Sławomir Pitera

Sławomir Pitera / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zmasowany atak na Ukrainę

“Nie możemy zapominać, że Rosja jest bardzo zmilitaryzowanym państwem, mającym bardzo duże zasoby ludzki i sprzętowe. Nie wszystkie wykorzystała i nie wszystkie wykorzystuje. Rosja wchodziła do wojny z dość dużym potencjałem rakietowym i pancernym, nie wspominam o zasobach ludzkich. Mówienie o tym, że Rosja nie ma czym walczyć to niestety zbyt duża doza optymizmu, bo na ten etap będziemy musieli jeszcze długo poczekać. Jeżeli chodzi o stan uzbrojenia, rakiet i innych środków bojowych, to nie możemy zapominać, że Rosja ma możliwość odtwarzania swojego potencjału. Produkcja cały czas trwa, pomimo nałożonych sankcji. Rosja jest w stanie produkować ok. 100 rakiet rocznie” – mówił Pitera.

Rosja wymusza negocjacje

“Wynika z tego, że Rosja jest na takim etapie, że chciałaby wykorzystać swoją siłę rażenia przed atakiem zimy. Stopniowe używanie rakiet ma inne oddziaływanie niż ataki na cele wojskowe. Wojna toczy się na froncie, ale również w głowach zwykłych ludzi. Rosja chce wymusić poddanie się, zaniechanie obrony, by usiąść przy stole negocjacyjnym. To wiąże się z zaakceptowaniem żądań Moskwy i uzyskanie przez Moskwę czasu na uzupełnienie strat. Rosja dopóki będzie miała potencjał militarny i chęć polityczną, niezłamaną przez Zachód, będzie dążyła do podporządkowania Ukrainy. Co dalej, po Ukrainie, to określił prezydent Kaczyński w Tbilisi” – wskazywał wojskowy.

Baterie Patriot dla Ukrainy

“Patrząc na możliwości tego systemu, to jest jedyna racjonalna decyzja w tej chwili. Systemy Patriot to systemy średniego zasięgu i postawienie tych rakiet blisko naszej granicy nie wykorzystuje potencjału tych systemów. Rozkaz do użycia tych rakiet może nastąpić dopiero, kiedy rakiety pojawią się po naszej stronie, czyli musielibyśmy mówić o celowym ataku Rosji na nasze obiekty. Zestawy przeciwlotnicze potrzebują czasu na reakcję, a kilka kilometrów od granicy jest to niewykonalne. Nie ma też decyzji politycznych, żeby przechwycać rakiety po stronie ukraińskiej, bo to byłoby równoznaczne z otwartym przystąpieniem do wojny. Wspieramy Ukrainę, ale nasze systemy i nasi żołnierze nie biorą udziału w czynnych walkach. Te systemy Patriot bardziej przydadzą się na Ukrainie, bo będą miały możliwość pełnego spectrum działania” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Jakub Kużdżał

Jakub Kużdżał / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: Mundial – pełna rozpiska transmisji meczów

Mundial w Katarze

“Mamy kilka wyników, które zaskakują, co pokazuje, że jak to na turnieju – każdy może wygrać z każdym. Na pewno dobrze prezentują się drużyny, które grają w podobnym klimacie. Zaskakujące porażki Niemców czy Argentyńczyków. Ten Mundial pokazuje, że nasza reprezentacja gra dokładnie tak, jak opisywał to Czesław Michniewicz i wspominał Grzegorz Krychowiak. Niestety, nie będziemy grali pięknej piłki, nie będziemy Kanadyjczykami, w których wczoraj zakochało się pół świata. Będziemy grali futbol ciężki dla oka, ale w przeciwieństwie do Kanadyjczyków – futbol, który w pierwszym meczu dał nam punkt” – mówił Kużdżał.

Awans z grupy

“Z mojej perspektywy, przy wyniku Arabii Saudyjskiej z Argentyną punkt niewiele nam daje. Oczywiście, nie rozpoczęliśmy tych Mistrzostw Świata od porażki, nie będziemy grali meczu o honor, co się zmienia w perspektywie poprzednich MŚ czy ME. Ten remis z Meksykiem wcale nie przybliża nas do awansu z grupy, co jest celem tej reprezentacji, o czym nieśmiało wspominał trener i kapitan naszej reprezentacji” – wskazywał ekspert.

Brak wsparcia dla Lewego

“Zabrakło tego, co w futbolu jest najważniejsze, czyli wsparcia. Dla Roberta Lewandowskiego. Jeżeli my wykonujemy 48 długich podań do Roberta Lewandowskiego to rozumiem, że taka jest taktyka, natomiast Robert musi mieć wsparcie. Nie było zawodnika, który zgarniałby tzw. drugie piłki. Robert próbował je zgrywać, brać na siebie i wiadomym było od samego początku, że wszystkie drużyny grające z naszą reprezentacją będą skupiać się wokół tego zawodnika, bo jest to w tej chwili najlepszy piłkarz na świecie” – mówił gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Coin.guru

W ostatnich latach Bitcoin przyjął się w niektórych firmach i organizacjach głównego nurtu. Jeśli uważnie śledzisz rozwój wydarzeń związanych z tą wirtualną walutą, zauważysz, że żaden dzień nie kończy się bez krypto-tweeta lub nagłówka w metaverse na temat zakupu Bitcoin. Pomijając szum informacji, rynek Bitcoin rozwija się.

Bitcoin zyskuje coraz więcej użytkowników na całym świecie. Po więcej informacji możesz odwiedzić link do strony internetowej. Oznacza to, że coraz więcej osób jest zainteresowanych kupnem, handlem i inwestowaniem w Bitcoin. A wszystko to dzieje się, gdy eksperci twierdzą, że kryptowaluta ta jest w powijakach. Zanim jednak zaczniemy inwestować w Bitcoin, warto dowiedzieć się kilku rzeczy na jego temat. Oto niektóre z nich.

Badania rynku mają zasadnicze znaczenie

Ta wskazówka może wydawać się oczywista. Może być nawet powodem, dla którego czytasz ten artykuł. Jednak poświęcenie czasu, aby dowiedzieć się więcej o Bitcoin przed zainwestowaniem w niego jest kluczowe. Niektórzy ludzie twierdzą, że inwestowanie w Bitcoin jest hazardem, a nie inwestycją. Inni wierzą w tę wirtualną walutę ze względu na technologię, która leży u jej podstaw.

Niezależnie od tego, co można przeczytać w Internecie, Bitcoin ma realne zastosowania. Na przykład, można nim płacić za produkty i usługi w niektórych sklepach lokalnych i internetowych. Niektórzy inwestorzy używają Bitcoina jako zabezpieczenia przed inflacją. Dlatego warto zrozumieć, dlaczego Satoshi Nakamoto w ogóle wprowadził tę kryptowalutę.

Następnie dowiedz się, czy Bitcoin spełnia swoje obietnice. Ogólnie rzecz biorąc, dokładne i szczegółowe zbadanie tej cyfrowej waluty pozwoli Ci stwierdzić, czy warto w nią inwestować.

Najważniejsze jest wyczucie czasu

Cena Bitcoina zmienia się szybko i dynamicznie. Ta wirtualna waluta może zyskać lub stracić na wartości w ciągu kilku minut. A ta zmienność stwarza okazję do osiągania zysków podczas handlu nią. Dlatego inwestor Bitcoin powinien monitorować rynek kryptowalut, aby określić najlepszy czas na zakup lub sprzedaż swoich udziałów.

Na wartość Bitcoina może wpływać wiele czynników, w tym regulacje rządowe, zmniejszenie o połowę i wiadomości. Inwestorzy powinni monitorować te czynniki podczas handlu, aby określić właściwy czas na sprzedaż lub kupno. Niektórzy eksperci zalecają zakup Bitcoin i trzymanie ich przez dłuższy czas. W ten sposób można uzyskać znaczne zyski z inwestycji.

Historycznie, wartość Bitcoina rosła pomimo jego dzikich wahań. Osoby, które kupiły Bitcoiny w pierwszych latach istnienia tej kryptowaluty, mogą sprzedać swoje monety po cenie wyższej niż je kupiły. Eksperci spekulują, że wartość Bitcoina będzie rosła, dopóki górnicy nie wyprodukują wszystkich 21 milionów monet. Dlatego decyzję o tym, kiedy kupić i sprzedać, należy podejmować w zależności od swoich celów finansowych i inwestycji w kryptowaluty.

Zachowaj ostrożność wobec oszustów i wyłudzaczy

Wszystko, co wartościowe, przyciąga oszustów i wyłudzaczy. Bitcoin nie jest tu wyjątkiem. W Internecie jest wielu oszustów i wyłudzaczy, którzy szukają okazji do okradania niczego niepodejrzewających inwestorów Bitcoin. Oznacza to, że możesz stracić znaczną część swojej inwestycji na rzecz oszustów, jeśli nie będziesz ostrożny.

Na przykład, możesz natknąć się na szum wokół Bitcoin w mediach społecznościowych. Strona na Facebooku może twierdzić, że sprzedaje przecenione Bitcoiny dla pierwszych 10 lub 20 nabywców. Inni mogą wyolbrzymiać twierdzenia o wzroście cen Bitcoina. Ogólnie rzecz biorąc, w świecie kryptowalut jest wielu nieuczciwych graczy, a Ty możesz stracić dużo pieniędzy, jeśli staniesz się ich ofiarą. Dlatego przed przystąpieniem do inwestycji w Bitcoin należy dokładnie sprawdzić, czy jest ona prawdziwa, czy fałszywa.

Podsumowanie

Podobnie jak inne inwestycje, Bitcoin wymaga starannych i szeroko zakrojonych badań, aby uniknąć utraty pieniędzy. Najlepszym podejściem jest przestudiowanie jak największej ilości informacji o tej kryptowalucie przed jej zakupem. Należy również opracować i wdrożyć skuteczną strategię inwestycyjną. Przede wszystkim należy wybrać renomowaną platformę inwestycyjną i zabezpieczyć klucz prywatny portfela kryptowalutowego. Dołożenie należytej staranności pomoże Ci utrzymać się na szczycie inwestycji w Bitcoin.

Bogdan Rzońca

Bogdan Rzońca / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Rezolucja PE. Dlaczego tak późno?

“To bardzo dobre pytanie. Wielokrotnie apelowaliśmy jako EKR, żeby podjąć tematykę funkcjonowania Rosji na rynku gospodarczym i politycznym. Była dobra okazja, kiedy rozmawialiśmy o Nord Stream 2. Próbowaliśmy wywołać wtedy debatę i trzeba było tej debaty. No ale nie chciano rozmawiać, mówiono że jest to projekt biznesowy. Później okazało się, że wszystkie połączenia gospodarcze między Rosją a zachodem Europy spowodowały bogactwo Putina, który gromadził pieniądze poprzez konszachty z Zachodem. Gromadził pieniądze do zbrojenia armii, która napadła na Ukrainę” – mówił Rzońca.

Putin jest osamotniony

“To barbarzyństwo było szokiem dla krajów Europy Zachodniej. Polska to przewidziała, nasz rząd alarmował, że Putin jest groźny i może wywołać wojnę. Ta rezolucja jest takim spóźnionym akcentem, ale dobre i to, bo Putin usłyszał dzisiaj na arenie międzynarodowej, że jest osamotniony, że demokratyczne kraje są przeciwko tej wojnie i będą wspierać Ukrainę. W tej rezolucji jest też polski akcent, który wskazuje na to, że Putin powinien zwrócić wrak samolotu (Tu-154m – przyp. red.) i czarne skrzynki. “Potrzebny jest następny krok, który spowoduje odcięcie Rosji od reszty świata. Dopiero wtedy Putin zrozumie co zrobił i jak jest osamotniony” – wskazywał europoseł PiS.

Politycy z Francji i Niemiec przeciwko rezolucji

“Nie jest tajemnicą, że Niemcy i Francuzi mieli bardzo dobre relacje na arenie międzynarodowej z Putinem. Pomimo sankcji Macron sprzedawał sprzęt wojskowy Rosji. Te relacje w biznesie były bardzo mocne i miały błogosławieństwo. Przez całe lata w Parlamencie Europejskim i instytucjach europejskich Putin miał swoich emisariuszy i przedstawicieli” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Jedna z prac konkursowych

Jedna z prac konkursowych / Fot. Pro-life.pl

  • Konkurs dotyczy młodzieży w trzech grupach wiekowych: klas IV-VI, VII-VIII szkoły podstawowej oraz wszystkich klas szkół ponadpodstawowych.
  • Kategorie artystyczne dzielą się na pracę literacką, plastyczną i multimedialną.
  • W ciągu osiemnastu poprzednich edycji młodzi ludzie z całego kraju nadesłali ponad 27 tysięcy prac.
  • Zobacz też: Polska kupi francuskie satelity obserwacyjne do użytku wojskowego

“Pomóż ocalić życie bezbronnemu” – tak nazywa się ogólnopolski konkurs dla młodzieży o nagrodę im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To już XIX edycja konkursu o tematyce życia osób nienarodzonych.

Na czym to polega?

Konkurs dotyczy młodzieży w trzech grupach wiekowych: klas IV-VI, VII-VIII szkoły podstawowej oraz wszystkich klas szkół ponadpodstawowych. Kategorie artystyczne dzielą się na pracę literacką, plastyczną i multimedialną. Uczestnik może na przykład napisać piosenkę lub namalować obraz.

W ciągu osiemnastu poprzednich edycji młodzi ludzie z całego kraju nadesłali ponad 27 tysięcy prac. W roku poprzednim było to około tysiąca.

Organizatorzy mówią:

W swoich dziełach opowiadają o nowym życiu rozwijającym się pod sercem matki, ale także dotykają tych trudnych zagadnień, jak adopcja, śmierć bliskich czy aktualne zagadnienia bioetyczne. Poruszają odbiorców swoim przekazem, ale również formą wykonania, gdyż dopracowane są pod względem merytorycznym i artystycznym.

Zgłoszenia można nadsyłać do 10 lutego 2023 roku. Uroczyste wręczenie nagród zaplanowane jest na 18 marca 2023 r. podczas gali finałowej w Częstochowie. Szczegóły na temat konkursu, włącznie z jego regulaminem, dostępne są tutaj.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja, Pro-life.pl

Młot kowalski w futerale na skrzypce

Młot kowalski w futerale na skrzypce / Fot. Twitter

  • Niedawno Parlament Europejski uznał Rosję za kraj sponsorujący terroryzm i pojawił się także pomysł, by uznać Grupę Wagnera za organizację terrorystyczną.
  • Jewgienij Prigożyn postanowił wysłać do Parlamentu Europejskiego kowalski młot.
  • Ponoć egzekucja z użyciem młota kowalskiego jest uważana za “ulubioną” metodę w Grupie Wagnera.
  • Zobacz też: Niemieckie Patrioty dla Polski. Rząd chce, by trafiły na Ukrainę

Niedawno Parlament Europejski uznał Rosję za kraj sponsorujący terroryzm i pojawił się także pomysł, by uznać Grupę Wagnera za organizację terrorystyczną. Prawdopodobnie nawiązując do tego, założyciel owej grupy najemników, Jewgienij Prigożyn, postanowił wysłać do Parlamentu Europejskiego kowalski młot.

Na narzędziu znajduje się czerwony ślad, co może sugerować sztuczną (bądź prawdziwą) krew.

Dlaczego młot?

Ponoć egzekucja z użyciem młota kowalskiego jest uważana za “ulubioną” metodę w Grupie Wagnera. Strona Biełsat pisze:

W 2017 roku członkowie grupy najemników w Syrii zostali sfilmowani, jak doprowadzają mężczyznę do śmierci za pomocą młota kowalskiego i odcinają mu głowę.

W internecie w tym miesiącu pojawiło się także nagranie, na którym – naprawdę, bądź na niby – mężczyzna z głową przyklejoną do cegieł zostaje zabity za pomocą kowalskiego młota. Prigożyn nazwał film “wspaniałym wysiłkiem reżyserskim”.

Rosyjski komisarz ds. “praw człowieka” powiedział, że władze śledcze weryfikują autentyczność filmu pokazującego dezertera Wagnera – który przed rekrutacją był skazańcem – jako zabitego.

Prigożyn początkowo pochwalił “zabójstwo bojownika”, ale później zaprzeczył udziałowi Grupy Wagnera, obwiniając amerykańskie służby specjalne.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The Moscow Times, Twitter, Belsat

Piotr Wawrzyk

Piotr Wawrzyk / Fot. You Tube/ Janusz Jaskółka

  • Wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk powiedział, że powinno być to sygnałem dla ich rządów.
  • Zapytano go, czy czy rezolucja może zwiastować dalsze kroki wobec Rosji, takie jak wykluczenie jej z organizacji międzynarodowych, w tym ONZ i OBWE.
  • Wawrzyk powiedział, że może to nastąpić w wyniku wyrażenia opinii przez europosłów. 
  • Zobacz też: Polska nie użyje weta w celu uzyskania funduszy z KPO

Polski wiceminister spraw zagranicznych powiedział, że przyjęta w środę rezolucja Parlamentu Europejskiego (PE), uznająca Rosję za “państwo sponsorujące terroryzm”, powinna być sygnałem dla rządów niektórych krajów UE, które niechętnie określały Rosję tym mianem.

PE przyjął rezolucję 494 głosami do 58 przy 44 wstrzymujących się.

W rezolucji przypomniano, że Rosja nadal zaprzecza odpowiedzialności za zestrzelenie samolotu Malaysia Airlines nad Ukrainą w 2014 r. i odmawia współpracy z organami międzynarodowymi i międzynarodowym porządkiem prawnym. Podkreślono również fakt, że Rosja odmówiła przekazania wraku i czarnej skrzynki polskiego rządowego samolotu.

W rezolucji wyrażono niezłomne poparcie dla niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy w jej uznanych przez społeczność międzynarodową granicach oraz potępiono agresję Rosji wobec jej zachodniego sąsiada.

Jakie znaczenie ma ta rezolucja?

Piotr Wawrzyk powiedział, że fakt, iż rezolucję poparli niektórzy europosłowie z krajów członkowskich wcześniej niechętnych do oznaczenia Moskwy jako sponsora terroru, powinien być sygnałem dla ich rządów.

Z jednej strony rezolucje Parlamentu Europejskiego nie mają mocy sprawczej, są wyrazem poglądów europosłów. Ale akurat w tym przypadku to jest o tyle istotne, że za rezolucją głosowali również posłowie z krajów, które do tej pory nie były skłonne uznać Rosji za taki kraj (sponsorujący terroryzm). Więc być może skłoni to rządy tych krajów do poparcia polskiego stanowiska w tej sprawie, które jest jasne – uważamy, że tak właśnie należy Rosję określić.

Pytany, czy rezolucja może zwiastować dalsze kroki wobec Rosji, takie jak wykluczenie jej z organizacji międzynarodowych, w tym ONZ i OBWE (Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie), Wawrzyk powiedział, że może to nastąpić w wyniku wyrażenia opinii przez europosłów. 

Tak mogłoby się zdarzyć, to są posłowie z tych krajów, które do tej pory nie chciały tak Rosji traktować (jako państwo sponsorujące terroryzm), więc jeżeli ich europosłowie w ten sposób zagłosowali, to powinna to być wskazówka dla rządów tych krajów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wPolityce, The first news

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Rosja jest drugim po Algierii przystankiem kubańskiej delegacji na 10-dniowym tournée po krajach sojuszniczych.
  • Pomnik kosztował Rosję 20 mln rubli – podaje agencja informacyjna TASS.
  • Hawana wyraziła zainteresowanie importem ropy, nawozów czy zboża.
  • Zobacz też: Indyjskie pojazdy elektryczne z polskimi komponentami

Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel i prezydent Rosji Władimir Putin odsłonili we wtorek w Moskwie pomnik zmarłego kubańskiego przywódcy Fidela Castro. Rosja jest drugim po Algierii przystankiem kubańskiej delegacji na 10-dniowym tournée po krajach sojuszniczych, z którymi przedstawiciele Hawany prowadzą rozmowy w celu pobudzenia gospodarki Kuby.

Castro był charyzmatycznym rewolucjonistą, wybitnym mężem stanu i nieugiętym przywódcą wyspy wolności

– powiedział przewodniczący Rady Miejskiej Moskwy Aleksiej Szaposznikow o decyzji postawienia pomnika Fidela Castro, który ostatni raz odwiedził Moskwę w 1987 roku.

Pomnik kosztował Rosję 20 mln rubli – podaje agencja informacyjna TASS. Duma Państwowa, niższa izba rosyjskiego parlamentu, zatwierdziła budowę pomnika na kilka dni przed lutowym atakiem na Ukrainę, po którym kubański prezydent poparł Moskwę.

Kubański dyktator Fidel Castro, który zmarł w 2016 roku w wieku 90 lat, rządził wyspą po zwycięstwie rewolucji kubańskiej w 1959 roku do 2008 roku. Znany między innymi z powiedzenia

Socjalizm albo śmierć!

Kuba

Kubańscy urzędnicy od soboty prowadzą rozmowy w Moskwie i – jak podaje rosyjskie “ministerstwo gospodarki” – Hawana wyraziła zainteresowanie importem ropy, nawozów czy zboża.

Niedobór podstawowych towarów, w tym żywności i leków, został w ciągu ostatniego roku lub dłużej spotęgowany przez coraz częstsze i dłuższe przerwy w dostawie prądu, trwające nawet do dziesięciu godzin.

Problemy Kuby z dostawą energii elektrycznej wynikają z przestarzałej i źle utrzymanej infrastruktury energetycznej i przyczyniły się do największych od trzech dekad demonstracji antyrządowych w lipcu ubiegłego roku. Komunistyczny rząd rozprawił się z protestami i setki osób trafiło z ich powodu do więzienia przez lokalne sądy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Echo24

Morawiecki na szczycie Grupy Wyszehradzkiej

Premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Leszek Szymański. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Po szczycie Grupy Wyszehradzkie w Koszycach, premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że wraz z zimą rośnie prawdopodobieństwo pojawienia się kolejnej fali ukraińskich uchodźców. W związku z tym Grupa Wyszehradzka wzywa Komisję Europejską do pomocy.

Dziś przestrzegamy i wzywamy Komisję Europejską do szybkich działań prewencyjnych, nie czekając na to, co może się zdarzyć za dwa czy cztery tygodnie. Oby nie doszło do fali uchodźców, ale już dzisiaj głośno mówimy jednym głosem o tym, że Komisja Europejska powinna pomagać dużo więcej

– podkreślił premier Polski.

Czytaj więcej: Łukaszenka nalega na Kijów: “Ukraina musi usiąść do rozmów”

Dyskutowano nad pułapem cenowym

Szef rządu mówił, iż grupa V4 oczekuje też dużo bardziej zdecydowanej propozycji w sprawie obniżenia cen gazu od Komisji Europejskiej. Mateusz Morawiecki stwierdził, że zaproponowany pułap jest zbyt wysoki. Uczestnicy szczytu doszli także do wspólnych konkluzji ws. rozszerzenia Sojusz Północnoatlantycki o Finlandię i Szwecję.

Zwróciłem się do premiera Węgier, Wiktora Orbana, o jak najszybszą ratyfikację możliwości przystąpienia Finlandii i Szwecji do NATO. Uzyskałem obietnicę, że na pierwszej sesji parlamentarnej, która odbędzie się za niewiele ponad miesiąc, ta ratyfikacja nastąpi. Jest konkretna data i zobowiązanie po stronie Węgier, za co dziękuję

– dodał Mateusz Morawiecki.

Czwartkowy szczyt Grupy Wyszehradzkiej w Koszycach był pierwszym spotkaniem szefów rządów państw V4 podczas słowackiego przewodnictwa w Grupie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Włodzimierz Putin

Włodzimierz Putin / fot. Twitter

  • Według medialnych informacji Unia Europejska rozważa nałożenie limitu cenowego na rosyjską ropę w przedziale 65-70 dolarów za baryłkę.
  • Część krajów Wspólnoty uważa ten przedział za wysoki, by okazał się skuteczny.
  • Z kolei prezydent Władimir Putin miał przekazać premierowi Iraku Mohammedowi Shia al-Sudani, że ostro zareaguje na te działania Zachodu.
  • Zobacz także: Polacy coraz częściej płacą telefonem

W środę agencja Bloomberg podała, że Unia Europejska dyskutuje nad nałożeniem limitu cenowego na rosyjską ropę w przedziale 65-70 dolarów za baryłkę. Powołując się na osoby znające detale dotyczące ustaleń, agencja donosi, że część krajów Wspólnoty ocenia zaproponowany limit za zbyt wysoki, aby był skuteczny.

Przedział ten jest znacznie wyższy od proponowanego przez niektóre kraje Wspólnoty, w tym m.in. Polskę i Litwę, które chciały ograniczyć cenę do poziomu ceny produkcji, czyli ok. 20 dolarów. Obecna cena rosyjskiej ropy typu Ural to nieco ponad 69 dolarów, podczas gdy amerykański indeks WTI to 82 dolarów.

Ponieważ Rosja już teraz sprzedaje swoją ropę pod obniżonych cenach, wysoki limit może mieć minimalny wpływ na handel

– wskazuje Bloomberg.

Czytaj więcej: Absurd w stolicy. Zobacz co kosili pracownicy GDDKiA [+FOTO]

Putin reaguje na działania UE

Jak relacjonuje agencja AFP, rosyjski prezydent poruszył temat regulacji cen ropy w rozmowie z irackim premierem Mohammedem Shia al-Sudanim.

Putin miał powiedzieć, że plany państw Zachodu mogą przynieść poważne konsekwencje dla rynku energii.

Podkreślił, że takie działania są sprzeczne z zasadami rynku

– przekazał premier Iraku Mohammad Shia al-Sudani.

Reuters informował na początku listopada, że USA i państwa grupy G7 chcą uniemożliwienia Rosji czerpania zysków z ropy naftowej, zapewniając jednocześnie, że surowiec dalej będzie płynął na światowe rynki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

money.pl, dorzeczy.pl