Mihály Varga

Mihály Varga / Fot. Facebook

Główny Urząd Statystyczny (KSH) Węgier podał, że w drugim kwartale węgierski produkt krajowy brutto wzrósł o 6,5% w porównaniu z poprzednim rokiem. Analitycy spodziewali się niższego rocznego wzrostu PKB, o 6,1%.

Węgierski minister finansów Mihály Varga podkreślił, że Węgry rozwijają się pomimo wojny na Ukrainie, która wywarła ogromną presję na gospodarki Europy Środkowej. Zauważył, że 6,5-procentowy wzrost PKB w drugim kwartale następuje po 8,2-procentowym wzroście w kwartale pierwszym.

Podczas gdy w obliczu najbliższej zimy Węgry stoją przed poważnymi wyzwaniami z powodu trwającego kryzysu energetycznego w Europie, liczby z pewnością rozwiewają pewne obawy i zwiększają zaufanie do gospodarki.

Przemysł i usługi

Z danych wynika, że ​​największy udział we wzroście miał przemysł i usługi. Szczególnie istotny był rozwój przemysłu spożywczego i produkcji urządzeń elektrycznych, a wśród usług rynkowych rozwój usług noclegowych, gastronomicznych oraz transportowo-magazynowych. Wzrost ograniczył znaczący spadek w rolnictwie.

GUS ogłosi szczegółowe dane o PKB za II kwartał 1 września.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMX News

pielgrzymki PRL

Pielgrzymki w PRL / Fot. Archiwum

Kulminacja pielgrzymek ma miejsce 15 sierpnia w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny — Matki Bożej Zielnej, kiedy to w kościołach święcone są bukiety ziół i kwiatów. Najdłuższą trasę do pielgrzymowania pokonują pielgrzymi ze Szczecina idący 617 kilometrów. Najliczniejsza jest za to pielgrzymka tarnowska.

Zobacz także: Floryda. Sąd stanął po stronie nienarodzonego dziecka

Pierwsza pielgrzymka z Gliwic w 1626 roku

Pierwsza udokumentowana w kronikach piesza pielgrzymka wyruszyła do Częstochowy w 1626 z Gliwic, w ramach podziękowania za uratowanie miasta przed żołdakami z Dani podczas wojny trzydziestoletniej – miał wtedy cud jak podczas Bitwy Warszawskiej, Matka Boska rozpostarła swój płaszcz nad miastem, ochroniła mieszkańców przed ostrzałem, a jej widok tak przeraził agresora, że ten uciekł. Pielgrzymi w sanktuarium zobowiązali się do corocznych pielgrzymek.

Drugim miastem, z którego według kronik mieli pielgrzymować mieszkańcy, był Kalisz. Pierwsza kaliska pielgrzymka miała miejsce w 1637 roku – od kilkuset lat pielgrzymi w ciągu 10 dni pokonują 300 kilometrów. Trzeci byli pielgrzymi z Łowicza w 1656 roku. Z Warszawy pielgrzymi wyruszyli po raz pierwszy w 1711 roku. Współcześnie w warszawskiej pielgrzymce idą pielgrzymi i z innych krajów.

Pielgrzymowanie w Kościele katolickim ma długą tradycję. W II wieku pielgrzymowano do Jerozolimy do miejsc męki pańskiej, a od III do Rzymu do miejsc, gdzie ginęli męczennicy. Masowe pielgrzymki miały miejsce od późnego średniowiecza np. do Santiago de Compostela w Hiszpanii.

W PRL komuniści prześladowali pielgrzymów

W okresie komunistycznej okupacji władze PRL za pośrednictwem Służby Bezpieczeństwa i Milicja Obywatelska prześladowały pielgrzymów zdążających na Jasną Górę – dla polskojęzycznych komunistów pielgrzymki były niepożądaną przestrzenią wolności, zagrożeniem dla narzuconego przez Rosjan komunizmy.

Komuniści administracyjnie ograniczali dopuszczalną liczbę pielgrzymów, utrudniali organizację pielgrzymek i eliminowali najaktywniejszych pątników poprzez kompromitowanie ich (wrabianie ich w kompromitujące sytuacje), oraz zastraszanie. Funkcjonariusze SB, by dezintegrować pielgrzymów, dokonywali podczas pielgrzymek kradzieży, zatruwali żywność pielgrzymów, dokonywali napadów i pobić pielgrzymów, a także aresztowali. Pomimo terroru komuny pielgrzymi wykazywali heroiczną postawę i nie zrezygnowali z pielgrzymowania.

PZPR przeciwko pielgrzymom

Komitety Wojewódzkie PZPR opracowywały doroczne plany przeciwdziałania pielgrzymkom. Plan KW PZPR w Katowicach z 1968 przewidywał podjęcie niezbędnych kroków mających „na celu neutralizacje świeckiego aktywu kościelnego w drodze zaabsorbowania pracą zawodową, względnie wysłania służbowego poza obręb województwa katowickiego”. PZPR nakazał też wydanie „odpowiednich zaleceń zabezpieczających transport wewnętrzny zakładów pracy, kółek rolniczych, przedsiębiorstw transportowych itp., aby nie został wykorzystany dla dowozu pątników do Częstochowy”.

W dni wolne od pracy i dni poprzedzające dni wolne od pracy PZPR polecił ograniczyć „ilości kursującego taboru PKP, PKS i WPK na trasach do ośrodków pątniczych. […] Podtrzymać realizowaną od kilku lat decyzję niewydawania zezwoleń na jakiekolwiek pielgrzymki do Częstochowy […] – pielgrzymki organizowane przez kler bez zezwolenia władz administracyjnych rozpraszać na trasach przemarszu, nie dopuszczając do pielgrzymowania dużych, zwartych grup. Gdy impreza kościelna przypada na dzień wolny od pracy, organizować w jej rejonie szereg atrakcyjnych imprez świeckich i zabaw, a także szeroki ruch wycieczkowy oraz zapewnić specjalnie ciekawy program TV i miejscowych kin”.

Celem PZPR była też zmiana charakteru pielgrzymek z imprez religijnych na rozrywkowe, w tym celu PZPR polecił „zainstalować w pobliżu miejsca pątniczego kioski z piwem, krupniokami, strzelnice, karuzele itp., pozwalające skutecznie wpływać na zmianę charakteru imprezy w jarmarczno-odpustowy”.

PZPR nakazał też organizacje płatnych parkingów w Częstochowie, ze specjalnie zbyt małą ilością miejsc parkingowych, oraz spisywanie wszystkich rejestracji, by wykryć nielegalne pielgrzymki spoza PRL, by dane katolików z innych krajów przekazywać komunistycznym bezpiekom, by te ich prześladowały i zastraszały. Zgodnie z poleceniem PZPR mieszkańcy Częstochowy byli karani za wynajmowanie kwater pielgrzymom.

By utrudnić pielgrzymowanie do wszelkich katolickich sanktuariów w PRL, komuniści w święta religijne likwidowali większość kursów pociągów, autobusów i tramwajów, w kierunku sanktuariów. Zakładowe komórki PZPR uniemożliwiały nie tylko wykorzystanie zakładowych autobusów do organizacji pielgrzymek, ale nawet do organizacji wyjazdów turystycznych, podczas których zwiedzano by zabytkowe kościoły. Wszelkie pojazdy zmierzające do sanktuarium były zatrzymywane po drodze przez MO i karane pod byle pretekstem. By uniemożliwić dojazdy do sanktuariów, organizowano roboty drogowe.

Terror SB wobec pielgrzymów

Gdy udało się pielgrzymom dotrzeć do sanktuarium, byli oni inwigilowani i fotografowani przez SB – tablice rejestracyjne były przez bezpiekę spisywane, a po ustaleniu dysponentów, byli oni prześladowani przez swoich przełożonych i lokalne władze.

PZPR przeciwdziałało pielgrzymkom, wprowadzając ustawę o zgromadzeniach z 1962 roku. By zorganizować pielgrzymkę, trzeba było mieć pozwolenie władz, które z zasady odmawiały np. z powodu dużego ruchu drogowego, czy zagrożeniem epidemiologiczny (na kilka dekad przed covidowym faszyzmem).

Od 1973 roku w ramach SB działała Grupa D (od 1977 Wydział VI, od 1984 Wydział IV), która sama lub poprzez swoje lokalne odpowiedniki popełniała na zlecenie PZPR przestępstwa wobec opozycjonistów i katolików, w tym i na szkodę pielgrzymów. Funkcjonariusze SB odurzali pielgrzymów narkotykami, okradali ich, zanieczyszczali kałem śpiwory pątników, podrzucali pielgrzymom pornografie, zatruwali napoje, napadali na pielgrzymów i dokonywali chuligańskich zniszczeń na trasie pielgrzymek.

Jednym z funkcjonariuszy SB dokonujących przestępstw na polecenie PZPR był zabójca księdza Jerzego Popiełuszki Grzegorz Piotrowski, który podczas jednej z pielgrzymek otrzymał zadanie spalenia stodoły gospodarza przyjmującego pielgrzymów, próby gwałtu na jego córce i zatrucia studni. Pielgrzymi byli też porywani i bici przez bezpiekę za udział w pielgrzymkach.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube

  • Pożary we Francji są tak duże, że sytuacja wymaga ściągania pożarników zza granicy, w tym z Polski.
  • 5140 francuskich strażaków nie gasi pożarów we własnym kraju, ponieważ zawieszono ich z pracy.
  • Powód? Nie przyjęli szczepionki na COVID-19.
  • Zobacz też: Biedronka stoi w obliczu srogich kar finansowych

Francja zmaga się z pożarami. Ogień wygonił z domów już ok. 50 tysięcy osób. W celu jego gaszenia pojechało 146 polskich strażaków z dwóch województw z 49 wozami. Tymczasem ponad 5 tysięcy francuskich strażaków pozostaje zawieszonych, gdyż nie przyjęli szczepionek przeciw COVID-19.

Politycy różnych partii zwrócili się do ministra spraw wewnętrznych Géralda Darmanina, aby umożliwiono przywrócenie do pracy zawieszonych strażaków. Członek Zgromadzenia Narodowego Francji (czyli ichniejszego parlamentu) Frédéric Boccaletti rzekł:

Jesteśmy ofiarą bezprecedensowych pożarów na naszym terytorium. Strażacy na ziemi są wyczerpani. Od kilku tygodni są poddawani próbie. Minister Spraw Wewnętrznych musi wziąć na siebie odpowiedzialność i pilnie przywrócić do pracy zawieszonych strażaków. W obliczu płomieni szczepionka nie chroni.

Francuski “kabaret”

Kwestia przywrócenia wspomnianych strażaków była poruszana w lipcu, acz nie zdecydowano się na ten krok. Teraz Francja zbiera tego owoce, gdy trawiące kraj pożary wymagają ściągania posiłków zza granicy (w tym z Polski).

Wiceprezes francuskiej Straży Pożarnej Norbert Berginiat sprzeciwia się pomysłowi przywrócenia zawieszonych pożarników.

Już mamy zbiorowy deficyt, jeśli będziemy mieli epidemię wśród naszych strażaków, to będzie wielka katastrofa. Ponowne wprowadzanie osób niezaszczepionych wiąże się z ryzykiem spłaszczenia naszej zdolności interwencyjnej. Dlatego może to być niebezpieczne.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

ShareInfo

Dzieci na placu zabaw

Dzieci na placu zabaw / Fot. Wikimedia Commons

  • Jeśli powstanie kiedyś lista najgłupszych “odkryć naukowych”, proszę nie zapomnieć o tej.
  • Otóż według nowego “badania” przyczyną otyłości wśród dzieci jest… ciepło.
  • Mityczne “globalne ocieplenie klimatu” ma rzekomo sprawiać, że dzieci wolą spędzać czas pod dachem.
  • Zobacz też: Rządowy projekt: Więcej punktów karnych dla kierowców. Za co i ile?

Nie tylko niedobory musztardy we Francji są wskazywane jako rezultat “zmian klimatycznych”. “Badanie” opublikowane w czasopiśmie Temperature twierdzi, że przegrzewająca się ziemia powoduje, że więcej dzieci zostaje w domach, więcej je i ogólnie jest mniej aktywnych.

“To nie hamburgery, to słońce!”

“Odkrycia” zostały omówione przez CBS Mornings, które zauważyło, że prawie jedna trzecia dzieci jest mniej sprawna niż pokolenie temu. Główny “argument” dotyczy większego ciepła, które zniechęca dzieci do zabawy na podwórku, a nawet może stanowić niebezpieczeństwo.

Nowe badanie wykazało, że dzisiejsze dzieci są o 30% mniej sprawne fizycznie niż ich rodzice w ich wieku. Badanie wskazuje, że zmiany klimatyczne i rosnące temperatury wpływają na otyłość u dzieci, ponieważ dzieci spędzają mniej czasu na ćwiczeniach na świeżym powietrzu.

Krytycy zauważyli, że “badanie” wykorzystuje statystyki zarejestrowane podczas covidowych lockdownów, i jako takie może być wypaczone.

Jeden z internautów skomentował powyższy materiał:

Bawiłem się na zewnątrz w temperaturze 90 stopni [Fahrenheita, to ok. 32 st. Celsjusza], kiedy byłem dzieckiem. Napiłem się z węża [ogrodowego] i pojechałem rowerem. To, czego nie miałem, to telefon komórkowy z TikTokiem i grami wideo.

Cóż do tego dodać?

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

News Punch, Twitter

Zdjęcie ze szkolenia

Zdjęcie ze szkolenia / Fot. YouTube

Ostatnio w mediach społecznościowych pojawiło się wideo z sesji szkoleniowej z zakresu marketingu w szpitalu ogólnym w chińskiej prowincji Syczuan. Treść szkolenia zaniepokoiła opinię publiczną niską etyką zawodową w chińskich placówkach medycznych.

Według doniesień incydent miał miejsce w szpitalu Luzhou Fukang w mieście Luzhou w prowincji Syczuan. Jest to szpital ogólny zatwierdzony przez chińską narodową komisję zdrowia. Na szkoleniu wewnętrznym lekarz ogłaszał plan marketingowy na drugą połowę tego roku.

Wśród wymienionych głównych punktów na ekranie widniał jeden o treści:

Jak sprawić, by pacjenci zostawali dłużej?

Zdjęcie ze szkolenia wywołało ostrą krytykę ze strony internautów. Skrytykowali oni szpital za traktowanie pacjentów jak “dojnych krów”, odwołując się do etyki lekarskiej. Stwierdzili, że narusza to główny cel pracy lekarskiej, jaką jest ratowanie umierających i leczenie chorych.

Kapitalizm po chińsku?

Chińskie media opublikowały artykuł, który mówi, że nie ma w tym nic złego. Jest to zwykła firma, która ma wewnętrzne spotkanie marketingowe, aby omówić, jak zachęcić klientów do kupowania jej usług w dłuższej perspektywie.

W odpowiedzi na krytykę szpitala stwierdził, że wyświetlane treści są rzeczywiście poprawne, ale zostały źle zrozumiane. Wyjaśnił, że podstawowym celem jest “poprawa jakości opieki medycznej”. Kłóci się to jednak z sensem zdania “Jak sprawić, by pacjenci zostawali dłużej?”. Im wyższa jakość opieki medycznej, tym krótszy pobyt w szpitalu – wynika z logiki.

W ostatnich latach w Chinach rośnie nieufność na linii lekarz-pacjent. Zdarzały się przypadki ataków na lekarzy, w tym morderstw, ze strony pacjentów lub ich krewnych. Jednocześnie w internecie często pojawia się wiele nastawionych na zysk “planów marketingowych” czy haseł placówek medycznych. Przykładowo jeden ze szpitali miał transparent z napisem

Świętuj liczbę operacji przekraczającej 1000.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

YouTube

Zdjęcie ilustracyjne

czwórka kajakowa kobiet: Karolina Naja, Anna Puławska, Adrianna Kąkol, Dominika Putto oraz sztafeta w pływaniu w płetwach: Bartosz Makowski, Julia Małachowska, Antonina Dudek, Szymon Kropidłowski / FB Polski Związek Kajakowy/Polish Canoe Federation i Uks Delfinek Chodzież

Jedną z największych i najważniejszych imprez sportowych, jakie odbyły się w 2022 roku były Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Nasi reprezentanci nie wypadli w tej imprezie zbyt dobrze, zdołali wywalczyć tylko 1 brązowy medal. Czy to znaczy jednak, że jesteśmy słabi w sporcie? Przeważnie od tego jak w Igrzyskach Olimpijskich wypadamy zależy to, jaki tworzy się w nas kibicach obraz siły naszego sportu. To jednak błędny pogląd. O tym jak silni jesteśmy w sporcie nie powinny decydować przekazy medialne z największych i najbardziej popularnych imprez sportowych. O tym jak silni jesteśmy w sporcie powinny decydować wyniki takie, jakie naprawdę osiągamy nie tylko w sportach medialnych czy olimpijskich, ale również w tych mniej znanych nieolimpijskich. A takich sukcesów mamy w 2022 roku już dosyć sporo. Nasi sportowcy zdobyli już ponad 150 medali!

W imprezach najwyższej rangi światowej, czyli w zawodach sportowych, gdzie startuje czołówka najlepszych sportowców na świecie, podobnie jak na Igrzyskach Olimpijskich, nasi reprezentanci zdobyli już 157 medali (albo miejsc w pierwszej trójce)! Przede wszystkim dzięki naszym specjalistom od sportów wodnych. Ostatnie nasze sukcesy zawdzięczamy naszym kajakarzom, którzy na mistrzostwach świata wywalczyli aż 7 medali w konkurencjach klasycznych oraz jeden medal w konkurencjach slalomowych.

Kolejne medale zdobyliśmy w sportach lotniczych. Na mistrzostwach Europy, ale w zawodach gdzie startowała czołówka światowa wspaniale zaprezentowali się nasi szybownicy, którzy wywalczyli aż 4 krążki w tym dwa złote, do tego dorobku dołożyli się nasi szybownicy startujący na mistrzostwach świata, zdobywając srebro w klasie dwumiejscowej, a także specjaliści od latania na mikrolotach, którzy zdobyli aż 3 medale.

Znakomicie spisaliśmy się na mistrzostwach świata w pływaniu w płetwach, gdzie osiągnęliśmy historyczny sukces zdobywając aż 4 medale. Bohaterem w naszej ekipie był fenomenalnie startujący po raz pierwszy w seniorach nasz młody 19-letni pływak Szymon Kropidłowski, który również znakomicie spisał się wcześniej na Igrzyskach World Games zdobywając tam swoje pierwsze ważne medale w seniorach złoto i srebro.

Na Igrzyskach sportów nieolimpijskich zdobyliśmy aż 15 medali: w ratownictwie wodnym złoto i 2 brązowe krążki, w trójboju siłowym i pływaniu w płetwach po jednym złotym i jednym srebrnym, w sportach lotniczych jeden srebrny (w wyścigach dronów), we wspinaczce sportowej i kickboxingu K1 również po jednym srebrnym, w sumo 3 brązowe krążki oraz w muay thai (boksie tajskim) dwa brązowe medale. To również bardzo dobry wynik naszej reprezentacji.

Cztery medale zdobyliśmy na mistrzostwach świata w lekkoatletyce. 3 miejsca w końcowych klasyfikacjach Pucharu świata zajęliśmy we wioślarstwie, znakomicie spisał się na Igrzyskach sportów ekstremalnych David Godziek, wygrywając rywalizację bmx, trzecie miejsca zajęliśmy jeszcze w mistrzostwach świata w strzelaniu do ruchomej tarczy, w Tour de France kobiet, mistrzostwach świata w warcabach błyskawicznych, w lidze narodów w siatkówce mężczyzn, w mistrzostwach świata w szermierce oraz w finałowych zawodach w pięcioboju nowoczesnym, potwierdziliśmy swoją dominację w żeglarskiej klasie Micro zdobywając na mistrzostwach świata złoto i srebro. O wcześniejszych sukcesach czytaj TUTAJ.

W sumie dzięki sukcesom aż w 43 dyscyplinach olimpijskich i nieolimpijskich, z czego większość stanowią mniej popularne sporty, nasz dorobek to 50 złotych, 53 srebrnych i 54 brązowych medali lub miejsc w pierwszej trójce. Czekamy na kolejne sukcesy sportowe naszych reprezentantów we wszystkich sportach medialnych i mniej znanych, z których również powinniśmy być dumni, ponieważ wszystkie najważniejsze sukces we wszystkich dyscyplinach olimpijskich i nieolimpijskich tworzą prawdziwy obraz siły naszego sportu.

Dziecko poczęte.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Na Florydzie sąd niższej instancji wydał orzeczenie ws. prośby 16-letniej dziewczyny.
  • Jako, że jest sierotą, aby dokonać aborcji musiała się ona ubiegać o zgodę sądu.
  • Jednakże sędzia Scott Makar zważywszy na jej wiek uznał, że nie jest wystarczająco dojrzała, by mogła otrzymać prawo do zabicia dziecka.
  • Decyzja została zaskarżona do sądu apelacyjnego na Florydzie, lecz tam wyrok został podtrzymany przez sędzie Jennifer J. Frydrychowicz.
  • Zobacz także: Brytyjskie wojsko nie chce białych żołnierzy? Jest odpowiedź RAF-u

Portal Fox News przekazał, że sąd apelacyjny na Florydzie podtrzymał w poniedziałek orzeczenie sądu niższej instancji zabraniające nastolatce na przeprowadzenie aborcji. Wyrok podtrzymujący wydała sędzia Jennifer J. Frydrychowicz. 16-latka, która w dokumentacji sądowej została określona jako Jane Doe 22-B, nie ma rodziców i w sądzie ubiegała się z zwolnienie z wymaganego przez prawo stanowe pozwolenia na przerwanie ciąży.

Nieodpowiedzialna 16-latka chciała zamordować dziecko

Jak wynika z dokumentacji, 16-latka przyznała, że nie jest gotowa na posiadanie dziecka, nie pracuje, wciąż się uczy, a ojciec dziecka nie jest w stanie jej pomóc. Dziewczyna mieszka z krewnym, ma również wyznaczonego opiekuna prawnego, który popiera jej decyzję o usunięciu ciąży. 

W 10 tygodniu ciąży 16-latka wystąpiła do sądu o zgodę na przeprowadzenie aborcji. Jak wskazała w uzasadnieniu, czuje się w pełni dojrzała, by podjąć taką decyzję. Sąd jednak stanął po stronie nienarodzonego dziecka, które uchronił przed niechybną śmiercią. W orzeczeniu podkreślono, że nastolatka nie jest dojrzała, aby podejmować takie decyzje. Może jeszcze zostać ona zaskarżona i na nowo rozpatrzona w innym terminie. 

W osobnej opinii sędzia Scott Makar zaznaczył, że nastolatka niedawno przeżyła śmierć bliskiego przyjaciela.

Małoletnia w pewnym momencie, była otwarta na posiadanie dziecka, po czym zmieniła zdanie po tym, jak rozważyła zdolności opieki nad dzieckiem w obecnej sytuacji życiowej

– podkreślił sędzia Scott Makar.

Jego zdaniem, sąd dał nastolatce więcej czasu na głębsze zrozumienie konsekwencji usunięcia ciąży.

Zgodnie z nowym stanowym prawem aborcyjnym, zabiegu nie można przeprowadzić po rozpoczęciu 15 tygodnia ciąży. 

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

foxnews.com, polsatnews.pl

Zginęła jedna osoba

Zginęła jedna osoba / fot. Twitter

  • Ostatnie wybuchy na Krymie spowodowane najprawdopodobniej ukraińskim ostrzałem artyleryjskim rozwścieczyły Władimira Putina.
  • Prezydent Rosji postanowił w środę wyrzucić dotychczasowego dowódcę Floty Czarnomorskiej Igora Osipowa.
  • Według agencji RIA Novosti nowym szefem miał zostać Wiktor Sokołow.
  • Zobacz także: Modyfikacja pogody. Chińczycy walczą z suszą

We wtorek w pobliżu Dżankoju na północnym Krymie doszło do serii eksplozji, które pochłonęły skład amunicji. Z kolei w zeszłym tygodniu wybuchy zniszczyły samoloty bojowe w rosyjskiej bazie lotniczej na półwyspie.

Ukraina oficjalnie nie wzięła na siebie odpowiedzialności, ale sugerowała to. Agencja Reutera zwraca uwagę, że widoczna zdolność Ukrainy do głębszego uderzenia w terytoria okupowane przez Rosję, przy użyciu jakiejś formy broni lub sabotażu, wskazuje na zwrot w konflikcie.

Dowódca Floty Czarnomorskiej wyrzucony

W środę rosyjska agencja informacyjna RIA Novosti podała, że dowódca rosyjskiej Floty Czarnomorskiej Igor Osipow został zastąpiony nowym szefem, Wiktorem Sokołowem. Według tych doniesień, dowódca został przedstawiony członkom rady wojskowej floty w krymskim porcie Sewastopol.

Reuters podkreśla, że jeśli doniesienia RIA się potwierdzą, będzie to najbardziej znacząca dymisja w rosyjskim wojsku od początku inwazji Rosji na Ukrainę.

Czytaj więcej: MON Wielkiej Brytanii: “Wybuchy na Krymie to znaczny cios dla Rosji”

Ostrzał rosyjskiego lotniska

We wtorek 9 sierpnia na terenie bazy wojskowej Saky na okupowanym przez Rosję Krymie doszło do serii eksplozji. W ich wyniku zginęła jedna osoba.

Ukraińskie władze zaprzeczyły, by wybuchy były rezultatem działań armii lub oddziałów specjalnych. Jednak zachodnie media twierdzą, powołując się na zdjęcia satelitarne, które ukazują możliwość przeprowadzenia ukierunkowanego ataku, że za zniszczeniem bazy stały doborowe ukraińskie jednostki specjalne. Tymczasem Rosja twierdzi, że eksplozje były wynikiem wybuchu amunicji i bagatelizuje całą sytuację.

Rosja zaprzeczyła, jakoby którykolwiek z jej samolotów został uszkodzony w wyniku wybuchu, ale zdjęcia satelitarne sugerują, że jest inaczej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl

RAF blokuje rekrutację białych osób?

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

  • Brytyjska telewizja “Sky News” powołując się na swojego informatora, przekazała, że Royal Air Force wstrzymała pobór białych mężczyzn.
  • Z tego powodu odejść miała również szefowa działu rekrutacji RAF, podkreślając niebezpieczeństwo słabej jakości naboru.
  • W reakcji na te doniesienia, rzecznik RAF, który je zdemontował zapewniając, że siły rekrutują każdego spełniającego wymagania.
  • Również rzecznik ministerstwa obrony dementował doniesienia, dodając, że siły powietrzne rekrutują osoby z różnych grup społecznych.
  • Zobacz także: Biedronka stoi w obliczu srogich kar finansowych

Brytyjski “Sky News” pisze, że dowództwo Royal Air Force niemal wstrzymało werbowanie do formacji białych mężczyzn. Przyczyną ma być tzw. zbyt mała różnorodności. Rozpatrywane mają być obecnie tylko zgłoszenia kobiet i przedstawicieli mniejszości etnicznych.

Wstrzymana rekrutacja białych mężczyzn?

“Sky News” powołał się na źródła w siłach zbrojnych, a artykuł wywołał niemałe zamieszanie wśród komentatorów i opinii publicznej.

Nowa polityka miała być powodem dymisji szefowej rekrutacji RAF-u, która zrezygnowała ze stanowiska, chcąc zwrócić uwagę na powagę sytuacji. W jej ocenie tego typu pauza rekrutacyjna nieuchronnie poskutkuje osłabieniem zdolności bojowej wojska i obniży bezpieczeństwo państwa.

Jedno z cytowanych przez “Sky News” źródeł z kręgów wewnętrznych armii przywołało wypowiedź dowódcy brytyjskiej armii Patricka Sandersa, że wyzwania w dziedzinie bezpieczeństwa są podobnej skali co w 1937 r.

A potem widzisz szefa RAF-u, który jest gotów złamać wymagania operacyjne sił powietrznych tylko po to, aby spełnić cele różnorodności. Myślę, że trzeba go wezwać do ministerstwa obrony i powiedzieć: “To jest agenda obrony, realizuj ją”

– przekazał informator “Sky News”.

Czytaj więcej: Otoka – Frąckiewicz: Wojna niemiecko – rosyjska przeciw Ukrainie [NASZ WYWIAD]

“Zachęcamy do rekrutacji osoby z różnych grup”

Doniesień “Sky News” nie potwierdził jednak rzecznik RAF-u.

Nie ma żadnej pauzy w rekrutacji przez Royal Air Force i nie ma nowej polityki w odniesieniu do spełnienia wymagań dotyczących rekrutacji w roku. Dowódcy Royal Air Force nie będą unikać wyzwań, przed którymi stoimy, budując służbę, która przyciąga i rekrutuje talenty z każdej części brytyjskiej siły roboczej. Podobnie jak w przypadku Royal Navy i British Army robimy wszystko, co możemy, aby zachęcić do rekrutacji z grup niedostatecznie reprezentowanych i zapewnić, że mamy zróżnicowany personel

– oświadczył rzecznik Royal Air Force.

Sky News poprosiło też o komentarz rzecznika brytyjskiego ministerstwa obrony narodowej.

Skuteczność operacyjna jest najważniejsza i nikt nie obniża standardów, aby ułatwić dołączenie do Royal Air Force. RAF rekrutuje do wielu zawodów i, podobnie jak reszta sił zbrojnych, jest zdeterminowany, aby odzwierciedlać społeczeństwo, któremu służy, broniąc go 

-powiedział z kolei rzecznik ministerstwa obrony.

“Sky News” przypomina natomiast, że ministerstwo obrony oficjalnie wskazało, że chce zwiększyć odsetek kobiet w siłach zbrojnych z obecnych 12 proc. do 30 proc. najpóźniej do 2030 roku.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, news.sky.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Portal “e-petrol.pl” podał w ostatnim czasie ceny paliwa w poszczególnych regionach Polski.
  • Największa obniżka cenowa dotyczy benzyny Pb95, która potaniała o 20 groszy.
  • Z kolei olej napędowy potaniał o 10 groszy i jest oferowany średnio po 7,03 zł za litr.
  • Najniższą cenę za benzynę oferują stacje w województwie łódzkim, gdzie średnio trzeba zapłacić 6,59 zł za litr.
  • Zobacz także: Polskie PKB poniżej oczekiwań. Spowolnienie krajowej gospodarki?

Jak wynika z najnowszego monitoringu cenowego portalu “e-petrol.pl”, w ostatnich dniach paliwa ponownie zauważalnie potaniały. Największa, 20-groszowa obniżka dotyczy średniej ogólnopolskiej ceny benzyny Pb95. Przeciętna cena za benzynę wynosi obecnie 6,66 zł za litr.

Według danych portalu w ciągu tygodnia olej napędowy potaniał o 10 groszy i dziś jest oferowany w sprzedaży detalicznej średnio po 7,03 zł za litr. Obniżka dotyczy również autogazu, którego litr staniał w ciągu tygodnia o 8 groszy. Aktualnie autogaz kosztuje przeciętnie 3,19 zł za litr.

Czytaj więcej: Niepokojące plany rządu. Socjalne rozdawnictwo w dobie kryzysu

Atrakcyjne ceny za paliwo

Z danych wynika, że najniższe ceny paliw notowane są w województwie łódzkim. Benzyna bezołowiowa 95-oktanowa i diesel kosztują tam odpowiednio 6,59 zł i 6,99 zł za litr, a autogaz – 3,07 zł za litr.

Pb95 i olej napędowy najdroższe są na Podkarpaciu, gdzie za ich litr płaci się odpowiednio 6,75 i 7,12 zł. Autogaz najdroższy jest na Dolnym Śląsku, gdzie przeciętna cena tego paliwa to 3,38 zł za litr.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl