Zmiana warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza / fot. prezydent.pl

Tak, ocaliliśmy Europę

Pokonanie bolszewików na przedpolach stolicy to zdecydowanie najważniejsze zwycięstwo, które Polacy odnieśli od czasu utraty niepodległości. Jedyne tego wymiaru od czasów XVII-wiecznej wielkości I Rzeczypospolitej. W pamięci zbiorowej naszego narodu często wspominane jest obok odsieczy Wiednia z 1683 roku. To dobre porównanie – w obu wypadkach udało się zatrzymać inwazje na Europę mające na celu podbicie Starego Kontynentu i unicestwienie zachodniej cywilizacji. Oba cywilizacyjne starcia są boleśnie aktualne. Z jednej strony islam stale rozwija się w Europie, powoli przejmując dla siebie kolejne dzielnice licznych zachodnioeuropejskich miast. Z drugiej europejskie media, uniwersytety, instytucje finansowe i polityczne zdominowane są przez siły pozwalające na rozmontowywanie tradycyjnych struktur społecznych ideologom pokrewnym Leninowi. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Czasem te dwa nurty łączą się, jak we Francji, w której już nawet macronowska minister szkolnictwa ogłosiła konieczność przeciwstawienia się “islamolewactwu (islamogauchisme)”. Wyzwaniem dla Europejczyków przywiązanych do swojej historii, tożsamości i religii jest odparcie obu zagrożeń, bo każde z nich może być dla nas śmiertelnym. Polacy mają prawo być dumni z tych dwóch wielkich zwycięstw przodków. Te tryumfy mogą nam dawać siłę i wiarę do walki, którą musi stoczyć nasze pokolenie. Dali nam przykład żołnierze 1683 i 1920, jak zwyciężać mamy. Lepszy niż Bonaparte.

Polacy mogą zwyciężać

Bitwa warszawska to znakomita odtrutka na pedagogikę wstydu, a także patriotyczną martyrologię. Polacy pokonali bolszewików, czego nie spodziewał się po nich świat. 15 sierpnia dał nam tak naprawdę znacznie więcej niż 3 maja – konstytucja Stanisława Augusta nigdy tak naprawdę nie weszła trwale w życie, choć jako projekt, łabędzi śpiew I RP, mogła inspirować podczas zaborów. Gdyby nie 15 sierpnia, zapewne nie miałby też wielkiego znaczenia 11 listopada – niepodległość mogłaby okazać się tylko epizodem. To tak naprawdę najważniejsza data całej naszej historii ostatnich 330 lat.

Tak, Polacy mogą zwyciężać. Nie musimy być użalającymi się nad sobą, mówiąc Asnykiem “własną pieszczącymi się boleścią” frustratami. 15 sierpnia to znacznie lepsza okazja do świętowania niż rocznice kolejnych nieudanych powstań i innych pięknych porażek. Nie musimy też być zakompleksiałymi ojkofobami o postkolonialnym stosunku do Zachodu, brzydzącymi się swojej polskości. Nie musimy popadać ze skrajności w skrajność. Nie musimy miotać się między postawą “pięknie umierającego” straceńca szukającego wręcz śmierci, by uciec od przykrej rzeczywistości, oraz namiętnym samoponiżeniem, które proponują nam demoliberalni mędrcy. Możemy po prostu radzić sobie z wyzwaniami, które stają przed nami jako wspólnotą narodową. Tylko tyle i aż tyle. 15 sierpnia, operacja skutecznie przeprowadzona przez niepodległe, nowoczesne państwo, daje nam wzorce znacznie bardziej dziś potrzebne niż mniej lub bardziej udane akcje partyzanckie czy insurekcyjne. Po raz pierwszy od tychże 330 lat mamy stabilne, niepodległe państwo, w którym możemy spokojnie budować polskie domy, polskie szkoły, polskie kościoły, polskie firmy, polskie instytucje państwa i kultury, polskie media, gazety i wydawnictwa, polskie szpitale… Takimi kategoriami powinniśmy myśleć, zamiast uciekać w wygodne fantazje o powrocie do leśnej partyzantki.

Czy umiemy się zjednoczyć?

15 sierpnia to data optymistyczna i inspirująca także na płaszczyźnie ideowej. W 1920 komunizm wydawał się tryumfujący – gdyby Armii Czerwonej nie zatrzymali Polacy, prawdopodobnie połączyłaby się ona z rewolucjonistami w Niemczech. To komunizm był najmodniejszą ideologią Europy. Najbardziej “na czasie” na salonach, silną również głoszoną przez siebie bezalternatywnością. Komunizm miał być dziejową koniecznością, od której świat po prostu nie mógł uciec. A jednak. Marsz sił postępu da się zatrzymać. Dokonali tego zwykli, dzielni Polacy. Nasi przodkowie.

15 sierpnia to piękny moment naszych dziejów również dlatego, że wówczas polska klasa polityczna umiała stanąć po jednej stronie i ramię w ramię współdziałać przeciwko wrogowi. Piłsudski, Dmowski, Witos, Daszyński, Rataj, Grabski, Rozwadowski, Haller, Śmigły-Rydz i inni stali po jednej stronie. Często mówi się, że Polacy umieją zjednoczyć się jedynie wobec egzystencjalnego zagrożenia, a na co dzień są skorzy do niekończących się kłótni i przepychanek. Dziś również jednak powinniśmy w miarę możliwości szukać płaszczyzn porozumienia, sektorowej współpracy, a przynajmniej pokojowej koegzystencji między wszystkimi ludźmi dobrej woli przywiązanymi do Polski. Plemienność i sekciarstwo zatruwają naród i prowadzą do jego powolnego obumierania.

Piękny splot sprawy polskiej i katolickiej

Nie sposób nie zauważyć także, że 15 sierpnia łączy w sobie także ważne święto katolickie. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny to najświeższy dogmat wiary, uroczyście ogłoszony w 1950 przez Piusa XII, ostatniego papieża przedsoborowego. Matka naszego Zbawiciela została wzięta do wiecznej chwały wraz z ciałem. Maryja była nową Ewą, tak jak jej Syn był nowym Adamem. 15 sierpnia świętujemy Jej zwycięstwo nad śmiercią i grzechem, które dopełnia tryumf Chrystusa i zmazanie upadku pierwszych rodziców. Maryja wraz ze swoim Synem dają nam wszystkim, zwykłym ludziom, marnym grzesznikom, nadzieję na powstanie i zwycięstwo nad nękającymi nas słabościami. 

Warto zwrócić uwagę na zabawny fakt powszechnego przyjęcia się zwrotu “cud nad Wisłą”, który początkowo miał umniejszać udział marszałka Piłsudskiego w zwycięstwie, przypisując je interwencji Opatrzności, a nie ludzkim działaniom. Być może fraza spodobała się Polakom, bo łatwiej nam uwierzyć w Bożą przychylność niż powodzenie własnej pracy? Może też po prostu lubimy myśleć, że Bóg jest po naszej stronie? Ostatecznie jest zresztą prawdą, że na przedpolach Warszawy Polacy bronili również Chrystusa i świata chrześcijańskiego. Bez Jego woli nie byłoby tego tryumfu i musimy być Mu za to wdzięczni. Powinniśmy jednak zawsze pamiętać o starej dobrej zasadzie “Bóg pomaga tym, którzy pomagają sobie sami”. Musimy doceniać to co mamy i skupiać się na żmudnej, codziennej, systematycznej pracy, zamiast liczyć na cud. Inaczej grozi nam los pobożnego człowieka z dowcipu, tonącego na środku jeziora, ale odmawiającego pomocy ratowników – “nie potrzebuję was, Bóg mnie uchroni”. Gdy tenże człowiek tonie i trafia do nieba, pyta Boga – “czemu mnie nie uchrobiłeś?”. A Bóg na to – “przecież wysłałem Ci łódkę z ratownikami”.

Krytyka Frasyniuka

Krytyka Frasyniuka / fot. You Tube/ Onet rano

Lawina komentarzy dotyczących niedzielnej wypowiedzi Frasyniuka popłynęła ze strony większości polskich stronnictw politycznych. Cała sytuacja wzbudziła jeszcze większe oburzenie z powodu braku jakiejkolwiek reakcji dziennikarza na haniebne słowa wypowiedziane przez gościa programu w TVN 24. Telewizja wydała już oświadczenie potępiające zarówno słowa gościa, jak i brak interwencji prowadzącego program “Fakty po Faktach”

Lawina komentarzy polityków i publicystów

“Skandaliczna, rynsztokowa wypowiedź Frasyniuka i niemniej oburzający brak reakcji propagandysty z TVN24, który od siebie wyraża żal, że nie ma dostępu do danych personalnych żołnierzy. Nie tylko przyzwalanie na mowę nienawiści ale wręcz afirmacja hejtu. Koszmarne” – napisał wiceminister praw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.

Byłego opozycjonistę skrytykował także europoseł Joachim Brudziński.

“Żołnierzom WP i Funkcjonariuszom Straży Granicznej Frasyniuk i ten dziennikarz z TVN24 który nie zareagował na te haniebne słowa nie są godni skarpet wyprać.Jestem pewien, że dla żołnierzy którzy narażają swoje życie i zdrowie chroniąc Ojczyznę, Frasyniuk to zwykły pajac jest” – stwierdził.

“Te haniebne słowa skierowane pod adresem żołnierzy Rzeczypospolitej zasługują nie tylko na potępienie całej klasy politycznej, ale prawdopodobnie podpadają pod art.226 § 1 KK.Liczę na stanowczość Prokuratury. Reakcja prowadzącego, a w zasadzie jej brak, to wstyd dla TVN24” – skomentował wiceminister obrony narodowej Marcin Ociepa.

Wolność słowa domeną TVN24?

“Pamiętajcie, to niezwykle ważne dla wolności słowa, żeby istniała antena, na której Frasyniuk będzie wyzywał polskich żołnierzy od śmieci i psów” – ironizował pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała.

Głos zabrał też Marek Jakubiak.

“Z przykrością muszę napisać, że jesteś Pan zwykłym beta Vulgarisem Panie Frasyniuk. Nie napiszę co myślę o Panu, bo damy też czytają. @MON_GOV_PL @mblaszczak @MorawieckiM @Andruszkiewicz1 @PolskaPolicja to jest obrażanie godności polskiego munduru! Państwo musi zadziałać” – napisał.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Lawina komentarzy wypowiedzi Frasyniuka płynie również z jego obozu politycznego

Krytyka na Frasyniuka spłynęła również ze środowiska opozycyjnego.

“Żołnierze wykonują rozkazy. Obraźliwe ich określanie z powodu złych rozkazów, które otrzymują jest niegodne. W. Frasyniuk powinien przeprosić za swoje słowa. Tym bardziej, że z wieloma innymi jego wypowiedziami absolutnie trzeba się zgodzić” – napisał Roman Giertych.

“Panie Frasyniuk, może tak przeprosić i na jakiś urlop? Przynajmniej od występów publicznych. Z szacunku do mundury i dla dobra sprawy. Arkadiusz Myrcha, syn pułkownika WP” – napisał poseł Koalicji Obywatelskiej.

Na niebezpieczny aspekt wypowiedzi gościa TVN 24 zwrócił uwagę Witold Repetowicz.

“Na miejscu Łukaszenki emitowałbym wypowiedź Frasyniuka w każdym programie białoruskiej TV. Idealnie pasuje do dezinformacyjnej części ataku jaki Białoruś dokonuje przeciw Polsce. Frasyniuk po prostu stal się funkcjonariuszem białoruskiego reżimu” – ocenił.

dorzeczy.pl

Lasy chłodzą atmoserę

Las / Fot. pixabay.com

Bilans dotychczas nierozstrzygnięty

Korzyści płynące z sadzenia lasów wydają się na pierwszy rzut oka oczywiste. Drzewa pochłaniają bowiem dwutlenek węgla, którego wciąż rosnący nadmiar wpływa na wzrost panujących na Ziemi temperatur. Im więcej będzie drzew, tym więcej będą one pochłaniały dwutlenku węgla, i tym samym skuteczniej będą walczyły z ocieplaniem klimatu. Nie wszystko jest jednak takie proste.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wszystko powyższe to oczywiście prawda. Jednak lasy charakteryzują się także niskim albedo, co oznacza, że odbijają niewiele światła słonecznego, w przeciwieństwie do wody czy lodu. To z kolei sprawia, że naukowcy od dawna zastanawiali się, czy korzyści płynące z pochłaniania dodatkowego dwutlenku węgla przez lasy nie zostaną przyćmione. Głównie przez dodatkową ilość ciepła słonecznego przytrzymywanego przez drzewa na Ziemi. Gdyby tak było, mogłoby się okazać, że odtwarzanie lasów i zalesianie nowych obszarów nie przyczyniłoby się w żaden sposób do obniżenia średnich temperatur na Ziemi.

Wątpliwości zostały rozwiane

Jak wskazują badania naukowców z Princeton, podczas dotychczasowych rozważań na temat roli lasów w zmianach klimatu przez lata pomijany był bardzo ważny czynnik.

Wskutek perspiracji nad obszarami leśnymi częściej i na dłużej tworzą się chmury. Chmury z kolei mają bardzo wysokie albedo i odbijają dużo światła słonecznego, przez co powstrzymują przed utrzymywaniem ciepła przy Ziemi.

Aby jednak sprawdzić, jak to wypada ilościowo, badacze sprawdzili wpływ roślinności na formowanie się chmur. Badania zostały przeprowadzone w średnich szerokościach geograficznych między 30 a 45 stopniami szerokości geograficznej. Naukowcy bazowali przy tym na danych satelitarnych z lat 2001-2010. Okazało się, że sekwestracja węgla przez drzewa w połączeniu z chłodzącym działaniem chmur przewyższają względne ubytki spowodowane pochłanianiem promieniowania słonecznego przez drzewa. Opracowane na podstawie tych badań modele wskazują, że chmury formują się dużo wcześniej w ciągu dnia nad terenami zalesionymi niż nad jakimikolwiek innymi formami roślinności. Dzięki temu przez dłuższą część dnia ochładzają powierzchnię Ziemi, chłodząc tym samym atmosferę.

Powyższe wnioski mogą okazać się przydatne. Wykorzystać je można przy tworzeniu planów odtwarzania lasów oraz sadzenia nowych lasów w miejscach, gdzie wcześniej ich nie było. Jednocześnie jednak badacze zauważają, że środowisko naturalne jest niezwykle zniuansowane. Według nich każdorazowo należy przeprowadzać lokalne badania wpływu sadzenia nowych lasów na regionalny ekosystem. Drzewa wpłyną bowiem nie tylko na temperatury, ale także na cykl wody w regionie czy też ograniczanie miejsca niezbędnego pod uprawy. A jakby nie patrzeć, najważniejsze jest to, aby nie pogorszyć stanu już zastanego.

Spidersweb

  • Uszkodzono płot z drutu kolczastego ułożony przez MON i Służby Graniczne. Minister Błaszczak wyjaśnia kto jest za to odpowiedzialny
  • Osoby, które próbowały nielegalnie przekroczyć granicę między Białorusią a Polską to głównie Afgańczycy ale również obywatele Iraku, Tadżycy i Ormianie
  • Komisja Europejska informuje o możliwości wprowadzenia kolejnych sankcji na Białoruś
  • Zobacz również: Ulicami Warszawy przejdzie Procesja Różańcowa za Polskę

Jak poinformował Mariusz Błaszczak, ogrodzenie zostało uszkodzone w kilku miejscach, tak by można było bezpiecznie przejść przez granicę. Minister Obrony Narodowej twierdzi, że uszkodzenie to jest wynikiem działalności białoruskich służb. Na opublikowanych przez Mariusza Błaszczaka zdjęciach widać niszczących ogrodzenie funkcjonariuszy.  Na granicy gromadzą się także posłowie opozycji. Organizują happeningi, nagrywają filmiki.

„ Posłowie opozycji i ich happeningi na granicy wpisują się w scenariusz Łukaszenki. Nie bądźcie pożytecznymi idiotami, opamiętajcie się”

– apeluje Mariusz Błaszczak

Komisja Europejska informuje o możliwości wprowadzenia kolejnych sankcji dla Białorusi przy jednoczesnej współpracy z władzami Polski.  KE ostro krytykuje reżim Łukaszenki oraz instrumentalne wykorzystywanie imigrantów do swoich celów politycznych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Mateusz Morawiecki podkreśla, że polskie władze zostały zobowiązane przede wszystkim do ochrony naszych granic. Dlatego też wojsko wraz z funkcjonariuszami Straży Granicznej budują zasieki z drutu kolczastego.  Szturm nielegalnych imigrantów na polskie granice jest spowodowany prowadzoną polityką Łukaszenki. To próba destabilizacji sytuacji w Polsce i Unii Europejskiej.  W 2020 roku Polska Straż Graniczna na odcinku podlaskim zatrzymała 122 osoby. W tym roku odnotowano już ponad 2 tysiące prób nielegalnego przekroczenia granicy.

 Do Usnarza Górnego przyjechali przedstawiciele fundacji Ocalenie, aby pomóc osobom przebywającym na granicy. Nie zostali oni jednak dopuszczeni do migrantów przez żołnierzy i funkcjonariuszy SG. 

W sobotę, z inicjatywy szefa polskiego rządu odbyła się telekonferencja z udziałem szefów rządów Litwy, Łotwy i Estonii w sprawie sytuacji na granicach z Białorusią.

tvp.info

afgańskie dzieci proszą o azyl w Polsce rysunek Jan Bodakowski

afgańskie dzieci proszą o azyl w Polsce rysunek Jan Bodakowski / afgańskie dzieci proszą o azyl w Polsce rysunek Jan Bodakowski

Rosja konsekwentnie (podobnie jak Niemcy, Żydzi) prowadzi antypolską politykę. Rosjanie w Polsce promują to, co u siebie zwalczają. Wystarczy spojrzeć na to, jak rosyjskie media dla Polaków promują w Polsce tęczową rewolucję czy walkę z tożsamością narodową – podczas gdy u siebie Rosjanie patologie zwalczają. Taka rosyjska polityka wynika to z tego, że Rosja nie należy do cywilizacji łacińskiej i idea uniwersalnej moralności jest jej obca. Rosja podobnie jak Żydzi ideę dbania o moralność u siebie, niszczenia jej u sąsiadów.

Obecnie Rosja, by zdestabilizować Polskę, organizuje przez Białoruś przerzut islamskich imigrantów przez wschodnią granicę naszego kraju. Moskwie zależy na tym, by Polska była słabym krajem – napływ islamskich imigrantów to obciążenie dla budżetu, islamizacja i konflikty społecznie (bo odmiennie od np. Wietnamczyków islamiści nie pracują i korzystają tylko z socjalu, oraz nie chcą się integrować z Polakami).

Jednocześnie prócz wroga zewnętrznego Rosji mamy wroga wewnętrznego – lewicę i pseudo liberałów, którzy wspierają najazd islamskich imigrantów na nasz kraj. Kraj systematycznie niszczony jest przez PiS pod hasłem walki z ”pandemią”. Osłabienie Polski przez PiS skłania wrogów naszego kraju do eskalacji swojej antypolskiej działalności.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Gdañsk, 25.08.2017. Dzia³acz opozycji w PRL W³adys³aw Frasyniuk, 25 bm. podczas briefingu prasowego przed Pomnikiem Poleg³ych Stoczniowców w Gdañsku, dotycz¹cego organizacji obchodów Sierpnia '80. (aw/doro) PAP/Adam Warszawa

  • Stacja TVN24 wydała specjalne oświadczenie, które dotyczy skandalicznych słów Władysława Frasyniuka oraz biernej postawy dziennikarza. Gość był uczestnikiem niedzielnego programu “Fakty po Faktach” na antenie stacji.
  • Zdaniem posła Prawa i Sprawiedliwości Jana Mosińskiego samo ubolewanie w zaistniałej sytuacji jest niewystarczające. Polityk domaga się wyciągnięcia konsekwencji wobec prowadzącego program.
  • W swojej wypowiedzi, Frasyniuk porównał polskich żołnierzy do “psów” i “śmieci”
  • Zobacz także: Trump rozpoczyna walkę o kolejną kadencję. Na nowo rozpala serca Amerykanów

TVN potępia skandaliczne słowa Frasyniuka i bierność dziennikarza. Po kontrowersyjnych słowach wypowiedzianych przez gościa programu “Fakty po Faktach” TVN 24 stacja wydała specjalne oświadczenie.

TVN potępia skandaliczne słowa Frasyniuka

“W związku z inwektywami pod adresem żołnierzy wypowiedzianymi przez Władysława Frasyniuka na żywo w TVN24 wyrażamy ubolewanie, że zabrakło stanowczej, krytycznej wobec używanych zwrotów, reakcji ze strony prowadzącego program. Nie będziemy powielać tej wypowiedzi. Oświadczamy, że sprzeciwia się każdej formie agresji, także tej słownej, w życiu publicznym” – czytamy.

Zdaniem posła Prawa i Sprawiedliwości Jana Mosińskiego samo ubolewanie w zaistniałej sytuacji jest niewystarczające. Polityk domaga się wyciągnięcia konsekwencji wobec prowadzącego program Grzegorza Kajdanowicza.

“Rozumiem, że Kajdanowicz nie będzie jutro waszym pracownikiem” – skomentował oświadczenie TVN poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Wataha psów i śmiecie

Władysław Frasyniuk był w niedzielę gościem programu “Fakty po Faktach” na antenie TVN24. W rozmowie pojawił się wątek sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Były działacz opozycji antykomunistycznej przekonywał, że w tkwiących tam migrantach trzeba zobaczyć ludzi.

“Jak nie zauważymy w nich ludzi, to sami przestaniemy mieć prawo do tego, żeby nazywać się ludźmi. To jest taka podstawowa zasada, o którą przez lata walczyło moje pokolenie” – przekonywał.

O zasadach Władysław Frasyniuk zapomniał już, kiedy mówił o żołnierzach Wojska Polskiego strzegących polskiej granicy. Mówiąc o nich użył słów wyjątkowo haniebnych.

“Słowo żołnierz jest upokarzające dla tych wszystkich, którzy byli na misjach polskich poza granicami. Mam wrażenie, że to jest wataha psów, która otoczyła biednych, słabych ludzi” – powiedział i dodawał, że tak nie postępują żołnierze.

“Śmiecie. To nie są ludzkie zachowania. Trzeba mówić wprost. To antypolskie zachowanie. ci żołnierze nie służą państwu polskiemu. Przeciwnie – plują na te wszystkie wartości, o które walczyli pewnie ich rodzice albo dziadkowie” – mówił dalej.

dorzeczy.pl

Władysław Frasyniuk

Władysław Frasyniuk / fot. wikimedia commons

  • Były opozycjonista komentował sytuację na polsko-białoruskiej granicy w programie “Fakty po Faktach” telewizji TVN24.
  • Frasyniuk w sposób haniebny zaatakował żołnierzy Wojska Polskiego, którzy wzmacniają ochronę granicy w obliczu prowokacyjnego działania reżimu z Mińska.
  • Gość programu użył skandalicznych porównań polskich żołnierzy do “watahy psów” oraz “śmieci”
  • Zobacz także: Trump rozpoczyna walkę o kolejną kadencję. Na nowo rozpala serca Amerykanów

Jednym z tematów programu „Fakty po faktach” TVN 24 była sytuacja na polsko-białoruskiej granicy. Grupa migrantów, która próbowała przedrzeć się przez polsko-białoruską granicę po tym, jak została zwieziona na miejsce przez białoruskich pograniczników, od kilkunastu dni koczuje w obozowisku po białoruskiej stronie na wysokości miejscowości Usnarz Górny na Podlasiu. Jednak największe poruszenie wywołały skandaliczne słowa Władysława Frasyniuka o polskich żołnierzach.

Były opozycjonista komentował sytuację pomijając jej najważniejsze aspekty – fakt, że te osoby chcą przekroczyć granicę nielegalnie, że zostali tam umieszczeni przez służby białoruskie i że całkowitą odpowiedzialność za tę sprawę ponosi reżim Alaksandra Łukaszenki. Podkreślił za to aspekt humanitarny opatrując go swoistym warunkiem.

“Jak nie zauważymy w nich ludzi, to sami przestaniemy mieć prawo do tego, żeby nazywać się ludźmi. To jest taka podstawowa zasada, o którą przez lata walczyło moje pokolenie” – stwierdził.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Skandaliczne słowa Frasyniuka

Następnie Frasyniuk w sposób haniebny zaatakował żołnierzy Wojska Polskiego, którzy wzmacniają ochronę granicy w obliczu prowokacyjnego działania reżimu z Mińska.

“(…) Mam wrażenie, że to jest wataha psów, która otoczyła biednych, słabych ludzi” – stwierdził Frasyniuk.

“Śmiecie. To nie są ludzkie zachowania. Trzeba mówić wprost. To antypolskie zachowanie” – kontynuował były opozycjonista.

“Ci żołnierze nie służą państwu polskiemu. Przeciwnie – plują na te wszystkie wartości, o które walczyli pewnie ich rodzice albo dziadkowie” – podsumował.

Klip z występem Frasyniuka na antenie TVN24 skomentował wicemarszałek Senatu Marek Pęk, który zaapelował do Prezydenta RP oraz szefa MON o reakcję na słowa hańbiące honor polskiego żołnierza.

tvp.info

Donald Trump po raz kolejny rozpala nadzieje Amerykanów

Donald Trump w Alabamie / Fot. PAP/EPA/Erik S. Lesser. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Były prezydent Stanów Zjednoczonych wziął wczoraj udział w spotkaniu z sympatykami Partii Republikańskiej w Alabamie
  • Zgodnie z obietnicą wspiera kandydatów tego ugrupowania do wyborów kongresowych zaplanowanych na 2022 rok
  • Na spotkanie wyborcze przyszło tysiące osób, które chciały ujrzeć i posłuchać Donalda Trumpa
  • W trakcie swojego wystąpienia skierował w stronę prezydenta Joe Bidena ostrą krytykę za sposób wyprowadzenia amerykańskich wojsk z Afganistanu
  • Został on wygwizdany przez tłum ludzi po tym jak zarekomendował zaszczepienie się. Były prezydent szybko się zreflektował i podkreślił wolność wyboru
  • Zobacz także: Epidemia samobójstw. „Prawdziwe liczby są tuszowane”

Od kilku miesięcy były prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump zabiera okazjonalnie głos na temat bieżącej sytuacji w kraju i na świecie. Bierze również udział w panelach kampanijnych do wyborów kongresowych, które odbędą się w 2022 roku. Spełnia tym samym zadeklarowane przez siebie wsparcie dla lokalnych liderów Partii Republikańskich.

Wczoraj uczestniczył w kampanijnym spotkaniu organizowanym pod hasłem “Ochronić Amerykę” w Cullman w Alabamie, gdzie wspierał tamtejszą kandydatkę do Kongresu Marjorie Taylor Greene. Wzbudził niezwykłą ekscytację tłumu nazywając ją wojowniczką oraz jedną z ulubionych osób.

Jest niesamowitą kobietą. Jest wojowniczką, która zasługuje na wasz kredyt zaufania

– podkreślił były prezydent USA.

Donald Trump stopniowo zaczyna wprowadzać również wątki pod oficjalną kampanię do wyborów prezydenckich w 2024 roku. Nie omieszkał pochwalić swojej administracji, gdy ta kierowała państwem w czasach jego prezydentury.

Pod naszą administracją osiągnęliśmy więcej w ciągu czterech krótkich lat, niż większość prezydentów marzy o osiągnięciu w ciągu ośmiu lat

– powiedział.

Krytyka pod adresem obecnego prezydenta USA

W trakcie wystąpienia byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych pojawiła się również krytyka zaadresowana w kierunku obecnego przywódcy Amerykanów. Zdaniem Trumpa wyjście wojsk amerykańskich z Afganistanu było dobrze zaplanowane przez jego administrację, lecz całą ciężką pracę miał zaprzepaścić Joe Biden, wykazując swoją niekompetencję.

Nieudolne wyjście Bidena z Afganistanu jest najbardziej zdumiewającym przejawem niekompetencji przywódcy narodu, być może w jakimkolwiek czasie

– ocenił były amerykański przywódca.

Wspomniał również, że w trakcie negocjacji z Talibami skierował w stronę ich przywódcy Abdula Ghani Barardara, wyraźne zastrzeżenie, aby nie przylatywał do Stanów Zjednoczonych. Zagroził rozwiązaniem siłowym, jeśliby w trakcie wycofywania się Stanów Zjednoczonych z Afganistanu stałaby się krzywda amerykańskim obywatelom. Stwierdził jednak, że poza tą sytuacją miał z talibskim przywódcą dobre stosunki.

Zawarliśmy umowę opartą na kilku warunkach. Nie spełnili oni pierwszych dwóch, więc ich uderzyliśmy. Jednakże w trakcie ponownego spotkania uzgodniliśmy kilka innych warunków, na które byli w stanie się zgodzić. Następnie mieliśmy wybory i nowego prezydenta. I gdy nowy prezydent objął urząd pozwolił im na szybkie opanowanie kraju i zabranie amerykańskiego sprzętu

– opisywał Trump przebieg negocjacji z Talibami, podkreślając, że wyjście amerykańskich wojsk z Afganistanu miało wyglądać na dłuższy proces wraz z przetransportowaniem własnego sprzętu do kraju.

Tłum wygwizdał Trumpa za rekomendację szczepionek!

Podczas spotkania ze swoimi wyborcami Donald Trump nieoczekiwanie zabrał głos na temat szczepionek przeciwko koronawirusowi. Zachęcił on sympatyków Partii Republikańskiej do wzięcia udziału w akcji szczepień na COVID-19, na co zebrany tłum odpowiedział solidnym wygwizdaniem. Były amerykański przywódca dokończył jednak szybko swoją myśl podkreślając, że szanuje ich wolność do podejmowania decyzji.

Rekomenduje wam zaszczepić się, myślę, że to dobre. Macie wolność. Ja przyjąłem szczepionkę. Jeśli nie zadziała, będziecie pierwszymi, którzy się o tym dowiecie

– powiedział Trump na wiecu w Alabamie.

buisnessinsider.com, trendingpolitics.com, twitter.com

Tony Blair krytykuje USA za unikanie konfliktów na Bliskim Wschodzie

Były Premier Wielkiej Brytanii Tony Blair / fot. Twitter

  • Były Premier Wielkiej Brytanii skrytykował Joe Bidena oraz kraje NATO za kończenie wojen na świecie, w szczególności te na Bliskim Wschodzie
  • Tony Blair napisał na swojej stronie internetowej, że hasło o zakończeniu niekończących się wojen jest kretyńskie, gdyż nie powinno do tego dojść
  • Lewicowy polityk, który przewodził niegdyś Partii Pracy, uważa, że w miejsce NATO wejdą takie mocarstwa regionalne jak Iran i Rosja oraz konkurujące ze Stanami Zjednoczonymi o światowego lidera Chińska Republika Ludowa
  • Zobacz także: Nasilają się protesty w Afganistanie. Rośnie liczba ofiar

Sprawujący w latach 1997-2007 urząd premiera, Tony Blair zadecydował w imieniu narodu brytyjskiego o dołączeniu do operacji militarnej w Afganistanie. Stany Zjednoczone w ramach odwetu za ataki terrorystyczne z 11 września 2001 roku postanowiły wraz z koalicjantami z NATO zlikwidować siatkę terrorystyczną Al-Kaidę prowadzonej wówczas przez Osamę bin Ladena.

Niedawno opublikował on na swojej stronie internetowej tekst krytykujący ostatnie posunięcia Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. Szczególnie oberwało się byłemu prezydentowi Donaldowi Trumpowi, który jeszcze w trakcie swojej pierwszej kadencji podejmował decyzje mające na celu wielokrotne zmniejszenie zaangażowania wojsk amerykańskich w tym regionie świata. W styczniu ubiegłego roku porozumiał się za plecami afgańskiego rządu z talibami, którzy mieli drogą pokojową przejąć władzę w kraju. Natomiast w tym samym czasie Amerykanie mieli opuścić Afganistan.

W ostatnich tygodniach odbywa się właśnie realizacja tego porozumienia, a kraje członkowskie Paktu Północnoatlantyckiego zmagają się obecnie z narastającym problemem afgańskiej imigracji, która ucieka z kraju przed nowymi rządami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Były premier chciał kontynuacji konfliktów?

Nie musieliśmy tego robić. Zdecydowaliśmy się na to. Zrobiliśmy to, będąc posłuszni kretyńskiemu sloganowi politycznemu o zakończeniu niekończących się wojen, jakby nasze zaangażowanie w 2021 roku było w jakikolwiek sposób porównywalne z naszym zaangażowaniem 20 czy nawet 10 lat temu, i w okolicznościach, w których liczba oddziałów spadła do minimum, a żaden sojuszniczy żołnierz nie stracił życia w walce przez 18 miesięcy

– stwierdził Blair.

Zdaniem byłego premiera Wielkiej Brytanii, opuszczenie Bliskiego Wschodu w tym Afganistanu przez siły koalicyjne NATO na czele z armią Amerykańską, będzie miało poważne reperkusje w przyszłości. W jego ocenie, pozycja Zachodu na świecie słabnie z każdym rokiem, a bojówki dżihadystyczne mają obecnie coraz więcej przestrzeni do szerzenia swoich radykalnych i terrorystycznych walk ideologicznych.

Porzucenie Afganistanu i jego mieszkańców jest tragiczne, niebezpieczne, niepotrzebne, nie leży ani w ich interesie, ani nie w naszym. Rosja, Chiny i Iran to dostrzegą i wykorzystają. Każdy, kto otrzyma zobowiązania od zachodnich przywódców, ze zrozumiałych względów uzna je za niestabilną walutę

– argumentował swoją krytykę wobec decyzji byłego prezydenta USA o opuszczeniu Bliskiego Wschodu.

Tony Blair uznał, iż fakt niekonsultowania przez Bidena z Wielką Brytanią decyzji o wycofaniu wojska jest dowodem spadku jej znaczenia międzynarodowego. Podkreślił jednak, że Wielka Brytania ma moralny obowiązek pozostania w Afganistanie, dopóki wszyscy ci, którzy muszą być ewakuowani, nie zostaną ewakuowani.

Musimy ewakuować i dać schronienie tym, wobec których jesteśmy odpowiedzialni – tym Afgańczykom, którzy nam pomogli i stanęli po naszej stronie i mają prawo wymagać, abyśmy stanęli po ich stronie

– przekonywał dalej były premier Wielkiej Brytanii.

rmf24.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pexels

  • Ministerstwo Zdrowia poinformował w niedzielę o 185 nowych zakażeń na SARS-COV-2. W ciągu ostatniej doby nie zanotowano tym razem przypadków zgonu
  • Po raz kolejny najwięcej przypadków odnotowano na Mazowszu, gdzie stwierdzono 32 zakażenia koronawirusem
  • W ciągu ostatnich 24 godzin wykonano około 33 tysięcy testów na obecność wirusa
  • Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Ministerstwo Zdrowia podaje dane

Mazowsze przoduje w statystykach

Resort zdrowia dostarczył najświeższe informację o zakażeniach koronawirusem, gdzie w ciągu ostatniej doby stwierdzono 185 nowych przypadków. Najwięcej pochodzi z Mazowsza – 32. Na kolejnych miejscach są województwa: śląskie – 20, opolskie – 18, małopolskie – 16, podkarpackie – 16, pomorskie – 13, wielkopolskie – 13, dolnośląskie – 10, podlaskie – 6, warmińsko-mazurskie – 6, lubuskiego – 5, świętokrzyskie – 5, kujawsko-pomorskie – 4, lubelskie – 4, łódzkie – 4 i zachodniopomorskie – 4. 9 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Niewielkie obłożenie w oddziałach zakaźnych

W ciągu ostatniej doby nie odnotowano żadnych zgonów pacjentów z COVID-19. Wykonano natomiast ponad 33 tysiące testów na obecność koronawirusa. W sumie od początku epidemii w Polsce odnotowano 2 886 698 zakażeń koronawirusem. 75 316 osób zmarło, a 2 656 143 wyzdrowiało. 

Według najnowszych danych, w szpitalach zajętych jest 36 respiratorów dla pacjentów z COVID-19 i 340 łóżek covidowych. 

rmf24.pl