Lech Wałęsa

Lech Wałęsa / Fot. Wikimedia Commons

Zobacz także: Warszawa. Policja zatrzymała podejrzanego o zabójstwo na Nowym Świecie [+WIDEO]

Grzegorz Braun jest obecnie posłem na Sejm RP, liderem współtworzącej Konfederację partii Konfederacja Korony Polskiej. W przeszłości odpowiadał za scenariusz i reżyserię filmu “TW Bolek”, poświęconemu byłemu Prezydentowi RP Lechowi Wałęsie. Na ciekawą sprawę w kontekście tych dwóch polityków zwrócił uwagę Marcin Dobski z Salonu24.

Prezydent Lech Wałęsa grzeje przekaz Konfederacji i prawej ręki posła Brauna – napisał Dobski.

Rzeczywiście, przeglądając śledzony przez 255 tys. osób profil Lecha Wałęsy można zauważyć, że oprócz materiałów Koalicji Obywatelskiej, PSL czy Lewicy, regularnie są tutaj udostępniane treści przygotowywane przez środowisko Konfederacji Korony Polskiej, której liderem jest Grzegorz Braun. Np. w poniedziałek były Prezydent RP udostępnił transmisję z konferencji z udziałem Grzegorza Brauna, posła Michała Urbaniaka z Ruchu Narodowego (innej partii współtworzącej Konfederację) i Wojciecha Machulskiego – rzecznika prasowego Nowej Nadziei (partii kierowanej przez Sławomira Mentzena), poświęconej krytyce tzw. Lex Pilot.

Niedawno Lech Wałęsa ogłosił wycofanie swojego poparcia dla Platformy Obywatelskiej. Potem sugerował, że rozważa zagłosowanie na środowisko Szymona Hołowni. Pozytywnie odniósł się też do inicjatywy Marianny Schreiber.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polska w zielonej strefie epidemicznej

Wakacje 2020 na polskim Morzem Bałtyckim / Fot. Twitter

  • Miałyby być dla każdego województwa w innym terminie, ale latem – podkreślił burmistrz Karpacza Radosław Jęcek.
  • Ministerstwo Sportu i Turystyki popiera ten pomysł. Z punktu widzenia branży turystycznej na pewno byłoby to korzystne. Trzeba rozpatrzeć wszystkie za i przeciw. Tutaj chodzi o system edukacji, rok szkolny w kilku regionach rozpoczynałby się dwa tygodnie później – powiedział wiceminister Gut-Mostowy w RMF FM.
  • To byłaby rewolucja, dlatego trzeba popatrzeć na ten problem szeroko. Napisaliśmy pismo do Ministerstwa Edukacji i Nauki, by przeanalizowało wszystkie plusy i minusy z punktu widzenia systemu edukacji. Na pewno chcielibyśmy zasięgnąć opinii wielu gremiów zainteresowanych – stwierdził Gut-Mostowy.
  • Zobacz także: Naczelny lekarz USA ostrzega przed mediami społecznościowymi. “13 lat to za wcześnie”

Wakacyjna rewolucja?

Stowarzyszenie Gmin Górskich z poparciem gmin turystycznych z Pomorza czy Mazur chce zmiany terminów wakacji.

Miałyby być dla każdego województwa w innym terminie, ale latem – podkreślił burmistrz Karpacza Radosław Jęcek.

Sezon wakacyjny miałby wydłużyć się o dodatkowy miesiąc, co byłoby korzystne dla branży turystycznej – zgadza się z tym argumentem też ministerstwo sportu i turystyki. Według pomysłodawców, wakacje powinny trwać dwa miesiące, ale dla różnych województw powinny się zaczynać i kończyć różnie od połowy czerwca do połowy września.

Ministerstwo Sportu i Turystyki popiera ten pomysł. Z punktu widzenia branży turystycznej na pewno byłoby to korzystne. Trzeba rozpatrzeć wszystkie za i przeciw. Tutaj chodzi o system edukacji, rok szkolny w kilku regionach rozpoczynałby się dwa tygodnie później – powiedział wiceminister Gut-Mostowy w RMF FM.

Co na to ministerstwo edukacji?

Inicjatywa będzie konsultowana z ministerstwem edukacji i nauki.

To byłaby rewolucja, dlatego trzeba popatrzeć na ten problem szeroko. Napisaliśmy pismo do Ministerstwa Edukacji i Nauki, by przeanalizowało wszystkie plusy i minusy z punktu widzenia systemu edukacji. Na pewno chcielibyśmy zasięgnąć opinii wielu gremiów zainteresowanych – stwierdził Gut-Mostowy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF24, radiowroclaw.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Według wstępnych szacunków GUS, liczba ludności Polski pod koniec 2022 roku wyniosła 37 mln 767 tys. osób. To o 141 tys. osób mniej, niż rok wcześniej.
  • Szacuje się, że na każde 10 tys. ludności w 2022 roku ubyło 37 osób, podczas gdy w 2021 roku było to 47 osób. Przypominamy, że wtedy była pandemia i skutki po pandemii. Dla porównania, w ostatnim roku przed pandemią, było to 7 osób. Na zmianę liczby ludności wpływa przede wszystkim przyrost naturalny, który od 2013 roku pozostaje ujemny – wskazał prezes Głównego Urzędu Statystycznego, Dominik Rozkrut.
  • Ponadto spadła liczba rodzin w Polsce. Z danych zawartych w ostatnim spisie powszechnym wynika, ze wynosiła ona 10 159 300. Oznacza to spadek liczby rodzin w stosunku do poprzedniego spisu z 2011 roku o 813 200.
  • Zobacz także: Morawiecki: W tym roku przeznaczymy na polską armię 4 proc. PKB

Polaków ubywa

Według wstępnych szacunków GUS, liczba ludności Polski pod koniec 2022 roku wyniosła 37 mln 767 tys. osób. To o 141 tys. osób mniej, niż rok wcześniej.

Z ubytkiem ludności Polski na tak dużym poziomie mamy do czynienia od wybuchu pandemii koronawirusa.

Szacuje się, że na każde 10 tys. ludności w 2022 roku ubyło 37 osób, podczas gdy w 2021 roku było to 47 osób. Przypominamy, że wtedy była pandemia i skutki po pandemii. Dla porównania, w ostatnim roku przed pandemią, było to 7 osób. Na zmianę liczby ludności wpływa przede wszystkim przyrost naturalny, który od 2013 roku pozostaje ujemny. W 2022 roku odnotowaliśmy najmniej urodzeń w całym okresie powojennym. Szacujemy, że liczba urodzeń wyniosła 305 tys. – to jest o 27 tys. mniej niż w poprzednim roku. Liczba zgonów wyniosła 448 tys. i również była niższa niż w poprzednim roku – o 72 tysiące – wskazał prezes Głównego Urzędu Statystycznego, Dominik Rozkrut.

Coraz mniej rodzin

Ponadto spadła liczba rodzin w Polsce. Z danych zawartych w ostatnim spisie powszechnym wynika, ze wynosiła ona 10 159 300. Oznacza to spadek liczby rodzin w stosunku do poprzedniego spisu z 2011 roku o 813 200.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Paweł Kukiz w Sejmie.

Zdjęcie zrobione podczas pierwszego posiedzenia Sejmu RP VIII kadencji. / Fot. Piotr Drabik/Flickr

“Nie ma takiej opcji, żebym wystartował z list Zjednoczonej Prawicy”

Jak pisaliśmy w połowie stycznia, w związku z wyrejestrowaniem poprzedniej partii, Paweł Kukiz zakłada nową. Jego współpracownicy liczą, że taki ruch da im subwencje wyborcze. Aby tak się stało, Kukiz’15 musiałoby wystawić samodzielne listy, albo wejść formalnie w skład koalicyjnego komitetu wyborczego. Ostatnia wypowiedź Pawła Kukiza wskazuje, że taki jest faktycznie plan.

Tak prezes Kaczyński, jak i premier Morawiecki, jak i większość wierchuszki, oligarchii PiS ma absolutną świadomość, że nie ma takiej opcji, żebym wystartował z list Zjednoczonej Prawicy – powiedział.

W takiej formule – koalicyjnego komitetu wyborczego startowała już ostatnio Koalicja Obywatelska. Z kolei PiS czy PSL po prostu wziął swoich koalicjantów na swoje listy. To bardziej korzystne dla tych partii, bo bardziej uzależnia mniejszych partnerów od siebie, pozbawia wszelkich subwencji wyborczych. Wydaje się być mało prawdopodobne, żeby PiS zdecydował się na start w ramach koalicyjnego komitetu wyborczego, biorąc pod uwagę dotychczasowe podejście tej partii do mniejszych koalicjantów. W ostatnim dziesięcioleciu mieliśmy do czynienia z szeregiem naruszeń przez PiS umów z koalicjantami, najdalej idących chyba wobec Prawicy Marka Jurka, która najwcześniej pożegnała się ze Zjednoczoną Prawicą – po tym, jak PiS złamał wszystkie punkty podpisanego w 2012 przez Marka Jurka i Jarosława Kaczyńskiego porozumienia. PiS pokazał, że nie liczy się z mniejszymi partnerami, a słowo prezesa tej partii, potwierdzone publicznie złożonym podpisem jest nic nie warte. W ostatnim czasie z obozem, który wedle własnej deklaracji nazywa się “Zjednoczoną Prawicą” pożegnało się środowisko Jarosława Gowina, a co jakiś czas powraca temat pozbycia się z niego partii Zbigniewa Ziobry, która zresztą dotąd nie podpisała nowej umowy o wspólnym starcie wyborczym (która i tak niczego by nie gwarantowała, jak pokazał przykład umowy podpisanej przez Jarosława Kaczyńskiego w 2012 roku, a która została przez PiS naruszona na wszelkie możliwe sposoby w zaledwie 3 lata).

Co przyniesie przyszłość?

Jest więc mało prawdopodobne, że PiS dałby mniejszym partnerom możliwość większego usamodzielnienia się, poprzez partycypację w subwencji partyjnej i bardziej podmiotową formułę komitetu wyborczego, tj. koalicyjny komitet wyborczy. Kukiz oprócz tego oczekuje uchwalenia do marca ustawy o sędziach pokoju oraz ustawy o referendum.

Jak nie, to będę musiał szukać innej drogi, albo w ogóle się wycofać, wrócić do domu i mieć święty spokój

W obecnej chwili ten ostatni scenariusz wydaje się być najbardziej prawdopodobny, choć polityka widziała już nie takie zaskoczenia.

Kukiz podkreślił, że „jest już zmęczony tą całą sytuacją z sądami, od 7 lat”. 

Ta reforma jest przeprowadzana w zły sposób, a skutki są negatywne – powiedział. – Trzeba rozpocząć odsitwowanie i odpartyjnianie sądów, zacząć od instytucji sędziów pokoju wybieranych przez obywateli – dodał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rzeczpospolita

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

Przemawiając na konferencji prasowej w Siedlcach, gdzie spotkał się z żołnierzami 18 Dywizji Zmechanizowanej, Morawiecki podkreślił, że nie ma silnego państwa bez silnej armii i stwierdził, że wojna na Ukrainie skłoniła jego rząd do zwiększenia zdolności obronnych.

Jeszcze w marcu ubiegłego roku Polska zobowiązała się do zwiększenia wydatków na obronę do 3 proc. PKB w 2023 roku, jednak ciągły konflikt u południowo-wschodniego sąsiada kraju “sprawia, że musimy zbroić się jeszcze szybciej” – powiedział Morawiecki dziennikarzom.

Przy 4 procentach Polska stałaby się członkiem NATO o największym zaangażowaniu w stosunku do swojej gospodarki, prześcigając Grecję z 3,87 procentami odnotowanymi w 2021 roku.

To będzie wyraźny dowód dla wszystkich państw – my będziemy bronić naszej ziemi, Polska jest bezpieczna, Polska będzie coraz bezpieczniejsza razem z naszymi sojusznikami – powiedział szef rządu.

Minister obrony Mariusz Błaszczak ujawnił w lipcu ubiegłego roku, że Polska chce posiadać “najsilniejsze siły lądowe w Europie”, osiągając porozumienie z Koreą Południową w sprawie wysoce zaawansowanych czołgów K2 Black Panther, a także umowę, aby te czołgi były w przyszłości produkowane w Polsce.

Polski rząd zakupił również od Stanów Zjednoczonych systemy Patriot i Himars, myśliwce F-35 oraz czołgi Abrams, a także zatwierdził budowę trzech dodatkowych niszczycieli klasy Kormoran II.

W marcu ubiegłego roku Polska podpisała umowę z Wielką Brytanią na dostarczenie systemu obrony Sky Sabre wraz ze 100-osobową załogą w celu wsparcia polskiej obrony powietrznej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news, pch24.pl

Marek Jakubiak

Marek Jakubiak / Fot. Andrzej Bugajski/ Wikimedia Commons

Antypolskość Babiša

“Powiem szczerze, że pomimo deklaracji nowego prezydenta Czech dotyczących środowisk LGBT, to się cieszę, że został prezydentem. Większego wroga polskości i Polaków niż Babiš ze świecą szukać. Mówię o tym, że był autorem różnych kampanii antypolskich, włącznie z kampanią przeciwko polskim produktom. Polacy mieli utrudnione dojście do rynku czeskiego w odróżnieniu do rynku polskiego, który był bardzo otwarty. Pamiętam zamawianie produktów o zaniżonej jakości, specjalnie robionych pod zamówienie, a później publikowanie wyników badań tychże polskich produktów i wykazywanie jak liche są, albo nie mają nic wspólnego ze zdrową żywnością” – mówił Jakubiak.

Istotne stosunki z Polską

“Bardzo podobał mi się gest odchodzącego prezydenta, który ostatnie spotkanie odbył z największym przyjacielem Czech – prezydentem Polski. Bardzo emocjonalny gest i ten gest trzeba docenić. Petr Pavel będzie wiedział jak postępować wobec Polski, Litwy, czy Ukrainy, bo jest po pierwsze żołnierzem. Stosunki z Polską są dla nich istotne, to bardzo dobrze wróży dla przyszłości Europy. Republika środkowo – europejska zaczyna powstawać na naszych oczach. Dobrze, że ten kierunek działania ma miejsce, dlatego że my jesteśmy pomiędzy futryną a drzwiami” – wskazywał polityk.

Węgry a Ukraina

“Węgry nie wierzą w zwycięstwo Ukrainy, a cały świat dzięki dyplomacji polskiej w to wierzy. Węgrzy wrócą na swoje miejsce, kiedy Rosjanie zwyczajnie odpadną i ta narracja tak wrogo nastawiona do Ukrainy się zmieni, kiedy Węgrzy zobaczą, że zostali sami. To jest ich problem, ich postrzegania świata i sami muszą dojść do tego, że ten świat wygląda inaczej niż oni sądzą” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dariusz Matecki, Solidarna Polska

Dariusz Matecki, Solidarna Polska / Fot. YouTube

Przypadki Nitrasa

“Każdy normalny człowiek powinien to potraktować jako głupi, debilny wręcz żart. Z czego znany jest Sławomir Nitras? Mamy atak na posłankę Iwonę Arent, posła Sebastiana Kaletę, działacza pro life, dziewczynę, która prowadziła autobus. Mamy jazdę pod prąd na autostradzie i zasłonięcie się immunitetem, gmeranie po cudzych rzeczy w Sejmie. Tego typu sytuacje ze Sławomirem Nitrasem mamy całą masę i tak naprawdę wszystkich polityków PO można obdzielić tymi aferami” – mówił Matecki.

Tusk działa wbrew Platformie?

“Donald Tusk to co robi, robi wbrew samej PO, bo robi wszystko żeby Platforma przegrała wybory. Jak inaczej nazwać to, że wystawiają kandydata na ministra finansów Izabelę Leszczynę, która czasami myli podstawowe pojęcia ekonomiczne, nic nie robią z wypowiedziami Radosława Sikorskiego, Franek Sterczewski po tym jak nawalony jechał na rowerze nie poniósł kompletnie żadnych konsekwencji, Tusk mówi, że chce przywracać emerytury ubekom” – wskazywał polityk Solidarnej Polski.

Kłamstwo wyborcze Nitrasa

“W Szczecinie Nitrasa kojarzymy przede wszystkim z kłamstwa wyborczego. Parę lat temu w wyborach prezydenckich w Szczecinie kandydowała prof. Teresa Lubińska, minister w pierwszym rządzie PiS i Piotr Krzystek. Sławomir Nitras jak się później przyznał, celowo skłamał na temat prof. Lubińskiej. Po przegranych wyborach dla pani profesor, został skazany prezes sąd, uznany winnym, kłamcą wyborczym i taka osoba ma pilnować wyborów w naszym kraju z ramienia PO. To jest niepojęte i niewyobrażalne” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Konferencja prasowa Ruchu Narodowego

Konferencja prasowa Ruchu Narodowego / Fot. Twitter

Sondaże i preferencje wyborcze

“Sondaże pokazują, że Konfederacja wróciła na tory między 6-8%. Są takie, które pokazują nam 10%. To pokazuje wzwyżkę i zainteresowanie Konfederacją. Nie ma co wierzyć we wszystkie sondaże, one są pomocnicze, pokazują jakie są nastroje społeczne w tej chwili. Najważniejszy sondaż jest przy urnach wyborczych i to o ten nam chodzi. Cieszymy się z jednego – Konfederacja zagościła w sondażach ponad progiem wyborczym i w tym momencie naszym celem jest osiągnięcie dwucyfrowego wyniku” – mówił Nieznański.

Wspólna lista opozycji

“Moim zdaniem nie będzie takiej listy, opozycja ze sobą się nie dogada, nie ma takiej możliwości. Być może będą mniejsze bloki opozycyjne. Z opozycją najdalej możemy pójść razem do urny wyborczej i zagłosować na swoje komitety. Konfederacja razem z opozycją? Jestem przekonany, że tak się nie stanie” – wskazywał gość MN.

Konfederacja razem z PiS?

“Konfederacja stoi zawsze na tej drodze, że utworzymy rząd i wejdziemy do niego, jeśli ktoś spełni nasze postulaty. Rada Liderów jest od tego, żeby taką propozycję przedyskutować. Chciałbym, żeby w Polsce był wprowadzony program Konfederacji, a to czy będzie wprowadzony z PiS, to jest to wtórna sytuacja. Tego nie wykluczam” – dodawał polityk Konfederacji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Prezydent Chorwacji Zoran Milanović

Prezydent Chorwacji Zoran Milanović / Fot. Twitter

  • Prezydent Chorwacji Zoran Milanović porównał aneksję Krymu do oderwania się Kosowa od Serbii.
  • Jego zdaniem Ukraina nie zdoła odzyskać Krymu, powołując się m.in. na opinię niemieckich generałów.
  • Stwierdził również, że gdy Rosja będzie przegrywać wojnę do użyje broni nuklearnej.
  • Zobacz także: Czołgi dla Ukrainy. Rosjanie wyznaczyli nagrodę

W trakcie spotkania z dziennikarzami prezydent Chorwacji Zoran Milanović porównał aneksję Krymu do oderwania się Kosowa od Serbii. Wyraźnie również zaznaczył, że Serbia i Rosja to nie takie same państwa.

Jego zdaniem, społeczność międzynarodowa pozwoliła na oderwanie się Kosowa. Wyjaśnił, że niemieccy generałowie również nie wierzą, że Ukrainie uda się odzyskać Krym.

To samo dotyczy Krymu. Krym już nigdy nie będzie Ukrainą. Tak mówią czołowi niemieccy generałowie

– stwierdził prezydent Chorwacji.

Milanović, przywódca kraju, który od 2009 r. jest członkiem NATO, a od 2013 r. UE, uzasadnił swoje słowa tym, że Rosja to niebezpieczny kraj posiadający broń nuklearną, więc nie odda Krymu, jak to miało miejsce w przypadku Serbii i Kosowa.

Porównujecie Serbów do światowego supermocarstwa nuklearnego. Szalone emocje i nienawiść narażają Europę na wielkie niebezpieczeństwo. Pogrążamy się coraz głębiej w konflikcie z supermocarstwem. Czy wiecie, co się stanie, gdy Rosjanie zaczną przegrywać wojnę? Użyją broni nuklearnej

– wyjaśnił Zoran Milanović.

Czytaj więcej: Szkocja. Wstrzymano przenosiny transseksualistów do kobiecych więzień

Wewnętrzny zgrzyt w Chorwacji

Agencja UNIAN zwraca uwagę, że Zoran Milanović ma reputację prorosyjskiego polityka. Po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę chorwacki premier Andrej Plenković poinformował, że przestał komunikować się z prezydentem ze względu na jego prorosyjskie stanowisko.

Jednocześnie Chorwacja, jako członek Unii Europejskiej, poparła wszystkie europejskie sankcje wobec Rosji i zaczęła udzielać Ukrainie pomocy humanitarnej.

Jesienią prezydent Milanović zablokował udział Chorwacji w ogólnoeuropejskiej misji wojskowej mającej na celu szkolenie ukraińskich żołnierzy. Rządowi tego kraju udało się jednak obejść zakaz i zezwolić Ukrainie na szkolenie wojskowe na terytorium Chorwacji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, reuters.com

Policja prosi o pomoc w odnalezieniu mordercy

Policja opublikowała wizerunek mordercy Polaka / Fot. Twitter

  • W poniedziałek warszawska policja dokonała zatrzymania na Łukaszu G., który jest podejrzany o zabójstwo na Nowym Świecie.
  • Policja opublikowała również na Twitterze moment z odprowadzenia przestępcy na komisariat.
  • Oprócz Łukasza G. do sprawy są poszukiwani 25-letni Dawid Mirkowski oraz 24-letnim Sebastian Włodarczyk.
  • Zobacz także: Dobry rok dla ZUS. Prezes ogłosiła sukces finansowy

W poniedziałek warszawska policja dokonała zatrzymania na Łukaszu G., który jest podejrzany o zabójstwo na Nowym Świecie. Informacje o aresztowaniu mężczyzny przekazał rzecznik Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak.

W poniedziałek policjanci Wydziału ds. Poszukiwań i Identyfikacji Osób oraz Wydziału Terroru i Zabójstw zatrzymali Łukasza G. poszukiwanego w związku z zabójstwem na Nowym Świecie. Podstawą poszukiwań był list gończy wystawiony przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie

– -poinformował nakom. Sylwester Marczak.

Czytaj więcej: Wybuch w Katowicach. Pożegnalny list ofiar

Nagranie z zatrzymania przestępcy

Warszawska policja za pośrednictwem Twittera pokazała moment, gdy zatrzymany został odprowadzony na komisariat.

Podejrzany zostanie niezwłocznie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie zostanie mu ogłoszony zarzut zabójstwa 29-letniego mężczyzny poprzez trzykrotne ugodzenie pokrzywdzonego ostrym narzędziem w klatkę piersiową, co skutkowało zgonem pokrzywdzonego

– przekazała rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Oprócz Łukasza G. do sprawy są poszukiwani 25-letni Dawid Mirkowski oraz 24-letnim Sebastian Włodarczyk. Wydano za nimi list gończy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, tysol.pl