Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikimedia Commons

  • Nowe przepisy pozwolą samorządom zmieniać przeznaczenie terenów pierwotnie zaplanowanych na budowę sklepów i biur.
  • Wyznaczone miejsca będą przeznaczone na domy i mieszkania.
  • Powodem jest zbyt mała dostępność mieszkań dla Polaków.
  • Zobacz też: Włochy niezależne od rosyjskiego gazu i europejskich cen

Minister rozwoju i technologii zaprezentował sugestie odnośnie transformacji sklepów i biur w domy i mieszkania. Powodem jest mała dostępność mieszkań na skutek przyjęcia uchodźców z Ukrainy.

Nie chodzi wyłącznie o Ukraińców. Inną przyczyną może być wzrost popularności pracy zdalnej. Wiele miejsc pracy znajduje się teraz po prostu w domach. Radio Maryja pisze wskazuje również na zapotrzebowanie na mieszkania wśród młodych Polaków chcących założyć rodzinę.

Ministerstwo Rozwoju i Technologii proponuje zmianę przepisów. Tereny, które są obecnie przeznaczone na obiekty biurowe duże galerie handlowe (o powierzchni większej niż 2 tys. m kwadratowych), mają być wykorzystywane bardziej “elastycznie”. O tym, jaki teren przeznaczony na usługi lub obiekt handlowy ma być teraz miejscem zamieszkania, będą decydować samorządy.

Pan minister powiedział

Minister Waldemar Buda powiedział:

Inicjatywa zawsze musi być ze strony właściciela. Samorząd zareaguje i zdecyduje, czy podejmie taką uchwałę, czy widzi problem w tym, że jakiś obiekt stoi niewykorzystany, a może zostać wykorzystany i jeszcze potencjalnie może uzyskać jakieś mieszkania w ramach przekształcenia. Myślę, że to jest obopólna korzyść dla wszystkich, czyli dla mieszkańców, właściciela i samorządu.

Proponowane przepisy zakładają, że gmina będzie mogła pozyskać 5 proc. powierzchni przekształcanych lokali na preferencyjnych warunkach na mieszkania komunalne.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Zarys dziecka w łonie matki

Zarys dziecka w łonie matki / Fot. Pixabay

  • Przełomowy wyrok Sądu Najwyższego USA wpłynął poważnie na działalność biznesów aborcyjnych i in vitro w tym kraju.
  • Obecnie prawo w Oklahomie przewiduje kary za niszczenie zapłodnionych jajeczek. To jest element in vitro – przytacza jeden z przykładów Ben Conley, prawnik z Seyfarth Shaw w Chicago.
  • Co więcej, istnieje proceder proponowania zabicia dziecka poczętego w wyniku tzw. aborcji w przypadku, gdy procedura in vitro doprowadzi do ciąży mnogiej (a rodzice chcieli tylko jedno dziecko), czy też w przypadku choroby dziecka, na co te poczęte poprzez in vitro są bardziej narażone.
  • Zobacz także: Dziewczynka w klatce podczas “parady LGBT”. Nowoczesne wychowanie? [+WIDEO]

Przypomnienie faktów o in vitro

Szerzej o procedurze in vitro można przeczytać choćby w artykule naszego portalu z końca lipca, którego autorem jest red. Jan Bodakowski. W tym samym miesiącu pisaliśmy też o przypadku z USA, gdzie homoseksualiści pozwali surogatkę, za to, że urodziła dla nich, po poczęciu in vitro, nie syna, ale córkę. Z kolei na początku tego roku Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich zaapelowało do premiera Mateusza Morawieckiego o zablokowanie samorządowych programów wsparcia in vitro.

Program in vitro jest hamulcem w rozwoju medycyny, która szuka przyczyn i próbuje je likwidować – uważa dr n. med. Tadeusz Wasilewski, założyciel pierwszej w Polsce kliniki leczenia niepłodności „NaProMedica”.

Fundacja Życie i Rodzina od dawna protestuje przeciw in vitro. Organizacja m.in. apelowała o zablokowanie samorządowych programów wsparcia in vitro.

Jak pisaliśmy pod koniec ubiegłego roku, politycy PiS przed wyborami w 2015 roku zapowiadali zmiany w ustawie o in vitro. Po dojściu do władzy nie dotrzymali słowa. Wyborcy mają prawo czuć się oszukani. PiS obecnie w sprawie in vitro prezentuje stanowisko tożsame z Platformą Obywatelską. Pod koniec ubiegłego roku ministerstwo zdrowia przedstawiło sprawozdanie z wykonania ustawy o in vitro za okres 2015-2020. Jak zauważa Instytut Ordo Iuris, około 56% treści sprawozdania to fragmenty wprost przekopiowane z uzasadnienia projektu Platformy Obywatelskiej z 2015 r. Ponadto nie zawiera ono najważniejszych informacji, czyli liczby ciąż i urodzeń uzyskanych w wyniku tej nieetycznej metody.

Amerykańskie biznesy aborcyjne i in vitro liczą straty

Przełomowy wyrok Sądu Najwyższego USA wpłynął poważnie na działalność biznesów aborcyjnych i in vitro w tym kraju.

Ben Conley, prawnik z Seyfarth Shaw w Chicago, podkreśla, że nowe przepisy w niektórych stanach zabraniają tego, bez czego in vitro w żadnym razie nie może się obyć: „Obecnie prawo w Oklahomie przewiduje kary za niszczenie zapłodnionych jajeczek. To jest element in vitro”. Procedura z wykorzystaniem jednego tylko embrionu jest kompletnie nieopłacalna, takich procedur po prostu się nie przeprowadza – zwraca uwagę Fundacja Życie i Rodzina.

Co więcej, istnieje proceder proponowania zabicia dziecka poczętego w wyniku tzw. aborcji w przypadku, gdy procedura in vitro doprowadzi do ciąży mnogiej (a rodzice chcieli tylko jedno dziecko), czy też w przypadku choroby dziecka, na co te poczęte poprzez in vitro są bardziej narażone.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Fundacja Życie i Rodzina

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikimedia Commons

  • Minister zdrowia i członek Pakistańskiej Partii Ludowej Abdul Qadir Patel zaproponował rozwiązanie “problemu wysokiej populacji” Pakistanu.
  • Zasugerował, by pary chcące mieć więcej dzieci… opuściły ojczyznę.
  • Jak stwierdził, w ten sposób zwiększą populację muzułmańską w krajach, w których islamiści w mniejszości.
  • Zobacz też: USA: Senat za akcesją Finlandii i Szwecji do NATO z głosami 95:1

Minister zdrowia i członek Pakistańskiej Partii Ludowej Abdul Qadir Patel zaproponował rozwiązanie “problemu wysokiej populacji” Pakistanu. Zasugerował, by pary chcące mieć więcej dzieci… opuściły ojczyznę. W ten sposób zwiększą populację muzułmańską w krajach, w których islamiści w mniejszości.

Według prognoz ONZ do 2050 roku populacja Pakistanu wzrośnie o 56 procent, co oznacza ponad 366 milionów ludzi. Patel powiedział, że do 2030 roku populacja Pakistanu ma przekroczyć 285 milionów.

Nie chcemy zmniejszać populacji muzułmańskiej. Chcemy, aby muzułmanie byli lepsi, lepiej wykształceni i mieli zapewnioną lepszą opiekę zdrowotną.

“Kontrola populacji” – stara śpiewka globalistów

Portal Greek City Times pisze:

Populacja jest głównym powodem kłopotów Pakistanu, zwłaszcza gdy jest on kruchy i pogrążony w długach.

Najwyraźniej więc według tej strony większym problemem niż zadłużenie i “kruchość” państwa jest… płodność narodu. W podobnym tonie wypowiada się także “Dawn”. Redakcja napisała:

Toczymy przegraną bitwę, nieubłaganie posuwając się w kierunku dystopijnej przyszłości, w której pragnienie i niedostatek będą naszym losem. Powód? Jest nas po prostu zbyt wielu: tempo, w jakim rośnie populacja Pakistanu, szybko przewyższa nasze możliwości zaopatrywania milionów ludzi, którzy nazywają ten kraj domem. To niewiarygodne, ale nadal wydaje się, że nie ma dobrze przemyślanego i spójnego programu kontroli populacji.

Ach… więc to o to chodzi!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Greek City Times

World Central Kitchen

Lwów, Ukraina, 27.04.2022. Uchodźcy wojenni z Ukrainy ustawiają się w kolejce po żywność z World Central Kitchen na dworcu kolejowym we Lwowie. / Fot. PAP/Vitaliy Hrabar Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Komisja Europejska przekazała Polsce 31 mln euro ze środków REACT-EU, które zostaną wykorzystane do wsparcia ukraińskich uchodźców.
  • Fundusze te zostaną rozdzielone pomiędzy 4 województwa.
  • Pierwotnie środki z REACT-EU były przeznaczone do walki ze skutkami po epidemii koronawirusa.
  • Zobacz także: Polska płaci odsetki od KPO. “Wyjście z mechanizmu nie jest możliwe”

W reakcji na epidemię koronawirusa Komisja Europejska uruchomiła plan naprawy unijnej gospodarki. Jednym z największych programów w ramach tego planu, o wartości 50,6 mld euro, jest REACT-EU. Środki mają trafiać m.in. na inwestycje w cyfryzację i ekologię, w infrastrukturę i usługi, jak również dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Od początku agresji Rosji na Ukrainę, KE nie znalazła w budżecie unijnym żadnych nowych środków, które mogłyby trafić do krajów UE przyjmujących miliony uchodźców z Ukrainy. Komisarz UE ds. budżetu Johannes Hahn na posiedzeniu komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego informował, że nie sądzi, aby w ramach obecnego budżetu można było stworzyć taki instrument, który byłby wystarczającą odpowiedzią na obecny kryzys uchodźczy związany z wojną na Ukrainie.

Dlatego KE proponuje, aby część środków przyznanych krajom z REACT-EU przeznaczyły one na pomoc uchodźcom.

Czytaj więcej: Stoltenberg: “To najniebezpieczniejszy moment dla Europy od II wojny światowej”

Środki na pomoc ukraińskim uchodźcom

W czwartek KE poinformowała, że zatwierdziła inwestycje w wysokości ponad 31 mln euro – za pośrednictwem REACT-EU – na rzecz czterech polskich regionów w celu wzmocnienia ich gospodarki oraz infrastruktury zdrowotnej i społecznej, a także środków na przyjęcie osób uciekających przed wojną na Ukrainie.

Województwo śląskie otrzyma 12 mln euro na poprawę cyfryzacji regionu, zwiększenie efektywności energetycznej, wykorzystanie odnawialnych źródeł energii oraz rozwój gospodarki niskoemisyjnej.

Województwo zachodniopomorskie otrzyma ponad 3 mln euro na wsparcie władz lokalnych i organizacji pozarządowych na projekty związane z dostosowaniem istniejącej infrastruktury w celu zapewnienia osobom uciekającym przed wojną na Ukrainie odpowiednich warunków, w tym społecznych i życiowych.

Prawie 16 mln euro trafi do województwa lubelskiego na interwencje w zakresie produkcji zielonej energii, cyfryzacji i efektywności energetycznej budynków w sektorze zdrowia.

Województwo podkarpackie otrzyma 10 mln euro na projekty w zakresie odnawialnych źródeł energii, na wsparcie izolacji cieplnej i modernizacji budynków górskich służb ratunkowych oraz na wspieranie uchodźców z Ukrainy poprzez inwestycje w mieszkania chronione.

Od marca KE wypłaciła państwom członkowskim 3,5 mld euro płatności zaliczkowych w ramach REACT-EU.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Parlament Europejski

Parlament Europejski / Fot. Pixabay

  • Od wielu miesięcy w Prawie i Sprawiedliwości trwa dyskusja nad sensem pozyskania unijnych funduszy w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
  • Ponadto koalicjanci z Solidarnej Polski naciskając na wyjście z Funduszu Odbudowy.
  • Ministerstwo Finansów podkreśla, że nie ma możliwości zrezygnowania na własną rękę ze środków KPO.
  • Pomimo tego Polska płaci i będzie nadal płaciła odsetki i dług od KPO.
  • Zobacz także: Bezduszność zachodnich sądów. Ostatnie chwile małego Archiego

W obozie władzy od wielu miesięcy trwa spór dotyczący Krajowego Planu Odbudowy. Jak opisuje w czwartek “Dziennik Gazeta Prawna”, politycy Prawa i Sprawiedliwości zaczęli się już nawet zastanawiać, czy jest sens dalej tkwić w unijnym mechanizmie.

My już się nie spodziewamy pieniędzy z KPO. Może coś nam skapnie, ale i tak to będzie ułamek należnej nam kwoty. Dlatego będziemy zastanawiać się nad porzuceniem mechanizmu

– stwierdził anonimowo jeden z członków Prawa i Sprawiedliwości.

Co więcej, posłowie koalicyjnej Solidarnej Polski chcieliby wyjścia z procesu dotyczącego Funduszu Odbudowy Unii Europejskiej już podczas najbliższego posiedzenia Sejmu.

Tymczasem według Ministerstwa Finansów, nie da się zrezygnować z KPO i wyjść z całego mechanizmu. Ponadto, spłata bieżących należności jest jedną z pozycji w rocznym budżecie UE. W praktyce więc wpłacane do budżetu dochody służą finansowaniu wszystkich polityk i działań unijnych, a nie tylko wybranych. Oznacza to, że Polska już teraz płaci odsetki i dług od Krajowego Planu Odbudowy. Przepisy UE nie przewidują bowiem zawieszenia albo anulowania składek dla danego państwa członkowskiego Wspólnoty Europejskiej.

Czytaj więcej: Analiza płatników podatków w Polsce. Wśród największych brak zagranicznych korporacji

Relacje polsko-brukselskie

Ostatnio serwis Politico analizował relacje na linii Warszawa-Bruksela, wskazując, że polskie władze nie zamierzają ustąpić w sporze z Komisją Europejską.

Jak podkreślono, nic nie wskazuje na to, żeby Unia Europejska planowała wypłacić 35 mld euro pożyczek i grantów z Funduszu Odbudowy. Wypłata zgodnie z obietnicą Ursuly von der Leyen miały nastąpić po spełnieniu kamieni milowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Śmierć amerykańskiej kongresmenki

Śmierć kongresmenki Jackie Walorski. / Fot. Twitter

  • W środę w stanie Indiana doszło do śmiertelnego wypadku drogowego z udziałem kongresmenki Jackie Walorski.
  • Polityk znana była m.in. z obrony życia nienarodzonego.
  • Zmarłą kongresmenkę z Partii Republikańskiej pożegnał prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden.
  • Zobacz także: ​Niebezpieczny patrol. Mężczyzna rzucił się nożem na policjantów

Do czołowego zderzenia pojazdu kongresmenki doszło w środę 3 sierpnia w stanie Indiana. Informacje na temat tej tragedii podała zarówno policja, jak i współpracownicy zmarłej. Jackie Walorski podróżowała razem z dwoma członkami swojego biura, kiedy z przeciwległego pasa zjechał inny samochód.

Szeryf hrabstwa Elkhart przekazał, że 58-letnia polityk zginęła w wyniku odniesionych obrażeń. Razem z nią zginęli 27-letnia Emma Thomson oraz 28-letni Zachery Potts. Na miejscu śmierć poniósł też kierowca drugiego samochodu, 56-letnia Edith Schmucker.

Lider Republikanów Kevin McCarthy zamieścił na Twitterze oświadczenie dotyczące śmierci koleżanki.

Dean Swihart, mąż Jackie, został właśnie poinformowany przez Biuro Szeryfa Hrabstwa Elkhart o śmierci swojej żony w wypadku samochodowym. Proszę, otoczcie jej rodzinę myślą i modlitwą. Na tę chwilę nie będzie dalszych komentarzy

– napisał na Twitterze lider Republikanów Kevin McCarthy.

Czytaj więcej: Ten raport zaskoczy niektórych! Amnesty International: Rosja i Ukraina z krwią na rękach

Biden żegna rywalkę

Zmarłą pożegnał także prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden. Podkreślił, że choć byli po przeciwnych stronach sporu politycznego, szanował ją za dokonane osiągnięcia.

Mogliśmy reprezentować różne partie i nie zgadzać się w wielu kwestiach, ale była szanowana przez obie partie za swoją pracę

– napisał Joe Biden.

Mój zespół i ja doceniamy jej udział w planie historycznej konferencji w Białym Domu, poświęconej kwestiom głodu, odżywiania i zdrowia

– dodał prezydent Stanów Zjednoczonych.

Podkreślał, że Walorski bardzo dbała o potrzeby mieszkańców amerykańskiej wsi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wprost.pl

Dmitrij Pieskow

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow / Fot. Youtube/BBC News

  • Rzecznik Kremla odpowiedział na ostatnią wypowiedź szefa Sojuszu Północnoatlantyckiego Jensa Stoltenberga.
  • Dmitrij Pieskow stwierdził, że to NATO od 2014 r. przesuwało swoje wpływy na wschód.
  • Zdaniem rosyjskiego polityka zagrażało to bezpieczeństwu Moskwy.
  • Zobacz także: Ogromne pokłady gazu pod Poznaniem. PGNiG zamierza go wydobywać

Dmitrij Pieskow skomentował wypowiedź sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego Jensa Stoltenberga, który stwierdził, że rosyjska inwazja na Ukrainę to najniebezpieczniejszy moment dla Europy od II wojny światowej.

Według rzecznika Kremla sytuacja warzyła się od kilkudziesięciu lat.

W dużej mierze została sprowokowana agresywną polityką Sojuszu Północnoatlantyckiego wobec naszego kraju, który kilkakrotnie zbliżał swoją infrastrukturę do granic Rosji. Stwarzało to dla nas dodatkowe zagrożenia i wymagało rosyjskich środków zaradczych

– przekonywał Dmitrij Pieskow.

Tłumaczył, że Moskwa nie zgadza się z wizją wydarzeń na Ukrainie przedstawioną przez Stoltenberga. Zdaniem Pieskowa to zamach stanu na Ukrainie w 2014 roku, zorganizowany przez państwa członkowskie NATO, jest realnym zagrożeniem dla porządku światowego.

Majdan na Ukrainie. Według Kremla to “zamach stanu”

Prawdziwe zagrożenie dla ładu światowego i sytuacji na świecie i na naszym kontynencie, czyli w Europie, z pewnością ma związek z zamachem stanu, który miał miejsce na Ukrainie w 2014 roku i który został z trudem zaaranżowany przez państwa NATO wbrew gwarancji ministrów spraw zagranicznych wielu krajów

– przekazał rzecznik Kremla.

Dlatego nie zgadzamy się z punktem widzenia pana Stoltenberga

– dodał Pieskow.

Zamachem stanu Pieskow nazywa wydarzenia, do których doszło na kijowskim Majdanie. Protesty wybuchły po tym, jak ówczesny prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej Ukraina-Unia Europejska. Kilka miesięcy później Rosja anektowała Krym i doprowadziła do wybuchu konfliktu w Donbasie.

Ani z Kremla, ani z Kijowa nie płyną sygnały świadczące o tym, żeby rosyjska inwazja na Ukrainę miała się szybko zakończyć. Nie spodziewają się tego również wojskowi analitycy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Jens Stoltenberg

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg / Fot. PAP/EPA/Fernando Villar Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg wskazał, że należy uniemożliwić Rosji wygraną w wojnie na Ukrainie. W tym celu państwa członkowskie będą musiały przez długi wspierać Kijów bronią oraz inną pomocą.

W naszym interesie jest, aby tego typu agresywna polityka się nie powiodła

– podkreślił Jens Stoltenberg.

Jego zdaniem wojna na Ukrainie jest okropna, lecz poważny konflikt zbrojny między NATO i Rosją nosiłby za sobą poważne skutki dla świata.

Czytaj więcej: Dymisja szefa Agencji Wywiadu. Piotr Krawczyk odszedł “ze względów osobistych”

Rosja zachwiała światowy porządek

Opisując inwazję na Ukrainę jako atak na obecny porządek świata, Stoltenberg powiedział, że Sojusz musiał zapobiec rozprzestrzenianiu się wojny.

To najniebezpieczniejsza sytuacja w Europie od II wojny światowej

– stwierdził sekretarz generalny NATO.

Jeżeli prezydent Władimir Putin choćby pomyśli o zrobieniu z krajem NATO czegoś podobnego, co zrobił z Gruzją, Mołdawią czy Ukrainą, wtedy całe NATO będzie natychmiast zaangażowane

– dodał.

Według Stoltenberga wojna wywołana przez Putina to nie tylko atak na Ukrainę, niezależny demokratyczny naród liczący ponad 40 milionów ludzi, to także atak na zachodnie wartości i porządek świata.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Bezduszność i upadek moralny zachodnich sądów

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu / Fot. PAP/EPA/Andy Rain. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zdecydował się odrzucić w środę wniosek rodziców 12-letniego Archiego Battersbee.
  • Za sprawą tej decyzji, mały chłopiec ma zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie.
  • Rodzice Archiego wnioskowali jeszcze o przeniesienie dziecka do innego szpitala, aby zapewnić mu godną śmierć.
  • Lekarze upierają się, że może mu to zaszkodzić, a w trakcie transportu może dojść do znacznego pogorszenia stanu.
  • Zobacz także: Chińskie rakiety trafiły w japońskie terytorium. “To pierwszy raz w naszych relacjach”

W środę wieczorem Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucił wniosek rodziców 12-letniego Archiego Battersbee, o odroczenie odłączenia chłopca od aparatury podtrzymującej życie. Wcześniej taką decyzję podjęły brytyjskie sądy, a wyrok trybunały kończy drogę sądową.

Powołując się na przeprowadzone badania, sędziowie wskazali, że uszkodzenie pnia mózgu jest nieodwracalne. Ich zdaniem rzekomo w najlepszym interesie chłopca jest odłączenie go od aparatury podtrzymującej go przy życiu.

Rodzice Hollie Dance i Paula Battersbee nie zgadzają się z decyzją, choć przyznają, że procedowanie sprawy w ETPC było ostatnią deską ratunku. Ich syn przebywa w Królewskim Szpitalu w Londynie i w czwartek o godzinie 11 czasu miejscowego miał zostać odłączony od aparatury. Tak się jednak nie stało.

Czytaj więcej: Jak radzić sobie z upałami? Kardiolog wyjaśnia: “Nie pić zimnych napojów”

Rodzice walczą o godną śmierć dla dziecka

Jak przekazał “Daily Mail” szpital zastrzegł, że wstrzyma się z decyzją, jeśli do godziny 9 rodzice złożą do Sądu Najwyższego wniosek o przeniesienie chłopca do innej placówki. Rodzice Archiego zdążyli jednak złożyć odpowiedni dokument.

Mama Archiego, powiedziała, że chce umieścić syna w hospicjum, gdzie będzie mógł umrzeć z godnością. Lekarze z Królewskiego Szpitala zwracają jednak uwagę, że przeniesienie dziecka wiąże się ze znacznym ryzykiem. Wyjaśniają, że w trakcie transportu może dojść do gwałtownego pogorszenia stanu.

Archie jest nieprzytomny od 7 kwietnia. Tego dnia w domu znalazła go matka. Kobieta podejrzewa, że chłopiec brał udział w wyzwaniu w mediach społecznościowych, polegającym na jak najdłuższym odcięciu dopływu krwi do mózgu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Canva

  • Portal Buisness Insider pokusił się o analizę podatników w Polsce, obejmując badaniem 70 największych spółek giełdowych.
  • W zeszłym roku wygenerowały one 216 mld zł zysku dla polskiego budżetu.
  • Największymi płatnikami jak się okazuje są państwowe spółki.
  • Trudno jednak znaleźć zagraniczne korporacje, które generują ogromne przychody w Polsce.
  • W pierwszej 10-tce znalazły się takie firmy jak JTI Polska – wyroby tytoniowe oraz Stock Polska – wyroby alkoholowe.
  • Zobacz także: Niezidentyfikowane samoloty nad Tajwanem. Wystrzelono flary

Redakcja Business Insider postanowiła sprawdzić, które z największych firm działających w Polsce wpłacają najwięcej do budżetu centralnego.

Naszą analizą objęliśmy: 70 spółek giełdowych największych według kapitalizacji, te z firm niepublicznych, które w 2020 r. znalazły się w pierwszej 50 płatników CIT oraz te, które wytwarzają towary wysoko akcyzowane: alkohol i papierosy

– czytamy na portalu “buinsessinsider.com.pl”.

Na podstawie dostępnych sprawozdań finansowych i danych przesłanych przez firmy policzyliśmy wszystkie rodzaje podatków, włącznie z szacunkiem tych, które wynikają z zatrudnienia, czyli z wynagrodzeń pracowników (PIT i ZUS, w tym zarządu), ale z wyłączeniem VAT (wpływy z VAT wyniosły w ub.r. 216 mld zł), który płacą przecież ostatecznie końcowi klienci, a nie firmy z tytułu swojej działalności

– zauważyli autorzy opracowania.

W oczy najbardziej rzuca się dominacja spółek Skarbu Państwa. Podium zajęły odpowiednio Polska Grupa Energetyczna, PKN Orlen oraz PGNiG. Dalsze miejsca zajmują: KGHM, PZU, Tauron, Enea i PKO BP.

Jedynymi zagranicznymi firmami w pierwszej dziesiątce są alkoholowy potentat Stock Polska oraz jedne z największych w kraju producentów papierosów JTI Polska. Obu firmom wydawana przez Klub Jagielloński aplikacja Pola przyznaje tylko 55 pkt.

Z tych wyliczeń wynika, że pierwszych dziesięciu największych płatników podatków w Polsce wniosło w ub.r. do budżetu i funduszy ubezpieczeń społecznych aż 74,7 mld zł. W 2020 r. pierwsza dziesiątka wpłaciła 60,7 mld zł, a w 2019 r. – 67,7 mld zł, więc wzrost dla finansów państwa był zauważalny. […] pierwsza dziesiątka płatników wniosła do budżetu i funduszy ubezpieczeń społecznych aż 11 proc. środków, a odliczając VAT – aż 15 proc.

– podaje portal branżowy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

buisnessinsider.com.pl, klubjagiellonski.pl