/ fot. TT/@GrupaAWBUD

W badaniu Instytutu Badawczego Randstad i Gfk Polonia wynika, iż większość przedsiębiorców nie przeprowadziło w ostatnim czasie znaczących zwolnień. Blisko 70 procent przedsiębiorców nie zamierza zwalniać pracowników z powodu kryzysu wywołanego epidemią koronawirusa.

Zgodnie z uzyskanymi wynikami sondy z Instytutu Badawczego Randstad i Gfk Polonia, nie spełniają się przewidywania ekspertów od ekonomii. Kryzys spowodowany epidemią koronawirusa nie uderzył dość mocno, aby spowodować faktyczną katastrofę gospodarczą.

Zobacz także: Prezydent Olsztyna zwolnił dyrektora szpitala, bo nie dokonał aborcji

Większość firm tj. 70% ankietowanych przedsiębiorców nie zamierza przeprowadzać znaczących zmian kadrowych, zatrzymując je na stałym poziomie. Tylko 8% zamierza przeprowadzić zwolnienia. Co więcej, aż 17% pragnie przeprowadzić uzupełnienia kadrowe.

Od ostatniego badania sprzed pół roku wzrósł odsetek firm, które nie będą wprowadzać żadnych zmian w poziomie zatrudnienia – wzrost o 5 punktów procentowych., a także tych, które będą tworzyć nowe miejsca pracy – wzrost o 3 punkty procentowe.

Zamiast zwolnień, pracodawcy oferują podwyżki

Choć większość pracodawców nie zamierza przeprowadzać masowych zwolnień i obniżek wynagrodzeń, to równocześnie część z nich planuje przeprowadzić podwyżki wypłat. 16% ankietowanych przedsiębiorstw zamierza w najbliższym czasie zaoferować swoim pracownikom nowe i korzystniejsze oferty pracy.

“W porównaniu do wyników z połowy roku widać dwukrotny wzrost liczby pracodawców, którzy planują podwyżki, ale i tak daleko tym zapowiedziom do planów z końca 2019 roku, gdy niemal co druga firma planowała wzrost wynagrodzeń. Znacząco zmniejszył się natomiast odsetek pracodawców, którzy będą ciąć pensje i zbliża się do poziomu, który znamy z poprzednich lat” – czytamy w raporcie.

Czynnikiem odpowiedzialnym za takie zjawisko jest rządowa podwyżka płacy minimalnej, która wejdzie wraz z nowym rokiem. Najpowszechniej płacę minimalną dostają pracownicy firm z branży transportowej i magazynowej; najrzadziej sektora obsługi nieruchomości i firm.

Z badania wynika, że firmy z sektora usługowego najgorzej oceniają swoją kondycję finansową. 11 proc. z nich uznaje swoją sytuację za złą lub bardzo złą, a jedynie 42 za dobrą lub bardzo dobrą. Najlepiej swoją kondycję widzą firmy zajmujące się obsługą nieruchomości i przedsiębiorstw.

Badanie zrealizowano od 6 października do 8 listopada metodą CATI na reprezentatywnej ze względu na region i wielkość firmy próbie 1000 przedsiębiorstw.

forsal

Dodano w Bez kategorii
Minister infrastruktury

Minister infrastruktury ma złe wieści dla kierowców / fot. Wikimedia Commons

Premier Mateusz Morawiecki przedstawił dzisiaj Fundusz Inwestycji Lokalnych. Zapowiedź dotyczy wsparcia finansowego dla powiatów i gmin o niskim wskaźniku inwestycyjnym. Rząd przeznaczy 12 miliardów na rozbudowę m.in. nowych dróg, mostów, szpitali czy też na lokalną edukację.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Prezesa Rady Ministrów został przedstawiony Fundusz Inwestycji Lokalnych, który ma zasilić budżety słabo rozwijających się gmin i powiatów. Rząd przeznaczy na bezzwrotne wsparcie lokalnych inwestycji 12 miliardów złotych.

Zobacz także: Orlen odkupuje Polska Press Grupę! Trwa repolonizacja mediów?

“Musimy walczyć o każde miejsce pracy. Dlatego tę walkę z kryzysem, walkę z Covid-19 toczymy wspólnie. Toczy ją rząd, samorządy, przedsiębiorstwa i obywatele. Wsparliśmy już firmy w ratowaniu miejsc pracy, a dzisiaj przedstawiamy rządowy program inwestycji lokalnych. W ramach tego Fundusz Inwestycji Lokalnych w kilka miesięcy zaangażowaliśmy i jeszcze w najbliższym czasie będziemy angażować łącznie ponad 12 mld zł” – powiedział Mateusz Morawiecki.

https://twitter.com/PremierRP/status/1336289050421030914

Zapowiedź budowy infrastruktury drogowej

Premier wskazał na pierwsze projekty, które uzyskają w najbliższym czasie rządowe wsparcie finansowe – “To na przykład 10 mln zł na nowoczesny blok operacyjny w szpitalu w Opocznie, to 7 mln zł na budowę przedszkola w Lesznie, to 4 mln zł na przebudowę oczyszczalni ścieków w gminie Niemcza, to 15 mln zł na rozbudowę szpitali pomorskich, to także 24 mln zł na rozbiórkę i budowę nowych wiaduktów drogowych w Koszalinie i 3 mln zł na budynek zespołu szkół w Namysłowie albo 10 mln zł na centrum przesiadkowe w Nysie” – przedstawił.

“Skończyliśmy też z tą logiką Polski A, B, C. Polska ma się rozwijać równomiernie, dlatego to zwłaszcza w powiatach, gminach, które mniej środków potrafią pozyskać, mniej środków zarabiają, rząd przeznacza największe środki, największe fundusze na realizację projektów, głównie różnego rodzaju projektów infrastrukturalnych, które pomogą z jednej strony w produktywności gospodarki polskiej” – podkreślił.

Zapowiedź dotyczy głównie rozbudowy nowej infrastruktury naziemnej w najbiedniejszych regionach – “Nowe drogi, nowe mosty, czy nowe wiadukty, obwodnice, zjazdy z autostrad, z dróg ekspresowych – to wszystko ma spowodować, że Polska będzie jeszcze bardziej przyjaznym miejscem dla przedsiębiorców; przez to będą tworzone nowe miejsca pracy, dzięki temu pracownicy będą mogli więcej zarabiać” – zaznaczając, że stworzy to sytuację do skoku gospodarczego w drugim kwartale 2021 roku.

forsal

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Facebook

– Miałbym ochotę zanieść premierowi Morawieckiemu te 5 tys. zł, o których mówi, że uratuje przedsiębiorców i kazać mu utrzymać za to całą Radę Ministrów – mówi lubelski restaurator Jacek Abramowski. Zdecydował się sprzedać swój dom, by nie musieć zwalniać swoich pracowników.

Przedsiębiorca zatrudnia około 30 osób. Prowadzi dwie restauracje w Lublinie. Chodzi o “Sielsko Anielsko” i “Jezuicka 16”. Restauracja Sielsko Anielsko odebrała “Złotą łyżkę” – nagrodę Dziennika Wschodniego dla najlepszej restauracji Lubelszczyzny. – Wszyscy są w tej chwili na minimalnych pensjach, ale i na to nie mam pieniędzy – podkreśla. – Byli ze mną przez wiele lat i nie mam sumienia, żeby w tak trudnym czasie się z nimi rozstać. To dobra i sprawdzona ekipa. Cały czas jesteśmy w blokach startowych. Gdy tylko dostaniemy zielone światło na powrót do normalnej działalności, zaczniemy przyjmować gości – zapowiada.

Jak zwraca uwagę Abramowski, dochody ze sprzedaży jedzenia na wynos to zaledwie promil z wcześniejszych zarobków i nie wystarcza nawet na podstawowe opłaty. – Niektórzy politycy namawiają nas do zmiany działalności. Ale my maseczek czy respiratorów przecież nie zaczniemy produkować – mówi.

Zobacz także: Orlen odkupuje Polska Press Grupę! Trwa repolonizacja mediów?

– Miałbym ochotę zanieść premierowi Morawieckiemu te 5 tys. zł, o których mówi, że uratuje przedsiębiorców i kazać mu utrzymać za to całą Radę Ministrów – stwierdza lubelski restaurator. – Chciałbym dać każdemu ministrowi po 2 tys. zł, które oferują osobom zwolnionym z powodu epidemii i kazać im się za to utrzymać, płacąc normalnie rachunki i kupując jedzenie – dodaje.

– To dla mnie upokarzające, ale mam grubą skórę. Przetrwam. Nie tylko ja jestem zresztą w takiej sytuacji. Znajomi już sprzedali mieszkanie, żeby ratować swoją firmę. Sąsiad sprzedał dom – zauważa. – Inni lubelscy restauratorzy, z którymi rozmawiam, nie mają już siły, myślą o zamknięciu i szukają pracy w innych branżach. Ja wciąż walczę – podkreśla.

dziennikwschodni.pl

Dodano w Bez kategorii
Abp Stanisław Gądecki.

/ fot. youtube.com

Podtrzymując surowe obostrzenia w kościołach, redukujemy cały okres świąteczny do kwestii dokonywania zakupów, dla robienia których rezygnuje się nawet z wolnej niedzieli – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki w liście skierowanym do premiera Morawieckiego. Hierarcha apeluje o poluzowanie obostrzeń wobec kościołów.

W okresie coraz większego sekularyzmu wolność religijna jest ważnym i wartym ochrony prawem, gdyż jej przestrzeganie służy zarówno jednostce jak i dobru społeczeństwa. Dzisiejszy rząd – ograniczając możliwość sprawowania aktów kultu publicznego – ustanawia niebezpieczny precedens, który może skutkować poważnymi konsekwencjami w przyszłości, może zostać wykorzystany przez rządy wrogo nastawione do religii i Kościoła – podkreślił biskup.

Religia odgrywa znaczącą rolę w zachowaniu zdrowia duchowego i mentalnego, które w czasie pandemii jest poważnie zagrożone. Mam nadzieję, że odpowiedzialny udział w liturgii większej liczby wiernych, przyczyni się do wzmocnienia kondycji duchowej Polaków, tak potrzebnej dla intensywnej pracy na rzecz umacniania naszej ziemskiej ojczyzny – stwierdził.

Zobacz także: Hoga: 1 grudnia dokończono niszczenie samodzielności polskiej armii

Episkopat Polski apeluje, “aby od Wigilii Uroczystości Bożego Narodzenia, obowiązujący dotąd limit wiernych (1 osoba na 15 m2) został zmniejszony do 1 osoby na 7 m2”. Podobne apele ze strony polskiego kościoła były formułowane już wcześniej. – Ufam, że kolejny już mój list do Pana Premiera spotka się tym razem ze zrozumieniem i pozytywną odpowiedzią – napisał abp Gądecki. – Kościół nie zrezygnował ze swoich praw, w tym z prawa do wolności religijnej, gwarantowanej przez art. 53 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – podkreślił.

Abp Gądecki: Boże Narodzenie to stawanie w rzeczywistej obecności Chrystusa

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podkreślił znaczenie Świąt Bożego Narodzenia. – Dla milionów ludzi na całym świecie, a przede wszystkim dla nas chrześcijan jest to czas szczególny. Wspomnienie narodzin Jezusa w Betlejem, to nie tylko pamiątka minionych wydarzeń, ale to – zwłaszcza w Eucharystii – stawanie w rzeczywistej obecności Chrystusa, który przynosi nam prawdziwą nadzieję i siłę do pokonywania trudów codzienności – stwierdził.

pch24.pl

Dodano w Bez kategorii

/ fot. TT/@mvbergen

Dziś nad ranem w dwóch holenderskich miejscowościach nastąpiły eksplozje ładunków wybuchowych. Zostały one umieszczone w polskich supermarketach. Oprócz materialnych zniszczeń w atakach nie ucierpiał żaden człowiek. Policja bada okoliczności zamachów na polskie sklepy.

Pierwszy atak na polski supermarket w Holandii nastąpił około 3 nad ranem w miejscowości Aalsmeer w północnej części kraju. Z opisu świadków wybuch wstrząsnął okolicą. Po nim miało nastąpić kilka mniejszych wybuchów.

Zobacz także: Puda forsuje ustawę anty-rolniczą! Branża futerkowa ciągle zagrożona

Straż pożarna w swoim oświadczeniu poinformowała o zniszczeniu supermarketu, rezydencji oraz samochodu zaparkowanego w pobliżu budynku. W trakcie akcji ratunkowej ewakuowano mieszkańców z kilku domów znajdujących się nad sklepem.

“Eksperci sprawdzają, czy konstrukcja zespołu apartamentów nie została uszkodzona. Na tej podstawie zdecydujemy, czy ewakuowani mieszkańcy mogą wrócić do domu” – komentuje policja.

Drugi atak na polski biznes

W ten sam poranek odnotowano inną eksplozje w miejscowości Heeswijk-Dinther niedaleko Den Bosch. Wybuch nastąpił około 4:15 nad ranem. Został on umieszczony na witrynie sklepowej. Z tego też powodu w wyniku eksplozji w okolicach wybuchu znaleziono mnóstwo odłamków szkła oraz inne śmieci.

Wybuch był na tyle silny, iż w jego polu rażenia uszkodzona została okoliczna restauracja oraz drogeria. Tutaj również nie stwierdzono żadnych ofiar w ludziach.

Ze względu na zbieżność nazwy z popularnym w Polsce dyskontem Bideronka holenderski dziennik wyjaśnia – “Mimo tej samej nazwy oba supermarkety nie mają ze sobą nic wspólnego. Właściciel polskiego supermarketu w Heeswijk-Dinther twierdzi, że poza nazwą działa całkowicie niezależnie od Biedronki. Nie ma za tym żadnej formuły franczyzowej, w tym Biedronka Nederland. Polski supermarket w Heeswijk-Dinther tylko sprytnie korzysta z nazwy, podobnie jak inni przedsiębiorcy w kraju” – czytamy w “Het Parool”.

Służby badają również czy eksplozje miały ze sobą coś wspólnego. Na razie nie podano szczegółowych informacji o przyczynach zamachów oraz potwierdzenia zbieżności wydarzeń.

onet

Dodano w Bez kategorii
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Youtube//MediaNarodoweInfo

Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz zdecydował o odwołaniu ze stanowiska dyrektora miejskiego szpitala Andrzeja Bujnowskiego. Wszystko przez ankietę współfinansowanej przez George Sorosa Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jak się okazuje, po wyroku TK w szpitalu nie zabito ani jednego dziecka poczętego.

Brak tego typu zabójstw spowodował “utratę zaufania Prezydenta Olsztyna w stosunku do dyrektora Bujnowskiego”. Co ciekawe, jak wynika ze stanowiska szpitala, takie statystyki nie wynikły jednak ze szczególnie twardej postawy moralnej lekarzy. Po prostu w badanym okresie nie zgłosiła się żadna kobieta, która chciałaby zabić swoje dziecko przed narodzeniem. – Wszystkie procedury ginekologiczne i położnicze, w tym także zabiegi przerywania ciąży, wykonywane są zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami prawa. (…) Nie zaistniała dotychczas sytuacja, w której Miejski Szpital Zespolony w Olsztynie odmówiłby przeprowadzenia zabiegu przerywania ciąży w przypadku dopuszczonym przepisami prawa – oświadczył szpital. Podkreślono, że w ciągu roku w olsztyńskiej placówce dokonuje się bardzo niewielkiej ilości przypadków aborcyjnego procederu.

Zobacz także: Twitter zbanował profil prawicowego portalu. Facebook obciął mu zasięg

Andrzej Bujnowski był dyrektorem Miejskiego Szpitala Zespolonego w Olsztynie od 7 września. Teraz obowiązki dyrektora pełni Lucyna Kiełbasa. – Wkrótce ogłoszony zostanie konkurs na stanowisko dyrektora tego szpitala – oświadczył ratusz.

Decyzja, którą podjął prezydent Olsztyna, została wywołana przez działania Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Organizacja zaalarmowała, że mimo braku publikacji wyroku TK, broniącego prawa do życia dzieci nienarodzonych podejrzewanych o ciężką chorobę, część szpitali już zaprzestała dokonywania zabójczego procederu. Wśród takich placówek wymieniono także tę olsztyńską.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka nie ukrywa, że jest współfinansowana przez organizacje miliardera George Sorosa jak Open Society Foundation.

nczas.com, hfhr.pl

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Screen z CGTN / YouTube

– Ten kryzys jest wykorzystywany. Mamy do czynienia z wojną hybrydową – ocenił na antenie Mediów Narodowych red. Piotr Relich z portalu PCh24.pl. – Po pierwsze do rozprawienia się z opozycją, w ramach której administracji znajdował się Wuhan – stwierdził.

Zdaniem dziennikarza portalu PCh24.pl Chiny skorzystały na kryzysie wywołanym przez koronawirusa. – Niezależnie od tego, czy ten wirus uciekł z laboratorium czy był sztucznie wyprodukowany(…) natomiast niewątpliwie ten kryzys został wykorzystany – powiedział na antenie Mediów Narodowych. – Po pierwsze do rozprawienia się z opozycją, w ramach której administracji znajdował się Wuhan. Później to zostało przerzucone na bezpośredniego rywala Chin w rozgrywce światowej, czyli Stany Zjednoczone – stwierdził red. Piotr Relich. – Także Brazylia czy Indie – dodał. – Chiny według oficjalnych statystyk doskonale poradziły sobie z koronawirusem, natomiast to USA zagrożone są tą plagą – zauważył.

Red. Piotr Relich z PCh24.pl jest autorem filmu “Nowa nienormalność”. Ukazuje on prawdziwe oblicze kryzysu wywołanego koronawirusem. -Przedstawiciele rządu mówili wielokrotnie o nowej normalności. Nie ma czegoś takiego. Jeśli nie będziemy mieli możliwości powrotu do normalności, czeka nas nienormalność – podkreślił. Produkcję można zobaczyć w serwisie VOD portalu PCh24.pl. – W dobie cenzury narzucanej nam przez You Tube czy inne media społecznościowe, szukamy alternatyw – wyjaśnił.

W ostatnim czasie kilkukrotnie wspominaliśmy o przypadkach cenzury w mediach społecznościowych. Dotyczyło to choćby prawicowego portalu czy katolickiej fundacji. W tym drugim przypadku, po nagłośnieniu sprawy przez nasz portal, Facebook wycofał się ze swoich działań.

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. YouTube/Media Narodowe

Twitter zablokował profil prawicowego portalu kontrrewolucja.net. Zarzuca złamanie regulaminu poprzez promowanie tzw. mowy nienawiści. Redaktor naczelny serwisu, Dominik Cwikła na antenie Mediów Narodowych ocenił zarzuty za zupełnie bezpodstawne.

– W tym momencie konto jest zawieszone. To ciąg dalszy tego, co się wydarzyło na początku tego roku – wyjaśnił Dominik Cwikła. – W lutym Twitter postanowił zablokować dostęp do udostępniania treści na profilu portalu kontrrewolucja.net pod pretekstem tzw. mowy nienawiści. Chodziło o informację o manifestacji LGBT w Lublinie. Wówczas tam Fundacja Życie i Rodzina z narodowcami zrobiła blokadę. Było o tym głośno, bo wyszło tak, że po prostu dookoła ich otoczyli – powiedział. Redaktor naczelny portalu otrzymał od Twittera wiadomość z informacją o rzekomym naruszeniu regulaminu w zakresie promocji tzw. mowy nienawiści. – Zażądano, żebym potwierdził, że złamałem regulamin udostępniając tego twitta. Podczas, gdy tam był tylko tytuł i link i hasztag z tym związany. Nie zrobiłem tego – zaznaczył. Jak wyjaśnił, nie chciał potwierdzać czegoś, czego po prostu nie zrobił. – Później w spamie znalazłem wiadomość, że już wcześniej Twitter miał zgłoszenie do tego samego twitta, ale uznał, że nie łamie ich regulaminu – zauważył. Ten sam wpis więc nie złamał i złamał regulamin.

– Twitter dość dokładnie wyjaśnia, co rozumie jako propagowanie tzw. mowy nienawiści. Ten wpis nie wypełniał takich przesłanek – ocenił gość Mediów Narodowych. – Z Twittera zniknęliśmy. Na Facebooku niby działamy, ale tutaj z kolei jest kwestia taka, że dostaliśmy od tzw. niezależnego tzw. weryfikatora informacji Facebooka ocenę, że rzekomo podaliśmy fake-newsa, co też jest bzdurą. Chodzi o kwestie szczepień w Afryce – poinformował. – W efekcie czego zasięg na naszym profilu na Facebooku zmalał do jednej dziesiątej (dotychczasowego zasięgu – przyp. red.). Średnio liczba odbiorców wynosi od kilkudziesięciu do trzystu-czterystu odbiorców. Przedtem to wynosiło od tysiąca do kilkunastu tysięcy – powiedział. – Co z tym można zrobić? Nic – stwierdził redaktor naczelny portalu kontrrewolucja.net.

To jeden z wielu przypadków cenzury na popularnych portalach społecznościowych. Pod koniec listopada informowaliśmy o zablokowanej na Facebooku możliwości umieszczania linków do strony katolickiej fundacji. Niedługo po naszym artykule amerykański serwis wycofał się ze swojej decyzji. – Nie chcę spekulować (choć takie głosy do nas dochodzą), że fb wycofał się wobec kilkunastu różnych mediów, które o tym zaczęły pisać, ale jest faktem, że przez te publikacje zrobiło się głośno o sprawie. Chcę podziękować wszystkim tym telewizjom, rozgłośniom, portalom, gazetom, które nie bały się o tym mówić i sprawy nagłaśniać – napisał ks. Rafał Jarosiewicz, w imieniu cenzurowanej przez Facebooka katolickiej fundacji.

Jak pisaliśmy w połowie listopada, coraz większą popularność wśród konserwatystów, szczególnie w USA i Polsce, zdobywa portal Parler.com. Już wcześniej część użytkowników, w proteście przeciwko cenzurze rezygnowało z kont na głównych portalach społecznościowych i zakładało na takich portalach jak Minds.com. Kolejne przypadki, choćby te wymienione w tym artykule, mogą ten proces jeszcze pogłębić.

Dodano w Bez kategorii
Logo PKN Orlen.

Daniel Obajtek za pośrednictwem Twittera poinformował o przejęciu Polska Press Grupy przez PKN Orlen. Wydawnictwo dociera za pomocą swoich dzienników oraz portali internetowych do blisko 18 milionów czytelników. Dotychczasowym posiadaczem był niemiecki koncern Verlagsgruppe Passau.

Prezes jednej z największych polskich spółek państwowych Daniel Obajtek poinformował za pomocą Twittera o wykupieniu udziałów wydawnictwa prasowego należącego dotychczas do niemieckiego koncernu Verlagsgruppe Passau.

“Chciałbym Państwa poinformować, że PKN Orlen przejmuje wydawnictwo Polska Press. Przejmujemy 20 z 24 wydawanych w Polsce dzienników regionalnych oraz blisko 120 tygodników lokalnych” – poinformował w oświadczeniu.

Zobacz także: Wiech o transformacji energetycznej w Polsce: „Nadrobimy zaległości”

Przejęcie jednej z czołowych koncernów prasowych w Polsce ma wesprzeć sprzedaż w planowanym rozwoju sieci detalicznej m.in. w kioskach Ruch również niedawno pozyskanych przez spółkę.

“To kluczowe zasoby w kontekście planowanego rozwoju sieci detalicznej oraz agencji Sigma Bis, która nie tylko kupuje powierzchnie reklamowe i czas antenowy, ale również może być brokerem poprzez wydawnictwo Polska Press” – wyjaśnił Obajtek.

Orlen przejmuje ogromny potencjał rynkowy

W wyniku transakcji grupa PKN Orlen przejmie 20 dzienników regionalnych (np: Głos Wielkopolski, Dziennik Bałtycki, Gazeta Krakowska), 120 lokalnych tygodników (np: Tele Magazyn, Tele Program) oraz blisko 500 portali internetowych (np: naszemiasto.pl, strefabiznesu.pl, stronakobiet.pl). Polska Press w ubiegłym miesiącu odnotowała czytelność na poziomie 17,4 miliona odwiedzin.

“W ramach działalności grupy Orlen na rynku mediów i reklamy możliwa jest również duża optymalizacja kosztów logistyki. Dla maksymalnego wykorzystania synergii rozważone zostanie stworzenie centrów logistycznych spółki Ruchu przy nowoczesnych drukarniach Polska Press” – czytamy z kolei w komunikacie prasowym.

bankier.pl

Dodano w Bez kategorii

Dyrektor Facebooka na Europę Centralną, Angie Gifford usprawiedliwiła cenzurę Janusza Korwin-Mikke na swoim portalu. Powodem do usunięcia konta jednego z liderów Konfederacji miało być naruszenie tzw. standardów społeczności i regulaminu.

W połowie listopada prezes partii KORWiN został zablokowany na portalu Facebook. Konto Janusza Korwin-Mikke usunięto z powodów naruszenia regulaminu. Sam poseł Konfederacji podszedł do sprawy obojętnie, aby pod koniec miesiąca utworzyć kanał na YouTube, gdzie zaczął zamieszczać swoje wypowiedzi.

Zobacz także: Książeczka szczepień pod skórą? Gates rozpoczął testy

W wywiadzie dla portalu “money.pl” Dyrektor Facebooka na Europę Centralną wytłumaczyła, dlaczego usunięto konto jednego z liderów Konfederacji i aktywnego posła polskiego Sejmu.

“Mamy absolutnie zerową tolerancję dla szkodliwych treści na Facebooku. Oczywiście, z punktu widzenia naszych platform ważne jest, aby użytkownicy mogli korzystać z wolności słowa. Z drugiej strony, chcemy mieć pewność, że osoby korzystające z Facebooka czują się bezpiecznie, a więc musimy zachować równowagę pomiędzy tymi dwiema wartościami i wiele kryteriów ma tutaj znaczenie” – stwierdziła Angie Gifford.

Dyrektor ceni bardziej regulamin od krajowego prawa?

W dość enigmatyczny sposób podawała ona przykłady funkcjonowania portalu w innych krajach Europy oraz postrzegania tego samego materiału w różnych społecznościach. Uważa ona, że każdy kraj toleruje treści o różnym poziomie kontrowersji.

Dyrektor Angie Grifford uznała, że Facebook nie może dalej tolerować treści nadsyłanych przez Janusza Korwin-Mikke – “Jednak w tym konkretnym przypadku mówimy wprost o nagminnym publikowaniu treści, które stanowią naruszenie standardów społeczności. Musimy ich przestrzegać, dlatego konieczna była nasza reakcja i usunięcie tego, co narusza te zasady. Nie mogliśmy postąpić inaczej” – podsumowała.

W kontrze do wypowiedzi ważnego pracownika Facebooka wypowiedział się jeden z kolegów partyjnych Korwin-Mikke – “Facebook usunął nienawistnika. Od wielu lat Stanisław Michalkiewicz wspominał czym grozi forsowanie pojęcia “mowa nienawiści” – ‘Nie da się wyeliminować nienawiści bez eliminacji nienawistników, ideologia nie unosi się w powietrzu, ma swoich nosicieli’-“ – napisał Kacper Pecka.

money.pl

Dodano w Bez kategorii