/ fot. Twitter

  • Niemczyk: Polityk, który jest przeszkolony w zakresie informacji niejawnych, powinien być przynajmniej dwa razy przyuczony.
  • Dodał, że wiadomości, które docierają od premiera, sugerują jego bezsilność, a w konsekwencji kompromitują.
  • Ekspert ds. służb specjalnych: Jeżeli on ewidentnie widzi, że obecność ministra Czarnka szkodzi rządowi, to on jako premier powinien to ukrócić.
  • Zobacz także: Trzaskowski zapowiada wniosek o odwołanie Przemysława Czarnka

Ekspert ds. służb specjalnych Piotr Niemczyk twierdzi, że treści e-maili, które wyciekły do sieci to nie atak hakerski, a wewnętrzne porachunki. – To nie jest nic nowego, że politycy nieodpowiedzialnie się zachowują – powiedział w w „Onet Opinie”.

– Rząd sugeruje, że to był atak hakerski z Rosji, ale jest też drugi trop, który wydaje mi się dużo bardziej prawdopodobny, że to są porachunki wewnętrzne

– mówił w „Onet Opinie” Piotr Niemczyk o aferze e-mailowej.

– Nie mamy kompletnego przekazu ABW wobec posłów z tajnego posiedzeniu Sejmu. Niektóre media mają przecieki, że ABW sugeruje, że to nie był atak zewnętrzny

– powiedział ekspert ds. służb specjalnych.

– Polityk, który jest przeszkolony w zakresie informacji niejawnych, powinien być przynajmniej dwa razy przyuczony. Powinien być dodatkowo szkolony jako szef KPRM. (..) Jeżeli on nie wyciąga żadnych wniosków z tego rodzaju szkoleń, to on jest po prostu nieodpowiedzialny. (…) To nie jest nic nowego, że politycy nieodpowiedzialnie się zachowują

– powiedział Niemczyk.

Dodał, że władza szczególnie dużo pracuje nad rozwojem cyfryzacji, a jeśli ktoś nad tym działa, to powinien być świadomy zagrożeń.

– Nasze dane medyczne są w sieci. Mam poważne wątpliwości, że ten system nie jest szczelny. Przy takim rozwoju cyfryzacji, w jakim żyjemy, chciałbym wiedzieć, że osoby, które za to odpowiadają, są odpowiedzialne, a systemy, które projektują są szczelne

– stwierdził Niemczyk.

W e-mailach nie ma troski o ludzi

Ekspert ds. służb specjalnych odniósł się również do treści e-maili, które przeciekły do sieci. Zaznaczył, że w e-mailach nie ma troski o ludzi. Nikt nie zastanawia się, czy ludzie będą bezpieczniejsi w czasie pandemii.

Niemczyk dodał, że wiadomości, które docierają od premiera, sugerują jego bezsilność, a w konsekwencji kompromitują.

– Jeżeli on ewidentnie widzi, że obecność ministra Czarnka szkodzi rządowi, to on jako premier powinien to ukrócić. Natomiast nic takiego się nie dzieje. To znaczy, że to nie on jest ośrodkiem decyzyjnym

– dodał Niemczyk.

– Nie bardzo widzę przesłanki do powstania komisji śledczej. Widzę potrzebę solidnego audytu. Moim zdaniem, jednym z głównych powodów, dlaczego szkolenia nie działają, jest to, że ministrowie ze względu na swoją pozycję, unikają różnego rodzaju kursów

– powiedział ekspert ds. służb specjalnych.

W ciągu ostatnich dni na koncie w serwisie Telegram pojawiło się wiele domniemanych wiadomości z konta e-mail Michała Dworczyka. Przecieki dotyczyły m.in. rozmów szefa KPRM z premierem Mateuszem Morawieckim. Z ujawnionej korespondencji wynika, że rok temu najbliższe otoczenie premiera zastanawiało się nad odsunięciem Przemysława Czarnka od kampanii Andrzeja Dudy. Wszystko przez to, żeposeł PiS stwierdził, że osoby LGBT „nie są równi ludziom normalnymi”.

wiadomosci.onet.pl

Izraelskie flagi.

Izraelskie flagi. / Fot. Pixabay

Jaakow Liwne został nominowany na ambasadora Izraela w Polsce. Do tej pory był szefem departamentu ds. Eurazji w izraelskim ministerstwie spraw zagranicznych. Liwne w 2020 roku był nominowany na stanowisko ambasadora w Warszawie. Nie doczekał się jednak akceptacji poprzedniego rządu.

Liwne pracę w resorcie spraw zagranicznych Izraela rozpoczął w 1992 roku i od tego czasu zajmował szereg stanowisk w kraju i za granicą. Między innymi w latach 1994-1997 pełnił funkcję attache prasowego w ambasadzie w Moskwie. Nowy ambasador w Polsce latach 1999-2003 był radcą ds. politycznych w ambasadzie w Niemczech.

W 2019 roku powrócił do Rosji i przez rok był tymczasowym charge d’affaires ambasady.

Nominowany już wcześniej

We wrześniu 2020 roku Liwne został nominowany przez izraelskie MSZ na stanowisko ambasadora w Warszawie. Była to jednak jedna z wielu nominacji dyplomatycznych, która nie doczekała się akceptacji poprzedniego rządu z powodu konfliktu wewnątrz koalicji.

– Z zadowoleniem ogłaszam, że zatwierdziliśmy 36 nominacji w służbie zagranicznej. Nominacji, które czekały zbyt długo

– poinformował w niedzielę na Twitterze nowy szef dyplomacji Izraela, Jair Lapid.

– Izrael potrzebuje znakomitych ludzi do walki o swoje dobre imię na świecie. To najlepsi z profesjonalistów w Izraelu, pełniący zasadniczą i decydującą rolę we wzmacnianiu bezpieczeństwa i pozycji politycznej Izraela na świecie

– dodał Lapid.

Dyplomata urodził się w Moskwie w 1967 roku i wyemigrował do Izraela w 1974 roku. Jest wszechstronnie wykształcony – posiada tytuł licencjata z fizyki, tytuł magistra z dziedziny stosunków międzynarodowych, bezpieczeństwa i dyplomacji oraz doktorat z historii. Zna trzy języki obce: angielski, rosyjski i niemiecki.

Poprzedni ambasador Izraela, Alexander Ben Zvi, został odwołany w listopadzie 2020 r. po roku pracy.

tvp.info

Strzykawka ze szczepionką.

Strzykawka ze szczepionką. / pixabay.com

Abdala to nowa szczepionka przeciw COVID-19, którą opracowano na Kubie. Jest szczepionką trzydawkową i wykazuje skuteczność na poziomie 92,28 proc – ogłosiła w poniedziałek państwowa grupa farmaceutyczna BioCubaFarma.

W światowym wyścigu producentów szczepionek na COVID-19 pojawiła się także kubańska. Państwowa grupa farmaceutyczna BioCubaFarma ogłosiła, że nowa szczepionka wykazuje skuteczność na poziomie 92,28 proc. Abdala jest szczepionką trzydawkową i pierwszym tego typu preparatem opracowanym w Ameryce Łacińskiej. Przeszła już wszystkie etapy badań klinicznych i obecnie oczekuje na zatwierdzenie przez kubańskie władze.

Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel został poinformowany osobiście, że nowa szczepionka jest skuteczna

– Nasi naukowcy z Instytutu Finlaya i Centrum Inżynierii Genetycznej i Biotechnologii pokonali wszelkie przeszkody i dali nam dwie bardzo skuteczne szczepionki Soberanę 2 i Abdalę

– napisał Diaz-Canel.


W sobotę kubański Instytut Szczepień Finlaya ogłosił, że jego produkt pod nazwą Soberana 2 wykazuje skuteczność 62 proc. po wstrzyknięciu dwóch z trzech dawek.

– Jest to wynik satysfakcjonujący, bo uwzględnia warianty, które już krążą w naszym kraju

–zadeklarował lokalnej prasie Vicente Verez, dyrektor instytutu.

Rząd kubański ogłosił wcześniej, że do sierpnia chce zaszczepić 70 proc. z 11,2 miliona mieszkańców wyspy, a całą populację przed końcem roku.  Kilka krajów m.in. Argentyna, Jamajka, Meksyk i Wenezuela wyraziło zainteresowanie kubańskimi szczepionkami. Iran produkuje już preparat Soberana 2 w ramach zaawansowanych testów klinicznych.

Nowa amerykańska szczepionka dopiero jesienią

Tymczasem, jeżeli wyniki badań klinicznych pozostaną obiecujące, amerykańska firma Novavax wypuści nową szczepionkę. Do końca września ma być ona dostępna m.in. w USA i w Europie.

Według danych producenta jest ona skuteczna na poziomie 90,4 proc. Oprócz tego, preparat oparty jest na białku. Reakcja immunologiczna przebiega znacznie szybciej, bo organizm nie musi – jak w przypadku innych szczepionek – dopiero wyprodukować białka.

wydarzenia.interia.pl, www.dw.com

Kazimierz Michał Ujazdowski podczas konferencji prasowej.

Kazimierz Michał Ujazdowski podczas konferencji prasowej. / Fot. Twitter

  • Poseł KP Marek Biernacki: Będzie efekt śnieżnej kuli, będziemy się zwiększać, będziemy zwiększać swoją aktywność i poparcie społeczne.
  • Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że wspólnie z Ujazdowskim liderzy KP podpisali deklarację o budowie silnego centrum na rzecz dobrego państwa.
  • Ujazdowski podkreślił z kolei, że dołączył do KP dlatego, że Polsce potrzebny jest silny, centrowy nurt opozycji.
  • Zobacz także: Przyszłość Zjednoczonej Prawicy jest zagrożona?

Kazimierz Michał Ujazdowski, senator wybrany z list Koalicji Obywatelskiej, dołączy do klubu PSL-Koalicja Polska. Zapowiedział to w „Graffiti” w Polsat News poseł KP Marek Biernacki. O tym samym informował prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Były szef MSW i poseł klubu Koalicji Polskiej powiedział w „Graffiti” Polsat News, że do senackiego koła KP-PSL dołączy dotychczasowy senator Koalicji Obywatelskiej.

„Efekt śnieżnej kuli”

– Będzie efekt śnieżnej kuli, będziemy się zwiększać, będziemy zwiększać swoją aktywność i poparcie społeczne

– powiedział Biernacki.

– To nie jest tajemnicą, że do nas przystąpi Kazimierz Michał Ujazdowski, tak samo Ireneusz Raś zgłosił akces do naszego klubu wyrzucony z klubu Platformy Obywatelskiej

– stwierdził Biernacki.

– Nam nie chodzi o transfery. Nam chodzi o to, żeby budować pewne środowiska polityczne, które będą z nami współpracowały. Jesteśmy otwarci na wszelką współpracę

– powiedział polityk.

Biernacki zaznaczył, że celem Koalicji Polskiej, PSL-u i pozostałych partnerów jest budowa silnego centrum w Polsce.

– Uważam, że to silne centrum jest potrzebne. O to chodzi Platformie i PiS-owi, żeby był podział, polaryzacja. Ta wojna, która istnieje jest na rękę i Platformie i PiS-owi

– wyjaśni poseł klubu KP.

– Nam zależy na tym, żeby polskie społeczeństwo miało wybór, na dziś tego wyboru nie ma

– stwierdził Marek Biernacki.

Silny nurt opozycji w Polsce

Na konferencji prasowej, na której ogłoszono, że Ujazdowski dołączył do klubu PSL był obecny prezes partii Władysław Kosiniak-Kamysz oraz kilkoro parlamentarzystów. Szef ludowców poinformował, że wspólnie z Ujazdowskim liderzy KP podpisali deklarację o budowie silnego centrum na rzecz dobrego państwa.

Ujazdowski podkreślił z kolei, że dołączył do KP dlatego, że Polsce potrzebny jest silny, centrowy nurt opozycji. Dodał, że konieczna jest odwaga w przeprowadzeniu reformy państwa.

polsatnews.pl

Pożar jednego z katolickich kościołów

Pożar jednego z katolickich kościołów / Fot. YouTube/ screen

Dwa katolickie kościoły w ogniu

Dwa katolickie kościoły stanęły w ogniu w poniedziałek rano. Zdarzenie miało miejsce w Kolumbii Brytyjskiej. Pierwszy z nich zapłonął około godziny 1:30 rano. Pożar wybuchł wtedy 110-letnim kościele Najświętszego Serca w rezerwacie Indian Penticton. Następnie, ogień wybuchł w kościele św. Grzegorza w Oliver o 3:00 nad ranem. Zbudowany w 1910 roku, kościół został doszczętnie spalony.

Pożary wymazały “dobre, jak i złe wspomnienia”

Miejscowy wódz, Greg Gabriel, ocenił zniszczenia w jednym z kościołów około godziny 10:00. Dał do zrozumienia, że nie jest to czas na snucie przypuszczeń co do incydentów. Ponadto, nazwał pożary „dość dziwnym zbiegiem okoliczności”. Wódz podkreślił, że Kościół Najświętszego Serca był stale używany przez rdzennych mieszkańców. Jego zniszczenie „wymazuje wiele wspomnień, zarówno dobrych, jak i złych”.

Tutaj urządzali śluby, tu chrzty, tu pogrzeby, msze wielkanocne, msze bożonarodzeniowe i było wielu członków społeczności, którzy uczestniczyli w tych wydarzeniach. Spodziewałbym się, że spowoduje to u nich trochę smutku. Mniej więcej w zeszłym roku odbywali tu regularne nabożeństwa przynajmniej raz w miesiącu

– stwierdził wódz

Służby porządkowe zapowiadają, że przyjrzą się uważnie pożarom. Jeśli zostaną one uznane za podpalenia, wówczas dochodzenie zostanie przeprowadzone z “pełną starannością”.

postmillennial.com

Politycy Konfederacji podczas prezentacji projektu "Stop Segregacji Sanitarnej".

Politycy Konfederacji podczas prezentacji projektu "Stop Segregacji Sanitarnej". / Fot. YouTube

  • Konfederacja będzie szukać poparcia dla projektu wśród posłów innych ugrupowań. Do złożenia projektu ustawy potrzeba 15 podpisów pod nim, a formacja ta dysponuje 11.
  • Według polityków Konfederacji, w Polsce ma miejsce dyskryminacja i nierówne traktowanie obywateli ze względu na status zaszczepienia.
  • W preambule projektu wskazano 10 przepisów Konstytucji RP, które mają być łamane poprzez segregację sanitarną.
  • Zobacz także: Gnojówka pod budynkiem resortu rolnictwa. AGROunia ma dość czekania na pomoc rządu

Artur Dziambor przypomniał na początku konferencji fragment preambuły Konstytucji RP:

Konfederacja składa ustawę, którą zapowiadaliśmy wielokrotnie, która wychodzi naprzeciw oczekiwaniom tych ludzi, którzy czują się w tym momencie szykanowani przez system. Ustawę, która nie pozwala na segregację sanitarną obywateli. Ustawę, która zablokuje wszelkie zakusy rządzących do tego, żeby jakkolwiek tworzyć kategorię obywatela posłusznego i obywatela nieposłusznego. Obywatela, który ma prawo w pewne miejsca wejść i obywatela, który będzie miał zakaz do tych miejsc wchodzić.  

Poseł Dziambor zapowiedział, że jego Koło będzie zbierać podpisy wśród posłów innych partii. Jest to spowodowane tym, że Konfederacja w Sejmie liczy 11 szabel, a do złożenia projektu ustawy potrzeba ich 15. Zdaniem Dziambora są w parlamencie posłowie, którzy nie zgadzają się na segregację sanitarną.  

Autor ustawy, Witold Stoch z biura prawnego Konfederacji powiedział:

Konfederacja chce wprowadzić pod obrady Sejmu ustawę “Stop Segregacji Sanitarnej”, żeby urzeczywistnić zasady, które są w naszej Konstytucji, które są także w Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Obywatela, a także w Karcie Praw Podstawowych UE. W preambule do naszego projektu ustawy wskazali dziesięć przepisów Konstytucji RP, które naszym zdaniem przez segregację sanitarną są łamane.  

Ustawa „Stop Segregacji Sanitarnej” wprowadza: 

• Zakaz dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym ze względu na zaszczepienie lub niezaszczepienie się przeciwko COVID-19.  

• Zakaz wprowadzania wymogu ujawniania informacji o zaszczepieniu lub niezaszczepieniu się przeciwko COVID-19, w celu udziału w jakichkolwiek wydarzeniach kulturalnych, sportowych, edukacyjnych itp., a także uzyskania możliwości wejścia do budynków użyteczności publicznej lub zakupu usług  

• Zakaz wprowadzania jakichkolwiek ograniczeń dotyczących wydarzeń kulturalnych, sportowych, edukacyjnych itp., uzyskania możliwości wejścia do budynków użyteczności publicznej lub zakupu usług, do których nie wlicza się osób zaszczepionych przeciwko COVID-19.  

• Zakaz uzależniania udziału w jakichkolwiek wydarzeniach kulturalnych, sportowych, edukacyjnych itp., uzyskania możliwości wejścia do budynków użyteczności publicznej lub zakupu usług, od zaszczepienia lub niezaszczepienia się przeciwko COVID-19.  

• Zmiany w Kodeksie Pracy, aby: – niedopuszczalna była jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia ze względu na zaszczepienie lub niezaszczepienie się przeciwko COVID-19; – pracownicy byli równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych bez względu na zaszczepienie lub niezaszczepienie się przeciwko COVID-19; – pracodawca był obowiązany przeciwdziałać dyskryminacji w zatrudnieniu także ze względu na zaszczepienie lub niezaszczepienie się przeciwko COVID-19.  

• Zmiany w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 6 maja 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2021.861) poprzez: – skreślenie w § 2 ust. 7a, który wskazuje na to, że “Dane osób, które nie poddały się szczepieniu przeciwko COVID-19, obejmujące imię i nazwisko, numer PESEL oraz numer telefonu, mogą być udostępniane z systemu teleinformatycznego, o którym mowa w ust. 4 pkt 1, Narodowemu Funduszowi Zdrowia w celu informowania przez ten podmiot osób, których dotyczą te dane, o możliwości poddania się szczepieniu przeciwko COVID-19.” – skreślenie w § 9 ust. 19b, w § 10 ust. 6a, w § 24 ust. 8, w § 26 ust. 16, które wskazują, że do niektórych ograniczeń, nie wlicza się osób zaszczepionych przeciwko COVID-19.” 

Zobacz także: Podhale nie chce się szczepić. Górale mają wątpliwości, a rządzący ich atakują: “To dezinformacja antyszczepionkowców”

Według skarbnika Konfederacji, Michała Wawera, dyskryminacja i nierówne traktowanie obywateli ze względu na status zaszczepienia, już w Polsce ma miejsce:

To nie jest efekt prawa, dlatego, że według prawa szczepienia na Covid są dobrowolne. To jest efekt intensywnej propagandy, która sprawia, że ludzie przestają zwracać uwagę na prawo. Człowiek, o który szukał pomocy wśród innych pracowników i związkowców, usłyszał od nich, że oni już są zaszczepieni. Ich to nie dotyczy, ich to nie obchodzi. To jest ta znieczulica, którą rządowa propaganda w Polakach wywołuje, która sprawa, że nie zwracają uwagi na to, że ktoś inny ma prawo do podejmowania decyzji o swoim zdrowiu, ma prawo odmówić ryzykownej procedury medycznej.  

Link do projektu ustawy „Stop Segregacji Sanitarnej” – TUTAJ

9-latka oskarża szkołę o hipokryzję

9-latka oskarża szkołę o hipokryzję / Fot. YouTube/ screen

9-latka oskarża szkołę o hipokryzję

9-latka z Minnesoty oskarża szkołę o hipokryzję i łamanie własnych zasad. Zgodnie z wewnętrznym prawem, szkoła ma stosować politykę “zera polityki”. Mimo to, placówka rozwiesiła plakaty promujące ruch Black Lives Matter.

Dziewczynka zabrała głos na spotkaniu Rady Szkolnej w Lakeville w stanie Minnesota. Powiedziała, że szkoła odmówiła usunięcia plakatów Black Lives Matter. Podkreśliła, że jej własne zasady nakazują, by „nie było polityki w szkole”. 9-latka zainteresowała się sprawą już 8 czerwca. Wówczas to zgłosiła, że plakaty BLM wiszą na ścianie w jednej z klas. Młoda Amerykanka argumentowała, że ​​wywieszanie tych plakatów naruszało politykę rady szkolnej.

“Spodziewasz się, że ci uwierzę?”

Dziewczynka niezwłocznie poinformowała dyrektora o plakatach, powołując się na spotkanie 25 maja, na którym rada szkoły wprowadziła „zasadę braku polityki”. Poprosiła o ich usunięcie. Dyrektor jednak odmówił. Co więcej, dodał, że to członkowie rady szkolnej stworzyli plakaty. 9-latka podkreśliła, że plakaty w rzeczywistości wspierają ruch “pozbycia się policjantów” oraz “palenia budynków”.

Mam dziewięć lat i wiem o tym. Spodziewasz się, że uwierzę, że nie wiedziałeś, co robiłeś, kiedy robiłeś te plakaty? No dalej!

– mówiła uczennica podstawówki

9-latka oskarża szkołę o kłamstwo. Dodała, że zarząd okłamał ją i że była nimi„zawiedziona”.

Nie możesz nawet przestrzegać własnych zasad. Jeśli masz zamiar to zrobić, dlaczego przestrzegamy zasad, które uważamy za nieodpowiednie lub śmieszne? W takim razie nie przestrzegam już twojej zasady dotyczącej maski!

– skwitowała dziewczynka

postmillennial.com

/ fot. pixabay

Szwecja stale zmaga się ze zorganizowaną działalnością przestępczą. Za napadami, kradzieżami i strzelaninami stoją przeważnie liczne grupy imigrantów. W ostatnią niedzielę w Sztokholmie miały miejsce porachunki gangów, które eskalowała w pizzerii. Członkowie wrogich grup otworzyli do siebie ogień na tarasie restauracji.

Gdy na miejsce dotarło pogotowie, w lokalu znaleziono dwóch postrzelonych mężczyzn. Ofiary miały 25 i 40 lat. Jedna z nich zmarła później w szpitalu. Zmarły był już znany policji, która powiązała go z działalnością imigranckich gangów w okolicy. Policja podejrzewa, że drugi z mężczyzn został trafiony przez przypadek i nie był celem sprawców.

Żaden ze sprawców nie został jeszcze aresztowany. Policja podejrzewa jednak, że przyczyną ataku w pizzerii były porachunki gangów, których wiele ma swoje siedziby w okolicy. Jak dotąd, nie sporządzono żadnego rysopisu atakujących. Rozpoczęto dużą operację policyjną, a ludzie, którzy byli w pizzerii, kiedy oddano strzały, zostali przesłuchani jako świadkowie. Jak informują szwedzkie media, miejsce zbrodni jest odgrodzone na potrzeby śledztwa. Policja zbiera również nagrania wideo z kamer monitoringu w najbliższej okolicy.

samnytt.se

  • W niedzielę odbył się pierwszy kongres Partii Republikańskiej. Nowe środowisko polityczne powstało po rozłamie w Porozumieniu Jarosława Gowina.
  • Marcin Ociepa w sposób jednoznaczny wypowiedział się w Radiu Plus na temat nowego bytu politycznego.
  • Porozumienie nie będzie wtrącało się do umów dwustronnych PiSu z Partią Republikańską, ale nie zaakceptuje działalności partii Bielana w koalicji.
  • Zobacz także: Wracają roszczenia żydowskie. Ambasador USA naciska na Marszałek Sejmu. Wyciekł list [ZOBACZ TREŚĆ]

Nowa partia, nowe problemy

W niedzielę w Teatrze Palladium odbył się pierwszy kongres nowej partii powstałej po rozłamie w Porozumieniu. Partia Republikańska ma wejść w skład koalicji rządowej. Nic nie wskazywało na konflikt w Zjednoczonej Prawicy, gdyż w wydarzeniu wziął udział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

O nowej formacji Adama Bielana i Kamila Bortniczuka wypowiedział się w Radiu Plus Marcin Ociepa. Wiceminister Obrony Narodowej i wiceprezes Porozumienia w sposób jednoznaczny podsumował działalność nowego bytu politycznego.

“Nie uznajemy Partii Republikańskiej jako potencjalnego czwartego koalicjanta. Ciężko mi powiedzieć z jakich powodów PiS pozwoliło jednej ze swoich frakcji ukonstytuować się jako odrębnej partii politycznej. To nie czyni ich koalicjantem. Nie będzie podpisu pod umową koalicyjną, gdzie będzie zaznaczona Partia Republikańska jako osobny byt” – podkreślił.

Gowin górą?

Ociepa dodał również, że rozłam w Porozumieniu jest zwycięstwem Jarosława Gowina, który utrzymał się przy swojej partii. Gość Radia Plus został zapytany, czy dostrzega sytuację, w której Porozumienie przestaje być PiS-owi potrzebne do zachowania większości parlamentarnej.

“Ja to widzę i w sensie politologicznym się nie dziwię. PiS zależy na tym, żeby przegłosowywać pewne ustawy pomimo sprzeciwu poszczególnych grup posłów. To jednak nie powinno i nie musi iść w kierunku zakończenia projektu pod tytułem Zjednoczona Prawica” – mówił.

Poseł Porozumienia podsumował swoją wypowiedź stwierdzeniem, że jego obóz polityczny nie będzie wtrącał się do umów dwustronnych PiSu z Partią Republikańską, ale nie zaakceptuje działalności Partii Republikańskiej w obrębie koalicji rządowej. Może to zainicjować nowy konflikt w Zjednoczonej Prawicy.

dorzeczy.pl

W Poznaniu zawalił się dach hali sportowej

Zawalony dach hali sportowej w Poznaniu / fot. Facebook/Spotted: MPK Poznań

  • Dzisiaj w godzinach popołudniowych zawalił się dach szkolnej hali sportowej w Poznaniu
  • Na miejscu zjawiły się 4 zastępy z Komendy Wojewódzkiej PSP, które zajęły się zabezpieczeniem terenu oraz porządkowaniem
  • Jak informują media oraz zastępca Prezydenta Poznania, Mariusz Wiśniewski, w zdarzeniu nie ucierpiała żadna osoba
  • Do budynku szkolnego wdarły się setki litrów wody deszczowej, którą musieli wypompować strażacy
  • Zobacz także: Gnojówka pod budynkiem resortu rolnictwa

Poznań w obliczu katastrofy!

Około godziny 14 zawalił się dach szkolnej hali sportowej na osiedlu Pod Lipami należącej do Zespołu Szkół z Oddziałami Sportowymi nr 1. Taką informację mł. bryg. Lucyna Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej PSP w Poznaniu. Zawaleniu uległo około 300 metrów kw. dachu.

Na temat ewentualnych osób poszkodowanych w tej chwili jeszcze nic nie wiemy; nie wiemy, czy ktoś był w środku. Na miejsce jadą nasze cztery zastępy

– poinformowała.

Policjanci są na miejscu. Zabezpieczają dojazd i akcję służb ratunkowych. Katastrofa wydarzyła się podczas potężnej ulewy i burzy przechodzącej nad Poznaniem

– powiadomił, rzecznik wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak.

Cudem uniknięto ogromnej tragedii

Zgodnie z informacjami medialnymi dach zawalił się w wyniku ogromnego oberwania chmury. Tysiące litrów wody mocno nadszarpnęły struktury podtrzymujące konstrukcję dachową. Na szczęście zgodnie z informacjami przekazanymi przez zastępcę Prezydenta Poznania, Mariusza Wiśniewskiego, w momencie runięcia, w środku hali sportowej na szczęcie nikogo nie było. Niestety ogromne ilości wody wdarły się nie tylko do wewnątrz hali, lecz również do pozostałej części budynku szkolnego.

Zastępca poznańskiego Prezydenta poinformował również, że Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego zajmie się sprawą zawalonego dachu, aby ustalić przyczyny katastrofy. Pracownicy inspektoratu również pojawili się na miejscu zdarzenia, zabezpieczając materiały, które zostaną poddane dogłębnej analizie.

tysol.pl, interia.pl