Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. FB FIE - International Fencing Federation

Zakończyły się 68. mistrzostwa świata w szermierce, które odbyły się w Kairze (Egipt) w dniach 15 do 23 lipca. Nasza reprezentacja startowała w 24 osobowym składzie mając w każdej konkurencji po 4 zawodników i zawodniczek. Najlepiej wypadliśmy w szpadzie kobiet, gdzie w turnieju drużynowym Polki w składzie Martyna Swatowska-Wenglarczyk, Renata Knapik-Miazga, Magdalena Pawłowska i Kamila Pytka sięgnęły po brąz.

Po kwalifikacjach do ćwierćfinału stawką był awans do czołowej czwórki. Rywalkami naszych zawodniczek były Amerykanki. Choć przez cały mecz prowadziły właśnie biało-czerwone to zawodniczki z USA nie pozwoliły Polkom uzyskać bezpiecznej przewagi. Mimo tego nasza drużyna pokonała przeciwniczki 30:25.

W kolejnym meczu Polki stanęły naprzeciwko liderkom rankingu FIE – Koreankom. Tym razem okazały się one za mocne, prowadziły od pierwszej walki i ostatecznie wygrały 45:28. Pozostał nam mecz o brązowy medal.

Do walki przeciwko Polkom przystąpiły Francuzki, które szybko objęły niewielkie prowadzenie. Szala przechyliła się po raz pierwszy na stronę biało-czerwonych po piątej walce, w której Magdalena Pawłowska zadała Auriane Mallo 6 trafień otrzymując 4. Chwilę później jednak Francuzki odzyskały przewagę, ale do boju przystąpiła świetnie dysponowana Martyna Swatowska-Wenglarczyk. Katowiczanka pokonała Marie Florence Candassamy 5:2 i do ostatniej walki meczu Renata Knapik-Miazga przystąpiła z jednopunktową przewagą. Początek walki układał się po myśli Renaty jednak Mallo w końcówce (sekundę przed końcem regulaminowego czasu) doprowadziła do remisu. Serca polskich kibiców stanęły na chwilę, ale spokój Renaty uratował nasze humory – jedno trafienie i zwycięstwo Polek stało się faktem! Biało-czerwone zostały brązowymi medalistkami Mistrzostw Świata!

Polki powtórzyły sukces z 2017 roku, kiedy to po raz ostatni zdobyliśmy medale na mistrzostwach świata w szermierce. Wtedy to również w szpadzie drużynowej kobiet zdobyliśmy brązowy medal, tylko w składzie startowała z tegorocznych medalistek tylko Renata Knapik-Miazga. Wtedy był jeszcze drugi medal, srebro wywalczyła w turnieju indywidualnym szpadzistek jeszcze Ewa Nelip.

Wyniki mistrzostw i pozostałych naszych reprezentantów

Afganistan

Talibowie w Afganistanie / Fot. PAP/EPA/STRINGER. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Talibowie przejęli w sierpniu kontrolę nad Afganistanem i jego stolicą, Kabulem.
  • Według raportu ONZ, Al-Ka’ida ma teraz lepszą pozycję niż ISIS, by szerzyć propagandę i wznowić rekrutację ekstremistycznych bojowników, odkąd Biden wycofał wojska z Afganistanu.
  • Raport, który został opublikowany 15 lipca, twierdzi, że wysocy rangą urzędnicy Al-Ka’idy zdobyli poparcie talibów i czują się bezpiecznie, mogąc ponownie działać w tym kraju Azji Środkowej.
  • Zobacz też: 29-latek został najmłodszym w historii Polski profesorem. Czym się zajmuje?

Talibowie, którzy niegdyś stanowili bezpieczną przystań dla Osamy Bin Ladena i jego organizacji terrorystycznej do działania w jej granicach, przejęli w sierpniu kontrolę nad Afganistanem i jego stolicą, Kabulem.

Podczas wycofania się Amerykanów 13 żołnierzy straciło życie po tym, jak podejrzany bojownik ISIS-K wysadził się na lotnisku w Kabulu, zabijając żołnierzy i dziesiątki cywilów, którzy próbowali uciec z kraju.

Raport ONZ

Według raportu ONZ, Al-Ka’ida ma teraz lepszą pozycję niż ISIS, by szerzyć propagandę i wznowić rekrutację ekstremistycznych bojowników, odkąd Biden wycofał wojska z Afganistanu. Raport, który został opublikowany 15 lipca, twierdzi, że wysocy rangą urzędnicy Al-Ka’idy zdobyli poparcie talibów i czują się bezpiecznie, mogąc ponownie działać w tym kraju Azji Środkowej.

Organizacja Narodów Zjednoczonych stwierdza w raporcie:

Wyżsi przywódcy [Al-Ka’idy] cieszyli się bardziej stabilnym okresem na początku 2022 roku. Aiman ​​Muhammed Rabi al-Zawahiri regularnie wysyłał wiadomości wideo. Państwa członkowskie zauważają, że widoczny wzrost komfortu i zdolności komunikowania się al-Zawahiriego zbiegł się w czasie z przejęciem Afganistanu przez talibów i konsolidacją władzy kluczowych sojuszników [Al-Ka’idy] w ramach ich faktycznej administracji.

Organizacja Narodów Zjednoczonych stwierdza, że ​​pomimo wznowionych wysiłków rekrutacyjnych organizacji terrorystycznej, nie stanowi ona obecnie globalnego zagrożenia.

Nie jest postrzegana jako stwarzająca bezpośrednie zagrożenie międzynarodowe ze swojej bezpiecznej przystani w Afganistanie, ponieważ nie ma zewnętrznych zdolności operacyjnych i obecnie nie chce powodować międzynarodowych trudności ani zakłopotania talibów.

Pomimo obecnego braku liczebności i skromnych zdolności operacyjnych, organizacja jest gotowa do ekspansji i wzrostu liczebności ze względu na ambicje jej przywódców dotyczące globalnego “dżihadu”.

Kontekst międzynarodowy jest korzystny dla [Al-Ka’idy], która zamierza ponownie zostać uznana za przywódcę światowego dżihadu. Propaganda jest teraz lepiej rozwinięta, aby konkurować z ISIL jako kluczowym aktorem w inspirowaniu międzynarodowego środowiska zagrożeń i może ostatecznie stać się większym źródłem ukierunkowanego zagrożenia.

Al-Ka’ida staje w obliczu rywalizacji ze strony znacznie osłabionego ISIS i innych organizacji terrorystycznych, których przywództwo zostało odebrane przez operacje byłego prezydenta USA Donalda Trumpa oraz siły rosyjskie na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

Organizacja Narodów Zjednoczonych zauważyła, że ​​ISIS

od października 2019 r. doznało gwałtownej utraty przywództwa, co ma jeszcze nieznany wpływ na jego kondycję operacyjną.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rebel News

Katarzyna Zdziebło

Katarzyna Zdziebło / Fot. PAP/Adam Warżawa. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Wspaniały występ naszej specjalistki od chodu sportowego

Wspaniale spisuje się na mistrzostwach świata w lekkoatletyce nasza specjalistka od chodu sportowego. Pierwszego dnia zawodów rozgrywanych w stanie Oregon w miastach Eugene oraz Portland (USA) Katarzyna Zdziebło sięgnęła po srebrny medal w chodzie na 20 kilometrów. Jednak dopiero na dłuższym dystansie na 35 km nasza zawodniczka miała pokazać wszystkie swoje umiejętności. To na tym dystansie zdobyła brązowy medal na drużynowych zawodach o mistrzostwo świata w konkurencjach chodu sportowego, które odbyły się w tym roku w marcu.

Na kilometrowej pętli przebiegającej przez bulwar Martina Luthera Kinga w Eugene Polka od początku rywalizacji narzuciła bardzo mocne tempo. Już po trzech kilometrach ukształtowała się czołówka, w której znalazły się te same zawodniczki co dyktowały tempo w chodzie na 20 km. Ponownie o medale rozpoczęły walkę Peruwianka Garcia Leon, nasza zawodniczka i Chinka Shijie Qieyang. Wkrótce Polka i Peruwianka zbudowały przewagę nad Chinką. Po 10 kilometrach była już 28 sekundowa.

Po 50 minutach rywalizacji Zdziebło otrzymała wniosek o dyskwalifikację za brak wyprostu w stawie kolanowym. Jednak dopiero po trzech takich ostrzeżeniach nasza zawodniczka musiałaby zatrzymać się na 3,5 minuty. Czwarty wniosek oznaczałby zaś przymusowe opuszczenie trasy.

Na szczęście nic takiego się nie stało. Polska szła pewnie, utrzymując mocne tempo. Garcia Leon od 17. kilometra zaczęła jednak przyspieszać i podobnie jak na dystansie 20 km powoli odrywała się od naszej reprezentantki.

Różnica między liderkami wahała się między 7 a 11 sekund. Na ostatnich kilometrach zaczęła jednak stale wzrastać. Peruwianka utrzymała prowadzenie do końca i sięgnęła po złoto. Katarzyna Zdziebło wywalczyła po raz drugi na tych mistrzostwach srebrny medal i po raz drugi ustanawiając nowy rekord Polski wynikiem 2:40:03 godz. To kolejny już w tym roku jej wielki sukces. Mamy kolejnego przedstawiciela chodu na wysokim światowym poziomie.

Wyniki

1152PERKimberly GARCÍA LEÓN2:39:16 CR
2155POLKatarzyna ZDZIEBŁO2:40:03 PB
3112CHNShijie QIEYANG2:40:37 AR
4132GREAntigoni NTRISMPIOTI2:41:58 NR
5124ESPRaquel GONZÁLEZ2:42:27 PB
6123ESPLaura GARCÍA-CARO2:42:45 PB
7108CHNMaocuo LI2:44:28 PB
8105BRAViviane LYRA2:45:02 NR
9142JPNSerena SONODA2:45:09 PB
10114CHNLamei YIN2:46:02 PB

Nie najlepsze wyniki pozostałych naszych faworytów do medali

Niestety nie najlepiej spisują się na mistrzostwach świata w lekkoatletyce pozostali nasi faworyci do medali. Maria Andrejczyk wicemistrzyni olimpijska była tłem dla rywalek i nie weszła do finału rzutu oszczepem. W pierwszej rundzie odpadli wszyscy trzej biegacze na 800 metrów, włącznie z Patrykiem Dobkiem. Natalia Kaczmarek przegrała ze zdrowiem. Słaby występ zaliczyła także Malwina Kopron nie wchodząc do finału rzutu młotem. Pod nieobecność naszej mistrzyni Anity Włodarczyk w kobiecym młocie niestety nie powtórzymy sukcesów panów.

Skład reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Eugene:

KOBIETY
– 100 m, 4×100 m
Ewa Swoboda (AZS AWF Katowice)
– 400 m, 4×400, mikst 4×400 m
Natalia Kaczmarek (AZS AWF Wrocław)
Anna Kiełbasińska (SKLA Sopot)
Justyna Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice)
– 800 m
Anna Wielgosz (CWKS Resovia Rzeszów)
– 1500 m
Sofia Ennaoui (AZS UMCS Lublin)
– 100 m ppł
Klaudia Siciarz (AZS AWF Kraków)
Pia Skrzyszowska (AZS AWF Warszawa)
– 3000 m z przeszkodami
Kinga Królik (UKS Azymut Pabianice)
– rzut młotem
Malwina Kopron (KS Wisła Puławy)
– rzut oszczepem
Maria Andrejczyk (LUKS Hańcza Suwałki)
– siedmiobój
Paulina Ligarska (SKLA Sopot)
Adrianna Sułek (KS Brda Bydgoszcz)
– chód na 20 km, chód na 35 km
Katarzyna Zdziebło (LKS Stal Mielec)
– chód na 35 km
Olga Niedziałek (WLKS Nowe Iganie)
– 4×100
Klaudia Adamek (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL)
Marlena Gola (KS Podlasie Białystok)
Martyna Kotwiła (RLTL Optima Radom)
Marika Popowicz-Drapała (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL)
Marlena Stefanowicz (AZS AWF Katowice)
– 4×400 m, mikst 4×400
Iga Baumgart-Witan (BKS Bydgoszcz)
Kinga Gacka (BKS Bydgoszcz)
Małgorzata Hołub-Kowalik (AZS UMCS Lublin)
Anna Pałys (AZS AWF Wrocław)

MĘŻCZYŹNI
– 400 m, 4×400 m, mikst 4×400 m
Kajetan Duszyński (AZS Łódź)
– 800 m
Mateusz Borkowski (RKS Łódź)
Patryk Dobek (MKL Szczecin)
Patryk Sieradzki (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL)
– 1500 m
Michał Rozmys (UKS Barnim Goleniów)
– 110 m ppł
Damian Czykier (KS Podlasie Białystok)
– skok wzwyż
Norbert Kobielski (MKS Inowrocław)
– skok o tyczce
Piotr Lisek (OSOT Szczecin)
Robert Sobera (AZS AWF Wrocław)
– pchnięcie kula
Konrad Bukowiecki (KS AZS UWM Olsztyn)
Michał Haratyk (KS Sprint Bielsko-Biała)
– rzut młotem
Paweł Fajdek (AZS AWF Katowice)
Wojciech Nowicki (KS Podlasie Białystok)
Marcin Wrotyński (OŚ AZS Poznań)
– chód na 35 km
Artur Brzozowski (KKL Stal Stalowa Wola)
Dawid Tomala (KU AZS Politechniki Opolskiej)
– 4×400 m, mikst 4×400 m
Maksymilian Klepacki (KS Podlasie Białystok)
Mateusz Rzeźniczak (RKS Łódź)
Jan Wawrzkowicz (OŚ AZS Poznań)
Karol Zalewski (KS AZS UWM Olsztyn)
Tymoteusz Zimny (OŚ AZS Poznań)

Wyniki na stronie mistrzostw

Prezydent Duda podpisał ratyfikację do NATO dla Szwecji i Finlandii

Prezydent Andrzej Duda / Fot. PAP/Marcin Gadomski. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Prezydent Andrzej Duda w Gdyni podpisał ustawę ratyfikacyjna o aneksji Szwecji i Finlandii do Sojuszu Północnoatlantyckiego.
  • Polski przywódca wskazał, że to historyczny dzień dla naszej części Europy oraz dla światowego bezpieczeństwa.
  • Wskazał, że wcześniej społeczeństwo nie było przekonane o ich potrzebie w NATO, lecz rosyjska agresja na Ukrainie diametralnie to odmieniła.
  • Zobacz także: Konflikt o Górny Karabach. Pokój w regionie wisi na włosku

Prezydent Andrzej Duda dokonał uroczystej ratyfikacji ustawy o przystąpieniu Szwecji i Finlandii do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Do podpisania dokumentu doszło w Porcie Wojennym w Gdyni na fregacie ORP Tadeusz Kościuszko.

To bardzo ważny dzień, nie tylko dla naszej części Europy i bezpieczeństwa tej części świata. To bardzo ważny dzień dla pokoleń Polaków, którzy w tej części w tej części Europy i świata będą żyli

– zauważył prezydent.

Przypomniał on, że oba państwa przez lata pozostawały państwami neutralnymi, lawirując między NATO i Rosją.

Nie było przekonania, by kraje te powinny należeć do wielkiej wspólnoty bezpieczeństwa, jaką jest NATO. Chcę to bardzo mocno podkreślić, nie było przekonania społecznego

– zaznaczył.

Rosyjska agresja na Ukrainę, jej nagłość, gwałtowność i dramatyczne okrucieństwo, pamiętane ostatni raz przez świat z czasów drugiej wojny światowej, zdecydowanie zmieniły to spojrzenie. Władze zarówno Finlandii, jak i Szwecji jasno i wyraźnie zobaczyły to

– ocenił Andrzej Duda.

Czytaj więcej: Dramatyczny sondaż dla PiS-u! Takiego wyniku nie było od lat

Finlandia i Szwecja w NATO

Polski sejm uchwalił odpowiednie ustawy już 7 lipca, natomiast w środę zatwierdził je senat.

Szwecja i Finlandia w reakcji na agresję Rosji na Ukrainę, która rozpoczęła się 24 lutego bieżącego roku, wystąpiły o przystąpienie NATO. W ten sposób granica NATO wydłuży się 1300 km. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl

Pierwszy krok ku zawieszeniu broni?

Rosja i Ukraina podpisały umowę zbożową / Fot. PAP/EPA/Sedat Suna. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Minister infrastruktury Ukrainy Ołeksandr Kubrakow oraz minister obrony Rosji Siergiej Szojgu podpisali porozumienie ws. zboża.
  • Na mocy umowy porty w Odessie, Czarnomorsku i Juźnym zostaną objęte korytarzem do transportu żywności.
  • Statki będą pilotowane przez ukraińskie okręty ze względu na zaminowane okolice.
  • Zarówno sekretarz Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Gutteres oraz prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wyrazili przekonanie o złagodzeniu światowego kryzysu żywnościowego.
  • Zobacz także: Bodnar założył własną partię. “Polacy oczekują czegoś nowego”

Ukraiński minister infrastruktury Ołeksandr Kubrakow i minister obrony Rosji Siergiej Szojgu podpisali oddzielne, identycznie brzmiące umowy z sekretarzem generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Guterresem i ministrem obrony Turcji Hulusim Akarem. Wartym odnotowania jest fakt, że przedstawiciele Ukrainy i Rosji unikali siebie nawzajem. Podczas ceremonii składania podpisów obecny był też gospodarz miejsca prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. 

Porozumienie pozwoli na złagodzenie światowego kryzysu żywnościowego i zmniejszy wzrost cen żywności na globalnych rynkach; zyskają na nim kraje rozwijające się i ludzie najbardziej narażeni na głód 

podkreślił zarówno sekretarz ONZ Antonio Gutteres oraz prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

Kluczowe zapisy umowy zakładają utworzenie bezpiecznych korytarzy do trzech czarnomorskich portów Ukrainy – Odessy, Czarnomorska i Jużnego. Strony zgodziły się, że statki handlowe zmierzające do tych portów nie będą atakowane. Ukraińcy będą pilotowali statki transportowe ze względu na zaminowane porty.

Do eskortowania statków ze zbożem nie będą używane okręty wojenne, ale przy wejściach do portów będą czuwały trałowce, gdyby zaistniała konieczność ich użycia – przekazał dziennikarzom jeden z wysokich urzędników ONZ. Dodał, że plan nie przewiduje rozminowania ukraińskich wód terytorialnych.

Czytaj więcej: Arcybiskup Paryża: “Nie jesteśmy już Kościołem triumfującym”

Szojgu zapewnia przestrzeganie umowy

Zdaniem przedstawicieli ONZ umowa oznacza praktyczne zawieszenie broni dla objętych porozumieniem terenów.

Rosja przyjęła na siebie jasno zapisane w tym dokumencie zobowiązania. Nie będziemy wykorzystywali tego, że porty zostaną oczyszczone i otwarte 

– podkreślił obecny w Stambule minister obrony Rosji Siergiej Szojgu.

Nad przestrzeganiem zapisów ma czuwać ulokowane w Stambule Wspólne Centrum Koordynacyjne złożone z reprezentantów wszystkich czterech stron. Statki płynące do Ukrainy będą poddawane kontrolom na tureckich wodach, by upewnić się, że nie przewożą broni. Inspekcje mają być przeprowadzane przez grupy składające się z przedstawicieli wszystkich stron i nadzorowane przez Centrum w Stambule.

Pełne wdrożenie porozumienia zajmie kilka tygodni, Ukraina potrzebuje około 10 dni na techniczne przygotowanie portów oraz wytyczenie i oczyszczenie bezpiecznych korytarzy. Umowy zawarto na 120 dni z możliwością ich przedłużenia.

Podstawowym celem porozumienia jest umożliwienie eksportu z Ukrainy 5 mln ton zbóż miesięcznie, by opróżnić ukraińskie silosy i przygotować je na składowanie ziarna z tegorocznych żniw. Szacuje się, że w silosach w Odessie na wywóz czeka ponad 20 mln ton zboża.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Dr Włodzimierz Bodnar

Dr Włodzimierz Bodnar / Fot. screen Polsat News

  • Jak ustaliła “Rzeczpospolita” sąd okręgowy w Warszawie zarejestrował 12 lipca partię należącą do dr Włodzimierza Bodnara.
  • W czasie epidemii koronawirusa, lekarz wziął na swoje barki leczenie chorych na Covid-19 ludzi.
  • Na pacjentach stosował on terapię za pomocą amantadyny, która pomagała w pierwszych dniach zakażenia.
  • Jak powiedział lider nowej partii, Polacy oczekują “czegoś nowego”.
  • Zobacz także: Tajemnicze zniknięcie handlarza bronią. Nowe informacje ws. domniemanej śmierci Izdebskiego

Ludzie oczekują w Polsce budowy czegoś nowego. Wielu wyborców nawet nie głosuje, bo ma wrażenie, że wszystko już było, a po politykach nie można się spodziewać zmiany filozofii zarządzania krajem

– ocenił dr Włodzimierz Bodnar.

Dziennik “Rzeczpospolita” ustaliła, że 12 lipca sąd okręgowy w Warszawie zarejestrował partię polityczną dr Włodzimierza Bodnara.

Budowę ugrupowania zapowiedział on już pod koniec ubiegłego roku. W tym czasie powstała również strona internetowa ugrupowania występującego pod nazwą “Wspólnie dla Zdrowia”. Celem nowego ugrupowania jest nie tylko zakończenie epidemii oraz wymiana doświadczeń między lekarzami z całego świata i wypracowanie efektywnych protokołów leczenia na każdym etapie choroby Covid-19, ale także gruntowna przebudowa systemu politycznego. Partii Bodnara chce wprowadzić również demokrację bezpośrednią na wzór szwajcarski.

Postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i naprawić to, co zostało w Polsce zniszczone. Aczkolwiek przed nami wielki wysiłek, bo budowa partii wymaga potężnej pracy organizacyjnej

– przekazał Bodnar.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rp.pl

Antropolodzy nie wpisują płci do akt

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

W artykule zamieszczonym na swojej stronie internetowej Jonathan Turley napisał, że obecnie budzi emocje “ciekawa kontrowersja na wydziałach antropologii, na których naukowcy poprosili śledczych, aby przestali badać dawne szczątki ludzkie z punktu widzeniu ich rodzaju biologicznego, gdyż nie mogą oceniać, jak utożsamiała się dana osoba w tamtym okresie. 

Inni uczeni proszą badaczy, aby zaprzestali praktyki rozpoznawania rasy, ponieważ podsyca to supremację białych

– zauważył prawnik Jonathan Turley.

Wskazał następnie, że strona College Fix prowadzi kampanię Trans Doe Task Force w celu zbadania form, w których obecne standardy w kryminalistycznym rozpoznawaniu ludzi szkodzą tym, którzy nie mieszczą się wyraźnie w binarnym układzie płci, to znaczy tym, którzy nie utożsamiają się jednoznacznie jako mężczyźni lub kobiety.

Jedną z ekspertek, o których wspomina Turley, jest profesor Uniwersytetu Kansas Jennifer Raff, która w swej książce “Pochodzenie: genetyczna historia Ameryk” twierdzi, że nie ma jasnych podziałów między jednostkami fizycznie bądź genetycznie męskimi lub żeńskimi. Z kolei słuchaczka studiów podyplomowych Emma Palladino wskazała, iż archeolodzy, którzy pewnego dnia znajdą kości człowieka wpiszą płeć zgodnie z naturalnymi cechami uwydatnionymi przez szczątki.

Czytaj więcej: 29-latek został najmłodszym w historii Polski profesorem. Czym się zajmuje?

Zakaz klasyfikacji płciowej szczątków

Zdaniem Jonathana Turleya ostatecznym wynikiem tego rodzaju propozycji będzie ograniczenie lub zakaz klasyfikowania szczątków ludzkich według płci lub dziedzictwa przodków przez antropologów.

Argentyński politolog i specjalista w zakresie ideologii gender Agustin Laje uważa, że taka postawa naukowców jest pewną formą absurdu. Zaznaczył on, że obecnie niektórzy antropolodzy odmawiają identyfikowania dawnych szczątków ludzkich jako mężczyzn lub kobiet, nie wiedzą bowiem, z jakim rodzajem genetycznym ludzie ci utożsamiali się za życia. Laje stwierdził z ubolewaniem, że tego typu działanie jest  przystosowaniem nauki do ich ideologii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • W Paryżu nowym arcybiskupem został ks. Laurent Urlich, który zastąpił obarczonego abp. Michela Aupetita.
  • W grudniu ub. r. złożył on rezygnację po doniesieniach o jego rzekomym romansie z byłą sekretarką.
  • Nowy hierarcha zapewnił, że popiera papieża Franciszka w drodze synodalnej Kościoła Katolickiego.
  • Jego zdaniem Kościół powinien dążyć do jedności liturgicznej, pozostawiając w niepamięci m.in. ryt trydencki.
  • Duchowny uważa, że należy przyjmować imigrantów, gdy ci znajdą się na terytorium danego państwa.
  • Zobacz także: Muzeum w Brukseli broni skandalicznego obrazu Matki Boskiej

Na stanowisku arcybiskupa Paryża stanął abp. Laurent Urlich, który zastąpił abp. Michela Aupetit, który w grudniu ub. roku złożył na ręce Papieża rezygnację po doniesieniach magazynu Le Point o rzekomym romansie hierarchy ze swoją dawną sekretarką.

Nowy arcybiskup Paryża

W rozmowie z czasopismem La Vie 70-letni abp. Ulrich stwierdził, że Franciszek powierzył mu kierowanie stołeczną archidiecezją ze względu na jego doświadczenie. Duchowny zapewnił, że podziela synodalną drogę Kościoła.

Kiedy Franciszek wyraził pragnienie zaproponowania synodalności jako środka dla życia Kościoła, umocniłem się w przekonaniu, że w ten sposób możemy iść naprzód i że Kościół jest zdolny do prawdziwej odnowy

– powiedział abp. Laurent Urlich.

Jest on też zadowolony z przebiegu procesu synodalnego we Francji. Jego wyniki świadczą o tym, że katolicy w tym kraju potrafią ze sobą rozmawiać.

Czytaj więcej: Watykan upomina niemieckich biskupów. “Nie posiadają odpowiedniej zgody na wprowadzanie zmian”

Duchowny opowiada się za jednością w liturgii

Mianem dzieła synodalnego oznaczył on również kontakty z dynamicznym we Francji środowiskiem tradycjonalistów, którzy sprawują liturgię w przedsoborowej formie rytu rzymskiego.

Fakt, że istnieją możliwości stopniowego dostępu do tego rytu, miejsca, gdzie można celebrować dawną liturgię, powinien pozwolić tym wspólnotom na stopniowe zmierzanie w kierunku jedynego wyrazu liturgii, ponieważ Kościół manifestuje swoją jedność w jedności swojej obrzędowości. Wymaga to pracy nad kontaktem i chęci zrozumienia siebie nawzajem

– ocenił paryski hierarcha.

Zapytany o priorytetowe miejsca obecności Kościoła, francuski hierarcha wskazał na najuboższych, chorych i umierających.

Szczególną uwagę powinien też okazywać migrantom, nie kwestionując jednak uprawnień państwa do regulowania ich napływu. Ale kiedy obcokrajowcy są już na naszym terytorium, to naszym obowiązkiem jest ich przyjąć

– podkreślił metropolita archidiecezji paryskiej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, kai.pl

PiS

Warszawa, 12.05.2022. Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński (C) oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak (P) na sali plenarnej Sejmu w Warszawie, 12 bm. Sejm wybrał 15 sędziów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Następnie zajmie się wyborem prezesa Narodowego Banku Polskiego. (amb) PAP/Marcin Obara / fot. PAP/Marcin Obara Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W najnowszym sondażu wyborczym wykonanym przez firmę Kantar Public doszło do nieoczekiwanej zmiany miejsc.
  • Po raz pierwszy od lat, Koalicja Obywatelska wyprzedziła w badaniu Prawo i Sprawiedliwość.
  • KO uzyskała poparcie na poziomie 27 proc. z kolei PiS popiera 26 proc. obywateli.
  • Na dalszych miejscach ex eaquo uplasowała się Polska 2050 i Lewica z poparciem 8 proc. ankietowanych.
  • Do sejmu weszłaby również Konfederacja z poparciem 6 proc. oraz Koalicja Polska-Polskie Stronnictwo Ludowe z wynikiem 5 proc.
  • Zobacz także: Ostrzał irackiego kurortu turystycznego. Turcja odrzuca oskarżenia premiera al-Kadhimiego

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, to wygrałaby je Koalicja Obywatelska. To pierwszy taki sondaż od lat. Z badań Kantar Public wynika, że do sejmu weszłoby łącznie sześć ugrupowań.

Sensacyjne wyniki sondażu

Koalicja Obywatelska może liczyć na 27 proc. poparcia – wynika z sondażu. Do wzrost aż o 4 pkt. poparcia w ciągu zaledwie miesiąca. Prawo i Sprawiedliwość zajmuje drugą pozycję. Na partię Jarosława Kaczyńskiego chce obecnie głosować 26 proc. respondentów. To oznacza spadek o 3 pkt. proc. w porównaniu do poprzednich badań.

To pierwszy taki wynik od lat. Odkąd w 2015 roku PiS przejęło władzę, pozostawało bezsprzecznym liderem polskiej sceny politycznej.

Dalej w sondażu ex eaquo uplasowała się Polska 2050 oraz Lewica. Na oba ugrupowania chce głosować po 8 proc. ankietowanych. Do sejmu weszłaby jeszcze Konfederacja z 6 proc. poparciem oraz Koalicja Polska-PSL, na którą planuje głosować 5 proc. ankietowanych.

Pod progiem wylądowało Kukiz’15 oraz Agrounia. Warto nadmienić, że 15 proc. respondentów nie wskazało żadnej z partii.

Sondaż Kantar Public z 15-20 lipca 2022 r., reprezentatywna próba 985 mieszkańców Polski w wieku 18 i więcej lat (preferencje partyjne: N=678 osób deklarujących “zdecydowanie” lub “raczej” zamiar uczestniczenia w wyborach). Technika: wywiady bezpośrednie wspomagane komputerowo (CAPI), realizacja terenowa badania została wykonana przez Research Collective na zlecenie Kantar Public.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Śmierć Andrzeja Izdebskiego

Tajemnicza śmierć Andrzeja Izdebskiego / Fot. Twitter

  • W czwartek Polskę obiegła informacja o śmierci znanego biznesmena i handlarza bronią Andrzeja Izdebskiego.
  • Na początku epidemii w porozumieniu z ówczesnym ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim chciał on dostarczyć maseczki ochronne.
  • Biznesmen w 2011 r. kierowana przez niego spółka Unimesko zawarła kontrakt z państwowym zakładem Nitro-Chem ws. trotylu.
  • Firma dostarczyła zaledwie 20 proc. zamówionego z Albanii towaru.
  • Jak donosi portal “truestory.pl” ciało Izdebskiego nie uległo kremacji.
  • Albania obecnie nie prowadzi tego typu usług co budzi podejrzenia w tej sprawie.
  • Polska prokuratura nie potwierdza śmierci biznesmena, a służby nadal ustalają, czy do niej faktycznie doszło.
  • Zobacz także: Prorosyjscy separatyści zablokowali dostęp do Google. Zarzucają wyszukiwarce promowanie terroryzmu

O albańskich powiązaniach Andrzeja Izdebskiego pisaliśmy niedawno na łamach TrueStory. Przypomnijmy: W 2011 r. kierowana przez niego spółka Unimesko miała dostarczyć trotyl do kontrolowanych przez państwo zakładów Nitro-Chem. Ostatecznie dostarczyła 20 proc. zamówionego towaru. Izdebski przekonał właściciela Nitro-Chemu, że sprowadzony z Albanii ładunek to najlepsza okazja.

Albania nie prowadzi kremacji ciał

W 2017 r. państwo zawarło z Unimeskiem umowę, na mocy której dług firmy rozłożono na raty. I to nie przyniosło rezultatu, a rząd nie mógł się doprosić należności. Co ciekawe, Unimesko posiada swój albański odpowiednik. Poza Izdebskim kieruje nim niejaki Lorenc Goça. Według albańskiej prasy to facet zamieszany w sprzedaż broni dla włoskiej mafii. Siłą rzeczy Izdebski mając spółkę w Albanii, często bywał w Tiranie. 

Lublinianin miał się zainteresować tym krajem, gdy rozpoczęto tam utylizację rezerw broni pozostawionych po reżimie Envera Hodży. Izdebski otrzymał kontrakt na pozbycie się sprzętu, a ten miał później ginąć i odnajdywać się w różnych częściach świata. Wszystko to jednak plotki i domniemania. Izdebski nigdy nie został złapany za rękę, nie postawiono mu zarzutów, ba, do końca życia pozostał wolnym człowiekiem.

Lubelska prokuratura poinformowała, że Andrzej Izdebski zmarł w połowie czerwca w Albanii. Robert Zieliński z portalu “tvn24.pl” donosi, że biznesmen miał zostać skremowany na miejscu, a rodzina pochowała w Polsce urnę z prochami. Jednakże w Albanii pomimo prawa nie istnieje praktyka kremacji ciał. Ponadto ambasady USA czy Wielkiej Brytanii ostrzegają swoich obywateli, których bliscy zmarli w tym kraju, że nie ma tam żadnego krematorium.

Czytaj więcej: 29-latek został najmłodszym w historii Polski profesorem. Czym się zajmuje?

Prokuratura nie potwierdza śmierci Izdebskiego

W rozmowie dla portalu “truestory.pl” Małgorzata Rejmer, autorka książki o Albanii “Błoto słodsze niż miód”, także potwierdza brak kultury kremacji w tamtym kraju oraz potrzebnej do tego infrastruktury. Jej informację potwierdził również największy zakład pogrzebowy w Tiranie, który podkreślił, że nie posiada w swojej ofercie kremacji.

Albańskie prawo od 2014 roku zezwala na kremację, ale zarządcy cmentarzy dokonują jej w celu utylizacji starych szczątków i zrobienia miejsca na nowe groby. W kraju muzułmańskim, gdzie religia nakazuje na chowanie doczesnych szczątków w ziemi, nie ma zapotrzebowania na piece krematoryjne. Z tego powodu akt zgonu Andrzeja Izdebskiego wydaje się być niezrozumiały. Mężczyzna miał umrzeć w Tiranie około dwóch tygodni temu.

Dziennikarz “tvn24.pl”donosi, że prokuratura wciąż uznaje informację o śmierci Izdebskiego za niepotwierdzoną i jest na etapie jej weryfikowania. Natomiast policja, która odpowiadała za poszukiwania mężczyzny – wystawiono za nim list gończy -, uznaje jego śmierć za fakt i zwróciła się do sądu, który wydał postanowienie o zatrzymaniu Izdebskiego, by zostało ono cofnięte. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

trustory.pl