Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Pracownicy leśni z Nadleśnictwa Lutowiska odkryli śmiertelnie niebezpieczną pułapkę, zastawioną przez ekoterrorystów.
  • Drzewo ponabijane było gwoździami.
  • To tzw. “tree spiking”, typ ataku, jaki stosują niektórzy wyznawcy ekologizmu.
  • Sprawa została przekazana policji.
  • Zobacz też: USA: Wabienie dzieci w internecie w celu gwałtu wzrosło o niemal 100%

Dokonując obserwacji planowanych do pozyskania drzew, pracownicy leśni odkryli śmiertelną pułapkę. Pobliskie drzewo ponabijane było gwoździami.

“Tree spiking” to typ ataku, jaki stosują niektórzy wyznawcy ekologizmu. Jak podaje portal Magna Polonia, terroryści

opisują techniki „nakłuwania drzew”, polecają sprzęt i konkretne rodzaje gwoździ, a nawet radzą, jak zacierać ślady i nie dać się złapać.

Akty terroru w tym rodzaju mogą nie tylko powodować uszkodzenie ostrza lub silnika piły mechanicznej. Zahaczenie o taki gwóźdź maszyną może zabić.

Śmierć grozi też pracownikom tartaku, do którego trafi drewno z powbijanym metalem.

Gwoździe-pułapki zasadzane w wyższych partiach pnia mają na celu destrukcję urządzeń tartacznych. Zagraża to również zdrowiu i życiu pilarzy i stolarzy. W 1988 roku rząd USA wprowadził specjalną ustawę dotyczącą zwalczania tego typu lewicowych ataków.

Apel

Rzecznik Lasów Państwowych Michał Gzowski zaapelował:

Zwracam się do wszystkich działaczy i grup proekologicznych w całej Polsce: powstrzymajcie tych, którzy ryzykują życiem ludzi. Wbijanie gwoździ w drzewa to nie akcja protestacyjna, to zwykły terroryzm. Powstrzymajcie to zanim dojdzie do tragedii.

Teren Nadleśnictwa Lutowiska skażony jest antyludzką ideologią. Występują tam dwie grupy – formalna Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze oraz nieformalna Dzikie Karpaty, skupiająca członków w mediach społecznościowych. W sąsiedztwie działa także organizacja Kolektyw Wilczyce.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Magna Polonia

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

Pracownicy Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego wznowili swój strajk z lipca tego roku. Włocławek, Lublin, Bielsko-Biała, Łódź, całe województwo śląskie i inne miejsca zostały wyłączone od możliwości przystępowania do egzaminów praktycznych na prawo jazdy.

Pierwszy protest odbył się w dniach od 4 do 8 lipca, a strajkowało ok. 26 ośrodków egzaminacyjnych. Wielu pracowników placówek udało się wówczas na urlopy lub zwolnienia lekarskie. W niektórych obiektach odwołano wszystkie egzaminy.

Rząd

Wiceminister infrastruktury Rafał Weber oznajmił, że wznowienie strajku nie było zapowiedziane, a nawet nastąpiło wbrew wcześniejszym ustaleniom. Na spotkaniu reprezentantów ministerstwa z egzaminatorami postanowiono powołać specjalną grupę do znalezienia rozwiązań w sprawie postulatów. W poniedziałek 8 sierpnia wznowiono protest.

Umówiliśmy się na działania ze środowiskiem dyrektorów Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego i egzaminatorów, w zespole trójstronnym. W kolejnych tygodniach praca nad nowym modelem wynagradzania egzaminatorów korzystniejszym z ich punktu widzenia. Wydawało się, że taka propozycja została uzgodniona i jest realizowana. Natomiast dzisiaj dowiadujemy się, że egzaminatorzy wznawiają protest. Nie rozumiem postępowania, ponieważ Ministerstwo Infrastruktury było gotowe do realizacji uzgodnień ze spotkania z końca lipca tego roku.

Strajkujący

Czego chcą strajkujący? Tego, co prawie wszyscy strajkujący – żądają podwyżek. Na początku swojej pracy zarabiają 3 tysiące netto. Domagają się także rozmów z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem oraz zmian w przepisach egzaminowania. Chodzi m.in. o uzyskanie niezależności w zakresie wyniku egzaminu. Jako powód wznowienia protestu podają:

Protestujemy, gdyż Minister Infrastruktury nas zlekceważył! Jego zastępca Pan Weber w odpowiedzi na interpelację nr 34436 z 2022 stwierdził, że Minister nie ma zamiaru pochylić się nad naszymi postulatami. Co więcej, wprowadzając poza naszą wiedzą dyrektorów do zespołu roboczego, sprytnie pozbawił nas możliwości negocjacji w sprawach zmiany systemu egzaminowania jak i sposobu oraz systemu wynagradzania.

Trwająca akcja protestacyjna w kraju ma potrwać cały tydzień.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja, TVP 3 Katowice, Ścigacz

Pomnik gen. Stanisława Maczka w Krakowie

Pomnik gen. Stanisława Maczka w Krakowie / Fot. Wikimedia Commons

  • Polski ambasador w Brukseli ogłosił, że najprawdopodobniej niedługo Belgia podejmie ostateczną decyzję w sprawie budowy Memoriału Generała Maczka.
  • Ekspozycja miałaby koncentrować się na wyzwalaniu Flandrii przez polską 1. Dywizję Pancerną w 1944 roku.
  • Jeszcze poprzednicy Siemianowskiego na stanowisku ambasadora przedsięwzięli projekt muzeum ku pamięci polskiego generała i wspomnianej dywizji.
  • Zobacz też: Węgry: Rząd ukarał linię lotniczą. Ryanair przerzucał koszty podatku na pasażerów

Rafał Siemianowski, ambasador RP w Królestwie Belgii, ogłosił, że prawdopodobnie jeszcze w 2022 roku Belgia podejmie decyzję w sprawie budowy Memoriału Generała Maczka. Miałby zostać postawiony w Roeselare, mieście wyzwolonym z rąk niemieckich przez Polaków.

Ekspozycja będzie koncentrować się na wyzwalaniu Flandrii przez 1. Dywizję Pancerną w 1944 roku.

Muzeum

Jeszcze poprzednicy Siemianowskiego na stanowisku ambasadora przedsięwzięli projekt muzeum ku pamięci polskiego generała i wspomnianej dywizji.

W ostatnim czasie udało się odsłonić dwa murale przedstawiające generała Maczka. Na jednym jest belgijska harcerka Simonne Brugghe, która pomagała polskim żołnierzom w trakcie wyzwalania Belgii. Na uroczystości, które odbyły się w Roeselare, przyjechała delegacja z Polski, belgijska Polonia i przedstawiciele naszej ambasady. To pierwszy element tego wielkiego projektu, ponieważ murale są umieszczone na ścianach dwóch budynków, pomiędzy którymi znajduje się ten poniemiecki bunkier, w którym będzie muzeum. Teraz piłeczka jest po stronie władz miasta Roeselare, ponieważ to one muszą zainicjować konkretne już działania budowy memoriału.

Polscy żołnierze nie wyzwolili we Flandrii wyłącznie Roeselare, ale również wiele innych belgijskich miast i wiosek, a wśród nich Poperinge, Ieper, Tielt, Aalter, Gandawę, Sint Niklaas, Beveren-Waas, czy Merksplas.

Polska ma zamiar utworzyć miejsce pamięci generała Maczka i Polskiej Dywizji Pancernej w Belgii. W tym celu ambasada współpracuje z miastem Roeselare.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

PCh24

Arkadiusz Mularczyk

Arkadiusz Mularczyk / Fot. You Tube/ Sądeczanin TV

  • Poseł Mularczyk, zapytany przez “Rzeczypospolitą”, odpowiedział na pytanie, dlaczego Polska domaga się reparacji od Niemiec, a od Rosji nie.
  • Jego zdaniem “są duże szanse, iż Niemcy wypłacą Polsce reparacje w perspektywie kilku lat, a może nawet szybciej”.
  • Na 1 września 2022 roku zapowiedziano publikację raportu ws. reparacji wojennych od Niemiec. Wcześniej publikacja raportu była zapowiadana na początek 2019 roku, a także 1 września 2019 roku.
  • Zobacz także: Oszustwa na “tani węgiel”. Naciągacze grasują na Facebooku

Będą reparacje od Rosji?

Poseł Mularczyk, zapytany przez “Rzeczypospolitą”, odpowiedział na pytanie, dlaczego Polska domaga się reparacji od Niemiec, a od Rosji nie.

Dlatego, że są to decyzje władz państwowych i politycznych. Uważam, że powinniśmy także przygotować kalkulacje strat zadanych przez Rosję podczas II wojny światowej, ale też poprzez demontaż z ziem zachodnich czy eksploatację gospodarczą. Mógłby to być też temat prac badawczych dla powstałego Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego – stwierdził.

Niemcy wypłacą reparacje?

Jego zdaniem “są duże szanse, iż Niemcy wypłacą Polsce reparacje w perspektywie kilku lat, a może nawet szybciej”.

W ich dobrze pojętym politycznym interesie, ale także w celu poprawy ich relacji z Polską, będą chcieli ten temat jak najszybciej zamknąć – ocenił.

Długo odkładana publikacja raportu

Na 1 września zapowiedziano publikację raportu ws. reparacji wojennych od Niemiec.

Jestem przekonany, że zarówno kanclerz Niemiec, jak i klasa polityczna oraz społeczeństwo niemieckie powinni zapoznać się z ustaleniami raportu, ponieważ na pewno zmieni to ich perspektywę jakości i sposobu dotychczasowego rozliczenia się ich kraju z tytułu zbrodni wojennych, ludobójstwa i grabieży popełnionych w Polsce i na Polakach podczas II wojny. Wierzę w ich refleksje i uczciwe podejście do tego, co publicznie głoszą, broniąc praw człowieka i zasad praworządności w zderzeniu z własną nierozliczoną historią – podkreślił Mularczyk.

Poseł PiS wielokrotnie zapowiadał już publikację dokumentu. W lipcu 2018 roku powiedział, że stanie się to na początku 2019 roku. Na początku 2019 roku, że 1 września 2019. Pod koniec 2019 roku, że raport „jest w zasadzie gotowy”, natomiast trwa proces „dosyć żmudnego tłumaczenia tego raportu na języki obce”. Rok później unikał podania konkretnej daty, ale stwierdził, że „jeden z rozdziałów jest jeszcze kończony”. W kwietniu 2021 r. według Mularczyka raport był gotowy „w 99 proc.”, za to w grudniu tego samego roku mówił, że dokument był jeszcze konsultowany od strony merytorycznej i politycznej, przy czym „powstała konieczność jego uzupełnienia”. Niedawno prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że raport zostanie opublikowany 1 września 2022 roku. Jeżeli tym razem także do tego nie dojdzie, postaramy się niezwłocznie uzyskać od polityków PiS kolejną zapowiedź co do daty.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF24, Rzeczpospolita

Dieta po Covid

Warzywa / Fot. Silar Wikimedia Commons

Zobacz także: Oszustwa na “tani węgiel”. Naciągacze grasują na Facebooku

W jego opinii zagraniczne sieci handlowe manipulują cenami warzyw i owoców sezonowych. Jak ocenia, proceder, z którym borykają się polscy producenci, prowadzi do wyniszczania lokalnych gospodarstw przez wielkie sieci handlowe.

Od wielu lat widoczna jest ekspansja dominujących sieci handlowych. Widzimy słabnącą pozycję rolnika, czyli polskiego producenta w łańcuchu dostaw. Widzimy, jak rynek opanowany jest przez zagraniczne sieci handlowe – podkreśla.

Jak zwrócił uwagę, południowe Mazowsze to “zagłębie papryki”.

Na południowym Mazowszu znajduje się zagłębie papryki. Jest to teren rolniczy, który specjalizuje się w uprawie warzyw ciepłolubnych, uprawianych pod foliami albo w gruncie. Są to produkty, które znajdują się w gospodarstwach domowych oraz w gastronomii. Od jakiegoś czasu rolnicy borykają się z zagrożeniami – powiedział.

Zarzucił zagranicznym sieciom handlowym dumping cenowy.

Kiedy jest sezon na dane warzywo – w tej chwili jest to papryka – ma miejsce pewien proceder. Cena papryki, która nie pochodzi z Polski, jest obniżana w porównaniu z paprykami uprawianymi w Polsce. Plantatorzy nie zgadzają się z tym faktem, ponieważ cały rok dbają o swoje gospodarstwa, aby zapewnić Polakom bezpieczeństwo żywnościowe, a także zabezpieczyć finansowo swoje gospodarstwa domowe – stwierdził.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Adolf Hitler

Adolf Hitler / Fot. Wikipedia

Choć te lewicowe i pseudo liberalne oskarżenia pod naszym adresem są surrealistyczne, to trzeba na nie odpowiedzieć, bo większość ludzi nie ma wiedzy historycznej i politologicznej, i z powodu swojej ignorancji wierzy lewicowcom i pseudo liberałom, głoszącym kłamliwie, że jesteśmy nazistami.

Z wykształcenia jestem magistrem politologii (absolwentem studiów dziennych na Uniwersytecie Warszawskim, który przez lata studiów, dzięki wynikom w nauce miał stypendium naukowe). W trakcie studiów i po nich zajmowałem się badaniem między innymi rzeczywistości społecznej, gospodarczej i politycznej narodowosocjalistycznych Niemiec. Mam więc kompetencje, by odpowiedzieć, czy jesteśmy, czy nie jesteśmy nazistami.

Zobacz także: Doradca prezesa NBP: Euro nie wyszło Włochom na dobre 

Poglądy i działania nazistów były drastycznie odmienne od naszych poglądów i działań

Z prac na temat niemieckich nazistów jednoznacznie wynika, że ich poglądy i działania były drastycznie odmienne od naszych poglądów i działań. Określanie nas mianem nazistów jest więc albo świadomym kłamstwem, albo wyrazem braku elementarnej wiedzy historycznej. Jednocześnie jest też formą negowania zbrodni nazistowskich – bo jeżeli my, nie popełniając zbrodni jesteśmy nazywani nazistami, to ktoś może dojść do wniosku, że i naziści tych zbrodni nie popełniali.

Naziści byli szowinistami

Zacznijmy od tego, że jesteśmy Polakami, co ważne, polskimi nacjonalistami — czyli działamy w interesie naszego narodu i państwa, którego celem jest zapewnienie bytu i rozwoju naszego narodu. Nie jesteśmy szowinistami i nie działamy kosztem innych narodów. Niemieccy narodowi socjaliści byli szowinistami i interesy swojego narodu niemieckiego, realizowali kosztem innych narodów, w tym i polskiego. Podobnie i dziś tak jak naziści działa Unia Europejska realizująca interesy Niemiec kosztem Polski i Polaków. Taka szowinistyczna postawa jest nam, polskim patriotom, polskim nacjonalistom, obca, co wskazuje, że nazistami nie jesteśmy – podczas gdy zwolennicy Unii Europejskiej, realizującej szowinistyczny interes niemiecki, są bliscy w tym aspekcie nazizmowi. Warto dodać, że polityka niemiecka, niezależnie od formy rządów (czy cesarstwo, czy monarchia, czy demokracja, czy nazizm) jest konsekwentna i stała w swoim szowinizmie.

Naziści byli imperialistami

Cechą niemieckiego nazizmu był też imperializm, czyli realizacja interesów państwa niemieckiego kosztem innych państw, na drodze agresji militarnej, zmiany granic, czystek etnicznych. Wszelkie te elementy niemieckiego nazizmu są nam jako Polakom obce. Odrzucamy wszelkie imperializmy i chcemy korzystnej dla wszystkich współpracy z innymi krajami. Ten aspekt wskazuje, że nie jesteśmy spadkobiercami nazizmu, podczas gdy spadkobiercami nazistowskiego imperializmu jest Rosja, która dokonała imperialistycznej agresji na Ukrainę, by przejąć kontrolę nad jej zasobami.

Naziści wyzwolili Niemców od moralności

Podstawą ideologii niemieckiego nazizmu jest wyzwolenie od moralności. Niemieccy naziści uznali, że trzeba odrzucić moralność wyrosłą z katolicyzmu, bo jest ona przeszkodą w rozwoju nauki, blokuje rozwój i uniemożliwia życie w dobrobycie. Odrzucenie przez nazistów moralności zyskało uznanie elit intelektualnych Niemiec, co sprawiło, że środowiska naukowców i studentów, masowo popierały nazizm, zanim partia nazistowska przejęła władzę. Dziś, pomimo doświadczenia holocaustu, elity intelektualne naszego świata, też odrzucają moralność jako barierę w rozwoju nauki – co widać w kwestii inżynierii genetycznej, depopulacji, polityce klimatycznej i wielu innych kwestiach. Taka postawa prezentowana przez nazistów i współczesne elity lewicowe i pseudoliberalne jest nam obca. Jesteśmy, odmienienie od nazistów i współczesnych elit zwolennikami podporządkowania życia społecznego moralności (np. jesteśmy przeciw aborcji i eutanazji, choć chorzy generują koszty).

Naziści traktowali zbrodnie jako narzędzie realizacji swoich celów

Cecha nazistów było to, że traktowali zbrodnia jako instrument kształtowania rzeczywistości – podobnie jak dziś robią światowe elity, propagując różne formy depopulacji (aborcje, sterylizacje, kreowanie nadmiarowych zgonów covidowym faszyzmem). Niemieccy naziści mordowali Polaków, bo Polacy byli przeszkodą w budowie pożądanej przez Niemców rzeczywistości. Narzędziem realizacji niemieckiej polityki przez nazistów była dyskryminacja, prześladowanie i eksterminacja, przedstawicieli innych narodów (w tym i Polaków) z pobudek rasistowskich. Z racji na to, że jesteśmy katolikami, odrzucamy zbrodnie jako instrument kształtowania rzeczywistości – tym też różnimy się od lewicy i pseudoliberałów, którzy akceptują zbrodnie jako instrument kształtowania rzeczywistości. Jest to kolejny aspekt, który odróżnia nas od nazizmu.

Naziści zwalczali katolicyzm i dążyli do laicyzacji

Wyzwolenie od moralności niemieccy naziści przeprowadzili poprzez laicyzację społeczeństwa, wprowadzenie neutralności światopoglądowej (czyli zastąpienie tradycyjnej moralności, wyrosłej z religii, nową rewolucyjną moralnością), rozdział Kościoła i państwa, czyli zwalczanie Kościoła katolickiego i jego wpływu na życie społeczne i Niemców. Niemieccy naziści wprowadzili pełną laicyzację edukacji, usuwając kler i treści katolickie ze szkolnictwa. Przeprowadzając laicyzację kultury (poprzez usunięcie treści i twórców katolickich, szerzenie nienawiści do kleru katolickiego), laicyzację życia społecznego i politycznego (poprzez zwalczanie katolików na forum publicznym, zakaz szerzenia treści katolickich i działalności organizacji katolickich), zakaz ingerowania kleru w politykę, naziści zrealizowali swój cel, jakim było systemowe zwalczanie katolicyzmu. Antykatolicyzm nazizmu jest nam obcy, więc i w tym aspekcie nie jesteśmy nazistami. Za to antykatolicyzm nazistów jest bliski środowiskom lewicowym i pseudoliberalnym, które szkalują nas jako nazistów, choć same głoszą antykatolickie poglądy podobne do tych, jakie szerzyli naziści. Antykatolicyzm nazistów przejawiał się też w tym, że w ramach tworzenia swoich wspólnot wyznaniowych dopuszczali kobiety do funkcji liturgicznych.

Rewolucja seksualna nazistów

By rozbić naturalne więzi społeczne (takie jak rodzina, kultura, wiara, czy naród) lewica i pseudoliberałowie szerzą seksualną demoralizację społeczną – seksualnie zdemoralizowana jednostka jest skoncentrowana na realizacji sztucznie narzuconych jej pragnień seksualnych, a nie na obronie swoich praw i wolności przed despotyczną władzą. Mechanizm ten w pewnym stopniu wykorzystywali też i niemieccy narodowi socjaliści, propagując w pop kulturze witalność i seksualizm, swobodę seksualną młodzieży i łatwą procedurę rozwodową. W ramach promocji swobody seksualnej naziści zwiększonej przez siebie liczbie żołnierzy w niemieckiej armii zapewnili możliwość seks relaksu w wojskowych agencjach towarzyskich (zwalczając indywidualną prostytucję poza agencjami towarzyskimi). Widać więc i w aspekcie rewolucji seksualnej dzisiejsze środowiska lewicy i pseudoliberałów są bliskie nazistom, podczas gdy my opowiadamy się za zachowaniem tradycyjnej moralności – sprzecznie z nazizmem.

Naziści byli przeciwnikami demokracji

My, jako nacjonaliści jesteśmy zwolennikami demokracji, tego by to obywatele, czyli naród poprzez demokratyczne wybory kształtowali życie społeczne. Niemieccy narodowi socjaliści zlikwidowali demokrację, uważając, że nie naród, tylko ich partia, ich führer (jak w monarchii absolutnej) ma kształtować rzeczywistość. Nazizm z racji na swój antydemokratyzm był ustrojem antynacjonalistycznym, bo realnie odbierał władzę narodowi. Dziś nazizmowi bliska jest antydemokratyczna tożsamość Unii Europejskiej, likwidującej demokrację, której zwolennikami są lewicowe i pseudoliberalne środowiska, które nas nazywają nazistami.

Naziści zapewnili Niemcom bezpieczeństwo socjalne

Sukces niemieckich nazistów był wynikiem tego, że stworzyli oni bezpieczną socjalnie rzeczywistość. Zapewne więc w kwestiach socjalnych jak najdalej od nazizmu są wolnościowcy stanowiący margines życia politycznego, dość wpływowe środowisko pseudoliberałów (działających w interesie Niemiec i Unii Europejskiej), którzy stworzyli system wyzysku społecznego we współczesnej Polsce. Zaś w kwestiach socjalnych wiele elementów programu społecznego nazistów zyskałoby uznanie większości Polaków poszkodowanych wyzyskiem społecznym, którym charakteryzowała się III RP.

Niemieccy naziści zapewnili Niemcom bezpieczeństwo socjalne, wprowadzając: przymusowe ubezpieczenia (emerytalne, rentowe, na wypadek śmierci, chorobowe i wypadkowe), ustawodawstwo pracy (określające maksymalny czas pracy i warunki pracy, gwarantujące płatne urlopy), politykę walki z bezrobociem (tworzenie nowych posad w sektorze publicznym i dotowania nowych miejsc pracy w przedsiębiorstwach prywatnych), budowy autostrad i nowych mieszkań, wsparcia socjalnego dla rodzin (pozwalająca matkom zajmować się dziećmi, wyzwalającą matki od ekonomicznego przymusu podejmowania pracy zarobkowej), finansowania z podatków sfery socjalnej, przymusu szkolnego do czasu osiągnięcia pełnoletności, kierowania młodych bezrobotnych do użytecznych prac, ochrony środowiska, zdrowego odżywiania, walki z nikotynizmem, zapożyczania się państwa na cele realizacji polityki socjalnej, likwidacji różnic klasowych i awansu społecznego środowisk zmarginalizowanych i dyskryminowanych, państwowej pomocy ubogim, propagowania wrażliwości społecznej, wymuszenia na pracodawcach zapewnienia robotnikom dobrych warunków pracy i pomocy socjalnej, organizacji przez państwo pracobiorcom możliwości rekreacji fizycznej i zapewniało dostęp do kultury.

Naziści prowadzili też politykę: rozwoju przez państwo przemysłu obronnego, aktywnej ingerencji państwa w rolnictwo (kupowania przez państwo płodów rolnych od rolników, zwalniania rolników z podatków i składek na ubezpieczenia socjalne, pomocą socjalną państwa dla rolników), polityką prorodzinną (wsparcia państwa w znajdowaniu mieszkań przez młode małżeństwa, dodatków rodzinnych, przyznawania nisko oprocentowanych pożyczek małżeńskich, zasiłków rodzinnych i ulg podatkowych, becikowego i comiesięcznego zasiłku na każde dziecko, wsparcia prokreacji, pomocy matkom w ciąży, doceniania i wsparcia dla wielodzietnych rodzin, darmowych wakacji dla dzieci, pomocy w znajdowaniu pracy, niższych rachunków dla rodzin z dziećmi, tańszych lekarstwami, zasiłków rodzinnych), wyższych podatków dla rodzin bezdzietnych i osób niezamężnych, pomocy socjalnej dla kobiet z dziećmi, awansowania w pracy ojców rodzin wielodzietnych, a nie mężczyzn bezdzietnych.

Naziści wprowadzili też: ulgi podatkowe na budowę, tanie kredy, dotacje, dla nowych mieszkań w celu wzrostu gospodarczego, likwidacje sklepów wielkopowierzchniowych w celu ochrony kupców, monopol rzemieślników na usługi i pomocą finansową dla rzemieślników ze strony państwa, finansowanie przez państwo profilaktyki leczniczej, sportu i turystyki, zwiększenie liczby godzin wychowania fizycznego w szkołach, licencję na handel i działalność produkcyjną, obowiązkową przynależnością do korporacji zawodowych, uczciwe płaceniem wysokich podatków.

W Niemczech naziści: utworzyli narodowe kartele i korporacje, rozwijali badania medyczne mające na celu zdrowie obywateli, wprowadzili państwową polityką wczesnego wykrywania chorób, państwową pomocą dla samotnych wartościowym rasowo kobietom w ciąży, odbieranie przez państwo dzieci rodzicom, którzy wychowują je sprzecznie z oczekiwaniami społecznymi, państwową polityką kulturalną, dotowanie przez państwo teatrów, muzeów i produkcji filmów, rozwijali państwową sieci bibliotek, system pomocy socjalnej dla studentów, zakazali sprzedawania nieletnim alkoholu i papierosów.

Wszystko to sprawiało, że Niemcy doświadczeni nędzą i brakiem ochrony socjalnej, kiedy naziści zapewnili im bezpieczeństwo socjalne, nazistów cenili. Zdobycze socjalne z czasów nazistów stały się podstawą państwa opiekuńczego w powojennych zachodnich Niemczech i przepisów Unii Europejskiej. Dziś większość sceny politycznej (nie licząc wolnościowców i realnie polityków pseudo liberalnych opowiadających się za wyzyskiem) w kwestiach socjalnych głosi często te same poglądy socjalne jak naziści – czy jednak ma to świadczyć, że większość polityków to naziści?

Antykapitalizm nazistów

Niemieccy naziści opowiadali się też za tym, by państwo prowadziło centralnie planowaną politykę gospodarczą, by strategiczne działy gospodarki były własnością państwa, prywatna ziemia konfiskowana była pod budowę dróg i niezbędnych zakładów, by obowiązkowe były składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i opiekę zdrowotną, oraz podatkami, by państwo decydowało o dopuszczeniu do działalności gospodarczej. Naziści uważali kapitalizm za szkodliwy i ograniczyli XIX wieczny wilczy kapitalizm. Wszystkie te antykapitalistyczne postulaty nazistów dziś obecne są też na lewicy. I w ten antykapitalistyczny aspekt nazizmu jest nam obcy w dużym stopniu.

Nazistowska eugenika

Większość polityków na świecie (w tym i prawie wszyscy z lewicy i od pseudoliberałów) poparło politykę covidowego faszyzmu, czyli likwidacji praw obywatelskich w celu rzekomej troski o zdrowie publiczne. Te poparte przez lewice i pseudo liberałów działania, w interesie korporacji medycznych, były sprzeczne z nauką i doprowadziły do milionów nadmiarowych zgonów – schemat był identyczny z działaniami niemieckich nazistów. My byliśmy zdecydowani przeciwni tej covidowej patologi, co wskazuje, że i w tym aspekcie nie jesteśmy nazistami, gdy nasi zaangażowani w covidowy faszyzm przeciwnicy (lewicowcy i pseudo liberałowie, czy pseudo patrioci) nie wahają się w kwestiach rzekomego zdrowia publicznego prowadzić działań w tym samym duchu, w jakim swoje działania prowadzili niemieccy naziści.

Dziś środowiska lewicowe i pseudoliberalne propagują zabijanie nienarodzonych dzieci zwane aborcją, na zachodzie promują dobrowolną aborcję, ale wobec przedstawicieli innych ras w Azji i Afryce przymus aborcyjny – przymusowe aborcje w komunistycznych Chinach czy programy depopulacji pod szyldem szczepień i sterylizacji były finansowane przez zachodnich lewicowców i pseudo liberałów z pieniędzy publicznych, czy prywatnych. Tak polityka aborcyjna lewicy i pseudo liberałów była zbieżna z nazistowską eugeniką. My zawsze zabijaniu nienarodzonych dzieci się sprzeciwialiśmy i w tym aspekcie też nie jesteśmy nazistami. Niemieccy naziści, choć walczyli z aborcją wśród wartościowych rasowo małżeństw, to promowało aborcje wśród ludzi uznawanych przez siebie za nie wartościowych rasowo (meneli, nierobów, chorych, kalekich, nieporadnych życiowo), w duchu eugeniki (którą niemieccy naziści skopiowali od socjaldemokratów ze Skandynawii i antykatolickich zwolenników darwinizmu społecznego) opowiadali się tylko za tym, by rozmnażali się tylko ludzie wartościowi rasowo. Naziści prowadzili politykę sterylizowania chorych, niepełnosprawnych, kaleki i nie wartościowych rasowo, zezwalali na małżeństwa tylko osobom wartościowym rasowo, wprowadzili eutanazje (inwalidów, kalek, osób w depresji i załamanych nerwowo, alkoholików, włóczęgów, ekstremistów politycznych, prostytutek, osób niezbyt inteligentnych, niezdolnych do pracy, chorych obłożnie, nie wartościowych rasowo), sterylizacje (czyli niedopuszczeniem do rozmnażania: upośledzonych umysłowo, chorych psychicznie i fizycznie, alkoholików, prostytutek, kalek, w tym i dzieci), koncentrowali jednostki nie wartościowe rasowo w odosobnionych ośrodkach i podawali j sterylizacji lub eutanazji.

Patologie nazistowskiej władzy

Wiele patologii dzisiejszego życia politycznego było praktykowane przez niemieckich nazistów – zatrudniali oni w administracji z klucza partyjnego, upartyjnili państwo, własność odbieraną wrogim klasom przekazywali działaczom swojej partii. Takie działania nasze środowiska uznają za patologie i z tego punktu widzenia też nie jesteśmy nazistami.

Dominacja homoseksualistów w ruchu nazistowskim

Dziś głosi się, że naziści zwalczali homoseksualizm. Prawda o stosunku do homoseksualizmu nazistów jest jednak inna. Władze niemieckiej partii nazistowskiej zdominowane były homoseksualistów – gejem był sam Adolf Hitler i większość jego współpracowników, relacje homoseksualne były drogą awansu w ruchu nazistowskim. Geje naziści nie mieli się czego obawiać. Do obozów na krótkie wyroki, odbywane na zupełnie innych zasadach niż obecność Polaków czy Żydów, trafiali geje z artykułu o odbywaniu seksu w miejscach publicznych czy za pedofilię. Nazistowska praktyka oddania władzy realnie (ale nie jawnie) w ręce gejów jest przez nas potępiania i z tego powodu też nie jesteśmy nazistami.

Szkodliwe społecznie działania nazistów

Naziści w swej polityce zwalczali żebractwo, działalności związków zawodowych, równouprawnię kobiet (widząc kobietę albo w domu, albo działającą w nazistowskich organizacjach feministycznych, ograniczając dostęp kobiet na studia), wprowadzili godzina policyjną dla nieletnich i obowiązkową przynależnością do organizacji młodzieżowych. Wszelkie te działania budzą nasz sprzeciw i również dlatego nie jesteśmy nazistami.

Analiza rzeczywistości nazistowskich Niemiec wskazuje, że poglądy i działania niemieckich nazistów były sprzeczne z naszymi poglądami (bo niestety władzy sprawować nie mieliśmy możliwości). Za to dzisiejsze poglądy i działania naszych przeciwników politycznych (lewicowców i pseudo liberałów) w wielu aspektach zbieżne są z nazizmem. Do nazizmu bliżej jest więc środowiskom lewicowym i pseudo liberalnym, które nas szkalują jako nazistów, a nie nam.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Samolot Ryanair

Samolot Ryanair / Fot. Pixabay

  • Węgry ustanowiły podatek od nadzwyczajnych dochodów, nałożony m.in. na banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, spółki energetyczne i linie lotnicze.
  • Gdy wprowadzono podatek, Ryanair ogłosił, że podniesie ceny biletów z 10 euro na 25.
  • Ryanair został ukarany za przenoszenie kosztów podatku od nadzwyczajnych dochodów na klientów.
  • Zobacz też: Rząd Hiszpanii zakazuje klimatyzacji poniżej 27°C [+WIDEO]

300 mln forintów (czyli ok. 3,6 mln zł) – tyle wyniosła grzywna, jaką węgierski rząd nałożył na tanią linię lotniczą z Irlandii. Powód? Przenoszenie przez przewoźnika kosztów podatku od nadzwyczajnych dochodów na klientów.

Judit Varga, minister sprawiedliwości Węgier, napisała w mediach społecznościowych:

Dzisiaj urząd ochrony konsumentów stwierdził naruszenie prawa w związku z wprowadzaniem przez linie lotnicze w błąd klientów przez swoje nieuczciwe praktyki biznesowe.

Windfall tax

Ponad dwa miesiące temu Węgry ustanowiły podatek od nadzwyczajnych dochodów, nałożony m.in. na banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, spółki energetyczne i linie lotnicze.

Wojenna inflacja i sytuacja gospodarcza wymagają, aby każda międzynarodowa firma, która wykazuje dodatkowy zysk, partycypowała w kosztach programu ochrony cen i obrony narodowej.

Gdy wprowadzono podatek, Ryanair ogłosił, że podniesie ceny biletów z 10 euro na 25. Firma z Dublina zaapelowała do Węgier o zniesienie opłat. Twierdziła, że linie lotnicze nie mogą być traktowane tak samo, jak firmy z branży energetycznej. Ponadto pojawił się argument, że podatek źle wpłynie na ekonomię i turystykę Węgier.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

FBI przeszukało rezydencję byłego prezydenta

FBI przeszukało rezydencję byłego prezydenta / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Rezydencja byłego prezydenta USA na Florydzie została przeczesana przez agentów Federalnego Biura Śledczego. Według doniesień medialnych, kiedy Trump przebywał rankiem w swoim klubie golfowym w New Jersey, policja federalna wynosiła z jego domu dokumenty.

Trump oświadczył:

Nasz naród żyje w mrocznych czasach, mój piękny dom, Mar-a-Lago w Palm Beach na Florydzie, został najechany, jest oblężony i okupowany przez licznych agentów FBI. Nic takiego nigdy wcześniej nie spotkało prezydenta Stanów Zjednoczonych. Włamali się nawet do mojego sejfu!

Były prezydent stwierdził, że operacja ta była atakiem Demokratów mającym na celu zablokowanie jego kandydatury w wyborach prezydenckich za dwa lata. Uważa, że od dłuższego czasu jest prześladowany politycznie.

Pudła dokumentów?

Służby nie odpowiedziały na pytania w tej sprawie. Po mediach chodzą pogłoski, że akcja federalnych dotyczyła dokumentów, także tajnych, które Donald Trump miał nieprzepisowo wynieść z Białego Domu.

Lewicowa telewizja CNN donosi:

Agenci FBI wynieśli z posiadłości byłego prezydenta USA Donalda Trumpa na Florydzie pudła z dokumentami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Gość Niedzielny, Twitter

Roman Dmowski

Roman Dmowski / Fot. Wikipedia

Kwestia żydowska

Zdaniem Romana Dmowskiego kwestia żydowska (bardzo silnie widoczna w Polsce) była kwestią globalną. Lata trzydzieste XX wieku były czasem tryumfu międzynarodowego żydostwa w polityce i gospodarce — tryumf był tak duży, że Żydzi jawnie manifestowali swoją władzę nad światem zachodnim. Przyczyną tryumfu międzynarodowego żydostwa miała być według ideologa narodowców I wojna światowa (podczas której Żydzi nie walczyli, a na frontach ginęli goje).

Według ideologa endecji tylko w wyniku zaniedbania Żydów nie wszystkie ustalenia udało się zadekretować na Konferencji Wersalskiej (ustaleniami konferencji manipulowała żydowska agentura). Po I wojnie światowej Żydzi powołali Ligę Narodów i zajęli w jej organach wpływowe pozycje, co doprowadziło do narzucenia Europie Wschodniej konwencji o mniejszościach gwarantującej Żydom przywilej. Pomimo to po I wojnie światowej organizacje antyżydowskie były marginalne w całym świecie, a głosy krytyki pod adresem Żydów były nieliczne.

Zobacz także: 158. rocznica urodzin Romana Dmowskiego

Państwo żydowskie

Żydzi zyskali poparcie Ligi Narodów dla utworzenia żydowskiego państwa w Palestynie (pod opieką Wielkiej Brytanii). Jednak Żydzi, zdaniem Romana Dmowskiego, nie chcieli niepodległości w Palestynie, nie chcieli sami walczyć z Arabami o stworzenie żydowskiego państwa, potrzebowali Brytyjczyków do ochrony i stworzenia podwalin pod państwo żydowskie i żydowską kolonizację w Palestynie. Anglicy osłabieni kryzysem gospodarczym nie wzięli pod uwagę (popierając Żydów) siły arabskiego nacjonalizmu i solidarności muzułmańskiej. Palestyna zepsuła więc dobre stosunki Wielkiej Brytanii z Arabami i Żydami. Sami Żydzi byli zaskoczeni trudnościami w judaizowaniu Palestyny.

Żydom nie udało się stworzyć swoich koloni ani Galicji, ani w Argentynie, ani Ugandzie. Podobnie, zdaniem Romana Dmowskiego, liczne na południu ZSRS osady żydowskie miały nie przynieść pożądanych sukcesów. Sukcesem okazała się kolonizacja Palestyny. Nie powstaje jednak wśród Żydów stan rolniczy, ale zideologizowane gospodarstwa rolne (stan rolniczy jest obcy tożsamości kulturowej Żydów).

W opinii Romana Dmowskiego Żydzi mieli plany kolonizacji pasa ziemi od Bałtyku po Morze Czarne, po obu stronach linii Dniepru (tereny Polski, Litwy, Ukrainy i Białorusi) i stworzenia państwa polsko-żydowskiego. Plan ten za życia Romana Dmowskiego był możliwy do realizacji, 25% mieszkańców tych terenów było Żydami. Kraj ten miałby być zależny od Niemców i rządzony przez Żydów.

Żydzi nieszczęściem Polski

Roman Dmowski głosił, że „ogromna liczba Żydów w Polsce była zawsze nieszczęściem”. „Gdyby Polska nie miałaby tylu Żydów, nigdy by nie było rozbiorów”. Przywódca nacjonalistów pisał, że „nasza dusza jest obca Żydom i całkowicie dla nich [Żydów] nie zrozumiała”. Żydzi byli przez lidera endecji oskarżani o walkę z Polską, przekupywanie i demoralizacje polskich posłów w XVIII wieku w interesie Prus, kolaboracje z Pruskim zaborcą we wszystkich zaborach, dominacje w polityce XVIII i XIX wieku. Zalew Żydów i zabory doprowadził do upadku cywilizacyjnego Polski, upadku handlu i mieszczaństwa, wzrostu liczby pośredników pasożytujących na gospodarce. Jedynie poznańskie wyzwoliło się od zgubnego wpływu Żydów.

Zdaniem Romana Dmowskiego Żydzi byli wrodzy wobec polskich dążeń narodowych. Jedną z przyczyn niechęci Żydów do niepodległości Polski był skuteczny bojkot i samoobrona Polaków wobec monopolizacji handlu przez Żydów.

Rosyjscy Żydzi na ziemiach polskich

W swoich pracach lider nacjonalistów przypominał, że przed I wojną światową polscy Żydzi wyemigrowali z ziem polskich do Ameryki. Rosjanie na ziemie polskie wypędzili Żydów z ziem etnicznie rosyjskich.

Odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 i zjednoczenie ziem polskich pomimo działań głupich polityków przyniosło Polsce rozwój gospodarczy i cywilizacyjny. Rozwój gospodarczy i cywilizacyjny uderzył w interesy Żydów i ich spauperyzował. Amerykańscy Żydzi niskooprocentowanymi pożyczkami wspierali Żydów w II RP. Międzynarodowe żydostwo miało interes demograficzny w liczebności i płodności pogrążonych w ciemnocie talmudycznych Żydów z II RP (diaspora żydowska żyjąca w dobrobycie przestawała się rozmnażać, dzietność Żydów spadała w związku z cywilizowaniem się Żydów i uleganiem laicyzacji. Żydzi, pomimo że są tak samo starą nacją, jak Chińczycy nie byli tak płodni), społeczność Żydów w II RP była demograficzną rezerwą dla międzynarodowego żydostwa. W opinii lidera endecji, wychodząc z założenia, że bieda sprzyja płodności spauperyzowanych mas żydowskich w II RP, międzynarodowa społeczność żydowska wspierała działania Żydów i uzależnionych od nich rządów sanacyjnych w II RP mające na celu przeciwdziałanie rozwojowi gospodarczemu i reformom gospodarczym w Polsce. Polska była utrzymywana w stanie sztucznej stagnacji gospodarczej, polska przedsiębiorczość będąca zagrożeniem dla Żydów była niszczona przez sanacyjne władze podatkami. Sztucznie wykreowana przez sanacje pauperyzacja Polaków prowadziła do emigracji Polaków z Polski.

Sanacja służyła Żydom

Rządy sanacyjne były otwarte na Żydów i wspierały udział Żydów w gospodarce. Roman Dmowski oskarżał Żydów o poparcie dyktatury piłsudczyków, która stał się instrumentem antypolskiej polityki żydowskiej (przewód majowy miał zapewnić bogacenie się żydowskim kapitalistom). W II RP z czasem coraz bardziej uskarżali się na swój los, niemniej żydowskie skargi były przeważnie niesłuszne. Ubogi proletariat żydowski niesłusznie za swoją biedę obwiniał Polaków, podczas gdy Polska rządziła dyktatura Piłsudczyków.

Przywódca narodowców oskarżał Żydów o: nieuczciwość, zmonopolizowanie dostępu do pracy i zarobków, oparcie swej solidarności rasowej i na nienawiści do wszystkich niebędących Żydami. Zdaniem Dmowskiego Żydzi: podporządkowali politykę międzynarodową swoim celom, kłamliwie straszyli Europejczyków powrotem feudalizmu i zgubnymi skutkami nacjonalizmu (by zachować żydowską dominacji), czerpali dochodów ze współpracy z imperialistami. Żydzi mieli przejąć władze niekorzystne dla narodów (które utraciły swą suwerenność), przez swoją obecność jako mniejszość narodowa oddziaływać destruktywnie na kraj pobytu, propagować seksualną demoralizacji, dążyć do zezwierzęcenia nie Żydów. Roman Dmowski postulował, by pozbyć się Żydów i nie pozwolić Żydom niszczyć kapitału społecznego Europejczyków.

Ideolog narodowej demokracji oskarżał Żydów też o wykorzystanie kapitalizmu do awansu społecznego, a awansu społecznego do stworzenia i finansowania komunizmu, wykorzystywanie swojej pozycji w kulturze i mediach do propagowania komunizmu, organizowanie wszystkich komunistycznych rewolucji.

Żydzi i bolszewia

Zdaniem Romana Dmowskiego rewolucja bolszewicka władze oddała Żydom. Przywódca narodowców pisał, że „marksizm w swej całości mógł się narodzić tylko w łonie żydowskim, jako płód żydowski, tym samem był przeciwieństwem wszystkiego tego, co wytworzyła w nas i w naszym życiu przeszłość europejska”. „Marksiści o ile nie są Żydami, są w pewnym sensie prozelitami judaizmu”.

Roman Dmowski Żydów obwiniał o udział w zbrodniach bolszewickich. Dmowski pisał, że „w rewolucji rosyjskiej nie byli ofiarami, ale robili raczej kariery”, „wystarczyło być Żydem, ażeby zostać komisarzem bolszewickim”, „najkonserwatywniejsi Żydzi z entuzjazmem witali zwycięstwa bolszewickie”.

Zdaniem Romana Dmowskiego pomimo entuzjazmu Żydów do komunizmu okazało się, że rewolucja komunistyczna bardziej była zainteresowana utrwalaniem komunizmu niż realizacją interesów żydowskich. „Zaprowadzenie i utrwalenie rządów sowieckich w Rosji nie okazało się wcale zwycięstwem interesów żydowskich”. Bolszewizm okazał się laicyzacją Żydów, czyli zniszczeniem ich tożsamości religijnej. Dlatego też międzynarodowe żydostwo zwalcza bolszewizm (dodatkowym powodem jest autarkiczny charakter ZSRR).

W opinii Romana Dmowskiego autarkiczny charakter komunistycznej gospodarki nie pozwalał realizować interesów międzynarodowego żydostwa, natomiast kapitalizm nadawał się Żydom do tego celu doskonale. Dlatego też lider endecji postulował na szkodę Żydom izolacjonizm gospodarczy i cła (uznawane przez ideologa narodowców za konsekwencje cywilizacyjne, odmienne od globalnego rynku i międzynarodowej współpracy gospodarczej będącymi anachronizmem cywilizacyjnym).

Złudne nadzieje Dmowskiego

Roman Dmowski liczył, że Wielki Kryzys zniszczy, patologiczną według niego, sytuację, w której Żydzi monopolizują własność, korzystają z patologii w gospodarce i wykorzystują swoja ekonomiczną dominację do narzucania klasie politycznej swojej woli (kosztem narodu polskiego). Kryzys miał zniszczyć handel międzynarodowy przynoszący zyski żydowskiej finansjerze. Żydzi mieli być świadomymi niechybnego końca swej dominacji i nie dopuszczać do końca kryzysu, by zachować swoją uprzywilejowaną i pasożytniczą pozycję (chronioną przez masonerie). Kryzys miał być wyzwoleniem dla ciemiężonych. Wyzwoleniem bolesnym dla Żydów, którzy swoimi działaniami wzbudzili nienawiść do siebie. Spadkowi pozycji Żydów sprzyjać miała też spadek znaczenia masonerii, która chroniła interesy żydowskie. Jednak wbrew oczekiwaniom lidera endecji wielki kryzys nie zachwiał pozycją Żydów i nie był końcem żydostwa.

Według proroczej opinii Romana Dmowskiego „za lat kilkadziesiąt Chiny będą największą potęgą gospodarczą świata”. Stać się tak miało, gdyż w opinii lidera nacjonalistów, Żydzi zdolni byli tylko do pasożytowania na zachodniej cywilizacji, natomiast nie byli zdolni do pasożytowania na cywilizacji azjatyckiej. Roman Dmowski uważał, że „im większe stanowisko będą zajmować kraje azjatyckie, tym większa będzie część świata, w której Żydzi żadnego znaczenia nie mają, tym słabsze będą ich marzenia o panowaniu nad światem”. Wzrost pozycji Azji na arenie międzynarodowej miał według Romana Dmowskiego osłabić pozycję Żydów na świecie pomimo ich tryumfu w świecie zachodnim.

Bibliografia:
Roman Dmowski „Przewrót”
Roman Dmowski „Kwestia żydowska”

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Roman Dmowski

Roman Dmowski / Fot. Wikimedia Commons

  • Roman Dmowski urodził się 9 sierpnia 1864 roku w Kamionku (dzisiaj to obszar Warszawy).
  • Ukończył uniwersytet z dyplomem „kandydata nauk przyrodniczych”, co odpowiada dzisiejszemu doktoratowi. Dalej kontynuował studia w Paryżu (1891–1892). Po powrocie do Warszawy przekształcił Ligę Polską w Ligę Narodową i stanął na jej czele.
  • W listopadzie 1914 roku, niedługo po wybuchu I wojny światowej wszedł w skład utworzonego w Warszawie Komitetu Narodowego Polskiego.
  • 28 czerwca 1919 roku Dmowski i Paderewski, w imieniu Polski, podpisali Traktat Wersalski. Polska powróciła na mapy Europy. To jest największe dziedzictwo Romana Dmowskiego, które przejęły następne pokolenia dumnych Polaków.
  • Zobacz także: Doradca prezesa NBP: Euro nie wyszło Włochom na dobre

Roman Dmowski urodził się 9 sierpnia 1864 roku w Kamionku (dzisiaj to obszar Warszawy). Ukończył III Gimnazjum w Warszawie, a w 1886 roku zdał maturę i dostał się na Wydział Matematyczno-Fizyczny Uniwersytetu Warszawskiego. Trzy lata później został członkiem Związku Młodzieży Polskiej („Zet”), a także wstąpił do Ligi Polskiej.

Ukończył uniwersytet z dyplomem „kandydata nauk przyrodniczych”, co odpowiada dzisiejszemu doktoratowi. Potem kontynuował studia w Paryżu (1891–1892). Po powrocie do Warszawy przekształcił Ligę Polską w Ligę Narodową i stanął na jej czele.

Wracając z Paryża w roku 1892 został aresztowany przez rosyjską policję w związku z trzeciomajową manifestacją z roku poprzedniego. Dmowski spędził cztery miesiące w warszawskiej Cytadeli. 3 stycznia 1893 r. po wpłaceniu kaucji na kilka miesięcy opuścił więzienie.

Działalność międzynarodowa

W latach 1898-1900 odbył trzy podróże do Francji i Anglii. Był również w Brazylii. W 1901 r. przeniósł się do Krakowa, a wraz z nim trafił tam “Przegląd Wszechpolski”.

Kiedy Rosja zaczęła wojnę z Japonią, a jej sytuacja wewnętrzna była coraz bardziej niespokojna, Dmowski wyruszył do Tokio, aby przedstawić władzom japońskim polskie dążenia niepodległościowe. Na miejscu spotkał Józefa Piłsudskiego, który przybył tam z identycznym zamiarem. Piłsudski jednak chciał zaprezentować Japończykom koncepcję polskiej rewolucji na ziemiach rosyjskich. Dmowski był przeciwnego zdania. Uważał, że działań ze strony Polaków nie należało łączyć ze sprawą rosyjskich rewolucjonistów, gdyż cele jednych i drugich są całkowicie rozbieżne. Ponadto przekonywał, że wsparcie dla polskich rewolucjonistów nie przyniesie nic dobrego Japonii.

W roku 1905 zamieszkał znowu w Warszawie. Dzięki jego staraniom endecja uzyskała decydujący wpływ na życie polityczne w Królestwie Polskim (Kongresowym), a w 1907 roku został wybrany do rosyjskiej Dumy, w której został przewodniczącym koła polskiego.

“W 1908 roku wydał swe główne dzieło geopolityczne “Niemcy, Rosja i kwestia polska”, w którym wskazywał, że największym zagrożeniem dla Polski są Niemcy. Uważał, że sprawę polską należy połączyć z sojuszem brytyjsko-francusko-rosyjskim, zwanym Ententą. Żydów uważał Dmowski za żywioł niepewny, sprzyjający Niemcom, a przez to wysoce niepożądany na ziemiach polskich” – pisał o Dmowskim profesor Wojciech Roszkowski.

To właśnie te krytyczne wobec Żydów słowa sprawiły, że w późniejszych latach Dmowski został jednoznacznie określony jako zaciekły antysemita, a nawet faszysta. Pogląd ten w niektórych środowiskach lewicowych utrwalony jest także dzisiaj, lecz wynika on z braku zrozumienia książek i esejów Dmowskiego.

Dmowski wskazywał ponadto, że dla Rosji i Austrii kwestia polska była problemem lokalnym, podczas gdy dla Niemiec istnienie Polski ma znaczenie zasadnicze i jest związane z możliwościami ekspansji na Wschód. Uważał także, że Niemcy będą podejmować próby współpracy z Rosją przeciwko Polsce, która stoi na drodze ich dominacji.

Droga do niepodległości Polski – dziedzictwo Romana Dmowskiego

W listopadzie 1914 roku, niedługo po wybuchu I wojny światowej wszedł w skład utworzonego w Warszawie Komitetu Narodowego Polskiego. Skupiał on głównie przedstawicieli Narodowej Demokracji oraz Stronnictwa Polityki Realnej. W czerwcu 1915 roku Dmowski wyjechał do Piotrogrodu, lecz już w listopadzie ruszył do Londynu. Przeprowadził tam bardzo intensywną działalność uświadamiającą zachodnich polityków o sytuacji Polaków. Przekonywał o konieczności utworzenia niepodległego państwa polskiego i zachęcał do poparcia tej koncepcji na arenie międzynarodowej. Był coraz bardziej popularny. Jego wykształcenie, znajomość kilku języków były bardzo pomocne w komunikacji z zachodnimi politykami i uczonymi. W roku 1916 otrzymał doktorat honoris causa uniwersytetu w Cambridge.

15 sierpnia 1917 roku został przewodniczącym Komitetu Narodowego Polskiego, który powstał w Lozannie (Szwajcaria). Komitet uważano pośród państw Ententy, Włoch i Stanów Zjednoczonych za oficjalną reprezentację narodu polskiego i sprawy polskiej.

W czerwcu 1918 roku w Szampanii (Francja) wręczył sztandary czterem pułkom Armii Polskiej, na czele której stanął gen. Józef Haller. Dwa miesiące później wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie zabiegał o poparcie Polonii amerykańskiej. We wrześniu i listopadzie tego roku dwukrotnie spotkał się z prezydentem USA, T. W. Wilsonem.

“Najważniejsze cele, któreśmy sobie na Zachodzie w swej akcji podczas wojny postawili, zostały urzeczywistnione. Zjednoczenie Polski i utworzenie państwa polskiego zostało przez sprzymierzeńców ogłoszone jako jeden z warunków pokoju. Polska już miała pozycję państwa sprzymierzonego; państwo to miało w Komitecie Narodowym organ z uznanymi oficjalnie atrybucjami rządu w sprawach zewnętrznych i wojskowych; miało urzędowe przedstawicielstwo dyplomatyczne w mocarstwach sprzymierzonych; Komitet Narodowy miał pod swą władzą armię polską, uznaną za sprzymierzoną i wojującą. Mieliśmy tym samym zapewniony udział w konferencji pokojowej, jako jedno z państw sprzymierzonych” – pisał po latach.

Dmowski o wojskach polskich na Zachodzie

“Trzeba tu zaznaczyć – dodawał – że osiągnięcie tej pozycji byłoby niemożliwe bez utworzenia armii polskiej na Zachodzie, a więc bez tego, co dla tej sprawy zrobiła Francja. Posiadanie armii, stojącej u boku sprzymierzonych, było jedyną naszą legitymacją do tytułu państwa sprzymierzonego, a co za tym idzie, do udziału w konferencji pokojowej. Legitymacja ta była niezbędna. Dobrze, że była uznana za wystarczającą. Inaczej, Polska ze swymi legionami, walczącymi po stronie państw centralnych, ze swym Królestwem listopadowym, ze swą Radą Regencyjną, z rządem warszawskim i z jego ciągle ponawianymi deklaracjami, musiałaby być przez państwa zachodnie uznana za sprzymierzeńca państw centralnych i w końcu znalazłaby się wśród zwyciężonych”

– pisał Dmowski w “Polityce polskiej i odbudowaniu państwa”

Polska odzyskała niepodległość w listopadzie 1918 roku. Wtedy też zakończyła się I wojna światowa.

Roman Dmowski, wraz z Ignacym Paderewskim wyruszyli do Paryża, aby reprezentować Polskę na konferencji pokojowej. Kiedy przyszła kolej na przemowę polskiej delegacji, Dmowski zaczął opowiadać o konieczności utworzenie niepodległego państwa polskiego. Zniecierpliwiony nieprecyzyjnym tłumaczeniem z polskiego na języki obce, przerwał tłumaczom. Dmowski całą sprawę zaczął wykładać sam, naprzemiennie po angielsku i francusku, co wywarło duże wrażenie na zgromadzonych.

28 czerwca 1919 roku Dmowski i Paderewski, w imieniu Polski, podpisali Traktat Wersalski. Polska powróciła na mapy Europy. To jest największe dziedzictwo Romana Dmowskiego, które przejęły następne pokolenia dumnych Polaków.

Szkodliwość biurokracji

Roman Dmowski zwracał uwagę na szkodliwość biurokracji.  Uważał, że machina państwa musi być na miarę naszych możliwości finansowych, „system podatkowy przekształcić [należy] tak by nie zabijał wytwórczości”.

„Polska niszczeje z trzech głównych przyczyn. Po pierwsze żadne państwo nie ma takiej kosztownej machiny państwowej ze wszystkimi jej przybudówkami, w stosunku do dochodów narodu z jego wytwórczości. Koszty utrzymania państwa tak wielkim ciężarem legły na jego ludności, że ta jedna przyczyna wystarczyłaby do uniemożliwienia normalnego rozwoju życia gospodarczego”. Ideolog narodowej demokracji przestrzegał, że koszty „administracji państwa i wszelkich jego instytucji pożerają zarobki ludności produkcyjnej i przyczynia się w ogromnej mierze do zabicia wytwórczości. Już dziś żaden kraj w Europie nie wytrzymuje wszelkiego rodzaju podatków, wynikających ze zbyt kosztownej organizacji państwa”.

Dziedzictwo Dmowskiego

Na ciekawy wątek w kontekście działalności Romana Dmowskiego zwrócono podczas niedawnego wywiadu red. Jana Bodakowskiego z dr. Krzysztofem Kawęckim.

– Pojawiają się na scenie politycznej ludzie, którzy podszywają się pod Ruch Narodowy, a głoszą rzeczy całkowicie sprzeczne z ideą narodową. Są chamscy, prymitywni, negują potrzeby wysiłku intelektualnego. Wmawiają nam, że Roman Dmowski był rusofilem co jest absolutnie nieprawdziwe. Czy te książki mogą dać nam amunicję do walki z tą patologią? – pytał redaktor Bodakowski.

– Przede wszystkim pokażą ten prawdziwy obraz myśli narodowej. Natomiast sytuacje o których pan mówi, ich nie było w II Rzeczpospolitej, ponieważ Obóz Narodowy był silny i dobrze zorganizowany. To, że taka sytuacja ma obecnie miejsce oznacza, że Obozu Narodowego po prostu nie ma na takim poziomie na jakim można by oczekiwać. Stąd te patologie mogą się pojawiać – podkreślił dr Kawęcki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com