Czołg Leopard 2

Leopard 2 / Fot. WikimediaCommons

Jak informują media za zdobycie niemieckiego czołgu Leopard, Rosjanie wyznaczyli nagrodę żołnierzom z Zabajkalu. Premia wynosi 3 mln rubli, natomiast za jego zniszczenie obiecano 1 mln rubli.

Z kolei za amerykańskie czołgi Abrams obiecano o połowę mniej, tj. za zdobycie pojazdu 1,5 mln rubli, a za zniszczenie 500 tys. rubli. Personelowi wojskowemu regionu obiecano taką samą premię za zniszczenie dowolnego czołgu Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Ponadto część nagrody otrzymają również ci wojskowi, którzy brali udział w zdobyciu lub zniszczeniu czołgu – odpowiednio 100 i 500 tys. rubli.

Jednocześnie zwraca się uwagę, że personel wojskowy podczas wykonywania misji bojowych musi chronić życie i zdrowie. Odpowiedni dekret w tej sprawie podpisał gubernator Zabajkalu, Aleksander Osipow.

Czytaj więcej: Powraca temat myśliwców. Polskie władze chętnie przekażą Ukrainie F-16

Kraj Zabajkalski

Kraj Zabajkalski to jeden z najbiedniejszych regionów Federacji Rosyjskiej. W 2021 r. 20 proc. ludności żyło poniżej granicy ubóstwa. Deficyt budżetowy regionu w 2022 r. wyniósł 2,7 mld rubli, a w 2023 r. dziura ma się powiększyć o 7,3 mld rubli.

Mimo to służba prasowa gubernatora poinformowała, że decyzja o wypłacie premii za przejęcie i zniszczenie zachodnich czołgów w wojnie na Ukrainie w żaden sposób nie wpłynie na stan budżetu regionalnego, jego zobowiązania i plany – zwraca uwagę “The Moscow Times”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Zgodnie z regulaminem większości mediów społecznościowych, mogą z nich korzystać użytkownicy w wieku minimum 13 lat.
  • Z kolei naczelny lekarz Stanów Zjednoczonych Vivek Murthy ostrzega, że ta bariera wieku jest za niska.
  • Podkreślił, że media społecznościowe wypaczają u młodych ludzi proces rozwoju.
  • Zobacz także: Powraca temat myśliwców. Polskie władze chętnie przekażą Ukrainie F-16

Krytyczne uwagi Vivka Murthy’ego, pełniącego jeden z czołowych urzędów w amerykańskiej służbie zdrowia, udostępnił portal CNN. Jak ostrzegał medyk, dojrzewające dzieci znajdują się dopiero na początkowym etapie procesu tworzenia własnej tożsamości, a media społecznościowe pełne są treści i mechanizmów mogących poważnie wypaczyć ten kluczowy w rozwoju osoby proces.

Bazując na danych z badań, osobiście uważam, że 13 lat to za wcześnie. Musimy pamiętać, że to newralgiczny okres w budowaniu poczucia własnej wartości i oceny relacji z innymi, a środowisko social mediów często działa w tych dziedzinach na niekorzyść dzieci

– powiedział Vivek Murthy.

Jak wskazał amerykański urzędnik, osobom młodym szczególnie trudno jest zachować właściwie proporcje w korzystaniu z portali społecznościowych. Dzieje się tak nieprzypadkowo – właśnie bowiem intencja zainteresowania odbiorców do ekranów smartfonów i komputerów przyświeca twórcom portali. 

Mamy najlepszych projektantów i deweloperów na świecie, którzy tworzą te platformy tak, aby maksymalnie wydłużyć czas ich używania. Jeżeli powiemy dzieciom, aby użyły siły swojej woli i kontrolowały czas, jaki spędzają na tych platformach, to stawiamy je naprzeciwko najlepszych projektantów świata. To nierówna walka

– podkreślił lekarz.

Z tego powodu w opinii Amerykanina państwo powinno zaingerować w regulaminy serwisów.

Młodzi użytkownicy mogą być podatni na uzależnienia od mediów społecznościowych. Jednak nie tylko tzw. utknięcie dzieci w przestrzeni wirtualnej stanowi zagrożenie – na Facebooku czy Instagramie roi się od niebezpiecznych treści, do których użytkownicy, również niepełnoletni, mają trudny do kontrolowania dostęp.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rp.pl, pch24.pl

Aktywiści LGBT

Aktywiści LGBT / fot. Unsplash/Norbu GYACHUNG

  • Kolejny stan w Stanach Zjednoczonych zdecydował się na walkę z występami drag queen.
  • Do grona stanów walczących z tymi skandalicznymi występami dołączyła Dakota Północna.
  • Za publiczną deprawację dzieci, jeśli ustawa zostanie przyjęta, będzie grozić nawet 360 dni więzienia i 3000 dolarów grzywny.
  • Zobacz także: Dodatek elektryczny. Wkrótce mija termin składania wniosków

Jak informują media, do tej pory stosowne ustawy w tym zakresie zgłoszono w 14 stanach, między innymi Arizonie, Nebrasce, Karolinie Południowej, Teksasie i wspomnianej już Florydzie. Do grona stanów walczących z tymi skandalicznymi występami dołączyła Dakota Północna. Przewidywane kary za złamanie prawa mogą skutecznie zniechęcić deprawatorów.

Za publiczną deprawację dzieci, jeśli ustawa zostanie przyjęta, będzie grozić nawet 360 dni więzienia i 3000 dolarów grzywny. Recydywiści będą się musieli liczyć nawet z karą 5 lat pozbawienia wolności, a grzywna wzrasta tu już do 10 tysięcy dolarów.

W trakcie sesji legislacyjnej republikańska polityk Lori VanWinkle podkreślała, że nie można pozwolić na tom, aby dobro i zło oparte były na subiektywnych interpretacjach kultury, która najwidoczniej nie jest już w stanie moralnie różnicować zachowań. W przemówieniu wspominała o przedwczesnym rozbudzaniu seksualnym dzieci i przyjmowaniu przez nie zachowań zgodnych z tym czego uczą się od transwestytów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

pch24.pl, marsz.info

ZUS

ZUS / Fot. Michał Ryniak

  • Prof. Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przyznała, że ubiegłoroczny wynik działań Funduszu Ubezpieczeń Społecznych był najlepszy w historii.
  • Zakład oddał budżetowi państwa prawie 5,5 mld otrzymanych wcześniej dotacji.
  • Prognoza FUS do roku 2080 pokazuje znaczną stabilność systemu emerytalnego.
  • Zobacz także: Wakacje kredytowe. Rząd rozważa przedłużenie ulgi

W poniedziałek prof. Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na łamach Radiowej Jedynki przyznała, że ubiegłoroczny wynik działań Funduszu Ubezpieczeń Społecznych był najlepszy w historii. Dodała, że Zakład oddał budżetowi państwa prawie 5,5 mld otrzymanych wcześniej dotacji.

W ubiegłym roku z pobranych składek wypłaciliśmy prawie 85 proc. świadczeń, które organizujemy. Także stopień pokrycia składką naprawdę jest bardzo wysoki, ściągalność jest bardzo wysoka – 99,7 proc.

– zaznaczyła prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Gertruda Uścińska.

Dodała, że prognoza FUS do roku 2080 pokazuje znaczną stabilność systemu emerytalnego. Mimo niekorzystnych zmian demograficznych nasz system emerytalny jest póki co odporny na problemy i kryzysy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

money.pl, wgospodarce.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Rząd Szkocji ogłosił, że wstrzymuje wszelkie przenosiny transseksualnych więźniów do kobiecych oddziałów.
  • To pokłosie nagłośnienia dwóch przypadków transseksualnych więźniów z historią przemocy seksualnej wobec kobiet.
  • Według ustaleń mediów więźniów nie można przenosić bez zgody szkockiego rządu.
  • Zobacz także: Włochy wzmocnią wpływy na Bałkanach? Szereg nowych inicjatyw

Decyzja szkockiego rządu to pokłosie nagłośnienia dwóch przypadków przeniesienia transseksualnych więźniów z historią przemocy seksualnej wobec kobiet do cel dla kobiet.

Chodzi między innymi o 31-letnią Islę Bryson, czyli Adama Grahama, skazanego za zgwałcenie kobiet, co miało miejsce w 2016 i 2019 r. Teraz trafił do kobiecego więzienia, mimo że proces zmiany płci rozpoczął już po aresztowaniu i jeszcze go nie zakończył, a twierdzenia o jego odczuwanej od dawna transseksualności podważa jego żona. Ostatecznie po fali oburzenia w czwartek Bryson został przeniesiony do męskiego więzienia.

Czytaj więcej: Iran. Atak dronów na cele strategiczne. Podolak: “Ostrzegałem was”

Służba więzienna chciała przenieść pedofila

Z kolei dziennik “Daily Record” ujawnił w sobotę, że szkocka służba więzienna SPS niedawno zaaprobowała przeniesienie na kobiecy oddział 31-letniej Tiffany Scott, czyli Andrew Burnsa, który nękał 13-letnią dziewczynkę, a już w więzieniu dokonywał napaści na strażniczki.

Szkocki rząd przy okazji sprawy Bryson podkreślał, że SPS jest najbardziej kompetentny w kwestii tego, gdzie powinno się osadzać niebezpiecznych więźniów, w tym także tych transseksualnych. Ale, jak zwracały uwagę media, nie jest możliwe, by wytyczne, które nakazują, by więźniów umieszczać w celach zgodnie z deklarowaną przez nich tożsamością płciową, wydane zostały bez wiedzy i zgody szkockiego rządu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wpolityce.pl, magnapolonia.org

Wybuch gazu w Katowicach

Wybuch gazu w katowickiej kamienicy / Fot. Twitter

  • W piątek w Katowicach przy ul. Bednorza w dzielnicy Szopienice doszło do wybuchu gazu, w którym zginęły dwie osoby.
  • Do redakcji Polsatu News trafił list pożegnalny od ofiar tragedii.
  • Jak się okazuje, miały one popaść w konflikt z lokalnym pastorem, dlatego chciały popełnić zbiorowe samobójstwo.
  • Osoby, które napisały list wskazały, że w trakcie pracy czuły się niedoceniane przez duchownego.
  • Zobacz także: Nowy premier Tajwanu. Jest praktykującym katolikiem

W piątek w Katowicach przy ul. Bednorza w dzielnicy Szopienice doszło do wybuchu gazu, w którym zginęły dwie osoby. Niespodziewanie do redakcji programu “Interwencja” Polsatu News wpłynął tajemniczy list. Jak się okazało został on napisany przez ofiary wybuchu gazu w Katowicach.

Jeśli ktoś się zastanawia, jak doszło do tej tragedii w Katowicach-Szopienicach to oto kilka słów wyjaśnienia

– podaje Polsat News.

Pismo zostało wysłane z Katowic w środę, dwa dni przed wybuchem kamienicy.

Ciężkie relacje ofiar z ewangelickim pastorem

Ofiary w liście wskazują, że będąc w ciężkiej sytuacji o pomoc zwróciły się do księdza ewangelicko-augsburskiego, u którego zamieszkały i dla którego pracowały. Osoby, które napisały list wskazały, że w trakcie pracy czuły się niedoceniane przez duchownego, obwiniły go również o okradanie.

W liście czytamy również, że duchowny zażądał od nich pieniędzy, choć wcześniej uregulowały one zaległości. W treści wskazano, że duchowny zapowiedział ofiarom, że zostaną wyrzucone z mieszkania.

Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że jedno z nas jest ciężko chore (nowotwór płuc z przerzutami), ale znieczulica działa i nic go nie obchodzi, zresztą czemu miałoby to go obchodzić skoro nie ma sumienia i każe nam opuścić mieszkanie, nie interesuje go czy trafimy pod most

– czytamy dalej w liście.

Czytaj więcej: Iran. Atak dronów na cele strategiczne. Podolak: “Ostrzegałem was”

Szokująca końcówka listu

Ofiary przekazały, że w związku z sytuacją jedynym rozwiązaniem wydawało się rozszerzone samobójstwo.

Tabletki nasenne pozwolą nam odejść skutecznie i po cichu. Z cmentarza komunalnego ksiądz nas nie wyrzuci. Z Cmentarza Komunalnego nawet ksiądz nas nie wyrzuci. Jedynym naszym życzeniem jest to, żeby podczas naszego pochówku nie było żadnego klechy. Żaden klecha już na nas nie zarobi, czy to na naszym życiu czy śmierci

– przekazały ofiary na końcu listu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl, magnapolonia.org

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Rolnicy alarmują, że otwarcie granic dla ukraińskiego zboża doprowadziło do trudnej sytuacji na rynku.
  • Komisarz Unii Europejskiej ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski powiedział, że trwają rozważania dotyczące tego, jak pomóc rolnikom.
  • Rolnicy zwracają też uwagę, że część zboża, które przez nasz kraj miało być eksportowane do innych państw, trafia na polski rynek.
  • Zobacz także: Podatki 2023 – od kiedy można składać PIT?

Rolnicy alarmują, że otwarcie granic dla ukraińskiego zboża doprowadziło do trudnej sytuacji na rynku.

Komisarz UE ds. rolnictwa, Janusz Wojciechowski, przyznał w ubiegłym tygodniu, że trwają rozważania dotyczące tego, jak pomóc rolnikom i zrekompensować im straty, które ponieśli. Wskazał, iż jest kilka możliwości, w tym pomoc publiczna czy krajowa, ale być może na ten cel będzie użyta rezerwa kryzysowa. Szczegóły mają być omawiane w poniedziałek.

Czytaj więcej: Die Welt. Polacy zmagają się z tanim ukraińskim zbożem

Solidarność apeluje o pomoc

Szef rolniczej “Solidarności”, Tomasz Obszański, podkreślał, że potrzebna jest niezwłoczna pomoc.

Niezależnie od tego, czy to będą środki unijne, czy krajowe, musi być bezwzględne wsparcie dla sektora zbóż. Rolnicy przez całą sytuację nie mogą sprzedać swojego zboża, nie mówimy już nawet o cenie, dlatego że wszystkie magazyny firm przetwórczych, paszowych są pełne przez zboże ukraińskie. Firmy nie są zainteresowane zbożem krajowym. Obecnie cena zboża jest bardzo niska, dlatego nie pokrywa ona nawet kosztów produkcji

– powiedział Tomasz Obszański z rolniczej “Solidarności”.

Rolnicy zwracają też uwagę, że część zboża, które przez nasz kraj miało być eksportowane do innych państw, trafia na polski rynek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Dodatek elektryczny przysługuje wszystkim osobom, które jako główne źródło ciepła wykorzystują ogrzewanie elektryczne.

Do 1 lutego osoby, które jako główne ogrzewanie swojego domu czy mieszkania posiadają ogrzewanie o elektrykę, to może być pompa ciepła czy grzałki zamontowane w piecach kaflowych, mogą ubiegać się o dodatek elektryczny

– poinformował wicedyrektor Poznańskiego Centrum Świadczeń.

Czytaj więcej: Benedykt XVI – profeta, teolog, papież. Konferencja Collegium Intermarium [NASZ PATRONAT]

Komu przysługuje dodatek?

Dodatek energetyczny wynosi 1000 złotych, a w niektórych przypadkach 1500 złotych. Jego wysokość uzależniona jest od zużycia energii.

Wysokość dodatku uzależniona jest od zużycia energii. Jeżeli zużyliśmy mniej niż 5 MWh za zeszły rok, wtedy otrzymamy kwotę dodatku w wysokości 1000 złotych

– dodał Damian Napierała.

1500 złotych przewidziane jest dla gospodarstw domowych, które zużyły w poprzednim roku więcej niż 5 MWh. Aby otrzymać dodatek, trzeba złożyć wniosek.

Oprócz tych podstawowych danych, czyli: imię, nazwisko, numer PESEL, adres zamieszkania, należy również wskazać źródło ogrzewania naszego gospodarstwa domowego

– wyjaśniła Renata Grudzińska.

Wnioski można składać osobiście w urzędzie gminy lub miasta albo za pomocą poczty online przez e-PUAPDodatek elektryczny będzie wypłacany do 31 marca 2023 roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Bunt na Kremlu

Kreml / Fot. YouTube

  • Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych nie wyklucza, że może dojsć do zerwania stosunków dyplomatycznych z Polska i krajami bałtyckimi.
  • W komunikacie resort dyplomacji podkreślił, że Moskwa nie zamierza zrywać relacji pomimo napiętej sytuacji.
  • Kreml obawia się, że na taki krok może zdecydować się Polska wraz z innymi krajami.
  • Zobacz także: Chiny. Jedna z prowincji pozwoli osobom bez ślubu mieć dzieci

Jak wynika z oświadczenia wydanego przez rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych, Moskwa bierze pod uwagę możliwość zerwania stosunków dyplomatycznych z Polską i państwami bałtyckimi. W komunikacie podkreślono jednocześnie, że Moskwa nie jest za podjęciem takich działań.

Czytaj więcej: 19-ty medal 60-letniego Karola Jabłońskiego! Na bojerowych MŚ zdobywamy srebro i brąz

Trudne relacje polsko-rosyjskie

Resort spraw zagranicznych w oświadczeniu podkreślił, że Rosja nie zamierza zrywać stosunków pomimo napiętych relacji.

Nie jesteśmy za zerwaniem stosunków dyplomatycznych. Nawet w najtrudniejszej sytuacji konieczne jest utrzymanie kanałów komunikacji, tak by możliwe było rozwiązywanie problemów naszych obywateli

– czytamy w komunikacie ministerstwa spraw zagranicznych.

Nie można wykluczyć, że w antyrosyjskiej furii, te kraje zdecydują na całkowite zerwanie z nami kontaktów

– podaje Kreml.

MSZ w Moskwie podkreśliło jednocześnie, że jeśli do tego dojdzie, to odpowiedzialność i konsekwencje tej decyzji spadną całkowicie na kierownictwo tych państw.

Zamierzamy stanowczo bronić interesów naszych narodów, a nasi przeciwnicy muszą zrozumieć, że ich działania będą miały długoterminowe konsekwencje

– zaznaczył resort.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Samolot F-16

Samolot F-16 / Fot. pixabay.com

  • Szef biura prezydenta Ukrainy Andrij Jermak poinformował, że Kijów rozmawia z Polską na temat przekazania myśliwców F-16.
  • Polskie władze wstępnie wyrażają pozytywną opinię, lecz tutaj potrzebna jest zgoda reszty państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.
  • Premier Mateusz Morawiecki potwierdził na konferencji prasowej, chęć współpracy z NATO.
  • Zobacz także: USA: Republikanie mają dość finansowania klinik aborcyjnych

Za pośrednictwem Telegrama, szef biura prezydenta Ukrainy Andrij Jermak poinformował, że Kijów rozmawia z Polską na temat przekazania myśliwców F-16. Ponadto jak przyznał polityk, Warszawa mogłaby się na przekazanie maszyn, lecz tutaj potrzebna by była zgoda państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Działania na rzecz uzyskania myśliwców F-16 są kontynuowane. Mamy pozytywne sygnały z Polski, która gotowa jest przekazać je nam w koordynacji z NATO

– napisał szef biura prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego, Andrij Jermak.

Czołgi, myśliwce – to wspaniała ekipa, by przerobić rosyjskich wrogów na nawozy

– podkreślił polityk.

Czytaj więcej: Jane Fonda chwali się swoim “odkryciem”. “Nie byłoby kryzysu klimatycznego, gdyby nie rasizm”

Polska konsultuje swoje działania z NATO

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że wszelkie działania Polski dotyczące wzmocnienia siły obronnej Ukrainy uzgadniane są z partnerami w NATO. Na konferencji prasowej premier i szef MON byli pytani, czy na wzór presji polskiego rządu na arenie międzynarodowej w sprawie przekazania Ukrainie czołgów będą podejmowane podobne działania dotyczące myśliwców F-16 i broni dalekiego zasięgu.

Wszelkie działania o charakterze wzmocnienia siły obronnej Ukrainy uzgadniamy z naszymi partnerami w NATO, także i ściągnięcie na Ukrainę Patriotów, także zorganizowanie potężnej siły czołgowej w postaci Leopardów i nowoczesnych czołgów. Wszystko to były z naszej strony naciski, ale także uzgodnienia ze Stanami Zjednoczonymi

– powiedział Mateusz Morawiecki.

Podobnie jak było to kilka miesięcy temu, w kontekście MIG-ów, tak samo i jakakolwiek inna siła powietrzna będzie w uzgodnieniu z państwami NATO realizowana i ewentualnie przekazywana. Będziemy działali w pełnej koordynacji

– wyjaśnił premier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl