Jan Hernik

Jan Hernik / Fot. Jan Hernik

Zobacz także: 21 rocznica zamachu na World Trade Center i Pentagon. Poznaj spiskowe teorie na temat tego wydarzenia

Skutki ataków z 11 września

“Możemy powiedzieć o wielu skutkach, które dotykają nie tylko Amerykanów, ale tak naprawdę obywateli na całym świecie. Po zamachach wprowadzono w ramach bezpieczeństwa wiele dodatkowych kontroli na lotniskach. Mówiąc o skutkach zamachów, to fakt, iż zaledwie kilkadziesiąt godzin po zamachach prezydent George W. Bush uruchomił procedurę Gabinetu Cieni – to warto podkreślić. Miało to za zadanie chronić najważniejszych urzędników państwowych na wypadek ataku atomowego na terytorium Stanów Zjednoczonych” – mówił Hernik.

Patriot Act

“11 września był szokiem dla Amerykanów. Atak na WTC to symbol ataku na dobrobyt i potęgę świata Zachodu. Jeśli chodzi o skutki, to Amerykanie zareagowali w sposób drastyczny – wprowadzono “Patriot Act”, który dał autoryzację do więzienia nie-amerykanów bez wyroków sądowych w imię walki z terrorem. Główny przykład to oczywiście Guantanamo” – podkreślał gość MN.

Wojna w Iraku i ISIS

“Wojna w Iraku, do którego Stany Zjednoczone wprowadził Bush. Dziś już wiemy, nie było tego zagrożenia, o którym się mówiło i które usprawiedliwiało tę ingerencję, czyli broń masowego rażenia. Służby amerykańskie przyznały, że nie było czegoś takiego. Był to wynik strachu i chęć prewencji. Wojna zakończyła się wycofaniem wojsk, co wcześniej było już obiecywane. To z kolei skończyło się powstaniem Państwa Islamskiego i kolejnymi zamachami czy falą migrantów z Syrii i Bliskiego Wschodu. To skutki, które dotknęły cały świat” – komentował Hernik.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Tysiące rodzin czeka na obiecany przez rząd dodatek węglowy. Gminy go nie wypłacają, bo nie mają pieniędzy. Tak jest choćby na Lubelszczyźnie. Wojewoda lubelski poprosił rząd o fundusze, ale ten ma inny kłopot: musi łatać niedopracowane przepisy.

Do wójta gminy Karczmiska na Lubelszczyźnie, Janusza Goliszka, przysłano już ponad tysiąc wniosków o przyznanie dodatku węglowego i wciąż przysyłane są następne. Mieszkańcy czekają na pieniądze, ale gmina ich nie ma.

Jest chaos. To do gminy mieszkańcy mają pretensję o zamieszanie z wypłatą dodatku węglowego. Tymczasem sami tkwimy w jakimś prawnym bałaganie. Nie dostaliśmy ani złotówki.

Tymczasem wójt potrzebuje 7 mln zł na wypłacenie świadczeń. Ani małe Karczmiska, ani duży Lublin nie dostały przelewu. I nie ma informacji, kiedy środki zostaną przekazane. W Lublinie mieszkańcy złożyli prawie 5,5 tys. wniosków na łączną kwotę 16,5 mln zł. I teraz czekają na pieniądze.

Termin

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, termin wypłaty dodatku węglowego wynosi miesiąc od daty wpływu wniosku.

Mam na to 30 dni, które właśnie upływają.

Finalizowana jest zmiana przepisów, która wydłuża ten termin do 60 dni. Nowelizacja nie sprawi jednak, że wnioski znikną.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Dziennik Wschodni

Uroczystości beatyfikacyjne kard. Stefana Wyszyńskiego i matki Róży Czackiej.

Uroczystości beatyfikacyjne kard. Stefana Wyszyńskiego i matki Róży Czackiej. / Fot. Wanda Wasicka

Dwunasty września to data symboliczna dla Polaków ‒ w 1683 r. pod dowództwem króla Jana III Sobieskiego została stoczona zwycięska bitwa z Turkami pod Wiedniem, ale też 12 września 1939 r. Hitler zawyrokował:

„Trzeba zlikwidować polski stan kapłański, bo on jest podstawą polskiej tożsamości narodowej”.

Zobacz także: Narodowy Marsz dla Życia i Rodziny już za tydzień. Zaprezentowano spot

Podczas wniesienia relikwii zabrzmiała pieśń beatyfikacyjna: „Tyś Ducha Narodu ustrzegł w nas i wiarę;/I przeprowadziłeś przez czerwone morze”. Pieśń składa się z czterech zwrotek i refrenu. Zamykają ją słowa: „Naród weź w obronę”. Razem z chórami zaśpiewali ją także obecni przed świątynią uczestnicy tego wydarzenia, a wśród nich ‒ ja z mężem.

Przez cały czas trwania uroczystości towarzyszyło mi wzruszenie, nie tylko pod wpływem tego, co słyszałam, czy widziałam, ale przede wszystkim pod wpływem świadomości, jak przełomowy jest to moment w naszych polskich dziejach. Cieszyłam się, że podczas całego wydarzenia byłam na zewnątrz świątyni, wśród tych, którzy byli na placu i blisko tych, którzy stali za ogrodzeniem, bo nie starczyło dla nich kart wstępu. Trwali na swoich miejscach w skupieniu, nie bacząc ani na parzące promienie słońca, ani ulewny deszcz.

Kiedy poznałam nową ‒ już drugą ‒ datę beatyfikacji, od razu zaznaczyłam ją w kalendarzu, z zamiarem uczestniczenia w niej. Po drodze jednak pojawiła się przeszkoda, która mogła mi to uniemożliwić. Wtedy zwróciłam się do kard. Stefana Wyszyńskiego o pomoc, którą otrzymałam. Stało się jeszcze coś, co poczytuję sobie za ogromne wyróżnienie. Po zakończeniu uroczystości, kiedy weszłam do świątyni, aby pokłonić się nowym błogosławionym i stałam wśród innych cierpliwie czekając na swoją kolej, punktualnie o godzinie piętnastej znalazłam się przed samymi relikwiami. Miałam świadomość doniosłości tej chwili: Koronka do Miłosierdzia Bożego i pierwsze wspomnienie błogosławionych w miejscu wyniesienia ich na ołtarze.

Kujawy, gdzie się urodziłam i mieszkam, zostały szczególnie naznaczone obecnością ks. Stefana Wyszyńskiego, przyszłego prymasa Polski, i stały się dla niego równie ważne, jak rodzinne Podlasie. Na tym tle wyróżnia się także Nieszawa, którą odwiedził 15 października 1933 r. Spośród miejscowości leżących na terenie powiatu aleksandrowskiego najprawdopodobniej tylko moje rodzinne miasto gościło tego już dzisiaj błogosławionego kapłana. Nieszawa stała się wówczas kujawskim centrum uroczystości ku czci królowej Jadwigi. W relacji z tego wydarzenia nieszawski proboszcz ks. Wacław Kneblewski (1887 – 1939), podkreślił, iż ks. prof. S. Wyszyński z Włocławka wygłosił promienne kazanie.

Kard. Stefan Wyszyński na drugim miejscu po Bogu stawiał ojczyznę. Patriotyczne wychowanie w domu rodzinnym zaowocowało niezłomnym trwaniem przy Polsce. Prymas Tysiąclecia skierował do nas, swoich rodaków, między innymi te słowa, które warto, które należy zapamiętać:

„Najdrobniejsza okruszyna Ewangelii żywi ducha. Podobnie okruchy dziejów Narodu są mocą jego ducha. Trzeba więc podawać młodemu pokoleniu to pożywienie, aby Naród nie zatracił związku z dziejami. Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości!”

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kapliczka Matki Boskiej w Gietrzwałdzie

Kapliczka Matki Boskiej w Gietrzwałdzie / Fot. Wikimedia Commons

  • W niedzielę 11 września w Gietrzwałdzie miały miejsce główne uroczystości 145. rocznicy objawień Matki Bożej.
  • Tysiące pielgrzymów z całego kraju przybyło 11 września do Gietrzwałdu.
  • Przy źródełku sprawowana była Msza święta.
  • Zobacz też: Egzaminatorzy WORD wznowili protest. Egzaminy znów odwołane

W niedzielę 11 września w Gietrzwałdzie miały miejsce główne uroczystości 145. rocznicy objawień Matki Bożej. To tam w 1877 roku Najświętsza Maryja Panna objawiła się pastuszkom, apelując o nawrócenie, pokutę i modlitwę różańcową. Jedyne oficjalnie uznane przez Kościół objawienia w Polsce powstrzymały (czy może raczej opóźniły) wybuch I wojny światowej.

Tysiące pielgrzymów z całego kraju przybyło 11 września do Gietrzwałdu. Przy źródełku sprawowana była Msza święta. Metropolita gdański abp Tadeusz Wojda powiedział:

Pielgrzymujemy do tego miejsca, bo wierzymy, że jak kiedyś tak i dzisiaj stąd może wyjść odrodzenie społeczne naszego narodu.

Królowa

W homilii kapłan mówił:

Jak kiedyś tak i dziś Maryja tu mówi (…) nie językiem poprawności społecznej i politycznej, ale językiem miłosierdzia, wzajemnego przebaczenia i wzajemnej za siebie modlitwy. Przybywamy jako pielgrzymi do tego sanktuarium, bo wierzymy, że ona jako nasza Matka i Królowa może nam pomóc w zachowaniu naszej wiary i naszej tożsamości narodowej.

Arcybiskup nazwał polskie społeczeństwo podzielonym i skłóconym, któremu promowane są postawy niemające nic wspólnego z dobrem społecznym, ani godnością człowieka.

Wręcz przeciwnie, aborcję i eutanazję zaczyna nazywać się “prawem” i “osiągnięciem cywilizacyjnym”!

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

23,7% – o tyle wzrosły ceny w sierpniu w porównaniu z analogicznym okresem w 2021 roku. Co ciekawe, miesiąc wcześniej, to jest w lipcu, wzrost wyniósł 18,6%. Oznacza to, że ceny urosły bardzo szybko.

Co podrożało najbardziej? Produkty tłuszczowe, dokładnie o 58,9% – w tym olej (73,2%), margaryna (58,4%) i masło (45,2%). To głównie przez wzrost cen produktów tej kategorii ogólne statystyki wyglądają w ten sposób. Ekonomista Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu dr Tomasz Kopyściański tłumaczy:

Na wzrost cen oleju i ogólnie produktów tłuszczowych bardzo duży wpływ ma wojna za wschodnią granicą. Ukraina, ale również i Rosja oprócz zbóż miały w normalnych czasach bardzo duży udział w produkcji i eksporcie produktów roślinnych do krajów zachodnich, w tym do Polski.

Inne kategorie

Choć prognozuje się, że wzrost cen w przypadku produktów sypkich nie będzie już tak wielki jak wcześniej, ceny skoczyły o 42,1% (gdy tymczasem w lipcu o 20,8%). Cukier zdrożał aż o 92,2%, mąka o 37,9%, ryż o 29,9%. RMF24 pisze:

Według ekonomisty silny wzrost w tej kategorii, spowodowany był gównie zwiększonym popytem konsumentów w okresie letnim z przeznaczeniem na gromadzenie zapasów na okres zimowy.

Ludzie jednakże gromadzili zapasy również w poprzednich latach, i takich skoków nie było.

Mięso podrożało z kolei o 26%. Jako przyczyny podaje się droższy prąd, paliwo i paszę dla zwierząt. Ponoć ceny mięsa będą rosły. Najmniej podrożały owoce (13,2%) i warzywa (15,2%) – najmniej w porównaniu z resztą, rzecz jasna.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF24

Marsz dla Życia i Rodziny w Wołominie

Marsz dla Życia i Rodziny w Wołominie / Fot. Facebook

  • W niedzielę 11 września ulicami Wołomina przeszedł tegoroczny Marsz dla Życia i Rodziny.
  • Uczestnicy nieśli transparenty z napisami “wybieram życie”, “TAK rodzina”, czy “stop! aborcji”.
  • Przy Pomniku Jana Pawła II, gdzie złożono kwiaty, przemawiał wiceminister rozwoju i technologii Piotr Uściński.
  • Zobacz też: Ukraina przekaże Polsce węgiel i energię? Są zapowiedzi

W niedzielę 11 września ulicami Wołomina przeszedł tegoroczny Marsz dla Życia i Rodziny. Jego hasłem jest “ŚLUBUJĘ CI”. Wyruszono z trzech Parafii, i spotkano się na Placu 3 Maja przy Pomniku Jana Pawła II. Dziękowano Bogu za dar życia, śpiewano, grano na instrumentach. Uczestnicy nieśli transparenty z napisami “wybieram życie”, “TAK rodzina”, czy “stop! aborcji”. Były osoby różnych stanów i w różnym wieku. Jak widać na zdjęciach, i jak napisał pewien internauta, pogoda dopisała.

Piotr Uściński

Przy Pomniku Jana Pawła II, gdzie złożono kwiaty, przemawiał wiceminister rozwoju i technologii Piotr Uściński, jeden z tych posłów PiS-u, który jednoznacznie opowiada się za życiem. Polityk napisał w mediach społecznościowych:

Jestem za życiem. Jestem pro-life. Rodzina to fundament narodu. To wielka wartość, o którą trzeba dbać! Razem przeciwko cywilizacji śmierci.

Podzielił się także zdjęciami z wydarzenia.

Szczęśliwe małżeństwo to fundament szczęśliwej rodziny, otwartej na życie! ŚLUBUJĘ CI to hasło tegorocznego marszu. Nawiązuje do nierozerwalności Sakramentu Małżeństwa. Cieszę się, że ulicami [Wołomina] mogłem razem z mieszkańcami zamanifestować przywiązanie do wartości takich jak rodzina, życie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Facebook, Twitter

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

  • Nadeszła kolejna odsłona protestu egzaminatorów prawa jazdy.
  • Znów egzaminy został odwołane.
  • Strajkujący odrzucili propozycję 20-procentowej podwyżki, którą ich przedstawiciel nazwał “okruchami z pańskiego stołu”.
  • Zobacz też: Protest kierowców odwołany. Zawarto pilne porozumienie

Ponad miesiąc temu pisaliśmy o proteście ze strony pracowników Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Domagali się zmian w systemie egzaminowania, wyższych płac i rozmów z ministrem. Po rozmowach z wiceministrem infrastruktury strajkujący stwierdzili, że “czują się zignorowani”.

Tak jak w sierpniu, egzaminy zostały odwołane. W uprzednim miesiącu dotyczyło to 40 placówek. Każdego dnia problem z egzaminami może wystąpić w innym ośrodku ruchu drogowego, dlatego warto dla zdającego, aby wcześniej sprawdził stronę internetową.

“Okruchy z pańskiego stołu”

Wojciech Dusza, jeden z przedstawicieli strajkujących, powiedział:

To jest kolejna próba testowania naszej determinacji, ale egzaminatorzy już nie raz pokazali, że potrafią uderzyć pięścią w stół. Propozycja, która tutaj padła, to tak naprawdę są okruchy z pańskiego stołu po 14 latach. Nigdy na to się nie zgodzimy.

Owe “okruchy z pańskiego stołu” to propozycja 20-procentowej podwyżki, na którą protestujący się nie zgodzili. RMF24 pisze, że “ich zdaniem resort nie przedstawił źródeł finansowania i wciąż podwyżki uzależnia od sytuacji finansowej WORD-ów. Nie zgodzili się także, by ich wynagrodzenie wciąż było dzielone na pensję zasadniczą i dodatek zadaniowy”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF24

„Jan III Sobieski wysyła wiadomość o zwycięstwie papieżowi Innocentemu XI” – Jan Matejko.

„Jan III Sobieski wysyła wiadomość o zwycięstwie papieżowi Innocentemu XI” – Jan Matejko. / Fot. Wikimedia Commons

Uratowali Europę przed islamską niewolą

W 2022 roku Polacy przekazali Ukraińcom broń do walki z Rosjanami, by w 2023 roku nie bić się nad Wisłą z armią rosyjską. W 1683 roku Jan III Sobieski udał się z wojskami Rzeczypospolitej pod Wiedeń, by tam zniszczyć armię turecką, by w 1684 roku nie bić się z Turkami nad Wisłą – wiadomo, że tak jak dzisiaj po Ukrainie następna byłaby Polska, tak w 1683 roku następna po Austrii byłaby Polska i inne kraje tworzące Rzeczpospolitą.

Na koalicję antyislamską składały się wojska Rzeczypospolitej (w tym Polski), Austrii i jej niemieckich lenników (głównie Bawarii, Hesji, Saksonii). Katolicy wystawili armię liczącą ponad 65.000 (1/3 stanowili Polacy). W zawarciu antyislamskiego sojuszu Polski z Austrią przeszkadzali Francuzi i ich agentura polskojęzyczna wśród magnatów. Polacy świadomi islamskiego zagrożenia poparli Sobieskiego.

Zobacz także: 49 lat temu Pinochet uratował Chile przed komunistyczną dyktaturą

Lew Lechistanu

Antyislamska krucjata uratowała Wiedeń w ostatniej chwili. Miasto mogło bronić się jeszcze ledwie pięć dni. Islamistów zgubiła pycha, byli pewni zdobycia miasta i zignorowali nadejście katolickiej armii. Sukces katolickiej armii był owocem ogromnego doświadczenia Sobieskiego „Lwa Lechistanu” zdobytego w wielu walkach – potwierdzają to w swoich pamiętnikach dowódcy austriaccy i niemieccy (w XIX wieku propaganda niemiecka kłamliwie przypisywała zwycięstwo Niemcom).

Zdaniem wybitnego historyka profesora Grzegorza Kucharczyk (który udzielił wywiadu Radiu Maryja) „gdyby pod Wiedniem w 1683 r. wygrali Turcy, to nie byłoby dzisiaj kryzysu imigracyjnego, bo imigranci już dawno, bo od XVII w. byliby w środku Europy. Tak mniej więcej potoczyłyby się losy, ponieważ za każdym razem zbrojna ekspansja islamu niosła za sobą przemiany religijne i w związku z tym cywilizacyjne”.

Islam zawsze rozszerzał się drogą militarnej agresji

Armia Sobieskiego zablokowała kolejną próbę zniewolenia Europy przez islamistów. Zdaniem profesora Kucharczyka „islam zawsze w swoim rozwoju historycznym, rozwijał się drogą zbrojnej ekspansji. To jest taki fakt historyczny, z którym nie można polemizować. Oczywiście dzisiaj często słyszymy, że Islam to „religia pokoju”, ale jak popatrzymy, „religia pokoju” rozszerzała się od VII w., to zawsze był to nie wysiłek misyjny, nie jakieś świadectwo męczenników jak w przypadku chrześcijaństwa, tylko droga zbrojnych podbojów”.

Celem islamistów było zmuszenie wszystkich do konwersji na islam. Ismailici mordowali tych, którzy nie chcieli porzucić prawdziwej wiary katolickiej i dokonać przymusowej konwersji na islam. Wódz islamistów Kara Mustafa zapowiedział mieszkańcom Wiednia – „Jeżeli staniecie się muzułmanami, zostaniecie ocaleni. Jeśli nie stając się nimi i poddacie zamek bez walki, to zastosujemy się w nim do przykazań Allaha. Maluczkim z was ani wielmożom, bogatym, ani biednym, nie będzie wyrządzona krzywda. Wszyscy będziecie żyć w bezpieczeństwie i pokoju. Natomiast, jeśli będziecie się sprzeciwiać i stawiać opór, wówczas z łaski Allaha najwyższego zamek Wiedeń zostanie przemożną potęgą Padyszacha zdobyty i opanowany, a wtedy ani jednej osoby nie oszczędzi się i nie pożałuje, lecz gwoli Allaha, który stworzył ziemię i niebo – a żadnych wspólników nie ma – wy sami będziecie wyrżnięci. Mienie wasze i zapasy żywności będą złupione. Wasze dzieci pójdą w jasyr”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Sergiusz Piasecki

Sergiusz Piasecki / Fot. Wikimedia Commons

Zobacz także: Kalendarium Patriotyczne Mediów Narodowych od 12 do 18 września: demonstracje, pikiety, spotkania

Współpracownik polskiego wywiadu

Na Kresach rozpoczął współpracę z polskim wywiadem, jednocześnie zarabiając na przemycie kokainy do sowietów. Uzależnił się od narkotyków i został zwolniony z pracy wywiadzie. W konsekwencji zwolnienia z wywiadu został pospolitym kryminalistą – między innymi okradał żydowskich kupców i pasażerów pociągu. Po aresztowaniu skazano go na śmierć, z racji pracy w wywiadzie wyrok złagodzono do lat 15.

W więzieniu nauczył się literackiego języka polskiego i napisał kilka powieści. Pierwsze o pracy w wywiadzie “Droga Pod Ściankę” i “Piąty etap” zostały zatrzymane przez cenzurę więzienną. Trzecia powieść “Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” dzięki Melchiorowi Wańkowiczowi została wydana i stała się ogromnym sukcesem. Dzięki zabiegom polskich pisarzy został uniewinniony przez prezydenta. Po zwolnieniu leczył się z gruźlicy w Zakopanem, gdzie zaprzyjaźnił się z elitą II RP.

Cyngiel ZWZ AK

W czasie wojny na zlecenie ZWZ AK wykonywał wyroki śmierci na zdrajcach. Tylko raz odmówił wykonania wyroku i nie zabił Józefa Mackiewicza. Po wojnie poszukiwany przez komunistów uciekł na zachód. W Rzymie wydał trzy powieści “Trylogii Złodziejskiej” (“Jabłuszko”, “Spojrzę ja w okno” i “Nikt nie da nam zbawienia”). Dzięki pomocy Melchiora Wańkowicza przyjęty do II Korpusu dotarł do Anglii, gdzie się osiedlił. Na emigracji, żyjąc biednie, publikował wiele antykomunistycznych tekstów i powieści (“7 pigułek Lucyfera” i “Zapiski oficera Armii Czerwonej”, “Człowiek przemieniony w wilka” i “Dla honoru Organizacji”). Wszystkie jego powieści w PRL były zakazane przez komunistów, dziś są wydane przez wydawnictwo LTW.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

Białoruś pod przewodnictwem Aleksandra Łukaszenki przeprowadza ćwiczenia wojskowe w trzech regionach swojego kraju, w tym na terenach położonych w pobliżu granicy z Polską i Ukrainą. Ćwiczenia przy wsparciu Rosji potrwają do 14 września. Według doniesień będą koncentrować się na “wyzwoleniu okupowanych terytoriów” i odzyskaniu kontroli nad regionami przygranicznymi. 

Liczebność wojsk i sprzętu wojskowego biorących udział w ćwiczeniach nie była wystarczająca, zgodnie z wytycznymi OBWE, by formalnie wymagać od Białorusi zawiadomienia. Do tej pory ćwiczenia pokazały szereg technik, które teoretycznie mogłyby zostać wykorzystane w inwazji, takich jak kontrola graniczna, zapewnienie wsparcia powietrznego, wprowadzenie stanu wojennego, czy przeciwdziałanie sabotażowi wroga.

“Pokaz złomu”?

Kijowskie władze bagatelizowały prawdopodobieństwo białoruskiej inwazji. Wątpliwości budzi też gotowość armii białoruskiej do przeprowadzenia takiej operacji. Siły białoruskie nie poparły Rosji w ataku na Ukrainę, ale rząd Łukaszenki zezwolił na wykorzystanie terytorium jego kraju jako bazy dla wojsk rosyjskich, gdy w lutym tego roku rozpoczęły inwazję. Rosjanie rozpoczęli też ataki artyleryjskie z białoruskiej ziemi. 

Jeden z internautów ocenił ćwiczenia w następujący sposób:

To jest pokaz złomu, który ma białoruska i radziecka armia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

TVP Info, Twitter