Asyż, Włochy.

Asyż, Włochy. / Fot. Moisés Becerra/Cathopic

  • Niemiecki ks. Peter Kossen stwierdził niedawno, że Kościół katolicki powinien upaść.
  • Następnie za pomocą świecki chciałby go odbudować, a na jego czele jako papieża, postawić kobietę z Afryki.
  • Jego zdaniem, wówczas w takim Kościele będzie przyzwolenie na homoseksualizm, czy kapłaństwo kobiet.
  • Zobacz także: XV edycja Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców – kiedy się odbędzie?

Jeden ze znanych niemieckich księży Peter Kossen stwierdził niedawno, że jego zdaniem Kościół katolicki powinien po prostu upaść, a na gruzach należy zbudować coś nowego. Symbolem nowości będzie obranie papieżem kobiety z Afryki.

Taką wizję zaprezentował niemiecki kapłan na łamach portalu Kirche-und-Leben.de. Według ks. Kossena Kościoła po prostu nie da się zreformować, dlatego należy pozwolić mu runąć. Dopiero, gdy Kościół znajdzie się pod ścianą, duchowni, oddadzą stery ludziom świeckim, którzy będą podnosić Kościół z gruzów.

Wtedy powstanie nowy Kościół: będzie w nim kapłaństwo kobiet, akceptacja homoseksualizmu, a nawet papieżyca. Według księdza to wszystko oznaczać będzie prawdziwy szturm Ducha Świętego, który wprowadzi Kościół w trzecie tysiąclecie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

katholisch.de, pch24.pl

Jamajka wprowadza stan wyjątkowy

Premier Jamajki Andrew Holness / Fot. Twitter

Jamajka ma jeden z najwyższych wskaźników morderstw spośród państw karaibskich – 47 zabójstw na 100 tysięcy mieszkańców. Dla porównania w Polsce jest to 0,7 na 100 tysięcy obywateli. W związku z tym władze wyspy postanowiły podjąć działania mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa w regionie. Jak podaje CNN, w 9 z 14 regionów wprowadzono stan wyjątkowy. Ograniczenia będą obowiązywać m.in. w Clarendon i Hanover, a także częściach Kingston i Saint James, gdzie jest położony popularny wśród turystów kurort Montego Bay.

Po wprowadzeniu stanu wyjątkowego władze zyskują wiele nowych uprawnień. Możliwe będzie m.in. przeszukiwanie domów i mieszkań bez nakazów sądowych, a także aresztowanie obywateli. Ostre przepisy w tym zakresie budzą sporo kontrowersji.

Czytaj więcej: Kolejne stany USA zakazują TikToka. „To zagrożenie dla cyberbezpieczeństwa USA”

Premier Jamajki tłumaczy się przed Sądem Najwyższym

Po tym jak stan wyjątkowy ogłoszono w połowie listopada w części regionów, Sąd Najwyższy Jamajki orzekł, że władze naruszyły liczne prawa obywatelskie aresztując mieszkańców bez wyraźnej przyczyny.

Wszyscy Jamajczycy powinni móc cieszyć się okresem świątecznym, w pełni bezpiecznym i wolnym od przemocy. Mamy do czynienia z naprawdę poważnymi zagrożeniami kryminalnymi i musimy użyć wszystkich dostępnych nam uprawnień

– wytłumaczył premier Jamajki Andrew Holness.

Premier Jamajki dodał również, że dalszy wzrost wskaźnika zabójstw może doprowadzić nawet do upadku państwa.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wprost.pl, magnapolonia.org

Rosja i USA wymieniły się więźniami

Amerykańska koszykarka Brittney Griner i prezydent USA Joe Biden / Fot. Twitter

  • Niedawno doszło do amerykańsko-rosyjskiej wymiany więźniów w Abu Dhabi.
  • Do Stanów Zjednoczonych wróciła koszykarka Brittney Griner, która w lutym br. została skazana w Rosji na 9 lat więzienia.
  • Z kolei Amerykanie oddali za wolność swojego obywatela, rosyjskiego handlarza bronią Wiktora Buta.
  • Zobacz także: Jak rosyjskie pieniądze finansują niemieckie eko-fundacje?

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden poinformował, że doszło do wymiany więźniów. Z Rosji wróciła koszykarka Brittney Griner, która została zaproszona bezpośrednio do Białego Domu.

Przed chwilą rozmawiałem z Brittney Griner. Jest bezpieczna. Jest w samolocie. Jest w drodze do domu

– poinformował prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden.

Jako pierwsza o wymianie amerykańskiej koszykarki Brittney griner na rosyjskiego handlarza bronią Wiktora Buta poinformowała stacja CNN. Do wymiany miało ostatecznie dojść w Abu Dhabi co potwierdziło rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Czytaj więcej: Putin przekonuje: Rosja gwarantem integralności terytorialnej Ukrainy

Amerykańska koszykarka wymieniona na handlarza bronią 

Brittney Griner to zawodniczka WNBA, dwukrotna mistrzyni olimpijska, która została w Rosji skazana na dziewięć lat więzienia po tym, jak w lutym została zatrzymana na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo za posiadanie wkładów do e-papierosów, zawierających olejek haszyszowy.

CNN odnotowuje, że w ramach wymiany nie udało się uwolnić drugiego niesłusznie przetrzymywanego w rosyjskim więzieniu Paula Whelana, chociaż wiadomo, że do tego w trudnych negocjacjach z Rosją dążyła strona amerykańska. Whelan został zatrzymany w Moskwie w 2018 r. zarzucono mu szpiegostwo. Został skazany na 16 lat więzienia.

But to były sowiecki wojskowy, który stał się niemal najbardziej znanym i zuchwałym handlarzem bronią w historii. W USA odsiadywał wyrok 25 lat więzienia. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Nagły zwrot ws. selekcjonera reprezentacji

Czesław Michniewicz następnym selekcjonerem kadry? / Fot. Twitter

  • Po 36 latach reprezentacja Polski awansowała do fazy pucharowej na mistrzostwach świata.
  • Niestety nasi piłkarze trafili na aktualnych mistrzów z Francji co skończyło się przewidywaną porażką.
  • Na kilka godzin przed odlotem z Kataru, media opublikowały informację o rzekomym konflikcie w sprawie premii.
  • Takie wynagrodzenie za awans obiecał sam premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z zawodnikami.
  • Obecnie trener kadry Czesław Michniewicz oczekuje na decyzję prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezarego Kuleszy.
  • Zobacz także: Trwają protesty w Mongolii. Rząd reaguje na korupcję

Polska odpadła z mundialu w Katarze w pierwszej fazie pucharowej po przegranej z Francją. Polacy byli chwaleni po tym meczu za zdecydowanie bardziej ofensywną grę. Mimo wszystko w dalszym ciągu nie brak obaw, że sposób gry z reprezentacją Francji mógł być jedynie epizodyczny.

Nie zamierzam rezygnować, bo uważam, że wykonuję swoje zadania. Oczywiście, zawsze może być lepiej pod każdym względem, ale jak się popatrzy, jak ta reprezentacja się tworzy, to ona może bardzo fajnie funkcjonować

– oświadczył selekcjoner polskiej reprezentacji.

Szkoleniowiec zaznaczył, że myśl o rezygnacji nigdy nie pojawiła się w jego głowie. Co więcej, selekcjoner zapewnił, iż ma pełne wsparcie od szefa Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Mówienie o tym, że jesteśmy w konflikcie, to kolejna manipulacja i nieprawda. Cały czas jestem i byłem w kontakcie z prezesem Cezarym Kuleszą

– podkreślił Czesław Michniewicz w wywiadzie dla Radia Zet.

W związku z tym z wielu stron padają pytania na temat przyszłości Czesława Michniewicza w reprezentacji Polski. Pytanie od Sportowych Faktów WP na ten temat otrzymał prezes PZPN – Czesław Michniewicz.

Czytaj więcej: Kolejne stany USA zakazują TikToka. „To zagrożenie dla cyberbezpieczeństwa USA”

Kulesza daje sobie czas na decyzję

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza podczas wypowiedzi dla mediów podkreślił, że nie poda szczegółów kontraktu z obecnym selekcjonerem.

Spokojnie, mam czas. Nie podam szczegółów kontraktu, bo umawialiśmy się, że to zostanie między zainteresowanymi stronami, ale na pewno decyzja zostanie podjęta w ramach czasowych, jakie przewiduje kontrakt selekcjonera

– powiedział Cezary Kulesza.

Kulesza zaznaczył, że daje sobie czas na podjęcie decyzji, jednakże przed tym chciałby spotkać się z Michniewiczem i omówić wszelkie kwestie sportowe oraz prawdopodobnie poznać wizję selekcjonera.

Terminu nie mamy jeszcze ustalonego, pewnie zadzwonię do niego wieczorem i się umówimy. Wiem, że dziś selekcjoner miał kilka wywiadów, wspominał mi o tym. W tym momencie wydaje mi się, że najbardziej prawdopodobny termin to początek przyszłego tygodnia

– zaznaczył prezes PZPN.

Jakąkolwiek decyzję podejmę, to znajdą się tacy, którzy powiedzą, że była zła, czy kontrowersyjna. Bo gdy Czesław Michniewicz zostanie, a odpukać nie pójdzie nam w eliminacjach do Euro 2024, to powiedzą, że Kulesza miał okazję zmiany szkoleniowca, a z niej nie skorzystał

– wyjaśnił.

Ponadto zauważył, że ewentualne fiasko ze strony potencjalnego nowego trenera również skończyło by się krytyką mediów i kibiców.

Z kolei gdybym sięgnął po nowego szkoleniowca i jemu nie poszło, to też ktoś powie, że Kulesza niepotrzebnie zmieniał, skoro wszystko było poukładane. Tak czy inaczej, każda moja decyzja będzie odebrana jako kontrowersyjna. Najważniejsze jednak, abyśmy przystąpili do marcowych meczów z Czechami i Albanią dobrze przygotowani

– podkreślił Kulesza.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

sportowefakty.wp.pl, tysol.pl

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Katarze 2022

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Katarze 2022 / Fot. Twitter

  • FIFA ukarała chorwacki związek piłki nożnej za skandaliczne zachowanie swoich kibiców.
  • Podczas spotkania Chorwacja-Kanada, obrażali oni kanadyjskiego bramkarza Milana Borjana.
  • Gdy miał osiem lat, jego rodzice uciekli z chorwackiej Kniny do Serbii, a następnie do Kanady.
  • Zobacz także: Ćwierćfinały Mundialu w Katarze. Kiedy, gdzie transmisje?

Reprezentacja Kanady straciła szanse na awans do fazy pucharowej Mistrzostw Świata w Katarze już po dwóch meczach. W obu meczach między słupkami kadry Kanady stał Milan Borjan, który w trakcie drugiego spotkania był obrażany przez chorwackich kibiców, co zostało zauważone przez FIFA, która nałożyła karę na tamtejszy związek.

Chorwacki Związek Piłki Nożnej został ukarany grzywną w wysokości 50 000 franków szwajcarskich za naruszenie artykułu 16 Kodeksu Dyscyplinarnego FIFA (użycie słów i przedmiotów w celu przekazania wiadomości nieodpowiedniej dla wydarzenia sportowego) w związku z zachowaniem chorwackich kibiców podczas meczu przeciwko Kanadzie

– czytamy w oficjalnym oświadczeniu FIFA.

Czytaj więcej: Niemieckie wyrzutnie Patriot. Wicepremier podał możliwą lokalizację

FIFA ukarała Chorwację

Od pierwszego gwizdka arbitra Milan Borjan był celem chorwackich kibiców. Salwy gwizdów towarzyszyły mu, gdy tylko dotknął piłki. Obrażano nie tylko bramkarza, ale też jego małżonkę. Borjan urodził się w Kninie, która był stolicą Republiki Serbskiej Krajiny w latach 1991-1995. Kiedy miał osiem lat, uciekł do Serbii. 

W pewnym momencie Kanadyjczyk serbskiego pochodzenia nie wytrzymał i pokazał chorwackim kibicom trzy palce, co jest kontrowersyjnym gestem związanym z konfliktem pomiędzy Serbami a Chorwatami.

Tak, myliłem się. To twoja wina, kiedy cię obrażają i tak dalej, ale to o nich mówi. Patrzę na swoje podwórko, moją drużynę narodową, ludzi wokół mnie, moją rodzinę. To jest dla mnie najważniejsze

– powiedział Milan Borjan po meczu.

Borjan zdradził po meczu, że otrzymał około 2,5 tys. obraźliwych wiadomości od chorwackich kibiców. Kanadyjczyk zdradził też, dlaczego pokazał trzy palce w stronę kibiców i jak ocenia ich zachowanie.

Źle się czuję, kiedy mnie obrażają, dlatego pokazałem im ten gest. To pokazuje, jakimi oni są ludźmi, wręcz prymitywami. Nie ma czego komentować, to zachowanie mówi samo za siebie. Najwyraźniej są sfrustrowani u siebie, więc wyładowują się tutaj

– dodał kanadyjski bramkarz.

Incydent z chorwackimi kibicami nie przeszkodził jednak Borjanowi złożyć swojej drugiej ojczyźnie powodzenia w dalszej fazie turnieju.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

sport.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Ponad rok temu 25 października 2021 r. prezydent Nigerii Mohammadu Buhari ogłosił uruchomienie narodowej waluty w formie cyfrowej.
  • Teraz nigeryjski bank centralny wprowadził ograniczenia przy wypłacaniu gotówki.
  • Obywatele mogą wypłacić maksymalnie 225 dolarów amerykańskich tygodniowo, z kolei organizacje do 1125 dolarów.
  • Zobacz także: Bezrobocie w Polsce i Europie. Maląg: “Mamy historycznie niskie wskaźniki”

Kolejne banki centralne na świecie uruchomiły albo zapowiadają uruchomienie walut cyfrowych. W gronie tym znajduje się Nigeria. 25 października 2021 roku prezydent Nigerii Mohammadu Buhari ogłosił uruchomienie narodowej waluty cyfrowej.

Teraz władze Nigerii zaczynają przymusowo ograniczać płatności gotówką. Tłumaczą, że zależy im na większym wykorzystaniu krajowej waluty cyfrowej eNaira. Jak informuje portal Investing wynika to z najnowszej dyrektywy nigeryjskiego banku centralnego.

Zgodnie z dokumentem, limity wypłat dla osób fizycznych wynoszą 225 dolarów, a dla organizacji 1125 dolarów tygodniowo. Za przekroczenie wyznaczonych limitów grozić będzie sankcja w wysokości 5 proc. i 10 proc. kwoty.

Z bankomatów można wypłacić 225 dolarów tygodniowo. Z kolei limit dzienny jest nie większy niż 45 dolarów. Ponadto, urządzenia będą wydawały jedynie banknoty o nominale 0,45 dolarów.

Dla terminali w punktach handlowo-usługowych limity zostały wyznaczone na poziomie 45 dolarów dziennie.

W istotnych okolicznościach, nie częściej niż raz w miesiącu, gdy wypłata gotówki w wysokości przekraczającej limit jest wymagana dla uzasadnionych celów, taka transakcja nie może przekroczyć 10 700 dolarów i 21 400 dolarów dla osób fizycznych i prawnych z opłatą

– czytamy w dyrektywie.

Czytaj więcej: Trwają protesty w Mongolii. Rząd reaguje na korupcję

Promocja waluty cyfrowej?

Dyrektor nadzoru bankowego Banku Centralnego Nigerii Haruna Mustafa twierdzi, że regulacje mają na celu zachęcenie do płatności kartą. A także korzystania z eNaira, bankowości internetowej i aplikacji mobilnych.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy miał później ostrzegać, że cyfrowa nigeryjska waluta może stwarzać ryzyko prania pieniędzy i finansowania terroryzmu. Analitycy organizacji widzieli takie zagrożenia w transgranicznym stosowaniu CBDC.

Przypomnijmy, że w sierpniu 2022 roku gubernator CBN Godwin Emefiele powiedział, że eNaira została wykorzystana do przeprowadzenia transakcji o łącznej wartości 9,3 miliona dolarów według ówczesnego kursu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, pl.investing.com

Zakrapiana impreza na policyjnym kursie

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

W czwartek w Sochaczewie doszło do zabójstwa 35-letniej kasjerki z lokalnej Żabki przy ul. Płockiej. Jak podaje portal “e-sochaczew.pl” na miejscu zdażenia pojawiła się policja, oraz zespół ratownictwa medycznego. Teren sklepu został szczelnie ogrodzony przez funkcjonariuszy.

Czytaj więcej: Ćwierćfinały Mundialu w Katarze. Kiedy, gdzie transmisje?

Zabójstwo w Sochaczewie

Redakcja portalu “e-sochaczew.pl” dotarła również do komunikatu policji w Sochaczewie. Obecnie nad miastem i okolicami krąży policyjny śmigłowiec, a wszystkie możliwe jednostki są w pilnym stanie gotowości poszukując sprawcy morderstwa.

Dziś przed południem otrzymaliśmy zgłoszenie o zdarzeniu przy ulicy Płockiej. W jednym ze sklepów znaleziono kobietę, która miała rany kłute. Niestety 35-latka nie żyje. Na miejscu zdarzenia pracują policjanci i prokuratorzy, którzy ustalają okoliczności zdarzenia. Jak podejrzewamy, ma z nim związek mieszkaniec powiatu sochaczewskiego. Trwa szeroko zakrojona obława, mężczyzny poszukują policjanci z Sochaczewa i Płocka, jest pies tropiący, poderwano również policyjny śmigłowiec

– przekazała rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie Agnieszka Dzik.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

e-sochaczew.pl

Jasina

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Na początku 2022 r. Polska objęłą reoczne przewodnictwo  Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.
  • Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Łukasz Jasina pokusił się o podsumowanie naszej kadencji.
  • Jego zdaniem Polska była bardzo zaangażowana w obronę Ukrainy przed rosyjskim agresorem.
  • Dzięki postawie polskiego rządu, reszta Europy i świata została zmobilizowana do stania po stronie Kijowa.
  • Zobacz także: Izium: Bandera patronem ulicy zamiast Puszkina

1 stycznia 2022 roku Polska objęła roczne przewodnictwo w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Głównym celem polskiego przewodnictwa miały być działania służące uregulowaniu regionalnych i zamrożonych konfliktów poprzez wsparcie struktur OBWE. Polska chciała także realizować zadania w duchu kompleksowego podejścia Organizacji do zagadnienia bezpieczeństwa, zakładającego współzależność kwestii polityczno-wojskowych, jak również gospodarczych i dotyczących praw człowieka.

Polska przejmuje przewodnictwo OBWE w czasie, kiedy uczestniczące państwa stawiają czoła wielorakim wyzwaniom dla pokoju i bezpieczeństwa. Prawdziwy dialog między nimi musi opierać się na zasadach prawa międzynarodowego i silnym zaangażowaniu w istniejące instrumenty i narzędzia OBWE. Naszą ambicją jest, aby OBWE działała jak najefektywniej

– powiedział minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau podczas obejmowania polskiego przewodnictwa w OBWE.

Czytaj więcej: Belgia: Kordon policyjny wokół domu wicepremiera. “Poważne zagrożenie”

Podsumowanie Łukasza Jasiny

Rzecznik prasowy polskiego resortu dyplomacji Łukasz Jasina gościł w czwartek w audycji Polskiego Radia 24. W programie dokonał analizy i podsumowania niemal rocznych dokonań naszego kraju na arenie międzynarodowej.

Obawiano się polskiej “rusofobii”. Z czasem te opinie się zmieniły, bo bardzo mocno zwracaliśmy uwagę na łamanie przez Rosję międzynarodowego porządku. Jednym z największych osiągnięć naszego przewodnictwa w OBWE jest fakt, że Polska mocno i wyraźnie artykułowała po czyjej stronie jest racja, że należy powstrzymać rosyjską agresję na Ukrainie

– podkreślił rzecznik polskiego MSZ.

Szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau mówił, jak jest. Udało się zmobilizować światową opinię publiczną po stronie Ukrainy

– dodał Łukasz Jasina.

Zdaniem rzecznika MSZ, w Europie kiełkuje idea osądzenia rosyjskich zbrodni na Ukrainie. Wspominają o tym różni politycy, nawet prezydent Francji Emmanuel Macron. Nie brakuje też opinii, że Rosja powinna odpowiedzieć materialnie za wojnę na Ukrainie.

Zmobilizowaliśmy międzynarodową opinię publiczną po stronie Ukrainy

– ocenił polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Rosja

Żołnierz WOT / Fot. Youtube

  • Od kilku dni trwa dyskusja na temat projektu rozporządzenia Rady Ministrów ws. powołań do czynnej służby wojskowej.
  • Ministerstwo obrony narodowej szacuje, że w 2023 r. może zostać powołanych do 200 tys. osób.
  • Wojskowe Centrum Rekrutacji wyjaśniło również, że do pasywnej rezerwy są przypisani wszyscy posiadający kwalifikację wojskową.
  • Ponadto wezwanie na komisję nie wiążę się jeszcze z automatycznym powołaniem na ćwiczenia wojskowe.
  • Zobacz także: Białoruś: Zdewastowano Krzyż Katyński

W wykazie prac legislacyjnych rządu opublikowano założenia projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia liczby osób, które w 2023 r. mogą być powołane do czynnej służby wojskowej oraz liczby osób, które mogą pełnić służbę wojskową w rezerwie w ramach odbywania ćwiczeń wojskowych.

Projektowane rozporządzenie jest wydawane na dany rok kalendarzowy i stanowi wykonanie upoważnienia zawartego w art. 133 ustawy z dnia 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny (Dz. U. poz. 655, 974 i 1725) uwzględniając potrzeby uzupełnieniowe Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

Czynna służba wojskowa – limity w 2023 r.

W 2023 r. przewiduje się odbywanie i powołanie do czynnej służby wojskowej pełnionej w ramach:

1. zawodowej służby wojskowej – do 17 128 osób, które mogą być powołane do czynnej służby wojskowej w charakterze żołnierza zawodowego, w tym w trakcie kształcenia;

2. ćwiczeń wojskowych – do 200 000 żołnierzy rezerwy, w tym 200 z przeznaczeniem na szkolenie w ramach kursów podoficerów i oficerów rezerwy, którzy zajmują lub są przewidziani do wyznaczenia na stanowiska służbowe w strukturach wojennych, na których są wymagane wyższe niż posiadają obecnie kwalifikacje wojskowe, a także osób przeniesionych do rezerwy niebędących żołnierzami rezerwy. Ponadto w ramach ww. limitu planuje się przeznaczyć limit w wysokości 800 według stanu średniorocznego na realizację programu („Legia Akademicka”) ukierunkowanego na studentów – ochotników zainteresowanych odbyciem szkolenia wojskowego realizowanego na bazie szkolnictwa wojskowego we współpracy z uczelniami cywilnymi;

3. aktywnej rezerwy – do 10 000 żołnierzy rezerwy pełniących służbę, na podstawie powołania na czas nieokreślony, raz na kwartał jednorazowo przez co najmniej 2 dni w czasie wolnym od pracy oraz jednorazowo przez 14 dni, jak również w inne dni, stosownie do potrzeb Sił Zbrojnych, po uzgodnieniu z żołnierzem AR lub na jego wniosek oraz w dni, w których został wezwany do natychmiastowego stawiennictwa;

4. dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej – do 28 580 osób, w tym w trakcie kształcenia, które nie odbywały dotychczas czynnej służby wojskowej oraz osób przeniesionych do rezerwy niebędących żołnierzami rezerwy (osoby po kwalifikacji wojskowej) – ochotnicy niezależnie od posiadanych kwalifikacji i wykształcenia, jeżeli ukończyli co najmniej osiemnaście lat życia; osoby, które spełniły obowiązek służby wojskowej w innym kraju; osoby, które stale zamieszkując za granicą wróciły do kraju i meldują się na pobyt stały;

5. terytorialnej służby wojskowej – do 38 000 żołnierzy rezerwy oraz osób, które mają uregulowany stosunek do służby wojskowej.

Czytaj więcej: Peru: Prezydent rozwiązał parlament. Parlament odwołał prezydenta

WCR wyjaśnia kwestię z powołaniami

W 2023r. powołania na ćwiczenia wojskowe będą dotyczyły głównie osób, którym zostały nadane przydziały mobilizacyjne. Na ćwiczenia wojskowe powoływane są osoby z pasywnej rezerwy, które mają uregulowany stosunek do służby wojskowej, nie pełnią innego rodzaju służby wojskowej oraz nie ukończyły 55 roku życia.

Powołując na ćwiczenia osoby z pasywnej rezerwy, w niewielkim stopniu sięgamy po potencjał osób, które posiadają pożądane, przydatne kwalifikacje na potrzeby Wojska Polskiego, a nie odbyły wcześniej szkolenia wojskowego

– podkreśla Wojskowe Centrum Rekrutacji.

W myśl Ustawy o Obronie Ojczyzny (Art.2 pkt.36) pod pojęciem uregulowany stosunek do służby wojskowej należy rozumieć nadanie danej osobie kategorii zdolności do służby wojskowej i przeniesienie jej do pasywnej rezerwy.

WCR wyjaśnia, że w rezerwie pasywnej znajduje się każdy kto przeszedł kwalifikację wojskową. Jednakże wezwanie nie jest jednoznaczne z decyzją o powołaniu na ćwiczenia. Komisja najpierw zamierza upewnić się, czy dana osoba spełnia warunki do powołania.

W praktyce każdy kto przeszedł kwalifikację wojskową i została mu nadana kategoria wojskowa przechodzi do rezerwy pasywnej. Wezwanie do WCR nie jest jednoznaczne z wydaniem decyzji o powołaniu na ćwiczenie. Dopiero po upewnieniu się że wytypowana osoba spełnia warunki powołania, jest wydawana decyzja o powołaniu na ćwiczenia

– wyjasnia WCR.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Gazprom

Siedziba Gazpromu w Moskwie / Fot. PAP/EPA/Sergei Ilnitsky. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W styczniu 2021 r. za pomocą premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manueli Schwesig powstała “ekologiczna” fundacja Stiftung Klimaschutz.
  • Jej głównym zadaniem było doprowadzenie budowy Nord Stream 2 do końca, co w znacznej mierze się jej udało.
  • Rosjanie nie szczędzili na ten projekt swoich rubli przelewając m.in. 20 mln euro na konto fundacji.
  • Dzięki tym środkom fundacja prowadziła różne kampanie polityczne.
  • Zobacz także: Putin zapowiada: Rosja może wznowić dostawy przez Nord Stream 2. Piłeczka po stronie zachodu

Przed rosyjską inwazją na Ukrainę zagraniczne media, głównie agencja Reuters przypomniała o powiązaniach niemiecko-rosyjskich. W ominięciu amerykańskich sankcji na Gazprom pomogła fundacja Stiftung Klimaschutz.

Jeszcze w 2019 r. Waszyngton nałożył sankcje na osoby zaangażowane w układanie gazociągu Nord Stream 2. Stany Zjednoczone twierdziły wówczas, że gazociąg jest dla Rosji narzędziem wspierania agresji na Ukrainę.

Jeszcze przed wojną na Ukrainie, Niemcy kategorycznie odrzucały amerykańskie sankcje nałożone na Nord Stream 2, podkreślając, że jest to projekt komercyjny, który miał rzekomo dywersyfikować dostawy energii dla Europy.

Rosja również wielokrotnie powtarzała, że projekt ma charakter komercyjny, a nie polityczny, który pomógłby złagodzić niedobory energii w Europie i obniżyć ceny gazu twierdząc, że sankcje są niesprawiedliwe i służą jako narzędzie przeciwko konkurentom. Mimo sankcji linia została ukończona w 2021 roku.

Czym jest fundacja Stiftung Klimaschutz?

Stiftung Klimaschutz (Fundacja Ochrony Klimatu i Środowiska) została założona w styczniu 2021 r., kiedy rurociąg był praktycznie gotowy, przez rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego, regionu wschodnich Niemiec, w którym Nord Stream 2 dociera na ląd. Z inicjatywy socjaldemokratycznej premier Manueli Schwesig Fundacja twierdzi, że zwiększy rolę odnawialnych źródeł energii i gazu jako technologii pomostowej w kierunku czystszych paliw.

Celem naszych działań jest dostarczanie energii na potrzeby energochłonnych regionów Niemiec. Istnieje nadzieja, że wkrótce pojawią się niezbędne do tego sieci przesyłowe. Praca fundacji polega na wspieraniu tych wysiłków, promocji, edukacji i zachęcania do współuczestnictwa

– podkreśliła w wywiadzie dla “Biznes Alert”, Christin Klinger, dyrektor fundacji Klima und Umweltschutz.

Według regionalnego urzędu kontroli publicznej, samorząd regionalny przekazał Fundacji 200 000 euro. Według rzecznika spółki Fundacja otrzymała również 20 mln euro od Nord Stream 2 AG, szwajcarskiej spółki należącej do Gazpromu PAO.

Nord Stream 2 powiedział, że da Fundacji kolejne 2 miliony euro rocznie. Wszelkie zyski osiągane przez ramię komercyjne będą również przekazywane na fundusz żelazny Fundacji, zgodnie z jej statutem.

Czytaj więcej: Dmytryszyn: Putin nie może pozwolić sobie na przyznanie się do porażki [NASZ WYWIAD]

Czym zajmuje się Fundacja?

Jest to fundusz filantropijny wspierający projekty proekologiczne, który zgodnie ze swoim statutem posiada również część komercyjną. Część handlowa prowadzi swoją działalność związaną z Nord Stream 2.

Na swojej stronie internetowej wymienia wspierane projekty środowiskowe: na przykład oferuje każdemu przedszkolu w stanie bezpłatne drzewko do posadzenia przez dzieci plus 500 euro i organizuje konkursy dla dzieci, aby wymyślić sposoby uczynienia szkół bardziej przyjaznymi dla klimatu, obiecującymi nagrody dla zwycięzców.

Statut fundacji podkreśla, że drugorzędnym celem jest upewnienie się, że rurociąg Nord Stream 2 zostanie ukończony niezależnie od wysiłków zewnętrznych.

Fundacja może nabywać, zarządzać, posiadać, udostępniać lub wynajmować grunty, narzędzia i maszyny, które pomogą jej osiągnąć dowolny cel, w tym ukończenie rurociągu.

Uważamy, że budowa rurociągu jest słuszna

– mówiła jeszcze w styczniu 2021 r. premier Meklemburgii-Pomorze Przednie.

Ona i inni argumentowali, że Niemcy potrzebują źródła energii, które nie zależy od dobrej woli między Rosją, a Ukrainą. Opowiadając się za rurociągiem w parlamencie stanowym w styczniu zeszłego roku, Schwesig powiedział, że sankcje USA są egoistyczne.

Nikt, kto pracuje nad budową rurociągu, nie robi nic złego. Ci, którzy robią coś złego, to ci, którzy próbują zatrzymać rurociąg w ostatniej chwili. Dlatego oczekujemy, że nasz rząd federalny zdecydowanie odrzuci sankcje

– podkreśliła.

Warto nadmienić, że również były minister finansów, a obecnie kanclerz Niemiec Olaf Scholz brał aktywny udział w prokremlowskiej propagandzie. Odrzucał on sankcje USA, gdyż jego zdaniem ingerowały w interesy Niemiec.

Czytaj więcej: Upadek niemieckiej Ostpolitik. Czyli jak Niemcy uzależniły się od rosyjskiego gazu

Kto wspiera działanie Fundacji?

Partia Socjaldemokratyczna, która stoi na czele koalicji rządzącej w Niemczech i tradycyjnie opowiada się za bliskimi stosunkami z Rosją, jest fundamentem poparcia politycznego dla fundacji, ale w jej zarządzie zasiada także polityk z opozycyjnej Chrześcijańskiej Demokracji. Tak szerokie poparcie polityczne w Niemczech, jasno pokazywało wówczas, że niemieckie społeczeństwo popiera budowę gazociągu.

Prezesem Fundacji jest członek SPD Erwin Selling, były premier stanu. Gerhard Schroeder, były kanclerz SPD i bliski przyjaciel Putina, stoi na czele komitetu akcjonariuszy Nord Stream od 2005 r. ZasiadaŁ także w zarządzie największego rosyjskiego producenta ropy naftowej Rosniefti, jednakże ze względu na groźbę sankcji postanowił on pod koniec maja 2022 r. opuścić władze rosyjskiego koncernu energetycznego.

Gazociąg podwoiłby ilość gazu, jaką Rosja może pompować bezpośrednio do Niemiec. Rosyjski gaz ziemny odpowiada za około połowę zapotrzebowania Niemiec na gaz. Gaz utrzymuje ciepło w połowie niemieckich gospodarstw domowych i ma kluczowe znaczenie dla przemysłu wytwórczego, takiego jak ceramika, w największej gospodarce Europy. Gaz odpowiadał za nieco ponad 15% niemieckiej produkcji energii elektrycznej w ubiegłym roku, według grupy przemysłu energetycznego i wodnego BDEW.

Co zrobiła Fundacja, aby pomóc w budowie rurociągu?

Fundacja Stiftung Klimaschutz umieściła na swojej witrynie internetowej informację, że Niemcy powinny się przeciwstawić tzw. nielegalnym groźbom Waszyngtonu, używając do tego szerokiej gamy środków, które nie mogą zostać ujawnione opinii publicznej.

Z publicznych rejestrów wynika, że fundacja jest właścicielem statku Blue Ship, drobnicowca zbudowanego w 2006 r., pływającego pod cypryjską banderą. Stacjonujący w rosyjskim porcie Murmańsk przez większą część 2020 roku, statek wpłynął na Bałtyk, 1 lipca ubiegłego roku i od tego czasu pozostaje w pobliżu portu Mukran, około 30 km od miejsca lądowania rurociągu w Lubminie. Żadne inne statki nie są zarejestrowane w fundacji.

Raport Departamentu Stanu USA dla Kongresu w listopadzie ubiegłego roku mówi, że Blue Ship był jednym z dwóch statków, które brały udział w układaniu rur na Nord Stream 2 lub innym sankcjonowanym projekcie.

Ostatecznie statek nie został jednak objęty sankcjami. Departament Stanu poinformował, że właściciel statku jest zwolniony z sankcji. Ustawa wprowadzająca sankcje z 2021 r. Stwierdziła, że ​​wykluczono rządy Unii Europejskiej, które nie działały jako przedsiębiorstwa. Departament Stanu nie wyjaśnił szczegółów.

Administracja prezydenta USA Joe Bidena zniosła niektóre sankcje wobec Nord Stream 2 w maju 2021 r., gdy Waszyngton starał się odbudować więzi z Niemcami po pogorszeniu stosunków za byłego prezydenta Donalda Trumpa.

W jego budowę zaangażowanych było kilkuset lokalnych pracowników, w związku z Nord Stream 2 państwo zainwestowało dotychczas kilkaset milionów euro, a operator gazociągu ma zatrudnić na stałe spółkę zależna od NS2 tj. ok. Europe (G4E), zajmującą się tzw. czystą energią.

W Meklemburgii-Pomorzu Przednim znajduje się znaczna część niemieckiej morskiej mocy wiatrowej, a lokalne władze twierdzą, że zamierzają wykorzystać energię wiatrową do produkcji ekologicznego wodoru, który w przyszłości będzie mógł być eksportowany przez linię Nord Stream 2.

Co reszta Niemiec mówi o Fundacji?

Były minister spraw zagranicznych Heiko Maas, który sprawował urząd w momencie powołania Fundacji, powiedział wówczas, że była to decyzja podjęta w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, a nie decyzja rządu federalnego.

Wojewódzki Urząd Kontroli Publicznej skrytykował Fundację. W oświadczeniu dla agencji Reuters biuro stwierdziło, że państwo przekazało tylko częściowe informacje o Fundacji, zrobiło to tak późno, a publiczne pieniądze, które państwo przekazało Fundacji, nie znajdują się już pod kontrolą państwa.

Niektórzy ekolodzy twierdzą, że wspieranie gazu jest szkodliwe dla klimatu, zauważając, że podczas spalania gaz emituje węgiel. Niemiecka organizacja pozarządowa Environmental Aid nazwała fundację służbą dla Nord Stream 2 AG.

Czytaj więcej: Urzędnicy na Tajwanie nie mogą już korzystać z TikToka. Taka jest decyzja władz

Schwesig tłumaczy się z powołania fundacji

Premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manuela Schwesig po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, zaczynała stopniowo wycofywać swoje poparcie dla Nord Stream 2 i dla fundacji Stiftung Klimaschutz. Przypomniała ona jednak, że wiele niemieckich regionów w tym Lubmin korzystało na rosyjskim gazie.

Wiele regionów w Niemczech korzystało na gazie rosyjskim, który docierał do Niemiec przez Lubmin w moim landzie

– przyznała premier landu Meklemburgia-Pomorze Przednie.

W wywiadzie dla polskiego portalu “Biznes Alert”, Schwesig zapowiedziała nie tylko zatrzymanie współpracy z regionem leningradzkim, ale również wyjawiła, że planuje się, aby w przyszłości do Schwedt przez Rostock docierała ropa z nowego rurociągu, który ma połączyć polskie porty z niemieckimi. W tym celu zostanie również wykorzystana infrastruktura Nord Stream.

Wykorzystamy infrastrukturę Nord Stream  do dostaw LNG i przekazywania ich do pozostałych landów jak Bawaria, a także do Czech

– wyjaśniła Manuela Schwesig.

Premier uznała, że fundacja Stiftung Klimaschutz powinna zostać zamknięta.

Zarząd dyrektorów, który zarządzał niezależnie fundacją, miał zadanie prowadzenia biznesu. Zrezygnuje, a rząd federalny podejmie niezbędne kroki, by rozwiązać tę fundację. Jej projekty klimatyczne będą kontynuowane. Środki pozostałe na jej kontach mają zostać wykorzystane do pomocy humanitarnej Ukrainie

– podkreśliła polityk.

Odnosi się także do wyroku sądu, który uznał, że owa fundacja musi ujawnić firmy zaangażowane w budowę Nord Stream 2.

To dobrze, że będzie jasność i przejrzystość

– zaznaczyła.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

reuters.com, biznesalert.pl