MON zachęca do służby wojskowej

Piknik wojskowy pt. Zostań Żołnierzem Rzeczpospolitej / fot. Twitter/@MON

  • Od pewnego czasu MON organizuje w kilku miastach w Polsce przystępne pikniku, które są autopromocją polskiego wojska
  • W ten sposób resort obrony próbuje dotrzeć do nowych, chętnych osób zainteresowanych służbą dla kraju
  • Tylko w trakcie półrocza 2021 roku do Wojska Polskiego wstąpiło około 5 tysięcy rekruterów, co jest o blisko połowa większa liczba niż w zeszłym roku
  • Mariusz Błaszczak oferuje swoim żołnierzom różnego typu atrakcje finansowe w tym świadczenia dla samych rekruterów
  • Zobacz także: Szef MON o polskiej armii: “Wojsko Polskie powinno liczyć przynajmniej 250 tys. żołnierzy”

Wojsko Polskie cieszy się w tym roku sporym zainteresowaniem. W trakcie pierwszego półrocza do czynnej służby zawodowej wstąpiło 5 tysięcy rekrutów. To o dwie piąte więcej niż w zeszłym roku.

W I półroczu 2021 roku do zawodowej służby wojskowej powołano aż o 42% więcej rekrutów niż w tym samym okresie 2020 r. Ta liczba przekłada się na około 5 tys. nowych żołnierzy i najwyższy dotychczas poziom powołań

– napisał dziś rano, Mariusz Błaszczak, szef resortu obrony.

Przypomniał też, że żołnierzom zawodowym oprócz uposażenia przysługują także dodatki, świadczenia należą się także ochotnikom odbywającym służbę przygotowawczą, umożliwiającą wstąpienie do wojska. Jedną ze zmian wprowadzonych przez MON w ubiegłym roku w ramach uproszczenia rekrutacji było skrócenie służby przygotowawczej.

Ponadto Ministerstwo Obrony Narodowej prowadzi na swojej stronie otwartą rekrutację online, gdzie w ramach akcji pt. Zostań Żołnierzem oferuje się postawienie pierwszych kroków w służbie wojskowej.

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-07-24/mon-wiecej-powolanych-do-zawodowej-sluzby-wojskowej/?ref=aside_najnowsze

Ochotnikom skróconej służby przygotowawczej oprócz wynagrodzenia przysługują także inne świadczenia. Jej ukończenie umożliwia związanie się z Wojsko Polskie na stałe

– informuje resort obrony

polsatnews.pl

/ Organizatorzy akcji "Wołyń na Powązki" i minister Jan Józef Kasprzyk/fot. Facebook

  • Celem akcji “Wołyń na Powązki” jest upamiętnienie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach na Cmentarzu Wojskowym w Warszawie.
  • W ciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia akcji pod petycją podpisało się już ponad 10 tys. osób.
  • Organizatorom akcji udało się także spotkać z przedstawicielem rządu.

“Wołyń na Powązki”. Już ponad 10 tys. osób podpisało petycję

Akcja ,,Wołyń na Powązki” zdobywa coraz większe poparcie. W ciągu zaledwie dwóch tygodni organizatorzy akcji zebrali już ponad 10 tys. podpisów pod swoją petycją.

Organizatorzy spotkali się też z Janem Józefem Kasprzykiem, szefem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Jak zapewnili, była to bardzo owocna rozmowa “czego pierwsze efekty mogą być widoczne już niedługo”. Do spotkania doszło w ostatni czwartek.

Petycję można podpisać na stronie wolynnapowazki.pl.

Mateusz Morawiecki podczas prezentacji programu "Polski Ład".

Polski Ład, Morawiecki, PiS / Fot. YouTube

  • Premier Mateusz Morawiecki w liście przekonuje do Polskiego Ładu, czyli planu Prawa i Sprawiedliwości na czas po pandemii.
  • Morawiecki: Wyższe zarobki, bezpieczna przyszłość polskich rodzin, godne emerytury i dobry klimat dla rozwoju polskich firm.
  • W liście premier zaznacza, że Polski Ład jest szansą na zbudowanie klasy średniej.
  • Zobacz także: Morawiecki: Reforma sądownictwa niesatysfakcjonująca. Nawet jest jeszcze gorzej

Premier Mateusz Morawiecki w liście do Polaków przekonuje do rozwiązań Polskiego Ładu. – Jesteśmy gotowi do odbicia po pandemii i mamy plan jak to zrobić! – przekonuje.

– Wyższe zarobki, bezpieczna przyszłość polskich rodzin, godne emerytury i dobry klimat dla rozwoju polskich firm. To hasła, które przez lata brzmiały jak naiwne marzenia. Dziś wreszcie jesteśmy blisko, by te marzenia stały się rzeczywistością. Polski Ład to nasza droga do budowy państwa dobrobytu. To nasza droga do europejskiego standardu życia

– napisał szef rządu w liście opublikowanym przez „Super Express”.

– Jesteśmy gotowi do odbicia po pandemii i mamy plan jak to zrobić!

– przekonuje Morawiecki.

Morawiecki w liście: Szansa na budowanie klasy średniej

W liście premier zaznacza, że Polski Ład jest szansą na zbudowanie klasy średniej dla najszerszej grupy Polaków.

– Z myślą o nich wprowadzamy kwotę wolną od podatku w wysokości aż 30 tys. zł. Skorzysta na tym przeszło 18 mln Polaków. Podatku od emerytury do 2,5 tys. zł nie zapłacą też emeryci. Co miesiąc dostaną więcej pieniędzy na rękę

– napisał Morawiecki.

W liście zapowiedział, że w każdej gminie ruszą inwestycje: nowe drogi, sieci wodno-kanalizacyjne, boiska, parki, domy seniora. A to oznacza większe zyski dla przedsiębiorców i tysiące nowych miejsc pracy. Wzrosną także nakłady na służbę zdrowia – do 7 proc. PKB.

W opinii premiera Polski Ład to droga do budowy państwa dobrobytu, a także do europejskiego standardu życia.

– Nie zaczęliśmy wczoraj, pracowaliśmy na to ciężko przez ostatnie lata (…). Nasza gospodarka przetrwała kryzys lepiej, niż większość państw Europy, a bezrobocie należy do najniższych w całej Unii Europejskiej

– podkreślił Mateusz Morawiecki w liście.

wp.pl, businessinsider.com.pl

Msza Trydencka

Msza Trydencka / Fot. Servus Tuus/ Wikimedia Commons

  • Brakuje całego akapitu. Oprócz nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego, przedstawiono tam w superlatywach m.in. ks. Blachnickiego czy Ruch Światło-Życie.
  • List do kapłanów pt. „Zgromadzeni na Świętej Wieczerzy” został przyjęty przez Konferencję Episkopatu Polski na zebraniu plenarnym 11 marca 2021 roku w Warszawie.
  • Zobacz także: Ordo Iuris zwraca uwagę: „Turystyka aborcyjna” jest karana w polskim prawie

Na stronie Konferencji Episkopatu Polski w „Liście biskupów polskich do kapłanów na Wielki Czwartek 2021 roku” brakuje całego akapitu. Oprócz nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego, przedstawiono tam w superlatywach m.in. ks. Blachnickiego czy Ruch Światło-Życie.

To poprzez nieustanną dbałość o liturgię, o jej piękno i szlachetność wielu z nas wchodziło na drogę kapłańskiego życia. Dziś także widać to w pewnej fascynacji liturgią sprawowaną w formie nadzwyczajnej. Niezaprzeczalny pozostaje fakt, że wielu młodych ludzi pociąga dziś taka dbałość o piękno celebracji eucharystycznej. Poszukują oni Chrystusa i pragną Go odkrywać w Kościele. To pragnienie musi być na nowo odczytane. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że młodzi potrzebują głębi życia duchowego i formacji zakorzenionej w liturgii. Ta wrażliwość musi być przez nas zauważona i rozwijana

– można było pierwotnie przeczytać w liście Episkopatu.

List do kapłanów pt. „Zgromadzeni na Świętej Wieczerzy” został przyjęty przez Konferencję Episkopatu Polski na zebraniu plenarnym 11 marca 2021 roku w Warszawie. Nie wiadomo, kto i na jakiej zasadzie usunął jeden z akapitów przyjętego uprzednio tekstu dokumentu.

CYRK NA KÓŁKACH. Episkopat z okazji Wielkiego Czwartku napisał list do kapłanów, w którym bardzo pochlebnie wypowiadał się o klasycznej formie rytu rzymskiego. Dziś już ten list jest ocenzurowany

– napisał Mateusz Ochman.

twitter.com

/ fot. @Wikipedia

Premier Kanady  zwołał szczyt, którego celem jest walka z „islamofobią”, podaje portal PCh24.pl. Justin Trudeau chce w ten sposób odpowiedzieć na narastającą dyskryminację wobec muzułmanów. Władze nie widzą wzrostu antysemityzmu w przypadku żydów i chrześcijan.

Celem szczytu zwołanego w mijającym tygodniu przez premiera Kanady jest „walka z nienawiścią i dyskryminacją wobec muzułmanów”. Spotkanie odbyło się z okazji islamskiego święta Id al-Kebir. Justin Trudeau chce w ten sposób odpowiedzieć na narastający od dwóch lat „wzrost przestępstw z nienawiści” wobec muzułmanów.

Według Statistics Canada 46 procent takich występków jest związanych z „nienawiścią rasową lub etniczną”. Głośnym przykładem może być celowe potrącenie przez samochód czterech członków muzułmańskiej rodziny. Cztery lata wcześniej w meczecie w Quebecu wybuchła strzelanina.

– Musimy uznać, że nietolerancja i nienawiść, które istnieją na świecie, są obecne również w Kanadzie

– napisał Trudeau.

Muzułmanie podali listę zaleceń w walce z islamofobią

Krajowa Rada Muzułmanów Kanadyjskich wystosowała specjalną listę 61 zaleceń w walce z islamofobią, nad którą pochylił się rząd. Stowarzyszenie wzywa m.in. do wprowadzenia kampanii uświadamiających w szkołach, ale także do zwiększenia bezpieczeństwa meczetów.

Podczas gdy Justin Trudeau zamierza walczyć z „islamofobią”, podobne występki i przestępstwa dotyczą także chrześcijan i żydów. Ostatnio przez Kanadę przeszła fala podpaleń i profanacji kościołów związana z „odkryciem” grobów nieletnich Indian i Eskimosów ze szkół zawodowych z XIX wieku. Liczba ofiar jest znana od dawna, miała przede wszystkim związek z ogólną śmiertelnością dzieci, epidemiami, inną odpornością i przyzwyczajeniami dzieci ludności pierwotnej.

Pomysł „cywilizowania” w internatach młodych Indian pochodził od rządu (dominium brytyjskie), a ośrodki prowadziły różne podmioty, w tym m.in. także zakony katolickie. Jednak to na nich skupia się obecnie ostrze oskarżeń, podsycanych zresztą przez rząd centralny. Trudeau w tym przypadku nie mówi np. o chrystianofobii, ale wręcz podgrzewa atmosferę domagając się np. przeprosin od papieża.

Także Żydzi w Kanadzie twierdzą, że stoją w obliczu wzrostu antysemityzmu. Na początku lipca ogłosili wzrost liczby tego typu incydentów o 18,3 procent w latach 2019–2020.

Islam jest najszybciej rozwijającą się religią w Kanadzie zajmuje drugie miejsce po chrześcijanach. Ze względu na imigrację i wysoki wskaźnik dzietności liczba jego wyznawców rośnie.

pch24.pl

Jarosław Gowin

Jarosław Gowin / fot. TT/@mrpit_gov_pl

  • Po wielu perturbacjach i wielu odejściach z ugrupowania, Porozumienie uzupełniło wakaty w ścisłym kierownictwie
  • W prezydium znalazł się lider partii Jarosław Gowin oraz jego wiceprezesi, a także kilkunastu innych ważnych polityków
  • Kontrowersyjną postacią w tak ścisłym gronie wydaje się obecność byłej działaczki Lewicy, poseł Moniki Pawłowskiej, która kilka miesięcy temy połączyła siły z Gowinem
  • W trakcie spotkania, kierownictwo rozmawiało na temat przyszłości ugrupowania oraz bieżącej sytuacji politycznej
  • Zobacz także: Gowin: Finalizujemy ustawę ułatwiającą zatrudnianie cudzoziemców

Wczoraj podczas zaplanowanego wcześniej posiedzenia zarządu partii Porozumienie wybrano nowe władze w postaci prezydium, w którego skład wszedł Jarosław Gowin – lider ugrupowania oraz wiceprezesi: Michał Wypij, Stanisław Derehajło, Marcin Ociepa, Magdalena Sroka.

Skład ścisłego kierownictwa partii należącej do koalicji rządzącej, uzupełnili przewodnicząca Konwencji Krajowej i wiceminister w resorcie rozwoju, pracy i technologii Iwona Michałek, wicewojewoda łódzki Krzysztof Ciecióra, posłanka Monika Pawłowska, wiceminister rozwoju, pracy i technologii Grzegorz Piechowiak, wicerzecznik Porozumienia Jan Strzeżek, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego Renata Janik, senatorowie Tadeusz Kopeć i Józef Zając, wiceminister rozwoju, pracy i technologii Andrzej Gut-Mostowy, wiceszef MEiN Wojciech Murdzek oraz sekretarz generalny ugrupowania, poseł Stanisław Bukowiec.

Według informacji przekazanych z wewnątrz prezydium, podczas spotkania zarządu krajowego rozmawiano również o bieżącej polityce i sytuacji ugrupowania. Szczegóły rozmów nie zostały jednak wyjawione, ponadto samo spotkanie było zaplanowane z dużym wyprzedzeniem.

To był wcześniej zaplanowany zarząd, z tego też powodu nasi posłowie nie pojawili się na piątkowym wyjazdowym posiedzeniu klubu parlamentarnego PiS

– mówił członek kierownictwa Porozumienia.

W piątek po południu na wyjazdowym posiedzeniu pod Warszawą zebrał się klubu parlamentarny PiS. Szef klubu Ryszard Terlecki oraz rzeczniczka PiS Anita Czerwińska przekazali, że dominującym tematem podczas spotkania była kwestia realizacji programu Polski Ład, w tym pakietu rolniczego.

interia.pl

Gazociąg Nord Stream.

Rurociąg Nord Stream. / Fot. unian.info

  • Amerykanie uważają porozumienie jako wyraz słabości Białego Domu wobec Rosji.
  • Senator z Teksasu: Umowa Nord Stream 2, którą administracja Joe Bidena zawarła z Niemcami, jest geopolitycznym błędem na skalę pokoleniową.
  • Ukraina widzi jeszcze szansę na zatrzymanie budowy. Chce nałożenia sankcji na operatora Nord Stream 2.
  • Zobacz także: Gowin: Finalizujemy ustawę ułatwiającą zatrudnianie cudzoziemców

USA i Niemcy wsparły Rosję w sprawie Nord Stream 2. Dokończenie budowy gazociągu jest jednak niekorzystne dla Polski i niebezpieczne dla Ukrainy. Kijów ma pomysł na powstrzymanie budowy.

Władze USA i RFN ogłosiły w środowym oświadczeniu porozumienie w sprawie rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2. W ramach umowy Niemcy zainwestują w ukraiński sektor energetyczny, zobowiążą się do sankcji w razie wrogich działań Rosji i wesprą Inicjatywę Trójmorza.

– Umowa Nord Stream 2, którą administracja Joe Bidena zawarła z Niemcami, jest geopolitycznym błędem na skalę pokoleniową

– powiedział w czwartek Ted Cruz senator z Teksasu.

Według niego porozumienie, na mocy którego Stany Zjednoczone zrezygnowały z planów zatrzymania gazociągu, było „prezentem” dla Władimira Putina „za miliardy dolarów kosztem Stanów Zjednoczonych” i ich sojuszników.

Samo porozumienie jest uznawane w USA jako „wstydliwie słabe”. Niemcy zobowiązały się do podjęcia pewnych działań, jeśli Rosja użyje gazu jako broni lub rozpocznie nową wojnę z Ukrainą. Jakie konkretnie miałyby to być działania – nie wiadomo, podobnie brakuje twardych gwarancji, że Niemcy w ogóle takie działania zastosują.

Ukraina chce nałożenia sankcji na operatora Nord Stream 2

Tymczasem na Ukrainie widzą jeszcze szansę na zatrzymanie budowy, która jest już wykonana w 98 procentach (wg. Gazpromu). Szef ukraińskiego koncernu Natfohaz Jurij Witrenko oświadczył, że Ukraina będzie się domagać nałożenia sankcji na operatora Nord Stream 2.

– By ten gazociąg działał, musi być operator – ma być certyfikowany według europejskich zasad. Później europejskie firmy zamawiają moce u tego operatora i mogą otrzymywać gaz przez gazociąg. Więc jeśli operator gazociągu będzie pod sankcjami – jeszcze raz podkreślam, 100 proc. Nord Stream AG należy do Gazpromu, więc całkowicie normalne jest nakładanie sankcji na takiego operatora, który faktycznie jest geopolityczną bronią w rękach Rosji – jeśli będą nałożone sankcje na tego operatora, europejskie firmy nie będą zamawiać mocy (…)

– podkreślił Witrenko, po wizycie w Waszyngtonie.

Witrenko potwierdza, że ten pomysł zyskał duże poparcie amerykańskich kongresmenów i senatorów.

energia.rp.pl, www.wnp.pl

Konferencja aborcjonistek.

Konferencja aborcjonistek. / Fot. Facebook/aborcyjnydreamteam

  • Swoje wsparcie dla zabijania Polaków w prenatalnej fazie ich życia zadeklarowały dwie duńskie partie: Partia Społeczno-Liberalna i Sojusz Czewono-Zielonych.
  • Wsparcie dla przestępczego procederu ma płynąć też z: Czech, Islandii, Norwegii i Szwecji.
  • Instytut Ordo Iuris już jakiś czas temu złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez „Aborcję Bez Granic”.
  • Zobacz także: Ordo Iuris zwraca uwagę: „Turystyka aborcyjna” jest karana w polskim prawie

W Polsce wszystkie osoby, które pomagają lub podżegają matkę do zabicia dziecka poczętego wbrew polskim przepisom, podlegają karze. Nie ma znaczenia, czy zabójstwo jest dokonane na terenie Polski, czy to „turystyka aborcyjna”. Jeżeli do nielegalnego przerwania ciąży nie dojdzie, podżegacz i pomocnik odpowiadają jak za usiłowanie – podkreślił Instytut Ordo Iuris.

Nie obchodzi to „Aborcyjnego Dream Teamu”, który należy do inicjatywy „Aborcja Bez Granic”. Organizacja zupełnie jawnie prowadzi przestępczy proceder i stara się pomagać w zabijaniu dzieci nienarodzonych z Polski.

Po wywiadzie z jedną z liderek „Aborcji Bez Granic” zawiadomiliśmy o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wprost Prokuraturę Krajową

– informował jakiś czas temu Instytut Ordo Iuris.

Swoje wsparcie dla zabijania Polaków w prenatalnej fazie ich życia zadeklarowały dwie duńskie partie: Partia Społeczno-Liberalna i Sojusz Czewono-Zielonych. Działaczki „Aborcji Bez Granic” stwierdziły jednak, że wsparcie dla ich przestępczego procederu płynie też z innych państw.

Wszystko idzie w dobrym kierunku i jesteśmy szczęśliwe, że możemy liczyć na taką międzynarodową solidarność. Mamy nadzieję, że inne kraje również wywiążą się z tych obietnic, które padły po wyroku Trybunału Konstytucyjnego

– podkreśliły.

Takie deklaracje miały spłynąć z takich krajów jak: Czechy, Islandia, Norwegia i Szwecja.

Zobacz także: Ordo Iuris przechodzi do ofensywy walki z aborcją. Pomogą organizacje z Czech i Słowacji

Kiedyś postkomuniści brali kasę z Moskwy, by politycznie przeżyć, teraz z Danii, by zabijać dzieci?

– skwitował sytuację Piotr Strzembosz, politolog ze Stowarzyszenia “Wiara i Czyn”.

onet.pl

Szczepienie na koronawirusa.

Szczepienie na koronawirusa. / Fot. Pixabay

  • Rząd zawarł już umowę na dostawę zastrzyków przeciwko Covid-19 na lata 2022-2023 z koncernami Pfizer i Moderna.
  • Władze Hiszpanii zastanawiają się nad proponowaniem trzeciej dawki szczepionki.
  • Mimo, że w Hiszpanii zaszczepiła się już ponad połowa populacji, to pandemia wciąż się nasila.
  • Zobacz także: Koronawirus w Polsce coraz słabszy. Nowy raport Ministerstwa Zdrowia

Minister zdrowia Carolina Darias ogłosiła, że w Hiszpanii szczepienia przeciw COVID-19 będą odbywały się co roku. Rząd podpisał też z producentami umowy na dostawę zastrzyków przeciwko Covid-19 na lata 2022-2023.

Darias: Szczepienia przeciw COVID-19 co roku

Minister zdrowia Carolina Darias w wywiadzie dla radia Onda Cero poinformowała, że w Hiszpanii szczepienia przeciwko COVID-19 będą prowadzone co roku. Wskazała, że opcja ta jest prawdopodobna w związku z nasileniem się pandemii w całym kraju. Co więcej, rząd zawarł już umowy na zakup preparatów przeciwko COVID-19 na najbliższe dwa lata z koncernami Pfizer i Moderna.

Według minister Darias kontrakty z tymi koncernami zostały podpisane w ostatnich dniach. Ich wartość wynosi odpowiednio 1,8 mld euro oraz 480 mln euro.

Darias przyznała, że władze zastanawiają się nad proponowaniem Hiszpanom trzeciej dawki zastrzyków. Mało tego, minister uważa przyjęcie kolejnej porcji przez jej rodaków za „nieuniknione”.

Resort zdrowia tego kraju podał, że ostatniej doby w Hiszpanii​ wykryto 31,1 tys. zakażeń koronawirusem, czyli najwięcej od stycznia.

Przedstawicielka rządu Pedro Sancheza odnotowała, że choć w całym kraju zaszczepiono już 25 mln osób, czyli ponad połowę populacji Hiszpanii, to pandemia wciąż się nasila.

Nowe restrykcje sanitarne

Wraz z nasileniem się przypadków infekcji koronawirusem od 16 lipca nowe restrykcje sanitarne wprowadziła już ponad połowa wspólnot autonomicznych kraju. Wśród nich są m.in. Katalonia, Galicja oraz Kraj Basków, gdzie regionalny rząd ogłosił nakaz przywrócenia obowiązku noszenia masek.

Z kolei w czwartek władze Wysp Kanaryjskich zatwierdziły obowiązek przedstawiania zaświadczeń o przebyciu szczepień lub negatywnych testów na Covid-19 przed wejściem do placówek gastronomicznych i rozrywkowych. Podobne przepisy wprowadził już rząd Galicji.

www.wnp.pl, pch24.pl

Zarys dziecka w łonie matki na tle kobiety w ciąży.

Zarys dziecka w łonie matki na tle kobiety w ciąży. / Fot. Pixabay

Projekt jest odpowiedzią na nowe prawo kalifornijskie. Obliguje ono kliniki zdrowia na kampusach stanowych uczelni i uniwersytetów, aby udostępniały studentom pigułki aborcyjne na terenie kampusu od 2023 roku.

Działacze prof-life argumentują, że aborcje, tak chirurgiczne, jak i poprzez zażycie śmiercionośnej pigułki, „są niebezpieczne i wymierzone w bezbronne młode kobiety”. Podkreślili, że około 7% kobiet, które poddają się aborcji chemicznej, doświadcza później komplikacji, często wymagających operacji.

To, co jest na obrzeżach skrajnie lewicowej pozycji nagle może stać się głównym nurtem w tym kraju i musimy to powstrzymać

– powiedział senator Steve Daines, założyciel i przewodniczący grupy Pro-Life Caucus.

Według Catholic News Agency, ustawa nie ma zbyt wielkich szans na uchwalenie. Wynika to z powodu proaborcyjnej większości w Kongresie.

Zobacz także: Ekspert CAKJ: Województwo mazowieckie w obecnym kształcie musi przestać istnieć

marsz.info