W niedzielę 2 października ulicami Lyonu przeszedł “Marsz dla Życia” Policja poinformowała, że wzięło w nim udział około 600 osób. Organizatorzy jednak przekonują, że zebranych było zdecydowanie więcej. W manifestacji usiłowali przeszkodzić aborcjoniści i zwolennicy eutanazji, których jednak oddzieliła od wiecu policja.
Poza protestowaniem przeciwko zabijaniu dzieci nienarodzonych w świetle prawa, uczestnicy marszu opowiadali się także przeciwko możliwym zmianom legislacyjnym. Chodzi o tzw. konwencję obywatelską dotyczącą legalizacji eutanazji we Francji. Początek zapowiedziano na 9 grudnia, a całość wspiera prezydent Emmanuel Macron. Jak już informowaliśmy, o rezygnację z planów apelowali katoliccy biskupi.
Jedna z uczestniczek “Marszu dla Życia” podkreślała, że broni życia od poczęcia do jego naturalnej śmierci. Obecny na marszu mężczyzna podkreślał z kolei, że starsze osoby należy wspierać, a nie uśmiercać. Niestety, według ekspertów Francja w kwestii eutanazji może nawet pójść drogą Belgii.
Kurczenie się polskiej gospodarki w 2020 r. było nieco mniejsze niż oczekiwano, a wzrost PKB kraju w 2021 r. był znacznie silniejszy niż wcześniej szacowano – ujawnił Główny Urząd Statystyczny, Ogłosił korekty wyników gospodarczych Polski za lata 2018-2021.
Według nowych danych, realny PKB w ubiegłym roku był wyższy o 6,8 proc. w ujęciu rocznym, czyli o 0,9 proc. więcej niż podawano wcześniej. W przypadku tego wskaźnika jest to znacząca korekta.
Pozostałe zmiany
Nieco mniejsze zmiany dotyczyły lat poprzednich. Spadek PKB w 2020 r. zmieniono z 2,2 proc. na 2 proc. Natomiast wzrost w 2019 r. skorygowano z 4,7 na 4,5 proc. oraz wzrost PKB w 2018 r. zmieniono z 5,4 na 5,9 proc.
Prezentowane dane o PKB i jego elementach za 2021 r. zostały zrewidowane, w stosunku do opublikowanych w dniu 22.04.2022 r. z tytułu uwzględnienia pełniejszych rocznych informacji o wynikach dla całego roku 2021 dotyczących: finansów przedsiębiorstw, handlu zagranicznego w zakresie obrotów towarowych i usług oraz rachunków sektora instytucji rządowych i samorządowych opracowanych na potrzeby październikowej notyfikacji fiskalnej tego sektora.
Szacunek PKB za trzeci kwartał 2022 r. zostanie ujawniony 15 listopada. Ekonomiści oczekują wzrostu o 0,5 proc. w stosunku do ubiegłego kwartału, po spadku o 2,1 proc. w ujęciu kwartalnym w drugim kwartale. Kwartalny wzrost odsunąłby możliwość wejścia Polski w recesję techniczną co najmniej do początku 2023 roku.
Jak przekazał przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki, prezydium komitetu partyjnego wybrało nowego szefa kancelarii premiera.
Ma nim zostać były marszałek sejmu Marek Kuchciński.
W przeciwieństwie do Michała Dworczyka, ważny polityk PiS ma nie korzystać z prywatnych adresów mailowych.
Oficjalne ogłoszenie jego kandydatury ma zostać potwierdzone za kilka dni, gdy zakończy się etap rekrutacji współpracowników.
To jest decyzja, która zapadła, ale prezydium komitetu pozostawiło Markowi Kuchcińskiemu jeszcze trochę czasu do przeanalizowania swoich przyszłych zadań, obsady personalnej. Myślę, że powołanie będzie w najbliższych dniach
– poinformował Ryszard Terlecki na antenie Polsatu News.
Przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki wskazał, że do obowiązków służbowych Marka Kuchcińskiego będzie należała organizacja pracy rady ministrów. Natomiast na pytanie, czy będzie on korzystał z prywatnej skrzynki mailowej do służbowej korespondencji, Terlecki zaprzeczył.
Nigdy nie słyszałem, żeby Marek Kuchciński używał prywatnego maila
– wyjaśnił szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
Uczuliliśmy wszystkie ważne osoby w państwie, żeby przestrzegały procedur i były ostrożne w kwestiach wymiany poglądów za pomocą maili
– dodał.
Terlecki nie potwierdził, że odejście Michała Dworczyka miało związek z aferą mailową.
Marek Kuchciński jest posłem na Sejm RP od 2001 roku. W latach 2006-2007 był przewodniczącym klubu parlamentarnego PiS, a w latach 2008-2010 wiceprezesem PiS. Od 2015 do 2019 roku był marszałkiem Sejmu.
Obecnie Kuchciński jest przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych w Sejmie.
Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Mateusz Marek
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Premier Mateusz Morawiecki wystąpił na międzynarodowej konferencji na temat współpracy biznesowej na rzecz odbudowy Ukrainy.
Powiedział, że nasz wschodni sąsiad powinien być odbudowany z rosyjskich aktywów.
Oznajmił, że wyłącznie Polska wspiera tę politykę.
Premier Mateusz Morawiecki wystąpił na międzynarodowej konferencji na temat współpracy biznesowej na rzecz odbudowy Ukrainy. Orzekł tam, iż Ukraina powinna być odbudowana z zagarniętych rosyjskich aktywów, a Polska jest jedynym krajem wspierającym tę politykę.
Morawiecki dodał, że Ukraina może być odbudowana z pomocą polskich firm. Powiedział, że trzeba zbudować nową architekturę bezpieczeństwa, by pokonać Rosję i że nie wolno “chować głowy w piasek” przed zagrożeniem, jakie stwarza rosyjski kapitał. Zaznaczył, że jest przekonany, iż Rosja może zostać pokonana dzięki szerokiej koalicji przeciwko niej.
Polskie firmy i konfiskata rosyjskiego kapitału
Dlatego – przekonywał – Polska opowiada się nie tylko za zamrożeniem rosyjskich aktywów, ale za ich konfiskatą, by mogły być wykorzystane do odbudowy Ukrainy, w której to odbudowie przewiduje znaczący udział polskich firm.
Oznajmił, że polski udział w odbudowie Ukrainy jest priorytetem dla jego rządu.
Premier kilka tygodni temu rozmawiał na ten temat z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Powiedział, że właśnie w celu przyciągnięcia polskich firm Ukraina wprowadza specjalne środki, aby odwzajemnić działania podejmowane przez Polskę na rzecz Ukrainy i jej mieszkańców.
W niedzielę 9 października 2022 roku w Opolu będzie miał miejsce Marsz dla życia i rodziny pod hasłem “I ślubuję Ci”. Tematem tegorocznej edycji jest Sakrament Małżeństwa. Marsz dla życia i rodziny “jest manifestacją przywiązania do wartości rodzinnych i poszanowania życia każdej osoby, od poczęcia do naturalnej śmierci”.
Kiedy? Gdzie?
Opolski Marsz dla życia i rodziny poprzedzi Msza święta o godzinie 14:00 w Kościele św. Sebastiana. Następnie o 15:00 uczestnicy wyruszą z placu św. Sebastiana, by przez ulice Łangowskiego i Sienkiewicza, przez plac Kopernika, ulicę Ozimskiej, dojść na plac Wolności.
Tam ok. godziny 16:00 będzie miał miejsce piknik rodzinny. Będą animacje, zabawy, wspólne tańce, występy artystyczne, warsztaty cyrkowe, balonowe niespodzianki i wielkie bańki.
W trakcie marszu odbędzie się zbiórka na leczenie i rehabilitację Adasia Bieleckiego, który choruje na nerwiakowłókniakowatość typu 1, czyli chorobę Recklinghausena.
Na wydarzenie zaprasza Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Opolskiej.
Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Opolskiej zaprasza 9 października na Marsz dla życia i rodziny w Opolu. Marsz rozpocznie się o godz. 15.00 na pl. św. Sebastiana, a zakończy na pl. Wolności piknikiem rodzinnym. Marsz poprzedzi Msza św. o 14.00 w kościele św. Sebastiana. pic.twitter.com/SLqRgsSS5R
Stacja miałaby ruszyć z pierwszą emisją 11 listopada, gdy odbywa się Marsz Niepodległości i być dostępna w sieciach kablowych.
Telewizja Media Narodowe to nowy kanał publicystyczny, gdzie gros programu zajmą wywiady, ale znajdą się w nim także dotąd niepublikowane dokumenty, programy, czy transmisja tradycyjnej Mszy Świętej – mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Piotr Barełkowski, który odpowiada za sformatowanie stacji i jej dystrybucję.
Zespół telewizji Media Narodowe ma liczyć 25 osób, czyli do aktualnego zespołu MN dołączy kilkanaście nowych osób. Pierwszy rok emisji Mediów Narodowych ma kosztować milion zł.
Zamierzamy otworzyć się na środowiska prawicowe i konserwatywne w publicystycznym dialogu z innymi opiniami, obecnymi w polskiej przestrzeni medialnej. Mamy w zanadrzu kilka asów programowych, które mocno uderzą w przewidywalny pejzaż telewizyjny naszego kraju – zapowiada Barełkowski.
Krzysztof Bosak / Fot. PAP/Paweł Supernak. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Krzysztof Bosak napisał na Twitterze, że na konsultacjach związanych ze szczytem NATO w Madrycie był jedynym, który zapytał o program Nuclear Sharing.
“I wówczas osoby, które dziś przekonują, że o to walczą, były zaskoczone pytaniem” – dodał.
Profil Konfederacji napisał, iż apele partii w tej sprawie zostały zlekceważone.
Krzysztof Bosak napisał na Twitterze, że na konsultacjach związanych ze szczytem NATO w Madrycie był jedynym, który zapytał o program Nuclear Sharing.
Teraz wszyscy będą przekonywać, że walczą o NATO Nuclear Sharing. Tymczasem na konsultacjach związanych ze szczytem NATO w Madrycie byłem jedynym, który o to zapytał. I wówczas osoby, które dziś przekonują, że o to walczą, były zaskoczone pytaniem. Nie ufajcie komentarzom z mediów.
Teraz wszyscy będą przekonywać, że walczą o NATO Nuclear Sharing. Tymczasem na konsultacjach związanych ze szczytem NATO w Madrycie byłem jedynym, który o to zapytał. I wówczas osoby, które dziś przekonują, że o to walczą były zaskoczone pytaniem
Konfederacja oświadczyła, że partia od dawna wzywała rząd, by zabiegał o włączenie Polski do programu Nuclear Sharing, lecz zostało to zlekceważone.
Konfederacja od dawna wzywała rząd, by zabiegał o włączenie Polski do programu Nuclear Sharing i nasze apele były lekceważone. Teraz rządzący zmienili zdanie i przyznają nam rację, chcąc dołączyć do tego programu.
#Konfederacja od dawna wzywała rząd, by zabiegał o włączenie Polski do programu Nuclear Sharing i nasze apele były lekceważone. Teraz rządzący zmienili zdanie i przyznają nam rację, chcąc dołączyć do tego programu.@krzysztofbosak👇🏻 pic.twitter.com/iTOVhoVsU4
Film będący biografią Normy Jeane Mortenson (bardziej znanej jako Marilyn Monroe), został określony przez Planned Parenthood “propagandą antyaborcyjną”.
Film Netflixa z tego roku, “Blondynka”, będący biografią Normy Jeane Mortenson (bardziej znanej jako Marilyn Monroe), został określony przez Planned Parenthood “propagandą antyaborcyjną”.
Organizacja zajmująca się zbrodnią aborcji “skrytykowała” scenę, w której postać Mortenson “rozmawia” ze swoim nienarodzonym dzieckiem, “które pyta ją o własny los”.
“Tym razem nie skrzywdzisz mnie, prawda?”
Słynna aktorka bowiem zamordowała dwójkę swoich nienarodzonych dzieci (a ponoć nawet kilkanaście, ale to tylko pogłoski). Planned Parenthood nazwała film “potencjalnie szkodliwą propagandą antyaborcyjną”.
Rewolucja pożera własne dzieci
Dyrektor ds. sztuki i rozrywki Caren Spruch w oświadczeniu dla “Variety” stwierdziła:
Film i telewizja kształtują rozumienie zdrowia seksualnego i spraw związanych z reprodukcją. Niezwykle ważne jest więc, aby obrazy dokładnie przedstawiały prawdziwe doświadczenia kobiet. Podczas gdy aborcja jest bezpieczną i niezbędną opieką zdrowotną, fanatycy antyaborcyjni od dawna przyczyniają się do napiętnowania aborcji, używając medycznie niedokładnych opisów ciąży.
Spruch dodała:
Szanujemy artystyczną wolność wypowiedzi, jednak fałszywe obrazy służą jedynie wzmocnieniu dezinformacji. Każda ciąża, zwłaszcza aborcja, powinna być przedstawiana w mediach z wyczuciem, autentycznie i dokładnie. Szkoda, że twórcy ‘Blondynki’ postanowili przyczynić się do propagandy antyaborcyjnej.
Brytyjski koroner wymienił ostatnio algorytm Instagrama jako przyczynę śmierci 14-letniej dziewczyny, która zamordowała samą siebie w 2017 roku po obejrzeniu tysięcy postów na platformie promujących samookaleczenia. Koroner opisał śmierć nastolatki jako “akt samookaleczenia podczas cierpienia z powodu depresji i negatywnych skutków treści online.”
Bloomberg donosi, że podczas rozprawy sądowej w Londynie w zeszłym tygodniu, koroner o nazwisku Andrew Walker rozpoczął zadanie określenia, w jakim stopniu odpowiedzialne są algorytmy treści mediów społecznościowych za zdrowie psychiczne ich nieletnich użytkowników.
Walker otrzymał zadanie ustalenia pełnych przyczyn śmierci 14-letniej dziewczynki – Molly Russell, która odebrała sobie życie w 2017 roku po obejrzeniu tysięcy postów na platformach takich jak należący do Facebooka Instagram i Pinterest promujących samookaleczenia. W pewnym momencie podczas dochodzenia Walker opisał treści, które Russell polubiła lub zapisała jako tak niepokojące, że uznał je za “prawie niemożliwe do oglądania.”
Samookaleczenia i myśli samobójcze
Według Walkera, obrazy, klipy wideo i teksty “romantyzowały akty samookaleczenia” i “starały się izolować i zniechęcać do dyskusji z tymi, którzy mogliby być w stanie pomóc”.
Oliver Sanders, prawnik rodziny Molly Russell, zażądał, aby Walker “wysłał instrukcje, jak zapobiec ponownemu wystąpieniu takiej sytuacji do Pinterest, Meta, rządu brytyjskiego i regulatora komunikacji.” Breitbart News pisze:
Wewnętrzne dokumenty Facebooka pokazują, że firma wie, że platforma Instagram jest toksyczna dla nastoletnich dziewczyn.
Jak donosi Wall Street Journal:
Trzydzieści dwa procent nastoletnich dziewcząt powiedziało, że kiedy czuły się źle odnośnie swoich ciał, Instagram sprawił, że poczuły się gorzej.
Jedna prezentacja pokazała, że wśród nastolatków, którzy zgłosili myśli samobójcze, 13% brytyjskich użytkowników i 6% amerykańskich użytkowników prześledziło chęć zamordowania siebie na Instagramie.
Z pierwotnie szacowanych 30.000 rosyjskich oddziałów, które kiedyś stacjonowały przy granicy z krajami bałtyckimi i południową Finlandią, aż 80 procent z nich zostało skierowanych na Ukrainę – podaje “Foreign Policy”.
“Rzucili na Ukrainę prawie wszystko, co mieli” – powiedział Jonatan Vseviov, sekretarz generalny estońskiego MSZ.
Znaczna liczba rosyjskich sił wycofanych z regionu znajduje się w 6 Armii Rosji, która do niedawna była odpowiedzialna za walki w okupowanym przez Kreml obwodzie charkowskim, który w ostatnim miesiącu został opanowany przez błyskawiczną ukraińską kontrofensywę.
Gwałtowne straty Rosji zmieniają mapę wojskową w Europie
Z pierwotnie szacowanych 30.000 rosyjskich oddziałów, które kiedyś stacjonowały przy granicy z krajami bałtyckimi i południową Finlandią, aż 80 procent z nich zostało skierowanych na Ukrainę, jak twierdzą trzej wysocy rangą europejscy urzędnicy ds. obrony w regionie, pozostawiając Rosji jedynie szkieletową załogę w tym, co kiedyś było jej najgęstszą koncentracją sił wojskowych mierzącą się z terytorium NATO.
Rosja przenosi z regionu na Ukrainę, wraz ze swoimi wojskami wysokiej klasy sprzęt wojskowy, w tym systemy przeciwlotnicze i rakiety. Według zdjęć satelitarnych uzyskanych w tym miesiącu przez fińską agencję prasową Yle, Rosja usunęła kilka systemów przeciwlotniczych S-300 z pierścienia ochronnego wokół Sankt Petersburga, jednego z największych miast Rosji, które znajduje się w pobliżu granicy z Finlandią. Według zdjęć satelitarnych, jeden obszar bazowania rakiet w regionie, obsadzony przez rosyjski 500 pułk rakiet przeciwlotniczych, wydawał się całkowicie opuszczony.
Nowe szacunki dotyczące zmieniających się sił lądowych rzucają światło na to, jak inwazja na Ukrainę i gwałtowne straty Rosji na polu walki zmieniają mapę wojskową w Europie daleko poza granicami Ukrainy. Teraz urzędnicy odpowiedzialni za obronę w regionie nordycko-bałtyckim zastanawiają się, jak i kiedy Rosja mogłaby odtworzyć swoje siły wojskowe wzdłuż północno-wschodniej flanki NATO, zwłaszcza że Finlandia i Szwecja są gotowe do wstąpienia do NATO.
Rosja pozostaje długoterminowym zagrożeniem dla regionu
Obecni i byli amerykańscy i europejscy urzędnicy ds. obrony, którzy rozmawiali z “Foreign Policy”, podkreślili, że Rosja pozostaje długoterminowym zagrożeniem dla regionu, zwłaszcza dla małych krajów bałtyckich, i że oczekują, że Moskwa odtworzy swoją siłę militarną w rosyjskim zachodnim okręgu wojskowym w dłuższej perspektywie niezależnie od tego, jak potoczy się wojna na Ukrainie.
“Rzucili na Ukrainę prawie wszystko, co mieli” – powiedział Jonatan Vseviov, sekretarz generalny estońskiego MSZ. “Ale to bardzo zawężony sposób analizowania zagrożeń. Bezpośrednie zagrożenie militarne [dla regionu bałtyckiego] jest oczywiście w tej chwili niskie, ponieważ u naszych granic nie ma profesjonalnych wojsk. Ale to nie znaczy, że Rosja nie jest niebezpieczna”.
Znaczna liczba rosyjskich sił wycofanych z regionu znajduje się w 6 Armii Rosji, która do niedawna była odpowiedzialna za walki w okupowanym przez Kreml obwodzie charkowskim, który w ostatnim miesiącu został opanowany przez błyskawiczną ukraińską kontrofensywę. Zadaniem 6. Armii jest zazwyczaj obrona granicy Rosji wraz z państwami bałtyckimi i Finlandią.
“Przesunięcie sił lądowych było konieczne ze względu na rozpaczliwy brak wyszkolonych żołnierzy” – napisał w e-mailu Harri Ohra-aho, doradca ds. wywiadu w fińskim ministerstwie obrony i były mundurowy szef wywiadu obronnego. “Nie ma to nic wspólnego z zagrożeniem ze strony NATO (które nie istniało poza retoryką rosyjskiego kierownictwa)”.