Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Canva

  • Grupa ekspertów zamierza przetestować w Polsce tzw. uniwersalny dochód podstawowy.
  • W założeniu dochód bezwarunkowy ma zagwarantować każdemu obywatelowi środki finansowe, niezależnie od tego, czy w danym momencie pracuje.
  • Stowarzyszenie Warmińsko-Mazurskich Gmin Pogranicza będzie koordynować warunki programu wsparcia bezrobotnych.
  • Przez dwa lata grupa od 5 tys. do 31 tys. osób będzie otrzymywać miesięcznie 1300 zł.
  • Zobacz także: Rząd zwiększa budżet programu dot. geotermii

Dochód bezwarunkowy, czy też uniwersalny dochód podstawowy to wypłata gotówki dla każdego obywatela – bezwarunkowa, a więc bez względu na jego dochody, na to, czy jest bogaty, czy biedny, czy pracuje, czy też nie. Jaka jest idea wprowadzenia takiej koncepcji? Zagwarantować ludziom wolność od ubóstwa.

Tak, jak przedstawia ją Guy Standing – profesor Uniwersytetu Londyńskiego – koncepcja UBI obejmuje także dodatki dla osób o specjalnych potrzebach, a więc na przykład dla osób z niepełnosprawnością. Nie przewiduje też możliwości zastąpienia nim innych świadczeń społecznych, ani nie zwalnia państwa z odpowiedzialności za edukację, czy ochronę zdrowia.

Polska przetestuje dochód bezwarunkowy

Programy pilotażowe dla uniwersalnego dochodu podstawowego przeprowadzono już w kilku krajach. Jednym z pierwszych była Finlandia, gdzie program taki przez dwa lata – od początku 2017 roku do końca 2018 roku – obejmował próbę 2000 losowo wybranych bezrobotnych. 

Zaowocował poprawą zdrowia uczestników i nieco większym zatrudnieniem w objętej nim grupie 

– stwierdził jeden z propagatorów tego rozwiązania prof. Guy Standing.

W 2021 r. swój eksperyment rozpoczęły Niemcy. Teraz na testowe rozwiązanie zdecydowała się Polska.

Bezwarunkowy dochód podstawowy będzie testowany w Polsce. Eksperyment odbędzie się w północnych gminach naszego kraju leżących przy granicy z Rosją. Przez dwa lata grupie minimum pięciu tysięcy mieszkańców będzie co miesiąc wypłacane 1300 złotych

– poinformował na Twitterze dziennikarz Marek Szymaniak.

Czytaj więcej: KE podjęła decyzję ws. wsparcia krajów frontowych. 248 mln euro dla uchodźców

Polscy bezrobotni otrzymają 1300 zł miesięcznie

Na stronie Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu podano informację, że za ten eksperyment będzie odpowiedzialne Stowarzyszenie Warmińsko-Mazurskich Gmin Pogranicza.

W zespole przygotowującym pilotaż uczestniczy m.in. dr Maciej Szlinder oraz socjologowie z UAM – dr Mariusz Baranowski i prof. Piotr Jabkowski z Wydziału Socjologii. 

Eksperyment potrwa dwa lata i będzie polegał na wypłacaniu 1300 zł grupie mieszkańców – minimum 5 tys., maksimum 31 tys. osób.

Obszar źle wypada pod względem dochodów, ubóstwa, aktywności gospodarczej i bezrobocia. Interwencja, jaką byłby program pilotażowy bdp, mogłaby przynieść istotny efekt. Jest to region wyludniający się, popegeerowski, mocno dotknięty przez skutki transformacji ustrojowej, ale także zamknięcia małego ruchu granicznego w 2018 r. – informował dr Szlinder.

– wskazał dr Maciej Szlinder z partii Lewica.

Socjologowie będą badać wiele różnych zmiennych, m.in.: aktywność ekonomiczną, społeczną, edukacyjną, kwestie dobrobytu (struktura konsumpcji, dochody, oszczędności, sytuacja mieszkaniowa, nierówności majątkowe), dobrostan mieszkańców (poczucie zadowolenia z życia, sprawstwa, niepewności itp.), zmiany w relacjach międzyludzkich mierzonych poziomem zaufania społecznego oraz bezpieczeństwo (zagrożenie przestępczością).

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

interia.pl, uniwersyteckie.pl

Kamil Wroński

Kamil Wroński / Fot. Facebook

  • Kamil Wroński, bo tak nazywa się genialny nastolatek z Lublina, pracuje nad kolejnymi wynalazkami swojego autorstwa. To choćby solar tracker czy ulepszony napęd dla samochodów elektrycznych.
  • Oprócz swoich wynalazków Kamil Wroński może się pochwalić byciem najmłodszym studentem w Polsce, a od niedawna także najmłodszym przedsiębiorcą.
  • Kamil Wroński finansuje swoje projekty z własnych środków, które pozyskuje, udzielając korepetycji z matematyki, fizyki, informatyki, chemii i elektrotechniki. Otrzymuje również stypendium. Otworzył także konto na platformie Patronite.
  • Zobacz także: KE podjęła decyzję ws. wsparcia krajów frontowych. 248 mln euro dla uchodźców

Już konstruuje innowacyjne wynalazki

Kamil Wroński, bo tak nazywa się genialny nastolatek z Lublina, pracuje nad kolejnymi wynalazkami swojego autorstwa. To choćby solar tracker czy ulepszony napęd dla samochodów elektrycznych.

Jest to urządzenie, które ustawia panele słoneczne w stronę słońca, znacznie zwiększając ich wydajność – ujawnia Kamil Wroński, opowiadając o solar trackerze.

Poprawę wydajności może przynieść także inny wynalazek przygotowywany przez mieszkańca Lubelszczyzny. To silnik, jaki miałby być wykorzystywany w dronach i samochodach elektrycznych.

Udało mi się zrobić silnik, którzy bardzo dobrze działa. Jestem w stanie sterować prędkością, poborem prądu i mocą silnika. Ma niższą temperaturę pracy niż przeciętne silniki tego typu i oczywiście pociągnie samochód – podkreśla wynalazca.

Najmłodszy

Oprócz swoich wynalazków Kamil Wroński może się pochwalić byciem najmłodszym studentem w Polsce, a od niedawna także najmłodszym przedsiębiorcą. Zgodę na to wydał niedawno sąd w Świdniku. Biegli musieli najpierw sprawdzić, czy młody wynalazca wystarczająco dojrzał do dysponowania pakietem udziałów. Ocena wypadła pomyślnie.

Kamil Wroński finansuje swoje projekty z własnych środków, które pozyskuje, udzielając korepetycji z matematyki, fizyki, informatyki, chemii i elektrotechniki. Otrzymuje również stypendium. Otworzył także konto na platformie Patronite.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dziennikwschodni.pl, dobrewiadomosci.net.pl

Po bitwie pod Zieleńcami, Kościuszko wraz z ks. Józefem odbierają defiladę wojsk polskich z jeńcami, po pobiciu wojsk rosyjskich, obraz Wojciecha Kossaka

Po bitwie pod Zieleńcami, Kościuszko wraz z ks. Józefem odbierają defiladę wojsk polskich z jeńcami, po pobiciu wojsk rosyjskich, obraz Wojciecha Kossaka. / Fot. Wikipedia

Targowica

Pretekstem dla agresji Rosji na Rzeczpospolitą była Konfederacja Targowicka, która zwróciła się do Rosji o dokonanie agresji na Polskę. Dziś ta zawiązaną w Petersburgu konfederacje sławi zachowujący się jak antypolski prowokator aktor występujący pod pseudonimem Aleksander Jabłonowski.

Zobacz także: Raport z polsko-białoruskiej granicy. 23 imigrantów próbowało przedostać się do Polski

Magnaci z Targowicy i Rosja byli przeciwni Konstytucji 3 maja uchwalonej w 1791 roku, bo ogłosiła ona suwerenność Polski, rzuciła podporządkowanie Rosji i ograniczyła władzę magnaterii. Magnaci (tacy jak Stanisław Szczęsny Potocki, Franciszek Ksawery Branicki czy Seweryn Rzewuski) na zlecenie carycy napisany w stolicy Rosji akt konfederacji ogłosili w Targowicy na ziemiach Rzeczpospolitej. Celem targowiczan było odrzucenie Konstytucji 3 maja. Swoją zdradę ojczyzny targowiczanie fałszywie argumentowali ochroną praw i wolności szlacheckich – frazesy targowiczan były absurdalne, bo prosili o pomoc Rosję gdzie żadnej wolności i praw nie było.

Rosyjska propaganda

Polacy nie zdawali sobie sprawy z rosyjskiego zagrożenia. Rosjanie swój atak na Rzeczpospolitą nazwali aktem „przyjacielskiej, sąsiedzkiej pomocy”, którego celem była obrona wolności i przywrócenie legalnej władzy.

Z 100.000 armią rosyjska walczyło 60.000 Polaków. Ze swoich zobowiązań sojuszniczych wobec Rzeczpospolitej nie wywiązali się Prusacy. Ostatecznie ojczyznę zdradził też król Stanisław August Poniatowski, przystępując do Targowicy. W konsekwencji przegranej przez Polskę wojny, wbrew swoim zapewnieniom Rosja i Prusy w 1793 dokonały trzeciego rozbioru Rzeczypospolitej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Droga synodalna pod naporem LGBT

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Unsplash

  • We wtorek podczas tzw. “Międzynarodowego Dnia Homofobii i Transfobii” dwóch włoskich biskupów zmówiło bluźnierczą modlitwę.
  • Katoliccy aktywiści wyznający przeczącą ich wierze ideologię LGBT zorganizowali obchody w świątyniach.
  • Tam odmawiano bluźniercze modlitwy i udzielano poparcia dla rewolucji seksualnej.
  • Zobacz także: Kiedy do modlitwy są wykorzystywane różańce?

Wczoraj z okazji “Międzynarodowego Dnia przeciw Homofobii i Transfobii” dwóch włoskich biskupów przyłączyło się do lewicowych obchodów. Wraz z tzw. katolickimi aktywistami LGBT zmówili wspólnie modlitwy w intencji, aby każdy był mile widziany w Kościele. Akcję koordynuje synkretyczna grupa międzywyznaniowa La Tenda di Gionata tzn. Namiot Jonatana.

Obchodom towarzyszyła bluźniercza symbolika oraz okazjonalna modlitwa. Znakiem promującym tę inicjatywę LGBT było serce w kolorach homoseksualno-genderowej tęczy, przebite mieczem i z widocznym płomieniem na górze, przedstawione w sposób religijny, w jakim przedstawia się Najświętsze Serce Jezusowe czy Niepokalane Serce Maryi.

Ponadto eksponowała inne obrazoburcze ilustracje, takie jak Chrystus z tęczową aureolą, czy też Chrystus jako osoba transpłciowa.

Czytaj więcej: Co naprawdę powiedział papież Franciszek o wojnie na Ukrainie? Tłumaczenie słynnego wywiadu

Bluźniercza modlitwa w intencji środowisk LGBT

Z tej okazji abp Corrado Lorefice z Palermo ułożył modlitwę, w której prosił o przyjęcie i naśladowanie stylu Bożego, jaki objawił nam Jezus z Nazaretu.

Nikogo nie pozostawia w tyle, nikt nie jest obcy mu, wszyscy wyciągają rękę, wszyscy są mile widziani, wszyscy są adresatami jego współczującej miłości, drżenia jego ojcowskiego łona

– czytamy w tekście modlitwy.

Modlitwa została odczytana podczas jednego z czuwań modlitewnych, których seria, oprócz Włoch, odbyła się przede wszystkim w Niemczech. Do obchodów przyłączyli się m.in. Enrico Solmi z Parmy, a także znany poplecznik ideologii LGBT, arcybiskup Malty Charles Scicluna.

Czuwaniom towarzyszyło czytanie Pisma Świętego oraz akt wyznania grzechu homofobii, połączony z przedstawieniem dowodów grzechu homofobii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

lifesitenews.com, dorzeczy.pl

najnowszy sondaż

Parlament Europejski / Fot. YouTube

  • Komisja Europejska poinformowała, że na ukraińskich uchodźców zostanie przeznaczone 248 mln euro.
  • Dodatkowe fundusze mają trafić do krajów przyjmujących Ukraińców.
  • Polska oraz inne kraje będą mogły wykorzystać środki do zakupy żywności, transportu i zakwaterowania uchodźców.
  • Zobacz także: Stop promowaniu eutanazji. Petycja w sprawie spektaklu w Poznaniu

Decyzja jest następstwem globalnego wydarzenia z 9 kwietnia “Stand Up for Ukraine”, podczas którego Komisja przeznaczyła do 400 mln euro na wsparcie uchodźców z Ukrainy w najbardziej dotkniętych państwach członkowskich

– czytamy w komunikacie Komisji Europejskiej.

Wsparcie z dodatkowych funduszy unijnych dotyczy takich krajów jak Polska, Rumunia, Węgry, Słowacja oraz Czechy.

Zgodnie z danymi podawanymi przez Straż Graniczną, od początku wojny na Ukrainie, do Polski przybyło już bagatela 3,442 mln uchodźców wojennych. Jednakże w ostatnich tygodniach nasila się również skala powrotów, która równoważy liczbę przebywających w kraju Ukraińców.

Czytaj więcej: Raport z polsko-białoruskiej granicy. 23 imigrantów próbowało przedostać się do Polski

Dokąd trafią fundusze unijne?

Państwa członkowskie mogą wykorzystać te fundusze, aby zapewnić pomoc, taką jak żywność, transport i tymczasowe zakwaterowanie dla osób uciekających przed niesprowokowaną inwazją Rosji na Ukrainę, jednocześnie zwiększając swoją zdolność do zarządzania zewnętrznymi granicami UE, podano także.

Organizacje społeczeństwa obywatelskiego oraz władze lokalne i regionalne również odgrywają kluczową rolę w oferowaniu pomocy, a zatem państwa członkowskie będą musiały zapewnić, aby te nadzwyczajne środki również do nich trafiły

– podkreślono.

Aby zapewnić szybkie wydatkowanie środków bez dużych obciążeń administracyjnych, Komisja będzie udostępniać środki na podstawie osiągniętych wyników, a nie rzeczywistych kosztów. Aby nadal wspierać potrzeby w zakresie przyjmowania uchodźców, Komisja udostępni pozostałe 152 mln euro.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Rosyjska ofensywa w Donbasie

Zniszczenia w Charkowie / Fot. PAP/EPA/Elena Dolzhenko. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Publicysta Grzegorz Górny w wywiadzie dla Radia Maryja podzielił się spostrzeżeniami na temat wojny na Ukrainie.
  • Jego zdaniem rosyjskie społeczeństwo jest w pełni nieświadome przerażającej skali konfliktu.
  • Zauważył, że rosyjska propaganda, podobnie jak niegdyś nazistowskie Niemcy, okłamuje obywateli podając nieprawdziwe informacje.
  • Posiłkując się notatkami amerykańskiego dziennikarza przebywającego w czasie II wojny światowej w Berlinie wskazał na rosyjsko-niemieckie podobieństwa.
  • Według notatek Shirera, propaganda Adolfa Hitlera, również oskarżała Polaków o bombardowanie własnych miast.
  • Zobacz także: 78. rocznica zdobycia Monte Cassino. Polacy wykazali się niebywałym hartem ducha

W mediach oraz w sferze komunikatorów społecznościowych przejawia się dyskusja i porównywania Adolfa Hitlera z Władimirem Putinem. Publicysta Grzegorz Górny przypomniał, że amerykański dziennikarz William Shirer, który zastał atak na Polskę przebywając wówczas Berlinie dokładnie spisywał niemiecką propagandę. Już wtedy autorytarne władze nazywały napaść na inny kraj tzw. kontrofensywą, całkowicie niwelując w początkowej fazie rozmiar wojny.

Przykładowo 1 września 1939 roku napisał: „To jest kontrofensywa, Hitler zaatakował Polskę dziś rano o świcie. To rażący, nieuzasadniony, niesprowokowany akt agresji, ale Hitler i naczelne dowództwo nazywają to kontrofensywą. Izolacja od świata zewnętrznego, którą odczuwasz w taką noc, będzie jeszcze bardziej nasilała się, bo wieczorem wydano dekret zakazujący słuchania zagranicznych rozgłośni radiowych. Czy ktoś się boi prawdy? Nic dziwnego

– powiedział Grzegorz Górny.

Publicysta zwrócił uwagę, na podobieństwo pomiędzy dzisiejszą sytuacją a tą, która miała miejsce 83 lata temu.

Władimir Putin też nie mówi o wojnie, ale o operacji specjalnej i uderzeniu prewencyjnym, a więc o kontrofensywie. Prezydent Rosji mówi tak samo, jak kiedyś mówił Hitler i podobnie jak on dba o zachowanie monopolu medialnego w państwie. Znów można powiedzieć, że dzisiejsza propaganda putinowska naśladuje goebbelsowską. Rosyjskie media utrzymują bowiem, że to sami Ukraińcy bombardują ukraińskie miasta i mordują własną ludność cywilną. Dokładnie tak pisali Niemcy o Polakach rzekomo bombardujących Warszawę

– zauważył redaktor.

Dziennikarz wskazywał, że tak jak duża część Niemców podczas II wojny światowej nie traktowała Polaków jak ludzi, tak dziś duża część Rosjan podobnie odnosi się do Ukraińców.

Felietonista podkreślał, że dziś cały świat oburzony jest na Rosję z powodu ludobójstwa na bezbronnej ludności cywilnej, ale na większości Rosjan nie robi to żadnego wrażenia. Oni nadal popierają wojnę. Rosyjska propaganda i dezinformacja trwa.

Rosyjskie media twierdzą, że to Zachód ponosi odpowiedzialność za wojnę, ponieważ prowokuje Ukrainę do oporu. Tego typu fragmentów wskazujących na podobieństwo dzisiejszej Federacji Rosyjskiej z III Rzeszą jest znacznie więcej. Odpowiedź na zadane na początku pytanie nasuwa się więc sama

– skwitował publicysta.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

PiS nie zamierza karać małopolskiej kurator

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki / Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Podczas spotkania liderów obozu rządzącego przyjęto porozumienie ws. reformy sądownictwa.
  • Zmiana podejścia jest oczekiwana ze strony UE, która w zamian ma odblokować środki unijne z Funduszu Odbudowy.
  • Wkrótce ma zostać przedstawiona w sejmie uchwała o likwidacji Izby Dyscyplinarnej.
  • Szef klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Ryszard Terlecki odniósł się też do ewentualnej zmiany ordynacji wyborczej.
  • Mają również nastąpić wewnętrzne zmiany w PiS, zwiększając liczbę lokalnych jednostek z 40 do 100.
  • Zobacz także: Zapadł wyrok ws. “babci Kasi”. Niezrozumiała decyzja sędziego

W czwartek sejmowa komisja sprawiedliwości ma wznowić prace nad prezydenckim projektem, który ma umożliwić wypłatę środków z unijnego Funduszu Odbudowy. Natomiast wczoraj podczas spotkania Rady Liderów ustalono strategię obozu władzy.

Liderzy koalicji tj. Jarosław Kaczyński z Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro z Solidarnej Polski, a także Adam Bielan z partii Republikanie, Marcin Ociepa z OdNowy oraz gościnnie Paweł Kukiz zgodzili się na przyjęcie uchwały likwidującej Izbę Dyscyplinarną.

PiS zgodziło się na część zmian zaproponowanych przez frakcję Zbigniewa Ziobro, jednak dokładna ich treść uzgadniana jest z urzędnikami z Kancelarii Prezydenta. Partia rządząca chce, aby przepisy, nad którymi w czwartek ma pracować sejmowa komisja sprawiedliwości, zostały przyjęte w przyszłym tygodniu.

Czytaj więcej: Zabójstwo młodej Polki w Londynie. Otrzymała kilka ciosów nożem

Nastąpi zmiana ordynacji wyborczej?

Wygląda na to, że jesteśmy dogadani – powiedział w środę wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki pytany o spór PiS z Solidarną Polską w sprawie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.

Szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki podczas spotkania z przedstawicielami mediów poinformował o wyniku wczorajszych negocjacji. Potwierdził, że doszło do zawarcia porozumienia w sprawie reformy sądownictwa.

Według szefa klubu PiS, we wtorek dyskutowano też o sędziach pokoju. Zapewnił on również, że spotkanie przebiegało w miłej atmosferze, wspólnego porozumienia.

Terlecki zaprzeczył również, że na spotkaniu rozmawiano na temat ewentualnych przedterminowych wyborów parlamentarnych, a także o potencjalnej liście wyborczej.

Nie rozmawialiśmy o żadnych personaliach, ani o perspektywie wcześniejszych wyborów

– podkreślił Ryszard Terlecki.

Pytany o doniesienia, że PiS sonduje możliwość zmiany ordynacji wyborczej, Terlecki odpowiedział, że na razie nie ma takiego planu.

Na obecną chwilę władzę PiS nie planują zmiany ordynacji wyborczej, jednakże podczas piątkowego spotkania Komitetu Politycznego, będzie omawiana kwestia zmiany ilości okręgów w strukturze partyjnej. Ich liczba ma zostać zwiększona z obecnych 40 do 100 okręgów.

Jest projekt zmiany granic okręgów w strukturze partii, żeby zamiast 40 było ich 100. W piątek się zbierze się Komitet Polityczny PiS, który to prawdopodobnie przyjmie

– wytłumaczył szef klubu PiS.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Furgonetka Fundacji Pro - Prawo do życia.

Furgonetka Fundacji Pro - Prawo do życia. / Fot. YouTube/wPolsce

  • W dniach 12-14 maja doszło w Łodzi do ataku na furgonetkę fundacji Pro-Prawo do życia.
  • Pojazd prezentujący baner informacyjny o pedofilii został zaatakowany przez grupę aktywistów LGBT.
  • Zajechali oni drogę furgonetce, a z samochodu wyskoczył agresywny mężczyzna.
  • Oprócz kierowania w stronę kierowcy wulgaryzmów, doszło również do fizycznej napaści.
  • Wolontariusz został oblany napojem alkoholowym.
  • Napastnik próbował również uszkodzić baner, lecz kierowca obezwładnił go gazem pieprzowym.
  • Zobacz także: Raport z polsko-białoruskiej granicy. 23 imigrantów próbowało przedostać się do Polski

Do niebezpiecznej sytuacji doszło podczas przejazdu furgonetki fundacji Pro-Prawo do życia. Jeden z aktywistów LGBT zajechał drogę i za pomocą krzyków i gróźb próbował przeszkodzić w pracy wolontariuszy.

Jeden z agresywnych aktywistów LGBT zablokował przejazd naszej furgonetki i za pomocą krzyków oraz gróźb próbował zmusić naszych wolontariuszy do zakończenia działań. Agresor był niezwykle wulgarny, zachowywał się jak w amoku

– podaje fundacja.

Napastnik otworzył również puszkę z piwem, a jej zawartością oblał wolontariuszy znajdujących się w środku furgonetki. Szukał on również miejsc, które mógłby uszkodzić po czym próbował zniszczyć plandekę. Kierowca zareagował na agresję napastnika i w samoobronie skorzystał z gazu pieprzowego. Ponadto towarzysząca mu kobieta ukradła kluczyki ze stacyjki.

Otworzył jedną z puszek z piwem i wlał jej zawartość do środka naszej furgonetki, po czym zaczął oglądać pojazd szukają miejsc, które mógłby zniszczyć. Po chwili zaczął demolować plandekę naszego auta. Kierowca wyskoczył z szoferki i użył gazu przeciwko napastnikowi, który zaczął go gonić. Na szczęście po chwili gaz zaczął działać i obezwładnił chuligana. W tym samym czasie towarzysząca mu kobieta ukradła ze stacyjki kluczyki do furgonetki

– dodano w komunikacie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

stronazycia.pl

Polscy żołnierze zdobyli Monte Cassino

Historyczne zwycięstwo Polaków pod Monte Cassino / Fot. Twitter

W czasie II wojny światowej góra Monte Cassino była kluczową niemiecką pozycją obronną na tzw. linii Gustawa, której celem było uniemożliwienie zdobycia Rzymu.

Amerykanie, Anglicy, Nowozelandczycy i cały szereg innych koalicjantów alianckich walczyło, aby przełamać linie Gustawa, której centralnym punktem był klasztor na wzgórzu Monte Cassino. To symboliczny klasztor, który w latach 20. VI wieku naszej ery stał się zaczątkiem monastycyzmu katolickiego w Europie. To stąd wyszli benedyktyni. To tutaj biło serce Kościoła

– opowiadał historyk Piotr Boroń.

Trzy gigantyczne szturmy wojsk alianckich złożonych z wojsk amerykańskich nie potrafiły zdobyć wzgórza. Gen. Władysław Anders otrzymał propozycje, by Polacy zrobili to, czego nie udało się uczynić ich sojusznikom.

Od 11 do 18 maja 1944 r. Polacy z dużymi stratami – poległo około tysiąca polskich żołnierzy, a około trzech tysięcy było trwale rannych – zdobyli Monte Cassino. 18 maja rano znaleźli ranny niemieckich obrońców, którymi zaopiekowali się w sposób bardzo honorowy. Polacy zawiesili biało-czerwony sztandar na gruzach, a Emil Czech odtrąbił hejnał mariacki na ruinach klasztoru benedyktyńskiego

– dodał historyk, podkreślając odwagę polskich żołnierzy.

Zwycięstwo pod Monte Cassino było jednym z największych zwycięstw polskiego żołnierza w czasie II wojny światowej. Na cmentarzu pod Monte Cassino spoczywają nie tylko ci, którzy tam zginęli, ale również ci, którzy przeżyli bitwę, a później umarli na obczyźnie i prosili, by ich tam pochować.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

stetoskop

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

PODPISZ PETYCJĘ – LINK

Jak mówiła w mediach rzeczniczka Teatru Nowego, spektakl ma na celu rozpoczęcie debaty publicznej na temat eutanazji. Podczas przedstawienia, widzowie sami mogą decydować o przeżyciu lub śmierci głównego bohatera. Ponadto, w holu teatru wystawiona została tzw. kapsuła śmierci. Jest to urządzenie skonstruowane przez australijskiego działacza na rzecz eutanazji, umożliwiające popełnienie samobójstwa.

Instytut Ordo Iuris przygotował apel do władz samorządowych województwa wielkopolskiego o zaprzestanie finansowania spektaklu oraz o spowodowanie usunięcia z budynku teatru „kapsuły śmierci”. Autorzy petycji podkreślają, że sztuka „powinna integrować ludzi wokół podstawowych wartości cywilizacyjnych, takich jak prawda, piękno i dobro, przyczyniając się tym samym do harmonijnego rozwoju narodowej kultury”. Jednak, jak wskazują, w ostatnim czasie Teatr Nowy stał się miejscem promowania „cywilizacji śmierci”.

Zapadł wyrok ws. “babci Kasi”. Niezrozumiała decyzja sędziego

W petycji stwierdzono, że możliwość decydowania przez widzów o życiu lub śmierci bohatera, „budzi jak najgorsze skojarzenia, przywołując wizje niewolników z czasów antycznego Rzymu”. Ordo Iuris, komentując umieszczenie w teatrze „kapsuły śmierci”, zauważa, że „pieniądze podatników, które samorząd przekazuje placówce, przeznaczane są na sponsorowanie propagandy «cywilizacji śmierci», na czym skorzystają producenci podobnych narzędzi śmierci”.

Autorzy apelu przypominają również, że 18 maja obchodzona jest 102. rocznica urodzin Jana Pawła II. Przytaczają słowa z encykliki „Evangelium vitae”, gdzie papież stwierdził, że „w przypadku prawa wewnętrznie niesprawiedliwego, jakim jest prawo dopuszczające przerywanie ciąży i eutanazję, nie wolno się nigdy do niego stosować ani uczestniczyć w kształtowaniu opinii publicznej przychylnej takiemu prawu, ani też okazywać mu poparcia w głosowaniu”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com