Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa / Fot. PAP/EPA/Rafał Gruz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Podczas konferencji prasowej w Gryfinie, minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała o postępie prac.
  • Obecnie naukowcy badają najświeższe próbki wody pobranej ze skażonej Odry.
  • Zdaniem szefowej resortu politycy opozycji nie pomagają swoją krytyką.
  • W jej opinii przeszkadzają oni w spokojnej pracy naukowców, którzy czują na sobie presję.
  • Zobacz także: Zatruta Odra może zabić rybożerne ptaki. Zimorodki z Borów Tucholskich zagrożone

Naukowcy z dziedzin chemii i biologii prowadzą badania na rzece. Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa podczas piątkowej konferencji w Gryfinie w województwie zachodniopomorskim opowiedziała o przebiegu prac grupy ekspertów.

Wyniki badań ekspertów wykazały obecność złotych alg w Odrze. Celem badań jest sprawdzenie, co doprowadziło do powstania tych alg. Należy też sprawdzić, jak można te organizmy usunąć z wody

– poinformowała minister klimatu i środowiska.

Minister Anna Moskwa zaapelowała, aby nie krytykować pracy naukowców, którzy wyjaśniają katastrofę w Odrze, szczególnie w sposób, w jaki robią to obecnie członkowie opozycji. Zwróciła się również do polityków, którzy prowadzą działania w sprawie skażenia rzeki. Jej zdaniem nie pomagają oni w całej sytuacji. W jej odczuciu, niektórzy opozycjoniści mają pewne nawyki do krytyki rządu, które przenoszą na pracę naukowców.

Nie jest to najlepszy czas na takie działania

– podkreśliła minister Anna Moskwa, nie wyjaśniając o jaką konkretnie osobę jej chodziło.

Czytaj więcej: Polacy inwestują w waluty. Rekordowo wysokie depozyty

Obecna sytuacja na Odrze

W piątkowej konferencji prasowej z udziałem minister Anny Moskwy wziął udział wojewoda zachodniopomorski. Wcześniej Zbigniew Bogucki sam spotkał się z przedstawicielami mediów, aby ogłosić decyzję o przedłużeniu zakazu zbliżania się do wody Odry. Zakaz będzie obowiązywać do czwartku, 25 sierpnia tego roku. Decyzja była spodziewana i ostatecznie miała zapaść po konsultacjach z samorządowcami i rybakami.

Wojewoda wyjaśnił, że władze chcą uniknąć przedłużania zakazu co kilka dni, by umożliwić odpowiednie planowanie działań dla osób korzystających w jakiś sposób z rzeki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Niezwykła płaszczka w warszawskim zoo

Tropikalna płaszczka - Orleń plamisty / Fot. WikimediaCommons

  • Warszawski ogród zoologiczny zachęcił do odwiedzania Akwarium Morskiego w Hipopotamiarni.
  • Tam od 16 sierpnia można zobaczyć niezwykłe okazy płaszczki orlenia plamistego, które przyjechały do zoo 10 sierpnia.
  • Jak wytłumaczyło kierownictwo ogrodu, zwierzęta przez kilka dni musiały oswajać się z nowym środowiskiem.
  • Z tego powodu nie były one dostępne do zwiedzania przez gości.
  • Zobacz także: Wiadomo, ile gazu PGNiG ściągnie z Norwegii

Dwa samce Aetobatus ocellatus, czyli orlenia plamistego, 10 sierpnia przyjechały z Burgers’ zoo w Arnhem w Holandii do warszawskiego zoo. Od 16 sierpnia nowych mieszkańców można odwiedzać w Akwarium Morskim w Hipopotamiarni

– poinformowało stołeczne zoo.

Jak przekazał ogród, starszy, 2-letni samiec ma masę ok. 20 kg, drugi, roczny waży 10 kg.

Nasze orlenie jeszcze podrosną, gdyż średnica płaszcza orleni plamistych może mieć nawet 1,5 m, a ich masa osiągać do 30 kg

– wyjaśnili pracownicy ogrodu.

Transport takich zwierząt nie jest łatwy, ponieważ w zbiorniku transportowym cały czas musi krążyć woda. To bardzo ważne, ponieważ zwierzęta te bez przerwy muszą być w ruchu.

Po przybyciu na miejsce, przenoszenie orleni do ich docelowego zbiornika wymagało uwagi i wcześniejszego przygotowania, gdyż bardzo ważne było wyrównanie parametrów wody między zbiornikiem transportowym a nowym domem ryb. Na szczęście cały proces przebiegł bez problemów

– podkreślili.

Zwierzęta przeniesione do nowych warunków, przez kilka dni przyzwyczajały się do nowego domu, dlatego zwiedzający nie mogli ich zobaczyć.

Po wstępnej fazie aklimatyzacji te majestatyczne zwierzęta można odwiedzać od tego tygodnia w Akwarium Morskim w Hipopotamiarni Warszawskiego ZOO

– dodało kierownictwo.

Czytaj więcej: Zatruta Odra może zabić rybożerne ptaki. Zimorodki z Borów Tucholskich zagrożone

Skąd pochodzą niesamowite płaszczki?

Orlenie plamiste to gatunek płaszczki. W naturze zamieszkują Indo-Pacyfik, czyli tropikalne wody Oceanu Indyjskiego i zachodnio-środkową część Pacyfiku. Poruszają się zupełnie inaczej niż inne ryby – wygląda to jak spokojny lot ptaka, ale pod wodą. Żywią się głównie krabami, małżami i ślimakami, których pancerze kruszą w mocnych szczękach. Chętnie polują też na ośmiornice i inne wodne zwierzęta.

Występują głównie na terenach przybrzeżnych w tym w okolicach ujść rzek. Ze względu na łatwo dostępne miejsce występowania często wpadają w sieci rybackie. Są szeroko wykorzystywane w celach kulinarnych. Ich niezwykle długie ogony, wykorzystywane są przez lokalną ludność do produkcji ozdób. Problemem jest też zanieczyszczenie wód strefy przybrzeżnej, mające niekorzystny wpływ na te zwierzęta. Te wszystkie czynniki powodują że liczebność ich populacji systematycznie spada. Jest to gatunek narażony na wyginięcie.

W zbiorniku Akwarium Morskiego, poza orleniami, można podziwiać kilkanaście gatunków ryb, w tym raje omańskie i rekiny bambusowe.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

zyciestolicy.com.pl

Nord Stream 2

Nord Stream 2 / Fot. Pjotr Mahhonin/Wikimedia Commons

  • Wiceszef niemieckiej partii FDP Wolfgang Kubicki stwierdził ostatnio, że należy otworzyć gazociąg Nord Stream 2.
  • Jego zdaniem nie ma żadnego powodu by nie przesyłać nim gazu.
  • Lider ugrupowania Christian Lindner wraz z kolegami z partii potępił wypowiedź Kubickiego.
  • Zobacz także: Zmarła Tekla Juniewicz. Najstarsza Polka i druga na świecie

Na uwagę, że Rosja może dostarczyć zagwarantowaną w umowie ilość gazu bez wykorzystywania Nord Stream 2, a Władimir Putin celowo każe wysyłać zbyt małą ilość gazu przez działający Nord Stream 1.

Może tak być. Nie ma jednak żadnego sensownego powodu, by nie otwierać Nord Stream 2. Jeśli Putin nie dostarczy więcej gazu, my też nic nie stracimy. A jeśli w ten sposób dotrze do nas więcej gazu, być może nawet cała gwarantowana umową ilość, pomoże to zapobiec zamarzaniu ludzi w zimie i poważnym szkodom dla naszego przemysłu

– stwierdził Wolfgang Kubicki.

Gdy magazyny gazu będą pełne, będziemy mogli ponownie zamknąć Nord Stream 2, i inne rurociągi też, gdy staniemy się niezależni. Ale jeszcze nie jesteśmy niezależni

– zaznaczył wiceszef partii FDP.

RND zauważa, że Putin prawdopodobnie wykorzystałby propagandowo otwarcie rurociągu NS2, przedstawiając to jako wielki sukces, a Niemcy obiecały stać po stronie Ukrainy.

Pozostajemy zdecydowanie po stronie Ukrainy, nic się w tej kwestii nie zmieni. Problem polega na tym, że Putin nadal ma gaz, który jest nam potrzebny. (…) odcięcie dostaw gazu do Niemiec wcale nie szkodzi Rosji, bo niedobór gazu spowodował duży wzrost cen

zapewnił polityk współrządzącej partii.

Gaz z Nord Stream 2 nie jest bardziej niemoralny niż z Nord Stream 1. To po prostu inna rura

– ocenił.

Czytaj więcej: 66 nowych milionerów w obozie władzy. Kto zarobił najwięcej?

Krytyka niemieckiego polityka

Jak wskazuje portal “Spiegel” niemiecki polityk i wiceszef partii FDP Wolfgang Kubicki po tej bulwersującej wypowiedzi miał stać się niepopularny wśród członków własnego ugrupowania. Jednakże rzecznik partii Bijan Djir-Sarai podkreślił, że decyzja o nieoddaniu do użytku Nord Stream 2 była słuszna. Dodał on również, że podobne projekty pogrążyły Niemcy w niebezpiecznej zależności, które obecnie powodują znaczące problemy.

Ekspert FDP ds. obrony Marie-Agnes Strack-Zimmermann również sprzeciwiła się swojemu partyjnemu koledze.

Nord Stream 2 jest martwy. Nie może być poparcia dla rosyjskich zbrodni wojennych

– podkreśliła Marie-Agnes Strack-Zimmerman.

Lider FDP i federalny minister finansów Christian Lindner wyraźnie zdystansował się od wypowiedzi Kubickiego, zlecając rzecznik swojego resortu wydanie oświadczenia, że propozycja Kubickiego jest zarówno błędna i absurdalna.

Liberalna partia FDP tworzy rząd Niemiec wraz z socjaldemokratyczną SPD i Zielonymi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Canva

  • Pewien 34-letni mężczyzna zadzwonił do pracownika Portu Lotniczego Warszawa-Modlin z informacją o napadzie.
  • O możliwym zagrożeniu natychmiast zostały poinformowane służby.
  • Jak się okazało alarm okazał się na szczęście być fałszywy.
  • Policjanci z Nowego Dworu namierzyli i złapali mężczyznę, który zmusił do niepotrzebnego zaangażowania jednostek.
  • Mężczyzna okazał się być pijany, a swój telefon tłumaczył tym, że jego żona pojechała na lotnisko, by udać się w podróż służbową.
  • Teraz, przez swoją zazdrość, mężczyźnie grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
  • Zobacz także: Warszawa: 81-letnia emerytka przemycała ponad 5 kg heroiny

Pewien mężczyzna wykonał w piątek bardzo dziwny telefon do punktu informacyjnego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin. Powiedział on pracownikowi, że na lotnisku odbędzie się napad. O całej sytuacji natychmiast zostały powiadomione odpowiednie służby. Jak się później okazało, alarm był na szczęście fałszywy.

Do pracy przystąpili nowodworscy policjanci, którzy szybko wpadli na ślad mężczyzny. Poprosili o pomoc kolegów z Karczewa, którzy odwiedzili 34-latka w domu. Mężczyzna był pijany, a jego żona pojechała na lotnisko, skąd miała udać się w podróż służbową. Nie wiadomo co skłoniło mężczyznę to wykonania takiego telefonu.

Podejrzany nie potrafił wytłumaczyć, czy zachował się tak, ponieważ bał się o swoją żonę czy może był o nią zazdrosny

– przekazała podkom. Joanna Wielocha z komendy policji w Nowym Dworze Mazowieckim.

Czytaj więcej: Poszukiwany przez polską policję gangster jednym z dowódców legionu na Ukrainie?

Za to przestępstwo grozi do 8 lat więzienia

Postępowanie w tej sprawie jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim, która skierowała akt oskarżenia przeciwko 34-latkowi do nowodworskiego sądu

– poinformowała policja.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

waraszawa.naszemiasto.pl

Skażenie na Kanale Gliwickim

Pieniący się Kanał Gliwicki / Fot. Twitter

  • Mieszkańcy Gliwic alarmują o setkI śniętych ryb na Kanale Gliwickim.
  • To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie, gdyż 13 lipca odnaleziono, tyle ryb, które ważyły łącznie 700 kilogramów.
  • Ponadto 24 lipca mieszkańcy zauważyli jak przez Kanał wraz z wodą przepływa tajemnicza piana, która pokryła całą rzekę.
  • Zobacz także: Nowe fakty: CIA spodziewała się upadku Kijowa i oszacowała, co zrobi Zełenski

Jak poinformował portal “tvn24.pl w Kanale Gliwickim zauważono 100 śnietych ryb. Wcześniej 13 lipca, wyłowione ryby ważyły łącznie 700 kilogramów.

Teraz lokalni urzędnicy mówią, że jest to maksymalnie 200 kilogramów. Przekazano, iż Inspekcja Weterynaryjna pobrała próbki do odpowiednich badań. O sprawie mieszkańcy powiadomili starostwo powiatowe w Kędzierzynie-Koźlu w województwie opolskim.

Śnięte ryby i pieniąca się woda w Kanale Gliwickim

Kanał Gliwicki to 40-kilometrowa droga wodna, która przebiega przez dwa województwa – opolskie i śląskie. Zaczyna się w Kędzierzynie-Koźlu, na 98. kilometrze rzeki Odra, a kończy w Gliwicach. Zdaniem starosty powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego Pawła Masełki, najważniejszą informacją jest to, że ryb nie przybywa. Zapytany o przyczynę, samorządowiec odpowiedział, iż należy pytać ekspertów. Zauważył jednak, że w kanale są warunki niekorzystne dla ryb. Wówczas jest mniej tlenu, a woda stoi i jest płytka.

Portal “tvn24.pl” poinformował, że Inspekcja Weterynaryjna zabezpieczyła kilka sztuk śniętych ryb do badań. Wyniki mogą być znane jeszcze w piątek, 19 sierpnia lub w najbliższą sobotę, 20 sierpnia.

W sieci pojawiły się również nagrania i zdjęcia obrazujące stan Kanału Gliwickiego. Niepokojącym faktem było się znaczące pienienie wód w tym miejscu.

Czytaj więcej: Czy porzucenie Mali przez Francję jest jak opuszczenie Afganistanu przez USA?

Podwyższone wartości rtęci

Co ciekawe, w tym tygodniu Główny Inspektorat Ochrony Środowiska podał, że w Kanale Gliwickim oraz w Kanale Kędzierzyńskim na Śląsku stwierdzono podwyższone wartości rtęci.

Rozstrzygającym o wpływie na organizmy żywe jest badanie na obecność rtęci w rybach. Państwowy Instytut Weterynarii wykluczył rtęć jako przyczynę śnięcia ryb w Odrze. Rtęci nie stwierdzono w woj. dolnośląskim, lubuskim i zachodniopomorskim. Podwyższone wartości rtęci wystąpiły w Kanale Gliwickim i Kędzierzyńskim na Śląsku

– czytamy w środowym komunikacie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Inspektorat dodał, że jest to zjawisko spowodowane osadzaniem się metali ciężkich na dnie, co ma być typowe dla terenów przemysłowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Wystawa projektów Warszawy 2050

Wystawa "Warszawa 2050 - miasto przyszłości" / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W Warszawie przed Zodiakiem wystawiona została wystawa przedstawiająca wizje studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej.
  • Wystawa “Warszawa 2050 – miasto przyszłości” ma zaprezentować ewentualne koncepcje architektoniczne.
  • Mieszkańcy oraz turyści będą mogli ją oglądać do 18 września 2022 r.
  • Zobacz także: Błaszczak ostro o Putinie: “Należy taką broń wytrącić mu z ręki”

Od 17 sierpnia do 18 września przed Zodiakiem można oglądać wizje studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, zaprezentowane na wystawie “Warszawa 2050 – miastem przyszłości”. Studenci przedstawiają wizje stolicy na kilkunastu planszach. Każda z nich podzielona jest na dwie części. Jedna pokazuje jak dziś wygląda dane miejsce, a druga jak mogłoby wyglądać za 30 lat.

Akwarium nad Bulwarem Karskiego

Warszawa przyszłości to zielone miasto pełne udogodnień i przyjazne mieszkańcom.

Nasza wizja koreluje z zauważalnymi na świecie trendami. Oddajemy w niej miasto warszawiakom. Dlatego między innymi ukryliśmy dobrze dziś znane, ale najczęściej oglądane z perspektywy samochodu, Aleje Jerozolimskie, proponując nową, dedykowaną pieszym odsłonę. Zaproponowaliśmy zagospodarowanie podmościa na Starym Mieście, bo stała za tym chęć połączenia Mariensztatu, Ogrodów Królewskich oraz Bulwarów z architekturą Starego Miasta

– przekazał Michał Skowroński z Koła Naukowego Architektury Jutra.

Studenci zaproponowali też stworzenie gigantycznego akwarium nad Bulwarem Karskiego, a także inną aranżację mostów.

Śląsko-Dąbrowski może być pięknym, przyjaznym mieszkańcom zielonym łącznikiem pomiędzy oboma brzegami Wisły. Mamy oczywiście więcej propozycji. Zapraszam do odwiedzenia wystawy 

– dodał koordynator projektu.

Warszawa ma reprezentować mieszkańców

Architektura przyszłych miast będzie zależała nie tylko od architektów, ale też od czynników społecznych. Czy pracować będziemy w domu, czy w biurze? Czy będziemy się przemieszczać pojazdami zeroemisyjnymi, czy transportem szynowym? Będziemy wypoczywać w przestrzeni realnej, czy wirtualnej?

– powiedziała Karolina Zdrodowska.

Pomysły konkretnych rozwiązań, ale przede wszystkim pytania, które stawiają studenci, są dla nas wyzwaniem i inspiracją do działania. Chcemy kolejnym pokoleniom warszawianek i warszawiaków zostawić jeszcze lepsze miasto do życia, pracy i rozwoju. Być może podobne do wizji, które prezentują studenci na wystawie

– wyjaśniła dyrektor koordynatorka ds. przedsiębiorczości i dialogu społecznego w stołecznym Ratuszu.

Czytaj więcej: Wąż ugryzł dwulatkę, ta ugryzła węża. Wąż zdechł, dziecko żyje

Siła i innowacyjność polskich studentów architektury

Inspiracją dla studentów przy tworzeniu wizji przyszłego miasta był raport “Polskie Miasta Przyszłości 2050”, opracowany przez firmę Saint-Gobain we współpracy z Polskim Towarzystwem Studiów nad Przyszłością. Raportowi towarzyszył ranking miast przyszłości. Uwzględniono w nim największe polskie miasta i oceniono, które z nich najlepiej wprowadzają rozwiązania pozwalające urzeczywistnić wizję miasta przyszłości. Stolica zajęła w nim pierwsze miejsce.

Cieszymy się, że nasz raport staje się powoli merytorycznym standardem, do którego odnoszą się w swoich pracach kolejni utalentowani młodzi architekci. To oni będą decydowali o wyglądzie naszych miast w przyszłości. Te wizje wydają się bardzo obiecujące, a z perspektywy technologicznej, z której najłatwiej nam spojrzeć wiemy, że są osiągalne już dziś

– wytłumaczył Michał Ciesielski z grupy Saint-Gobain w Polsce.

Współorganizatorami wystawy przed Zodiakiem – Warszawskim Pawilonem Architektury – są miasto stołeczne Warszawa i Grupa Saint-Gobain. Można ją oglądać do 18 września, wstęp jest wolny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvnwarszawa.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

Agencja Narodów Zjednoczonych – UNFPA, nagrodziła dziesięć przedsiębiorstw, których projekty, w założeniu, mają „zmienić życie kobiet i dziewczynek”. Wyzwanie teoretycznie skupiało się na opracowaniu innowacyjnych rozwiązań jako klucza do przyspieszenia postępu dla kobiet i dziewcząt na całym świecie. Większość zwycięzców zajmuje się jednak promowaniem kwestii genderowych oraz rozpowszechnianiem informacji na temat antykoncepcji i tzw. praw reprodukcyjnych wśród dorastających dziewcząt i młodych kobiet w krajach rozwijających się. Nagrodzone projekty zostaną sfinansowane przez Organizację Narodów Zjednoczonych, a ich wysiłki będą dalej rozwijane i realizowane w perspektywie długoterminowej we współpracy ze Światową Organizacją Własności Intelektualnej (WIPO), Międzynarodowym Związkiem Telekomunikacyjnym (ITU) oraz Międzynarodowym Centrum Handlu.

Agencja Populacyjna Narodów Zjednoczonych ds. Praw Seksualnych i Reprodukcyjnych – UNFPA – nagrodziła dziesięć organizacji pochodzących z pięciu różnych regionów świata, zaangażowanych w dostarczanie innowacyjnych rozwiązań, które powinny przyczynić się do wzmocnienia pozycji kobiet i dziewcząt na całym świecie. Wyzwanie zostało stworzone w celu przeciwdziałania temu, co UNFPA nazwało „odwróceniem dwudziestoletniego postępu dla kobiet i dziewcząt”, wywołanym pandemią Covid-19. Inicjatywa ma na celu wyrównanie szans dla kobiet i dziewcząt oraz zapewnienie ,,praw i wyborów” (rights and choices) dla wszystkich poprzez innowacje. Projekt otrzymał ponadto dalsze finansowanie od rządów Luksemburga, Finlandii i Danii. Dyrektor wykonawczy UNFPA stwierdził, że „aby zlikwidować nierówności i zrealizować cele zrównoważonego rozwoju, musimy usunąć bariery stojące pomiędzy kobietami i dziewczętami a ich prawami i wyborami”.

Skupiono się na rozwiązaniach, które promują wzmocnienie pozycji kobiet i dziewcząt, koncentrując się na zakończeniu „niezaspokojonej potrzeby planowania rodziny, możliwych do zapobieżenia zgonów matek, przemocy ze względu na płeć i szkodliwych praktyk”. Dziesięć zwycięskich firm otrzyma od UNFPA grant w wysokości 60 tys. dolarów i podpisze dziewięciomiesięczny kontrakt, podczas którego opracują i rozpoczną wdrażanie swoich planów na szerszą skalę.

Czytaj również: W wieku 116 lat zmarła najstarsza Polka

Zwycięzcy zostali wybrani spośród 300 zgłoszeń, a większość z nich jest zaangażowana w działania związane z szerzeniem „praw reprodukcyjnych” w krajach rozwijających się. Wśród nich wszystkich wyróżnia się w szczególności inicjatywa Urukundo, która jest pierwszą w Rwandzie licencjonowaną grą edukacyjną, rozpowszechniającą „informacje na temat zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz praw z nim związanych”. Wśród nagrodzonych projektów jest również ToguMogu – platforma z Bangladeszu, która zapewnia „dostęp do planowania rodziny, informacji na temat zdrowia reprodukcyjnego oraz usług dla młodych kobiet i nowych matek”. Inny wyróżniony program to TirandoX, gwarantujący dorastającym dziewczętom z Kolumbii „informacje i usługi w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego, pomagając zakończyć cykl ubóstwa spowodowany wieloma nastoletnimi ciążami”. Z kolei GerHub dociera do kobiet i dziewcząt w „odległych obszarach Mongolii z informacjami i usługami w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego poprzez mobilne kliniki i telemedycynę”.

– W istocie, poprzez tę nagrodę jesteśmy świadkami próby kolonizacji i dalszego promowania śmiertelnej kultury właśnie w krajach rozwijających się, gdzie wzrost liczby urodzeń jest postrzegany wyłącznie jako wynik braku edukacji w zakresie antykoncepcji. Wysoki wskaźnik ciąż jest rozumiany jako bariera, którą należy usunąć, aby zapobiec ubóstwu w państwach o niskich dochodach – skomentowała Veronica Turetta, analityk Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Donald-Trump-NRA

Donald Trump podczas konferencji NRA. / Fot. Wikimedia Commons

  • Były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poparł ostatnio nieoczekiwanie dwójkę Demokratów w wyścigu do Kongresu.
  • Z wielkim uznaniem zaprezentował kandydaturę Daniela Goldmana i Carolyn Maloney.
  • Goldman był prawnikiem po stronie oskarżycieli podczas pierwszego procesu o impeachment.
  • Natomiast Carolyn Maloney to wieloletnia znajoma Trumpa, z którą ma przyjacielskie stosunki.
  • Zobacz także: Chiny po raz kolejny blisko Tajwanu. Włączono systemy obrony

Daniel Goldman dał się poznać jako były prokurator federalny, który stanął naprzeciwko Donalda Trumpa w czasie pierwszego procesu o impeachment. Zmierzy się w 10. dzielnicy kongresowej z członkiem Izby Reprezentantów Mondaire Jonesem, stanowym prawnikiem Yuh-Line Niou i radną miasta Caroliną Riverą.

Prawnik Dan Goldman kandyduje do Kongresu, NY-10, i mam wielki zaszczyt mocno go poprzeć. Robię to nie dlatego, że stanął na czele Komitetu ds. Impeachmentu i przegrał, ale dlatego, że był honorowy, uczciwy i bardzo inteligentny. Chociaż moim zaszczytem było pokonać i mocno go pobić, to Dan Goldman ma przed sobą wspaniałą przyszłość

– stwierdził były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.

Z kolei Carolyn Maloney stara się o nominację do 12. Okręgu Kongresowego w Nowym Jorku w kolejnej gorącej bitwie z liderem Domu Demokratycznego Jerrym Nadlerem. W wyścigu o miejsce w Kongresie startuje tutaj również adwokat Suraj Patel.

Głos na Carolyn Maloney w NY-12 to głos na przyszłość! Ona jest miłą i cudowną osobą, która zawsze mówiła o mnie wspaniałe rzeczy i będzie mnie wspierać bez względu na to, co zrobię, tak jak wspierałem ją wcześniej

– wspominał były amerykański przywódca.

Z drugiej strony Jerry Nadler jest również twardym człowiekiem kierującym ludźmi, którego energia i dbałość o szczegóły są niepodobne do nikogo innego w Kongresie. Jest bardzo energiczny, bystry, bystry i bystry. Nie ma co do tego wątpliwości, ale Carolyn Maloney jest lepszym człowiekiem

– dodał.

Według The Hill prawybory w Nowym Jorku zaplanowano na wtorek i oczekuje się, że będą bardzo konkurencyjne.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

newsmax.com

Zmarła najstarsza kobieta w Polsce

Zmarła najstarsza Polka Tekla Juniewicz / Fot. Twitter

Tekla Juniewicz urodziła się 10 czerwca 1906 roku. Po II Wojnie Światowej przeniosła się do Gliwic. Kobieta cieszyła się bardzo dobrym zdrowiem i, jak wspomina wnuk kobiety, prawie w ogóle nie chorowała. Kiedy miała 7 lat, zachorowała na tyfus, jednak zdołała wyzdrowieć. 

Wnuk zmarłej kobiety, Adam w rozmowie z TVN24 przyznał, że nie pamięta, czy jego babcia chorowała przez setnymi urodzinami. W wieku 100 lat zapadła na zapalenie oskrzeli, lecz 3 dawki antybiotyku przywróciły ją do zdrowia. Natomiast 10 lat później przeszła operacje związane z kamieniem na woreczku żółciowym. Wnuk Tekli Juniewicz powiedział, że kobieta była całkowicie samodzielna do 111. roku życia.

Tekla Juniewicz była najdłużej żyjącą Polką w historii. Portal “Najstarsi Polacy” ustalił, że to właśnie ona jako pierwsza osiągnęła wiek 112, 113, 114, 115 i 116 lat. Dzierżyła tytuł drugiej najstarszej osoby na świecie, ustępując jedynie francuskiej zakonnicy Lucile Radon, która ma 118 lat.

Czytaj więcej: Spór w partii Brauna. Trzech działaczy straciło stanowiska

Kochająca rodzina Juniewicz

Tekla Juniewicz miała pięcioro wnuków, czworo prawnuków i czworo praprawnuków. Jej starsza córka zmarła w 2016 roku w wieku 88 lat, młodsza natomiast ma 93 lata. Warto dodać że, najmłodszy praprawnuk pani Tekli urodził się rok temu, w dzień jej 115. urodzin.

Babcia lubi towarzystwo, lubi ludzi otwartych, nie lubi dystansu. I ma w sobie jakąś moc, że każdy chce ją dotknąć, przytulić się do niej

– powiedział pan Adam.

Tekla Juniewicz zmarła w nocy z 18 na 19 sierpnia w Gliwicach. Miała 116 lat.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Paweł Rakowski w MN

Paweł Rakowski w MN / Fot. You Tube/ Media Narodowe Extra

Zobacz także: Poszukiwany przez polską policję gangster jednym z dowódców legionu na Ukrainie?

Spotkanie Zełenskiego z Erdoganem

“Prezydent Erdogan spotkał się z prezydentem Zełenskim, w ostatnim czasie widzimy, że Erdogan próbuje odbudować swoją politykę względem Zachodu i Bliskiego Wschodu. Względem Zachodu to oczywiście sprawa Ukrainy. To spotkanie jest istotne, nie da się ukryć pewnych konotacji pomiędzy Putinem a Erdoganem i tego, że Turcja jest bardziej przychylna na rzecz współpracy z Rosją. Ukraina stara się przez Turcję załatwić sprawę kluczową dla swojej gospodarki, czyli eksport zboża. To jest coś, czym żyje świat. To bardzo ważny temat. Pytanie, kto wygra politycznie tę sprawę. Rosja w swojej propagandzie wykorzystuje kwestię niedoboru żywności – Rosja jest niewinna, to NATO jest winne” – podkreślał Rakowski.

Polityczne możliwości Erdogana

“Jest jeden element trzymający Turcję w obrębie polityki europejskiej – to kwestia Kaukazu i próba dialogu pomiędzy Ukrainą i Rosją. Polityka balansu, którą miał uprawiać Erdogan okazała się nieskuteczna. Erdogan poprzez Ukrainę chce mieć otwarte drzwi z Waszyngtonem. Możliwości polityczne Erdogana powoli się kończą. Polityka bliskowschodnia i europejska jest bankrutem. Jedyne co mu wychodzi to Kaukaz. Bez Turcji jakakolwiek próba oderwania Armenii od Rosji, wprowadzenie Gruzji bliżej Europy i NATO oraz gazociąg przechodzący przez Turcję z Azerbejdżanu – to jest ich najmocniejsza karta. Dlatego Waszyngton jeszcze z nimi rozmawia” – mówił gość MN.

Putin pomiata Erdoganem?

“W żadnym wypadku Turcja nie będzie gwarantem bezpieczeństwa. Putin ma określona politykę i dość mocno pomiata różnymi przywódcami. Erdogan też jest na tej liście. Turcja nie ma argumentów, żeby odstraszać Rosję” – dodawał Rakowski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com