Hiszpański sąd nakazał usunięcie szkodliwych reklam proaborcyjnych

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikimedia Commons

Sąd Najwyższy Hiszpanii oddalił skargę kasacyjną i utrzymał w mocy orzeczenie nakazujące stowarzyszeniu klinik aborcyjnych usunięcie nieprawdziwych informacji i zakazujące publikowania ich w przyszłości.
  • Hiszpańskie Stowarzyszenie Prawników Chrześcijańskich oskarżyło kliniki aborcyjne o podawanie szkodliwych informacji w proaborcyjnych reklamach.
  • W reklamach wprowadzano kobiety w błąd sugerując, że aborcja nie ma żadnego wpływu na zdrowie.
  • Biegły ginekolog obalił antynaukowe tezy, podkreślając, że aborcja wpływa m.in. na bezpłodność.
  • Wyjaśnił również, że aborcja pozostawia ogromne szkody na psychice matki, prowadząc ją nawet do depresji.
  • Zobacz także: Centrum Kuźnia. Wykład Krzysztofa Karonia o marksistowskiej anty-kulturze

Proces w tej sprawie wytoczyło hiszpańskie Stowarzyszenie Prawników Chrześcijańskich, które zarzuciło klinikom aborcyjnym posługiwanie się reklamami wprowadzającymi odbiorców w błąd. W toku procesu, strona proaborcyjna nie przedstawiła żadnych dowodów na obronę swoich tez. Powołani biegli i świadkowie zaprezentowali opinie świadczące o powszechności m.in. depresji i syndromu postaborcyjnego, a także zagrożeniu bezpłodnością.

W swoich materiałach promocyjnych, ACAI, będące organizacją zrzeszająca aż 32 ośrodki aborcyjne, zapewniała, że aborcja jest praktyką, która nie wiąże się z żadnym ryzykiem. Na stronie internetowej Stowarzyszenia, w sekcji pytań i odpowiedzi, na pytanie o bezpieczeństwo i ewentualne konsekwencje poddania się aborcji.

Przerwanie ciąży jest operacją, która nie zostawia konsekwencji, więc kiedy znowu zajdziesz w ciążę, będzie tak, jakbyś nie miała wcześniejszej aborcji. Nie ma również ryzyka bezpłodności w wyniku poddania się jednej lub więcej aborcji. Aborcja jest najczęstszą interwencją chirurgiczną w Hiszpanii, nie pozostawia następstw, a częstotliwość występowania powikłań jest bardzo niska

– stwierdziła organizacja aborcyjna ACAI.

Z wyroku sądu apelacyjnego wynika, że nie miał on wątpliwości, że do celów pozwanego stowarzyszenia należy promowanie działalności zawodowej i gospodarczej jego wspólników. Dokładnie to znalazło się w treści zaskarżonej reklamy, która ewidentnie stara się eksponować ewentualne korzyści płynące z poddania się praktyce dobrowolnej aborcji, promując tym samym korzystanie z usług świadczonych przez takie kliniki.

Czytaj więcej: Czy jutro, tj. w piątek 7 października, obowiązuje post?

Proaborcyjna reklama szkodzi kobietom

Wszelkie zawarte w reklamie twierdzenia upadły pod ciężarem zeznań biegłych i świadków, którzy zostali powołani w toku procesu. Biegły ginekolog wskazał m.in., że reklama jest stronnicza i może wprowadzać w błąd ponieważ aborcja może mieć następstwa, a informacje podawane przez ACAI mogą sugerować, że aborcja jest łatwiejsza niż w rzeczywistości.

Zaznaczył, że jego doświadczenie zawodowe potwierdza, że następstwami aborcji mogą być zaburzenia nastroju, powikłania wpływające na żeńskie narządy płciowe (mogące prowadzić nawet do bezpłodności), a ryzyko komplikacji u matki rośnie wraz z liczbą aborcji. Podkreślił, że szczególnie częstą konsekwencją aborcji jest u matki depresja.

Sąd apelacyjny ocenił jednoznacznie, że pominięte w reklamie informacje są bardzo istotne i z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że konsument, który wiedzę tę by posiadał, nie zdecydowałby się na oferowaną przez klinikę aborcyjną usługę.

Hiszpańskie orzeczenie wyraźnie wskazuje, że nawet najbardziej upowszechniona ideologia nie jest w stanie oprzeć się sile argumentów, które prezentują prawdę. Walka środowisk liberalnych i lewicowych o stworzenie międzynarodowego „prawa do aborcji”, która tak często idzie w parze z próbą przedstawiania jej jako „bezpiecznego zabiegu”, porównywanego nawet do „wyrwania zęba”, czy po prostu „decyzji”, nie uwzględnia jednego z kluczowych czynników, do których prędzej czy później problematykę aborcyjną trzeba odnieść, czyli skutków. Hiszpański wymiar sprawiedliwości potwierdził, że nawet w warunkach prawnej dopuszczalności aborcji, osoby parające się tym procederem muszą stawać w prawdzie co do tego, czym aborcja w rzeczywistości jest

– powiedziała Anna Kubacka, analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

OrdoIuris, pch24.pl

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY