Karol Młot powstrzymał islamizację Europy

Bitwa pod Poitiers / Fot. Wikimedia Commons

  • Europejskie ludy stopniowo przyjmowały chrześcijaństwo jako główną religię.
  • W 496 r. francuski władca Franków Chlodwig przyjął chrześcijaństwo zyskująć poparcie wśród biskupów.
  • W tym czasie islamski lud Saracenów zdobywał kolejne tereny na południu Europy.
  • Ostatecznie dalszą ekspansję Saracenów powstrzymał 25 października 732 roku w bitwie pod Poitiers Karol Młot.
  • Zobacz także: Gliński: “Książka nie jest polską stratą wojenną”

Chrześcijaństwo we Francji, podobnie jak w innych krajach Europy, było przyjmowane stopniowo. Na nową religię przechodziła zarówno ludność galo-rzymska, jak i Frankowie. Konwersja władcy Franków Chlodwiga w 496 roku dała mu poparcie biskupów oraz wpływy wśród chrześcijan w całej Galii. Dzięki przyjęciu chrześcijaństwa zyskał także argumenty do obrony katolików na południu dzisiejszej Francji, gdzie byli oni rządzeni przez heretyckich władców wizygockich i burgundzkich.

Następny okres 150 lat po chrzcie Chlodwiga to czas podbojów terytoriów, które były stopniowo włączane do państwa Franków. W VI wieku podbito Burgundię i Prowansję. W tym czasie centrum państwa Franków zostało przeniesione do Paryża. Na początku VI stulecia od tronu zostali odsunięci dotychczasowi władcy z dynastii Merowingów. Zastąpili ich Karolingowie, będący wcześniej majordomami, czyli najwyższymi dworskimi urzędnikami władców.

Bliski Wschód od czasów starożytnych zamieszkiwały liczne szczepy semickiego ludu Arabów. Podzieleni na liczne plemiona, toczyli ze sobą regularne wojny. Sytuacja zmieniła się wraz z rozpoczęciem działalności misyjnej proroka Mahometa. Wtedy też pojawiły się zalążki poczucia wspólnoty wśród Arabów. Po 622 roku zwolennicy nauk Mahometa podbijali kolejne ludy nawracając je na nową religię.

Czytaj więcej: EWTN Polska wróciła na YouTube. Powód zablokowania wciąż nieznany

Najazd Saracenów na Europę

W 632 roku królewski ród Umajjadów, wykorzystując słabość cesarstwa bizantyjskiego i upadającego państwa perskiego, rozpoczął podbój całego ówcześnie znanego im świata. Muzułmanom udało się zająć ziemie od Atlantyku po Ocean Indyjski. Ekspansja miała dla nich wymiar religijny. Podbitym ludom narzucali islam. Na początku VIII wieku, Umajjadzi wkroczyli do Europy. Na terenie obecnej Hiszpanii podbili Kordobę, Sewillę i Toledo. W 716 roku zajęli również Langwedocję. Wtedy też zaczęli szykować się do wyprawienia się wgłąb Europy.

Saraceni, jak nazywano muzułmanów na początku średniowiecza, w 732 roku doszczętnie spustoszyli Gaskonię. Po zdobyciu Bordeaux, ruszyli na Poitiers w Akwitanii. Świadomy grożącego niebezpieczeństwa, władca Franków Karol wystawił do boju liczne zastępy ciężkiej kawalerii. Karol, któremu po bitwie nadano przydomek “Młot”, odniósł nad Arabami zdumiewające zwycięstwo, stając się na setki lat ikonicznym obrońcą chrześcijaństwa.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, polskieradio.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak powiadomił o przerażających faktach odkrytych w trakcie audytu we wskazanych podmiotach.
  • Wśród lewicowych organizacji na 48 podmiotów wykryto 7 przypadków nieprawidłowości ws. seksedukacji.
  • Organizacje nie zgłaszały seksedukatorów i nie sprawdzali ich w rejestrze pedofilów.
  • Ponadto odkryte przypadki łamania prawa, zostały zgłoszone do prokuratury.
  • Zobacz także: Zmiana ordynacji wyborczej. Kukiz przedstawia propozycję

Na 48 sprawdzonych dotychczas podmiotów w przypadku 7 stwierdzono nieprawidłowości. Są to głównie lewicowe fundacje i stowarzyszenia.

O wszystkich przypadkach łamania prawa została zawiadomiona policja i prokuratura. Pierwszy wniosek o ukaranie trafił już do sądu. Za niedopełnienie obowiązku weryfikacji grozi areszt, ograniczenie wolności lub grzywna.

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak powiedział, że wyniki kontroli bardzo źle świadczą o organizacjach promujących edukację seksualną.

To wszystko prowadzi do smutnego wniosku, że niestety nie są wypełniane podstawowe obowiązki. W wielu przypadkach dzieci nie są chronione prewencyjnie. Oczywiście nie stawiam tezy, że wśród pracowników tych instytucji byli sprawcy przestępstw seksualnych, pedofile, ale tego nie zweryfikowano. (…) Instytucje promują edukację seksualną, a jednocześnie nie weryfikują, czy ktoś ma problemy na gruncie prawa w tym zakresie. To stawia pod znakiem zapytania działalność tych instytucji

– wyjaśnił Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

Jak poinformował Rzecznik Praw Dziecka, podobne kontrole będą kontynuowane. Sprawa została również przekazana do wiadomości ministra edukacji i nauki, ministra sprawiedliwości oraz Państwowej Komisji ds. Pedofilii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl, twitter.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Lokomotywy mają trafić do PKP Intercity w ciągu 4 lat, a pierwsza spośród nich w terminie 30 miesięcy. Obecny na podpisaniu umowy minister infrastruktury, Andrzej Adamczyk, podkreślał, że Polska jest liderem w inwestycjach kolejowych w Europie.

To dzieje się za przyczyną naszych partnerów biznesowych, innowacyjnych przedsiębiorstw, a także za przyczyną wszystkich, którzy bardzo wysoko postawili sobie poprzeczkę. Wśród nich znajdują się PKP Intercity oraz zakłady PESA w Bydgoszczy. Cieszę się, że możemy realizować założony wcześniej program i możemy przedkładać polskim pasażerom kolejną ofertę nowoczesnych, bezpiecznych, komfortowych wagonów, pociągów oraz lokomotyw

– przekazał minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Wartość umowy wynosi ponad 554 miliony zł. To kolejny element współpracy między PKP Intercity i PESĄ.

Łącznie z umową zawartą w środę spółka Skarbu Państwa zleciła bydgoskiej firmie zamówienia warte blisko 3 miliardy złotych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl, twitter.com

Giorgia Meloni

Giorgia Meloni / Fot. screen yt.com

  • Premier Włoch Giorgia Meloni skrytykowała włoską opozycję za obronę Niemiec.
  • Zauważyła, że Berlin już dawno nie wykazuje postaw tzw. europeizmu.
  • Jej zdaniem Unia Europejska została w tyle za światem, gdyż polityczne decyzje blokują jej rozwój.
  • Zobacz także: Projekt ds. spółek państwowych. Krytyka przyniosła skutek

Zawsze cytujecie Orbana, ale czy postawa Niemiec jest tym, co nazywamy europeizmem?

– zauważyła Giorgia Meloni, pytając się włoskiej opozycji.

Zdaniem nowej premier Włoch Giorgi Meloni, Unia Europejska sama zepchnęła sie na boczny tor poprzez swoje niezrozumiałe decyzje polityczne ograniczające rozwój.

Wydaje mi się, że UE przegapiła kilka pociągów i to nie z powodu ‘suwerenistów’, którzy nie rządzą w UE

– podkreśliła premier Włoch.

Czytaj więcej: Hernik: Joe Biden i Demokraci czują dużą presję [NASZ WYWIAD]

Niemcy blokują limit cen gazu

W tym czasie w Luksemburgu odbyło się inne kluczowe spotkanie, na którym ministrowie energii UE po raz kolejny nie osiągnęli kompromisu w sprawie kryzysu energetycznego, ponieważ Niemcy i niektóre inne państwa nie zgodziły się na limit cen gazu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższy / Fot. User:Darwinek Wikimedia Commons

  • W środę na wniosek jednego z sędziów przerwano obrady dwóch izb Sądu Najwyższego.
  • Wniosek dotyczy 30 sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej oraz Izby Cywilnej, którzy podpisali się pod listem.
  • Akta sędziów mają trafić do prezydenta Andrzeja Dudy z zamiarem przyjęcia zrzeczenia się urzędu.
  • Zobacz także: Sąd stanowy przywraca do pracy zwolnionych z powodu covidowej segregacji

Portal “niezalezna.pl” poinformował, że w środę doszło do przerwania obrad dwóch izb Sądu Najwyższego tj. Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Izby Cywilnej. Podczas spotkania jeden z sędziów złożyć wniosek z zapytaniem, czy sygnatariusze wydanego w ubiegłym tygodniu listu nadal są członkami SN.

Zgodnie z wnioskiem, akta sędziów mają trafić do prezydenta Andrzeja Dudy z zamiarem przyjęcia zrzeczenia się urzędu przez wskazanych sygnatariuszy listu.

Czytaj więcej: Marsz Niepodległości 2022 – jakie koszty? Na co potrzebne środki?

List sędziów Sądu Najwyższego 

30 sędziów SN powołując się na tzw. uchwałę trzech Izb SN z 23 stycznia 2020 r. napisało, że udział sędziego powołanego na wniosek obecnej KRS w składzie SN prowadzi w każdym przypadku do nienależytej obsady sądu. Podkreślili, że wskazana uchwała ma moc zasady prawnej, wiążącej każdego sędziego Sądu Najwyższego.

Przystąpienie w takiej sytuacji do procedowania i ferowania orzeczeń jest niedopuszczalne. Nie można uznawać, że postępowanie dotknięte jest kwalifikowaną wadą procesową i jednocześnie głosić, że sędzia ma obowiązek świadomie uczestniczyć w tej wadliwej procedurze

– czytamy w liście 30 sędziów Sądu Najwyższego.

Pod oświadczeniem podpisało się 30 tzw. starych sędziów tego sądu w tym: prezes Izby Karnej Michał Laskowski, prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Piotr Prusinowski, Włodzimierz Wróbel i Dariusz Zawistowski.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

salon24.pl, niezalezna.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Ksiądz Miguel Angel Ortiz z Papieskiego Uniwersytetu Świętego Krzyża w Rzymie skrytykował niebezpieczny trend tzw. solo ślubów.
  • Wskazał, że ten trend staje się coraz bardziej popularny wśród hiszpańskich kobiet.
  • Duchowny zauważył, że trend ten rozpoczęła influencerka, która jakiś czas później stwierdziła, że samotna kobieta jest niespełniona.
  • Kapłan ostrzega również wiernych przed banalizacja instytucji małżeństwa.
  • Zobacz także: Tydzień Misyjny – jak wesprzeć misjonarzy? “Będziecie moimi świadkami”

Ks. Miguel Angel Ortiz z Papieskiego Uniwersytetu Świętego Krzyża w Rzymie skomentował artykuł, który pojawił się w madryckim dzienniku “El Mundo”. Chodzi o historię kobiet, które zdecydowały się wziąć ślub z samymi sobą. Tendencja ta zaczyna się pojawiać wśród kobiet w Hiszpanii.

Zjawisko to, jak opisuje “El Mundo” zapoczątkowała kobieta z Hiszpanii która postanowiła wyjść za siebie w pewnym zdesakralizowanym kościele, który od jakiegoś czasu był już opuszczony. Ta sama kobieta, jakiś czas później rozpoczęła w mediach społecznościowych dyskusję na temat miłości romantycznej, o idei, że jeśli kobieta nie ma swojej pary, to nie jest pełna i czegoś jej brakuje.

W taki sposób rozpowszechniła zjawisko tzw. ślubu z samym sobą, co niektórzy nazywają sologamią. Ruch ten próbuje zmienić koncepcję stanu wolnego, który miałby się stać głównym nurtem w przyszłości.

Czytaj więcej: Dziś o 19:00 webinar “Korzenie przemocy skierowanej przeciw życiu”

Duchowny ostrzega przed banalizacją małżeństw

Zdaniem ks. Ortiza zjawisko to odzwierciedla rzeczywistość naszego społeczeństwa.

Z jednej strony jest to poszukiwanie nowych doświadczeń w celu zaspokojenia najbardziej intymnych dążeń wszystkich ludzi do bycia szczęśliwymi, a z drugiej uczucie niezadowolenia u ludzi skupionych wyłącznie na samych sobie – ocenił kapłan.

– zaznaczył kapłan.

Dodał, że tzw. ślub z samym sobą to banalizacja instytucji małżeństwa.

Zostaliśmy stworzeni do kochania i bycia kochanymi a dążenie to można zaspokoić dopiero wtedy, gdy się uszczęśliwia inną osobę szczerym darem z samego siebie

– zwrócił uwagę ksiądz z Papieskiego Uniwersytetu Świętego Krzyża w Rzymie.

Duchowny wyraził ubolewanie, że współczesny człowiek wykazuje tendencje do szukania wyłącznie własnego zadowolenia.

Przypomniał również, że Bóg tak ukształtował człowieka, że może on osiągnąć szczęście jedynie w bezinteresownej miłości i oddaniu się innym. Kapłan zaznaczył, że tego typu artykuły mogą być atakiem na rodziny, tradycyjne małżeństwa i wartości chrześcijańskie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

hli.org.pl, dorzeczy.pl

Szczepionka przeciw COVID-19

Szczepionka przeciw COVID-19 / Fot. Pixabay/spencerbdavis1

  • Amerykański sąd w Nowym Jorku uznał za bezprawne zwolnienia pracowników z powodu braku zaszczepienia się na koronawirusa.
  • Zgodnie z wyrokiem zarządzono wypłacenie poszkodowanym osobom zaległych pensji.
  • Z kolei przedstawicielka Pfizera przyznała przed Parlamentem Europejskim, że ich szczepionka nie była testowana ws. skuteczności na transmisję wirusa.
  • Zobacz także: Zmiany ws. edukacji domowej. “Udało się zablokować główne problematyczne zapisy”

Decyzja ta wreszcie przywraca do pracy wszystkich w stanie Nowy Jork, którzy zostali bezprawnie zwolnieni z powodu braku aplikacji preparatu na COVID 19. Sąd zarządził im wypłacenie zaległych pensji i potwierdził, że ich prawa zostały naruszone.

Sąd Najwyższy stanu Nowy Jork stwierdził w orzeczeniu z 24 października, że brak szczepienia nie powstrzymuje rozprzestrzeniania się wirusa COVID-19.

Nowy Jork należy do miast w których segregacja sanitarna obywateli osiągnęła drastyczny poziom. Burmistrz miasta Eric Adams groził wcześniej, że jego administracja nie zatrudni ponownie pracowników, którzy zostali zwolnieni z powodu nieprzyjęcia szczepionki przeciwko COVID-19.

Największy nowojorski ośrodek zdrowia – Northwell Health zwolnił w październiku 2021 roku 1,4 tys. pracowników. Podobna dyskryminacja miała miejsce m.in. w urzędach i w straży pożarnej.

Czytaj więcej: Australia: Rząd płaci koszty pogrzebów osób, które zmarły po przyjęciu szczepionek na COVID

Szczepionka nie była testowana

W poniedziałek 10 października holenderski eurodeputowany Rob Roos zapytał przedstawicielkę firmy Pfizer – Janine Small, czy szczepionka na COVID była testowana pod kątem powstrzymywania transmisji wirusa przed wypuszczeniem jej na rynek. Pytanie padło w ramach prac specjalnej komisji Parlamentu Europejskiego ds. COVID-19. Przedstawicielka Pfizera potwierdziła, że nie była.

Publikując fragment nagrania z przesłuchania przedstawicielki Pfizera przed komisją, europoseł Roos zamieścił swój komentarz.

Usuwa to całą podstawę prawną “paszportu covidowego”. “Paszport covidowy”, który doprowadził do masowej dyskryminacji instytucjonalnej, ponieważ ludzie stracili dostęp do podstawowych części społeczeństwa. Uważam to za szokujące, wręcz karygodne

– podkreślił europoseł Rob Roos.

To jest skandaliczne. Miliony ludzi na całym świecie czuły się zmuszone do szczepień z powodu mitu, że “robisz to dla innych”. Teraz okazało się, że jest to tanie kłamstwo. To powinno być ujawnione

– dodał polityk.

Tymczasem Prokuratura Europejska potwierdziła, że wszczęła dochodzenie ws. zakupu szczepionek przeciwko COVID-19 przez Unię Europejską.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, twitter.com, i.pl

Piotr Gliński

Piotr Gliński / Fot. PAP/Radek Pietruszka Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jak poinformował minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, książka przekazana papieżowi nie pochodzi z grabieży.
  • Prezydent Francji Emmanuel Macron wywołał poruszenie dając Franciszkowi tom autorstwa Immanuela Kanta.
  • Polska pieczątka z sygnaturą lwowskiej biblioteki w pierwszych chwilach sugerowała, że została skradziona przez oddziały niemieckie w czasie II wojny światowej.
  • Zobacz także: Macron przekazał papieżowi skradzioną książeczkę? Pieczątka zdradza jej prawdziwe pochodzenie

Książka I. Kanta ofiarowana przez prezydenta Emmanuela Macrona papieżowi Franciszkowi nie jest polską stratą wojenną. Wbrew twierdzeniom niektórych mediów, kultura_gov_pl przewidywało, że dzieło to nie jest polską stratą

– zaznaczył minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Proweniencję książki ustaliliśmy m.in. we współpracy z ZN im. Ossolińskich oraz ze stroną francuską. Wszystko wskazuje na to, że książka już na przełomie XIX i XX w. znajdowała się we Francji

– wyjaśnił prof. Piotr Gliński.

Wicepremier zauważył, że inne dzieło sztuki “Holenderski brzeg rzeki” J. van Goyena zostało zrabowane podczas II wojny światowej ze zbiorów wrocławskich i nadal pozostaje w posiadaniu francuskiego muzeum Musee Louvre. Minister podkreślił, że do dziś muzeum nie odpowiedziało na wniosek restytucyjny jego resortu.

Czytaj więcej: Rishi Sunak – nowy brytyjski premier – co warto o nim wiedzieć?

Francuski księgarz wyjaśnił pochodzenie książeczki

Jak poinformowała agencja AFP, książka z polska pieczątką, która została podarowana papieżowi przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona nie pochodzi z niemieckich grabieży. Wszelkie wątpliwości rozjaśnił paryski księgarz Patrick Hatchuel, który sprzedał dzieło Immanuela Kanta Pałacowi Elizejskiemu ca cenę poniżej 2,5 tys. euro.

Prezydent Macron podarował papieżowi Franciszkowi dzieło “Projet de Paix Perepetuelle” Kanta w poniedziałek podczas audiencji w Watykanie. Dzieło na pierwszej stronie ma polską pieczątkę z napisem: “Czytelnia Akademicka we Lwowie”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl, twitter.com

Matka Boża z Fatimy

Matka Boża z Fatimy / Fot. Twitter

  • Coraz więcej parafii katolickich stosuje praktykę nabożeństwa różańcowego w pierwszą sobotę miesiąca.
  • Zgodnie z obietnicą Matki Boskiej Fatimskiej, uczestnictwo w nabożeństwach ma wynagradzać za wszelkie obelgi kierowane w jej stronę oraz jej syna.
  • Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi pracuje nad międzynarodową petycja, która byłaby skierowana do Ojca Świętego.
  • Organizatorzy petycji, chcą aby to nabożeństwo stało się nieodłącznym elementem dla całego Kościoła.
  • Zobacz także: Abp Chaput krytykuje Bidena. “Biden nie jest w komunii z wiarą katolicką”

Wielu katolików na świecie praktykuje tę szczególną formę kultu, o której za pośrednictwem siostry Łucji z Fatimy powiedziała światu Maryja. Nabożeństwo Pierwszych Pięciu Sobót Miesiąca ma na celu wynagradzanie Najświętszej Matce wszelkich obelg, którymi ludzie znieważają Jej Niepokalane Serce. Różańcowa Pani przekazała orędzie pokuty i złożyła obietnice pokoju, która spełnić się może jedynie w chwili wypełnienia dwóch warunków.

Pierwszy z nich poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi papież Franciszek wypełnił uroczyście w marcu 2022 roku. Pozostaje więc wypełnić drugi warunek, o który tak usilnie zabiegają autorzy petycji, wraz z tymi, którzy już ochoczo dołączyli do akcji wspierając ją nie tylko swoim podpisem, ale również datkami finansowymi na jeszcze szerszą jej promocję. Jest nim wspomniane wynagradzanie, które przejęci prośbą Maryi katolicy regularnie praktykują. Niestety oficjalnie Nabożeństwo to stanowi jedynie formę prywatnej pobożności, i nie jest ustanowione dla całego Kościoła.

Pragniemy – zgodnie z wolą Naszej Matki – aby do tej pobożnej praktyki dołączyło się jak najwięcej naszych braci i sióstr w wierze. To właśnie będzie możliwe, gdyby nabożeństwo zostało ustanowione obowiązującym w całym Kościele

– czytamy w petycji stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi.

Czytaj więcej: Kentucky. Biskupi przyłączają się do promocji ochrony życia nienarodzonego

Anglojęzyczna promocja inicjatywy

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, które rozpoczęło tę akcję, podjęło się dzieła tłumaczenia na język angielski w celu zagranicznej promocji inicjatywy, aby umożliwić wszystkim głęboko wierzącym włączenie się w realizację tej szczególnej prośby Matki Naszego Pana.

Jeśli chcesz aby petycja wsparta głosem katolików całego świata została jak najszybciej przedstawiona Ojcu Świętemu, wesprzyj promocję i pracę nad tłumaczeniem dobrowolną darowizną. Niech serca wierzących na całym świecie łączą się w pokornej synowskiej prośbie wypełnienia tego, co jest wolą Fatimskiej Pani.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

pch24.pl

Rzecznik PiS Radosław Fogiel

Rzecznik PiS Radosław Fogiel / Fot. Twitter

  • Jeszcze w poniedziałek posłowie Prawa i Sprawiedliwości wnieśli do sejmu projekt ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym.
  • Projekt zakładał wprowadzenie kontrowersyjnej rady ds. bezpieczeństwa strategicznego.
  • Ustawa została skrytykowana przez opozycję, a kierownictwo PiS nie przyznawało się do jej zatwierdzenia.
  • Rzecznik partii Radosław Fogiel poinformował w środę, że ustawa została ostatecznie wycofana.
  • Zobacz także: Bąkiewicz: Sędziowska kasta chce blokady cyklicznego Marszu Niepodległości

W poniedziałek do Sejmu wpłynął poselski projekt noweli ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym oraz ustawy o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami.

Projekt został przygotowany przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Przewiduje on, że odwołanie członków organów zarządzających spółek o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa i regionu: PERN, Orlen, PSE, Gaz-System, Polfa Tarchomin, może nastąpić wyłącznie po uzyskaniu pozytywnej opinii Rady do spraw bezpieczeństwa strategicznego.

Pod projektem podpisało się 30 posłów PiS, a sprawozdawcą jest poseł Wojciech Zubowski, członek sejmowej komisji ds. energii i aktywów państwowych. Zarówno rząd, jak i partia umywali ręce i przekonywali, że to nie ich pomysł. 

Czytaj więcej: EWTN Polska wróciła na YouTube. Powód zablokowania wciąż nieznany

PiS wycofuje się z projektu

Dzisiaj rzecznik PiS Radosław Fogiel poinformował, że klub PiS wycofuje projekt. 

Po pogłębionej analizie okazało się, że są wątpliwości natury konstytucyjnej i projekt dotyczący utworzenia rady ds. bezpieczeństwa strategicznego nie będzie procedowany

– poinformował rzecznik PiS Radosław Fogiel.

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin tłumaczył, że analiza i dyskusja wewnątrz klubu doprowadziły do tego, żeby wycofać projekt. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl