Jacek Wrona

Jacek Wrona / Fot. YouTube

Mobilizacja rezerw

“To przede wszystkim desperacja. Putin chciał, żeby żołnierze pochodzili z najbardziej zaniedbanych cywilizacyjnie terenów. Otóż duża część mieszkająca po stronie europejskiej oczywiście jest za agresją, ale na zasadzie – czyimiś rękoma. A tutaj trzeba sięgnąć po rezerwy i chłopcy z Moskwy i Sankt – Petersburga będą ginęli z hasłem Putina na ustach. Będą dość łatwym celem dla Ukraińców. Desperacja tego człowieka jest olbrzymia” – komentował Wrona.

Szantaż nuklearny

“Ten szantaż pada od początku wojny. To jest akurat nic nowego – ten szantaż nuklearny. Plany wojny Putina się spaliły. To jest wojna pozycyjna, a koszt tej wojny z każdym dniem jest coraz wyższy. Kryzys gospodarczy następuje i jeżeli pogłębiać się będzie wojna na wyniszczenie, to też będzie to stanowiło wyzwanie finansowe, bo Rosja cofnęła się o dekadę” – podkreślał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pxhere

Sprzedaż przemysłowa w Polsce w sierpniu wzrosła o 10,9 proc. w porównaniu z sierpniem rok wcześniej i wzrosła o 0,7 proc. w porównaniu z lipcem – wynika z danych GUS. Zdaniem ekspertów wskazuje to, że recesja w najbliższych miesiącach w Polsce staje się coraz mniej prawdopodobna.

Ekspert od ekonomii Mariusz Zielonka powiedział, że wynik zaskoczył ekonomistów i przekroczył ich oczekiwania.

Przemysł dostosowuje się do zmieniających się warunków zmniejszającego się, choć nadal silnego popytu. Już dane o sprzedaży detalicznej pokazywały, że konsumujemy coraz więcej dóbr nietrwałych. Za tym trendem podążył także przemysł. Jedynie produkcja dóbr trwałych zanotowała w sierpniu roczny spadek, o 1,4 proc.

Dwa sektory

Polska gospodarka odnotowała duże wzrosty produkcji w dwóch sektorach. Pierwszym z nich było wydobycie węgla, co jest oczywistym efektem zwiększonego popytu i bardzo wysokich cen, które są silnym bodźcem do zwiększenia produkcji. Wydobycie węgla wzrosło o 43,3 proc. rok do roku.

Drugi sektor, produkcja samochodów, zwiększył produkcję o 40 procent, co wynikało z niskiej bazy w stosunku do ubiegłego roku, kiedy to przemysł motoryzacyjny doświadczył silnego popytu, ale braku dostępności komponentów. Zielonka wyjaśnił, że w ujęciu miesięcznym produkcja samochodów odnotowała poważny spadek po raz drugi z rzędu.

Sierpień kończymy z wynikiem -13,3 proc.

Inflacja uderza nie tylko w konsumentów, ale także w producentów, którzy obserwują gwałtowny wzrost kosztów produkcji. Chociaż ceny środków produkcji ustabilizowały się, to jeśli wzrosną z obecnego poziomu, zwiększy to szanse na recesję.

Przemysł mimo spadku popytu konsumpcyjnego, ale również i możliwości eksportowych nadal dotyka bardzo wysoka inflacja producencka. O ile ta dla konsumentów przekracza 16 proc., dla przedsiębiorców osiągnęła właśnie ponownie barierę 25 proc. Prym we wzroście nadal mają ceny energii.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Strefa biznesu

Jacek Międlar

Jacek Międlar / Fot. Twitter

Zobacz także: Protesty w Rosji. Setki Rosjan sprzeciwia się decyzji Putina [+WIDEO]

Gaweł został skazany na dwa lata więzienia za oszustwa gospodarcze. Wyrok potwierdziło orzeczenie Sądu Najwyższego. Przed więzieniem uciekł z rodziną do Norwegii, która przyznała mu azyl.

Z artykułu „Kasacja ws. znanego aktywisty Rafała Gawła oddalona jako “oczywiście bezzasadna”, który ukazał się na stronie »Dziennik.pl«, można się dowiedzieć, że „białostocka prokuratura badała wątki prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. W jednym przypadku chodziło o oszustwo na szkodę banku (kwota zarzucanego wyłudzenia to 240 tys. zł), a w pięciu kolejnych – o oszustwa na szkodę prywatnych przedsiębiorców, którym oskarżony miał nie zapłacić za odebrane towary (chodzi o kwoty rzędu kilku, kilkudziesięciu tysięcy złotych).

Dwa kolejne zarzuty dotyczyły udaremnienia egzekucji wierzytelności. Wierzyciele to m.in. Urząd Miejski w Suwałkach i Podlaski Urząd Wojewódzki w Białymstoku, a kwoty miały przekraczać 20 tys. zł. Wśród zarzutów było też kilka związanych z działalnością na szkodę różnych podmiotów – firm i fundacji. Niektóre z tych ostatnich związane były z działalnością stowarzyszenia prowadzącego Teatr TrzyRzecze.

W styczniu 2019 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku skazał Rafała Gawła na dwa lata pozbawienia wolności, zmieniając wyrok sądu I instancji, który skazał go na cztery lata więzienia”.

Decyzja białostockiej prokuratury w sprawie Jacka Międlara spotkała się z wściekłością Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który w swoich wpisach na Facebooku stwierdził, że:

„Białostocka prokuratura kolejny raz staje się adwokatem skrajnej prawicy. Zamiast oskarżać – jej szef Andrzej Purymski złożył apelację żądając uniewinnienia skazanego przez sąd Jacka Międlara!

Wyrok w sprawie suspendowanego księdza zapadł w lipcu tego roku. Sąd Rejonowy dla Wrocławia Śródmieścia za publiczne nawoływanie do nienawiści wobec Żydów skazał go na karę 1 roku ograniczenia wolności i 30 godzin miesięcznie prac społecznych. Ponadto konieczność zwrot kosztów 5500 zł i wniesienia opłaty 2.180 zł na rzecz Skarbu Państwa.

Ale po wyroku apelację na korzyść skazanego złożyła Prokuratura Okręgowa… w Białymstoku! Rzadki to przypadek, gdy instytucja mająca oskarżać broni oskarżonego.

I skąd we wrocławskim procesie białostocka prokuratura?

Otóż losy oskarżenia nie były proste. Pierwsze zawiadomienia trafiły do Prokuratury Wrocław Stare Miasto już w 2017 r. Prokuratorka Justyna Trzcińska złożyła do sądu akt oskarżenia, ale natychmiast pojawił się zastępca Zbigniewa Ziobro, Krzysztof Sierak. I nakazał wycofać z sądu gotowy akt oskarżenia!

Oficjalnie pod pozorem „uzupełnienia materiału dowodowego”. Ale wszyscy wiedzieli o co chodzi – śledztwo zostało umorzone. Potem dochodziły kolejne zawiadomienia w sprawie wybryków Międlara. Kiedy prokuratorka nie chciała ich umarzać sprawę odebrano jej i przeniesiono śledztwo do Białegostoku. Podlaska prokuratura zastanawiała się nad nim przez rok, a wreszcie umorzyła powołując się na autorytet biegłego… księdza.

Wówczas wkroczyło żydowskie stowarzyszenie B’nai B’rith oraz fundator OMZRiK Rafał Gaweł. W porozumieniu złożyliśmy do sądu subsydiarny akt oskarżenia. To taka forma, w której pokrzywdzeni mają prawo oskarżać w zastępstwie prokuratora.

Sąd we Wrocławiu po długim procesie Jacka Międlara skazał.

„Takie słowa jak m.in. „talmudyczny okupant”, „robactwo”, „lewactwo”, „żydostwo” zawierały silne nacechowanie semantyczne negatywne .Oskarżony znieważył nie tylko Żydów czy Ukraińców, ale również Polaków. Używane przez niego określenia nie mieściły się w gwarantowanej przez Konstytucję wolności do wypowiedzi, ponieważ naruszały one porządek prawny” – uzasadniała wyrok sędzia Aneta Talaga.

Natomiast teraz białostocka prokuratura broni oskarżonego.

Pod apelacją podpisał się prokurator Andrzej Purymski. Jest uważany jako zaufany Zbigniewa Ziobro. To on w trakcie śledztwa dotyczącego ONR 8-krotnie (!) odmawiał wydania warszawskim śledczym nagrań policyjnych dokumentujących przebieg ich marszu.

Prokurator Purymski odmówił także śledztwa w sprawie członków Młodzieży Wszechpolskiej, w tym asystentów Adama Andruszkiewicza, czy w sprawie wycinki puszczy przez ministra Szyszko.

Skandaliczne wypowiedzi Międlara prokurator Purymski określa jako „odnoszące się do subiektywnych przekonań oskarżonego” i „nie są tak jednoznaczne”. A poza tym część wypowiedzi „zasięgnął z Ewangelii”, co ma go usprawiedliwiać. […]

Proces rozpoczął się przed Sądem Rejonowym Wrocław-Śródmieście w grudniu ubiegłego roku. Byłemu księdzu zarzucono, że od 2016 do 2017 r. „pod pozorem krzewienia postaw patriotycznych” znieważał i nawoływał do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej i ukraińskiej. Robił to w internetowych wpisach, artykułach czy podczas marszu 11 listopada 2016 r.. Jacek M. domagał się uniewinnienia. Żydowskie stowarzyszenie wnioskowało o karę dwóch lat więzienia, a OMZRiK – pięciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, zobowiązania się, że w tym czasie Jacek M. nie będzie publikować antysemickich i obraźliwych treści, a także 5 tys. zł nawiązki.

Sędzia wrocławskiego sądu rejonowego Aneta Talaga uznała 7 lipca Jacka M. za winnego i skazała go na rok prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Nakazała mu też zapłacić ponad 3 tys. zł na rzecz B’nai B’rith oraz ponad 2 tys. zł Skarbowi Państwa. Wyrok ten nie był prawomocny. Sędzia podczas wydawania wyroku w dużej mierze oparła się na opiniach biegłych, w tym językoznawców. W uzasadnieniu postanowienia przyznała, że wypowiedzi Jacka M. są trudne do jednoznacznej, kompletnej interpretacji. Są długie, wielozdaniowe, mogą być różnie rozumiane. Jednak zdaniem biegłych – i zdaniem sądu – „w aspekcie komunikacyjno-lingwistycznym i retorycznym” wypowiedzi Jacka M. zawierały treści nawołujące do nienawiści i znieważające.

Takie słowa jak m.in. „talmudyczny okupant”, „robactwo”, „lewactwo”, „żydostwo” zawierały silne nacechowanie semantyczne negatywne – wyjaśniała sędzia. – Oskarżony znieważył nie tylko Żydów czy Ukraińców, ale również Polaków. Używane przez niego określenia nie mieściły się w gwarantowanej przez konstytucję wolności do wypowiedzi, ponieważ naruszały one porządek prawny.

Poza tym wypowiedzi Jacka M. nie były spontaniczne, zostały przygotowane wcześniej i zawierały przekaz, który miał trafić do konkretnych odbiorców. Jacek M. pisał o „zamiarach żydowskiego plemienia panowania nad światem”, „talmudycznych Żydach z obrzydliwością wypowiadających się o polskim nacjonalizmie, stojącym na straży dziedzictwa” czy „żydowskiej księdze nienawiści”.
Wymierzając karę, sędzia brała pod uwagę m.in. stopień społecznej szkodliwości oraz „cele zapobiegawcze i wychowawcze”. Zdaniem sądu kara więzienia (o którą wnioskowało B’nai B’rith) lub kara więzienia w zawieszeniu (której chciał OMZRiK) miałyby charakter „wyłącznie represyjny””.

Komentując wściekłość Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, należy stwierdzić, że postawa prokuratury jest słuszna. Należy bronić wolności słowa. Wolność słowa jest podstawą demokracji, która zapewnia rozwój kraju.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rzeźba

Rzeźba / Fot. YouTube

  • Amerykański uniwersytet w Bloomington stanie Indiana postawił pomnik ku czci Alfreda Kinseya.
  • Prowadzone przez niego brutalne eksperymenty na dzieciach przebijają chyba w swej niegodziwości te popełnione w niemieckim obozie koncentracyjnym przez Józefa Mengele.
  • Człowiek, którego Indiana University uhonorował brązową statuą, dokonał gwałtu na 2035 niemowlętach i dzieciach.
  • Zobacz też: Institute for the Study of War: Rosjanie prowadzą bezsensowne ofensywy

Amerykański uniwersytet w Bloomington stanie Indiana stwierdził, że dobrym pomysłem byłoby postawienie pomnika przedstawiającego człowieka, który dawał instrukcje zwyrodnialcom, jak mają gwałcić dzieci i badać ich reakcje w czasie, używając do tego stopera.

Eksperymenty

Jak przyznaje New York Times, istnieje odrażający zapis szczegółowych raportów na temat eksperymentów Kinseya na dzieciach tak młodych jak niemowlęta. Relacje ofiar i świadków przytoczone są m.in. w filmie „Syndrom Kinseya”.

Człowiek, którego Indiana University uhonorował brązową statuą, dokonał gwałtu na 2035 niemowlętach i dzieciach. W “przełomowej książce” Kinseya, “Sexual Behavior in the Human Male”, tabela 34 ujawnia dane. Są tam podane między innymi wiek dziecka i czas trwania “eksperymentu”.

Dziennikarz Jonathon van Maren doniósł 8 lat temu, że Kinsey “nagrywał dzieci krzyczące i miotające się z bólu, mdlejące i wpadające w konwulsje w wyniku (…) znęcania się nad nimi”.

Dla porównania – pomniki przedstawiające Krzysztofa Kolumba, odkrywcy, były atakowane. Tymczasem postawiono pomnik przedstawiający kogoś, kogo czyny przebijają chyba w swej niegodziwości te popełnione w niemieckim obozie koncentracyjnym przez Józefa Mengele. Dodajmy jeszcze: kogoś, kogo prezes „Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego” uważa za autorytet.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

NotTheBee, Strona życia

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

  • Osoby z “pozytywnym wynikiem na covid” nie będą mogły oddać głosu w wyborach.
  • Choć decyzja rządu wywołała krytykę, eksperci są zgodni, że formalnie jest to decyzja słuszna w świetle prawa stanowionego.
  • Osoby poddane kwarantannie mogły głosować w wyborach do czeskiego senatu i wyborach samorządowych w 2020 roku.
  • Zobacz też: Nowe prawo w Rosji. Do 15 lat więzienia za poddanie się w obliczu walki

“Pozytywny wynik testu na obecność covida” uniemożliwi oddanie głosu w wyborach w Czechach. Zdaniem ministra zdrowia Vlastimila Válka jest to po prostu takie samo podejście, które stosuje się do wszystkich chorób zakaźnych. Jednak jego wyjaśnienia spotkały się z ostrą krytyką.

Tysiące Czechów pozostanie bez możliwości skorzystania z “prawa do głosowania”. Osoby poddane kwarantannie mogły głosować w wyborach do czeskiego senatu i wyborach samorządowych w 2020 roku. W roku ubiegłym około 1200 wyborców poddanych kwarantannie głosowało z domu korzystając z przenośnej urny. Dołączyli oni do 1600 wyborców, którzy głosowali ze swoich samochodów.

Wśród krytyków znalazł się wówczas minister spraw wewnętrznych Vít Rakušan, który wezwał do zapewnienia “konstytucyjnego prawa do głosowania dla wszystkich” ludzi. Teraz ma nieco inny pogląd na sytuację.

Myślę, że nie będzie to miało żadnego wpływu. Jeśli spojrzymy na frekwencję wyborczą, to w średniej wielkości miastach do wyborów samorządowych wynosi ona zazwyczaj około 40 %.

Zgodne z prawem stanowionym?

Choć decyzja rządu wywołała krytykę, eksperci są zgodni, że formalnie jest to decyzja słuszna w świetle prawa stanowionego. Prawnik konstytucyjny Jan Wintr powiedział:

Nie uważam, że jest to niekonstytucyjne, ale oczywiście byłoby lepiej, gdyby jak najwięcej osób mogło głosować.

Dodał jednak, że w przypadku wyborów samorządowych trudniej jest zorganizować rozwiązanie niż np. w przypadku wyborów parlamentarnych. Danuše Nerudová, kandydatka w styczniowych wyborach prezydenckich, powiedziała, że każdy wyborca ma prawo do głosowania i to państwo powinno mu to umożliwić.

Covid jest tu wystarczająco długo, by państwo nie było zaskoczone i by zapewnić możliwość głosowania. Wybory samorządowe decydują o jakości codziennego życia w naszym kraju i niedopuszczalne jest, aby minister w ten sposób umniejszał ich znaczenie.

Minister zdrowia Vlastimil Válek zaapelował, by osoby, które wykazują jakiekolwiek oznaki “możliwego zakażenia covidem”, w ogóle nie głosowały. Czeski portal Echo24.cz pisze:

Jeśli chodzi o osoby przebywające w izolacji, to obecnie jest około 10 000 osób powyżej 18 roku życia z covidem.

Stanowi to ograniczenie demokracji, a to dobra wiadomość.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Echo24.cz

Premier Czech Petr Fiala

Premier Czech Petr Fiala / Fot. PAP/EPA/Martin Divisek. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Czech Petr Fiala zapowiedział “dawanie przykładu” przez rząd odnośnie oszczędzania energii.
  • Polityk zaapelował o rozsądne zarządzanie gazem i energią elektryczną.
  • Oznajmił, że rozważne gospodarowanie energią pozwoli każdemu zaoszczędzić własne pieniądze, jak i zmniejszyć wydatki budżetu państwa.
  • Zobacz też: Rosja: Zapowiedziano protest przeciwko mobilizacji

Z wypowiedzi czeskiego premiera wynika, że rząd zaoszczędzi na ogrzewaniu i oświetleniu w swoich budynkach. Petr Fiala powiedział, że państwo musi dawać przykład w oszczędzaniu energii. O rozsądne zarządzanie gazem i energią elektryczną zaapelował premier w swoim nadzwyczajnym wystąpieniu w niedzielę.

“Zacznijmy od siebie”?

Fiala powiedział, że rząd, organizacje państwowe, firmy i gospodarstwa domowe powinny zastanowić się, czy właściwie obchodzą się z energią i jak jej nie marnować. Oznajmił, że rozważne gospodarowanie energią pozwoli każdemu zaoszczędzić własne pieniądze, jak i zmniejszyć wydatki budżetu państwa.

Naprawdę uważam, że państwo powinno dawać przykład w tym zakresie. Możemy oszczędzać, czy to ogrzewanie, czy energię elektryczną – oświetlenie. Tych opcji jest kilka. Oczywiście nie mam na myśli tylko tego typu oszczędności, ale musimy się również zastanowić, czy wystarczająco ociepliliśmy budynek, czy ciepło gdzieś ucieka. Nie chcę wymyślać, co zrobią poszczególne ministerstwa, ale moje zadanie jest jasne – będziemy dawać przykład.

Według niego, oszczędności pojawią się także w Izbie Poselskiej. Gabinet w zeszłym tygodniu przeforsował poprawkę do prawa energetycznego, która pozwoli mu na ograniczenie cen energii elektrycznej i gazu dla konsumentów w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej na rynku. Ustawa musi jeszcze zostać uchwalona przez senat i podpisana przez prezydenta. Rząd chce ograniczyć cenę energii elektrycznej do sześciu koron za kilowatogodzinę lub trzech koron za kilowatogodzinę w przypadku gazu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Echo24.cz

Jeśli wciąż jesteś nowy w świecie zakładów internetowych i zastanawiasz się, co sprawia, że są one tak niesamowite, spójrz na poniższą listę czynników:

Wygoda

Internetowe zakłady sportowe dają Ci swobodę stawiania zakładów w dowolnym czasie, z dowolnego miejsca na świecie, a ten rodzaj wygody jest zdecydowanie niemożliwy do osiągnięcia w przypadku lokali stacjonarnych. Ponadto, możesz postawić tyle zakładów, ile zechcesz w ciągu dnia, w ciągu kilku sekund, podczas gdy w przypadku tradycyjnych zakładów musiałbyś poświęcić znacznie więcej czasu w ciągu dnia, aby odwiedzić lokalnego bukmachera i postawić u niego zakłady. Zakłady internetowe nie wymagają poświęcenia czasu i pieniędzy na transport. Wszystko, co musisz posiadać to odpowiednie urządzenie mobilne i stabilne połączenie internetowe.

Nagrody i Bonusy

Kiedy angażujesz się w zakłady internetowe, masz szansę ubiegać się o niesamowite bonusy, które rzadko są oferowane przez tradycyjnych bukmacherów. Jako że konkurencja jest ostra, wszyscy najlepsi internetowi bukmacherzy korzystają z wartościowych kodów promocyjnych na zakłady sportowe, aby przyciągnąć nowych graczy i utrzymać zaangażowanie obecnych. Na przykład, większość operatorów oferuje nowym członkom bonusy powitalne, które dają im szansę na wygranie dodatkowych pieniędzy po zarejestrowaniu się i dokonaniu pierwszych depozytów. Oczywiście istnieje wiele innych rodzajów nagród, w tym oferty zniżkowe i darmowe gratisy dołączone do konkretnych turniejów sportowych. Ponadto, niektóre platformy tworzą nawet kluby VIP, w których członkowie mogą cieszyć się ekskluzywnymi nagrodami.

Różnorodność Gier

W przeciwieństwie do fizycznych miejsc, gdzie jesteś ograniczony do kilku konkretnych rynków, zakłady w Internecie pozwalają na wybór spośród niesamowitej różnorodności sportów, lig i turniejów. Jako użytkownik, możesz obstawiać dowolne zawody, niezależnie od ich lokalizacji na świecie i popularności ligi sportowej, do której należą. Poza popularnymi kategoriami sportowymi, takimi jak piłka nożna, koszykówka, tenis czy rugby, możesz również dokonywać typowań związanych z rynkami niszowymi, takimi jak rozrywka czy polityka.

Większe Szanse

Za każdym razem, gdy stawiasz zakład, chcesz mieć pewność, że otrzymujesz najlepsze możliwe kursy, ponieważ jest to właśnie to, co bezpośrednio wpływa na zwrot z inwestycji w przypadku wygranej. Nawet jeśli różnica wydaje się nieistotna, posiadanie tylko niewielkich liczb może wywrzeć znaczący wpływ na wynik końcowy. Oczywiście, różnica nie jest tak duża, gdy bierzemy pod uwagę tylko jeden zakład, ale w dłuższym okresie czasu zdecydowanie się to opłaca. Bukmacherzy internetowi mają tendencję do oferowania nieco wyższych kursów niż ich murowane odpowiedniki, a jeśli naprawdę chcesz zmaksymalizować swoje statystyki, możesz nawet rozważyć dokonywanie zakładów liniowych. Wyrobienie w sobie nawyku porównywania kursów na wielu platformach, pozwoli Ci osiągnąć maksymalną możliwą wypłatę za każdy zakład.

Metody Płatności

W przeciwieństwie do tradycyjnych bukmacherów sportowych, gdzie gotówka jest używana do większości transakcji, bukmacherzy internetowi pozwalają swoim członkom na korzystanie z różnych opcji płatności do dokonywania wpłat i wypłat. Wszyscy najlepsi dostawcy oferują takie opcje jak karty kredytowe, karty debetowe, przelewy bankowe i e-portfele, takie jak Neteller i Skrill, co zapewnia większą elastyczność całego procesu transakcji. Ponadto, wiele platform zaczęło przyjmować również kryptowaluty, takie jak Ethereum i Bitcoin. Operatorzy dbają zarówno o różnorodność transakcji, jak i ich rzeczywistą szybkość, dlatego stale starają się usuwać utrudnienia i skracać czas oczekiwania.

Darmowe Transmisje

Dostęp do darmowych transmisji wydarzeń sportowych jest kolejnym atutem dostępnym dla graczy internetowych, a ich wartość rośnie w miarę jak coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnych planów telewizji kablowej. Jednakże, transmisje na żywo oferowane przez operatorów internetowych obejmują również pewne wydarzenia, które rzadko są objęte typowymi planami telewizji kablowej. Na przykład, nie zawsze jest możliwe, aby uzyskać wszystkie międzynarodowe wydarzenia z lokalnych programów telewizyjnych, a niektóre kategorie, takie jak wyścigi konne i wyścigi psów są rzadko oglądane. Darmowe opcje transmisji strumieniowej różnią się znacznie pomiędzy dostawcami, i jeśli jest to coś, co bardzo sobie cenisz, powinno to być na twojej liście kryteriów do sprawdzenia przed wyborem następnego operatora. W miarę jak na rynek wchodzą kolejni gracze i strony z grami, rozwój internetowych zakładów sportowych raczej się nie zatrzyma. Nowych graczy stale przyciąga wygoda i inne cenne cechy, takie jak różnorodność dostępnych gier, a także niesamowite kursy i atrakcyjne nagrody. Operatorzy dokładają również wszelkich starań, aby włączyć innowacyjne opcje, takie jak transmisje na żywo, i ciekawie będzie zobaczyć, jak branża będzie się rozwijać w najbliższej przyszłości.

Turcja

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan / Fot. PAP/EPA/Administracja Prezydenta Turcji. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Zachodni politycy nie zamierzają uznawać wyników tzw. referendów planowanych na wschodzie Ukrainy na terenach kontrolowanych bądź okupowanych przez Rosję.
  • Scholz nazwał je pseudoreferendami, Duda stwierdził, że nie są nic warte, Macron użył słowa “parodia”.
  • Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zatweetował, że planowane głosowanie to “kolejna eskalacja wojny Putina” przeciwko Ukrainie.
  • Zobacz też: Powódź we Włoszech. Starożytny most wytrzymał falę, nowoczesne runęły

Zachodni politycy nie zamierzają uznawać wyników tzw. referendów planowanych na wschodzie Ukrainy na terenach kontrolowanych bądź okupowanych przez Rosję. – Ich wyniki nie zostaną uznane – powiedział kanclerz Niemiec Olaf Scholz na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Przypomniał, że nie mają one podstaw w prawie międzynarodowym i traktatach międzynarodowych.

Jest absolutnie jasne, że te pseudoreferenda nie zostaną uznane, ponieważ nie mają podstaw w prawie międzynarodowym i traktatach stworzonych przez społeczność międzynarodową.

Inni europejscy politycy również nie zamierzają uznawać referendów. Prezydent RP Andrzej Duda powiedział:

Nic nie są warte. Prawda jest taka, że wynik jest ustalany na Kremlu, a nie w głosowaniu. I to, jaki głos oddają ci, którzy w ogóle w referendum uczestniczą, nie ma tutaj od strony faktycznej żadnego znaczenia. A wynik będzie taki, jaki zaplanują na Kremlu.

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że plany Rosji dotyczące referendów to nowa prowokacja.

Nie będą miały żadnych konsekwencji prawnych, cały proces jest parodią.

Dodał, że gdyby cały plan zwołania referendów na wschodzie Ukrainy nie był tak tragiczny, byłby zabawny. Powiedział też, że w najbliższych dniach będzie rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zatweetował, że planowane głosowanie to “kolejna eskalacja wojny Putina” przeciwko Ukrainie. Wśród polityków odrzucających wyniki plebiscytów znalazł się Recep Tayyip Erdoğan. Według agencji informacyjnej Nexta, turecki prezydent miał oświadczyć, że Turcja nigdy nie uzna wyników referendów.

Referenda

Ługańska Republika Ludowa i Doniecka Republika Ludowa, formacje na wschodzie Ukrainy kontrolowane przez prorosyjskich separatystów, ogłosiły, że między 23 a 27 września przeprowadzą referendum w sprawie przyłączenia do Rosji. Takie ludowe głosowania mają się odbyć także w okupowanych przez Rosję częściach Ukrainy w obwodach zaporoskim i chersońskim. Według zachodnich mediów aneksja tych terytoriów dałaby Rosji pretekst do powszechnej mobilizacji, gdyż ukraińska kontrofensywa mogłaby zostać zinterpretowana jako wtargnięcie na terytorium Rosji.

Rosja w 2014 roku w podobny sposób zaanektowała ukraiński Krym. Wyniki tego referendum nie są uznawane na arenie międzynarodowej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Echo24.cz, Wirtualna Polska

Protesty w Rosji

Protesty w Moskwie po ogłoszeniu mobilizacji / Fot. PAP/EPA/Maxim Shipenkov. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030.

W środę prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację. To oznacza, że zaciąg na wojnę z Ukrainą ma objąć rezerwistów oraz osoby, które w przeszłości odbyły szkolenie wojskowe. Jak stwierdził rosyjski minister obrony narodowej Siergiej Szojgu, mobilizacja obejmie 300 tys. ludzi.

Decyzja rosyjskich władz wpłynęła na zapytania w Google. Prócz zapytań dotyczących tego, “jak wyjechać z Rosji”, o których pisaliśmy, popularne staje się także pytanie: “Jak złamać rękę?”. W pierwszej piątce rosyjskich regionów dla tych zapytań znalazły się: obwód moskiewski, obwód krasnodarski, Moskwa, Petersburg i Republika Czeczeńska.

Czytaj więcej: Szojgu o wojnie na Ukrainie: “Jesteśmy na wojnie z Zachodem i NATO”

Rosjanie sprzeciwiają się mobilizacji

O godz. 19 czasu moskiewskiego [godz. 18 czasu polskiego – przyp. red.] rozpoczęła się manifestacja w stolicy kraju. Jak przekazuje portal NEXTA, doszło już do pierwszych zatrzymań oraz przepychanek z policją. 

Około godz. 19.50 było wiadomo o 425 zatrzymanych w 24 miastach Rosji. W samej stolicy zatrzymano co najmniej 120 osób, a w Petersburgu – 126.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com, tysol.pl

Europejski dzień bez samochodu

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • W czwartek 22 września odbędzie się europejski dzień bez samochodu.
  • Tego dnia wiele polskich miast oferuje swoim mieszkańcom podróżowanie komunikacją miejską.
  • Niektóre samorządy postawiły pewne warunki, jakie będą musieli spełnić kierowcy.
  • Ideą dnia bez samochodu jest ograniczenie emisji spalin.
  • Zobacz także: Ukrainiec zniszczył mieszkanie. Wyrzucał przedmioty przez okno [+WIDEO]

Europejski dzień bez samochodu ma na celu ograniczenia emisji szkodliwych spalin. Z tego powodu wiele miast europejskich i polskich wprowadza pewne udogodnienia.  

Organizatorzy transportu publicznego w niektórych miastach już dzisiaj zapowiedziały, że 22 września pasażerowie będą mogli pojechać bez konieczności kasowania biletu. Wiele polskich aglomeracji postanowiło w odpowiedni sposób zachęcić mieszkańców do jazdy bez własnego pojazdu.

Gdzie przejazdy będą darmowe?

Warszawski ratusz zapowiedział darmowe przejazdy autobusami, tramwajami, metrem i Szybką Koleją Miejską. Jednocześnie kasowniki w pojazdach będą przez cały czas zablokowane, aby nikt niepotrzebnie z nich nie skorzystał.

Mieszkańcy Wrocławia będą mogli za darmo pojechać wszystkimi autobusowymi i tramwajowymi liniami miejskimi, a także liniami strefowymi.

Natomiast pasażerowie, którzy będą podróżować krakowską komunikacją, mogą liczyć na darmowe przejazdy autobusami i tramwajami, niezależnie od stref.

W czwartek 22 września gdyńskie autobusy i trolejbusy obsługiwane przez ZKM Gdynia i autobusy z MZK Wejherowo przewiozą za darmo właścicieli i współwłaścicieli samochodów osobowych. Jedynym warunkiem jest przedstawienie dowodu rejestracyjnego wraz z dokumentem tożsamości. Ponadto samochody nie mogą być wypożyczone, firmowe czy leasingowe. 

Szybka Kolei Miejska, Pomorska Kolej Metropolitarna i POLREGIO na terenie Pomorza, będzie oferować bezpłatne przejazdy dla kierowców.

Właściciele i współwłaściciele samochodów osobowych będą mogli bezpłatnie podróżować wszystkimi pociągami PKP SKM. Wszystkimi, czyli także tymi na liniach PKM. Podczas ewentualnej kontroli biletów, trzeba będzie okazać dowód rejestracyjny własnego auta oraz dokument tożsamości.

Gdańsk pierwszy raz darmowe przejazdy z okazji dnia bez samochodu oferuje nie tylko osobom posiadającym własne auta, ale wszystkim posiadaczom aktywnej Karty Mieszkańca. 

Aby skorzystać z komunikacji miejskiej bezpłatnie, należy podczas kontroli okazać aktywną Gdańską Kartę Mieszkańca, tj. z zapisanym ważnym na bieżący rok Pakietem Mieszkańca

– wyjaśniła rzecznik prasowa Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku Dagmara Szajda.

Komunikacja miejska w Bydgoszczy będzie darmowa dla właścicieli i współwłaścicieli samochodów. W przypadku kontroli konieczne będzie okazanie odpowiedniego dokumentu potwierdzającego posiadanie samochodu.

Samorząd Województwa Wielkopolskiego od lat promuje zrównoważony transport. W 2012 r. wprowadzony został, cieszący się dużym zainteresowaniem, Bilet Bus-Tramwaj-Kolej, który jest systematycznie udoskonalany. Powstał również projekt Poznańskiej Kolei Metropolitalnej, czyli systemu regularnych kolejowych połączeń regionalnych aglomeracji poznańskiej ułatwiający drogę do szkoły, pracy lub w innych celach.

W tym roku po raz kolejny Samorząd Województwa zachęca do aktywnej mobilności. Z okazji Dnia bez Samochodu na podstawie ważnego dowodu rejestracyjnego auta będzie można podróżować pociągami Kolei Wielkopolskich oraz POLREGIO i przesiąść się na transport ZTM.

Czytaj więcej: Warszawa: Dzień bez samochodu. Zobacz gdzie skorzystasz z darmowej komunikacji?

Na czym polega Europejski dzień bez samochodu?

Europejski Tydzień Mobilności organizowany jest co roku od 16 do 22 września, a jego zwieńczeniem jest Dzień bez samochodu. Celem tej inicjatywy jest rozpowszechnianie wiedzy oraz znaczenia zrównoważonego transportu, a także promocja ekologii i bezpieczeństwa. Kampania zainicjowana przez Komisję Europejską w 2002 r. zachęca mieszkańców aglomeracji miejskich do zmiany niekorzystnych dla zdrowia i środowiska przyzwyczajeń i wybrania alternatywnych, ekologicznych środków podróżowania.

Tegoroczny temat przewodni kampanii to “Lepsze połączenia”, co oznacza lepiej skomunikowanych mieszkańców oraz lepiej skomunikowane miejsca. Idea obejmuje każdy aspekt zrównoważonego transportu w mieście, koncentrując się na łączeniu ludzi i miejsc przy wykorzystaniu dostępnych środków oraz w oparciu o efektywne narzędzia planistyczne, w szczególności plany zrównoważonej mobilności miejskiej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl, koleje-wielkopolskie.com.pl, zyciestolicy.com.pl