Atak zimy w Jakucji

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Twitter

  • Jakucki Zarząd ds. Hydrometeorologii i Monitorowania Środowiska Naturalnego podał, że w poniedziałek odnotowano w miejscowości Tomtor minus 60 stopni Celsjusza.
  • Jak informują rosyjscy meteorolodzy, tak zimno nie było w Jakucji od ponad 10 lat.
  • Według oficjalnych statystyk w Rosji najzimniej było w 1993 r. gdy odnotowano minus 67,7 stopni Celsjusza.
  • Z kolei mieszkańcy podają, że w 2004 r. było nawet minus 72,2 stopnie na świecie, lecz temperatura ta nie została potwierdzona.
  • Zobacz także: Gowin przestał być prezesem partii. Wybrano następcę

Jak podaje Jakucki Zarząd ds. Hydrometeorologii i Monitorowania Środowiska Naturalnego w miejscowości Tomtor na Syberii odnotowano w poniedziałek minus 60 stopni Celsjusza. Tak zimno nie było tam od 10 lat.

Jest to najniższa temperatura odnotowana w Jakucji i zarazem w całej Rosji w ciągu ostatnich 10 lat oraz jedenasty przypadek temperatury sięgającej minus 60 lub więcej stopni w ciągu minionych 33 lat

– poinformował Jakucki Zarząd ds. Hydrometeorologii i Monitorowania Środowiska Naturalnego.

Czytaj więcej: Posłanka lewicy z nagrodą za Biologiczną Bzdurę Roku. “Jestem dumna”

Zimowy biegun Rosji

Ojmiakon i pobliska miejscowość Tomtor znane są jako najzimniejsze stale zamieszkane miejsca na świecie, poza naukowymi stacjami badawczymi na Antarktydzie. W lutym 1933 roku zarejestrowano tam minus 67,7 stopnia Celsjusza, co jest uznawane za najniższą oficjalnie potwierdzoną temperaturę w Rosji.

Według niepotwierdzonych doniesień, w tych liczących od kilkuset do około tysiąca mieszkańców osadach odnotowywano jednak jeszcze większe mrozy – minus 72,2 stopni w 2004 roku oraz minus 71,2 stopni w 1924 roku. Roczne amplitudy temperatur w Jakucji, przekraczające 100 stopni Celsjusza, należą do najwyższych na świecie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Mercedes inwestuje w Polsce

Od lewej: Premier Mateusz Morawiecki, marszałek Sejmu Elżbieta Witek, członek zarządu Mercedes-Benz Group AG Joerg Burzer i szef MB Motors Mercedes-Benz Mathias Geisen / Fot. PAP/Mateusz Marek. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

W poniedziałek w kancelarii premiera odbyło się spotkanie szefa rządu Mateusza Morawieckiego z przedstawicielami Mercedes-Benz Group AG. Na konferencji prasowej po spotkaniu przedstawiciele niemieckiego koncernu zapowiedzieli, że w fabryce w Jaworze będą produkowane elektryczne samochody dostawcze.

Widzimy wyraźnie, jak wielkie firmy technologiczne zmieniają swój paradygmat operacyjny. Dziś świat mierzy się z wyzwaniami po pandemii, z wojną na Ukrainie i z wyzwaniami technologicznymi

– powiedzał Mateusz Morawiecki.

Tak znakomite firmy, które zaufały Polsce kilka lat temu, jak Mercedes-Benz, to jednoznaczny wyznacznik tego, jak rozwijamy naszą produkcję, przemysł w Polsce i jak staramy się dla inwestorów polskich i zagranicznych, na równych zasadach, tworzyć jak najlepsze warunki produkcji

– dodał premier.

Czytaj więcej: Senator opuszcza Partię Demokratyczną. “Istnieje rozdźwięk między tym, czego zwykli Amerykanie chcą(…) a tym, co oferują partie”

Inwestycja Mercedesa w Polsce

Premier Morawiecki pochwalił również wkład marszałek sejmu Elżbiety Witek w przeprowadzeniu tej inwestycji w Jaworze.

Inwestycja, którą dzisiaj Mercedes ogłasza jest inwestycją dla Polski bardzo, bardzo ważną. Chcę szczególnie podziękować pani marszałek Elżbiecie Witek, która jest nie tylko dobrym duchem Jawora, całego powiatu i województwa

– podkreślił Morawiecki.

Elżbieta Witek, która pochodzi z Jawora, powiedziała, że mimo pandemii i wojny na Ukrainie Polska jest w dalszym ciągu dobrym miejscem do inwestowania.

Bardzo dziękuję każdemu, kto przyczynia się do powstania tego wielkiego rozwojowego dla Polski projektu

– zaznaczyła marszałek sejmu Elżbieta Witek.

Ministerstwo rozwoju i technologii poinformowało, że zatrudnienie w nowej fabryce znajdzie ponad 2,5 tys. osób. Według szefa resortu Waldemara Budy kolejna decyzja Mercedesa o rozpoczęciu produkcji w Polsce stanowi dowód na to, że nasz kraj jest dobrym miejscem do prowadzenia inwestycji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvn24.pl, dorzeczy.pl

Przekazanie K9 jednostce w Węgorzewie

Szef MON Mariusz Błaszczak / Fot. PAP/Tomasz Waszczuk. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

W poniedziałek w Węgorzewie odbyła się ceremonia przekazania żołnierzom Wojska Polskiego koreańskich armatohaubic K9. Ministerstwo obrony narodowej opisało walory koreańskiego armatohaubic.

K9 Thunder to koreańska haubica samobieżna na podwoziu gąsienicowym. Jej uzbrojenie główne stanowi 155 mm armata, która w zależności od typu amunicji, zapewnia precyzyjne prowadzenie ognia na dystansach ponad 40 km. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy

– podaje na Twitterze ministerstwo obrony narodowej.

Czytaj więcej: Przymusowe aborcje w Nigerii. Nie będzie dochodzenia

Armatohaubice K9 w Polsce

W uroczystości uczestniczył wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Gdy Wojsko Polskie będzie silne, wojska agresora nie odważą się zaatakować. Nasze potrzeby są tak duże, że w krótkim czasie musimy te potrzeby zaspokoić

– podkreślił minister obrony narodowej.

Wzmacniamy Wojsko Polskie i robimy to konsekwentnie. Wraz z otworzeniem brygady zwiększymy także miejsca, gdzie żołnierze 1. Mazurskiej Brygady Artylerii z Węgorzewa będą stacjonować. Będzie to Olecko

– wyjaśnił Mariusz Błaszczak.

Minister przekazał również że trwają pracę nad wspólnym projektem polsko-koreańskim, który będzie odpowiadał potrzebom obu armii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, dorzeczy.pl

Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska

Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Organizacja pro-life pomaga matkom w ciąży. Działaczka lewicy oburzona

Anna Maria Żukowska nie tylko uznała na antenie RMF FM fakty naukowe za transfobiczne, ale także nie przyjmowała do wiadomości, że to internauci, a nie twórca plebiscytu zdecydował o nagrodzie dla niej. Nie jest to niczym zaskakującym, jako że reprezentuje ona lewicę.

Tworzenie tej listy to ten pan. Z panem z “To tylko teoria” nie życzę sobie mieć nic wspólnego – powiedziała w rozmowie z redaktorem Mazurkiem.

Opozycja w sporze Morawieckiego z Ziobrą po stronie premiera

Już w tym tygodniu Sejm miałby się zając wnioskiem opozycji o odwołanie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

To my pomagamy Prawu i Sprawiedliwości. Wyciągamy pomocną dłoń, żeby Prawo i Sprawiedliwość wreszcie mogło się pozbyć tego szkodnika (Zbigniewa Ziobry – przyp. red.), którego doskonale wiem, że też mają dosyć. Zróbcie to panowie z Prawa i Sprawiedliwości. Macie tę szansę. Wyręczamy was, to nie wy składacie ten wniosek (o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości i szefa Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry – przyp. red.). Ja wiem, że wam byłoby nieeleganckie. Współpracujemy w pokonaniu przeciwności. Chcemy odzyskać KPO – powiedziała w RMF FM posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska.

Opozycja w sprawie KPO trzyma stronę premiera Mateusza Morawieckiego, uważającego, że Ziobro nie miał i nie ma racji, krytykując postawę premiera wobec UE. Szef rządu publicznie deklaruje, że mimo różnic, będzie głosował przeciw wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości.

Chcemy odwołać Ziobro, dlatego że to jest właściwie główna przeszkoda w odzyskaniu środków z europejskich funduszy odbudowy. Gdyby nie Ziobro, to myślę, że PiS dałoby się nakłonić do przyjęcia takich ustaw, które by te zmiany wymagane przez Komisję Europejską wprowadziły – przekonywała Żukowska.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF24

Prezydent Turcji Recep Erdogan

Prezydent Turcji Recep Erdogan / Fot. Twitter

Zobacz także: Ardanowski: Głód zapanuje już nie tylko w Afryce czy na Bliskim Wschodzie, ale również i u nas

To nie pierwsza tego typu prowokacyjna wypowiedź tureckich polityków wobec swoich sąsiadów. Jak przypomina grecki portal informacyjny „Ekathmerini”, kilka dni wcześniej turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu zagroził Grecji inwazją, jeśli ta nie zdemilitaryzuje swoich wysp na Morzu Egejskim. Jego zdaniem Turcja „nagle przybędzie w ciągu nocy”.

Jak zwracają uwagę media, zarówno w Turcji, jak i w Grecji w przyszłym roku będą miały miejsce wybory. Takie wypowiedzi mogą być obliczone na przysporzenie sobie popularności głosujących.

W latach 1915–1917 Turcy, tworzący wówczas Imperium Osmańskie, dokonali ludobójstwa Ormian, które pochłonęło, wedle różnych szacunków od miliona do 1,5 miliona ofiar śmiertelnych. Ludobójstwo Ormian jest drugim po Holocauście najlepiej udokumentowanym i opisanym ludobójstwem dokonanym przez władze państwowe na grupie etnicznej w czasach nowożytnych. Podobne działania stosowano wówczas wobec Greków. Kampania przemocy rządu osmańskiego, a potem tureckiego przeciwko własnym obywatelom – Grekom, odbywała się poprzez masowe mordy, przymusowe deportacje – w tym tzw. marsze śmierci oraz zbiorowe wypędzenia. Masowe mordy objęły głównie Pont, obszar starożytnego osadnictwa greckiego, ale także Kapadocję, Jonię i wschodnią Trację. Według różnych szacunków od 450 tys. do 750 tys. Greków zostało zamordowanych, bądź zmarło z ran, głodu i chorób wywołanych w tym okresie w wyniku prowadzonej wobec nich ludobójczej polityki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja, PCh24

Ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie.

Ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie. / Fot. Sekcja Polska, Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Zobacz także: Organizacja pro-life pomaga matkom w ciąży. Działaczka lewicy oburzona

Ks. prof. Waldemar Cisło zauważył, że w krajach monitorowanych przez Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie sytuacja chrześcijan pogorszyła się na przestrzeni lat.

W 70 krajach monitorowanych przez Pomoc Kościołowi w Potrzebie sytuacja chrześcijan się pogorszyła. Wydawałoby się, iż żyjemy w świecie, w którym dużo mówi się o wolności, prawach człowieka, o wolności religijnej, ale jeśli chodzi o chrześcijan, to dane zawsze niepokoją – wskazał.

Przypomniał, że Ziemia Święta zawsze była terenem chrześcijańskim.

Dopóki nie doszło do ekstremizmu, jakim jest Państwo Islamskie, to ci ludzi żyli obok siebie (…), ale nawet teraz starają się żyć ze sobą i obok siebie. Sytuacja historyczna się tak potoczyła, że chrześcijanie na ziemiach, które odwiecznie były chrześcijańskie, mają teraz gości w postaci wyznawców islamu – powiedział ks. prof. Waldemar Cisło.

Jak podkreślił, chrześcijanie są “cenną cząstką organizmu społecznego” tamtego regionu.

To jest niezmierne ważne i czasami nie zdajemy sobie sprawy, jak chrześcijanie angażują się w życie społeczne i są cenną cząstką organizmu społecznego (…). Mamy obawy, że w Ziemi Świętej zabraknie chrześcijan. Oni są cenną cząstką regionu. Prowadzą szkoły. Gdy w Iraku i Syrii były wypędzenia ludności, nie pytano o lepsze warunki, ale o to, czy dzieci nie zostaną bez szkoły – stwierdził.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Jan Krzysztof Ardanowski

Jan Krzysztof Ardanowski / Fot. PAP/Tytus Żmijewski. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Senator opuszcza Partię Demokratyczną. “Istnieje rozdźwięk między tym, czego zwykli Amerykanie chcą(…) a tym, co oferują partie”

Koniec rolnictwa w Europie?

Ponad milion osób podpisało się pod unijną inicjatywą obywatelską „Save Bees and Farmers” (Ratujmy Pszczoły i Rolników), która zakłada całkowite wycofanie syntetycznych środków ochrony roślin z upraw w Unii Europejskiej. Wg Ardanowskiego, a także rolniczej “Solidarności”, podjęcie takiej inicjatywy przez Komisję Europejską jest bardzo prawdopodobne.

Jeżeli ten postulat zostałby zrealizowany, to Europa znalazłaby się na autostradzie w kierunku zniszczenia rolnictwa. Bez środków ochrony roślin czeka nas zapaść produkcji. Głód zapanuje już nie tylko w Afryce czy na Bliskim Wschodzie, ale również i u nas. A wszystko to w imię haseł o rzekomej wyższości pszczoły nad człowiekiem – powiedział Ardanowski.

Już w ramach „Europejskiego zielonego ładu” wprowadzono plany ograniczenia stosowania środków ochrony roślin w rolnictwie. Wg nich do 2030 r. rolnicy mieliby ograniczyć stosowanie pestycydów aż o 50 proc. To jeden z elementów strategii „Od pola do stołu”.

Zostaliśmy sprzedani za niemieckie samochody. Każdego dnia przybywa nam dowodów na to, że rolnictwo ma zniknąć z UE. Bez środków ochrony roślin produkcja żywności się załamie – stwierdził Edward Kosmal, zastępca przewodniczącego NSZZ RI „Solidarność”.

Rząd Morawieckiego: To dobry kierunek

Inna zdanie na ten temat ma rząd Mateusza Morawieckiego.

Unia Europejska jako pierwsza światowa gospodarka przyjęła cel neutralności klimatycznej do 2050 roku oraz zwiększyła cel redukcji emisji do 2030 roku do co najmniej 55 proc. Polska popiera i partycypuje w tych ambitnych dążeniach – oświadczyło Ministerstwo Klimatu i Środowiska przy okazji zaprezentowania Europejskiego Zielonego Ładu.

Desygnowany przez PiS komisarz Unii Europejskiej ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski również w superlatywach wypowiadał się o unijnych rozwiązaniach. Tak było w 2020 roku w czasie konferencji “Europejski zielony ład a interes Polski” w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Europejski zielony ład, a zwłaszcza strategia od pola do stołu i strategia bioróżnorodności to dobry kierunek dla rolnictwa w Europie i Polsce – powiedział.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja, Farmer.pl

WARSZAWA KONFERENCJA POLITYKÓW POROZUMIENIA

WARSZAWA KONFERENCJA POLITYKÓW POROZUMIENIA / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Organizacja pro-life pomaga matkom w ciąży. Działaczka lewicy oburzona

Zmiany we władzach Porozumienia Jarosława Gowina mogą być związane z przygotowaniami do zawiązania przez tę partię sojuszu wyborczego z PSL. Nowy lider miałby być bardziej do przełknięcia przez nowego partnera, niż długoletni wicepremier w rządzie PiS.

Jest rzeczą bardzo ważną, żeby w tych rozmowach reprezentował nas już ktoś inny, ktoś nowy, ktoś kto nie jest obarczony ciężarem tych trudnych kompromisów i tych trudnych decyzji, które ja podejmowałem – powiedział Gowin. Dlatego na wasze ręce chcę złożyć dzisiaj rezygnację z funkcji prezesa Porozumienia – ogłosił Gowin.

Poseł Magdalena Sroka dotychczas pełniła funkcję wiceprezesa Porozumienia Jarosława Gowina. Padło na nią 82 głosy spośród 86 delegatów. Była jedyną kandydatką na nowego prezesa.

Przed nami walka, ciężka walka, wiele wyzwań, ale wiem, że na tej sali już nie ma ludzi nieprzyzwoitych, że nie ma ludzi niehonorowych – podkreśliła po wyborze na nową funkcję.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF24

Stop aborcji

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

Zobacz także: USA: Szpital odmówił nieszczepionej na COVID-19 14-latce ratującego życie przeszczepu nerki

Wg Reutersa nigeryjska armia co najmniej od 2013 roku prowadziła tajny, systematyczny i nielegalny program aborcyjny na północnym wschodzie kraju. Od tego czasu miało dojść do co najmniej 10 tys. morderstw dzieci nienarodzonych.

Sekretarz Generalny z niepokojem przyjmuje do wiadomości zarzuty dotyczące systemowych i przymusowych aborcji, których zgodnie z doniesieniami dokonuje nigeryjska armia wobec kobiet i dziewcząt, które już wcześniej padły ofiarą Boko Haram – poinformował rzecznik ONZ Stephane Dujarric.

ONZ wezwało “władze Nigerii do pełnego zbadania tych zarzutów i upewnienia się, że dojdzie do ich wyjaśnienia.” Zaniepokojenie sytuacją wyraziły też władze USA. Rzecznik Departamentu Stanu USA przekazał, że administracja prezydenta Bidena jest “głęboko zaniepokojona” i dodał:” zachęcamy rząd Nigerii, aby poważnie potraktował zarzuty i przeprowadził dokładne i jawne dochodzenie.”

Jednak władze Nigerii pozostają na takie słowa niewzruszone. Zwierzchnik sił zbrojnych Nigerii stwierdził w czwartek, że wojsko nie będzie prowadzić dochodzenia w sprawie raportu, tłumacząc, że nie jest on prawdziwy. Także nigeryjski rząd nie chciał ustosunkować się do sprawy.

Jak informowało Radio Watykańskie w 2020 roku, 2018 r. ponad 700 tys. dzieci nienarodzonych straciło życie w Nigerii na skutek aborcji wykonanych przez giganta światowego przemysłu śmierci – Marie Stopes International. MSI to należąca do International Planned Parenthood organizacja, dotowana m.in. przez rząd Wielkiej Brytanii czy Unię Europejską.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dziennik.pl, vaticannews.va

Największy baner pro-life zniszczony

Baner fundacji "SMS do Nieba" / Fot. Twitter

Otoczyć wsparciem

Jak informowaliśmy kilka miesięcy temu, Fundacja Pro – Prawo do życia ruszyła z nową inicjatywą, ukierunkowaną na pomoc matkom w ciąży.

Jesteś w ciąży i nie wiesz, co robić? Chcesz z kimś o tym porozmawiać? Napisz do nas na czacie albo zadzwoń. Odpowiemy tak szybko jak to możliwe. Jeśli potrzebujesz pomocy, pomożemy. Jeśli masz problemy, to pomożemy Ci je rozwiązać – czytamy na stronie fundacji.

Wolontariusze oferują szeroki zakres usług, poczynając od miłej i rzeczowej rozmowy, podzielenia się wiedzą praktyczną, a nawet kontaktem do sprawdzonych specjalistów tj. lekarzy, placówek pomocowych, czy też pomocy duchowej i psychologicznej.

To nie wszystko. Jak pokazuje przykład sprzed kilku tygodni, kobiety mogą też liczyć na pomoc materialną. Na początku listopada Fundacja Pro – Prawo do życia apelowała o wsparcie finansowe, które miało zostać przeznaczone dla pani Kamili.

Do naszej Fundacji zgłosiła się pani Kamila, która pilnie potrzebuje pomocy. Za kilkanaście dni urodzi się jej dziecko, a ona nie może liczyć na żadne wsparcie ze strony ojca oraz jakichkolwiek bliskich osób. Nie może pójść do pracy ze względu na nadchodzący poród i konieczność opieki nad niemowlęciem oraz starszymi dziećmi. Rozważała już nawet oddanie najmłodszego dziecka do adopcji. Musimy pomóc pani Kamili. Działamy w ramach naszego projektu Ocalone.org, którego celem jest pomoc potrzebującym kobietom w ciąży. Osoby takie jak pani Kamila są głównym celem organizacji aborcyjnych, które wyszukują kobiety w trudnej sytuacji życiowej i wywierają na nie presję, aby zamordowały swoje dziecko poprzez aborcję, co ma rzekomo stanowić najlepsze wyjście z problemów. Nie możemy na to pozwolić! – poinformowała Fundacja.

Lewica przeciw pomocy kobietom

Lewicowej działaczce nie spodobała się furgonetka z plakatem promującym akcję “Ocalone.org”, dzięki której takie kobiety, jak pani Kamila mogą otrzymać pomoc.

W Polskę ruszył kolejny projekt antyaborcyjonistów z Fundacji Pro – Prawo do Życia.

„Pomożemy ci” -> zmusimy do donoszenia ciąży ze śmiertelnymi wadami i urodzenia dziecka, które umrze chwilę później, a ciebie zostawi z traumą. Ale hej, przynajmniej powiemy, że byłaś dzielna – napisała Martyna Jałoszyńska.

Jak się więc okazuje, aborcjoniści wywierają nie tylko presję bezpośrednio na kobietach, aby zabijały swoje nienarodzone dzieci, ale także na organizacjach prowadzących pomoc, aby przestały to robić. A jeżeli nawet nie przestały, to aby ludzie przestali takie działania wspierać, choćby swoimi datkami, przez co wsparcie dla takich kobiet, jak wspomniana wyżej pani Kamila byłoby co najmniej mocno ograniczone. Pomoc kobietom niosą też inne organizacje pro-life, jak choćby Fundacja Małych Stópek czy Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com