Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Czasopismo JAMA Pediatrics opublikowało nowe badania.
  • Według nich w ciągu ostatnich kilku miesięcy nastąpił znaczny wzrost liczby przypadków autyzmu u dzieci.
  • Czasopismo nie podało powodu, choć pojawiły się różne sugestie.
  • Zobacz też: Tajlandia: Izraelski Pegasus w praktyce

Według nowego badania opublikowanego w czasopiśmie JAMA Pediatrics, w ciągu ostatnich kilku miesięcy wskaźniki autyzmu wśród dzieci w Stanach Zjednoczonych gwałtownie wzrosły w alarmującym tempie.

Wyniki badania całkowicie wprawiły w zakłopotanie naukowców zajmujących się zdrowiem publicznym z Guandong Pharmaceutical University w Chinach. W badaniu przeanalizowano dane z corocznego National Health Interview Survey (NHIS) prowadzonego przez amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC). Według danych, ostatnio w USA odnotowano masowy 52-procentowy wzrost diagnoz ASD wśród dzieci i młodzieży.

Dane szczegółowe

Korzystając z danych NHIS, u 2,46 procent dzieci i młodzieży w USA zdiagnozowano ASD. Do 2016 roku liczba ta wzrosła do 2,76 proc., a następnie spadła do 2,29 proc. w 2017 roku. W 2020 roku liczba ta wyraźnie wzrosła do 3,49 proc. Liczba 1 na 30 oznacza również znaczny wzrost w porównaniu z zeszłorocznymi szacunkami CDC dotyczącymi 1 na 44 amerykańskich dzieci z ASD. Jednak ta analiza opublikowana przez CDC w listopadzie 2021 r. ograniczała się do danych z 2018 r. z kilkunastu stanów w USA i dotyczyła wyłącznie dzieci w wieku 8 lat, więc badanie opublikowane w JAMA Pediatrics wydaje się być bardziej kompleksowe, bardziej aktualne, a co za tym idzie dokładniejsze.

Powód nieznany, ale są sugestie

JAMA Pediatrics  nie napisało, co może powodować ciągły wzrost liczby diagnoz ASD. Pojawiło się natomiast wiele spekulacji, że trend można w dużej mierze przypisać większej świadomości społecznej na temat zaburzenia, a także zmianom kryteriów diagnostycznych. Mówiono także o genetyce.

Istnieje jednak inne przekonanie, że epidemia autyzmu jest realna i może rzeczywiście być biologiczna i powiązana z czynnikami ekspozycji środowiskowej. W niedawnym artykule dr Joe Mercola napisał:

Sama ulepszona diagnoza nie może wyjaśnić tego trendu. Jedno na 30 dzieci i nastolatków nie miało autyzmu w latach 80., z diagnozą lub bez. Nie, coś się dzieje. Jeden lub więcej czynników środowiskowych ma ewidentny destrukcyjny wpływ na nasze dzieci.

Glifosat wydaje się być głównym czynnikiem przyczyniającym się do autyzmu. Inne czynniki to matczyne przeciwciała związane z chorobami autoimmunologicznymi, nadmierna aktywacja matczynego układu odpornościowego i dysfunkcja mitochondriów (zwykle obejmująca nadaktywność łańcucha transportu elektronów). Podejrzewa się, że nieprawidłowości mitochondrialne biorą udział w aż 80% przypadków.

Dziennikarz portalu NewsPunch zwraca uwagę na fakt, że kilka miesięcy temu amerykański rząd zatwierdził covidowe zastrzyki dla niemowląt w wieku sześciu miesięcy. Według producenta trumien Micka Haddocka, jest to powód gwałtownego wzrostu zamówień na trumny w rozmiarze dziecięcym.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

NewsPunch

Marvel promuje LGBT dla dzieci?

Kadr z filmu Thor: Miłość i Pioruny / Fot. Twitter

  • Chrześcijańska organizacja “Milion Mam” zaapelowała do rodziców, aby zbojkotowali najnowszą produkcję Marvela.
  • W filmie “Thor: Miłość i grom” ma się pojawić postać mitologicznej Walkirii, która ma być również przedstawicielem osób homoseksualnych.
  • Sama aktorka wcielająca się w tę postać, Tessa Thompson przyznała, że próbowała ona grać osobę biseksualną.
  • Organizacja wzywa również do bojkotu innych produkcji Disneya i Marvela, które prezentują nieodpowiednie treści dla dzieci.
  • Zobacz także: Aborcja w Ameryce, zwycięstwo konserwatystów Trumpa [OPINIA]

Wzywając do bojkotu tego obrazu, którego premiera odbyła się 23 czerwca w Los Angeles, OMM zwraca się zwłaszcza do rodziców:

Potrzebujemy waszej pomocy, aby jak najwięcej ludzi było świadomych, że Studio Marvel [filia The Walt Disney Company, która nakręciła ten film] «przemyca» (przy okazji) agendę LGBTQ. (…) Choć film zakwalifikowano jako PG-13, zawiera on wiele odniesień do LGBTQ, jest pełen eufemizmów a nawet są w nim sceny, których nie można bagatelizować

– czytamy w apelu organizacji “Milion Mam”.

Według “Mam” na liście tematów homoseksualnych w tym filmie znajdują się: obcy charakter o imieniu Korg, który wspomina, że miał dwóch ojców i że miewał kontakty homoseksualne, biseksualna bogini Karl Valkyrie – Walkiria, która całuje ręce innej kobiety, zalecając się do niej, dziecko Asgardian, które tłumaczy, że nosi «neutralne płciowo imię». W grę wchodzi także romantyczno-homoseksualne napięcie między Thorem, a Star-Lordem.

Wykonawczyni roli Walkirii aktorka Tessa Thompson w wywiadzie dla strony Yahoo przyznała, że

Ukazanie biseksualności tej postaci było «wielkim tematem» naszych rozmów z reżyserem. I niezależnie od tego, czy znajdzie ona swoją miłość czy nie, w tym filmie jest ona wspaniałą postacią homoseksualną, otwartą na znalezienie takiej miłości, którą uzna za sensowną

– powiedziała Tessa Thompson.

Za ważne uznała pokazanie, że ludzie nie są określeni przez swoją seksualność, posiadając możliwość zostania kimś innym.

Platforma IndieWire przypomniała, że OMM już wcześniej wzywała do bojkotowania kilku innych filmów propagujących LGBT, m.in. “Piękna i Bestia”, “Toy Story-4”, “Dr Strange w mulltiwersum obłędu” i “Buz Astral”.

Organizacja “Milion Mam” wraz z “Milionem Ojców” działa w ramach protestanckiego Amerykańskiego Stowarzyszenia Rodzin, powstałego w 1977 r. Członkowie tych stowarzyszeń sprzeciwiają się propagandzie LGBT, pornografii i aborcji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

gosc.pl

TikTokerka uznała się za kota

Kobieta uznająca się za kota / Fot. Twitter

TikTokerka z grupy LGBT przyznała się, że identyfikuje się jako kot. Ma ona porozumiewać się z członkami rodziny poprzez charakterystyczne dla tych zwierząt miauczenie. Zaprezentowała ona również kilka odgłosów, które odpowiadają jej różnym nastrojom, czy potrzebom.

Kobieta identyfikuje się jako kot i tłumaczy, jak porozumiewa się z innymi członkami swojej rodzinny, którzy też identyfikują się jako koty. Inaczej miauczy, gdy pragnie uwagi, inaczej gdy jest zła. Reszta miauczy z nią

– poinformował Waldemar Krysiak.

Popularny bloger zauważył, że tożsamość osób trans jest całkowicie oderwania od natury i biologii, wskazując jasno, że ideolodzy LGBT negują zdobycze nauki.

Takie są skutki oderwania trans tożsamości od biologii

– podkreślił bloger.

Użytkownicy Twittera komentując ten wpis jasno wskazywali, że kobieta powinna leczyć się w poradni psychologicznej. Jasno zauważyli oni szkodliwe oddziaływanie tego typu nagrań na młodzież i dzieci, która w pogoni za “idolem” będzie również udawała nienaturalną osobę doprowadzając się do stanu depresyjnego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

Premier zdymisjonował swojego doradcę ds. energetyki

Piotr Naimski / Fot. Facebook

  • W środę premier Mateusz Morawiecki zwolnił z funkcji pełnomocnika ds. strategii energetycznej Piotra Naimskiego.
  • Były już doradca rządu przekazał, że zdaniem rady ministrów nie nadaje się do dalszej pełnienia tej funkcji.
  • Niektórzy widzą w Naimskim ofiarę wewnętrznych tarć w rządzie.
  • Jego zwolnienia mieli się domagać ludzie związani z wicepremierem Jackiem Sasinem oraz szef PKN Orlen Daniel Obajtek.
  • Zobacz także: Przepełnione silosy. Resort rolnictwa wprowadza mechanizmy skupu zbóż

Dymisja Naimskiego ma bezpośredni związek z trwającym kryzysem energetycznym, chociaż odwołanie to też element szerszej wewnętrznej wojny w rządzie, bo marginalizacji, a także dymisji Naimskiego, od dłuższego czasu domagało się środowisko związane z wicepremierem Jackiem Sasinem. Nieprzychylny Naimskiemu był też prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Mówiło się o tym od kilku tygodni, a nazbierało się sporo. Jednym z zarzutów jest brak modernizacji sieci przesyłowej, a coraz więcej ludzi chce mieć fotowoltaikę

– poinformowała Lidia Lemaniak z “Polski The Times”.

Piotr Naimski we wpisie przekazał, że wytłumaczono mu, że został odwołany, ponieważ nie nadaje się do współpracy i wszystko blokuje. Polityk przypomniał, że nie jest to jego pierwsza dymisja.

Ta przypada 30 lat po obaleniu rządu premiera Jana Olszewskiego, w którym pełniłem funkcję Szefa UOP. Wtedy Wałęsa wyrzucał mnie rękoma tymczasowego premiera Pawlaka

– przekazał Piotr Naimski.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości we wpisie dotyczącym dymisji podkreślił, że już wkrótce oddany do eksploatacji zostanie gazociąg Baltic Pipe zbudowany przez nadzorowany przez Naimskiego Gaz-System.

Śmiem twierdzić, że zbudowanie tego połączenia Polski z norweskimi złożami gazu jest jednym z ważniejszych sukcesów politycznych i ekonomicznych osiągniętych przez nasz kraj w minionym trzydziestoleciu (…) Dziękuję wszystkim, którzy bezpośrednio lub pośrednio przyczynili się do realizacji projektu Baltic Pipe

– dodał były już doradca premiera.

Czytaj więcej: Niebezpieczne zachowanie posłów. “Z łatwością ustaliłem co kupował Braun”

Premier potwierdza dymisję Naimskiego

Dymisję pełnomocnika rządu ds, strategicznej infrastruktury energetycznej potwierdził sam premier Mateusz Morawiecki. W dedykowanym wpisie, podziękował mu za wspólne lata współpracy.

Piotr Naimski od lat jest jednym z najlepszych w Polsce specjalistów od energetyki. Baltic Pipe i wielu innych inwestycji tworzących architekturę bezpieczeństwa energetycznego Polski to jego dziedzictwo. Dziś kończy swoją misję w rządzie. Dziękuję mu za jego pracę i zaangażowanie

– napisał Mateusz Morawiecki.

Naimski pełnił funkcję sekretarza stanu w KPRM i pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej od 2015 roku. Wcześniej, za czasów pierwszych rządów PiS był sekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki. Pełnił też funkcję doradcy szefa BBN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Henryk Kowalczyk

Minister rolnictwa Henryk Kowalczyk / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Ministerstwo rolnictwa i rozwoju wsi reaguje na pojawiające się problemy z ukraińskim zbożem zalegającym w polskich silosach.
  • Spółka Elewarr ma zająć się skupem zboża i składania go w magazynach należących do Krajowej Grupy Spożywczej.
  • Rolnicy będą mogli dostarczać 30% swojego zboża do magazynów, resztę zostawiając u siebie czekając na dalszą rotację.
  • Maksymalny okres oczekiwania powinien wynosić maksymalnie dwa miesiące.
  • Prywatne przedsiębiorstwa oferują skup zboża po rynkowych cenach maksymalnie do 6 mln ton.
  • Przewiduje się, że tegoroczne zbiory zboża wyniosą około 32 mln ton.
  • Zobacz także: Putin o rozmowach z kanclerzem Niemiec: “Ostrzegałem przed ograniczeniem dostaw”

Plan wsparcia w skupie zboża to odpowiedź na obawy rolników związane z pojawieniem się w Polsce zboża z Ukrainy. W Krajowej Grupie Spożywczej skupem zbóż ma się zajmować spółka Elewarr.

Jeżeli chodzi o możliwości skupowe spółki Elewarr – one wynoszą w tej chwili 300 tys. ton (…). Do tego jeśli dołożymy młyny, które są w zasobach Krajowej Grupy Spożywczej, gdzie możliwości magazynowe skupu zboża konsumpcyjnego, czyli nadającego się na mąkę to jest dodatkowo 60 tys. ton. Czyli w tej chwili powierzchnia magazynowa możliwości skupu bezpośredniego to jest 360 tys. ton

– poinformował minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk.

Dodał, że Krajowa Grupa Spożywcza wprowadza mechanizm skupu, w ramach którego rolnik dostarczy 30% sprzedawanego zboża do magazynu za opłatą za 100%, reszta będzie u niego przechowywana i dostarczona w ciągu kilku miesięcy.

Szacuje się, że dwa miesiące byłoby takim optymalnym terminem, żeby mieć też czas na rotację

– ocenił wicepremier.

Czytaj więcej: Raport SG: 13 imigrantów zatrzymanych przez służby graniczne

Rolnicy będą musieli przechowywać część zboża

Kolejnym proponowanym rozwiązaniem jest zapłata rolnikowi części kwoty należnej za dostarczone zboże, a następnie po dostarczeniu całości – wyrównanie wraz z dopłatą za przechowanie zboża.

Wicepremier poinformował, że prowadzony jest także skup zboża po cenach rynkowych. Firmy prywatne, do których resort skierował zapytanie, deklarują możliwości skupowe na 6 mln ton, z czego 1 mln ton na terenie województw podkarpackiego i lubelskiego.

Według szacunków tegoroczne zbiory zbóż mają wynieść ok. 32 mln ton.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Sejm odrzucił wszystkie poprawki Senatu ws. Sądu Najwyższego

Obrady Sejmu RP / Fot. PAP/Piotr Nowak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Portale od cyberbezpieczeństwa od lat domagają się od posłów oraz urzędników państwowych roztropnego korzystania ze swoich urządzeń.
  • Politycy ci posiadają dostęp do newralgicznych danych oraz korespondencji prywatnych.
  • Jeden z użytkowników Twittera z łatwością ustalił jakie strony przeglądał np. poseł Konfederacji Grzegorz Braun.
  • Poprosił on pracowników parlamentu, aby przed publikacją nagrań posiedzeń komisji ocenzurować newralgiczne fragmenty.
  • Zobacz także: Polska armia zamówiła niszczyciele czołgów. Błaszczak: “Pełna gotowość najpóźniej w ciągu 3 lat”

Człowiek ciągle się uczy. Właśnie odkryłem, że na nagraniach posiedzeń zespołów sejmowych doskonale widać ekrany laptopów, smartfonów i tabletów znudzonych użytkowników. Hasło do laptopa jednego z posłów już mam. Wiem też na jakim portalu, co i kiedy kupował Grzegorz Braun

– poinformował na Twitterze Walenty Tatarski.

Mężczyzna wskazał, że specjalizujące się w tematyce cyberbezpieczeństwa portale od lat próbują uświadomić nie tylko społeczność, ale i polityków z płynących z sieci zagrożeń. Niestety jak się okazuje bezskutecznie. Dzięki pohopnemu działaniu posłów, hakerzy mają ułatwiony dostęp do ich wrażliwych danych.

To tak apropos tego, o czym od lat mówią np. Sekurak czy Niebezpiecznik. Ale posłowie/posłanki wiedzą lepiej, ich jakieś tam zasady bezpieczeństwa nie dotyczą! Przecież oni są ponad! A potem zdziwienie, jak ruscy taśmami lub e-mailami szantażują

– wskazał.

Problemem podczas posiedzeń sejmowych jest również złe umieszczenie kamer, czy też zła publikacja nagrań z posiedzeń, które pokazują co w czasie pracy przeglądają na swoich urządzeniach posłowie. Walenty Tatarski zasugerował, aby przed publikacja nagrań wyciąć lub ocenzurować newralgiczne fragmenty.

Jeśli jednak już miałbym szukać “winnych” to nie wśród posłów na salach posiedzeń (oni byli w pracy i mieli prawo zakładać, że w budynku sejmu są “bezpieczni”) tylko w całej procedurze wrzucania nagrań na stronę sejmu. Nagrania powinno się zwyczajnie sprawdzać przed publikacją i wyciąć/ocenzurować newralgiczne ujęcia

– podkreślił.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

/ Fot. YT/ screen

  • Niestety z Nigerii doszły okropne wiadomości ws. porwania dwóch kapłanów z 15 lipca.
  • Sprawcy uprowadzili z diecezji Kafanchan ks. Johna Marka Cheitnuma oraz ks. Donatusa Cleopsa.
  • Niestety ks. John Mark został odnaleziony martwy, brutalnie zamordowany przez porywaczy.
  • Drugiemu z księży udało się szczęśliwie uciec z bandyckiej niewoli.
  • Pogrzeb zamordowanego kapłana odbędzie się w czwartek w katedrze św. Piotra w Kafanchan.
  • Zobacz także: Argentyński biskup krytykuje decyzję papieża. “Traditionis Custodes to prawdziwe nieszczęście”

Ks. John Mark Cheitnum, który został uprowadzony z plebanii parafii Chrystusa Króla w Yadin Garu, w Lere w stanie Kaduna, został brutalnie zabity przez swoich porywaczy w dniu, w którym został uprowadzony; w piątek 15 lipca 2022 roku

– przekazał kanclerz nigeryjskiej diecezji.

Jak poinformowano w oświadczeniu nigeryjskiej diecezji Kafanchan, ciało ks. Johna Marka odnaleziono już w stanie rozkładu we wtorek 19 lipca b.r. Przekazano również, że kapłan zostanie pochowany w grobie 21 lipca, podczas mszy świętej w katedrze św. Piotra w Kafanchan.

Zaapelowano do wiernych o powstrzymanie się od wszelkich odruchów zemsty. Kierownictwo nigeryjskiej diecezji katolickiej ogłosiło dwudniową żałobę.

Niech dusza ks. Johna Marka i dusze wiernych zmarłych spoczywają w pokoju

– poprosił kanclerz diecezji Kafanchan.

Czytaj więcej: Orbán: Europa “strzeliła sobie w płuca”, i “nie może złapać tchu” z powodu sankcji na Rosję

Prześladowania chrześcijan w Nigerii

Nigeria zmaga się z falą przemocy ze strony uzbrojonych gangów, które często dokonują zabójstw i porwań dla okupu – głównie w niechronionych społecznościach wiejskich.

Od 2009 roku, od utworzenia organizacji terrorystycznej Boko Haram, mającej na celu przekształcenie zachodnioafrykańskiego kraju w państwo islamskie, doświadcza on poważnych niepokojów wewnętrznych. To jedno z największych ugrupowań islamistycznych w Afryce przeprowadza masowe ataki terrorystyczne na różne cele, w tym na grupy religijne i polityczne, a także na ludność cywilną.

Sytuację w zakresie bezpieczeństwa dodatkowo komplikuje postawa przeważnie muzułmańskich pasterzy Fulani, zwanych również milicją Fulani, którzy często ścierają się z chrześcijańskimi rolnikami. Zabójstwo ks. Johna Marka następuje po serii innych zabójstw osób duchownych i wyznawców chrześcijaństwa w tym najludniejszym kraju Afryki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Nowy Jork używa kóz do strzyżenia trawy

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • W Nowym Jorku na Manhattanie w parku Riverside koszenie trawy oraz przycinanie krzewów odbywa się w niespotykany sposób.
  • Zamiast profesjonalnych narzędzi oraz kosiarek wykorzystuje się kilkanaście kóz.
  • Zarządcy parku chcą w ten sposób ograniczyć szkodliwych dla środowiska narzędzi do pielęgnacji roślin.
  • Zobacz także: Tajlandia: Izraelski Pegasus w praktyce

W parku Riverside na Manhattanie można spotkać kilkanaście kóz, które ze smakiem zajadają się chwastami. Nie gardzą nawet niebezpiecznym dla ludzi sumakiem jadowitym, nazywanym niekiedy trującym bluszczem. Przyjechały z farmy Green Goats w Rhinebeck w stanie Nowy Jork, aby przetrzebić zarośla i usunąć chwasty, zwłaszcza te należące do gatunków inwazyjnych.

Widzisz to zbocze tutaj? Podobno to najbardziej stromy brzeg rzeki na wschód od Palisades

– powiedział p.o. prezesa i dyrektora Riverside Park Conservancy.

Wyobraź sobie, że próbujesz tu ustać na nogach, siłując się z inwazyjnymi chwastami, aby potem posadzić rodzime gatunki, które lepiej ustabilizują glebę i zapewnią lepsze warunki dla innych organizmów

– wytłumaczył John Herrold.

Zdaniem zarządców manhattańskiego parku kozy są pomysłowym i ekologicznym sposobem na pozbycie się zbędnych chwastów. Warto podkreślić, że te zwierzęta mają naturalne upodobania do takiej żywności. W ten sposób ograniczono zużycie szkodliwych dla środowiska narzędzi oraz chemicznych oprysków.

Uwielbiają to. Zjadają sumak jadowity, winnik zmienny, różę wielokwiatową, dokładnie to, czego chcemy się pozbyć

– podkreślił.

Z prawie 20 kóz cztery zostaną w Riverside Park do końca lata. Będą się pasły, utrzymując w ryzach chwasty na terenie blisko hektarowego parku. Bez chemii, bez hałasu, a w dodatku dostarczając nowojorczykom możliwości kontaktu ze zwierzętami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info

Władimir Putin

Władimir Putin / Fot. PAP/EPA/MIKHAIL METZEL / KREMLIN POOL / SPUTNIK Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent Rosji Władimir Putin w wypowiedzi dla agencji TASS wyjawił szczegóły rozmów z niemieckim kanclerzem Olafem Scholzem.
  • Informował go o tym, że Rosja będzie zmuszona odciąć dostawy gazu do Europy przez pewne braki techniczne.
  • Wskazał, również, że jedyna szansa na wznowienie pełnych dostaw jest uruchomienie gazociągu Nord Stream 2.
  • Zaznaczył również, że obecnie Gazprom większą uwagę poświęca krajowemu rynkowi, który ma borykać się z odpowiednim zaopatrzeniem płynnego surowca.
  • Zobacz także: Rosyjska ułuda konserwatyzmu. Prawdziwa twarz “katechona”świata

Podczas wizyty w Teheranie Putin powiedział rosyjskim dziennikarzom, że uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 to jeden ze sposobów na zwiększenie dostaw rosyjskiego gazu do Europy i rozwiązanie kryzysu energetycznego, z jakim zmaga się Stary Kontynent.

Dalej rosyjski prezydent stwierdził, że obecnie ta trasa przesyłu gazu jest jednak problematyczna.

Około półtora, dwa miesiące temu w rozmowie z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem omawialiśmy ten temat. Powiedziałem, że Gazprom przydzielił moce i trzeba coś zrobić, bo one nie mogą być wiecznie w powietrzu

– powiedział prezydent Rosji.

Według niego kanclerz Niemiec odpowiedział, że są ważniejsze sprawy.

Musiałem więc ostrzec, że wtedy połowę objętości przeznaczonej na Nord Stream 2 wykorzystamy na konsumpcję i użytkowanie krajowe

– wyjaśnił Władimir Putin.

Więc nawet jeśli jutro uruchomimy Nord Stream 2, to nie będzie 55 miliardów metrów sześciennych rocznie, ale dokładnie połowę

– zaznaczył rosyjski przywódca.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Tomasz Grodzki

Warszawa, 30.03.2022. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wziął udział w debacie młodzieżowej pn. "Dialogi senackie" nt. "Uchodźcy i nacjonaliści", 30 bm. w Senacie w Warszawie. Wydarzenie zostało zorganizowane przez ruch młodzieżowy "Gadka senacka" przy współpracy z Kancelarią Senatu, Warszawskim Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń, Fundacją Wolna Szkoła oraz Protestem z Wykrzyknikiem. (aldg) PAP/Piotr Nowak / fot. PAP/Piotr Nowak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W ostatnim czasie ujawniono kwotę jaką wydawał marszałek senatu Tomasz Grodzki na podróże samolotem.
  • Łącznie marszałek na koszt państwa wydał około 200 tys. zł. na podróż do Tokio, Miami oraz Wiednia.
  • Jego zdaniem były to podróże wpisujące się w reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej.
  • Zobacz także: Ukraina przyjęła w pierwszym czytaniu ustawę o specjalnym statusie Polaków

Marszałek senatu Tomasz Grodzki wyjaśnił w programie TVP Info na czym polegały jego zagraniczne podróże do kilku państw. Polityk podkreślił, że były one potrzebne.

W żadnym razie nie była to turystyka

– stwierdził marszałek senatu.

Najdroższą z podróży okazała się ta do Miami za 113 289,24 zł, a także do Japonii za 74,5 tys. zł w lutym 2020 r.

Kolejna z wypraw, tym razem do Wiednia kosztowała marszałka 10 031 zł i obejmowała udział marszałka senatu w uroczystych obchodach Odsieczy Wiedeńskiej oraz rocznicy wizyty Ojca Św. Jana Pawła II.

W Wiedniu byliśmy upamiętnić okrągłą rocznicę odsieczy wiedeńskiej. Tradycyjnie przedstawiciele Senatu tam jeżdżą. Była to zresztą wizyta na dość wysokim szczeblu, bo w Austrii toczyła się kampania wyborcza. Również w jej trakcie załatwialiśmy istotne rzeczy dotyczące obozu w Mauthausen-Gusen, gdzie zginęło wielu Polaków i ciągle toczy się spór odnośnie niektórych działek, nieruchomości 

– wyjaśnił Tomasz Grodzki.

Polityk Platformy Obywatelskiej przyznał, że podróż do Japonii nie była tania, jednak senatorowie mają obowiązki na całym świecie, które muszą wypełniać. Dodał, że szczegóły podróży ustalał Stanisław Karczewski z PiS.

Upamiętnialiśmy m.in. w porcie Tsuruga kwestię dzieci syberyjskich, które zostały gościnnie przyjęte przez Japończyków. W żadnym razie nie była to turystyka. Uproszczenie, że to są wyjazdy marszałka Grodzkiego, jest nieprawdziwe, bo tam zawsze jedzie kilkunastuosobowa delegacja senatorów, pracowników administracyjnych i tak dalej. Myślę, że gdyby porównać to z delegacjami innych najważniejszych osób w państwie, nie wypadlibyśmy najgorzej

– podkreślił polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl