Rosyjska influencerka deportowana

Julia Prochorowa / Fot. Twitter

Portal “The Insider” poinformował, że w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z zatrzymania rosyjskiej influencerki. Julia Prochorowa została schwytana na lotnisku przez niemiecką policję, a następnie odprowadzona do samolotu lecącego do Stambułu.

Jak do tej pory niemieckie władze nie potwierdziły deportacji rosyjskiej propagandzistki. Warto zwrócić uwagę na to, że Prochorowa sama przyznała się do tego, że przebywa w Niemczech nielegalnie. Choć deportacja do Rosji nie jest obecnie możliwa, to Rosjanka odleciała do Turcji.

Czytaj więcej: Skandaliczne zachowanie ambasady USA przy Watykanie. Obchodzono Transgenderowy Dzień Pamięci

Prochorowa wzywała do ostrzelania niemieckiego miasta

Już od pewnego czasu władze w Berlinie prowadziły śledztwo w sprawie kobiety. Dziennik “Bild” informował, że jej mieszkanie zostało przeszukane. Skonfiskowano laptopa oraz kilka telefonów. Kobieta jest oskarżona o propagowanie i gloryfikowanie w mediach społecznościowych rosyjskiej agresji na Ukrainę.

W jednym z opublikowanym przez nią nagrań zaczepia dwie przypadkowo napotkane Ukrainki.

Piep…ć waszą Ukrainę, chwała Rosji – mówi.

Kobieta nie ukrywała swojego poparcia dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Nawoływała ona również władze Kremla do zbombardowania niemieckiego Drezna. Z kolei w rosyjskiej telewizji twierdziła, że Niemcy mają problem z ogrzewaniem mieszkań, a obywatele mają nosić po domu zimowe ubrania.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl, twitter.com

Wojsko ukraińskie

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

  • Według najnowszych informacji, Izrael nie wyklucza udzielenia Ukrainie pomocy wojskowej.
  • Szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Izraela Eyal Hulata stwierdził, że Ukraina otrzyma wsparcie jeśli Iran zaopatrzy Rosjan w rakiety balistyczne.
  • Należy mieć na uwadzę to, że wcześniej Izraelczycy obiecywali pomoc, potem się z niej wycofując.
  • Zobacz także: Co dalej z Grupą Wyszehradzką? Polska i Czechy odwołały spotkanie

Szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Izraela Eyal Hulata zapowiedział, że jeśli Iran będzie zaopatrywać Rosję w rakiety balistyczne, to niewykluczone, że jego kraj wesprze sprzętem wojskowym Ukraińców.

Po rozpoczęciu dostarczania irańskich pocisków rakietowych stronie rosyjskiej, armia ukraińska może otrzymać precyzyjne pociski balistyczne

– zapowiedział szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Izraela Eyal Hulata.

Hulata nie sprecyzował jednak, czy chodzi o przekazanie Ukrainie rakiet balistycznych produkcji izraelskiej.

Warto zauważyć, że wcześniej szereg krajów partnerskich Ukrainy, w szczególności Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada i państwa członkowskie Unii Europejskiej przekazały Kijowowi broń do walki z rosyjską armią.

W październiku premier Izraela Jair Lapid powiedział, że jego kraj nie dostarczy Ukrainie broni.

Czytaj więcej: Premier: Wojsko Polskie jest przesuwane na wschód

Irańska pomoc wojskowa dla osłabionej armii rosyjskiej

Jak donosi ukraińska agencja informacyjna Unian, Rosja otrzymała od strony irańskiej kilka rodzajów dronów, w szczególności drony kamikadze i wielokrotnie atakowała nimi terytorium Ukrainy. Według stanu na koniec października na Ukrainie zlikwidowano ponad 300 irańskich dronów kamikadze.

Na początku listopada media na świecie zaczęły donosić, że Iran przygotowuje się do przekazania Rosji około tysiąca sztuk dodatkowej broni, w tym ulepszonych pocisków balistycznych. Moskwa ma ich używać do walk na Ukrainie.

Władze amerykańskie zagroziły stronie irańskiej dodatkowymi sankcjami w przypadku dostaw broni do Federacji Rosyjskiej.

Później doradca Kancelarii Prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowicz podzielił się informacją, że według uporczywie krążących w kręgach dyplomatycznych plotek, strona irańska tak naprawdę nie chce przekazywać Rosji rakiet dalekiego zasięgu. Według niego Iran otrzymał „trudną do odrzucenia ofertę”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Prezydent Turcji Recep Erdogan

Prezydent Turcji Recep Erdogan / Fot. Twitter

  • Turcja w nocy z soboty na niedzielę zaatakował kurdyjskie cele w północnej Syrii oraz Iraku.
  • Ankara usprawiedliwia swój atak zapisem o samoobronie z artykułu 51. Karty Narodów Zjednoczonych.
  • Prezydent Recep Tayyip Erdogan podkreślił, że naloty będą kontynuowane.
  • Jego zdaniem, Turcja musiała wziąć na siebie obowiązek Rosjan, którzy mieli zlikwidować terrorystów.
  • Zobacz także: Kreml przygotowuje się na przewrót. Niespotykany cel ćwiczeń

W nocy z soboty na niedzielę tureckie siły powietrzne zaatakowały w północnej części Syrii i na północy Iraku 89 obiektów należących do kurdyjskich bojowników PKK/YPG. Turecki resort obrony poinformował, że operacja została przeprowadzona zgodnie z prawem do samoobrony wynikającym z artykułu 51. Karty Narodów Zjednoczonych.

Prezydent Turcji Recep Erdogan powiedział, że w operacji wzięło udział prawie 70 samolotów, w tym uzbrojone drony. Tłumaczył, że Ankara przeprowadziła naloty w Syrii i Iraku z powodu niewywiązania się przez Rosję z obietnicy wycofania jednostek kurdyjskich z granicy z Turcją.

Pomimo naszych wielokrotnych ostrzeżeń skierowanych do Rosji, która zgodnie z naszą umową z Soczi z 2019 r. ma obowiązek usunąć terrorystów z północnego Iraku i Syrii, Moskwa zawiodła i odmawia wykonania swojego obowiązku

– powiedział prezydent Turcji.

Turecki przywódca przypomniał, że Ankara była gotowa przejąć obowiązki rozwiązania siatki terrorystycznej, gdyby Rosjanie zawiedli. Zdaniem Erdogana, Moskwa od pewnego czasu zaniedbywała te zadanie. Przyznał, że w wyniku operacji militarnej Turcja zlikwidowała 12 ośrodków terrorystycznych w Ain al-Arab.

Czytaj więcej: Rosyjska gospodarka oficjalnie w recesji, bo sankcje “zaczynają gryźć”

Samowolka Turcji

Prezydent Turcji zapowiedział, że w tej sprawie nikt go nie powstrzyma. Wyjaśnił, że przeprowadzony ostrzał został poprowadzony z powietrza. Podkreślił, że misja będzie kontynuowana. Nie wykluczył on również możliwości lądowej interwencji.

Erdogan powiedział również, że tej akcji nie konsultował z prezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem oraz prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jego zdaniem obie strony wiedzą, że Ankara była gotowa do takiej operacji.

Nie prowadziliśmy żadnych rozmów w sprawie tej operacji, ale zarówno Biden, jak i Putin wiedzą, że możemy robić takie rzeczy w tym regionie w każdej chwili

– stwierdził Recep Tayyip Erdogan.

Podkreślił, że Ankara i Waszyngton są w sojuszu w NATO, ale jego zdaniem Stany miały wysłać w tamten region tysiące sprzętu, amunicji i broni do stref terroru w Syrii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Siergiej Ławrow

Siergiej Ławrow / Fot. PAP/EPA/RUSSIAN FOREIGN AFFAIRS MINISTRY / HANDOUT Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W dniach 1 i 2 grudnia w Polsce odbędzie się spotkanie Rady Ministerialnej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.
  • Polska jako kraj przewodniczący, postanowiła nie wydać zgody na przyjazd szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa.
  • Zdaniem rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, stanowi to większy problem dla państw Zachodnie, a nie dla samej Moskwy.
  • Zobacz także: Niemcy proponują Polsce systemy Patriot. Będą stacjonowały na granicy z Ukrainą?

W ramach polskiego przewodnictwa w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie dniach 1 i 2 grudnia odbędzie się spotkanie Rady Ministerialnej. Jednym z głównych tematów będzie omówienie skutków rosyjskiej inwazji na Ukrainę, a także dalszy przebieg konfliktu.

Z powodu tego, że Rosja jest państwem agresorem to polskie ministerstwo spraw zagranicznych nie przesłało zaproszenia do rosyjskiego szefa dyplomacji Siergieja Ławrowa, który uczestniczył w ubiegłorocznym spotkaniu Rady Ministerialnej OBWE.

Czytaj więcej: Sasin: Będziemy musieli przywrócić wyższe stawki VAT na elektryczność, paliwa i nawozy

Kreml oburzony brakiem zaproszenia

Z tego faktu nie ucieszyli się Rosjanie wyrażając swoje oburzenie poprzez rzecznika Dmitrija Pieskowa. Jednakże Moskwa utrzymuje, że brak zaproszenia to większy problem dla reszty państw OBWE niż dla Rosji.

Takie wypowiedzi raczej nie mogą powodować żadnego dyskomfortu dla naszego kraju, zwłaszcza dla Siergieja Ławrowa. Ale fakt, że jest to duży ból głowy dla OBWE jako organizacji, jest jednoznaczny

– powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Odniósł się do wypowiedzi polskiego wiceministra spraw zagranicznych Pawła Jabłońskiego. Tłumaczył on, że rząd w Warszawie uważa za konieczne izolowanie Federacji Rosyjskiej na platformach międzynarodowych.

W ubiegłą środę rzecznik polskiego MSZ informował już, że Polska odmówiła wydania wiz członkom rosyjskiej delegacji OBWE, którzy mieli wziąć udział w sesji Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, zaplanowanej w Warszawie od 24 do 26 listopada.

Głównym zadaniem Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, jest ułatwianie dialogu międzyparlamentarnego w celu realizacji celów OBWE, umacniania bezpieczeństwa.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiozet.pl

Dziecko poczęte.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Aborcjoniści z Organizacji Narodów Zjednoczonych rozpoczęli promocję niebezpiecznego terminu “sprawiedliwość reprodukcyjna”.
  • Jak ostrzegają działacze pro-life pod tymi słowami kryje się chęć redukcji ludności poprzez aborcję.
  • To nie pierwszy raz, gdy światowe organizacje próbują ukrywać mordowanie nienarodzonych dzieci pod niejednoznacznymi terminami.
  • Zobacz także: Izera – pierwszy polski samochód elektryczny produkowany we współpracy z chińskim koncernem

W specjalnym raporcie agenda Organizacji Narodów Zjednoczonych deklaruje, że sprawiedliwość seksualna i reprodukcyjna są narzędziami do realizacji zobowiązań Szczytu w Nairobi. Dokument został wydany z okazji drugiej rocznicy tego wydarzenia, którego gospodarzem był Fundusz Ludnościowy.

Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Polska, wskazuje, że zaproponowana przez tę agendę nowomowa wpisuje się we wcześniejsze próby promowania zabijania nienarodzonych dzieci.

Sprawiedliwość reprodukcyjna to nowy termin. Nie słyszeliśmy jeszcze o nim. Chodzi o to, żeby był pełen dostęp do zabijania dzieci poczętych. Termin wziął się z feministycznych walk afroamerykanek, które przekładały swoje kompleksy rasistowskie na sprawy tzw. aborcji. Chociaż czarnych dzieci zabija się więcej niż białych w USA, ale one tego nie widzą. Mamy sprawiedliwość reprodukcyjną, wolność reprodukcyjną czy zdrowie reprodukcyjne. To wszystko oznacza zabijanie

– podkreśliła Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Polska.

Dyrektor Human Life International Polska zwraca przy tym uwagę, że stosowanie takich zmian w języku będzie się przekładać na zmianę kulturową. Celem jest umocnienie prób uznania tzw. aborcji za prawo człowieka.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Jan Bodakowski

  • 20 listopada społeczność LGBT obchodziła Transgenderowy Dzień Pamięci.
  • Bez oporów ten dzień uczciła ambasada Stanów Zjednoczonych przy Watykanie.
  • Jest to kolejny raz, gdy Waszyngton prowokacyjnie obchodzi kontrowersyjny dzień w watykańskiej placówce.
  • Zobacz także: Bąkiewicz: Nasze środowisko stara się budować własną narrację

Amerykańskie władze pod wodzą prezydenta Joe Bidena prowadzą masową promocję środowisk LGBT. Nie unikają oni jednak “świętowania” różnych dni dla homoseksualistów nawet w amerykańskiej ambasadzie przy Stolicy Apostolskiej. Ambasada ogłosiła, że zamierza oddać hołd zamordowanych z nienawiści członków społeczności transpłciowej.

W Transgenderowym Dniu Pamięci, ambasada USA w Stolicy Apostolskiej oddaje hołd tym członkom społeczności transpłciowej, którzy zostali zamordowani z nienawiści

– czytamy we wpisie amerykańskiej ambasady przy Stolicy Apostolskiej.

Jak podaje organizacja Sojusz Gejów i Lesbijek przeciwko Zniesławieniom, owo święto jest obchodzone co roku 20 listopada, a jego inicjatorką była aktywistka transpłciowa Gwendolyn Ann Smith, która chciała upamiętnić czarnoskórego mężczyznę, który podawał się za kobietę i używał pseudonimu Rita Hester. Został on zamordowany 1998 roku w stanie Massachusetts.

Poprzedni skandal, gdy wywieszono tęczową flagę na budynku ambasady USA przy Stolicy Apostolskiej, nie spotkał się z potępieniem ani żadną reakcją ze strony Franciszka. Co ciekawe, mimo licznych aktów poparcia dla postulatów lobby homoseksualno-genderowego urzędujący papież spotyka się z krytyką radykalnych środowisk LGBT.

Według niejakiej Marianne Duddy-Burke, dyrektorki samozwańczo tzw. katolickiej organizacji LGBT DignityUSA papież Franciszek wykazuje rzekomo niebezpieczną ignorancję w kwestii tożsamości płciowej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

breitbart.com, pch24.pl

Waluś wychodzi na wolność

Janusz Waluś / Fot. Twitter

Trybunał Konstytucyjny w Republice Południowej Afryki uchylił decyzję ministra sprawiedliwości i więziennictwa Ronalda Lamoli o odmowie zwolnienia warunkowego Januszowi Walusiowi.

Wydając orzeczenie, prezes Sądu Najwyższego Raymond Zondo powiedział, że decyzja ministra była irracjonalna, podlega przeglądowi i musi zostać uchylona.

Zgodnie z wyrokiem Janusz Waluś ma opuścić więzienie w ciągu najbliższych 10 dni.

Janusz Waluś w ciągu 10 dni ma znaleźć się na wolności – tak zadecydował Sąd Konstytucyjny RPA. Waluś opuści więzienie po 29 latach, gdzie został osadzony za zabicie w 1993 r. groźnego komunisty, potencjalnego “Stalina RPA” – Chrisa Haniego

– podaje Krzysztof Lech Łuksza.

Waluś to polski imigrant, który w kwietniu 1993 roku zabił przywódcę SACP Chrisa Haniego i działacza przeciwko apartheidowi, odsiaduje dożywocie w Zakładzie Karnym Kgosi Mampuru II.

Polak zwracał się wcześniej uchylenie decyzji Najwyższego Sądu Apelacyjnego o odrzuceniu jego zezwolenia na odwołanie się od wyroku Sądu Najwyższego, który podtrzymał odmowę zwolnienia warunkowego przez Lamola w marcu 2020 r.

Zondo powiedział, że sąd musi wziąć pod uwagę, że był zamieszany w poważne przestępstwo, które zostało skrupulatnie zaplanowane. Powiedział, że jego zachowanie i zachowanie prawicowego polityka Clive’a Derby’ego-Lewisa prawie pogrążyło kraj w niepokojach społecznych.

Czytaj więcej: Niemcy proponują Polsce systemy Patriot. Będą stacjonowały na granicy z Ukrainą?

Waluś w oczekiwaniu na sprawiedliwość

Jednym z powodów, dla których Lamola odrzucił wniosek o zwolnienie warunkowe, było to, że sąd pierwszej instancji, który go uwięził, chciał wysłać wiadomość wyjaśniającą, że zabójstwa przywódców politycznych są niedopuszczalne.

Waluś powiedział, że ustalenie przyczyn i podstaw jego dalszego pozbawienia wolności ma znaczenie publiczne. W wniosku o zwolnienie z więzienia Polak zaznaczył, że jego ukaranie było niesprawiedliwe.

Jeśli ten wniosek mi się nie powiedzie, wygląda na to, że zostanę uwięziony na zawsze, co jest karą niesprawiedliwą, nieludzką i okrutną

– podkreślił Janusz Waluś.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

buisnesslive.co.za

Władimir Putin

Władimir Putin / fot. PAP/EPA/ALEXEI DANICHEV / KREMLIN POOL / SPUTNIK Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jak donoszą rosyjskie media, służby ochrony Kremla przygotowują się na ewentualny przewrót.
  • Rosyjskie dowództwo zabezpiecza się na każdy możliwy sposób w tym obalenie Władimira Putina poprzez oddziaływania psychologiczne.
  • Szczególnym orędownikiem tego przeciwdziałania jest zastępca szefa Federalnych Służb Ochrony gen. Aleksandr Komow.
  • Zobacz także: Prognoza KE: Udział polskich kosztów obsługi długu względem PKB taki jak w Grecji

Rosyjskie opozycyjne media informują, że Kreml jest przygotowany na ewentualne próby odsunięcia Władimira Putina od władzy. Pod koniec października, w centrum Moskwy odbywały się ćwiczenia z udziałem służb i wojskowych, którzy przygotowywali się na różne warianty obrony obecnych władz.

Czytaj więcej: Apel Moskwy do UE o zwolnienie domów z ETS

Kreml przygotowuje się do obrony przed…hipnozą

Takie przedsięwzięcia trwają już od dłuższego czasu pod nadzorem zastępcy szefa Federalnych Służb Ochrony generała Aleksandra Komowa. Jest on znany w rosyjskich elitach ze swojego zamiłowania do astronomii i zjawisk paranormalnych.

Wśród możliwych zagrożeń dla Kremla i działań zapobiegawczych wymienia się tam nieproporcjonalnie wiele operacji z zakresu walki w sferze informacyjnej i oddziaływania psychologicznego

– podaje portal “Insider”.

Zgodnie z planami, FSO przeprowadza ćwiczenia z zakresu przeciwdziałania zmasowanych ataków ideologicznych, które również wchodzą w tryb funkcjonowania w warunkach wojennych.

Ewentualny przewrót na Kremlu, skutkujący odsunięciem, a nawet śmiercią Putina i kluczowych postaci z jego otoczenia, np. ministra obrony Siergieja Szojgu, nie doprowadzi do zmiany ustroju w Rosji.

Jedynym warunkiem rzeczywistej transformacji byłoby obalenie rządów służb specjalnych, zwłaszcza Federalnej Służby Bezpieczeństwa

– zaznaczył Jurij Felsztinski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiozet.pl

FIFAzabroniła lewackiej opaski

Harry Kane / Fot. Twitter

Od kilku tygodni reprezentacja Anglii oraz kilka innych przygotowywały się do tego, aby na mistrzostwach świata w Katarze kapitanowie zagrali w tęczowych opaskach. Wielu przedstawicieli federacji piłkarskich publikowały w mediach bojowe wywiady o sprzeciwie wobec “dyskryminowania” mniejszości seksualnych. Kapitan angielskiej drużyny Harry Kane miał wybiec w opasce z napisem “One Love” i z tęczowym serduszkiem.

W międzyczasie prezydent FIFA Gianni Infantino udzielił żenującego “spektaklu”, w którym mówił o równości, o utożsamianiu się z mniejszościami seksualnymi, czy imigrantami i prawach pracowniczych to jednak poza światłami kamer działacze międzynarodowej federacji i przedstawiciele katarskich władz dopięły swego.

Czytaj więcej: Komu kibicować na Mundialu? Marian Piłka odpowiada

Oświadczenie federacji piłkarskich ws. tęczowych opasek

Media informowały kibiców, że federacje miały otrzymywać w zakulisowych rozmowach ostrzeżenia o karach finansowych, jeśliby kapitanowie występowali w nie odpowiednim ubiorze. Przedstawiciele FIFA zauważyli brak większego zainteresowania o groźbie kar finansowych, dlatego sięgnęli po argument sportowy.

Międzynarodowa federacja piłkarska zamierzała karać kapitanów żółtymi kartkami na samym wstępie do spotkania. Wykluczenie istotnych postaci na dalszym etapie rozgrywek, mogłoby zaważyć o sukcesie sportowym, dlatego federacje musiały skapitulować.

Naszym nadrzędnym priorytetem jest wygrywanie meczów mistrzostw świata. Nikt nie chciałby, żeby kapitan rozpoczynał mecz z żółtą kartką na koncie. Bolą nas serca, ale musieliśmy powiedzieć pas

– czytamy we wspólnym oświadczeniu.

Podkreślono, że federacje były wcześniej przygotowane na zapłacenie kar finansowych, także tych, które dotyczyły bezpośrednio kapitanów noszących opaski. Jak można się więc domyślić, kwestia karania kartkami lub w inny sposób wpływający na przebieg meczu, musiała urodzić się dopiero w ostatnich chwilach przed rozpoczęciem rywalizacji. W oświadczeniu można przeczytać, że władze krajowych delegacji mają same zwracać się do kapitanów z prośbą o rezygnację z pomysłu. Padają słowa o frustracji i rozczarowaniu postawą FIFA, zresztą kolejny raz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

sport.tvp.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Mateusz Morawiecki powiedział, że polski rząd koncentruje się obecnie na energii i bezpieczeństwie jako dwóch według niego najważniejszych obszarach.
  • Wymienił energię, sfery bezpieczeństwa, zabezpieczenie granic, budowę barier fizycznych, wzmocnienie polskiej armii samodzielnie, jak i w ramach NATO.
  • Powiedział, że nie będzie silnego państwa bez silnego wojska, mówiąc o “wzroście gospodarczym Polski w ostatnich latach w porównaniu z resztą krajów UE”.
  • Zobacz też: Izera – pierwszy polski samochód elektryczny produkowany we współpracy z chińskim koncernem

W piątek premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w bazie 6. Brygady Powietrznodesantowej w Krakowie podkreślił obecne cele rządu dotyczące bezpieczeństwa Polski oraz niektóre z pojawiających się zagrożeń.

Powiedział, że silna gospodarka i finanse to podstawa, dodając, że rząd dąży do zapewnienia lepszego sprzętu i szkolenia polskim żołnierzom. Premier podkreślił, że Federacja Rosyjska stanowi poważne zagrożenie dla Polski, dodając, że choć wiele krajów “nagle obudziło się ze śpiączki geopolitycznej”, to Polska w dużym stopniu spodziewała się “negatywnego biegu wydarzeń”.

Morawiecki powiedział, że polski rząd koncentruje się obecnie na energii i bezpieczeństwie jako dwóch podług niego najważniejszych obszarach. Wymienił energię, sfery bezpieczeństwa, zabezpieczenie granic, budowę barier fizycznych, wzmocnienie polskiej armii samodzielnie, jak i w ramach NATO.

Wojsko Polskie jest przesuwane w kierunku wschodniej części terytorium naszego kraju. Robimy to po to, aby jak najlepiej zabezpieczyć się przed potencjalnymi i rzeczywistymi ryzykami.

“Nie będzie silnego państwa bez silnego wojska”

Szef polskiego rządu powiedział, że nie będzie silnego państwa bez silnego wojska, mówiąc o “wzroście gospodarczym Polski w ostatnich latach w porównaniu z resztą krajów UE”.

To ważne, ponieważ silna gospodarka i finanse muszą stanowić i stanowią podstawę do przyspieszonych zakupów uzbrojenia, po to żeby polska armia była tak silna, aby najlepiej nigdy nie musiała być używana na polu bitwy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy