Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Sędzia, który zatwierdził “nalot” na dom Trumpa to Bruce Reinhart.
  • Okazuje się, że dawniej reprezentował kilku pracowników Jeffreya Epsteina, słynnego kryminalisty powiązanego z osobami na wysokich rządowych stanowiskach.
  • Dziesięć miesięcy po rozpoczęciu pracy dla współspiskowców Epsteina, według danych Federalnej Komisji Wyborczej, Reinhart przekazał 1000 dolarów bezpośrednio na kampanię Obamy.
  • Zobacz też: Zabraknie mleka jak cukru? Związek Polskich Przetwórców Mleka alarmuje

Sędzia federalny na Florydzie, który podpisał nakaz przeszukania, upoważniający FBI do “niezapowiedzianego nalotu” na posiadłość byłego prezydenta Donalda Trumpa, ma powiązania ze słynnym kryminalistą Jeffreyem Epsteinem.

Za zatwierdzeniem “niezapowiedzianego nalotu” stoi Bruce Reinhart, awansowany na sędziego pokoju w marcu 2018 r. po 10 latach prowadzenia prywatnej praktyki. Reinhart opuścił biuro lokalnego prokuratora USA, aby reprezentować pracowników skazanego gwałciciela dzieci Jeffreya Epsteina, który otrzymał immunitet w długotrwałym dochodzeniu dotyczącym handlu ludźmi.

W listopadzie Miami Herald poinformował, że Reinhart reprezentował kilku pracowników Epsteina – w tym, jak sam przyznał Reinhart, pilotów przestępcy, jego planistkę Sarah Kellen i Nadię Marcinkovą, którą Epstein podobno kiedyś określił jako swoją “jugosłowiańską niewolnicę seksualną”.

Kellen i Marcinkova byli wśród ludzi Epsteina, którym przyznano immunitet w ramach kontrowersyjnego porozumienia z prokuratorami federalnymi z 2007 roku, które pozwoliło zboczeńcowi przyznać się do zarzutów stanowych, a nie federalnych. Epstein miał przez to odsiedzieć zaledwie 13 miesięcy w więzieniu okręgowym.

Z kariery Reinharta

Dziesięć miesięcy po rozpoczęciu pracy dla współspiskowców Epsteina, według danych Federalnej Komisji Wyborczej, Reinhart przekazał 1000 dolarów bezpośrednio na kampanię Obamy, a kolejne 1000 dolarów na swoje ramię fundraisingowe, Obama Victory Fund. Chociaż z akt wynika, że ​​w kolejnych latach sędzia przekazał głównie niewielkie darowizny na rzecz komitetu działań politycznych swojej kancelarii prawnej, Reinhart przekazał również 500 dolarów na kampanię prezydencką Jeba Busha w 2016 r. w listopadzie 2015 r.

Reinhart został później wymieniony w procesie cywilnym przez dwie ofiary Epsteina, które oskarżyły go o naruszenie polityki Departamentu Sprawiedliwości poprzez zmianę stron w trakcie śledztwa Epsteina, co sugeruje, że ujawnił poufne informacje na temat śledztwa, aby zdobyć przychylność znanego oskarżonego.

Przed rozpoczęciem prywatnej praktyki w 2008 roku Reinhart spędził 12 lat jako prokurator federalny. Zgodnie z oficjalną biografią rozpowszechnioną w czasie, gdy został zatrudniony jako sędzia pokoju, Reinhart

zarządzał listą, która obejmowała pełne spektrum przestępstw federalnych, w tym narkotyki, przestępstwa z użyciem przemocy, korupcję publiczną, oszustwa finansowe, pornografię dziecięcą i imigrację.

Zwolennicy QAnon będą mieli o czym pisać.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

New York Post

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Katarze 2022

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Katarze 2022 / Fot. Twitter

  • Na oficjalnej podstronie należącej do Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej, izraelscy kibice napotkali na trudności.
  • Na stronie hospitality.fifa.com osoby wybierające się na Mistrzostwa Świata w Katarze mogą zarezerwować sobie miejsce w hotelu.
  • Jednakże, ku zaskoczeniu izraelskich kibiców, ich oczom ukazała się bulwersująca “nazwa” ich kraju.
  • Zamiast Izraela w odnośniku umieszczono napis “okupowane terytoria palestyńskie”.
  • To wywołało kontrowersje wśród izraelskich mediów oraz międzynarodowej społeczności.
  • Po kilku godzinach usunięto wpis, lecz Izrael nadal nie pojawił się w ofercie.
  • Zamiast tego umieszczono wyłącznie ofertę z palestyńskich ośrodków wypoczynkowych.
  • Zobacz także: Pomnik Bitwy Warszawskiej. Kompromitująca gra warszawskiego ratusza i PiS

Do nietypowej sytuacji doszło na stronie fifa.com. Izraelscy kibice, chcący zamówić bilety na spotkania swojej drużyny grającej na Mistrzostwach Świata w Katarze mocno się zdziwili. W sekcji hospitality, gdzie oferowane są usługi hotelowe zauważono ciekawą adnotacje odnośnie Izraela.

Izrael “usunięty” ze strony FIFA

Wszystkie regiony zostały podzielone na mapie świata. Po wybraniu Azji i Bliskiego i Wschodu internauci mogli wybrać jedno z kilkudziesięciu państw. Dostępne tam są oferty wyjazdu na tegoroczny mundial w cenie od 950 dolarów – za taką cenę kibice mogą zakupić pakiet składający się z biletów na mecze, noclegi w hotelach i szereg innych usług.

Ku zaskoczeniu internautów, na mapie Azji i Bliskiego Wschodu zamiast Izraela znalazły się “okupowane terytoria palestyńskie”. Po przejściu na mapę Europy również nie można było znaleźć tego kraju na liście 20 dostępnych lokalizacji agentów sprzedaży pakietów. Izraelskie media dopatrzyły się celowości w tym działaniu.

Kilka godzin po nagłośnieniu sprawy przez izraelski portal informacyjny “Ynet”, obszar “okupowanych terytoriów palestyńskich” zniknął z mapy Azji i Bliskiego Wschodu. W jego miejsce pojawił się natomiast odnośnik oferujący wyłącznie usługi na terenie Palestyny. Odnośnik do tej lokalizacji prowadził za to na stronę firmy Winterhill Hospitality, udziałowca MATCH Hospitality AG, firmy posiadającej wyłączne prawa do oferowania oficjalnych pakietów uczestnictwa w meczach mistrzostw świata.

Czytaj więcej: USA: Eksperci w szoku. Zaskakująca niska inflacja

Problemy ze sprzedażą biletów

Ze względu na napięte stosunki dyplomatyczne pomiędzy Katarem i Izraelem, turyści z tego kraju musieli okazywać paszporty z kraju trzeciego. Zaledwie kilka tygodni temu zawarto umowę, zgodnie z którą izraelscy kibice będą mogli swobodnie przyjechać do Kataru, aby obejrzeć mecze swojej drużyny prosto ze stadionu.

W umowie ustalono, że izraelscy kibice będą musieli spełnić kilka warunków. Poza zrozumiałym, jakim jest kupno biletu na mecz, każdy będzie musiał posiadać specjalny cyfrowy identyfikator kibica, upoważniający do przekroczenia granicy.

Pierwotnie mistrzostwa świata w Katarze miały się rozpocząć w poniedziałek 21 listopada o godzinie 11:00, kiedy to miało dojść do meczu Holandii z Senegalem. FIFA rozważa jednak przesunięcie startu mundialu na 20 listopada, kiedy to miałoby dojść do inauguracji turnieju i spotkania reprezentacji gospodarzy z Ekwadorem.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

sport.pl

Ukraina

Wojna na Ukrainie zakończy się nie później niż w maju – oświadczył doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz / fot. PAP/EPA/ROMAN PILIPEY Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Szef biura prezydenta Ukrainy Andrij Jermak stwierdził, że jego kraj musi do zimy zakończyć aktywną część działań obronnych.
  • Wskazał, że problemem w okresie zimowym będą ewentualne ataki Rosjan na infrastrukturę ciepłowniczą Ukrainy.
  • Natomiast doradca prezydenta Rosji Siergiej Kirjenko stwierdził, że Kreml prowadzi walkę z całym Sojuszem Północnoatlantyckim.
  • Dodał, że walki mają toczyć się na terenie Ukrainy za pomocą ich żołnierzy.
  • Zobacz także: Węgry przelały Rosjanom pieniądze. Ropa znów popłynie rurociągiem

Ukraina chce podjąć wszelkie wysiłki, by przed nadejściem zimy zakończyć aktywną fazę wojny wszczętej przez Rosję

– przekazał szef biura prezydenta Ukrainy.

Jako powód wskazał niebezpieczeństwo ataków rosyjskich na ukraińską infrastrukturę ciepłowniczą i energetyczną, co byłoby szczególnie niebezpieczne w sezonie grzewczym.

Armia rosyjska nadal atakuje obiekty naszej infrastruktury. Stanowi to jeden z ich celów, z czym nawet się nie kryją. Z tego m.in. powodu chcemy podjąć wszelkie wysiłki, by aktywną fazę wojny zakończyć przed upływem jesieni

– dodał Andrij Jermak.

Czytaj więcej: Pożar w elektrowni Jaworzno. Siedem zastępów straży pożarnej

Doradca prezydenta Rosji o wojnie na Ukrainie

Siergiej Kirjenko, cytowany przez Interfax stwierdził, że Ukraina oddała swój kraj, swoje terytorium i obywateli, by można było ich użyć. Zastępca szefa administracji prezydenta Rosji miał na myśli władze Ukrainy.

Zapewnili terytorium Ukrainy i obywateli Ukrainy, aby doprowadzić do fundamentalnej konfrontacji pomiędzy Zachodem i Rosją. na ich terytorium, ich rękoma

– stwierdził współpracownik prezydenta Rosji.

Pierwszy zastępca szefa administracji prezydenta Federacji Rosyjskiej przekonywał, że przeciw Rosji toczy się operacja wojskowa.

Rozumiemy bardzo dobrze, że na terytorium Ukrainy nie walczymy z Ukrainą, nie walczymy z Ukraińcami – całe NATO jest na wojnie z Rosją, po prostu na terytorium Ukrainy i rękoma Ukraińców

– ocenił Siergiej Kirjenko.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Pożar bloku 2 elektrowni w Jaworznie

Elektrownia w Jaworznie / Fot. Twitter

  • Jak informował portal “rmf24.pl” w drugim bloku elektrowni w Jaworznie wybuchł pożar.
  • Na miejsce przyjechało 7 zastępów straży pożarnej, która gasiła pożar taśmociągu.
  • Usytuowanie zdarzenia przyniosło strażakom problemy, z którymi na szczęście się uporano.
  • Zobacz także: Morawiecki: “Będziemy musieli się jeszcze trochę pospierać z UE”

Portal “rmf24.pl” podał, że w elektrowni Jaworzno II wybuchł pożar. Ogień objął taśmociąg. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Na miejscu pracowało siedem zastępów straży pożarnej. Sytuacja była trudna, a akcję gaśniczą utrudniała wysokość, na jakiej znajduje się taśmociąg.

Doszło do pożaru taśmociągu, znajdującego się na terenie elektrociepłowni na wysokości około 15 metrów

– poinformowała rzecznik śląskiej straży pożarnej mł. bryg. Aneta Gołębiewska.

Jaworzno II to jeden z oddziałów należącej do Taurona Elektrowni Jaworzno.

Czytaj więcej: USA: Eksperci w szoku. Zaskakująca niska inflacja

Strażacy opanowali ogień

Po godz. 18 Tauron podał, że sytuacja na terenie bloku elektrociepłowni Jaworzno II jest opanowana. Ogień objął niewielki fragment gumy taśmociągu starego bloku ciepłowniczego. Straż pożarna zakończyła akcję. Na szczęście żadna osoba nie została ranna.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Kuriozalna sytuacja wokół pomnika Bitwy Warszawskiej

Pomnik Bitwy Warszawskiej / Fot. Twitter

Gazeta przypomina, że za budowę pomnika odpowiada Biuro Programu “Niepodległa”.

Przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej pomnika Bitwy Warszawskiej wygrała spółka Graph’it, umowa opiewa na 984 tys. zł. (…) Zakładamy, że jesienią wyłonimy wykonawcę budowy

– przekazał dyrektor “Niepodległej” Wojciech Kirejczyk.

Biorąc pod uwagę, że pierwotnie pomnik miał powstać w roku 2020 nie słowa te nie napawają optymizmem zwłaszcza, że wybór wykonawcy nie jest jedynym problemem związanym z tą inwestycją.

Z ustaleń dziennika wynika, że wcześniej konieczne będzie zabezpieczenie przez miasto sieci kanalizacyjnej pod placem Na Rozdrożu. Dopiero po zabezpieczeniu kolektora burzowego możliwe będzie wydanie pozwolenia na budowę i rozpoczęcie właściwej budowy obelisku.

Innym problemem, który jest kluczowy dla prowadzenia projektu jest skoordynowanie budowy pomnika z planowaną przez Urząd Miasta rewitalizacją tego miejsca, m. in. budową wind, zmianą geotermii jezdni. Na razie inwestycja ta nie jest wpisana do budżetu miasta. Przedstawiciele Biura Programu Niepodległa obawiają się, że w przypadku wstrzymania lub przesunięcia terminu przebudowy placu przez ZDM ratusz nie wyda pozwolenia na realizację inwestycji

– wskazuje portal “rp.pl”.

Według wstępnych założeń pomnik miał zostać oddany pod koniec 2023 r. Jednakże już dzisiaj data ta wydaje się być bardzo optymistyczna.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

pch24.pl, rp.pl

Gazociąg

Gazociąg / Fot. YouTube

Rosyjska firma Transnieft poinformowała we wtorek, że 4 sierpnia ukraiński operator Ukrtransnafta zawiesił pompowanie rosyjskiej ropy południową linią ropociągu “Przyjaźń”. Transnieft przekazał, że nie jest w stanie wnosić opłat tranzytowych za przesył ropy przez ukraińską część rurociągu z powodu sankcji nałożonych na rosyjski przemysł naftowy przez Unię Europejską. Informację podała rosyjska państwowa agencja informacyjna TASS powołując się na oświadczenie wydane przez firmę.

Tymczasem tłumaczenia Rosjan nie mają pokrycia w faktach. Unia Europejska nałożyła embargo na rosyjską ropę, ale tylko tę, która dociera do państw członkowskich na tankowcach. Dostawy rurociągami nie są objęte sankcjami.

Czytaj więcej: Chiny zakończyły ćwiczenia wokół Tajwanu. Pelosi zadowolona ze swojej wizyty

MOL przelał pieniądze Rosjanom

Jak podaje serwis “money.pl” koncern MOL przekazał w najnowszym komunikacie do agencji MTI, że przeprowadził rozmowy o ponownym uruchomieniu rurociągu zarówno z Ukrainą jak i Rosją.

Dzięki pokryciu zobowiązań płatniczych MOL zapewnił szybkie rozwiązanie problemu: zgodnie z obietnicą Ukraińców w ciągu kilku dni mogą ponownie ruszyć dostawy ropy naftowej, które zostały wstrzymane kilka dni temu z powodu przeszkód technicznych po stronie bankowej

– poinformował węgierski koncern MOL.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

money.pl, dorzeczy.pl

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Mateusz Marek Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Mateusz Morawiecki postanowił skomentować wypowiedź prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.
  • Zapewnił on, że Polska nie straci żadnych pieniędzy w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
  • Stwierdził, że w grę wchodzi wyłącznie delikatne utarczki z Brukselą oraz wydłużony okres oczekiwania na fundusze.
  • Zobacz także: Czarnek: “Szkoły katolickie również potrzebują dofinansowania”

Dyskusja wokół unijnych środków dla Polski na odbudowę gospodarki po epidemii koronawirusa wydaje się nie mieć końca. Mimo spełnienia najważniejszego z tzw. kamieni milowych, których realizacji oczekuje od Warszawy Komisja Europejska, czyli likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, Polska nie otrzymała żadnych środków z unijnego Funduszu Odbudowy.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział zaostrzenie kursu wobec Unii Europejskiej. Z kolei premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w Brwinowie, gdzie komentował tragiczny wypadek polskiego autokaru w Chorwacji skomentował wypowiedź swojego lidera.

Czytaj więcej: Jabłonowski chce dokonać zbrodni jak Hitler. Zapowiada Noc Długich Noży i Noc Kryształową – czyli mordowanie kamratów gejów i Żydów

Morawiecki: Polska nie straci pieniędzy

Podczas serii pytań jedno z poruszonych przez dziennikarzy zagadnień dotyczyło właśnie głośnego wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla “Sieci”.

Polska żadnych pieniędzy nie straci, to jest kwestia czasu. Musimy wypracować odpowiednie mechanizmy razem z Unią Europejską i mam nadzieję, że Komisja Europejska także to rozumie, ale jeszcze raz podkreślę, wszystkie środki unijne na nową perspektywę siedmioletnią to jest około ponad 700 miliardów w zależności od kursów walutowych. Pewną część, istotną, ale zdecydowanie nie najważniejszą stanowi Krajowy Program Odbudowy. Sto kilkadziesiąt miliardów złotych. Patrzę na to jako na całość puli środków, które są na różnego rodzaju projekty infrastrukturalne, na projekty i programy potrzebne, aby Polska się unowocześniała i jestem przekonany, że Polska środki unijne otrzyma

– stwierdził szef polskiego rządu.

Nie ma we mnie tutaj jakichś poważniejszych obaw, co najwyżej będziemy musieli się jeszcze trochę pospierać z Unią Europejską jeśli chodzi o czas otrzymania tych środków

– dodał premier Mateusz Morawiecki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

Prezydent FIFA Gianni Infantino przemawia na początku głównego losowania Mistrzostw Świata FIFA 2022 w Doha w Katarze.

Prezydent FIFA Gianni Infantino przemawia na początku głównego losowania Mistrzostw Świata FIFA 2022 w Doha w Katarze. / Fot. PAP/EPA/NOUSHAD THEKKAYIL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Międzynarodowa federacja piłkarska postanowiła przeprowadzić zmiany w terminarzu mistrzostw świata w Katarze.
  • FIFA chce, aby to jednak gospodarz turnieju rozpoczął go swoim spotkaniem.
  • Katar miałby się zmierzyć w niedzielę 20 listopada z Ekwadorem.
  • Wniosek musi jeszcze zatwierdzić prezydent federacji Gianni Infantino i rada organizacji.
  • Zobacz także: Mężczyzna może zostać “sportsmenką 2022 roku”

Według pierwotnych ustaleń pierwszy mecz na mistrzostwach świata w Katarze miał zostać rozegrany w poniedziałek 21 listopada o godz. 11 czasu polskiego. Zmierzyć się w nim miały reprezentacje Senegalu i Holandii. Z kolei gospodarz miał zagrać w trzecim spotkaniu z Ekwadorem o godz. 17.

Jednakże FIFA postanowiła zmienić rozkład tak, aby to jednak gospodarz rozpoczął turniej tak jak do tej pory to miało miejsce w historii tych rozgrywek. Teraz według nowej koncepcji Katar rozegra spotkanie z Ekwadorem w niedzielę 20 listopada.

Decyzja musi zostać zaakceptowana przez radę federacji, w skład której wchodzą m.in. prezydent Gianni Infantino i przewodniczący kontynentalnych związków.

Czytaj więcej: Chiny zakończyły ćwiczenia wokół Tajwanu. Pelosi zadowolona ze swojej wizyty

Tradycja meczu otwarcia

Nieprzerwanie od 2006 roku mistrzostwa świata otwierał mecz gospodarza turnieju. Teraz FIFA miała zerwać z tą tradycją, ale wiele wskazuje na to, że w ostatniej chwili federacja wróci do tej koncepcji.

Nowy pomysł działaczy nie będzie mieć wpływu na reprezentację Polski. Drużyna Czesława Michniewicza zmagania w grupie C rozpocznie 22 listopada o godzinie 17:00 meczem z Meksykiem. 4 dni później Polacy zmierzą się o 14:00 z Arabią Saudyjską, a 30 listopada o 20:00 zagrają z Argentyną.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Kapitol USA

Kapitol USA / Fot. You Tube/VICE News

  • W środę amerykański Fed przedstawił poziom inflacji za lipiec, który wyniósł 8,5 proc.
  • Jeszcze w czerwcu inflacja stała na poziomie 9,1 proc., a sami eksperci prognozowali nieznacznie wyższą inflację.
  • Amerykańscy inwestorzy wykazali z tego powodu pewien optymizm.
  • Zobacz także: PGG zapowiada nową fabrykę. Zamierzają produkować ekogroszek

W czerwcu inflacja w Stanach Zjednoczonych wyniosła rekordowy od ponad 40 lat wynik – 9,1 proc. rok do roku. W lipcu ekonomiści oczekiwali spowolnienia, ale ich prognozy wskazywały na poziom 8,7 proc. Najnowsze dane, wykazały 8,5 proc., inflacji co spowodowało spory optymizm na rynku akcji.

Dane za lipiec przywróciły rynkowi nadzieje na to, że Fed stanie się bardzie bardziej gołębi w swoich działaniach i podniesie stopy procentowe o 50 pb, a nie o 75 pb, jak przewidywano jeszcze przed środowym odczytem.

Potężne cofnięcie na krzywej w USA po danych o inflacji, które w końcu okazały się niższe od oczekiwań (-0,2pp zarówno CPI jak i miernik bazowy). Wygląda na to, że szczyt inflacji za oceanem wreszcie jest za nami

– podaje mBank na Twitterze.

Poza energią, znaczny spadek zanotowaliśmy w przypadku biletów lotniczych (-7,8%). Pytanie otwarte jak głęboko możemy się cofnąć na tej kategorii. Umiarkowane minusiki również w przypadku odzieży i używanych aut

– czytamy dalej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl

Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek / Fot. PAP/Albert Zawada. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W wywiadzie dla Radia Maryja minister edukacji i nauki prof. Przemysław Czarnek zaprezentował program “Inwestycje w oświacie”.
  • Podkreślił, że jest to program przeznaczony dla szkół pozasamorządowych.
  • Resort przeznaczył na dotacje 100 mln złotych z budżetu.
  • Zaznaczył, że pomimo kryzysu energetycznego po stronie samorządów leży zapewnienie uczniom odpowiednich warunków do edukacji.
  • Zobacz także: 640 lat temu rozpoczęła się historia jasnogórskiego klasztoru

Ministerstwo edukacji i nauki ogłosiło nowy program “Inwestycje w oświacie” dedykowany dla szkół i placówek niesamorządowych. Na jego realizację zaplanowano 100 mln złotych.

Szef resortu edukacji prof. Przemysław Czarnek zwrócił uwagę, że jest to pierwszy program inwestycyjny dla szkół, które są prowadzone przez inne podmioty niż organy jednostek samorządu terytorialnego.

Samorząd terytorialny może i pozyskuje środki na rozwój infrastruktury edukacyjnej i to w ogromnej ilości. Patrząc tylko na jesienny i wiosenno-letni nabór z inwestycji z Polskiego Ładu, jednostki samorządu terytorialnego pozyskały ze środków rządowych 5 mld 200 mln zł na: rozbudowę, modernizację, termomodernizację szkół, wyposażenie, ale także na rozbudowę i budowę infrastruktury sportowo-edukacyjnej. Mam na myśli boiska przy szkołach, bieżnie czy sale gimnastyczne, które powstają z rządowych środków. Do tych pieniędzy jest dostęp i kolejne nabory z Polskiego Ładu również będą obejmowały inwestycje edukacyjne. Wystarczy tylko wola samorządu, aby inwestować w szkoły. To się dzieje i za to samorządom bardzo dziękuję 

– zaznaczył minister edukacji i nauki.

Warto zauważyć, że do tej pory pozbawione możliwości korzystania z rządowych środków były niesamorządowe szkoły oraz placówki edukacyjne, czyli tzw. stowarzyszeniowe szkoły.

Dla niesamorządowych szkół i placówek edukacyjnych również potrzeba środków finansowych na rozwój edukacyjny i infrastrukturalny. Są też szkoły katolickie, które kształcą dziesiątki, a nawet setki tysięcy młodych polskich obywateli. Dzieci i młodzież ze szkół katolickich też potrzebują kształcenia w dobrych warunkach. Są takie szkoły, jak np. I Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Świętej Rodziny w Siedlcach, gdzie kończyliśmy ogólnopolski rok szkolny w czerwcu 2022 roku. Uczy się tam blisko 500 uczniów na znakomitym poziomie, ale bez sali gimnastycznej, bo tego rodzaju podmioty takiego dostępu do środków finansowych nie mają. Stąd 100 mln zł na inwestycje w oświatę, która jest prowadzona przez podmioty inne niż jednostki samorządu terytorialnego. To pieniądze na rozmaite inwestycje i budowlane, i remontowe 

– powiedział prof. Przemysław Czarnek.

Czytaj więcej: USA: Kontrrewolucja również na uczelniach. Coraz mniej lekarzy aborcyjnych

Kryzys energetyczny

Przemysław Czarnek odniósł się także do kryzysu energetycznego i podkreślił, w jaki sposób ministerstwo zabezpiecza szkoły oraz wszelkie placówki edukacyjne na sezon zimowy.

Pamiętajmy, że prowadzenie oświaty to zadanie własne samorządów, stąd rząd myśli w taki sposób, by dochody samorządów nie zmniejszały się i żeby z tych dochodów można było utrzymać infrastrukturę szkolną. Zadaniem samorządów, które w 95 proc. prowadzą szkoły w Polsce, jest utrzymanie infrastruktury edukacyjnej. (…) Cały czas trwa energetyczny kryzys światowy wywołany agresją Rosji na Ukrainie, ale też przede wszystkim tym, że ktoś „wyhodował” Władimira Putina w ciągu 20 lat i pozwolił mu uzależnić energetycznie Europę i znaczną część świata od swoich surowców i to jest przedmiotem analizy. Jesteśmy w stałym kontakcie z samorządami 

– podkreślił minister.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl