Protest pod ambasadą

Protest pod ambasadą Włoch w Warszawie / Fot. Twitter

  • We wtorek rano, przed ambasadą Włoch w Warszawie odbył się protest środowisk opozycyjnych.
  • Uczestnicy happeningu przynieśli ze sobą plakaty z napisem “Faszyści won z Polski”.
  • Organizatorzy wydarzenia przyszli również ze zdjęciem włoskiego dyktatora Benito Mussoliniego.
  • Jeden z mężczyzn na znak protestu przeciwko demokratycznej decyzji Włochów postanowił podpalić wizerunek Mussoliniego, który ma być idolem obecnej włoskiej prawicy.
  • Zobacz także: Kamiński: Litwa zwalcza polskie szkolnictwo

W niedzielę odbyły się przyspieszone wybory parlamentarne we Włoszech. Zgodnie z oczekiwaniami wybory wygrali Bracia Włosi z Giorgią Meloni na czele. W sondażach exit poll uzyskali 22–26% głosów. Rząd najprawdopodobniej stworzą Bracia Włosi z Ligą i Forza Italia.

Na reakcję opozycji nie trzeba było długo czekać. Wiodące lewicowo-liberalne media zaczęły forsować narrację, że o to władzy dostąpiła tzw. skrajna prawica, sugerując powiązania zwycięskiej formacji politycznej z faszyzmem. 

Włochami pokieruje najbardziej skrajnie prawicowy rząd od czasów faszystowskiej ery Benito Mussoliniego

– stwierdziła stacja CNN

Czytaj więcej: Czechy wprowadzają kontrolę graniczną na granicy ze Słowacją. Problem z falą imigrantów

Niepokoje pod ambasadą włoską w Warszawie

Okazuje się, że w związku ze zwycięstwem prawicy nie brakuje osób, którzy już próbują siać zamęt. Do sieci trafił filmik z dwoma mężczyznami, którzy we wtorek rano przybyli pod ambasadę włoską w Warszawie zaopatrzeni w kartony m.in. z napisem “Faszyści won z Polski”. 

To ambasada włoska. Nie możesz położyć czego chcesz na ścianie

– podkreślił pracownik włoskiej ambasady.

Pomimo reakcji służb ambasady, organizatorzy happeningu kontynuowali swoją akcję podpalając zdjęcie z włoskim dyktatorem Benito Mussolinim, mający być rzekomo idolem obecnej włoskiej prawicy.

Mamy ze sobą portret Benito Mussoliniego. Symbol faszyzmu. To idol pani Georgii Meloni, idol polityczny. Więc, Bracia Włosi, chcemy wam pokazać, co prawdziwi Polacy myślą o Benito Mussolinim i o faszystach. Będziemy z nimi walczyć do końca i cały czas. Tak nam dopomóż Bóg

– powiedział jeden z uczestników happeningu, podpalając zdjęcie z Mussolinim.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, twitter.com

Polska i Dania otwarły Baltic Pipe

Prezydent Andrzej Duda, premier Danii Mette Frederiksen i premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/EPA/Marcin Bielecki. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • We wtorek 27 września w Goleniowie nastąpiło symboliczne otwarcie gazociągu Baltic Pipe.
  • W uroczystości wziął udział prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, premier Danii Mette Frederiksen oraz przedstawiciel norweskiego premiera Jonasa Gahra Store.
  • Prezydent Duda zwrócił uwagę, że Baltic Pipe stoi u zarania polskich marzeń o bezpieczeństwie energetycznym.
  • Ma to być również odpowiedź na rosyjskie działania ws. odcięcia dostaw gazu do Polski.
  • Zobacz także: Wzrost polskiego eksportu na Ukrainę. Polska jej najważniejszym partnerem handlowym w UE

Symboliczne otwarcie gazociągu Baltic Pipe zostało poprowadzone we wtorek 27 września w Goleniowie w woj. zachodniopomorskim. W otwarciu gazociągu wzięli udział premierzy Polski Mateusz Morawiecki, Danii Mette Frederiksen, a także przedstawiciel premiera Norwegii Jonasa Gahra Store.

Baltic Pipe – marzenie o polskiej niezależności

To wzruszający moment, po wielu latach dyskusji, często sporów, różnych prób, które często się nie udawały, dokonujemy otwarcia gazociągu, który był polskim marzeniem, tych, którzy mieli wizję wzmocnienia niezależności naszego kraju

– powiedział prezydent Polski.

Przypomniał on także historię tego projektu, podkreślając rolę Piotra Naimskiego w tej sprawie.

Mało kto spodziewał się, że uda się tę inwestycję zakończyć w terminie. Ja sam miałem wiele wątpliwości, ale się udało. Gazociąg będzie dostarczał gaz dla Polski, w obecnej bardzo trudnej sytuacji

– dodał Andrzej Duda.

Podkreślił, że rozpoczynając tę inwestycję, nikt nie spodziewał się, że Rosja zakręci kurek z gazem.

Piotrowi Naimskiemu za realizację tej inwestycji dziękował także prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, którego list odczytano podczas uroczystości otwarcia gazociągu.

Premier Danii Mette Frederiksen nawiązując do aktualnych wydarzeń podkreśliła, że awarie Nord Stream 1 i 2 pokazują, jak istotne jest zabezpieczenie dostaw gazu i uniezależnienie od rosyjskich dostaw.

Putin wykorzystuje energię jako broń, aby podzielić Europę, nie możemy mu na to pozwolić. Nie może zwyciężyć w tej wojnie

– podkreśliła premier Danii.

Prezydent Putin doprowadził do kryzysu energetycznego w Europie, ceny surowców rosną, zbliżą się zima, co stanowi wyzwanie dla gospodarstw domowych i naszego przemysłu. Potrzeba jest szybkich działań, na poziomach krajowych i poziomie europejskim. Przygotowując się do trudnej zimy niezwykle ważna jest jedność 

– wyjaśniła Mette Frederiksen.

Czytaj więcej: Winnicki: “Kondominium niemiecko-rosyjskie pozostaje realnym zagrożeniem”. A Braun w Berlinie…

Morawiecki o nowej epoce energetycznej

Kończy się era dominacji rosyjskiej w sferze gazu, era, która była znaczona szantażem, groźbami, wymuszeniami. Dzisiaj rozpoczynamy nową epokę – epokę suwerenności energetycznej, wolności energetycznej i zwiększonego bezpieczeństwa

– przekonywał premier Polski.

Premier przypomniał, że Polska pokazywała w ostatnich latach ryzyka związane z planami Kremla. Morawiecki podkreślił, że dziś widać doskonale jak niebezpieczną polityką była polityka współpracy rosyjsko-niemieckiej w obszarze gazu.

Dziś wiemy także, że Nord Stream 1 to gazociąg, którym płynęła także ukraińska krew. Baltic Pipe, gazociąg bałtycki to od dziś gazociąg wolności, suwerenności, bezpieczeństwa i pokoju

– zaznaczył Mateusz Morawiecki.

Polsko-duńska inwestycję pochwaliła nawet komisarz Uniii Europejskiejds energii Kadri Simson, podkreślając, że stanowi to ważny element bezpieczeństwa energetycznego dla Europy.

Baltic Pipe to kluczowy projekt dla bezpieczeństwa dostaw w regionie i wynik polityki UE, zmierzającej do dywersyfikacji źródeł gazu. Rurociąg odegra ważną rolę w łagodzeniu obecnego kryzysu energetycznego 

– powiedziała komisarz ds. energii Kadri Simson.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

money.pl, twitter.com

Michał Dworczyk

Bucza, Ukraina, 24.06.2022. Szef KPRM Michał Dworczyk podczas wizyty, 24 bm. w Buczy w miasteczku modułowym dla osób dotkniętych przez skutki rosyjskiej wojny na Ukrainie. Trwa inwazja Rosji na Ukrainę. (aldg) PAP/Danil Pavlov / fot. PAP/Danil Pavlov Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Według nieoficjalnych informacji szef kancelarii premiera Michał Dworczyk ma podać się do dymisji.
  • Jak wskazują anonimowi informatorzy portalu “gazeta.pl” miał on podpaść premierowi Mateuszowi Morawieckiemu oraz ministrowi obrony Mariuszowi Błaszczakowi.
  • Portal wskazuje, że wpływ na decyzję miała mieć afera mailowa oraz sprawa z wysypiskiem śmieci na Dolnym Śląsku.
  • Jego zastępcą mógłby zostać Zbigniew Hoffman, choć sam obóz Morawieckiego woli kogoś bardziej zaufanego.
  • Zobacz także: Afera wokół współpracy lubelskiego marszałka z podejrzaną fundacją

We wtorek radio RMF FM podał sensacyjną wiadomość odnośnie pozycji szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka. Według nieoficjalnych informacji około tydzień-dwa tygodnie temu zapadała decyzja o dymisji Dworczyka.

Z kolei informator portalu “gazeta.pl” jako powód podał aferę mailową, podkreślając, że przez brak bezpieczeństwa stracił zaufanie u premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra obrony Mariusza Błaszczaka.

Absolutnie powodem są maile. Nadepnął na odcisk Mariuszowi Błaszczakowi i Mariuszowi Kamińskiemu, jeśli chodzi o bezpieczeństwo

– podkreślił informator z obozu rządzącego.

Jak podaje anonimowo inny członek Prawa i Sprawiedliwości, sytuacja z Dworczykiem bardzo poruszyła pozostałych ludzi władzy, szczególnie jeśli chodzi o krytyczne oceny członków rady ministrów.

Ludzie jeszcze z Porozumienia Centrum czytają, co o nich myśli Dworczyk, i co sami mają myśleć?

– podaje portal “gazeta.pl”.

Czytaj więcej: Przemyśl: Ukraińcy przyjeżdżają do Polski po socjal i wracają do siebie

Śmieci pogrążyły Dworczyka?

Kolejnym powodem, dlaczego Dworczyk stracił zaufanie w obozie władzy, jest sprawa wysypiska śmieci na Dolnym Śląsku, z którą w reportażu TVN powiązano Michała Dworczyka i Krzysztofa Kubowa. Wedle słów radnych przytaczanych w reportażu ministrowie ci mieli rzekomo dążyć do zablokowania kontroli na składowisku, co Dworczyk i Kubów nazywają kłamstwem.

Na Nowogrodzkiej było wkurzenie ws. wysypiska śmieci i na cały ten partyjny Dolny Śląsk

– zaznaczył rozmówca.

Warto zaznaczyć, że w tym czasie Dworczyk był szefem lokalnych struktur na Dolnym Śląsku.

To nie pomaga, ale najważniejszym powodem były e-maile Dworczyka

– wskazał członek PiS.

Inni rozmówcy w obozie rządzącym wskazują z kolei na sprawę wysypiska śmieci jako bardzo istotną. Dworczyk miał otrzymać zapewnienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że dostanie miejsce na liście PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wybory te mają być w maju-czerwcu 2024 r.

Czytaj więcej: Snowden otrzymał rosyjskie obywatelstwo. Dekret podpisał sam Putin

Kto zastąpi Dworczyka w KPRM?

Jeszcze do niedawna faworytem do przejęcia schedy po Dworczyku był wiceszef kancelarii premiera Zbigniew Hoffmann. Jednakże w tej kwestii nie zapadła jeszcze decyzja.

Sam Hoffmann chciałby, wedle naszych informacji, zmienić swoją pozycję w rządzie, ale nie przesiadając się na fotel szefa kancelarii premiera, ale na ministra resortu wydzielonego z ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji, którym teraz rządzi Mariusz Kamiński. Hoffmann chciałby być ministrem mającym w gestii zwyczajne służby państwa: policję, straż pożarną, wojewodów i służby im podległe, Służbę Ochrony Państwa, podczas gdy Kamiński miałby zajmować się wyłącznie służbami specjalnymi.

Natomiast jak wskazują informatorzy, obóz Mateusza Morawieckiego wolałby, aby stanowisko szefa kancelarii było obsadzone przez kogoś znacznie bliskiego premierowi.

W obozie rządzącym toczy się walka o fotel premiera Morawieckiego i wicepremiera Jacka Sasina. Rozmówcy z obu stron sporu przekonują, że ważą się losy jednego i drugiego. A batalia tych polityków może się skończyć dymisją któregoś, a łatwiej zdymisjonować zastępcę niż szefa rządu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

gazeta.pl

Gazociąg

Gazociąg / Fot. YouTube

Agresja Rosji 24 lutego 2022 roku wiele zmieniła, również w gospodarce. Owego dnia Ukraina była krajem nie tylko atakowanym militarnie, ale również odciętym od importowanych do tej pory paliw.

Przed 24 lutego

W roku ubiegłym nasz sąsiad ze wschodu importował więcej niż 85% diesla, prawie 80% LPG, i około 55% benzyny. Zdecydowana większość z tego przychodziła z Rosji i Białorusi, jak również przez porty morskie. Import lądowy z krajów wchodzących w skład Unii Europejskiej dotyczył ok. 10%. Nieduża ukraińska produkcja paliw oparta była w prawie 50 procentach na ropie naftowej importowanej przez morskie porty naftowe na wybrzeżu Morza Czarnego.

Po 24 lutego

Kraje, od których zależny był rynek paliwowy Ukrainy, to jest Białoruś i Rosja, zatrzymały dużą część dostaw na swojej granicy. Dodatkowo rosyjska marynarka wojenna na Morzu Czarnym spowodowała odcięcie kolejnych.

Przerwanie importu to jedno. Do tego doszła destrukcja naftowo-paliwowej infrastruktury przez siły rosyjskie. Działania w obwodzie charkowskim oraz bombardowanie rafinerii w Krzemieńczuku, uszczupliły ukraińskie zasoby. Rosjanie nie odpuścili nawet niedziałających od kilku lat rafinerii w Odessie i Lisiczańsku.

Zniszczono nie tylko zakłady produkcyjne, ale również prywatne i państwowe magazyny. Z doniesień Ukraińców wywnioskować można, że dewastacji uległo od 15 baz paliwowych.

Własne wydobycie

Władze zliberalizowały wwóz paliw z krajów UE i wprowadziły podwyższenie maksymalnych cen regulowanych. Granica polsko-ukraińska stała się bramą i głównym źródłem dostaw paliwa na Ukrainę.

Mateusz Bajek, starszy analityk w Esperis Consulting, pisze:

Wbrew często wykorzystywanej w polskiej przestrzeni medialnej rosyjskiej narracji o tym, że Ukraina importuje ropę naftową z Rosji, jest to nieprawda – biegnąca przez Ukrainę południowa nitka ropociągu Drużba dostarcza ropę naftową tranzytem wyłącznie do rafinerii w Czechach, na Słowacji oraz na Węgrzech.

Największym zewnętrznym dostawcą gazu na Ukrainę jest Polska. Przy czym Ukraina nie importuje go w dużej ilości. Warto wspomnieć, że ma możliwość wydobywania własnego. Mało tego, premier Denys Szmyhal odwiedził Brukselę i Berlin, gdzie zaoferował ukraiński gaz jako rekompensatę za zamknięcie rosyjskiego gazociągu Nord Stream 1. Oferta dotyczyła podzielenia się gazem w zamian za dostawy broni.

Ukraina ma w swoich złożach ok. 30 mld metrów sześciennych gazu. Szmyhal stwierdził, że może w dużej mierze zastąpić rosyjski import.

Jeśli natomiast chodzi o ropę, Bajek pisze:

źródłem są nie tylko najbliżej położone rafinerie ORLEN i LOTOS (Polska, Czechy, Litwa), MOL (Słowacja, Węgry) oraz zakłady w Rumunii, ale również rynki dalej położonych krajów, w szczególności Niemiec.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Biznes alert

Kacper Kita w MN

Kacper Kita w MN / Fot. You Tube/ Media Narodowe

Centro – prawica wygrywa

“Media w tej chwili zajmują się spekulacjami, kto wejdzie do rządu i jaki będzie układ sił w bloku centro – prawicy. Dostali 44%, sondaże dawały nieco więcej – 47-48%. Samo zwycięstwo nie było dla nikogo zaskoczeniem, tego się spodziewano. Na pewno zaskakuje skala jak bardzo Meloni odjechała przeciwnikom. Największe media drukowały jej czarno – białe zdjęcie, opatrzone suchym komentarzem “Meloni bierze Włochy”. Straszono od dawna faszyzmem i tym, że Włochy będą jak Polska i Węgry” – mówił Kita.

Blok i zjednoczenie

“Strona lewicowo – liberalna nie potrafiła się zjednoczyć, prawica umiała to zrobić. Wszyscy na prawo poszli w bloku i to zaprocentowało” – wskazywał gość MN.

Meloni premierem?

“Wydaje się to praktycznie pewne, że Meloni będzie premierem. Jej dominacja nad partnerami jest bardzo silna, co nie znaczy, że ma pewność bycia premierem przez 5 lat. To zależy od jej popularności i zapanowania nad tym szerokim obozem, na ile będzie w stanie zaspokajać interesy i potrzeby wszystkich graczy” – dodawał publicysta.

Dr Marcin Paluch

Dr Marcin Paluch / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Początek konspiracji

“Polskie Państwo Podziemne można nazwać fenomenem. Jesteśmy w środku Europy, dwóch agresorów atakujących Polskę w 1939 roku – Niemcy i Związek Sowiecki. Kampania wrześniowa musi być przegrana, w przypadku tak wielkiej dysproporcji sił. Polskie formacje walczą do końca. Tuż po zakończeniu walk regularnych mamy już partyzantkę. Polskie Państwo Podziemne tworzone jest już 27 września w Warszawie, zawiązana jest Służba Zwycięstwu Polsce. Pierwszym komendantem zostaje gen. Tokarzewski – Karaszewicz. Trzeba powiedzieć, że mamy fenomenalną strukturę pod względem organizacji wojskowo – politycznej. Łączą się wszystkie grupy polityczne – od narodowców po PPS, mamy struktury wojskowe oficerów pozostających w konspiracji. To jest wielki fenomen, który się rozwija” – mówił dr Paluch.

Organizacja konspiracji

“Gorzej było na terenach bezpośrednio włączonych do Niemiec. Tutaj jest cięższa forma konspiracji, chociaż tam też funkcjonują struktury akowskie. Na terenach Generalnej Guberni jest łatwiej budować konspirację. Warszawa jest ważnym elementem, do Warszawy przybywają wszyscy łącznicy i nitki konspiracyjne. Gorzej jest na Kresach, toczą się bitwy z NKWD w 1940 roku nad Biebrzą. Są plany ataku na pociągi, jadące na Syberię z naszymi rodakami. NKWD pracuje lepiej od Niemców i konspiracje są rozbijane” – wskazywał historyk.

Podziemie po 1945 roku

“To jest temat do dyskusji. Generał Okulicki rozwiązuje w styczniu 1945 roku Armię Krajową. Tworzą się różne organizacje poakowskie. Sowieci aresztują głównych przywódców Polskiego Państwa Podziemnego i w czerwcu 1945 roku robią im słynny proces szesnastu w Moskwie. Później struktury odtwarzają konspiracje narodowe w postaci Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, konspiracja akowska tworzy konspirację bez walki – Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość. Narodowcy tworzą struktury wojskowe i walczą do końca” – komentował gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Marsz ku czci dr

Warszawa, 28.04.2022. Posłowie Konfederacji Grzegorz Braun (C), Konrad Berkowicz (P) oraz Robert Winnicki (L) podczas konferencji prasowej na korytarzu Sejmu / Fot. PAP/Rafał Guz Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Podejścia do sankcji na Rosję są różne. Jedni uważają, że to skuteczne narzędzie polityczne.
  • Drudzy (jak np. premier Węgier) twierdzą, że sankcje bardziej szkodzą reszcie Europy niż Rosji.
  • Różnice w podejściu do tej sprawy obecne są także w Konfederacji.
  • Zobacz też: Snowden otrzymał rosyjskie obywatelstwo. Dekret podpisał sam Putin

Konfederacja skupia w sobie ugrupowania o przeciwnych sobie stanowiskach wobec różnych spraw, w tym podstawowych. Teraz wyraźną różnicę widać w podejściu do sankcji nałożonych na Rosję.

Niemiecka partia Alternatywa dla Niemiec zaapelowała o zniesienie owych sankcji. Wśród gości na spotkaniu AfD w Berlinie obecny był Grzegorz Braun. Poseł AfD Steffen Kotre powiedział:

Mamy kryzys energetyczny domowej roboty. Podaż energii w Europie została sztucznie ograniczona, trzeba ją z powrotem zwiększyć. Nie mamy praktycznie żadnej alternatywy dla dostaw energii. Musimy prowadzić realistyczną politykę.

Twierdzi on, że za rosnące ceny gazu i prądu w całej Europie odpowiadają rządy krajów wchodzących w skład Unii Europejskiej. Wróćmy jednak do obecności na spotkaniu pana Grzegorza Brauna.

Szczęść Boże! Niech Bóg błogosławi wszystkich patriotów wszystkich europejskich narodów, którzy chcą powrotu do normalności; którzy chcą przywrócić nasze naturalne, ludzkie, europejskie prawa i wartości.

Braun oznajmił, że problematyka dostaw energii nie jest kryzysem, ale efektem błędnych działań i błędnej polityki nałożonej na europejskie narody.

Nie będzie żadnego życia, jeśli nie powrócimy do “business as usual”. Nie chcemy znaleźć się w środku jakiejś międzykontynentalnej wojny każdego z każdym o wszystko.

Zdanie odmienne

W zupełnie innym tonie opublikował wpis na Twitterze Robert Winnicki.

Kondominium niemiecko-rosyjskie pozostaje dla Polski realnym zagrożeniem pomimo pogubienia się [niemieckiej] polityki zagranicznej i porażek [Rosji] na Ukrainie. Sztandarowym projektem „kondominium” pozostaje [Nord Stream]. Obowiązkiem każdego polskiego patrioty jest walka o jego trwałe zamknięcie.

Tę odrębność skomentował politolog Paweł Kubala, pisząc:

To naturalne, że obóz polityczny skupiający w sobie kilka partii nie może być zupełnie jednolity. Ale z Konfederacji zrobił się de facto Sejm w miniaturce.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, Rp.pl

Jan Matejko "Kazanie Skargi"

Jan Matejko "Kazanie Skargi" / Fot. Domena publiczna

W 1564 roku przyjął święcenia kapłańskie. We Lwowie został kanonikiem katedralnym. Zasłynął wtedy swoim talentem kaznodziejskim. Od 1566 był w Gorliczynie koło Przeworska przewodnikiem duchowym dla Jana Krzysztofa Tarnowskiego. W 1568 roku ksiądz Skarga wyjechał do Rzymu.

Zobacz także: Gabriel Janowski odsłania fakty o sprawie sprzed lat. Miał zostać otruty

Jezuita

W Rzymie w 1569 roku wstąpił do zakonu jezuitów. Ukończył studia teologiczne na późniejszym Uniwersytecie Gregoriańskim. Od 1571 do 1572 był kaznodzieją i nauczycielem w Pułtusku. Od 1574 do 1584 posługiwał w Wilnie, gdzie przez pięć lat był rektorem Akademii Wileńskiej. Organizował równocześnie kolegia jezuickie w Połocku, Rydze i Dorpacie. Od 1584 roku był przełożonym domu przy kościele świętej Barbary. Od 1588 roku przez 24 lata był w Krakowie i Warszawie kaznodzieją króla Zygmunta III. Zmarł w Krakowie.

Ksiądz Piotr Skarga pozostawił po sobie wiele pism. Najbardziej znanymi są: „Pro sanctissima Eucharistia”, „O rządzie i jedności Kościoła Bożego pod jednym pasterzem i o greckim i ruskim od tej jedności odstąpieniu”, „Żywoty świętych Starego i Nowego Zakonu, wybrane z poważnych pisarzów i doktorów kościelnych”, „Proces konfederacji”, „Kazania sejmowe”, „Synod Brzeski”, „Wzywanie do pokuty obywatelów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego”, „Wzywanie do jednej zbawiennej wiary”.

Wielki polski patriota

Pisma księdza Skargi są wielkim wezwaniem do patriotyzmu. Zdaniem księdza Skargi sprawy społeczne i polityczne, stanowienie prawa i rządzenie, winny być oparte na korzystaniu z daru bożego, jakim jest rozum. W swoim patriotycznym nauczaniu ksiądz Skarga doskonale łączył talent oratorski, wiedzę teologiczną, znajomość Pisma Świętego i nauczania ojców Kościoła. Do patologii niszczących Polskę ksiądz Skarga zaliczał: internacjonalizm, pieniactwo, ekumenizm, słabość władzy, szkodliwe przepisy, liberalną politykę karną. Zdaniem księdza Piotra Skargi pomyślność Polski zbudować można tylko na: patriotyzmie, solidaryzmie, dominacji katolicyzmu, silnej władzy, polityce zera tolerancji dla przestępczości, sprawiedliwości, likwidacji przywilejów klasowych, sprawnym sądownictwie, wsparciu dla zmarginalizowanych grup społecznych.

Ksiądz Piotr Skarga był jedną z najważniejszych postaci w historii pomocy organizacji pozarządowych dla potrzebujących. Był prekursorem pomocy dla osób realnie potrzebujących pomocy, a nie dla osób cynicznie wykorzystujących dobre serce innych. Uważał, że pomoc należy się tylko osobom niezdolnym do samodzielnej egzystencji: chorym, niesprawnym, sierotom. Kaznodzieja był założycielem wielu organizacji charytatywnych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Facebook

  • Prezydent Przemyśla poinformował o procederze mającym miejsce w przygranicznych miejscowościach.
  • Chodzi o to, że nasi sąsiedzi przekraczają granicę, by złożyć wnioski o świadczenia socjalne, a następnie wrócić na Ukrainę.
  • Na wpis odpowiedział między innymi niezrzeszony poseł Paweł Szramka, prezentując interpelację przezeń złożoną do pani Marleny Maląg.
  • Zobacz też: Strzelanina, atak na centrum poborowe, samospalenie. Bunt Rosjan przeciwko mobilizacji

Prezydent Przemyśla Wojciech Bakun poinformował o “zorganizowanych transportach kobiet z dziećmi” z Ukrainy. Chodzi o to, że nasi sąsiedzi przekraczają granicę, by złożyć wnioski o świadczenia socjalne, a następnie wrócić na Ukrainę.

Swój wpis na ten temat pan Bakun zaczął od tego, że nie jest on skierowany przeciwko komukolwiek (przy czym nie napisał, że nie jest antysemitą, faszystą lub wielbłądem). Wspomniał także, iż temat ten był już poruszany, acz nie było reakcji.

Nie da się nie zauważyć zorganizowanych transportów kobiet z dziećmi, które na kartkach mają zapisane procedury jakim muszą się poddać, żeby otrzymać pomoc materialną i finansową. Osoby te codziennie formują kolejkę przed Urzędem Miejskim, następnie udają się do MOPSu i ZUSu celem złożenia wniosków o świadczenia. Następnie zorganizowanym transportem wracają na Ukrainę.

Samorządowiec napisał, że od końca lutego miasto Przemyśl stało się pierwszym punktem pomocy uchodźcom.

Takie osoby wciąż do nas przybywają i jest im udzielana wszelka pomoc.

Jak się jednak okazuje, niektórzy wykorzystują te działania, choć uchodźcami nie są.

Organizacje udzielające pomocy humanitarnej zdążyły już się zorientować i wstrzymały udzielanie pomocy takim osobom. Pytanie dlaczego jeszcze nasze prawodawstwo nie zauważyło problemu drenowania polskiego systemu pomocy socjalnej?

Przeciwdziałanie wyłudzaniu świadczeń

Bakun zaapelował w swoim wpisie do polityków, aby przedsięwzięli działanie przeciw temu procederowi.

[j]ako samorząd nie mamy żadnych instrumentów żeby jemu zapobiegać. Możemy jedynie zgodnie z prawem rejestrować te osoby w systemie PESEL, co otwiera drogę do korzystania z całego wachlarza instrumentów wsparcia. Jeszcze dzisiaj wystosuje pismo do posłów, senatorów, ministrów z apelem o uszczelnienie systemu pomocy i zapobieganie procederowi drenowania systemu!

Na wpis odpowiedział między innymi poseł Paweł Szramka, prezentując interpelację przezeń złożoną do pani Marleny Maląg.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tarnogorski.info, Facebook

Poseł Krystian Kamiński Konfederacja

Krystian Kamiński / Fot. YouTube/MediaNarodowe

  • Krystian Kamiński poruszył temat polskich szkół państwowych na Litwie.
  • Poseł Ruchu Narodowego wymienił takie placówki, będące zagrożone degradacją.
  • Pojawiły się również prowokacyjne komentarze, nawiązujące do sprzeciwu polskiego społeczeństwa wobec nadawania przywilejów narodowi ukraińskiemu.
  • Zobacz też: Snowden otrzymał rosyjskie obywatelstwo. Dekret podpisał sam Putin

Pisaliśmy niedawno o proteście, jaki odbył się w sobotę przed ambasadą Litwy w Warszawie. Była to reakcja na likwidowanie polskich klas i tzw. szkół publicznych na Litwie. Poseł Ruchu Narodowego (i jednocześnie Konfederacji) Krystian Kamiński poruszył na Twitterze temat polskich szkół państwowych na Litwie.

Polityk wspomniał o gimnazjum w Połukniu na Wileńszczyźnie, którego kadra i rodzice przyblokowali formalną likwidację, wobec czego miejscowe władze rozwiązały dwie najstarsze klasy. Dodał, że nie tylko tej polskiej szkole grozi upadek.

Kamiński wymienił inne placówki edukacyjne zagrożone degradacją. Chodzi o gimnazjum im. Św. Kazimierza w Miednikach, im. Tadeusza Konwickiego w Bujwidzach, im. Św. Jana Bosko w Jałówce, im. Św. Urszuli Ledóchowskiej w Czarnym Borze. Każda ta szkoła zlokalizowana jest w rejonie wileńskim.

Z kolei w rejonie solecznickim problemy mają polskie gimnazjum im. Pawła Brzostowskiego w Turgielach, im. Adama Mickiewicza w Dziewieniszkach, im. Anny Krepsztul w Butrymańcach. W tych trzech placówkach litewskie “Ministerstwo Oświaty” nie rejestruje najwyższych klas. Prawdopodobną przyczyną tego stanu rzeczy jest mała liczba dzieci. Gdyby więc polskie rodziny na Litwie były wielodzietne, wówczas możliwe, że takiej sytuacji by nie było.

Kamiński pisze:

Brak rejestracji uczniów przez litewskie ministerstwo oświaty formalnie wyrzuca ich poza nawias systemu edukacji. A nauczycielom odbiera kolejny kawałek chleba. W perspektywie szkoły pozbawione najstarszych klas stoją przed widmem degradacji do poziomu szkoły niematuralnej. Asymilacyjny cel tych manewrów władz Litwy jest dla mnie jasny.

Polityk uważa, że jest to niesprawiedliwe, ponieważ w rejonie solecznickim, gdzie Polacy stanowią ponad 70% mieszkańców, to nie szkoły z polskim językiem nauczania są traktowane przez ministerstwo priorytetowo.

Głosy krytyki

Pojawiły się także prowokacyjne komentarze, nawiązujące do sprzeciwu polskiego społeczeństwa wobec nadawania przywilejów narodowi ukraińskiemu. Jeden internauta napisał:

#StopPolonizacjiLitwy

nawiązując tym samym do akcji #StopUkrainizacjiPolski. Inny użytkownik napisał:

To Litwa czy LitwoPol?

Warto wyobrazić sobie podobną sytuację w Polsce – a w miejsce szkół polskich wstawić ukraińskie. Czy wówczas ci sami ludzie, którzy krytykują działalność litewskiego rządu, krytykowaliby opłacanie z podatków szkół nauczających w języku ukraińskim w naszym kraju? Trzeba jednak zwrócić uwagę na jeden istotny szczegół, pomijany przez powyżej cytowanych komentatorów. Polacy na Litwie są u siebie. Nie są ani uchodźcami, ani imigrantami. Można jednak się domyślać, że władzom litewskim chodzi o zlikwidowanie polskiej mniejszości w tym kraju, a respektowanie praw mniejszości, tym bardziej nadawanie im przywilejów, może doprowadzić do procesu odwrotnego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter