Mateusz Morawiecki

Michalin, 19.05.2022. Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w trakcie wizyty w gospodarstwie rolnym w miejscowości Michalin, 19 bm. (sko) PAP/Przemysław Piątkowski / Fot. PAP/Przemysław Piątkowski Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Według artykułu “Rzeczpospolitej”, Polska ma utracić środki z kolejnych programów po Krajowym Planie Odbudowy.
  • Jeśli chodzi o środki z polityki spójności, chodzi o 75 mld euro dotacji w budżecie na lata 2021-27.
  • Dziennik Gazeta Prawna pisze, iż taką blokadę umożliwiła zgoda rządu Mateusza Morawieckiego na zapisy w umowie partnerstwa.
  • Zobacz też: Rozpatrzenie przez TK wniosku ws. kar TSUE na Polskę znów odroczone

W Dzienniku Gazecie Prawnej pojawiły się doniesienia o tym, że polski rząd zgodził się na zapisy, które pozwalają Unii Europejskiej blokować środki dla Polski z polityki spójności. Portal Tysol.pl pisze:

Zapisów takich nie posiada co najmniej kilka krajów.

Według artykułu “Rzeczpospolitej”, Polska ma utracić środki z kolejnych programów po Krajowym Planie Odbudowy. Przyczyną jest niewykonanie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wspomniane zostały środki z polityki spójności i programów regionalnych. To pierwsze miało przynieść 75 mld euro dotacji w budżecie na lata 2021-27. Podobno istnieje szansa, iż Polska dostanie z tego wyłącznie zaliczki, tj. 1-1,5% całości.

Jeśli zaś o programy regionalne chodzi, to środki z szesnastu takowych trafiają do marszałków województw. Mowa o 31 mld euro. One także są “zagrożone”.

Dziennik Gazeta Prawna pisze, iż taką blokadę umożliwiła zgoda rządu Mateusza Morawieckiego na zapisy w umowie partnerstwa, które potencjalnie pozwalają Brukseli blokować wypłaty pieniędzy na realizację polityki spójności.

Przejrzeliśmy treść dokumentu i porównaliśmy go z analogicznymi, wypracowanymi przez inne państwa UE. Uwarunkowania wypłat zgodnością z zapisami Karty praw podstawowych (KPP) – która jest źródłem prawa europejskiego – nie ma w umowie litewskiej, słoweńskiej, bułgarskiej czy niemieckiej. Co ciekawe, nie ma go również w poprzedniej umowie polskiej na lata 2014–2020.

Tysol.pl sugeruje, iż w ten sposób twierdzenie polskich rządzących, że działania Komisji Europejskiej są bezprawne, traci na wartości.

Wymiana słów z panem Budą

Paweł Rybicki napisał na Twitterze:

Panie ministrze [Waldemarze Budo], czy to jakiś [fake news]? Bo to chyba nie jest tak, że nasi negocjatorzy w UE zgodzili się na zapisy, których nie mają inne kraje, a które pozwalają na blokadę pieniędzy dla Polski?

Waldemar Buda odpisał:

Panie Pawle, w sprawie ostatecznej treści Umowy Partnerstwa to MFiPR. Dziękuję za czujność.

Rybicki odparł:

Ale to ktoś zatwierdził takie zapisy? Jeśli tak, to dowiemy się kto? Czy teraz min. [Grzegorza Pudę] trzeba prosić o wyjaśnienia?

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol.pl, Twitter, Do rzeczy

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Canva

Stopa inflacji w krajach Unii Europejskiej wzrosła do 10,9 procent we wrześniu, w porównaniu z 10,1 procent w sierpniu, według urzędu statystycznego Eurostat.

Inflacja w krajach UE

Najwyższą stopę inflacji w ujęciu rok do roku odnotowano w krajach bałtyckich – Estonii (24,1 proc.), Litwie (22,5 proc.) i Łotwie (22 proc.). Z kolei najniższą inflację za wrzesień odnotowano we Francji (6,2 proc.), na Malcie (7,4 proc.) i w Finlandii (8,4 proc.). Również w Niemczech inflacja wzrosła o 2,1 punktu procentowego w porównaniu z sierpniem i wyniosła 10,9 procent.

Mocno odczuwają to również kraje Europy Środkowej. Na Węgrzech inflacja wzrosła znacząco drugi miesiąc z rzędu, tym razem o 2,1 punktu procentowego do 20,7 procent, natomiast w Czechach tempo wzrostu cen rok do roku przyspieszyło o siedem dziesiątych punktu procentowego, osiągając wartość 17,8 procent i stając się piątym najwyższym wynikiem w UE.

Inflacja a ceny

Ceny rosły znacznie szybciej niż we wrześniu ubiegłego roku, kiedy to ożywienie polockdownowe i kryzys energetyczny nie ujawniły się jeszcze w pełni w gospodarce. Wówczas inflacja wynosiła 3,6 procent we wszystkich 27 krajach UE i 3,4 procent w 19 państwach posługujących się wspólną walutą.

Jednocześnie Eurostat zrewidował wrześniową stopę inflacji w strefie euro, szacowaną dwa tygodnie temu na płaskim poziomie 10 proc. do 9,9 proc. W sierpniu było to 9,1 procent.

W porównaniu z sierpniem inflacja wzrosła w 20 krajach UE, spadła w sześciu państwach, a w Chorwacji pozostała bez zmian – podał Eurostat. W strefie euro, energia przyczyniła się najbardziej do inflacji, z udziałem 4,19 punktów procentowych. Kolejne miejsca zajęły żywność, alkohol i tytoń (+2,47 punktu), usługi (+1,80 punktu) oraz nieenergetyczne wyroby przemysłowe (+1,47 punktu).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Idnes.cz

Telefony w klatce

Telefony w klatce / Fot. Twitter

Projekt pod nazwą “Inspiruje nas rozmowa”, realizowany wspólnie przez Miasto Lublin i kilkanaście restauracji biorących udział w akcji, oferuje klientom możliwość dobrowolnego oddania swoich telefonów, które zostaną umieszczone w specjalnie zaprojektowanych klatkach do ładowania.

Kelner zatrzymuje klucz, a telefony są zwracane po otrzymaniu rachunku. W ramach dodatkowej zachęty, klienci otrzymują co najmniej 10-procentowy rabat na swoje zamówienie, przy czym restauracje mogą ustalić własne, wyższe rabaty.

Wszystkie restauracje biorące udział w inicjatywie otrzymują od władz miasta specjalnie zaprojektowane przezroczyste klatki, które będą mogły pomieścić 7-10 telefonów i będą wyposażone w punkty ładowania oraz kłódkę.

Rozmowy, zniżki i ładowanie

Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, wiceprezydent ds. kultury, sportu i partycypacji w Urzędzie Miasta Lublin powiedziała, że nowe technologie są ważnym elementem naszego życia, ale warto korzystać z nich z rozwagą. Marcin Kęćko, dyrektor Biura Rozwoju i Turystyki UM Lublin, stwierdził, iż korzyści z udziału w inicjatywie jest wiele – od stworzenia atmosfery sprzyjającej rozmowom, przez zniżki na rachunku, po możliwość naładowania telefonu, gdyż pojemniki wyposażone są w ładowarki.

Oprócz kilkunastu restauracji, które już zgłosiły się do inicjatywy, Miasto Lublin zachęca jeszcze wszystkie zainteresowane lokale do zapisywania się do marca 2023 roku. Oprócz zachęcania do spędzania mniej czasu na telefonie, a więcej na rozmowie, celem inicjatywy jest również zachęcenie ludzi do odwiedzania lubelskich restauracji i odkrywania lokalnej, regionalnej kuchni.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The first news

Trybunał Konstytucyjny

Trybunał Konstytucyjny / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę dwie kary związane z niezatrzymaniem działania kopalni Turów i aktywnością Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Unijna instytucja orzekła, że za to pierwsze Polska ma płacić 500 tysięcy euro dziennie, a za drugie 1 mln euro dziennie.

Zbigniew Ziobro wystąpił z wnioskiem o zbadanie legalności tych wyroków. Trybunał Konstytucyjny po raz kolejny odroczył sprawę, tym razem do 14 grudnia.

Konstytucyjność

Poseł Marek Ast powiedział:

Wszystkie organy państwa członkowskiego powinny podporządkować się orzeczeniom Trybunału Konstytucyjnego, więc wyrok TK ostatecznie rozstrzygnie kwestię dotyczącą tego, czy powinniśmy płacić kary nałożone przez TSUE. Jeżeli rozstrzygnięcie wskaże, że przepisy, na podstawie których wymierzano kary dzienne dla Polski, były niekonstytucyjne, to państwo polskie nie będzie mogło ich zapłacić.

W środę przedstawiciele Prokuratora Generalnego oraz Sejm wnieśli o uznanie orzeczeń TSUE za sprzeczne z Konstytucją. Reprezentant prezydenta przypomniał, że w lipcu Trybunał orzekł, iż przepis traktatu, na podstawie którego TSUE zobowiązuje państwa członkowskie do stosowania środków tymczasowych ws. sądownictwa, jest niekonstytucyjny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Waldemar Buda

Waldemar Buda / Fot. You Tube/ Polskie Radio

  • Tusk wezwał do zbadania afery po doniesieniach medialnych, że Rosja miała udział w nagraniach.
  • Minister Waldemar Buda nie widzi podstaw do powoływania komisji śledczej ws. afery podsłuchowej.
  • W ocenie Budy, wezwanie Tuska należy traktować jako polityczne.
  • Zobacz też: Ambasador Zwarycz: Ukraina de facto jest już członkiem NATO

Polski minister rozwoju i technologii odrzucił wezwania do powołania komisji śledczej w sprawie skandalu z 2014 r. dotyczącego tajnych nagrań polityków. Waldemar Buda argumentował, że ponieważ sprawa była już rozpatrywana przez sąd, nie ma potrzeby prowadzenia nowego śledztwa.

Donald Tusk wezwał do zbadania afery we wtorek po doniesieniach medialnych, że Rosja miała udział w nagraniach z zamiarem doprowadzenia do zmiany rządu w Polsce. Buda powiedział w środę, że komisje śledcze nie są potrzebne.

“Nie widzę podstaw”

Przemawiając na konferencji prasowej, Buda oznajmił. że komisje śledcze są potrzebne, jeśli organy państwa nie wypełniają swoich zadań, ale w tym przypadku wystarczy, że prokurator działał, że skierował swoją pracę do sądu, gdzie zapadły prawomocne wyroki.

Nie widzę podstaw do powoływania komisji śledczej ws. tzw. afery podsłuchowej. (…) Nie wiem, czy już są osoby osadzone, ale zapadły już wyroki. W związku z tym nie widzę tutaj podstaw do powywoływania komisji śledczej.

W ocenie Budy, wezwanie Tuska należy traktować jako polityczne.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polskie radio 24, The first news

Duda i Ra'isi

Duda i Ra'isi / Fot. Twitter

  • Politycy rozmawiali o aktualnej sytuacji międzynarodowej.
  • Wedle pojawiających się informacji prezydent Duda wyraził “bardzo jasne stanowisko” w sprawie doniesień o sprzedaży Rosji dronów.
  • Władze Ukrainy powiedziały, że Kijów został zaatakowany przez siły rosyjskie przy użyciu irańskich dronów.
  • Zobacz też: Chorwacja dołącza do Węgier, odmawiając szkolenia ukraińskich żołnierzy

Prezydent RP Andrzej Duda rozmawiał w środę telefonicznie z prezydentem Iranu Ebrahimem Ra’isim. Obaj politycy omówili kwestie dwustronne oraz “aktualną sytuację międzynarodową”. Według informacji uzyskanych przez PAP, podczas rozmowy prezydent Duda wyraził “bardzo jasne stanowisko” w sprawie doniesień o sprzedaży przez Iran dronów do Rosji.

Polska zamierza bardzo aktywnie przeciwdziałać wszelkim zakupom broni przez Rosję

– powiedziało PAP źródło w Kancelarii Prezydenta. W jaki sposób Polska zamierza “przeciwdziałać” zakupom i jakie dokładnie jest “stanowisko” rządu, nie zostało wyjaśnione.

Irańskie drony

Władze Ukrainy powiedziały, że Kijów został zaatakowany przez siły rosyjskie przy użyciu irańskich dronów. Rząd Iranu zaprzeczył doniesieniom o dostarczaniu Rosji broni.

Powołując się na anonimowe źródła dyplomatyczne, agencja informacyjna Reuters podała, że USA, Wielka Brytania i Francja planowały poruszyć w środę na zamkniętej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ kwestię doniesień o użyciu przez Rosję irańskich dronów na Ukrainie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polskie radio 24, PAP, The first news

  • Mimo prób negocjowania wyjścia z sytuacji przez polski rząd, Komisja Europejska najwyraźniej potwierdziła, że na razie nie będzie refundować zrealizowanych lub planowanych inwestycji.
  • Morawiecki nie zawetował mechanizmu warunkowości podczas debat nad unijnym funduszem naprawczym i budżetem UE.
  • Powiedział, że rząd jest już zaangażowany w umowy kontraktacyjne i dopóki Komisja Europejska “będzie szanowała praworządność”, to pieniądze będą nadal płynęły do Polski.
  • Zobacz też: Wiceminister: To chwieje całą podstawą demograficzną

Możliwe jest rozwiązanie konfliktu o fundusze unijne z Komisją Europejską, ale “do tanga trzeba dwojga” – tak uważa premier Mateusz Morawiecki w odpowiedzi na doniesienia, że kraj może zobaczyć ponad 100 miliardów euro w funduszach unijnych wyciętych z budżetu.

Morawiecki powiedział, że jego zdaniem Polska wykazała się dużą dozą dobrej woli i kompromisu, a teraz przyszła kolej na Komisję Europejską, by zrobić to samo. Szef polskiego rządu odrzucił tezę, że fundusze unijne Polski są zagrożone. Powiedział, że wierzy, iż środki na dopłaty bezpośrednie dla rolników oraz fundusze strukturalne i spójności dotrą do Polski. W zasadzie niektóre już są – dodał Morawiecki.

“Praworządność”

Powiedział, że rząd jest już zaangażowany w umowy kontraktacyjne i dopóki Komisja Europejska “będzie szanowała praworządność”, to pieniądze będą nadal płynęły do Polski. Morawiecki orzekł na konferencji prasowej, że debata o blokowaniu funduszy unijnych dla Polski jest myląca. Wiele państw UE nie podpisało jeszcze żadnych umów i nie dostało funduszy unijnych z obecnego wieloletniego budżetu, a Polska ma dobre wyniki w zapewnianiu, że fundusze unijne są wolne od korupcji.

Według poniedziałkowych doniesień Financial Times i Rzeczpospolitej, Komisja Europejska może wstrzymać wszelkie fundusze unijne dla Polski. W grę wchodzi nie tylko 35 mld euro z unijnego funduszu naprawczego, ale także 75 mld euro z wieloletniego budżetu UE.

W ciągu ostatniej dekady Polska miała bardzo mało problemów z Komisją Europejską w zakresie właściwej i legalnej absorpcji środków. Krytykowano działania Morawieckiego i premiera Węgier za to, że zaufał Komisji i nie użył weta w celu usunięcia mechanizmu warunkowości, kiedy takie działanie można było jeszcze podjąć.

Obecnie, po zatwierdzeniu budżetu i unijnego funduszu naprawczego, do uchylenia jakiejkolwiek decyzji Komisji Europejskiej potrzebna jest kwalifikowana większość głosów w Radzie Europejskiej. Niektórzy komentatorzy i politycy w Polsce uważają, że pozycja polityczna Morawieckiego zostanie jeszcze bardziej osłabiona lub stanie się całkowicie nie do utrzymania, jeśli Komisja Europejska rzeczywiście zrealizuje groźbę wstrzymania finansowania Polski przez UE.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do rzeczy

NATO

Flaga NATO / Fot. Pixabay

  • Ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Zwarycz, oznajmił, że Ukraina należy już do NATO.
  • Powiedział, że podziela “euroatlantyckie wartości” i ich broni za cenę życia swoich mieszkańców.
  • “Już dzisiaj w praktyce wykazujemy interoperacyjność na poziomie, który istotnie przewyższa zdolności wielu sojuszników” – powiedział ambasador.
  • Zobacz też: Polska sfinansowała ponad połowę terminali Starlink dla Ukrainy

Ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Zwarycz, oznajmił, że Ukraina należy już do NATO.

Ukraina de facto jest już członkiem NATO, nie tylko podziela euroatlantyckie wartości, ale ich broni, faktycznie broni wschodniej flanki NATO.

Formalnie być przyjęta do Sojuszu nie może, gdyż NATO nie przyjmuje państw podczas dotyczących ich działań wojennych. Ukraina wystąpiła z wnioskiem o członkostwo 30 września. Nawet w ukraińskiej konstytucji znajduje się zapis o dążeniu do zostania członkiem Sojuszu.

Programy i “wartości”

Zwarycz przypomniał, że w 2008 r. szczyt NATO w Bukareszcie uznał Ukrainę za przyszłego sojusznika. Dodał, iż od 2009 r. kraj wdraża programy zawierające 500 priorytetowych zadań i zbliżające Ukrainę do NATO.

Tak więc dziś Ukraina de facto już jest członkiem Sojuszu. Już dzisiaj w praktyce wykazujemy interoperacyjność na poziomie, który istotnie przewyższa zdolności wielu sojuszników. Tak, że wszelkie zastrzeżenia dotyczące przyszłego członkostwa Ukrainy mają charakter wyłącznie polityczny.

Ambasador ogłosił, że Ukraina podziela wartości i zasady zapisane w traktacie waszyngtońskim oraz broni ich za cenę życia tysięcy swoich mieszkańców.

Nie mamy jeszcze ochronnego parasola artykułu 5 traktatu waszyngtońskiego, ale wszyscy członkowie NATO są de facto pod parasolem sił zbrojnych Ukrainy, które w rzeczywistości bronią wschodniej flanki NATO, wartości i zasad Sojuszu. Członkostwo Ukrainy w NATO wzmocni Sojusz, nie osłabi go. Myślę, że w interesie wszystkich państw członkowskich jest wprowadzenie Ukrainy do NATO tak szybko, jak to możliwe.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

wiceminister rodziny Barbara Socha

wiceminister rodziny i polityki społecznej Barbara Socha / Fot. Youtube

Wiceminister rodziny i polityki społecznej, pani Barbara Socha, uczestniczyła w konferencji “Uwarunkowania dzietności” na III Kongresie Demograficznym. Oznajmiła, że potrzeba determinacji w niedoprowadzeniu do spełnienia się prognoz Organizacji Narodów Zjednoczonych. Te bowiem mówią, iż za 78 lat liczba Polaków spadnie do ok. 16 mln. Tymczasem w 2020 roku odnotowano znacznie ponad 37 mln Polaków.

“Coraz mniejsze roczniki”

Fakt, że dzisiaj mamy w Polsce ogromną liczbę osób pracujących, niskie bezrobocie i możemy się chwalić tym, iż mamy coraz większą liczbę osób na rynku pracy, to jest bardzo dobra wiadomość, ale także moment w naszej historii, który szybko się skończy. Wiemy już, iż na rynek pracy wchodzą coraz mniej liczne roczniki, a te, które dzisiaj przyczyniają się do naszego szybkiego wzrostu gospodarczego i dużego rozwoju, za niedługi czas odejdą na emerytury. To chwieje całą podstawą demograficzną.

III Kongres Demograficzny w Polsce będzie trwał kilka dni. Naukowcy, przedstawiciele ministerstw, eksperci i praktycy w dziedzinie demografii będą mówili na tematy związane z “polską polityką demograficzną”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Ks. Jerzy Popiełuszko

Ks. Jerzy Popiełuszko / Fot. IPN

Pomimo upływu 38 lat od dnia porwania księdza Jerzego Popiełuszki nie milkną spory między zwolennikami oficjalnej i nieoficjalnej wersji męczeńskiej śmierci błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki. Jedni i drudzy podkreślają ogromną pobożność kapłana i jego wyjątkowe zasługi dla Polski. Zwolennicy oficjalnej wersji śmierci błogosławionego boją się, że podważanie oficjalnej wersji śmierci mogło podważyć proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny męczennika.

Elementem ukrywania okoliczności zabójstwa i śmierci księdza Jerzego Popiełuszki przez władze komunistyczne były sprawy rozpoznania operacyjnego, w ramach której SB inwigilowała rodziny morderców księdza Jerzego Popiełuszki. Operacje te przeprowadzane były przez SB od 1985 do 1990 roku. W inwigilacje rodzin morderców zaangażowanych było kilkuset funkcjonariuszy SB i kilkuset tajnych współpracowników. Stenogramy podsłuchów trafiały do Kiszczaka i Jaruzelskiego.

W PRL przyzwoitym ludziom SB jawił się jako wrogi, ale jednolity i zorganizowany monolit. W rzeczywistości za wykreowaną fasadą PRL krył się chory organizm, przeżarty nepotyzmem, bezmyślnością, frustracją, egoizmem i nihilizmem beneficjentów reżimu.

Bezpośrednimi (według oficjalnej wersji) zabójcami księdza Jerzego Popiełuszki byli Adam Pietruszka, Grzegorz Piotrowski, Leszek Pękala, Waldemar Chmielewski.

Zobacz także: Co dalej ze Starlinkami dla Ukrainy? Musk chce pieniędzy. “Podążamy za jego poleceniem”

Adam Pietruszka skazany za nakłanianie do zabójstwa

Skazany za nakłanianie do zabójstwa magister prawa i pułkownik Służby Bezpieczeństwa Adam Pietruszka rozpoczął swoją karierę zawodową w Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Szczecinie. Kontynuował ją od 1875 roku w Warszawie jako zastępca naczelnika Wydziału I Departamentu VI, od 1981 zastępca dyrektora Departamentu. Był oficerem prowadzącym księdza Czajkowskiego, czyli tajnego współpracownika SB o pseudonimie „Jankowski”.

Według włoskiej prokuratury Adam Pietruszka był obecny na placu Świętego Piotra podczas zamachu na Jana Pawła II. Jego kariera zawodowa zakończyła się zwolnieniem w 1984 z powodu braku kontroli nad podległymi funkcjonariuszami, którzy zabili księdza Jerzego i utrudniali śledztwo. Skazany w toruńskim procesie zabójców księdza Jerzego na 25 lat, po skróceniu do lat 10 wyroku, wyszedł na wolność w 1995 roku. W więzieniu manifestował swoją głęboką nienawiść do Kiszczaka i Jaruzelskiego.

Zabójca Leszek Pękala

Kolejny bezpośredni (według oficjalnej wersji) zabójca funkcjonariusz SB Leszek Pękala był z wykształcenia elektronikiem. Karierę w resorcie rozpoczął w Komendzie Wojewódzkiej MO w Tarnowie. W 1979 po ukończeniu Studium Podyplomowego WSO w Legionowie przeniesiony został do Warszawy do Departamentu VI. Po zabójstwie księdza Jerzego został skazany na 15 lat, siedział 6 lat i wyszedł z więzienia w 1990 roku. Zmienił nazwisko na Paweł Nowak.

Zabójca Grzegorz Piotrowski

Trzeci z zabójców magister matematyki i funkcjonariusz SB Grzegorz Piotrowski karierę zawodową rozpoczął w Komendzie Wojewódzkiej MO w Łodzi. W 1979 ukończył studium podyplomowe Akademii Spraw Wewnętrznych w Warszawie. W 1981 został funkcjonariuszem grupy D IV Departamentu zajmującej się popełnianiem przestępstw kryminalnych wymierzonych w polskich patriotów. Kiedy został kierownikiem grupy D, wielokrotnie spotykał się służbowo z funkcjonariuszami KGB. Zlecił też swoim podwładnym porwanie i zamordowanie (za pomocą oblania kwasem) opozycjonisty Janusza Krupskiego. Skazany na 25 lat wyszedł po 15 w 2001 roku i pisywał według doniesień prasowych pod pseudonimem w antyklerykalnym lewicowym piśmie „Fakty i Mity”.

Zabójca Waldemar Chmielewski

Czwarty z zabójców Waldemar Chmielewski skazany na lat 16 wyszedł po skróceniu wyroku po 4,5 roku.

Rodzina zbrodniarza

W lecie 1984 roku Jaruzelski zażądał od Kiszczaka uciszenia księdza Jerzego Popiełuszki. W kilkanaście dni po oficjalnej dacie zamordowania księdza Jerzego Popiełuszki (19 października 2010) Adam Pietruszka w trakcie rozmowy z ministrem spraw wewnętrznych Czesławem Kiszczakiem usłyszał obietnice awansu za zostanie kozłem ofiarnym w sprawie zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Pietruszka przed zabójstwem księdza Jerzego wiele miesięcy w ramach swoich obowiązków służbowych zajmował się prześladowaniem księdza Jerzego Popiełuszki. Przed procesem i w jego czasie Pietruszka był utwierdzany przez władze resortu, że jego pobyt w zakładzie karnym był tymczasowy. Pomimo że przełożeni nie wywiązali się ze swoich obietnic, milczał, pozostał lojalny wobec resortu, i nie zdradził, że został kozłem ofiarnym. MSW zastraszyło Pietruszkę i jego żonę grożąc im konsekwencjami w razie ujawnienia tajemnicy państwowej. Kiszczak bał się, że Pietruszka i jego żona ukryli dokumenty wskazujące udział władz w mordzie (Pietruszka miał dysponować programem prześladowania księdza Jerzego Popiełuszki z odręcznymi uwagami Ciastonia i Jaruzelskiego). W ramach poszukiwania dokumentów wielokrotnie SB dokonywała tajnych przeszukań domu Pietruszki.

Z podsłuchów dokonanych na przełomie ponad 5 lat przez SB w domu rodziny więzionego Pietruszki dowiadujemy się, że rodzina Pietruszki pozostała wierna ideałom komunizmu, wroga wobec Solidarności i Kościoła, przeświadczona o słuszności terroru komunistycznego (pomimo że była świadoma tego, że z ojca rodziny przełożeni zrobili kozła ofiarnego – rodzina Pietruszki chciała, by partia rehabilitowała Pietruszkę). Żona Pietruszki wielokrotnie deklarowała swoją pogardę dla księdza Jerzego, uważała, że władze powinny siłą zwalczać reakcjonizm, oskarżała Jaruzelskiego o odchylenia prawicowo klerykalne, bo zbyt długo tolerował księdza Popiełuszkę i księdza Jankowskiego. Rodzina Pietruszki była silnie zakorzeniona w strukturach władzy i terroru komunistycznego, żyła wiadomościami o przetasowaniach w aparacie władzy (gdyż establishment komunistyczny to byli bliscy znajomi Pietruszków). Czuła, że ma poparcie partyjniaków i esbeków. W rozmowach o zabójstwie o sprawstwo kierownicze nad zbrodnią oskarżała władze MSW, jednego ze sprawców Pękale określała mianem niezrównoważonego emocjonalnie pedała.

Manifestem ideowym rodziny Pietruszków była wypowiedź żony zabójcy, w której deklarowała, że „Trzeba odciąć się od tego kraju, od tego narodu, trzeba dbać o własną dupę. Nie można dbać o naród i kraj. Niech państwo w gruzy się wali, tylko żeby nam było dobrze”. Żona zabójcy księdza twierdziła, że trzeba brać przykład z Rakowskiego, który zarabia kasę na szwindlach. Żonę Pietruszki dziwiło, że nie ujęli się za nim Rosjanie, chociaż „ciągle siedział w ambasadzie”. Ta patologiczna akceptacja zbrodni reżimu nie przeszkadzała rodzinie Pietruszki być kochającą rodziną, mówiącą do się pieszczotliwym językiem.

Śledztwo prokuratora Witkowskiego

W kilka lat po zabójstwie księdza Jerzego Popiełuszki najwięcej w sprawie zabójstwa odkrył w III RP prokurator Andrzej Witkowski. Witkowski podważył wersje procesu toruńskiego, akta jego śledztwa utajniono. Prokurator Witkowski twierdził, że „czterej skazani oficerowie SB nie byli wyłącznymi uczestnikami zbrodni, lecz działali na zlecenie […] osób zajmujących najwyższe stanowiska w państwie”. Ze śledztwa prokuratora Witkowskiego wynikało, że ksiądz Jerzy Popiełuszko zginął w innym czasie i miejscu niż te, które ustalono w procesie toruńskim. Okazało się też, że śledztwo Witkowskiego było sprzeczne z interesami establishmentu III RP. W kluczowych momentach dla śledztwa śledztwo to odbierano prokuratorowi Andrzejowi Witkowskiemu. Witkowski uniknął losu innych osób, które były związane ze sprawą. W kilka dni po zabójstwie zginęło w podejrzanym wypadku dwu funkcjonariuszy Biura Śledczego SB badających sprawę zabójstwa księdza Jerzego, w niewyjaśnionych okolicznościach zginęło kilku świadków ważnych dla sprawy. Nawet w 2009 zastraszano policjantów i prokuratorów, by nie angażowali się w tą sprawę.

Jedną z najbardziej szokujących informacji ze śledztwa Witkowskiego była informacja o tym, że WSW (bezpieka wojskowa PRL przekształcona w III RP we WSI) śledziła wiele miesięcy przed zabójstwem i w czasie zabójstwa funkcjonariuszy SB zabójców księdza Jerzego Popiełuszkę. 19 października 1984 roku (w oficjalnym dniu zabójstwa) 6 funkcjonariuszy WSW (5 mężczyzn i 1 kobieta) śledziło zabójców. Prokuratorowi Witkowskiemu po jednym dniu przesłuchań tych funkcjonariuszy sprawę odebrano (świadkowie ci do dzisiaj nie zostali przesłuchani). Po odebraniu sprawy Witkowskiego kreowano na wariata. W 2002 roku Witkowski w ramach IPN powtórnie rozpoczął swoje śledztwo. W 2004 na dzień przed planowanym oskarżeniem Kiszczaka i Chrostowskiego (kierowcy księdza Jerzego) sprawę odebrał Witkowskiemu ówczesny prezes IPN Kulesza.

Musimy pamiętać o tej i innych zbrodniach dokonanych przez komunistyczną bezpiekę na księżach. Tym bardziej że wielu komunistycznych oprawców pozostało bezkarnych i w ostatnich latach z niezwykłą wprost bezczelnością zintensyfikowali swoje działania na rzecz walki z Kościołem katolickim, szkalowania kleru, i usunięcia katolicyzmu z życia społecznego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com