknięta jest część przejść granicznych, w tym do Polski.
Słowacja się zamyka w związku z koronawirusem. Wjeżdżających do kraju obowiązuje kwarantanna. Nie dotyczy to kierowców transportu międzynarodowego i pracowników transgranicznych.
Wyjść z domu między godziną 20. wieczorem, a 1. rano można tylko ze specjalnym zaświadczeniem od pracodawcy, albo idąc na spacer z psem, biegać lub jeździć na rowerze.
Zamknięto większość sklepów, zakładów usługowych i restauracji. Od przyszłego tygodnia zostaną zamknięte przedszkola. W domach zostaną także uczniowie pierwszej klasy szkoły podstawowej.
Słowacy, żeby wyjść z domu między godziną 20. wieczorem, a 1. w nocy, muszą posiadać specjalne zaświadczenie od pracodawcy. Powinno ono poświadczać godziny pracy, z których wynika potrzeba wyjścia z domu akurat w tym okresie czasu. Można chodzić na spacery z psami, a także biegać lub jeździć na rowerze, ale tylko w granicach powiatu zamieszkania.
Wjeżdżających do Słowacji obowiązuje kwarantanna. Można ją skrócić wykonując test na koronawirusa. Kwarantanną nie są objęci kierowcy transportu międzynarodowego oraz pracownicy transgraniczni.
Przestrzegania restrykcji pilnuje policja i wojsko. Władze poinformowały o zadysponowaniu do tego celu także funkcjonariuszy w cywilu. Utworzono również specjalną linię telefoniczną oraz kontakt internetowy dla wszystkich, którzy chcieliby przekazać informacje o naruszeniach restrykcji.
Zamknięto większość sklepów, poza placówkami z najbardziej niezbędnym asortymentem. Nie działają także zakłady usługowe i restauracje. Kolejne miejsca zostaną zamknięte od przyszłego tygodnia. Chodzi o przedszkola i pierwsze klasy szkół podstawowych. Specjalne placówki zostaną otwarte dla dzieci rodziców, którzy pracują na pierwszej linii walki z pandemią. Od 8 marca w sklepach i środkach komunikacji będą obowiązywać maski klasy FFP2.
– Jest mi niezmiernie miło poinformować, że wspólnie z Mężem powołaliśmy fundację i będziemy rozszerzać naszą działalność na rzecz ochrony życia i rodziny! – napisała Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, założyciel i prezes Fundacji Grupa Proelio.
Powstała Fundacja Grupa Proelio. Założyła ją Magdalena Korzekwa-Kaliszuk wraz z mężem Zbigniewem Kaliszukiem.
Wśród planów jest m.in.: nakręcenie i promocja filmów, wydanie książki czy rozwijanie Katolickiego Latarnika Wyborczego.
Fundacja zbiera fundusze na realizację swoich planów.
– Założyliśmy Fundację Grupa Proelio, żeby promować dobre wartości i postawy w naszym społeczeństwie. Chcemy działać z rozmachem i skutecznie na rzecz obrony życia, rodziny, umocnienia małżeństwa, a także na rzecz wolności religijnej i wolności sumienia, które to wartości są dzisiaj bardzo atakowane. Do realizacji naszych celów niezbędne jest wsparcie modlitewne, a potrzebne także finansowe – powiedziała w rozmowie z redakcją “Radia Maryja”. Wśród planów jest m.in.: nakręcenie i promocja filmów, wydanie książki czy rozwijanie Katolickiego Latarnika Wyborczego, który pokazuje, którzy posłowie głosowali zgodnie z nauczaniem Kościoła.
– Zdecydowaliśmy się zrealizować cykl filmowych reportaży. Pokażą one wzruszające świadectwa rodziców, którym proponowano aborcję, a których dzieci rodziły się i często ich stan był dużo lepszy niż diagnozy. Zależy nam również na pokazaniu osób zmagających się z chorobami, przez które zabija się wiele dzieci w tzw. aborcji. Świadectwo życia takich osób pokazuje, że życie każdego człowieka ma sens i wartość. Chcemy dotrzeć z tym przekazem do jak największej grupy Polaków – stwierdziła Magdalena Korzekwa-Kaliszuk. – W wielu Polakach pozostała tzw. aborcyjna mentalność. Wielu z nich będzie próbowało na różne sposoby obchodzić przepisy ustawy i dalej zabijać dzieci z niepełnosprawnościami. Musimy temu przeciwdziałać – podkreśliła.
– To czy w ogóle uda się zrealizować te plany i na jaką skalę, zależy od tego, jak duże wsparcie uda się nam pozyskać – zaznaczyła. Fundacja zbiera fundusze, podała specjalny nr konta w tym celu.
Jest mi niezmiernie miło poinformować, że wspólnie z Mężem powołaliśmy fundację i będziemy rozszerzać naszą działalność…
Konfederacja zaprezentowała własnego kandydata na prezydenta Rzeszowa. To poseł wybrany z Podkarpacia, Grzegorz Braun. Jest on liderem Konfederacji Korony Polskiej – jednej z kilku partii współtworzących środowisko Konfederacji.
Grzegorz Braun kandydatem Konfederacji na prezydenta Rzeszowa.
Liczymy na poszerzenie poparcia – stwierdził kandydat podczas konferencji prasowej, która odbyła się w tym mieście.
Przedterminowe wybory na prezydenta Rzeszowa są potrzebne po tym, jak dotychczasowy włodarz, Tadeusz Ferenc zrezygnował. Zaprezentował on jednocześnie pierwszego z kandydatów na swojego następcę – wiceministra Marcina Warchoła, związanego z Solidarną Polską. Swoich kandydatów chcą wystawić przedstawiciele wszystkich głównych partii i środowisk lokalnych. Teraz do wyścigu o fotel prezydenta Rzeszowa dołączyła Konfederacja.
– Grzegorz Braun nie tylko wejdzie do drugiej tury, ale te wybory wygra – stwierdził przewodniczący Koła Poselskiego Konfederacji, poseł Jakub Kulesza. Sam kandydat mówił podczas zorganizowanej w Rzeszowie konferencji prasowej o potrzebie “jeszcze lepszej zmiany”. Nawiązywał w tej sposób do hasła PiS z 2015 roku: “Dobra zmiana”. – Liczymy na poszerzenie poparcia – stwierdził Grzegorz Braun.