Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Szef rosyjskiego wywiadu Siergiej Naruszkin stwierdził, że Moskwa posiada dane nt. sabotażu Nord Stream.
  • W podobnym tonie wypowiadał się prezydent Rosji Władimir Putin podczas rozmowy z przywódcą Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem.
  • Jego zdaniem był to bezprecedensowy sabotaż i akt międzynarodowego terroryzmu.
  • Rzecznik Białego Domu Karine Jean-Pierre zaprzeczyła, jakoby Stany Zjednoczone miały coś z tym wspólnego.
  • Zobacz także: Białoruś. Masowe wezwania do wojska. Mińsk zaprzecza

We wtorek spółka Nord Stream AG zgłosiła spore szkody na trzech nitkach podmorskich gazociągów systemu Nord Stream. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że rosyjskie władze są bardzo zaniepokojone wiadomością o uszkodzeniach gazociągu. Jego zdaniem mogło nawet dojść do sabotażu.

Szwedzcy sejsmolodzy poinformowali o tym, że w poniedziałek w pobliżu rurociągów Nord Stream zanotowano dwie eksplozje. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nazwała te incydenty mianem sabotażu.

Każde celowe zakłócenie europejskiej infrastruktury energetycznej jest całkowicie nie do przyjęcia i spotka się z ostrą reakcją

– przekazał komisarz ds. dyplomacji Joseph Borrell.

W czwartek agencja Reutera poinformowała, że szwedzka straż przybrzeżna zauważyła czwarty wyciek z Nord Stream.

Zacharowa wzywa Bidena do wyjaśnień

Rzecznik rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa domagała się od prezydenta Stanów Zjednoczonych wyjaśnień, czy za incydentami Nord Stream stoją Amerykanie.

Zacharowa przypomniała w tym kontekście wypowiedź Bidena z 7 lutego, w której zasugerował on, że USA mogą położyć kres Nord Stream 2, jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę.

Rzecznik Białego Domu Karine Jean-Pierre oświadczyła, że Biden nie groził zniszczeniem gazociągu, lecz miał na myśli wspólne z Niemcami starania o zamrożenie realizacji projektu Nord Stream 2.

Czytaj więcej: Kolejna śmierć rosyjskiego menedżera. Dyrektor spółki kolejowej “zastrzelił się na balkonie”

Putin o wybuchach w Nord Stream

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w rozmowie telefonicznej przeprowadzonej z tureckim prezydentem Recepem Erdoganem w czwartek wieczorem, że to bezprecedensowy sabotaż przeciwko gazociągom Nord Stream był aktem międzynarodowego terroryzmu.

Obserwatorzy zwracają uwagę, że wyciek gazu z Nord Stream zbiegł się w czasie z otwarciem gazociągu Baltic Pipe, którym będzie przesyłany gaz z Norwegii do Polski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Brak wiatru + fala upałów = brak prądu

Brak wiatru + fala upałów = brak prądu / fot. TT/@MAPGOVPL

  • Dziennik “Rzeczpospolita” przekazał w piątek bardzo niepokojący komunikat.
  • Przy okazji wybuchów związanych z uszkodzeniem Nord Stream mogło dojść do uszkodzenia polsko-szwedzkiego kabla.
  • Zapewniał on naszemu krajowi bezpieczeństwo energetyczne, które było pobierane z energii wodnej.
  • Choć kabel ze względu na prace konserwacyjne nie jest uruchomiony to znajduje się on w pobliżu niemiecko-rosyjskiego gazociągu.
  • Zobacz także: Oświadczenie Konfederacji Korony Polskiej ws. słów Olszańskiego

Jak informuje “Rzeczpospolita”, wybuchy, które uszkodziły Nord Stream 1 i 2, miały miejsce obok innej wrażliwej infrastruktury tj. kabla elektrycznego między Szwecją a Polską.

Wyjaśniono, że to trasa, którą do Polski płynie energia z rynku skandynawskiego jest z reguły tańsza niż kontynentalny rynek energii. To głównie dzięki zasobom pochodzącym z energetyki wodnej. Kabel ten zapewniał naszemu państwu stabilność energetyczna w ostatnich latach.

Choć sam kabel nie pracuje i nie przesyła energii od 12 września ze względu na prace konserwacyjne na stacjach transformatorowych, to strona szwedzka bada, czy nie został on uszkodzony z powodu wybuchów w Nord Stream, do których doszło w odległości 500 metrów od połączenia szwedzko-polskiego

– podaje “Rzeczpospolita”.

Według Polskich Sieci Elektroenergetycznych, harmonogram zakłada, że kabel powinien wrócić do pracy 9 października.

Uszkodzenie gazociągów Nord Stream

We wtorek spółka Nord Stream AG zgłosiła bezprecedensowe szkody na trzech nitkach podmorskich gazociągów systemu Nord Stream.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że Moskwa jest bardzo zaniepokojona tą wiadomością. Nie wykluczył, że zakłócenie pracy rurociągów mogło być wynikiem sabotażu.

Później szwedzcy sejsmolodzy poinformowali, że w poniedziałek zidentyfikowali dwie eksplozje na trasach rurociągów Nord Stream. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zakwalifikowała te incydenty jako sabotaż.

Każde celowe zakłócenie europejskiej infrastruktury energetycznej jest całkowicie nie do przyjęcia i spotka się z ostrą reakcją

– przekazał szef unijnej dyplomacji Joseph Borrell.

W czwartek agencja Reutera poinformowała, że szwedzka straż przybrzeżna zauważyła czwarty wyciek z Nord Stream.

Czytaj więcej: Obrońca Grzegorza Brauna Aleksander Jabłonowski zbratał się z komunistami, którzy szkalują NSZ i nawołują do napadów na działaczy Konfederacji

Akt międzynarodowego terroryzmu?

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w rozmowie telefonicznej przeprowadzonej z tureckim prezydentem Recepem Erdoganem w czwartek wieczorem, że bezprecedensowy sabotaż przeciwko gazociągom Nord Stream był aktem międzynarodowego terroryzmu.

Obserwatorzy zwracają uwagę, że wyciek gazu z Nord Stream zbiegł się w czasie z otwarciem gazociągu Baltic Pipe, którym będzie przesyłany gaz z Norwegii do Polski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rp.pl, dorzeczy.pl

Upadek Getin Noble Banku

Getin Noble Bank / Fot. Twitter

  • W piątek ogłoszono upadek Getin Noble Bank, a klienci nie wiedzą co dalej z ich rachunkami bankowymi i kredytami.
  • Na to i wiele innych pytań odpowiada Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który przejmuje działalność.
  • Na cały proces przymusowej restrukturyzacji przeznaczono 10,34 mld zł bezzwrotnego wsparcia.
  • Placówki będą działać pod dotychczasowymi szyldami do czasu rebrandingu.
  • Właściciel Getin Nobel Bank Leszek Czarnecki został ukarany kwotą 20 mln zł. przez Komisję Nadzoru Finansowego.
  • Zobacz także: Europol prosi o pomoc. Wśród poszukiwanych są Polacy

Po kilkunastu latach działalności nastąpił upadek Getin Noble Bank. Co dalej nastąpi z ratami kredytów? Będą dalej spłacane przez klientów, a sam bank od 3 października zostanie przeniesiony do Banku BFG S.A., który będzie właścicielem wraz z BFG System Ochrony Banków Komercyjnych S.A. – w jego skład wchodzą: Alior Bank S.A., Bank Millennium S.A., Bank Pekao S.A., BNP Paribas Bank Polska S.A., ING Bank Śląski S.A., mBank S.A., Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski S.A., Santander Bank Polska S.A.

Przeniesienie działalności Getin Noble Banku odbywa się w ramach przymusowej restrukturyzacji, którą rozpoczęto ze względu na bardzo złą sytuację finansową. Na cały proces przeznaczono 10,34 mld zł bezzwrotnego wsparcia. 6,87 mld pochodzi z funduszy własnych BFG, a 3,47 mld zł to zaangażowanie środków Systemu Ochrony Banków Komercyjnych.

Zgodnie z informacjami podanymi przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, Getin Noble Bank notował od 2016 r. nieprzerwane straty. Natomiast 29 kwietnia b.r. poinformował swoich klientów o wystąpieniu przesłanki zagrożenia upadłością.

Koniec Getin Noble Bank i co dalej?

Wszyscy klienci są i będą obsługiwani tak jak do tej pory, mają nieprzerwany dostęp do wszystkich swoich środków pieniężnych. Dotyczy to wszystkich osób i podmiotów, które na dzień 30 września 2022 r. są klientami Getin Noble Banku S.A., w tym klientów firmowych, z sektora publicznego, a także klientów bankowości osobistej i private banking

– czytamy w komunikacie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Istotną informacją w kwestii klientów banku jest to, że nadal mogą korzystać z kart oraz bankomatów. Zmianie nie ulegają również numery rachunków bankowych, stron logowania jak i hasła i loginy do bankowości internetowej. Upadek Getin Noble Bank oraz pytania co dalej z kredytami są bardzo zasadne, jednakże i tutaj BFG uspokaja, że klienci nadal muszą spłacać kredyty na dotychczasowych zasadach. Zostaną one wyłącznie przeniesione wraz ze wszystkimi depozytami.

Czytaj więcej: Komunikat MSWiA o tabletkach jodku potasu. Warszawskie służby zostały zaopatrzone

Infolinie dla klientów Getin Noble Banku

Działa całodobowa infolinia dla klientów indywidualnych Getin Noble Banku pod numerem 48 664 919 797 lub 48 32 604 30 01. Infolinia dla klientów firmowych i sektora publicznego dostępna jest od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00 – 20.00 pod numerami 48 608 019 700 lub 48 32 604 30 25.

Bank, do którego zostanie przeniesiona działalność Getin Noble Banku, będzie działał pod nazwą VeloBank S.A. Trwa proces rejestracji zmiany nazwy. Placówki będą działać pod dotychczasowymi szyldami do czasu rebrandingu.

Ogromna kara finansowa dla Leszka Czarneckiego

Przedstawiciele banku przekonywali wówczas, że sytuacja jest pod kontrolą. Komisja Nadzoru Finansowego oczekiwała, że brakujące miliardy złotych dosypie milioner Leszek Czarnecki, który –  bezpośrednio i za pośrednictwem podmiotów zależnych – ma większość akcji w kapitale zakładowym banku.

Po kilku miesiącach KNF straciła cierpliwość i wydała decyzję nakładającą na Leszka Czarneckiego karę pieniężną w wysokości 20 mln złotych.

Bierna postawa Leszka Czarneckiego jest w ocenie Komisja wysoce naganna i nie mogła być dłużej tolerowana

– wytłumaczyła Komisja Nadzoru Finansowego.

Pomimo pogarszającej się sytuacji kapitałowej oraz wielomiesięcznego utrzymywania się współczynników kapitałowych poniżej minimalnych poziomów regulacyjnych. Do dnia wydania decyzji, tj. 28 września 2022 roku, Leszek Czarnecki nie podjął działań zapewniających poprawę sytuacji finansowej i kapitałowej Getin Noble Bank SA.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl, money.pl

Rząd szykuje ogromne rozdawnictwo na Ukrainie

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk / Fot. PAP/Darek Delmanowicz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk poinformował w piątek o złożeniu rezygnacji.
  • W tej sprawie spekulowano w mediach od wtorku, gdzie jako pierwsze informacje o tym podało radio RMF FM.
  • Zainteresowany podziękował premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za 5 wspólnych lat.
  • Według anonimowych źródeł z Prawa i Sprawiedliwości, Dworczyka pogrążyła afera mailowa.
  • Zobacz także: Niektóre kraje chcą unijnego limitu na ceny gazu. Bruksela niechętna

Od kilku dni media spekulowały na temat odejścia szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka. We wtorek jako pierwsze informację podało radio RMF FM. Z kolei tygodnik Wprost powołując się na źródła z wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości, zaznaczył, że Dworczyka pogrążyła afera mailowa i składowiska śmieci na Dolnym Śląsku.

Dworczyk podał się do dymisji

Ostatecznie, w piątek sam zainteresowany poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że złożył rezygnację z dotychczasowej funkcji, czyli szefa kancelarii premiera.

Dziś złożyłem rezygnację z funkcji szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Dziękuję Prezesowi J. Kaczyńskiemu, Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, kierownictwu PiS oraz wszystkim pracownikom KPRM za zaufanie i blisko 5 lat współpracy!

– przekazał za pośrednictwem Twittera Michał Dworczyk.

Przypomnijmy, że Dworczyk pełnił funkcję szefa KPRM od 19 grudnia 2017 r. Wcześniej był sekretarzem stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, gdy szefem MON był Antoni Macierewicz. Na ten moment nie wiadomo, kto zastąpi Michała Dworczyka. W gronie kandydatów wymieniano nawet Zbigniewa Hoffmana, lecz otoczenie Mateusza Morawieckiego nie ma do niego zaufania.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Flaga USA

Flaga USA / Fot. Pxhere

Oficer armii Stanów Zjednoczonych Jamie Lee Henry, który załynął jako “pierwszy transseksualista w amerykańskiej armii” i jego małżonka dr Annie Gabrielian zostali oskarżeni o próbę przekazania poufnych informacji medycznych Rosji. Według ośmiostronicowego aktu oskarżenia, Gabrielian i Henry spiskowali w celu wyrządzenia szkody Stanom Zjednoczonym poprzez dostarczenie Rosji poufnych informacji na temat zdrowia Amerykanów związanych z rządem i wojskiem Stanów Zjednoczonych. W szczególności, akt oskarżenia zarzuca, że począwszy od 17 sierpnia 2022 roku, Gabrielian i Henry spiskowali w celu dostarczenia tego typu informacji związanych z pacjentami w Instytucji Medycznej 1 i w Forcie Bragg osobie, o której sądzili, że pracuje dla rządu rosyjskiego.

FBI

W rzeczywistości był to jednak działający pod przykrywką agent FBI. Gabrielian powiedziała, że wcześniej kontaktowała się z ambasadą rosyjską drogą mailową i telefoniczną, oferując Rosji pomoc swoją i męża. Oznajmiła też, że była motywowana patriotyzmem wobec Rosji – i chciała zapewnić Federacji Rosyjskiej wszelką możliwą pomoc, nawet jeśli oznaczałoby to zwolnienie lub pójście do więzienia.

Henry z kolei orzekł:

Sposób, w jaki postrzegam to, co dzieje się teraz na Ukrainie, jest taki, że Stany Zjednoczone wykorzystują Ukraińców jako zastępstwo dla ich własnej nienawiści do Rosji.

Jeśli oskarżeni zostaną skazani, grozi im maksymalny wyrok pięciu lat więzienia federalnego za spisek i maksymalnie 10 lat więzienia federalnego za każdy zarzut ujawnienia wyżej wymienionych informacji. Rzeczywiste wyroki za przestępstwa federalne są zazwyczaj niższe niż maksymalne kary. Sędzia federalnego sądu okręgowego określi każdy wyrok po uwzględnieniu amerykańskich wytycznych dotyczących karania oraz innych czynników ustawowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Breaking911, Nowiny.press

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Europa płaci obecnie znacznie wyższe ceny za gaz niż np. USA czy Azja, co jest negatywnie wpływa na europejską gospodarkę.
  • Coraz częściej mówi się o wprowadzeniu limitu na cenę gazu, który podążałby za trendem ceny na rynku światowym i nie przekraczał jej znacznie.
  • Przed nadzwyczajnym spotkaniem w Brukseli debata na temat ograniczenia cen gazu narastała także wśród krajów członkowskich.
  • Zobacz też: Rumunia pierwszym europejskim krajem który kupi izraelską “Żelazną Kopułę”?

Środki przeciwko drogiemu prądowi wprowadzane są nie tylko na poziomie krajowym. Również Bruksela próbuje wymyślić recepty na złagodzenie obecnego kryzysu energetycznego. W piątek unijni ministrowie energii ponownie spotykają się na nadzwyczajnym posiedzeniu zwołanym przez czeską prezydencję. Po spotkaniu powinno stać się jasne, jak ceny energii wpłyną na gospodarstwa domowe, przedsiębiorstwa i budżety państw. Stawką jest porozumienie o ograniczeniu marż tanich elektrowni, czyli obcięciu ich zysków, oraz o nałożeniu specjalnego podatku na górników i rafinerie węgla. Następnie można spodziewać się twardych negocjacji w sprawie ogólnego limitu cen gazu. Domaga się tego wiele krajów, ale Komisja Europejska zamierza to odrzucić.

Państwa UE mogłyby zgodzić się na propozycję Komisji, która przewiduje wykorzystanie nadwyżki zysków elektrowni korzystających z tańszych źródeł niż gaz, czyli formę często przywoływanego “windfall tax” (podatku od “nadmiarowych zysków”). Nie jest jednak możliwe wprowadzenie wspólnych podatków w skali całej UE, więc nie można mówić wprost o opodatkowaniu. Według wstępnych informacji, zyski za ten rok mogą być już opodatkowane.

“Rozwiązanie”

“Rozwiązaniem” byłoby zatem ograniczenie marż dla tanich elektrowni, prawdopodobnie do poziomu 180 euro. Dzięki temu energia jądrowa, węgiel brunatny i odnawialne źródła energii otrzymałyby 180 EUR za każdą MWh dostarczoną na rynek kasowy. Wszystko powyżej tego pułapu byłoby od nich odbierane i wykorzystywane do obniżenia cen dla konsumentów końcowych. Pułap mógłby być ustalany przez każdy kraj samodzielnie, na poziomie znacznie niższym niż 180 euro.

Producenci paliw kopalnych, czyli rafinerie i kopalnie węgla, prawdopodobnie również stracą część pieniędzy, ponieważ musieliby wpłacić 33% tej kwoty, co stanowiłoby ponad 120% ich średnich zysków z ostatnich trzech lat.

Przed nadzwyczajnym spotkaniem w Brukseli debata na temat ograniczenia cen gazu narastała także wśród krajów członkowskich – apelowali o to przedstawiciele rządów Francji, Włoch, Hiszpanii, Polski, Słowacji i kilkudziesięciu innych państw z różnych części Europy. Limit miałby dotyczyć wszystkich hurtowych transakcji gazowych, a nie tylko gazu rosyjskiego czy gazu wykorzystywanego do produkcji energii elektrycznej.

Europa płaci obecnie znacznie wyższe ceny za gaz niż np. USA czy Azja, co jest negatywnie wpływa na europejską gospodarkę. Coraz częściej mówi się o wprowadzeniu limitu na cenę gazu, który podążałby za trendem ceny na rynku światowym i nie przekraczał jej znacznie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Echo24

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

  • Uniwersytet Jagielloński w tym samym miesiącu zapowiedział rozwiązanie umowy.
  • Jak się jednak okazuje, Samuel Nowak wciąż widnieje na stronie uczelni jako “aktywny pracownik nieetatowy”.
  • Do sprawy odniósł się dr Bawer Aondo-Akaa.
  • Zobacz też: Skandaliczny artykuł w litewskiej gazecie. Bandera jak bohater

W lutym tego roku dr Samuel Nowak napisał w internecie, że nie przeszkadzałoby mu robienie z dziecięcych zwłok farszu do pierogów. Słowa autora książki “Seksualny kapitał: wyobrażone wspólnoty smaku i medialne tożsamości polskich gejów” wywołały skandal i w tym samym miesiącu Uniwersytet Jagielloński zapowiedział rozwiązanie umowy.

Jak się jednak okazuje, Samuel Nowak wciąż widnieje na stronie uczelni jako “aktywny pracownik nieetatowy”. W zbliżającym się roku akademickim może prowadzić zajęcia “Popkultura i tożsamość: Life-style, polityki smaku i konsumpcja” na Wydziale Polonistyki. Jako że są to zajęcia fakultatywne, musi się najpierw zapisać odpowiednia liczba chętnych studentów.

Reakcje

Doktor Bawer Aondo-Akaa powiedział:

To oburzające, bulwersujące, że ten pan wciąż pracuje na najstarszej polskiej uczelni, mającej chrześcijańskie korzenie. Chodzi tu o kwestie moralno-etyczne. Uniwersytety dążą do prawdy obiektywnej, kierują się nią i wskazują na nią – a nie przesłankami ideologicznymi. Kieruję publiczne zapytanie do rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, dlaczego nadal zatrudnia pana Samuela.

Sekretarz i dyrektor ds. edukacji Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka Magdalena Guziak-Nowak pisząc do rektora odwołała się do przysięgi doktorskiej UJ, cytując, iż pracownik naukowy Uczelni “winien jest zawsze i wszędzie postępować godnie, w niczym nie uwłaczając ani Uczelni, ani imieniu Jej doktora”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PCh24

3 maja

Matka Boża / Fot. Angelo Senchuke, LC/Cathopic

W sobotę 1 października 2022 roku w Krakowie będzie miał miejsce Kobiecy Różaniec. Ponownie kobiety zbiorą się na modlitwę, i będą wynagradzać Maryi za grzechy i niewdzięczność narodu.

Kobiecy Różaniec w Krakowie

Kobiecy Różaniec w Krakowie odbywa się od 2 kwietnia 2022 roku. Warto przypomnieć, że podczas objawień Najświętszej Maryi Panny w Fatimie poprosiła Ona dzieci i świat, aby odmawiać różaniec w każdą pierwszą sobotę, aby błagać Boga o przebaczenie grzechów.

Stąd też akcja Kobiecy Różaniec w Krakowie, która ma miejsce w pierwsze soboty miesiąca.

Modląc się publicznie na ulicach Krakowa pragniemy dać też świadectwo naszej Wiary i miłości do Matki Bożej, pokazując jakże inną, od lansowanej w mediach, twarz kobiety polskiej.

Kiedy?

Akcję Kobiecy Różaniec w Krakowie rozpocznie Msza święta o godzinie 8:00. Po Mszy adorując Najświętszy Sakrament przez 15 minut rozważane będą tajemnice Różańca. Około godziny 9:10 w procesji z krzyżem i wizerunkiem Maryi kobiety wyjdą na ulice Krakowa.

Kolejny Kobiecy Różaniec w Krakowie odbędzie się w następną pierwszą sobotę miesiąca, to jest 5 listopada.

Gdzie?

Organizatorzy podają:

W każdą pierwszą sobotę miesiąca zbieramy się w Bazylice Bożego Ciała na Kazimierzu.

Jeśli chodzi o październik, uczestniczki przejdą od Bazyliki Bożego Ciała na Kazimierzu przez Plac Wolnica, Kładkę o. Bernatka na Rynek Podgórski. Tam na kolanach odmówią jedną część Różańca, by spełnić warunki nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca.

“Iskra”

Inicjatorki akcji Kobiecy Różaniec w Krakowie piszą:

My kobiety Świętego Kościoła Rzymskokatolickiego, skupione w grupach modlitewnych Kobiecego Różańca, pragniemy dzisiaj zapalić iskrę różańca świętego w sercach Polek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PCh24

Fragment okładki

Fragment okładki / Fot. Karys

  • W długim artykule Bandera jest opisany głównie jako bohater walki z Moskwą i że za ludobójstwo nie odpowiada, bo był w jego trakcie przetrzymywany przez Niemców.
  • Artykuł głosi, że na temat Bandery “wciąż istnieje wiele mitów i ideologicznych egzemplifikacji stworzonych przez sowiecki system propagandowy”.
  • Na koniec nazywa banderowców “Europejczykami poświęcającymi swoje życie w imię podstawowych wartości, jakimi są wolność, prawda i godność”.
  • Zobacz też: Europol prosi o pomoc. Wśród poszukiwanych są Polacy

Oficjalny miesięcznik armii litewskiej “Żołnierz” uczynił bohaterem swojej wrześniowej okładki i artykułu Stepana Banderę. Artykuł zatytułowany “Stepan Bandera. Droga życia i walki” jest autorstwa dwóch osób – Litwina Daliusa Žygelisa oraz Ukraińca Rusłana Zabiłyjego. Ten drugi jest dyrektorem lwowskiego Muzeum Pamięci Narodowej “Więzienie przy Łąckiego”. W 2010 roku był ponoć zatrzymany przez SBU (Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy) za “upublicznienie archiwalnych dokumentów z II wojny światowej”. To on miał powiedzieć Witoldowi Waszczykowskiemu podczas jego wizyty we Lwowie, że Polska była okupantem Ukrainy w 1918 roku.

Artykuł zaczyna się słowami:

Trudno byłoby chyba wskazać bardziej znanego Ukraińca niż Stepan Bandera. (…) Pan Bandera jest pamiętany i szanowany nie tylko przez Ukraińców, ale także przez swoich przeciwników politycznych.

Autorzy wspominają o tym, że ku czci nazwanego przywódcą narodowego oporu wobec okupacji Bandery buduje się pomniki, nazywa ulice jego imieniem, pisze się o nim książki i kręci o nim filmy.

Z jednej strony owiane tajemnicą życie Bandery zostało okraszone przesadnymi mitami pełnymi patosu, a z drugiej strony zostało w nadmiernym stopniu zdemonizowane.

Pośmiertna gipsowa maska Bandery

“Antyukraińskie nastroje”

W długim artykule Bandera jest opisany głównie jako bohater walki z Moskwą i że za ludobójstwo nie odpowiada, bo był w jego trakcie przetrzymywany przez Niemców.

Niestety, wciąż istnieje wiele mitów i ideologicznych egzemplifikacji stworzonych przez sowiecki system propagandowy, które obecnie są szeroko i skutecznie wykorzystywane przez współczesnych Kisielowów i Paleckich, szerzących antyukraińskie nastroje.

Na koniec autorzy piszą:

Paradoksalnie Stepan Bandera wciąż walczy. Banderowcy, Ukropy, Cyborgi, Azowcy – to idealistyczni Ukraińcy. Wolni i niezależni Europejczycy w środku Europy XXI wieku, walczący z odwiecznymi agresorami z Rosji i poświęcający swoje życie w imię podstawowych wartości, jakimi są wolność, prawda i godność,
prawo do wyboru.

Jak na ironię, kolejny artykuł gazety dotyczy Adolfa Hitlera. Całość po litewsku dostępna jest tutaj.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, Karys

Żelazna Kopuła

Żelazna Kopuła / Fot. Flickr

Rumuński minister obrony Vasile Dincu powiedział w środę, iż Bukareszt rozpoczął negocjacje z rządem Izraela w sprawie zakupu systemu obrony powietrznej Żelazna Kopuła. Przemawiając jako gość telewizji informacyjnej Digi 24, minister potwierdził doniesienia izraelskiej prasy, że istnieją “duże szanse”, iż Rumunia będzie pierwszym europejskim krajem, który zakupi system obrony.

Żelazna Kopuła wielokrotnie udowodniła swoją skuteczność, niszcząc zdecydowaną większość rakiet wystrzeliwanych ze Strefy Gazy w kierunku Izraela. Rumuński minister obrony wypowiedział się dla izraelskiej gazety Haaretz na marginesie swojej wizyty w Izraelu w zeszłym tygodniu. Podczas wywiadu odmówił rozmowy na temat nabycia Żelaznej Kopuły, mówiąc jedynie, że Rumunia ma “staroświecki” przemysł wojskowy i jest zainteresowana nabyciem innowacyjnych izraelskich technologii, ponieważ Izrael nie tylko chce sprzedawać sprzęt wojskowy, ale również wydaje się chętny do licencjonowania produkcji w Rumunii.

Dincu potwierdził we wtorek dla Digi 24, że rozmawiał również z izraelskim ministrem obrony o zakupie Żelaznej Kopuły. Chociaż technologia opracowana przez USA i Izrael jest chroniona embargiem, Dincu powiedział, że Rumunia ma “duże szanse” na nabycie systemu dla swojej obrony powietrznej.

Obecnie trwają prace nad odnowieniem rumuńsko-izraelskiej umowy o współpracy wojskowej, która obejmuje produkcję w Rumunii niektórych elementów systemów obrony balistycznej, ale “niekoniecznie Żelaznej Kopuły” – powiedział rumuński minister.

Żelazna Kopuła

Żelazna Kopuła została opracowana wspólnie przez izraelską firmę obronną Rafael Advanced Defense Systems i amerykańską grupę Raytheon, która produkuje również system obrony przeciwrakietowej Patriot, za około 4 mld dolarów. Izrael wprowadził je do służby w 2011 roku i od tego czasu sprzedano tylko dwie, które trafiły do wojsk amerykańskich za 373 mln dolarów. Azerbejdżan kupił też jedną baterię za kadencji prezydenta USA Donalda Trumpa. Jedna bateria kosztuje 150 mln dolarów, a każda rakieta przechwytująca 50 tys. dolarów.

Kilka krajów – Singapur, Kanada, Korea Południowa, Indie, Finlandia, Słowacja i Czechy – kupiło tylko radar systemu Żelazna Kopuła – podała rumuńska prasa cytowana przez Haaretz. Choć system jest bardzo skuteczny zarówno wobec pocisków rakietowych, jak i artyleryjskich, jedna bateria Żelaznej Kopuły może pokryć jedynie niewielki obszar, nie większy niż 150 kilometrów kwadratowych, co oznacza, że system jest najbardziej efektywny w małych krajach, takich jak Izrael. Nawet tam baterie muszą być przesuwane w zależności od zagrożenia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMX News