Żołnierze rosyjscy / Fot. PAP/EPA/RUSSIAN DEFENCE MINISTRY PRESS SERVICE/HANDOUT HANDOUT
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Opublikowane w internecie nagrania ukazują kiepski stan rosyjskiej armii.
Armia nie ma nawet wystarczającej ilości opatrunków uciskowych, a w przypadku krwawienia żołnierze muszą opatrywać swoje rany np. produktami higieny kobiecej. Na jednym z filmików kobieta w wojskowym ubraniu apeluje do mężczyzn, by poprosili swoje żony i matki o podpaski, gdyż nie ma wystarczającej liczby opatrunków.
Na innym zaprezentowany jest zardzewiały karabin AK.
Według Moskwy zarządzona mobilizacja ma objąć 300 tysięcy ludzi, ale rosyjska armia nie ma wystarczającego wyposażenia dla nowo przybyłych. Oprócz mundurów i broni żołnierze muszą sami zapewnić sobie cały niezbędny sprzęt, w tym medyczny. Jak wynika z filmów krążących w mediach społecznościowych, armia nie ma nawet wystarczającej liczby opatrunków uciskowych, a w przypadku krwawienia żołnierze muszą opatrywać swoje rany np. produktami higieny kobiecej.
Śpiwory, materace i tego typu rzeczy żołnierze muszą przynieść sami. Zmobilizowani muszą też przynieść sprzęt medyczny. W filmie poniżej kobieta w wojskowym ubraniu apeluje do ustawionych w kolejce mężczyzn, by nie zapominali przede wszystkim o nadtlenku wodoru. Dalej wymienia opaski uciskowe.
Nie mam wystarczającej liczby opatrunków dla was wszystkich. Chłopaki, nie śmiejcie się. Poproście swoje żony, swoje dziewczyny, swoje matki o podpaski.
Tłumaczy, że tampon przyda się w przypadku rany postrzałowej.
Unbelievable video. Russian officer telling newly mobilized men they will need to source their own sleeping bags, med packs. Tells them to go buy tampons from pharmacies to use as bandages. “The only thing the army gives you in uniforms, armor. That’s it.”pic.twitter.com/zwttL586zu
Konfederacja Korony Polskiej na swojej oficjalnej stronie internetowej napisała oświadczenie, w którym odniesiono się do protestu przed Sejmem, jaki miał miejsce 29 września. Protest dotyczył zniesienia immunitetu dla posła Grzegorza Brauna, prezesa partii wchodzącej w skład Konfederacji.
W oświadczeniu podpisanym przez wiceprezesa Włodzimierza Skalika oraz rzeczniczkę Martę Czech podziękowano zgromadzonym organizacjom i osobom za udział w proteście. Napisano także, że Konfederacja Korony Polskiej jednoznacznie i stanowczo odcina się od wszelkich wypowiedzi niezgodnych z wartościami artykułowanymi przez partię, z jej założeniami programowymi oraz przyjętą od początku istnienia linią polityczną.
“Potępienie ataków”
W związku z powyższym czujemy się w obowiązku potępić wszelkie ataki na naszych Szanownych Koalicjantów, jakie padły na wspomnianej manifestacji z ust pana Wojciecha Olszańskiego vel Jabłonowskiego. Podkreślamy, że w najmniejszym stopniu takiego przekazu nie podzielamy.
Oświadczono, iż członkom partii zależy na jak najlepszej współpracy z koalicjantami, czego dowodem są zawsze życzliwe wypowiedzi na ich temat ze strony prezesa Grzegorza Brauna i jego towarzyszy partyjnych.
Agencja Unii Europejskiej ds. Współpracy Organów Ścigania prosi o pomoc społeczeństwa w znalezieniu najgroźniejszych przestępców poszukiwanych przez państwa członkowskie. W tegorocznej kampanii 92 osoby są powiązane z różnymi gangami przestępczymi lub poważnymi przestępstwami.
Według haskiego organu UE w tegorocznej kampanii, którą można obejrzeć na stronie internetowej Europolu, osoby te są poszukiwane w Europie za poważne przestępstwa, takie jak morderstwa, handel ludźmi, napady z bronią w ręku i terroryzm. Są wśród nich przywódcy mafii, którzy masakrowali niewinnych ludzi, handlarze narkotyków i ludzi oraz przestępcy, którzy popełnili morderstwa lub inne akty przemocy w imieniu swoich gangów.
Jednak niektórzy są również poszukiwani za oszustwa księgowe i podatkowe.
“Domek z kart”
Europol podkreślił, że poprzez złapanie przestępców, którzy odgrywają kluczową rolę w sieciach przestępczych, ostatecznym celem jest całkowite wyeliminowanie gangów. W tym celu Europol i Zespoły Europejskiej Sieci Aktywnego Poszukiwania Zbiegów (ENFAST) proszą społeczeństwo o odwiedzenie strony internetowej kampanii i sprawdzenie, czy mogą pomóc organizacji w złapaniu któregoś ze zbiegów.
Zapowiedziano również, że kampania będzie promowana za pomocą dużych plakatów ściennych w całej Europie. Pierwsze plakaty zostały odsłonięte w środę w Brukseli. Każdy obraz przypomina domek z kart, symbolizując, jak ujęcie kluczowej postaci zidentyfikowanej na podstawie anonimowego donosu w siatce przestępczej może doprowadzić do upadku całej organizacji.
Europol podkreślił, że jego poprzednie kampanie były dużym sukcesem, a wiele anonimowych doniesień doprowadziło do aresztowań. Z 335 poszukiwanych przestępców wymienionych na stronie internetowej organizacji w 2016 r., 120 zostało aresztowanych w wyniku zgłoszeń od społeczeństwa. Od czasu rozpoczęcia kampanii w grudniu 2021 roku aresztowano dziesięciu kryminalistów.
Za niektórych poszukiwanych są przewidziane nagrody. Listę można zobaczyć na oficjalnej stronie Europolu.
Po nietypowej śmierci osób związanych z przemysłem naftowym i gazowym, “popełnił samobójstwo” dyrektor spółki sektora kolejowego.
Paweł Pchelnikow miał być dyrektorem ds. komunikacji w Digital Logistics, spółce zależnej Kolei Rosyjskich, która specjalizuje się w transporcie towarowym.
Od początku roku cały świat obserwuje dziwny łańcuch zgonów wysokich rangą menedżerów w Rosji.
Ciało 52-letniego Pawła Pchelnikowa znaleziono na balkonie jego moskiewskiego mieszkania. Był dyrektorem spółki kolejowej Digital Logistics. Od początku roku cały świat obserwuje dziwny łańcuch zgonów wysokich rangą menedżerów w Rosji.
Pchelnikow miał być dyrektorem ds. komunikacji w Digital Logistics, spółce zależnej Kolei Rosyjskich, która specjalizuje się w transporcie towarowym. Śmierć najwyższego menedżera potwierdziła sama spółka. Rankiem 28 września ciało Pchelnikowa znaleziono na balkonie jego mieszkania w Moskwie. Według rosyjskich władz pięćdziesięciodwuletni menedżer miał popełnić samobójstwo, ale przyczyny jego działania nie są jeszcze znane. To siódme “samobójstwo” rosyjskiego członka ścisłego kierownictwa od początku 2022 roku, a inni zginęli w dziwnych okolicznościach, ponoć spadając ze schodów lub z łodzi (albo szpitalnego okna).
Inne zgony
Na początku lipca Jurij Woronow, wpływowy rosyjski biznesmen związany z energetycznym gigantem Gazpromem, został znaleziony z przestrzeloną głową w swoim basenie. Innym przykładem jest śmierć wysokiego rangą członka zarządu Gazpromu, Aleksandra Tiulakowa. Znaleziono go powieszonego w jego domu. Policja zamknęła sprawę jako samobójstwo, ale według źródeł bliskich śledztwu, ciało Tiulakova nosiło ślady walki i było posiniaczone.
Leonid Szulman, lat 60, który pracował jako szef logistyki transportu w Gazprom Invest, został znaleziony zasztyletowany w swoim domu. Szulman znalazł się w tym samym sąsiedztwie co Tiulakow, a potem Woronow. Kolejna śmierć nastąpiła w kwietniu, kiedy znaleziono martwego Władysława Awajewa, 51-letniego byłego wysokiego urzędnika Kremla związanego z Gazprombankiem. Według oficjalnej wersji śledztwa, odebrał sobie życie po zabiciu żony Jeleny, lat 37, i 13-letniej córki.
Wojciech Olszański (Aleksander Jabłonowski) / Fot. Jan Bodakowski
Jabłonowski brata się z komunistą
Jabłonowski do komunisty Nowickiego zwracał się „drogi kamracie Michale”, nazwał go „twardym i konsekwentnym facetem’. Jabłonowski przepraszał komunistę za to, że krytykował, i zadeklarował, że poczuł do komunisty Nowickiego „męską sympatię”.
Jabłonowski stwierdził, że łączy go z Nowickim niezgoda na wojnę, jaką szykują Europie Amerykanie od 1970 roku. Jabłonowski uważa, że USA chce zapanować nad Eurazją, i amerykańskim narzędziem zniszczenia Rosji mają być Polacy. W opinii Jabłonowskiego demoniczne plany USA pokrzyżowała Rosja, która weszła w sojusz z Chinami.
Jabłonowski stwierdzi, że Amerykanie „postawili na banderowską Ukrainę”, bo Ukraińcy wymordowali 500.000 Polaków, a Amerykanie 20 milionów Indian. Komunista Nowicki wyciągnął rękę do Jabłonowskiego w celu współpracy mającej na celu zwalczanie „militaryzacji Polski”, bo z Jabłonowski jest po „jednej stronie barykady”.
W trakcie wywiadu Jabłonowski zadeklarował, że czytał pamiętniki Che Guevara i podobał mu się film o tym komunistycznym zbrodniarzu, ukazujący jak przedstawiciel klasy panującej został komunistą – zażenowany infantylną deklaracją Jabłonowskiego Nowicki stwierdził, że woli filmy socrealistyczne produkowane w czasach komunistycznych.
Odpowiadając na pytania komunisty, Jabłonowski zadeklarował, że tak jak komuniści wyrzuciłby z Polski wojska NATO i zerwał wszelką współpracę z sojuszem, że podoba mu się ustrój gospodarczy Korei Północnej, gdzie nie ma podatku dochodowego (choć północnokoreański komunizm wprowadziłby, gdyby miał polskiego Kim Ir Sena – partner Jabłonowskiego dopowiadał, że najpierw musiałby poznać model północnokoreański, by go krytykować, co może oznaczać, że nie ma wiedzy o sytuacji w Korei Północnej). Zdaniem partnera Jabłonowskiego można byłoby w Polsce propagować model północnokoreański, ale pod inną nazwą – bo zdaniem Jabłonowskiego telewizyjna propaganda narzuciła Polakom uprzedzenia wobec dobrych rozwiązań (jak wynika z wypowiedzi komunistycznych). Komunista i Jabłonowscy wspólnie zadeklarowali, że są przeciwni obecności okupacyjnych ich zdaniem wojsk amerykańskich w Polsce. Zdaniem Jabłonowskiego obecność amerykańskiej armii na polskiej ziemi przyniesie Polakom „śmierć, głód, zagładę”, bo wszędzie tylko to przynosiła amerykańska armia. Jabłonowski potwierdził, że jego celem politycznym jest wystąpienie Polski z NATO, bo to jedyna droga pokoju. Zdaniem Jabłonowskiego wojna na Ukrainie jest „wojną medialną, której naprawdę nie ma”. Dla Jabłonowskiego USA to przeciwnik, państwo bandyckie, przestępcze, ludobójcze.
W trakcie rozmowy komunista Nowicki nie krytykował poglądów partnera Jabłonowskiego sprzecznych z jego komunistycznymi poglądami. Rozmowa była bardzo kulturalna. Jabłonowscy prezentowali swoje poglądy bez żadnych wulgaryzmów. Nie da się ukryć, że udało się Jabłonowskiemu i jego partnerowi przegadać komunistę Nowickiego.
Jabłonowski zwolennikiem komunistycznej gospodarki
Jabłonowski wbrew swojemu partnerowi zadeklarował, że jest jak komuniści za zabieraniem mieszkań kamienicznikom i przekazywaniem ich w ręce klasy robotniczej. Według Jabłonowskiego rewolucja socjalna w PRL była bardzo dobra, bo stosunki społeczne w II RP były karygodne [komentując Jabłonowskiego, muszę zwrócić uwagę, że to propagandowe komunistyczne kłamstwo – bo ochrona socjalna w II RP była lepsza niż w PRL]. Jabłonowski zgodził się też z komunistyczną opinią Nowickiego, że odbudowa Polski po II wojnie światowej była możliwa tylko dzięki komunizmowi, bo gdyby był kapitalizm, to by Polski nie odbudowano – tą głupią opinią nie zgodził się partner Jabłonowskiego, który jednak poprosił o zmianę tematu rozmowy, by się nie kłócić.
Jabłonowski zapowiedział, że będzie bronił PRL-u, bo w PRL ludzie się dorobili, bo w PRL były niski koszty pracy, bo PRL był w 1989 roku potęgą gospodarczą, która zagroziła światu, bo w PRL było lepiej niż za sanacji [komentując, muszę stwierdzić, że są to kosmiczne brednie]. Partner Jabłonowskiego twierdził, że w PRL większość gospodarki była prywatna.
Słuchanie Jabłonowskiego i Nowickiego to strata czasu
W komunistycznej opinii Nowickiego bankowość, media, transport, przemysł farmaceutyczny i wiele innych działów (lasy, zasoby, kopalnie) gospodarki powinny być upaństwowione. Komentując te propozycje, Jabłonowski stwierdził, że się zgadza z tymi postulatami, i pewnie mógłby wypracować porozumienie między wizją komunistyczną Nowickiego i Jabłonowskiego a wizją odmienną partnera Jabłonowskiego. Nie da się ukryć, że oglądanie Nowickiego i Jabłonowskiego jest marnowaniem czasu, nie dość, że opowiadają głupoty, to jeszcze ich wypowiedzi nie zawierają wiele informacji o ich poglądach, i by wyłowić z masy anegdotek informacje o programie, trzeba zmarnować dużo czasu. Narracja Jabłonowskiego i jego partnera to mieszanie ludziom w głowach, połączenie kosmicznych bredni i sensownych twierdzeń, których celem jest uwiarygadnianie bredni.
Kierujący prorosyjskim kanałem „Odrodzenie komunizmu” Michał Nowicki to założyciel Organizacji Młodzieżowej Lewica bez Cenzury im. Feliksa Dzierżyńskiego. Pozostający na emigracji we Francji Michał Nowicki to syn Wandy Nowickiej działaczki na rzecz ateizmu i mordowania nienarodzonych dzieci. Nowicka związana była z Unią Pracy, Polską Partią Socjalistyczną, SLD, Polską Partią Pracy. Od 2011 była posłanką Ruchu Palikota. Mąż Nowickiej Świętosław jest między innymi astrologiem. Teść Wandy Andrzej Nowicki to marksista i wieloletni wielki mistrz polskiego Wielkiego Wschodu.
Kamrat Jabłonowskiego Nowicki to zwolennik tęczowej rewolucji i ganderyzmu
„Odrodzenie komunizmu”, na którego kanale to wystąpił Jabłonowski i jego partner wspiera nie tylko Rosję, ale i tęczową rewolucję. Na łamach komunistycznego można przeczytać artykuł „Dzień widoczności osób transpłciowych”, z którego wynika, że dla komunistów „walka o wyzwolenie proletariatu to też walka o wyzwolenie osób transpłciowych”. Zdaniem komunistów tylko upaństwowienie gospodarki uchroni osoby transpłciowe przed dyskryminacją. Komuniści domagają się też „edukacji seksualnej w szkołach, która mówiłaby o szacunku wobec osób transpłciowych, obejmując zarówno uczniów, jak i nauczycieli”. Według komunistów „podział ludzi na kobiety i mężczyzn jest sztucznym i wysoce szkodliwym konceptem […] Jest to zbędny, sztywny podział, który służy hierarchii społecznej i służy kontroli oraz naruszaniu prywatności. Nie zgadzamy się na jego kontynuację”.
Na rosyjskim portalu dla Polaków „Sputnik” ukazał się też wywiad „Kult żołnierzy wyklętych a interesy Niemiec i Stanów Zjednoczonych” autorstwa Leonida Swiridowa (wydalonego z Polski według mediów pod zarzutem szpiegostwa, który robił sobie w Moskwie sweet focie z Grzegorzem Braunem), w którym przedstawiciel rosyjskiej propagandy skierowanej do Polaków rozmawiał z pochodzącym z naszego kraju antypolskim komunistą Michałem Nowickim (który swego czasu, według mediów, usprawiedliwiał zamordowanie polskich oficerów w Katyniu i miał pretensje do Stalina, że nie chciał Polski włączyć w skład ZSRR).
Rosyjska propaganda opublikowała wywiad z Nowickim, by nagłośnić inicjatywę „Tygodnia Denazyfikacyjnego” – sam promowany przez Rosjan antypolski komunista twierdzi, że „Tydzień Denazyfikacyjny to oddolna inicjatywa różnych środowisk lewicowych, demokratycznych i antyfaszystowskich, której celem jest ogólnopolski sprzeciw wobec nowego państwowego święta. Odbywa się to 1 marca, kiedy władze państwowe, organizacje skrajnie prawicowe świętują pamięć żołnierzy wyklętych”.
W swoim wywiadzie dla rosyjskiego portalu dla Polaków Michał Nowacki zapowiedział, że w ramach akcji „przeciwko Żołnierzom Wyklętym – Tygodnia Denazyfikacji” „w różnych polskich miastach, a także na wsiach, gdzie żołnierze wyklęci dokonywali zbrodni, odbędą się akcje informacyjne. W planach są akcje plakatowe, rozklejanie wlepek, rozdawanie ulotek, a także zbieranie podpisów przeciwko poszczególnym pomnikom / ulicom / placom / szkołom, którym to patronują żołnierze wykleci”.
Zdaniem promowanego przez Rosję komunisty „do żołnierzy wyklętych zalicza się polskich nazistów z Brygady Świętokrzyskiej, którzy podczas okupacji hitlerowskiej mordowali Żydów, członków Gwardii Ludowej / Armii Ludowej, którzy to byli szkoleni i finansowani przez III Rzeszę”.
Promowany przez Rosjan komunista twierdzi, że celem kampanii jest „demonstracja skierowana do świata, że są Polacy, którzy mówią zdecydowanie NIE gloryfikacji nazizmu”. Komuniści chcą „by obywatele krajów, które ucierpiały w wyniku działań III Rzeszy i ich kolaborantów nie mieli do nas pretensji. Chcemy w ten sposób wysłać nasz głos protestu, który, mam nadzieje, będzie usłyszany w Izraelu, Rosji, Białorusi i wielu innych krajach, że my nie zgadzamy się na kult Rajsa Burego (mordującego Białorusinów), Brygady Świętokrzyskiej (mordującej partyzantów radzieckich)”.
Kamrat Jabłonowskiego szkaluje NSZ
Komentując sprzeciw Biedronia i Berganza wobec Marszu Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce promowany przez Rosję komunista stwierdził, że cieszy go fakt, „że polscy socjaldemokraci dostrzegli problem, o którym mówimy od dawna i w końcu się nim zainteresowali. Jest to dla mnie najlepszy argument na rzecz kontynuowania naszej pracy, gdyż tylko fakt, że od dawna nagłaśniamy zbrodnie żołnierzy wyklętych, sprawił, że w końcu ten temat trafił do polityków z mainstreamu”.
Odpowiadając na pytanie publicysty Sputnika Leonida Swiridowa (wydalonego z Polski pod zarzutem szpiegostwa, który robił sobie w Moskwie sweet focie z Grzegorzem Braunem) „Dlaczego w Polsce uważa się żołnierzy wyklętych za bohaterów? Polska jest w końcu częścią Unii Europejskiej i w krajach Europy Zachodniej elity III Rzeszy, jak i kolaboranci, są potępiani. Nie do pomyślenia jest by niemieccy politycy w Bundestagu gloryfikowali Hitlera. To samo dotyczy krajów, w których istniały reżimy kolaborujące z III Rzeszą, jak Francja czy Norwegia”, Michał Nowacki stwierdził, że to wina USA.
Zdaniem komunisty promowanego przez Rosję, „w krajach, które wstąpiły do NATO (Polska, kraje bałtyckie) lub aspirujących do NATO (Ukraina) – wszędzie powstaje kult nazistowskich kolaborantów. Na Łotwie mamy kult łotewskich dywizji SS. Ale i tak ten proces nazyfikacji jest najbardziej zaawansowany na Ukrainie”. Komunista promowany przez Rosję wini za to „interesy geopolityczne Niemiec i USA”.
Według komunisty promowanego przez Rosję „kult żołnierzy wyklętych w Polsce jest na pewno na rękę Niemcom, bo oni realizują długoterminową strategię wybielania niemieckich zbrodni, które symbolizuje termin »polskie obozy śmierci«. Święto żołnierzy wyklętych zostało wprowadzone w czasach rządów Platformy Obywatelskiej, kiedy premierem był Donald Tusk a prezydentem Bronisław Komorowski. Dzięki byłemu członkowi PO Pawłowi Piskorskiemu wiemy, że poprzedniczka PO – Kongres Liberalno-Demokratyczny – była finansowana przez niemiecką chadecję”. Komunista promowany przez Rosję twierdzi, że niemiecka agentura w Polsce wykreowała kult żołnierzy wyklętych, by skłócić Polaków z Żydami, by Żydom wmówić, że Polacy to antysemici.
Taki fatalny wizerunek Polski wykreowany przez niemiecką agenturę w Polsce, w opinii komunisty promowanego przez Rosję „wynika to z fatalnej polityki historycznej, prowadzonej przez wszystkie rządy III RP, które można streścić nienawiścią do tzw. Żydokomuny i gloryfikowaniem nazistowskich kolaborantów z Brygady Świętokrzyskiej. Do tego należy oczywiście dodać tolerowany przez władze radykalny nacjonalizm, widoczny na polskich ulicach, polskich stadionach i licznych napisach na murach o charakterze antysemickim”.
Kamrat Jabłonowskiego to wróg antysemityzmu
W poczet takiej niemieckiej agentury komunista promowany przez Rosję wpisał też PiS, twierdząc, że wizerunkowi Polski szkodzi też Andrzej Duda, „który postanowił zbojkotować obchody wyzwolenia Oświęcimia w Jerozolimie. Obchody te rozpoczęły się od pokazania współczesnego antysemityzmu na świecie, w których pokazano także sceny z polskich ulic, gdzie spalono kukłę Żyda”.
Zdaniem komunisty promowanego przez Rosję USA promuje kult Żołnierzy Wyklętych w ramach strategii Brzezińskiego, która zakłada, że USA w ramach „walki ze Związkiem Radzieckim wspierał różne ruchy ekstremistyczne”. W opinii komunisty promowanego przez Rosję USA promuje ekstremizm i „wszystkie siły rusofobiczne” bo „strategicznym celem USA jest poszerzanie wpływów o kraje Europy Wschodniej, by można było w tych krajach instalować bazy USA i sprzedawać drogi amerykański sprzęt wojskowy (jak np. myśliwce F35)”.
Warto przypomnieć, że na Sputniku ukazał się wywiad „Michał Nowicki: »Zwalczamy Konfederację, bo to jest jawne przygotowywanie atmosfery do linczu«” przeprowadzony przez wydalonego z Polski pod zarzutem szpiegostwa Leonidem Swiridowem (który pstrykał sobie focie z Grzegorzem Braunem w Moskwie).
Jak można się dowiedzieć z wywiadu promowany przez rosyjski portal, że „Front Antykapitalistyczny […] to luźne porozumienie […] środowisk antykapitalistycznych” walczące z kapitalizmem, kapitalistami i pro kapitalistycznymi politykami. Front antykapitalistyczny jest kolektywem komunistów, socjalistów, anarchistów, czyli lewaków.
Reklamowana przez Moskwę „kampania wymierzona w Konfederację jest swoistą próbą przełamania narzuconego dyskursu dzielącego Polaków na zwolenników prezydenta Andrzeja Dudy i głównego kontrkandydata Rafała Trzaskowskiego”.
Z artykułu można się dowiedzieć, że część komunistów popierała Trzaskowskiego, część była krytyczna wobec PO, i istniała potrzeba czegoś, co zjednoczy komunistów. Komuniści „szukając jakiegoś rozwiązania, które by” ich łączyło, uznali, że wszyscy nienawidzą Konfederacje.
Kamrat Jabłonowskiego nawołuje do agresji wobec działaczy Konfederacji
Promowani przez Moskwę komuniści uznali, że Konfederacja ma wpływ na młodych w internecie, „największe kanały na YouTube zajmujące się polityką jawnie promują Konfederację”. Lewakom szczególnie podpadła Konfederacja swoimi piosenkami – „Janusz Korwin-Mikke, machając szablą, wzywał do wieszania socjalistów i obcinania im genitaliów. O wieszaniu socjalistów śpiewał też czołowy ekonomista Konfederacji – Sławomir Mentzen. A z kolei Konrad Berkowicz zaśpiewał całą swoją piosenkę o tym, co ma, przepraszam za wyrażenie — w d***”. Zdaniem komuchów „osoby publiczne, posłowie, stosują mowę nienawiści i wzywają do mordowania” lewaków, za co powinni być wsadzeni do więzienia.
Promowani przez Rosjan komuniści uznali, że „na sprawiedliwość z resortów podległych PiS liczyć nie” mogą. „Tak samo jak […] na posłów parlamentarnej lewicy, którzy w tym samym momencie, gdy trwała medialna burza, czy można obcinać genitalia socjalistom, to z Konfederacją współpracowali”.
Nagłaśniani przez Moskwę komuniści uznali „za rzeczą haniebną, że Adrian Zandberg, Maciej Konieczny i inni posłowie lewicy podpisali się 20 czerwca pod projektem uchwały konfederaty Dobromira Sośnierza, atakującej Chin”.
Zdaniem komunistów (promowanych przez rosyjski portal dla Polaków) Konfederacja chce mordować socjalistów, tak jak byli oni według komunistów mordowani przez narodowców podczas rewolucji 1905 i pod niemiecką okupacją.
Komuniści dopieszczani przez Moskwę nienawidzą Konfederacji, też z tego powodu, “że na forach internetowych sympatyzujących z Konfederacją istnieje swoisty kult różnych obrzydliwych postaci, które socjalistów mordowały. Najbardziej popularni są oczywiście żołnierze wyklęci, a także Pinochet i Franco. Często też pojawia się terrorysta Breivik. Ale można tam też znaleźć odwołania do Hitlera, co dodatkowo uwiarygadnia fakt, że Korwin-Mikke, jak i Berkowicz wyjątkowo często i bezkarnie w publicznych miejscach heilują”.
Promowani przez Moskwę komuniści, zwalczając Konfederacje, zwalczają „cały ten polityczny układ, który jest wygodny dla większości polskiej sceny politycznej, która nie potępiając Konfederacji, pokazuje de facto swoją akceptację dla fizycznej likwidacji Polaków o radykalnie lewicowych poglądach. A happeningi Korwina-Mikke i jego kolegów są im na rękę i przesuwają dyskurs polityczny jeszcze bardziej na prawo”.
W wywiadzie dla rosyjskiego portalu komuniści zapowiedzieli atakowanie biur Konfederacji w całej Polsce. Celem komuchów jest zastraszenie młodych działaczy Konfederacji, tym, że aktywiści komunistyczni uniemożliwi im również i kariery zawodowe.
Władimir Putin / Fot. PAP/EPA/MIKHAIL METZEL / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Krok ten poprzedza zbliżającą się formalną aneksję okupowanych terytoriów Ukrainy, którą Kreml planuje na piątek.
Pieskow zapowiedział przyłączenie czterech ukraińskich obwodów, w których w ostatnich dniach odbyły się “referenda”.
Prócz obwodów chersońskiego i zaporoskiego, są to nieuznawane przez społeczność międzynarodową Doniecka i Ługańska Republika Ludowa.
Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekrety uznające niepodległość ukraińskich obwodów zaporoskiego i chersońskiego. Poinformowała o tym agencja informacyjna TASS. Krok ten poprzedza zbliżającą się formalną aneksję okupowanych terytoriów Ukrainy, którą Kreml planuje na piątek.
Rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow potwierdził dziś, że podczas piątkowej uroczystości do Rosji zostaną przyłączone cztery ukraińskie obwody, w których w ostatnich dniach odbyły się referenda. Są to nieuznawane przez społeczność międzynarodową Doniecka i Ługańska Republika Ludowa, a także obwody chersoński i zaporoski. Rosja już wiosną 2014 roku zaanektowała ukraiński półwysep Krym.
“Zgodnie z zasadami prawa międzynarodowego”
W dekrecie Putin nakazał uznanie “suwerenności państwowej i niepodległości” pary regionów na południu Ukrainy. Decyzja została podjęta “z uwzględnieniem woli mieszkańców regionu” zgodnie z zasadami prawa międzynarodowego, które przypisuje narodom prawo do samostanowienia, podała dalej agencja, cytując dekrety, które wchodzą w życie w dniu ich podpisania.
Kijów i Zachód dały wcześniej do zrozumienia, że nie zamierzają uznać plebiscytów organizowanych naprędce przez zainstalowane w Moskwie władze ani aneksji okupowanych terytoriów ukraińskich. Jednocześnie USA wraz ze swoimi sojusznikami pracują nad sankcjami, które mogłyby zostać nałożone na Rosję w przypadku dalszej aneksji terytorium Ukrainy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że Ukraina zareaguje “bardzo ostro” na próbę zagarnięcia przez Rosję kolejnych jej terytoriów.
6 kontynentów, 44 różne miejsca na całym świecie, a w samej Polsce 173 miasta w środę 28 września były świadkami wspólnej modlitwy Koronką do Bożego Miłosierdzia. O godzinie 15:00 w rocznicę beatyfikacji bł. ks. Michała Sopoćki skrzyżowania ulic, place miast i wsi zapełniły się wiernymi, którzy zanosili wspólnie błagania o miłosierdzie dla ludzkości.
Organizatorzy tej inicjatywy wyznali:
Wierzymy, że 10 minut błagania do Boga może zmienić nasze rodziny, nasze miasta i cały świat.
“Iskra Bożego Miłosierdzia”
Modlono się między innymi za kapłanów, rządzących, o pokój oraz “o powrót uchodźców do ich ojczystych krajów i pomoc w odbudowie ich domów”. Metropolita Łódzki abp. Grzegorz Ryś objął swoim patronatem to wydarzenie. Oprócz Polski w akcję włączyły się także Papua–Nowa Gwinea, Chorwacja, Argentyna, Meksyk, Stany Zjednoczone i Wybrzeże Kości Słoniowej.
Dla świata nic nie znaczący kwadrans, dla Boga wielkie wołanie grzeszników.
Koordynatorem tego przedsięwzięcia jest grupa “Iskra Bożego Miłosierdzia”. Koronka na ulicach miast odbywa się corocznie od czternastu lat.
8 października ogólnoświatowy Różaniec Mężczyzn
Przypominamy, że w sobotę 8 października 2022 roku odbędzie się ogólnoświatowy Różaniec Mężczyzn. Jest to akcja całodobowa. Co to znaczy? Organizatorzy zamierzają tak przeprowadzić całe wydarzenie, wykorzystując do tego różnice czasowe między kontynentami i krajami, aby trwało ono 24 godziny. Więcej informacji tutaj.
Protest w Pradze / Fot. Martin Divisek/PAP/EPA. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Protestujący zarzucali czeskiemu rządowi, że “wciąga kraj do wojny”. Wezwali do zorganizowania referendum, które ma umożliwić bezpośrednie zakupy gazu w Federacji Rosyjskiej. Opowiedzieli się też przeciw przyjęciu euro. Zarzucano też brak wolności, cenzurę i inne praktyki totalitarne. Manifestanci zażądali też dymisji rządu i przedterminowych wyborów.
Kilkadziesiąt tysięcy osób protestowało w czeskiej Pradze. Żądali między innymi dymisji rządu, dostaw gazu z Rosji, wyjścia z UE, NATO, a nawet ONZ.
Komunistyczny okupant w szkalowaniu żołnierzy wyklętych (w tym i żołnierzy NSZ) był konsekwentny. Aparat propagandy i cenzury przez czterdzieści lat czuwał, by o antykomunistycznym podziemiu nie pisano wcale lub pisano tylko źle. Ludzie zaangażowani w kłamstwo w PRL nie zniknęli w 1989 roku, w III RP zachowali swoją uprzywilejowaną pozycję i dalej kłamali.
W PRL propagandowe kłamstwa kolportowano w wielokrotnie wznawianych książkach mających ogromne nakłady. Były to powieści i rzekome wspomnienia (często fabularyzowane) funkcjonariuszy reżimu. W publikacjach tych polskich patriotów przedstawiano jako sadystycznych morderców, chciwych bezideowców, tchórzy, niemieckich kolaborantów. Również w prasie komunistycznej żołnierzy wyklętych przedstawiano w ten sposób — tak skutecznie, że sami uczestnicy wydarzeń zaczynali wierzyć w publikowane kłamstwa.
Komunistyczne kłamstwa o NSZ były kolportowane też w PRL w filmach i sztukach teatralnych – reżyserowane – często przez wybitnych reżyserów z udziałem wybitnych aktorów. W kreacje kłamliwej narracji były zaangażowane tysiące, komunistyczni kłamcy i propagandziści nie zniknęli w czasie transformacji, tylko dalej w III RP szerzyli swoją toksyczną narrację.
W fabularyzowanej literaturze pseudo faktu komunistyczni propagandyści, często funkcjonariusze komunistycznego aparatu terroru odpowiadający za zbrodnie na Polakach, kreowali nieprawdziwy pozytywny wizerunek komunistów walczących z żołnierzami wyklętymi oraz kłamstwa o poparciu społecznym dla nowej władzy.
Nienawiść do NSZ deklarowali też przedstawiciele komunistycznego reżimu okupujący Polskę z polecenia Rosjan po II wojnie światowej. Mieczysław Moczar stwierdził, że NSZ „to kilka najpotworniejszych kreatur reprezentujących czarną reakcję współpracującą z Niemcami, banda krzyżaków, płatnych sługusów pozostających na żołdzie pruskim”.
W III RP komunistyczne kłamstwa o NSZ dalej miały się dobrze. Stało się tak, bo od kilku dekad w szkołach nie ma historii najnowszej. W podręcznikach prawda o bohaterskiej walce polskich patriotów z komunistycznym okupantem jest przemilczana. Żołnierze wyklęci, w tym i ci z NSZ, są nieobecni w przestrzeni publicznej. Zadbały o to nowe władze III RP, które po komunistach odziedziczyły nienawiść do polskiego patriotyzmu.
Trwaniu czarnej legendy NSZ sprzyja to, że nie została ona dostatecznie zbadana, prawda o NSZ nie jest obecna w edukacji publicznej, przez co młodzi zazwyczaj nie mają pojęcia, o co z tymi żołnierzami wyklętymi chodzi. Jeżeli starsze pokolenie coś słyszało o NSZ, to ma ukształtowany pogląd o tej formacji na podstawie kłamliwej komunistycznej propagandy, która kreowała kłamliwy wizerunek NSZ jako morderców Żydów i nazistowskich kolaborantów.
Jacek Kuroń szkalował Ognia
Jacek Kuroń, jeden z głównych polityków środowiska „Gazety Wyborczej”, z którego wyrósł dzisiejszy antyPiS, miał według relacji prasowych stwierdzić, że Józef Kuraś „Ogień” „najpierw należał do AK, potem założył własną bandę. […] Niesłychanie długo terroryzował Podhale. Otóż <<Ogniowi>> co pewien czas podobała się jakaś dziewczyna, więc brał z nią ślub. Czy zawierał małżeństwa w kościele, pod bronią, czy zmuszając księży do udzielania mu kolejnych ślubów, czy obywał się bez kościoła, nieważne, fakt, że wesela robił najhuczniejsze na świecie. Przy tej okazji rozwalał czerwonych i Żydów. Właśnie w Rabce odbywał się taki ślub. <<Ogień>> naprzód wydał wódę, potem kazał wypuścić ją w rynsztoki, podpalił gorzelnię i w świetle pożaru pędził w olbrzymim kuligu z tą swoją nowo poślubioną żoną”. (cytaty za stroną Związku Żołnierzy NSZ, przedruk z Biuletynu IPN „Czarna legenda podziemia niepodległościowego” Jerzy Kułak}
Kuroń miał też stwierdzić, że „w 1945 r. oddziały partyzanckie […] bały się, że zostaną wykryte i rozbite przez Sowietów. Więc rabowano chłopów. Ruszył proces wyradzania się partyzantki w bandytyzm. Od chwili rozwiązania AK [czyli od stycznia 1945 r.] coraz trudniej było odróżnić bandę rabunkową od grupy niepodległościowej”.
Marek Edelman
Marek Edelman miał stwierdzić w książce „Życie. Po prostu”, że „NSZ to był hitleryzm w czystej postaci. Dzisiaj niektórzy historycy mówią, że NSZ miał dwie strony, że oni nie tylko zabijali Żydów, ale też walczyli o niepodległość. Ale za taki kraj, jaki wywalczyłaby NSZ, za taką Polskę, to ja dziękuję…“.
Leszek Miller
Weteran PZPR i dziś europoseł antyPiS Leszek Miller na Twitterze stwierdził, że „Premier Morawiecki w Monachium na grobach NSZ. Jedynej polskiej jednostki, która kolaborowała z hitlerowcami. Prof. Norman Davies ocenił, że NSZ <<były na wpół faszystowskie>>. Morawiecki mógł odwiedzić z wieńcem jeszcze jeden grób — Stepana Bandery”.
Rabin Schudrich
Naczelny rabin Polski Michael Schudrich odesłał szefowi Urzędu Janowi Kasprzykowi zaproszenie do udziału w uroczystościach 75 rocznicy powstania Brygady Świętokrzyskiej NSZ, stwierdzając, że „zorganizowanie tych uroczystości znieważa pamięć wszystkich obywateli Polski poległych w walce z Niemcami”, i jest dla niego „osobistą zniewagą”.
Wyborcza
Kiedy minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński przypomniał o 78. rocznicy powstania Narodowych Sił Zbrojnych, pisząc o tym, że “78 lat temu powstały Narodowe Siły Zbrojne – druga największa armia podziemna walcząca o wolność Polski z Niemcami, Sowietami i ich kolaborantami. Z uwagi na bezkompromisowy antykomunizm przez lata były obiektem brutalnej propagandy. Walka z mitami na temat NSZ trwa do dziś!” wściekłą się “Gazeta Wyborcza” publikując artykuł “Minister Gliński o NSZ. Trzy zdania, cztery bzdury” w którym stwierdziła, że Gliński promuje “kolaborantów” i “morderców Żydów”.
Przegląd
Na łamach lewicowego tygodnika „Przegląd” w artykule „Brygada świętokrzyska. Hitlerowscy kolaboranci na sztandarach prawicy” Bohdan Piętka stwierdził, że niescalone z Armią Krajową NSZ-Związek Jaszczurczy (NSZ-Obóz Narodowo-Radykalny) „były infiltrowane przez niemieckie służby specjalne, a wywodząca się z nich Brygada Świętokrzyska kolaborowała z Niemcami. Nurt ten ponosi odpowiedzialność za walki bratobójcze – nie tylko z partyzantką Armii Ludowej, bo odpowiada także za likwidowanie tych członków NSZ, którzy podporządkowali się akcji scaleniowej z AK”.
B’nai B’rith
Przeciwko honorowaniu NSZ przez Sejm protestowała żydowska loża masońska B’nai B’rith w liście do prezydenta Andrzeja Dudy, w której imieniu Sergiusz Kowalski stwierdził, że: „Z bólem i niepokojem przyjęliśmy informację, że Sejm RP uczcił pamięć żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, a przede wszystkim Brygady Świętokrzyskiej. Działalność gloryfikowanej obecnie Brygady Świętokrzyskiej była potępiana jeszcze przez przedstawicieli Armii Krajowej, którzy piętnowali współpracę Brygady z gestapo. Jeszcze większym niepokojem napawać musi fakt, że Prezydent RP obejmuje swoim patronatem obchody ku czci NSZ z udziałem Leszka Żebrowskiego, znanego z licznych wypowiedzi i przedsięwzięć jawnie nacjonalistycznych i antysemickich oraz wsparcia udzielanego ONR”.
Należy docenić postawę PiS
Choć jest wiele powodów, by krytykować PiS (od covidowego faszyzmu, poprzez realizację zabójczych dla Polski poleceń Unii Europejskiej, aż do PiS-owskiego filosemityzmu), to należy przypomnieć, że prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników obchodów 75. rocznicy powstania NSZ stwierdził, że żołnierze NSZ „walcząc mężnie przeciwko dwóm wrogom, stawali zarazem w obronie ludności przed infiltracją sowiecką i pospolitym bandytyzmem. Swoimi działaniami bojowymi zapisali chlubne karty podczas powstań – Warszawskiego i antykomunistycznego. Należeli do niezłomnych przeciwników powojennego reżimu, kontynuując jako Narodowe Zjednoczenie Wojskowe walkę z czerwonymi o Polskę biało-czerwoną)”. Prezydent wyraził zadowolenie, że „zwłaszcza młode pokolenie coraz chętniej odwołuje się do czynów NSZ, dostrzegając w ich żołnierzach kontynuatorów najlepszych polskich tradycji patriotycznych i depozytariuszy naszej narodowej tożsamości”.
Z kolei Jarosław Kaczyński w liście do uczestników uroczystości z okazji 75 rocznicy NSZ stwierdził, że „NSZ były drugą pod względem liczebności organizacją podziemną. To była wielka siła, nie tylko z powodu liczby żołnierzy, ale także – a może przede wszystkim – z racji potęgi ich ducha, mocy wiary i miłości do ojczyzny, ideowej spójności, żelaznej woli i ogromnej determinacji”.
Jednym z najbardziej krytykowanych przez lewicę popularyzatorów wiedzy o NSZ jest Leszek Żebrowski. Z krytyką lewicy za pisanie o NSZ spotykał też Tadeusz Płużański, szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Kasprzyk, były prezes IPN Jarosław Szarek, historycy Piotr Gontarczyk, Mariusz Bechta, Wojciech Muszyński, Jan Żaryn.
Kamil Glik (L), Adam Buksa (C) i Robert Lewandowski (2P) oraz Harry Kane (2L) i Raheem Sterling (P) podczas meczu eliminacyjnego do mistrzostw świata 2022. / Fot. PAP/Piotr Nowak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Po wręczeniu przez Andrija Szewczenko ukraińskiej opaski Robertowi Lewandowskiemu nastąpił sprzeciw kibiców.
Kibice, dziennikarze nie chcieli, aby kapitan reprezentacji Polski występował w barwach obcego kraju.
Po kilku dniach spekulacji Robert Lewandowski podjął ostateczną decyzję i przynajmniej nie będzie to opaska związana politycznie.
Podczas Mistrzostw Świata w Katarze wystąpi w opasce przygotowanej przez organizatorów turniejów.
W ostatnim czasie ośmiu kapitanów zadeklarowało, że weźmie udział w akcji “One Love” i podczas turnieju wybiegną w opasce z tęczowym serduszkiem.
Warto przypomnieć, że w Katarze istnieje ostre prawo piętnujące nawet więzieniem propagandę LGBT.
Po wielu spekulacjach Robert Lewandowski i kłopotliwa opaska ukraińska stwarzały wiele sprzeciwu kibiców w Polsce. Ich zdaniem kapitan reprezentacji powinien zagrać w neutralnej opasce jak zazwyczaj ma to miejsce.
Robert wyjdzie na boisko w opasce zaproponowanej przez organizatora turnieju, tak jak to wcześniej bywało. Najczęściej jest to niebieska opaska z napisem “Respect” lub innym hasłem promowanym w danym momencie przez FIFA
– podaje na Twitterze portal “BarcaInfo”.
Robert wyjdzie na boisko w opasce zaproponowanej przez organizatora turnieju, tak jak to wcześniej bywało. Najczęściej jest to niebieska opaska z napisem “Respect” lub innym hasłem promowanym w danym momencie przez FIFA. [@UEFAComPiotrK]
Były trener reprezentacji Ukrainy Andrij Szewczenko podarował Robertowi Lewandowskiemu ukraińską opaskę prosząc go, aby ten zabrał ją na Mistrzostwa Świata w Katarze. Podziękował on również z pomoc jakie okazuje polskie społeczeństwo i państwo w wojnie na Ukrainie, przeciwko rosyjskiemu agresorowi.
Ta opaska symbolizuje dla mnie multum emocji związanych z moim krajem. Zarówno tych wspaniałych, jak i tych, które miały miejsce w ostatnich miesiącach. Dziękuję Tobie i wszystkim Polakom za wsparcie, którym obdarowaliście mnie i moich rodaków
– powiedział wówczas Andrij Szewczenko.
Kapitan reprezentacji Polski miał zostać poproszony o wystąpienie w ukraińskiej opasce w czasie Mistrzostw Świata w Katarze. Ta informacja wzbudziła największe kontrowersje wśród nie tylko anonimowych internautów, ale również dziennikarzy.
Wskazywano, że Ukraina miała swoje szanse w uczciwej walce w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Katarze, której ostatecznie nie wykorzystali.
W międzyczasie w Europie zrodziła się jednak jeszcze inna idea co do kapitańskich opasek na mundial, pod hasłem “One Love”. 8 na 13 europejskich reprezentacji chce zagrać w Katarze z tęczową opaską w kształcie serca, co ma symbolizować akceptację dla wszelkiej różnorodności.
Wśród drużyn chcących wystąpić z taką opaską wymienia się Anglię, Belgię, Walię, Niemcy, Szwajcarię, Holandię, Danię oraz Francję.
W tym kraju obowiązuje zakaz promocji LGBT pod karą minimum 7 lat więzienia. Również pary nie będące w formalnym związku małżeńskim nie mogą odbywać stosunku pod ścisłym rygorem karnym.
Kto będzie nosił flagę LGBTI na następnych mistrzostwach świata w piłce nożnej, zostanie skazany od 7 do 11 lat więzienia. Jesteśmy w kraju islamskim, nasza religia, wierzenia i kultura muszą być szanowane
– informował w czerwcu rzecznik Mistrzostw Świata w Katarze.
Przewodniczący komitetu organizacyjnego tegorocznego mundialu Nasser Al-Khater już w listopadzie ubiegłego roku wydał specjalne oświadczenie, w którym ostrzegł kibiców przed publicznym okazywaniem homoseksualizmu, czy udzielaniu wsparcia dla tej mniejszości.
Homoseksualizm jest niedozwolony, bezpieczeństwo każdego kibica jest dla nas najważniejsze, ale publiczne okazywanie uczuć nie jest mile widziane, gdyż nie jest to część naszej kultury i dotyczy to wszystkich