/ fot. TT/@@NewsweekPolska

Fundacja im. św. Wojciecha postanowiła, że były przywódca Niemiec otrzyma nagrodę za pokój, wolność i współpracę w Europie. Urzędujący w latach 2012-2017 Prezydent Niemiec ma przylecieć do Warszawy pod koniec czerwca, gdzie w Pałacu Prezydenckim, Andrzej Duda przekaże specjalne wyróżnienie.

  • Były Prezydent Niemiec otrzyma nagrodę od fundacji im. św. Wojciecha za niesienie wolności, pokoju oraz za kreowanie współpracy w Europie
  • Wyróżnienie o wartości 10 tysięcy euro wręczy w Warszawie Prezydent Andrzej Duda
  • Fundacja przyznawała podobne nagrody nieżyjącemu już byłemu premierowi Polski Tadeuszowi Mazowieckiemu oraz kanclerzowi Niemiec Helmutowi Kohlowi
  • Zobacz także: Niemiecki TK wstrzymuje ratyfikację Funduszu Odbudowy. Skarga profesorów ekonomii

W poniedziałek fundacja im. św. Wojciecha – Adalbert Stiftung z Krefeld poinformowała o przyznaniu specjalnego wyróżnienia. Otrzyma je były prezydent Niemiec, który w latach 2012-2017 reprezentował swój kraj na arenie międzynarodowej.

Były przywódca Niemiec zasłużonym dla pokoju w Europie

Prezydent Polski Andrzej Duda wręczy nagrodę 26 czerwca, podczas specjalnej uroczystości. Mowę gratulacyjną wygłosi inny były przywódca z europejskiego kraju, a mianowicie urzędujący w latach 2014-2019 Prezydent Słowacji Andrej Kiska.

“Laureat jest jedną z niemieckich osobistości, które zbudowały mosty między ludźmi w byłej NRD a tymi w Republice Federalnej. W czasach NRD Joachim Gauck, urodzony w 1940 roku w Rostoku, po studiach teologicznych został luterańskim pastorem. W wierze doświadczył możliwości zawierzenia prawdzie i przeżycia tej wiary jako siły, która pozwoliła mu żyć jako chrześcijaninowi wśród wierzącej mniejszości” – czytamy w uzasadnieniu.

Fundacja przypomniała, że były przywódca Niemiec Joachim Gauck był również pierwszym szefem urzędu ds. akt Stasi w latach 1990-2000. 18 marca 2012 roku został wybrany na pięcioletnią kadencję na urząd Prezydenta Federalnego.

Mająca swoją siedzibę w Krefeld fundacja im. św. Wojciecha przyznaje nagrodę osobie, która wniosła wybitny wkład w trwałe zrastanie się całej Europy oraz w pogłębianie i pielęgnowanie stosunków sąsiedzkich między narodami Europy Zachodniej i Środkowej.

Warto przy okazji wspomnieć, że dotychczasowymi laureatami byli między innymi pierwszy premier wybrany w częściowo wolnych wyborach w Polsce Tadeusz Mazowiecki (1927-2013) i były kanclerz Niemiec Helmut Kohl (1930-2017).  

dw.com

Watykan podjął decyzję co do dwójki polskich biskupów, którzy mieli tuszować przypadki wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży. Abp. Sławoj Leszek Głódź oraz bp. Edward Janiak zostali ukarani zakazem uczestnictwa na publicznych nabożeństwach oraz nie mogą mieszkać gdzie indziej, niż na terenie swojej diecezji. Oboje byli zamieszani w sprawy pedofilskie ukazane w materiałach braci Sekielskich.

  • Filmy dokumentalne braci Sekielskich jedną z przyczyn ostatniej decyzji Stolicy Apostolskiej
  • Watykan zakazał abp. Sławojowi Leszkowi Głodziowi i bp. Edwardowi Janiakowi uczestnictwa na publicznych nabożeństwach i spotkaniach kościelnych
  • Obaj biskupi są podejrzanymi o tuszowanie księży-pedofilów na terenie swoich diecezji
  • Zobacz także: Niedziela Palmowa. Rozpoczął się Wielki Tydzień

Bracia Tomasz i Marek Sekielscy w latach 2019 i 2020 wyprodukowali dwa filmy dokumentalne oparte na relacji świadków i pokrzywdzonych ofiar molestowania seksualnego przez katolickich księży. Materiały obiły się w kraju szerokim echem, co spowodowało lawinę podejmowanych różnych kroków przez polityków, jak i polskich biskupów.

W połowie 2019 roku polski Sejm powołał do życia specjalną komisję państwową, która miała zajmować się przypadkami naruszeń cielesnych oraz wykorzystywania seksualnego. Komisja ma za zadanie zebrać materiały dowodowe oraz powiadomić prokuraturę krajową o wychwyconych przypadkach molestowania. Kolejnym zamierzeniem jest również prowadzenie działalności prewencyjnej i edukacyjnej.

Z kolei prymas Polski abp. Wojciech Polak oburzony tymi nadużyciami skierował do Stolicy Apostolskiej prośbę o wszczęcie procedury dyscyplinarnej dla wymienianych w filmach biskupów, czyli abp. Sławoja Leszka Głodzia oraz bp. Edwarda Janiaka. Mieli oni tuszować przypadki księzy-pedofilów na terenie swoich diecezji.

Tuszowanie pedofili w Kościele

Odpowiednia komisja w Stolicy Apostolskiej przypatrzyła się sprawie abp. Sławoja Leszka Głodzia z archidiecezji gdańskiej, którego media oskarżały o ukrywania czwórki sprawców aktów pedofilskich. Jak się okazało informacje o tych przypadkach trafiały bezpośrednio do Stolicy Apostolskiej.

Pierwsze postępowanie dotyczy ks. Michała L., który niedawno został skazany przez sąd na 12 lat więzienia za gwałt na 17-letniej wówczas dziewczynie. Drugie księdza Mirosława Bużana. Jedna z dziewcząt w jego parafii oskarżyła go o próbę wykorzystania seksualnego. Ksiądz miał wcześniej ją upić. W trzeciej sprawie chodzi o księdza, którego nazwisko nie zostało ujawnione ze względu na ochronę źródeł i prowadzone śledztwo dziennikarskie. Nie wiadomo natomiast, kim jest czwarty z duchownych.

Warto podkreślić, że gdański arcybiskup złożył w sierpniu ubiegłego roku złożył na ręce Papieża Franciszka rezygnację z prowadzenia archidiecezji. Było to spowodowane naturalnym faktem przekroczenia 75 roku życia, co automatycznie wiąże się z przejściem na emeryturę. Od 25 marca 2021 roku archidiecezją gdańska zarządza abp. Tadeusz Wojda.

Natomiast bp. Edward Janiak również został przez braci Sekielskich oskarżony o ukrywanie księdza, który dopuszczał się w przeszłości do aktów pedofilskich na niewinnych dzieciach. Biskup do tej pory nie przyznał się do filmowych relacji, oskarżając wręcz twórców dokumentu o szkodzenie w wizerunek Kościoła. Taki sam zarzut skierował w stronę prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, zarzucając mu nadgorliwość w niezbadanych i niepotwierdzonych rewelacjach filmowych.

Watykan ukarał krnąbrnych biskupów

Ostatecznie Watykan ukarał dwójkę polskich biskupów, za sprawą papieskiego postanowienia z 2019 roku, które przyzwala na podejmowanie odpowiednich kroków przez komisje watykańskie.

“Działając na podstawie przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego i motu proprio Papieża Franciszka Vos estis lux mundi, Stolica Apostolska – w następstwie formalnych zgłoszeń – przeprowadziła postępowanie dotyczące sygnalizowanych zaniedbań abp. Sławoja Leszka Głódzia w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich, oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezją” – czytamy w oświadczeniu.

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź oraz bp. Edward Janiak otrzymali zakaz zamieszkania poza terenem odpowiednio archidiecezji gdańskiej i diecezji kaliskiej. Ponadto ukarano ich zakazem uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub spotkaniach świeckich na terenie swoich diecezji oraz muszą wpłacić na konto Fundacji Świętego Józefa odpowiednią sumę z własnych środków.

onet.pl

/ Gubernator Teksasu Greg Abbott, Fot. Twitter

Stan Teksas zniósł covidowe restrykcje niemal trzy tygodnie temu. Liczba nowych przypadków zachorowań wciąż gwałtownie spada.

  • Stan Teksas postanowił znieść epidemiczne kary za nieprzestrzeganie obostrzeń i uczynić noszenie masek “opcjonalnym”.
  • 17 dni po zniesieniu restrykcji, gubernator stanu, Greg Abbott mógł pochwalić się wynikami swojej polityki.
  • Okazuje się, iż stan odnotowuje gwałtowny spadek liczby zachorowań, mimo, iż sam prezydent Biden potępił postępowanie Abbota nazywając je “myśleniem neandertalczyków”.
  • Przeczytaj również: Niedzielski: Być może rozważymy wprowadzenie godziny policyjnej. Stan jest absolutnie krytyczny

Siedemnaście dni po zniesieniu pandemicznych restrykcji w stanie, Teksas odnotowuje stale spadającą ilość nowych przypadków zachorowań na COVID-19. O intrygującym spadku zakażeń poinformował w piątek na swoim Twitterze gubernator Teksasu, Greg Abbott. “Dziś Teksas odnotował najniższy tygodniowy wynik pozytywnych testów na COVID od czasu rozpoczęcia pomiarów: 5,43%” – napisał Abbott. “Odnotowaliśmy również największą dzienną liczbę szczepionek podawanych Teksańczykom: 342 849. Więcej Teksańczyków otrzymujących szczepionki obniży wskaźnik liczby pozytywnych testów. Zawsze dobrowolnie” – podkreślił gubernator.

Polityk zniósł kary obowiązujące w czasie epidemii, pozwalając firmom działać ze 100% wydajnością. Uczynił również noszenie masek dobrowolnym. Już w poniedziałek Teksas odnotował kolejny rekord, którym pochwalił się Abbott. “Dziś tygodniowy wskaźnik pozytywnych testów na COVID spadł do nowego, rekordowo niskiego poziomu: 4,95%. Hospitalizacje spadły do najniższego poziomu od 6 miesięcy. W tym tygodniu mamy 1 milion dostępnych pierwszych dawek szczepionek. Teraz każdy kwalifikuje się do zastrzyku. Szczepionki są wysoce zalecane, aby zapobiec zarażaniu się COVID, ale zawsze są dobrowolne” – przekazał na Twitterze gubernator.

Warto podkreślić, iż prezydent Joe Biden potępił zniesienie restrykcji przez Teksas. Biden określił wręcz wycofywanie obostrzeń “myśleniem neandertalczyka”, które utrudni USA powrót do normalności. „Udało nam się to przesunąć aż do końca maja, aby mieć wystarczająco dużo [szczepionek] dla każdego Amerykanina, aby każdy dorosły Amerykanin mógł dostać zastrzyk. Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujemy, jest myślenie neandertalczyka” – stwierdził prezydent. Najwyraźniej jednak, stan lepiej wyszedł na “myśleniu neandertalczyka”, niż na karaniu mandatami obywateli i wprowadzaniu sanitarnego reżimu.

Fox News

Dr Anthony Fauci

Dr Anthony Fauci / Fot. screen

Dr Anthony Fauci po raz kolejny wystąpił z ostrzeżeniem dotyczącym zasad bezpieczeństwa w czasie pandemii w USA. Zdaniem eksperta, dzieci nie powinny bawić się ze sobą nie mając założonych masek.

Dzieci nie powinny bawić się ze sobą nie mając założonych masek. Takie przekonanie wyraził dr Anthony Fauci, ekspert zajmujący się epidemią koronawirusa w USA. Podczas niedzielnego wywiadu doktor przekazał Amerykanom swoje kolejne ostrzeżenie, które dotyczyło nowego szczepu koronawirusa. Fauci gościł w programie CBS na żywo, kiedy zapytano go o dzieci bawiące się razem w grupach w kontekście epidemii. Doktor odpowiedział wówczas: „Kiedy dzieci wychodzą do społeczności, chcesz, aby nadal nosiły maski, gdy wchodzą w interakcje z grupami osób lub osobami z kilku domostw” – przekonywał.

Jak informuje New York Post, dzieci, ponieważ nadal nie są zaszczepione, muszą uważać, aby się nie zarazić. „Najwyraźniej dzieci mogą zostać zarażone” – powiedział Fauci prezenterce CBS w „Face the Nation”, zapytany o ryzyko związane z zabawami w grupach. Medyk ostrzega głównie przed bezobjawowym nosicielstwem koronawirusa, które ma rzekomo najczęściej dotykać właśnie dzieci.

Dr Fauci dodał jednak nieco optymizmu swojemu wystąpieniu, twierdząc, iż spodziewa się poprawy sytuacji w USA gdy “nadejdą miesiące letnie”. Zapytany, czy tego lata dzieci mogą wrócić na obozy letnie lub place zabaw, Fauci powiedział, że „można sobie wyobrazić, że to będzie możliwe”. W większości stanów w USA bowiem program szczepień postępuje nad wyraz szybko.

„Mamy teraz od 3 do 3,5 miliona szczepień każdego dnia. Jeśli nadążymy za tym tempem, niezmiennie, spowoduje to znacznie niższy poziom infekcji” – powiedział Fauci, dodając, że jest mam nadzieję, że latem będzie stopień wyszczepienia USA będzie odpowiednio wysoki.

New York Post

Christopher Hamner, Fot. Twitter

Anty-rasistowski aktywista Black Lives Matter i zagorzały zwolennik Demokratów został oskarżony o popełnienie “anty-azjatyckiego przestępstwa z nienawiści”.

Anty-rasistowski aktywista Black Lives Matter, wyborca Demokratów, został oskarżony o tzw. “hate crime”, przestępstwo nienawiści skierowane przeciwko… Azjatom. “Prokuratorzy z hrabstwa King County oskarżyli 51-letniego Christophera Allena Hamnera z SeaTac w stanie Waszyngton o przestępstwo z nienawiści za wymierzenie w wiele azjatyckich ofiar przy dwóch różnych okazjach” – informuje PM. Aktywista miał grozić kobietom i dzieciom azjatyckiego pochodzenia, wykrzykując “obelgi na tle rasowym”.

16 marca, anty-rasistowski działacz miał napastować kobietę, która siedziała w samochodzie z dwójką dzieci w wieku od 5 do 10 lat. Mężczyzna krzyczał: “P**** się, ty azjatycka suko!”. Miał przy tym wyskoczyć ze swojego pojazdu i “wygrażać pięścią”, po czym cisnął jakimś przedmiotem w jej samochód. Pamela Cole, ofiara, zadzwoniła na policję. Trzy dni później, 19 marca, Hamner rzekomo zablokował drogę dwóm Azjatkom swoim sedanem w pobliżu supermarketu, blokując ruch na środku ulicy i wykrzykiwał do nich podobne wulgaryzmy. Aktywista wysiadł z sedana, zaatakował ofiary i rzucił w nie jakimś przedmiotem. Jenny Wong, jedna z ofiar, zamieściła zdjęcia i wideo ze swojego spotkania z Hamnerem na Instagramie.

Anty-rasistowski aktywista miał zostać aresztowany przez departament policji w Seattle w czwartek. Jego kaucja wynosi 75 000 dolarów. Hamner jest przetrzymywany w zakładzie karnym King County pod zarzutem popełnienia przestępstwa z nienawiści oraz trzema dodatkowymi zarzutami złośliwego nękania.

Oskarżenia, wraz z dowodami w postaci filmów wideo, były “dużym zaskoczeniem” dla wielu osób. Aktywista posiada bowiem reputację zagorzałego członka ruchu Black Lives Matter, opowiadającego się za “sprawiedliwością rasową” w USA. W czerwcu 2020 roku uczestniczył w tworzeniu CHAZ, odrębnej enklawy zajętej przez BLM oraz Antifę w środku miasta.

The Post Millennial

Fot. The GALAP

GALAP jest organizacją “osób transpłciowych i niebinarnych”, która wierzy, iż każdy powinien mieć możliwość swobodnej zmiany płci, jeśli tylko “świadomie wyrazi na to zgodę”. Grupa chce również przyspieszenia procesu podawania hormonów i przeprowadzania operacji.

  • W USA coraz większego tempa nabiera trend wspierania “osób transpłciowych”, poprzez umożliwianie im jak najszybszej “zmiany płci”.
  • Kolejna grupa, GALAP, powstała w celu przyspieszenia procedur osobom, które chcą poddać się terapii hormonalnej lub operacji.
  • GALAP twierdzi, iż długie i rzetelne badania są niepotrzebne, a pacjent “wie najlepiej”, co dla niego dobre.
  • Grupa chce przy tym zapewnić tanie lub niedrogie listy od lekarzy, dzięki którym możliwa będzie szybka “korekta płci”.
  • Przeczytaj również: Zatwierdzono pierwsze „reparacje” dla czarnoskórych. Otrzymają po 25 tys. dolarów odszkodowania

GALAP jest grupą non-profit, opisującą siebie jako “grupa transseksualnych, niebinarnych klinicystów zajmujących się zdrowiem psychicznym w USA”. Swoją siedzibę organizacja posiada w San Francisco, Bay Area. Jednak to jest internetowy projekt sprawił, iż zyskuje ona popularność w sieci. GALAP ma bowiem na celu zapewnienie przyspieszenia dostępu do hormonów i operacji osób, które uważają się za transpłciowe – nawet, jeśli nie mają zdiagnozowanej dysforii płciowej.

Jak wyjaśnia The Post Millennial, obecnie procedura “zmiany płci” w USA wymaga, aby pacjent posiadał odpowiedni list od lekarza, który stwierdza, iż wymaga on faktycznie operacji i podania hormonów. “Jednak w projekcie Gender Affirming Letter Access Project (GALAP) uważa się, że jest to zbyt duża przeszkoda i że listy te należy przekazać każdemu, kto sobie tego życzy” – czytamy.

Grupa składa się z transseksualnych i niebinarnych klinicystów, którzy “wierzą w poprawę dostępu do listów dla klientów, którzy szukają opieki medycznej potwierdzającej płeć”. “Opieramy się szkodliwym praktykom i wierzymy w model świadomej zgody, w którym klienci mogą potwierdzić swoją tożsamość płciową bez wysokich kosztów sesji z lekarzami psychiatrycznymi i redukcjonistycznymi praktykami klinicznymi. W związku z tym chcemy stworzyć ruch w kierunku dostarczania bezpłatnych i niedrogich listów potwierdzających płeć dostępu do opieki medycznej” – pisze o sobie GALAP.

Stosunek do sprawy prezentowany przez grupę nazywany jest “podejściem afirmatywnym”. Zakłada ono, iż wszyscy pacjenci, łącznie z dziećmi, znają doskonale swoją płeć i powinni mieć możliwość podejmowania trwałych, wiążących decyzji na całe życie. Na podstawie tylko ich opinii, powinno się zatem rozpocząć terapię hormonalną czy nawet przeprowadzić operację. GALAP chce dodatkowo ułatwić dostęp “osób transpłciowych” do lekarzy, którzy bezpłatnie lub tanio załatwią im odpowiednie listy, zapewniające o konieczności leczenia.

“Alternatywą byłoby spotkanie psychiatry i terapeuty z pacjentem z dysforią płciową i zdiagnozowanie go lub spowodowanie, aby pacjenci „społecznie przechodzili” na wybraną płeć przez pewien okres czasu. Jednak GALAP – i wielu aktywistów transpłciowych – negatywnie określa to podejście jako gatekeeping” – stwierdza PM. Grupa w ogóle nie bierze pod uwagę faktu, iż osoba, która się do niej zwróci – być może dziecko pchane emocjami lub ogólnym trendem – będzie żałować swojej decyzji. Ta opcja wcale nie jest brana pod uwagę. Liczy się jedynie “droga na skróty”, aby “zmienić płeć”.

The Post Millennial, The GALAP

/ Fot. Twitter

Burmistrz Bill de Blasio postanowił powołać specjalną komisję ds. Sprawiedliwości Rasowej. Ma ona sprawić, iż Nowy Jork będzie mógł lepiej “przeprosić za niewolnictwo”.

Burmistrz Nowego Jorku, Bill de Blasio postanowił powołać do życia specjalną komisję ds. Sprawiedliwości Rasowej. Zdaniem przywódcy miasta, umożliwi ona właściwe podejście do kwestii niewolnictwa i zadośćuczyni potomkom jego ofiar, a nawet wprowadzanie zmian w prawie. “Dziś powołuję komisję ds. Sprawiedliwości Rasowej” – ogłosił de Blasio w swoim wystąpieniu. “Nigdy nie mieliśmy jednostki faktycznie zajmującej się rasizmem strukturalnym, rasizmem instytucjonalnym – identyfikowaniem go, uznawaniem, formalnym przepraszaniem, eliminowaniem go, wykorzenianiem, dokonywaniem zmian w polityce, zmian prawa” – przemawiał burmistrz.

“Jeśli potrzebne są nowe przepisy, jeśli nasza Karta wymaga rewizji, ta Komisja będzie miała prawo do wysyłania propozycji pod głosowanie, aby ludzie zdecydowali” – zapewnił de Blasio. Jennifer Jones Austin, przewodnicząca Komisji ds. Sprawiedliwości Rasowej, powiedziała następnie: „Nigdy nie było przede mną takiej szansy – szczerze mówiąc, przed nami wszystkimi. Jedynym sposobem wykorzenienia rasizmu w strukturach rządowych naszego miasta jest zaatakowanie go u podstaw. Z niecierpliwością czekam na współpracę z Komisją i przewodzenie jej, kontaktowanie się z mieszkańcami Nowego Jorku i słuchanie ich, a w nadchodzących miesiącach przedstawię Państwu i miastu raport i zalecenia, które uczynią wszystko, co możliwe, aby położyć kres rasizmowi i przyspieszyć rozejm, trwałą sprawiedliwość i integrację dla wszystkich” – przemawiała przewodnicząca.

De Blasio podkreślił ponadto, iż „rasizm jest z nami od 400 lat, ale można go zlikwidować”. “Można go wykorzenić. Będzie to wymagało ogromnie ciężkiej pracy, ale zaczyna się od oddanej grupy ludzi i grupy ludzi którzy swoimi czynami udowodnili, że mogą coś zmienić” – zapewniał burmistrz w czasie uroczystej przemowy.

Póki co, w komisji zasiadło 12 osób. Można się spodziewać, iż jej “walka z rasizmem” przyjmie podobny charakter, co w innych stanach. Oakland oraz przedmieścia Chicago już wdrożyły bowiem specjalne, antyrasistowskie “programy naprawcze”. Sprowadzają się one do rozdawania pieniędzy ludziom, w zależności od ich rasy. Wszystko to w imię “wynagrodzenia krzywd”. Nawet zakon jezuitów poddał się ogólnemu trendowi przepraszania za niewolnictwo, obiecując czarnoskórym Amerykanom stworzenie funduszu w wysokości 100 milionów dolarów.

Post Millennial

Nad Ministrem Sprawiedliwości gromadzą się czarne chmury. Politolog z UKWS prof. Antoni Dudek nie wróży liderowi Solidarnej Polski dalszej kariery w rządzie. Zbigniew Ziobro przez swoje opozycyjne zdanie w wielu kwestiach może stracić zaufanie w świecie Jarosława Kaczyńskiego.

W wywiadzie udzielonym dla portalu “DoRzeczy” politolog i historyk z UKWS prof. Antoni Dudek wypowiedział się na temat sytuacji wewnętrznej w obozie tzw. Zjednoczonej Prawicy, która stoi na czele rządów od 2015 roku. Tarcia pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością, Porozumieniem, a Solidarną Polską mają zwiastować destabilizację, kruchej jak się okazuje jedności koalicjantów.

Odnosząc się do transferu byłej poseł z Lewicy Moniki Pawłowskiej do partii Jarosława Gowina, profesor zaznaczył, że takie ruchy zdarzały się już na polskiej scenie politycznej. Z jego punktu widzenia to pokazuje różnice pomiędzy samym PiS, a Porozumieniem.

“Taki transfer może zaskakiwać, czy szokować, ale przypomnę, że nie jest w polskiej polityce czymś całkiem nowym. Pamiętamy przecież radnego Kałużę, który był liderem listy Koalicji Obywatelskiej z ramienia Nowoczesnej, a więc formacji zdecydowanie antypisowskiej i świeżo po wyborach przeszedł do PiS, co przesądziło o tym, że to Prawo i Sprawiedliwość zyskało większość w sejmiku województwa śląskiego” – powiedział prof. Antoni Dudek.

Czarne chmury gromadzą się nad Zbigniewem Ziobro

Jednakże dla wykładowcy z UKWS istotniejszym zagadnieniem, niż transfery międzypartyjne, czy też problemy pewnej “aktywistki” względem Roberta Lewandowskiego i jego zegarka, jest gorąca sytuacja w Solidarnej Polsce. Politolog zauważył, że ostatni wywiad Ministra Sprawiedliwości udzielony dla tygodnika “wSieci” może przyczynić się do jego rychłego upadku i destabilizacji w rządzie Premiera Mateusza Morawieckiego.

“Minister sprawiedliwości i lider jednej z formacji tworzących Zjednoczoną Prawicę, w wywiadzie w zasadzie wprost atakuje rząd, w którym od kilku lat jest ministrem. Ten wywiad to można powiedzieć jeden wielki akt oskarżenia wobec rządu, w którym Ziobro zasiada od kilku lat. W zasadzie tam nie ma tylko oskarżenia o złodziejstwo. Ale są słowa o wyprzedawaniu suwerenności, o zniszczeniu reformy wymiaru sprawiedliwości” – ocenił.

Krytyka Zbigniewa Ziobry w kierunku swojego koalicjanta, w gazecie uważanej wprost za tubę medialną PiS, może wywołać u zwolenników tej partii delikatny dyskomfort i uczucie destabilizacji w samym centrum koalicji.

“To atak w premiera Morawieckiego i pośrednio w prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Ważne jest też miejsce, które do tego ataku Ziobro wykorzystuje. Tygodnik „Sieci” to medium jednoznacznie propisowskie, czytane przez najtwardszy elektorat PiS. I nagle w medium tym jest atak na rząd sprowadzający się do tego, że wszystko było dobrze, ale nastąpiła zmiana na stanowisku szefa rządu. To największy kryzys od początku istnienia Zjednoczonej Prawicy” – wyjaśnił profesor.

Minister Sprawiedliwości na wylocie z rządu?

Rzeczony wywiad jest zdaniem warszawskiego politologa szeroko omawiany w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości. Sam prezes Jarosław Kaczyński ma doskonale zdawać sobie sytuację z powagi kryzysu jedności koalicji. Ma o tym świadczyć chociażby pilna narada europosłów tego ugrupowania w siedzibie partii.

“Na pewno Jarosław Kaczyński ma tego świadomość, i dlatego właśnie były ostatnio spotkania prezesa z liderami koalicji, z eurodeputowanymi. Tak, jak był konflikt w ramach Porozumienia, i część polityków tej formacji stanęła po stronie Kaczyńskiego, tak samo być może będą podejmowane próby testowania polityków Solidarnej Polski, pozyskania ich poparcia dla rządu bez samego Ziobry, choć akurat podobno SP stanowi większy monolit niż Porozumienie” – stwierdził.

W jego opinii czarne chmury wiszące nad głową Zbigniewa Ziobry mogą przeobrazić się w ulewną i burzliwą pogodę dającą kres władzy w resorcie sprawiedliwości – “Natomiast wydaje się, że kwestią czasu jest wyrzucenie Zbigniewa Ziobry z rządu” – podkreślił politolog.

Przekonanie lidera Solidarnej Polski o możliwościach wyborczych swojej partii może być dla niego zgubne. Profesor Dudek nie ma wątpliwości, że Zbigniew Ziobro nie dałby rady uzyskać 5 procent w wyborach parlamentarnych. To w połączeniu z przeświadczeniem o szybkim rozpadzie rządu i przedwczesnych wyborach nie daje Ministrowi Sprawiedliwości większych szans.

Nim prezes Jarosław Kaczyński miałby zdecydować się na przedterminowe wybory, wykorzystałby on najpierw cichych koalicjantów z Kukiz’15. Lider Prawa i Sprawiedliwości woli uniknąć wariantu z przedwczesnymi wyborami na rzecz rządu mniejszościowego przy udziale środowiska Pawłą Kukiza w kluczowych głosowaniach.

dorzeczy.pl

/ fot. wikipedia common

Polska dyplomacja w osobie wiceministra Szymona Szynkowskiego vel Sęk zareagowała na kłamliwy tekst dziennikarki “The New Yorker”. MSZ oczekuje od redakcji usunięcia publikacji oraz złożenia sprostowania. Pochodzenia żydowskiego Masha Gessen zarzuciła polskiemu rządowi ściganie historyków piszących o Polakach mających dokonywać zbrodni na Żydach.

  • Amerykańska dziennikarka pochodzenia żydowskiego opublikowała w “The New Yorker” skandaliczny i kłamliwy tekst, zarzucający Polakom kolaborację z nazistowskimi Niemcami
  • Polskie MSZ zażądało usunięcia publikacji oraz wystosowania w tej sprawie sprostowania
  • Dyrektor Muzeum Auschwitz oraz Komitet Żydów Amerykańskich skrytykowało Mashę Gessen za niezgodny z prawdą artykuł
  • Zobacz także: Akcja pod Arsenałem. Siedemdziesiąta ósma rocznica już dzisiaj

W piątek na łamach amerykańskiego portalu “The New Yorker” ukazał się tekst autorstwa Mashy Gessem. Pochodząca z rodziny żydowskiej rosyjsko-amerykańska dziennikarka zarzuciła polskim władzom ściganie nieprzychylnych historyków. Jej zdaniem historycy opisujący pojedyncze i niechlubne przypadki kolaboracji urzędników państwowych z nazistowskimi niemcami w kwestii mordowania żydów.

Rzekomymi “prześladowanymi” historykami przez polskie władze mają Jan Tomasz Gross i Barbara Engelking. Oboje są współtwórcami książki m.in, opisującą zbrodnie w Jedwabnem pt. Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach.

Polska dyplomacja oczekuje sprostowania

Publikacja Mashy Gessen spotkała się z mocną krytyką ze strony polskiego ministerstwa spraw zagranicznych. Głos w tej sprawie zabrał wiceminister Szymon Szynkowski vel Sęk – “Próba stworzenia obrazu, w którym przypisuje się Polakom odpowiedzialność za śmierć 3 mln Żydów jest czymś niebywałym. Ta manipulacja będzie przedmiotem zdecydowanej reakcji polskiej dyplomacji” – napisał.

Poinformował również, że wczoraj do redakcji “The New Yorker” polska dyplomacja przesłała swoje żądanie, w którym wezwano do usunięcia artykułu.

“Polska Ambasada w Waszyngtonie jeszcze wczorajszego wieczora skierowała do redakcji New Yorker słowa jednoznacznego oburzenia manipulacyjnym charakterem tekstu, żądając jego usunięcia i wskazując, że jego tezy fałszują historię Holocaustu oraz II wojny światowej. Od reakcji redakcji uzależniamy dalsze działania w tej sprawie” – oświadczył wiceminister MSZ.

Muzeum Auschwitz i Komitet Żydów Amerykańskich krytykują dziennikarkę

Do skandalicznej publikacji odniósł się również dyrektor Muzeum Auschwitz, który oświadczył, że zawierający tak wiele kłamstw i zniekształceń tekst nie może być przypadkowy. Wyraźnie podkreślił, że zarzucanie całemu narodowi polskiemu udział w mordowaniu Żydów jest szokującym założeniem.

“Sprowadzenie całej Polski do historii kolaborantów, szantażystów, donosicieli czy morderców jest historycznym kłamstwem. Nie wiem, jaka jest wiedza autorki na temat drugiej wojny światowej i Holokaustu, ale tak, jak ja nie wypowiadam się o fizyce kwantowej (bo niewiele o niej wiem), tak i Masha Gessen powinna milczeć” – powiedział dr Piotr M. A. Cywiński.

Oświadczenie w tej sprawie złożył również Komitet Żydów Amerykańskich na Europę Środkową, które przyznaje się do wywierania nacisków na polski rząd, za lukrowanie ich zdaniem polskiej historii.

“Skrytykowaliśmy polski rząd za lukrowanie prawdy o postawach Polaków wobec Żydów w czasie II wojny światowej. Ale twierdzenie, że Polska rozumiana jako wspólnota etnicznych Polaków i państwo polskie są winne śmierci 3 milionów Żydów jest wypaczeniem Holokaustu” – czytamy.

Komitet Amerykańskich Żydów, także zapewnił, że przypisywanie pojedynczych przypadków zbrodni wobec Żydów całemu narodowi oraz państwu polskiemu jest nietrafione – “Tysiące Polaków szantażowało, denuncjowało, a nawet mordowało Żydów własnymi rękami. Tysiące Polaków pomagało Żydom, ryzykując życie swoich rodzin. Czy my zaryzykujemy nasze? Nie, Polska okupowana przez Niemców nie była zarządzana przez państwo polskie. Obarczanie Polski zbiorową winą za Holocaust jest błędem”.

interia/onet

Wjazd Chrystusa do Jerozolimy, Jean Hippolyte Flandrin

Wjazd Chrystusa do Jerozolimy, Jean Hippolyte Flandrin / Fot. Wikimedia Commons

Rozpoczął się najważniejszy czas dla katolików. Niedziela Męki Pańskiej symbolizuje uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy.

W tym roku, już po raz kolejny, z powodu ogłoszonych obostrzeń, Niedziela Palmowa jest inna, niż zwykle. Nie odbywają się uroczyste procesje wokół kościołów, które tradycyjnie otwierały liturgię. Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zezwoliła, aby miały one miejsce wewnątrz świątyń, jednak w mocno okrojonym składzie, jedynie kilku osób, jako asysty.

Niedziela Palmowa obchodzona była w Jerozolimie już w IV wieku. Dokładano starań, aby wszystko jak najbardziej przypominało autentyczny wjazd Chrystusa do miasta. Patriarcha siedział na oślicy a otaczający go tłum wiwatował na cześć postaci, w którą wcielał się duchowny. Zwyczaj święcenia palm jest starszy. Pochodzi z XI wieku.

Kolejne dni Wielkiego Tygodnia: poniedziałek, wtorek i środa to czas poświęcony pojednaniu. Katolicy powinni wtedy wyznać swoje grzechy w konfesjonale. W Wielki Czwartek natomiast Kościół Katolicki obchodzi dzień kapłanów. Upamiętnia również ustanowienie Eucharystii. Wielki Piątek to dzień śmierci Chrystusa. Skonał o godzinie 15. Duchowni zachęcają, aby przerwać w tym czasie wszelkie zajęcia i pomodlić się przez chwile. Wielka Sobota to pora na adorację Grobu Pańskiego oraz święcenie pokarmów.

Zbigniew Heliński