Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikimedia Commons

Premier Mateusz Morawiecki zobowiązał giełdową spółkę PKP Cargo do priorytetowego transportu węgla do 31 grudnia 2022 r. Jeśli z tego powodu zawiesi ona przewóz innych towarów, co oznaczałoby zerwanie zawartych już umów i straty, firma ma otrzymać odszkodowanie.

Jak podaje “Rzeczpospolita”, Prezes Rady Ministrów nadał PKP Cargo priorytet w przewożeniu węgla zakupionego przez spółki PGE Paliwa oraz Węglokoks. Mają one sprowadzić do końca października 4,5 mln ton węgla dla gospodarstw indywidualnych.

Rząd będzie kontrolował przewóz węgla. Anonimowe źródło informacji podało Rzeczpospolitej:

PKP Cargo zabezpieczy tyle wagonów, ile trzeba. Jeśli jednak będzie potrzebna większa ich liczba, to są możliwości podnajmu. Prace w tym zakresie są podejmowane.

Odszkodowania za straty

Rząd zdaje sobie sprawę z tego, że z powodu tej polityki spółka może stracić część przewidywanych dochodów. Jako iż zadanie wyznaczone przez premiera jest priorytetowe, PKP Cargo może nie wywiązać się z umów, jakie już zawarło. Stąd też Ministerstwo Aktywów Państwowych zamierza wypłacić związane z tym odszkodowania.

Adrian Furgalski, prezes zarządu zespołu doradców gospodarczych TOR, komentuje:

Jeżeli samo pismo premiera wspomina już o rekompensatach z tytułu strat poniesionych na innych zawartych kontraktach, które muszą być na jakiś czas ograniczone, to jest to już alarmistyczne z punktu widzenia kodeksu spółek handlowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rp.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Rugbydojo.com

  • Siedmiu zawodników rugby z Sydney bojkotuje nową koszulkę klubową z flagą “LGBT”, którą kierownictwo klubu narzuciło swoim sportowcom.
  • Jeśli sprawa nie zostanie rozwiązana, klub nie będzie mógł wystąpić w rozgrywkach.
  • Zgodnie z zasadami ligi zawodnicy z tej samej drużyny nie mogą nosić różnych koszulek. Czwartkowy mecz jest uważany za ważny dla szans klubu na awans do finałów NRL.
  • Zobacz też: Spotkanie Kaczyńskiego z szefem CDU. Była mowa o reparacjach

Siedmiu zawodników rugby z Sydney bojkotuje nową koszulkę klubową z flagą “LGBT”, którą kierownictwo klubu narzuciło swoim zawodnikom. Jeśli sprawa nie zostanie rozwiązana, klub nie będzie mógł wystąpić w rozgrywkach.

Trener Des Hasler powiedział, że klub popełnił „znaczny błąd”, który spowodował

zamieszanie, dyskomfort i ból wielu ludzi, w szczególności tych grup, których prawa człowieka w rzeczywistości staraliśmy się wspierać.

Zgodnie z zasadami ligi zawodnicy z tej samej drużyny nie mogą nosić różnych koszulek. Czwartkowy mecz jest uważany za ważny dla szans klubu na awans do finałów NRL.

Parę innych przypadków

To nie pierwszy raz, kiedy australijski sportowiec sprzeciwia się noszenia klubowej koszulki promującej LGBT. W zeszłym roku zawodniczka AFL Haneen Zreika, muzułmanka, nie wzięła udziału w meczu z powodów religijnych.

Israel Folau – który grał w lidze rugby, rugby union i futbolu australijskim na najwyższym poziomie – został zwolniony przez Rugby Australia za napisanie w mediach społecznościowych:

UWAGA pijacy, homoseksualiści, cudzołożnicy, kłamcy, rozpustnicy, złodzieje, ateiści, bałwochwalcy. CZEKA WAS PIEKŁO. ODPOKUTUJCIE! TYLKO JEZUS WAS ZBAWI.

Kosztowało go to utratę kontraktu wartego 4 mln dolarów, umów sponsorskich, oraz miejsca w reprezentacji na kilka miesięcy przed pucharem świata.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

BBC, Wikipedia

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński / Fot. PAP/Radek Pietruszka Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Kaczyński ogłosił, że jeśli wszystko będzie jak zamierzono, pierwsza część raportu o polskich stratach podczas II wojny światowej zostanie ogłoszona 1 września.
  • Poseł Arkadiusz Mularczyk zdradził, że zna kwotę, którą zamierza podać Kaczyński.
  • Polityk powiedział, iż prace nad raportem spowolniła – a jakże – “pandemia”.
  • Zobacz też: Węgierski MOL wcześniej w Polsce?

Jarosław Kaczyński ogłosił, że jeśli wszystko będzie jak zamierzono, pierwsza część raportu o polskich stratach podczas II wojny światowej zostanie ogłoszona 1 września, a dalsze dwie części raportu – w ciągu następnych miesięcy.

Poseł PiS-u Arkadiusz Mularczyk powiedział w telewizji państwowej:

Raport jest i będzie niebawem pokazany. Taką decyzję podjął prezes Jarosław Kaczyński i 1 września te informacje zostaną zaprezentowane. Liczę, że to jest taki pierwszy poważny krok, który doprowadzi nas w przyszłości do wypłaty Polsce odszkodowań wojennych. Wiem, [jaka to kwota], ale ogłosi [ją] pan prezes 1 września.

Polityk nadmienił, iż prace nad raportem spowolniła – a jakże – “pandemia”.

Rzetelne, takie porządne przygotowanie raportu o stratach, które Niemcy zadały Polsce podczas II wojny światowej, to nie jest proces prosty i łatwy. To jest wieloletnia, żmudna praca ekspertów z bardzo wielu dziedzin.

Historia raportu

Parlamentarny Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej działał od 2017 roku. Grupa kierowana przez Mularczyka pracowała nad raportem dotyczącym strat Polski poniesionych w wyniku II wojny światowej i wysokości odszkodowania dla Polski od Niemiec.

W 2020 r. poseł powiedział, iż prace zbliżają się ku końcowi, że raport tłumaczy się na niemiecki i angielski. Przedstawiono go premierowi Morawieckiemu pod koniec 2021 r. Mularczyk wówczas oznajmił, że odbiór raportu był pozytywny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol.pl

Sanchez i Morawiecki

Sanchez i Morawiecki / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Premier Morawiecki orzekł na wspólnej konferencji prasowej ze swoim hiszpańskim odpowiednikiem Pedro Sanchezem w Warszawie:

Na koniec tego roku możemy być w pełni i autentycznie suwerenni gazowo. Już w tej chwili Rosja nie jest w stanie nas szantażować jak chociażby szantażuje Niemcy. Mieliśmy rację, którą nam przyznają zachodni partnerzy. Radzimy naszym zachodnim partnerom, aby robić wszystko, by się uniezależniać od partnera, który wykorzystuje gaz jako broń w wojnie nie tylko przeciw Ukrainie, ale przeciwko całej Europie.

Prezes Rady Ministrów przypomniał, że Polska rozpoczęła budowę gazociągu bałtyckiego z Norwegii, rozpoczęła budowę kilku interkonektorów, i zdecydowała się na zwiększenie możliwości terminalu skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu.

Porozumienie gazowe

Morawiecki skomentował też porozumienie gazowe, które UE osiągnęła we wtorek. Na mocy tego porozumienia państwa członkowskie zobowiązały się do zmniejszenia zużycia gazu o 15 proc. Dobrowolne cięcia stałyby się obowiązkowe w przypadku awarii dostaw.

Premier powiedział:

Pierwotne propozycje Komisji Europejskiej zmieniliśmy w ten sposób, żeby odzwierciedlić różną sytuację państw członkowskich.

W ocenie Morawieckiego jest to “dobra, sprawiedliwa i uczciwą propozycja”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Fakt.pl, The First News

Yuval Noah Harari w dyskusji z Markiem Zuckrebergiem

Yuval Noah Harari w dyskusji z Markiem Zuckrebergiem / Fot. YouTube

  • Yuval Noah Harari to izraelski profesor na Wydziale Historii Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie oraz doradca szefa Światowego Forum Ekonomicznego Klausa Schwaba.
  • W maju tego roku globalista spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim.
  • Podczas konferencji w Poznaniu powiedział, że “pandemia” była okazją do kroku milowego w celu wprowadzenia nowego porządku.
  • Zobacz też: Kontrowersyjne zmiany w ZHP. “Ta zmiana może prawdziwie zaniepokoić rodziców”

Yuval Noah Harari to izraelski profesor na Wydziale Historii Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, weganin, sodomita i doradca szefa Światowego Forum Ekonomicznego Klausa Schwaba.

W 2012 roku został wybrany do Młodej Izraelskiej Akademii Nauk. W roku 2015 jego książka “Od zwierząt do bogów” została wybrana przez Marka Zuckerberga, założyciela serwisu Facebook, do jego klubu internetowego. Zuckerberg poprosił jego członków, aby przeczytali tę książkę, opisując ją jako „wielką narrację historii ludzkiej cywilizacji”. Harari napisał, że

rolnictwo przemysłowe jest jednym z najgorszych zbrodni w dziejach.

W maju tego roku globalista spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim. Podczas konferencji w Poznaniu powiedział, że “pandemia” była okazją do kroku milowego w celu wprowadzenia nowego porządku.

“Będziemy ponad Bogiem”

W nagraniu opublikowanym w internecie, stanowiącym fragment wywiadu, Juwal Noach Harari mówi:

Jedyne rzeczy, jakie stworzył Bóg, są bytami organicznymi. Te wszystkie drzewa, żyrafy i ludzie to byty organiczne. My próbujemy teraz stworzyć istoty nieorganiczne, nieorganiczne formy życia, jak cyborgi i sztuczna inteligencja. Jeśli nam się uda, a istnieje duża szansa, że tak będzie, wówczas w bardzo krótkim czasie będziemy ponad Bogiem.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, YouTube, Wikipedia

Brama obozu Sachsenhausen

Brama obozu Sachsenhausen / Fot. Flickr

  • Irlandzki “Times” opublikował list sugerujący współpracę Polaków z niemieckimi nazistami.
  • Ambasada RP w Dublinie zamieściła na Twitterze odpowiedź na te zarzuty.
  • Ambasada podała też, że wielu Polaków, nie tylko pochodzenia żydowskiego, ukrywało swoje nazwiska w obawie przed aresztowaniem.
  • Zobacz też: EWE oferuje 200 zł za oszczędzoną megawatogodzinę

Ambasada RP w Dublinie zamieściła na Twitterze odpowiedź na zarzuty zawarte w irlandzkiej gazecie, że Polska współpracowała z nazistowskimi Niemcami podczas II wojny światowej. Oskarżenia zostały przedstawione w liście opublikowanym w Irish Times, jednej z wiodących gazet irlandzkich, 23 lipca.

W liście zatytułowanym „Polska musi pogodzić się ze swoją przeszłością” jego autor Oliver Sears opisał historię swojego dziadka Pawła Rozenfelda, aresztowanego w listopadzie 1939 roku w Łodzi przez gestapo i „polskich policjantów”. Sears twierdził również, że rząd warszawski niedawno „ustanowił prawa chroniące ją przed niezależnymi badaniami nad polskimi działaniami w tym okresie”, które określił jako „niepokojące, niebezpieczne i niedemokratyczne”.

Odpowiedź polskiej ambasady

Autor twierdził też, że gdyby miał wyrażać swoje poglądy w Polsce, „wylądowałby w więzieniu”. Jego uwagi wywołały odpowiedź polskiej ambasady w Dublinie:

Polska nigdy nie współpracowała z nazistowskimi Niemcami, w przeciwieństwie do innych rządów w Europie. Polska nie ponosi odpowiedzialności za Holokaust. Akty kolaboracji, w tym szantażowanie i denuncjowanie Żydów, zostały potępione i surowo potraktowane przez Polskie Państwo Podziemne i Rząd RP na Uchodźstwie… Często zapomina się, że tylko w okupowanej Polsce za pomoc Żydom natychmiast skazywano pomocnika i jego rodzinę.

W pisemnym oświadczeniu wyjaśniono również, że polscy policjanci pełniący służbę przed wojną byli zmuszani w czasie wojny do pracy na rzecz wroga, często pod groźbą śmierci. Ambasada podała też, że wielu Polaków, nie tylko pochodzenia żydowskiego, ukrywało swoje nazwiska w obawie przed aresztowaniem.

Wiele dzieł polskiej sztuki, dziedzictwa i zabytków zostało zniszczonych przez Niemców w celu zakończenia polskiej kultury i tożsamości. W Polsce, jak we wszystkich demokracjach – każdy ma swobodę wyrażania swoich opinii.

Ambasada następnie odrzuciła zarzuty autora wobec warszawskiego rządu o represje za wypowiedzi na temat wojennej kolaboracji, które list określił jako „głupawe, przesadzone i niesprawiedliwe”. W liście napisano również, że w Polsce od ponad 30 lat toczą się „otwarte i zaciekłe spory” na temat stosunków polsko-żydowskich, w tym w czasie II wojny światowej, na temat których wydano setki książek.

Żaden z ich autorów nie został uwięziony ani prawnie skazany.

Co do tego ostatniego nie jesteśmy pewni, natomiast warto zwrócić uwagę na fakt istnienia czegoś takiego jak to.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The First News, Niezależna

Stacja MOL

Stacja MOL / Fot. YouTube

  • Wiodąca węgierska firma energetyczna MOL planuje wprowadzić własną markę na polski rynek wcześniej, niż wynikałoby to z umowy.
  • Zgodnie z umową MOL ma przez pewien czas prawo posługiwać się marką Lotos, jednak planuje wprowadzić własną markę przed umową.
  • MOL planuje wprowadzić do Polski paliwo premium z polskich rafinerii, ale wzbogacone o unikalne dodatki własnej produkcji.
  • Zobacz też: Szwecja jednak nie zwróci Polsce Statutu Łaskiego

Wiodąca węgierska firma energetyczna MOL planuje wprowadzić własną markę na polski rynek wcześniej, niż wynikałoby to z umowy o przejęciu 417 stacji benzynowych należących do Grupy Lotos. Péter Ratatics, prezes MOL Hungary Oil, poinformował:

Zgodnie z umową MOL ma przez pewien czas prawo posługiwać się marką Lotos, jednak planujemy wprowadzić własną markę przed umową. W tej chwili wciąż pracujemy nad szczegółami planu rebrandingu.

Zapowiedział również, że w dalszej perspektywie MOL planuje wprowadzić do Polski paliwo premium z polskich rafinerii, ale wzbogacone o unikalne dodatki własnej produkcji, a także wejście do Polski własnej marki spożywczej MOL Fresh Corner.

Po kilku latach intensywnych negocjacji w sprawie połączenia PKN Orlen i Grupy Lotos, a wreszcie po podziale Lotosu na kilka spółek, wierzymy, że wydzielony segment detaliczny może się teraz ustabilizować. Chcemy, aby klienci nadal mieli dostęp do usług na oczekiwanym poziomie, a obecni pracownicy mieli stabilne i satysfakcjonujące miejsce pracy.

Otwarcie na MOL

W połowie lipca Komisja Europejska zatwierdziła przejęcie części Lotosu przez węgierską spółkę MOL. Na mocy umowy od stycznia 2022 roku około 80 proc. Grupy Lotos, obejmującej 417 stacji benzynowych pod marką Lotos, zostanie przejęte przez MOL. Węgierski gigant energetyczny działa na polu wydobycia i przerobu ropy naftowej. Jego aktywa produkcyjne zlokalizowane są w ośmiu krajach, posiada również cztery rafinerie i dwa zakłady petrochemiczne. Od 2004 roku jest notowany na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy, Remix News

Związek Harcerstwa Polskiego

Harcerze / Fot. Wikimedia Commons/Radosław Szuba

Laicyzacja ogarnęła Związek Harcerstwa Polskiego. Dotychczas jedyną wersją przyrzeczenia było “Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym/posłuszną Prawu Harcerskiemu”. Od niedawna funkcjonuje także wersja alternatywna – dla dzieci ateistów, agnostyków, satanistów i pogan. Brzmi ona: “Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Polsce, stać na straży harcerskich zasad, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym/posłuszną Prawu Harcerskiemu”.

Demokracja

Decyzja o wprowadzeniu alternatywnego przyrzeczenia zapadła w sposób (a jakże) demokratyczny.

Dyskusja nad projektami uchwał była gorąca. Padały argumenty z sali, rozdzwoniły się telefony do delegatów na zjazd, wrzało na portalach. Wyniki głosowania nie pozostawiły jednak złudzeń: 119 delegatów „za”, 47 „przeciw”. Po uprawomocnieniu uchwały wersja przyrzeczenia harcerskiego bez Boga zostanie włączona do statutu ZHP.

Warto zauważyć, że twórca skautingu, Robert Baden-Powell, stwierdził, że bez Boga skauting istnieć nie może, a i polskie harcerstwo, budowane przez Andrzeja Małkowskiego, wsparte było mocno na fundamencie wiary.

“Zrównoważony Rozwój”

Zmian, które poczynił w statucie 42. Zjazd ZHP jest więcej.

ZHP jest dobrowolnym stowarzyszeniem otwartym dla wszystkich bez względu na pochodzenie, rasę czy wyznanie.

Do statutu włączono też zapis o wdrażaniu w działaniach ZHP Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Jolanta Dobrzyńska z portalu Nasz Dziennik zwraca uwagę na jeszcze inną zmianę. Chodzi o sformułowanie “otwartość na płeć”. Strona Radio Maryja pisze:

O jaką „płeć” czy może „płcie” chodzi? – chciałoby się zapytać, skoro od zarania swoich dziejów harcerstwo miało pion męski i żeński, co zapisane jest w statucie. Ta zmiana może prawdziwie zaniepokoić rodziców.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Spotkanie Kaczyńskiego z Merzem

Spotkanie Kaczyńskiego z Merzem / Fot. Twitter

  • W Warszawie odbyły się dwugodzinne rozmowy Jarosłąwa Kaczyńskiego z Friedrichem Merzem, szefem niemieckiego CDU.
  • Jednym z tematów był reparacje wojenne od Niemiec.
  • Poruszono również kwestie związane z wojną na Ukrainie.
  • Merz skrytykował niemieckiego szefa rządu, argumentując, że „wymiana czołgów osiągnęła ślepy zaułek z powodu wahania kanclerza Olafa Scholza”.
  • Zobacz też: Ukraińska marynarka wojenna potwierdza. Wznowiono funkcjonowanie portów

Jarosław Kaczyński oraz Friedrich Merz przeprowadzili dwugodzinne rozmowy w Warszawie. Przewodniczący PiSu poruszył kwestię reparacji za szkody wyrządzone Polsce przez nazistowskie Niemcy podczas II wojny światowej.

Rzecznik polskiej partii rządzącej Radosław Fogiel poinformował:

Podczas spotkania z przedstawicielami niemieckiej CDU i jej Przewodniczącym [Friedrichem Merzem] mocno została podniesiona sprawa niemieckich reparacji wojennych i konieczności uregulowania tych kwestii.

Ukraina

Polscy i niemieccy politycy rozmawiali także o stosunkach w ramach Unii Europejskiej oraz pomocy Berlina dla Kijowa. Niemcy spotkały się ostatnio z ostrą krytyką ze strony polskich władz za niedostarczenie do Warszawy nowoczesnych czołgów w celu zastąpienia sprzętu wysyłanego na Ukrainę. Merz skrytykował niemieckiego szefa rządu, argumentując, że „wymiana czołgów osiągnęła ślepy zaułek z powodu wahania kanclerza Olafa Scholza”.

Przed spotkaniem z Kaczyńskim w środę, Merz złożył wieniec pod pomnikiem Powstania Warszawskiego 1944 na placu Krasińskich w stolicy Polski. Następnie lider CDU powiedział:

Wojna na Ukrainie jest dla nas wszystkich dużym wyzwaniem i mam nadzieję, że rząd niemiecki wywiąże się ze swoich zobowiązań, a broń zostanie szybko dostarczona w ramach wymiany… Broń musi być dostarczona, i musi być dostarczona w sposób, jakiego oczekuje polski rząd.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polskie Radio, Twitter

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pxhere

  • Grupa EWE, w ramach programu “Płacimy za oszczędzanie”, zapłaci za ograniczenia zużycia prądu i gazu.
  • Akcja ta będzie trwać do końca zimy.
  • Klienci spółki będą mogli wybrać z dwóch opcji – bez i z deklaracją ograniczenia zużycia paliwa gazowego lub energii elektrycznej.
  • Zobacz też: Organizacja humanitarna krytykowana za pomaganie wyłącznie Ukraińcom

Grupa EWE, w ramach programu “Płacimy za oszczędzanie”, zapłaci za ograniczenia zużycia prądu i gazu. Akcja ta będzie trwać do końca zimy, przy czym nie jesteśmy pewni, kiedy jest jej początek (źródło podaje zarówno 15 lipca, jak i sierpień).

Klienci spółki będą mogli wybrać z dwóch opcji – bez i z deklaracją ograniczenia zużycia paliwa gazowego lub energii elektrycznej. Wybierając pierwszą opcję nie trzeba obliczać ograniczenia swojego zużycia, wystarczy próbować zaoszczędzić na tyle, na ile jest to możliwe. Drugi wariant polega na ustaleniu zakresu planowanych oszczędności wraz z pracownikiem firmy.

Druga opcja, choć wymaga kalkulacji, może przynieść więcej zysku (nawet o 100%). Kto może skorzystać z oferty? Duże i małe przedsiębiorstwa.

Przykład

PAP Media Room podaje przykład:

Średniej wielkości firma usługowo-handlowa, której przeciętny, miesięczny rachunek za gaz lub energię wynosi 11 tys. zł, zadeklaruje obniżenie swojego zapotrzebowania o 10 proc., może liczyć na premię w wysokości blisko 12 tys. zł. W przypadku energii elektrycznej będzie to już ok. 16 tys. zł. Natomiast jeśli wspomniane oszczędności zostaną wygenerowane w wariancie “bez deklaracji”, premia wyniesie ponad 8 tys. zł.

Prezes EWE Daniel Waschow powiedział:

Od 27 lipca br. Rosja po raz kolejny obniżyła dostawy gazu do Europy. Minister Anna Moskwa wskazała, że obecnie w Polsce nie ma konieczności ograniczania dostaw gazu. Dodatkowo Ministerstwo Klimatu i Środowiska planuje kampanię społeczną zachęcającą do oszczędności energii. EWE nie czeka i wystartowała już z innowacyjnym programem >>Płacimy za oszczędzanie<<.

Na koniec ubiegłego roku z usług EWE korzystało ponad 25 tys. klientów, generując 326 mln obrotu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy, PAP Media Room