Prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin dr Bogusław Rogalski podkreślił, że polskie władze powinny powstrzymać się od wpłacania 45 mld euro składki członkowskiej w ramach Unii Europejskiej.
Polska w tej perspektywie budżetowej wpłaci ok. 45 mld euro, a zatem te środki można spożytkować na potrzeby Polaków. Polska powinna wstrzymać wpłacanie składek członkowskich do budżetu UE, jeśli ta wstrzyma środki z polityki spójności i programów regionalnych. Nasz kraj nie może być dalej zakładnikiem brukselskich i niemieckich urzędników, którzy chcą zdestabilizować sytuację w naszym kraju w czasie wojny na Ukrainie. Polityczny spór z Komisją Europejską można zakończyć realną i szybką reformą sądownictwa
– zaznaczył dr Bogusław Rogalski.
Ponadto zaproponował on, że jego ugrupowanie chciałoby wprowadzić system ław przysięgłych zgodnie z art. 182 polskiej Konstytucji. Zauważył, że ten system funkcjonuje w krajach anglojęzycznych oraz miał działać w II Rzeczypospolitej.
Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin ponownie proponuje, aby wprowadzić w Polsce na podstawie art. 182. Konstytucji RP system tzw. ław przysięgłych, a zatem zredukować rolę sędziów do zarządzania przebiegiem sprawy i określeniem wymiaru ewentualnej kary, a decyzję o winie lub jej braku przenieść w ręce losowo wybranych do tego ciała obywateli. Ten system funkcjonuje w krajach anglosaskich i funkcjonował w II RP. Sędzia, który popełni przewinienie dyscyplinarne powinien również być stawiany przed ławą przysięgłych, bo w sporej części ewentualne przestępstwo popełnia jako osoba fizyczna, a nie sędzia. Wówczas obecny spór z Brukselą straci swój sens. Ponadto po wyborach w 2023 roku zniesiemy immunitety, w tym parlamentarny i sędziowski
– wyjaśnił prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.
Bruksela “bawi się” z Polską deklarując kolejne wymogi
Dziennik “Rzeczpospolita” twierdzi, że Polska straci środki z polityki spójności i programów regionalnych. Wszystko z powodu niewykonania wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Poniedziałkowe wydanie gazety stwierdza, że Bruksela wstrzymuje praktycznie wszystkie fundusze dla Polski. Z powodu braku spełnienia wszystkich warunków dotyczących polskiego sądownictwa. Bo chociaż Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego została zlikwidowana, to jednak, jak twierdzi “Rzeczpospolita”, nie zostały wypełnione pozostałe warunki.
Polska zgodziła się je wypełnić, dzięki czemu unijna Rada zaakceptowała w czerwcu nasz Krajowy Plan Odbudowy, opiewający na 24 mld euro dotacji i 12 mld euro pożyczek na odbudowę gospodarki po pandemii. Jednak rząd nie wysyła wciąż wniosków o płatności, bo wie, że pieniędzy nie dostanie, gdyż całości warunków nie spełnił
– czytamy w “Rzeczpospolitej”.
Pieniędzy z KPO może okazać się niejedynym problemem dla Polski. Jak twierdzi dziennik, zagrożone są także środki z polityki spójności i programów regionalnych.
Kwota, jaką Polska ma otrzymać z pierwszego z tych dwóch programów to 75 mld euro dotacji w budżecie na lata 2021-27. Jednak może okazać się, że otrzymamy jedynie zaliczki, czyli 1-1,5 proc. całej sumy.
Rzecznik Komisji Europejskiej Stefan De Keersmaecker w rozmowie z polskim dziennikiem potwierdził, że z racji niespełnienia przez Polskę warunków podstawowych Komisja Europejska nie może dokonać żadnego zwrotu przedłożonych przez Polskę wydatków.
Premier Szwecji Ulf Kristersson / Fot. PAP/EPA/Anders Wiklund. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
W poniedziałek szwedzki nowo-wybrany parlament zatwierdził kandydaturę Ulfa Kristerssona na premiera.
Otrzymał on 176 głosów poparcia od wszystkich koalicjantów: Umiarkowanej Partii Koalicyjnej, Chrześcijańskich Demokratów i Liberałów oraz przede wszystkim od zwycięskiej partii Szwedzkich Demokratów.
Jego zadaniem będzie utworzenie mniejszościowego rządu wspieranego przez największą frakcję parlamentarna Szwedzkich demokratów, która ostatecznie nie weszła do rządu.
We wtorek polityk przedstawi wizję oraz skład rządu oraz poprosi króla Szwecji Karola XVI Gustawa o zatwierdzenie jego kandydatury.
Prezes Umiarkowanej Partii Koalicyjnej Ulf Kristersson został zaakceptowany przez szwedzki parlament głosami 176 parlamentarzystów z Umiarkowanej Partii Koalicyjnej, Chrześcijańskich Demokratów oraz Liberałów. Stanie on na czele mniejszościowego rządu złożonego z jego partii oraz Chrześcijańskich Demokratów oraz Liberałów.
Ostatecznie do rządu nie weszła największa partia parlamentarna Szwedzcy Demokraci. Będą oni jedynie wspierać rząd w parlamencie, a kilku jej członków znajdzie się w kancelarii premiera.
Mamy dużo kryzysów jednocześnie: strzelaniny, bezpieczeństwo w regionie, wysokie ceny energii. (…) Zrobimy wszystko, aby jak najszybciej uporać się z problemami
– zapowiedział premier-elekt Ulf Kristersson.
Polityk we wtorek przedstawi w Riksdagu expose oraz zaprezentuje skład rządu, a także zostanie przyjęty przez króla Szwecji Karola XVI Gustawa. Przeciwnych Kristerssonowi było 173 parlamentarzystów z centrolewicowej oraz lewicowej opozycji.
To będzie najbardziej prawicowo-konserwatywny rząd w historii szwedzkiej demokracji (…). Moi rodzice uciekli z Iranu przed reżimem, nigdy nie przypuszczali, że autorytarne rządy będą możliwe w Szwecji
– stwierdziła przewodnicząca Partii Lewicy Nooshi Dadgostar.
Kristersson to doświadczony polityk, karierę zaczynał od przynależności do partyjnej młodzieżówki, następnie został jej szefem, a od 1991 roku z przerwami jest parlamentarzystą Umiarkowanej Partii Koalicyjnej. W latach 2006-2010 był członkiem zarządu ds. socjalnych miasta Sztokholm, a w latach 2010-2014 ministrem ds. zabezpieczenia społecznego w gabinecie premiera Fredrika Reinfeldta.
Prywatnie kandydat na premiera ceni sobie życie rodzinne w Strangnas pod Sztokholmem, gdzie mieszka wraz z żoną kształcąca się na protestanckiego pastora Birgittą Ed oraz trzema córkami adoptowanymi z Chin. Polityk w latach 2003-2005 był szefem stowarzyszenia Centrum Adopcyjne, pośredniczącego w zagranicznych adopcjach.
Rosyjskie miasto Biełgorod, położone w pobliżu granicy z Ukrainą, było w niedzielę celem ostrzału. Władze informują, że trzy osoby zostały ranne. Agencja informacyjna Ukrinform podała, że z lotniska słychać było wybuchy. Gubernator regionu, Wiaczesław Gładkow, został zacytowany przez agencję informacyjną TASS, mówiąc, że wszyscy ranni byli z tej samej rodziny.
Na lotnisku Biełgorod całkowicie zawiodła rosyjska obrona powietrzna. Rosyjski pocisk wzniósł się w górę i w zasadzie zignorował nadchodzące uderzenie. Możliwe że obrona została przytłoczona zbyt dużą liczbą nadlatujących pocisków. Możliwe iż Rosjanie przenieśli sprzęt lub wojska na lotnisko Biełgorod w celu rozmieszczenia na Ukrainie. Ukraiński wywiad zauważył ten ruch i zareagował.
Wow! The Russian air defense totally failed at Belgorod airport. The Russian missile just went up and basically ignored the incoming strike. Or the defense was overwhelmed by too many incoming missiles. Either way, Ukrainians likely destroyed the target. pic.twitter.com/XKaCNGGYPR
Niektóre wieżowce miały powybijane szyby, a mieszkańcy znajdowali fragmenty rakiet po wybuchach. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Obwodu Biełgorodzkiego zostało postawione w stan gotowości, podał kanał informacyjny Baza.
Ludzie naliczyli 16 eksplozji w pobliżu lotniska w Biełgorodzie. Według niezweryfikowanych informacji na portalach społecznościowych, system obrony powietrznej został zniszczony.
Region Biełgorodu jest w ostatnich dniach regularnym celem ostrzału, o co Rosja oskarża ukraińską armię. Ukraina nie skomentowała oficjalnie tych ataków za swoją wschodnią granicą.
Na poligonie w sobotę dwóch mężczyzn pochodzących z postsowieckiej republiki zastrzeliło 11 ochotników zgłaszających się do służby na Ukrainie. Kolejnych 15 rekrutów doznało obrażeń. Doradca prezydenta Ukrainy powiedział, że przyczyną ataku był spór religijny.
Jarosław Kaczyński / Fot. PAP/Radek Pietruszka
Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Jarosław Kaczyński oznajmił: “Chcemy mieć silną armię we wszystkich aspektach poza tym, że nie planujemy tego, żeby mieć broń nuklearną”.
“To jest w tej chwili niemożliwe, chociaż by nam się przydała” – dodał.
Lider partii rządzącej Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia na Śląsku dał do zrozumienia, że choć według niego Polska z radością powitałaby obecność broni jądrowej na swojej ziemi, to uznaje, że obecnie jest to niemożliwe.
Podczas przemówienia zaznaczył, że jego brat, śp. prezydent Lech Kaczyński, naciskał na utworzenie amerykańskiej tarczy antyrakietowej; jest ona stopniowo budowana w Radzikowie nad brzegiem Bałtyku i będzie chronić przed rakietami międzykontynentalnymi wystrzeliwanymi z Rosji. Polska rozwija też zdolność do wystrzelenia rakiet Patriot w odpowiedzi na każdy rosyjski atak, a także przygotowuje tarcze do obrony przed rakietami krótkiego zasięgu.
Kaczyński powiedział, że te działania uczynią Polskę znacznie bezpieczniejszą, ale przyznał, że pozostaje jeszcze kwestia rosyjskich rakiet hipersonicznych, dla których trzeba będzie znaleźć systemy obronne.
Niemcy
Skrytykował działania poprzedniego rządu z Donaldem Tuskiem na czele za ich politykę obronną. Powiedział, że rozbrajali kraj i umieszczali siły na zachodniej granicy, broniąc w ten sposób Niemiec, a nie Polski. Skrytykował wywieszanie “białej flagi” w kontaktach z Niemcami i odniósł się do polsko-niemieckiego traktatu z 1990 roku, w którym Polska uznała obecną granicę na Odrze za niesymetryczną i faworyzującą Niemcy.
Kaczyński przekonywał, że polityka prowadzona w przeszłości wobec Niemiec opierała się na tym, że Polska miała kompleks niższości wobec Niemiec i Zachodu w ogóle. Mówił, że odkąd PiS doszedł do władzy w 2015 roku, to stanowisko uległo zmianie, co zszokowało tych na Zachodzie, którzy byli przyzwyczajeni do polskiej uległości.
Premier Mateusz Morawiecki, szefowa KE Ursula von der Leyen, prezydent Andrzej Duda / Fot. PAP/Jakub Szymczuk. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030
Przyczyną jest niewykonanie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Choć Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uległa kasacji, “nie zostały wypełnione pozostałe warunki”.
Rzecznik Komisji Europejskiej oznajmił, że niespełnienie “podstawowych warunków” przez Polskę sprawia, iż Komisja Europejska “nie może dokonać żadnego zwrotu przedłożonych przez Polskę wydatków”.
Według artykułu “Rzeczpospolitej”, Polska ma utracić środki z kolejnych programów po Krajowym Planie Odbudowy. Przyczyną jest niewykonanie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Unia Europejska ponoć wstrzymuje praktycznie wszystkie fundusze dla Polski. Powodem ma być niespełnienie życzeń UE odnośnie polskich sądów. Choć Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uległa kasacji, “nie zostały wypełnione pozostałe warunki”.
Polska zgodziła się je wypełnić, dzięki czemu unijna Rada zaakceptowała w czerwcu nasz Krajowy Plan Odbudowy, opiewający na 24 mld euro dotacji i 12 mld euro pożyczek na odbudowę gospodarki po pandemii. Jednak rząd nie wysyła wciąż wniosków o płatności, bo wie, że pieniędzy nie dostanie, gdyż całości warunków nie spełnił.
Wspomniane zostały środki z polityki spójności i programów regionalnych. To pierwsze miało przynieść 75 mld euro dotacji w budżecie na lata 2021-27. Podobno istnieje szansa, iż Polska dostanie z tego wyłącznie zaliczki, tj. 1-1,5% całości.
“Podstawowe warunki”
Rzecznik Komisji Europejskiej Stefan De Keersmaecker oznajmił, że niespełnienie “podstawowych warunków” przez Polskę sprawia, iż Komisja Europejska “nie może dokonać żadnego zwrotu przedłożonych przez Polskę wydatków”.
Ponadto, o ile warunek podstawowy nie jest spełniony, Komisja może odzyskać zaliczkę przy rocznym rozliczeniu rachunków lub przy zamknięciu.
Jeśli zaś o programy regionalne chodzi, to środki z szesnastu takowych trafiają do marszałków województw. Mowa o 31 mld euro. One także są “zagrożone”.
17 października 2022 o godzinie 17.30 w Centralnym Przystanku Historia IPN w Warszawie (ul. Marszałkowska 21/25) rozpoczniemy nowy cykl spotkań otwartych „Tytani sportu”. Pierwsze spotkanie zatytułowane „Wyżej tylko niebo” poświęcone będzie polskim alpinistom. Zagadnienie omówią: prof. Andrzej Paczkowski – historyk, wieloletni Prezes Polskiego Związku Alpinizmu, i Leszek Cichy – pierwszy zdobywca Mount Everestu. Moderatorem spotkania będzie Paweł Sztama – historyk, doktorant UMCS w Lublinie, pracownik Biura Badań Historycznych IPN. Wstęp wolny! Transmisja na kanale IPNtv
Uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej Zofię i Piotra Bresińskich, polskich patriotów z Wolnego Miasta Gdańska – 17 października 2022. Uroczystość rozpocznie się 17 października 2022 o godz. 10.00 przy ul. Parkowej 54 w Sopocie.
18 października – wtorek
18 października 2022 r. “Gra szyfrów” przyjedzie do Supraśla, gdzie będzie dostępna obok Fontanny przy Domu Ludowym w Supraślu, w godzinach: od 10.00 do 13.00 – dla grup zorganizowanych (rezerwacje tylko po uzgodnieniu telefonicznym 85-6645785), od 13.00 do 16.00 – wstęp wolny. Wystawę będzie mogła zwiedzić każda osoba dorosła, a także młodzież w wieku od 13 roku życia – za zgodą rodzica lub opiekuna.
W auli kurii diecezjalnej w Kielcach (ul. Jana Pawła II 3) odbędzie się 18 października 2022 r. (godz. 17) promocja książki „A droga była niełatwa… Wspomnienia kieleckiego duchownego z lat 1910-1955”, która powstała na podstawie relacji ks. Henryka Peszki.
19 października – środa
Instytut Pamięci Narodowej i Polskie Towarzystwo Ziemiańskie zapraszają 19 października o godzinie 17:30 na dyskusję o książce Marcina K. Schirmera „Polscy ziemianie w obronie ojczyzny podczas wojny z bolszewikami 1919–1921”, która odbędzie się w przestrzeni Centralnego Przystanku Historia IPN przy ul. Marszałkowskiej 21/25 w Warszawie. W spotkaniu wezmą udział: dr Marcin K. Schirmer, autor, prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego, prof. dr hab. Jan Żaryn, dyrektor Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego. Moderacja: dr Marcin Chorązki, Oddział IPN w Krakowie. Transmisja dyskusji na kanale IPNtv
Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Łodzi zaprasza na prezentację książki “Generał brygady Jan Kowalewski (1892-1965) – oficer wywiadu i kryptolog” pod red. Dariusza Roguta, która odbędzie się 19 października br. o godz. 11:00 w Instytucie Europejskim w Łodzi (ul. Piotrkowska 262/264 – willa Schweikerta).
20 października – czwartek
17:00. Szkodliwość mitów historycznych – spotkanie autorskie z B. Różyckim i R. Patlewiczem Kraków, Księcia Józefa 24 A Kraków (Hotel Vistula)
Mobilny showroom promujący gamingowy projekt edukacyjny ,,Gra Szyfrów” odwiedzi Gdańsk 20 października (w czwartek) w godz. 10.00–16.00 będzie dostępny na placu przez Multikinem (al. Zwycięstwa 14).
W czwartek 20 października o godz. 18.00 zapraszamy do Przystanku Historia Centrum Edukacyjnego IPN w Częstochowie, na wykład Adama Kurusa, historyka OBEN IPN Katowice nt. „Szkice z bojów Krakowskiej Brygady Kawalerii pod Kaletami i Woźnikami we wrześniu 1939 roku”.
Zapraszamy na dyskusję na temat książki dr. Marcina Jurka pt. „W polskiej Wandei. Komunistyczna Partia Polski w województwie poznańskim w czasach II Rzeczypospolitej”. W spotkaniu wezmą udział prof. dr hab. Stanisław Jankowiak oraz dr Marcin Jurek, a poprowadzi je prof. UAM dr hab. Konrad Białecki. Wydarzenie odbędzie się w poznańskim Przystanku Historia (ul. Dąbrowskiego 29) w czwartek 20 października 2022 r. o godz. 17:00. Wstęp na spotkanie jest wolny.
W dniach 20-21 października 2022 r. Oddziałowe Biuro Badań Historycznych IPN w Rzeszowie organizuje w Sanoku ogólnopolską konferencję naukową zatytułowaną: „Żołnierze tułacze. Losy żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych i ich rodzin podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu (1939-1947)”. Zamierzeniem organizatorów jest ukazanie indywidualnych losów żołnierzy PSZ, w latach wojny i po jej zakończeniu, gdy wielu z nich stawało przed dylematem: wracać czy nie wracać do Polski zajętej przez Armię Czerwoną i rządzonej przez komunistyczne władze. DZIEŃ PIERWSZY 20 października 2022 r. Zamek Królewski w Sanoku: 10.00 ROZPOCZĘCIE KONFERENCJI
PANEL 1. Na wojnie i po jej zakończeniu Prowadzenie: prof. dr hab. Janusz Zuziak 10.10 dr hab. Tadeusz Paweł Rutkowski (Uniwersytet Warszawski) Z Wilna do Londynu. Wojenne i powojenne losy ppłk. dypl. Aleksandra Romiszowskiego (1899-1968) 10.30 dr Bartosz Janczak (IPN w Łodzi) Losy oficera Polskich Sił Zbrojnych płk. Tadeusza Felsztyna i jego rodziny po 1939 r. 10.50 dr Grzegorz Szopa (Państwowa Wyższa Szk. Wschodnioeuropejska w Przemyślu) St. bosm. Władysław Szopa – radiooperator z Gibraltaru 11.10 Jakub Kucz (student Wydziału Historii UW) Lata niewoli i wykluczenia – wojenne i powojenne losy ppłk. dypl. Stanisława Władysława Pstrokońskiego (1897-1952) 11.30 PRZERWA KAWOWA PANEL 2. W świetle materiałów aparatu represji 11.50 dr Milena Bykowska (IPN w Łodzi) Działalność żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na zachodnim pograniczu Polski po zakończeniu II wojny światowej 12.10 dr Paweł Fornal (IPN w Rzeszowie) „Pod nadzorem…”. Wybrane przykłady działań represyjnych UB/SB wobec oficerów 2. Korpusu oraz innych jednostek Polskich Sił Zbrojnych, którzy powrócili do kraju po 1946 r. 12.30 dr Anna Maria Jackowska Sylwetka Antoniego Zdrojewskiego, dawnego komendanta POWN – Monika i prezesa ZUPRO w świetle relacji funkcjonariuszy wywiadu cywilnego i wojskowego PRL 13.00 PRZERWA PANEL 3. W świetle wspomnień i pamiętników Prowadzenie: dr hab. Tomasz Balbus 14.00 dr hab. prof. AJP Adam Czabański (Akademia im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wlkpl.) dr Krzysztof Prętki (Uniw. Med. im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu) Losy Wiktora Tomaszewskiego (1907-1995) podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu w świetle jego pamiętnika „Na szkockiej ziemi. Wspomnienia wojenne ze służby zdrowia i z Polskiego Wydziału Lekarskiego w Edynburgu” 14.20 Bernard Sobiczewski (IPN w Warszawie) Od Pelten-Puszta po piaski Sahary. Wojenne losy żołnierza Polskich Sił Zbrojnych Józefa Majora w latach 1939-1942 14.40 dr Paweł Glugla (Małopolskie Towarzystwo Naukowe) Roman Chadalski (1914-1996) jako żołnierz Polskich Sił Zbrojnych i jego losy w latach 1939-1947 15.00 PRZERWA KAWOWA PANEL 4. Doświadczenia wojenne 15.20 ks. dr hab. Józef Łupiński (Uniwersytet Kard. S. Wyszyńskiego w Warszawie) Działalność duszpasterska ks. mjr. Mikołaja Sasinowskiego wśród lotników Polskich Sił Powietrznych podczas II wojny światowej 15.40 prof. dr hab. Tadeusz Dubicki (emeritus) Szkolenie oficerów wywiadowczych na Oficerskim Kursie Doskonalącym Administracji Wojskowej (Szkoła Oficerów Wywiadowczych): Londyn- Glasgow-Kirkadly (1941-1946) 16.00 dr hab. Krzysztof Kaczmarski (IPN w Rzeszowie) Polak z wyboru. Losy kpt. Waldemara Leya (1915-1944) 16.20 dr Małgorzata Śliż-Marciniec (Akademia Muzyczna im. K. Pendereckiego w Krakowie) „Mnie jakoś dotychczas los sprzyja…”. Rudolf Niemczyk (1917-1945) 16.40 dr Krzysztof A. Tochman (IPN w Rzeszowie) Losy por. Kazimierza Ursyna-Szantyra – uczestnika misji alianckiej w Grecji
21 października – piątek
W dniach 20-21 października 2022 r. Oddziałowe Biuro Badań Historycznych IPN w Rzeszowie organizuje w Sanoku ogólnopolską konferencję naukową zatytułowaną: „Żołnierze tułacze. Losy żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych i ich rodzin podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu (1939-1947)” DZIEŃ DRUGI 21 października 2022 r. Zamek Królewski w Sanoku: PANEL 5. Żołnierze tułacze Prowadzenie: dr Krzysztof A. Tochman 9.00 dr hab. prof. ANS Anna Pachowicz (Akademia Nauk Stosowanych w Tarnowie) Gustaw Gryf Łowczowski (1897-1984). Z życia i działalności żołnierza tułacza 9.20 dr Krzysztof Prętki (Uniw. Med. im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu) Antoni Tomasz Jurasz (1882-1961). Życie i działalność 9.40 Anna Owczarska-Ożóg (regionalista-amator, Rzeszów) Losy mjr. Pawła Owczarskiego – weterana trzech wojen 10.00 dr hab. Elżbieta Wojcieszyk (IPN w Poznaniu) Bernard Bzdawka – „cichociemny” z Poznania 10.20 Aneta Hoffmann (doktorantka Instytutu Historii Uniwersytetu Kard. S. Wyszyńskiego w Warszawie) Powojenne losy żołnierzy 2. Korpusu w Kanadzie i Australii 10.40 Patrycja Resel (IPN w Łodzi) Z konspiracji, przez obozy i na emigrację. Losy rodziny Marquartów (1939-1947) 11.00 PRZERWA KAWOWA 11.20 prof. dr hab. Janusz Zuziak (Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy im. J. Długosza w Częstochowie) Powojenne losy pancerniaków gen. Maczka w Holandii 11.40 dr Dominik Szulc (Instytut Historii Polskiej Akademii Nauk) Losy oficerów i podoficerów 24. Pułku Ułanów (PSZ) i ich rodzin w Polsce lat 1939-1946 12.00 dr hab. Dariusz Iwaneczko (IPN w Rzeszowie) Demobilizacja i rozwiązanie 24. Pułku Ułanów 12.20 dr hab. Tadeusz Zych (Uniwersytet Rzeszowski w Rzeszowie, Muzeum Historyczne Miasta Tarnobrzega) Żołnierze i wygnańcy spod znaku Leliwy – Tarnowscy z Dzikowa na frontach II wojny światowej 12.40 PRZERWA KAWOWA 13.00 dr Rafał Sierchuła (IPN w Poznaniu) Losy ppłk. Adama Misiaka w Kanadzie (1951-1967) 13.20 dr Piotr Chmielowiec (IPN w Rzeszowie) Gen. bryg. Witold Nowina-Sawicki – losy dowódcy 6. Lwowskiej Brygady Piechoty 13.40 PODSUMOWANIE KONFERENCJI; ZAKOŃCZENIE OBRAD
14.00 rondo Dmowskiego prequel Marszu Niepodległości
23 października – niedziela
O zbliżających się wydarzeniach proszę informować Jana Bodakowskiego np. za pośrednictwem Facebooka.
Na niedawnym spotkaniu Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) w Astanie, w Kazachstanie, prezydent Rosji Władimir Putin musiał wysłuchać siedmiominutowego napomnienia z ust Emomalego Rahmona, wieloletniego przywódcy Tadżykistanu.
Możemy być małymi narodami, możemy nie mieć 100-200 milionów ludzi, ale mamy historię, mamy kulturę i chcemy być szanowani. Nie potrzebujemy niczego poza tym, żeby nas szanowano
– powiedział 70-letni Rahmon, który od 1992 roku jest faktycznym przywódcą swojego 9-milionowego kraju.
Tajikistan’s president demands respect from Russian President Vladimir Putin in a remarkable outburst at Central Asia-Russia summit in Astana pic.twitter.com/dKyHrk5EPi
Rahmon oskarżył Putina o popełnienie tych samych błędów, które doprowadziły do upadku Związku Sowieckiego. Przemówienie tadżyckiego przywódcy jest postrzegane przez niektórych analityków jako znak, że Putin ma mniejszą kontrolę nad byłymi krajami satelickimi ZSRR z powodu słabych wyników Rosji na Ukrainie, które odwróciły zasoby i uwagę od narodów tradycyjnie znajdujących się w orbicie Rosji.
Rahmon skarżył się również, że rosyjscy biznesmeni przybyli do Tadżykistanu, wzbogacając się na zasobach kraju, ale odmawiając inwestowania.
Szefernaker powiedział, iż uchodźcy mieliby zacząć w pełni płacić za siebie w połowie przyszłego roku.
Przekazał, że władze ukraińskie są obecnie zdeterminowane, by ich obywatele migrowali w obrębie Ukrainy, a nie za granicę.
Według danych polskiej kontroli granicznej, z 22-23 tys. osób przekraczających codziennie granicę z Ukrainy, tylko 5 proc. jest klasyfikowanych jako uchodźcy.
Około 80 tys. ukraińskich uchodźców przebywa obecnie w ośrodkach takich jak budynki użyteczności publicznej i małe hotele w całej Polsce – poinformował wiceminister spraw wewnętrznych Paweł Szefernaker, który ostrzegł, że nie mogą oni pozostawać w nieskończoność zależni od polskiego rozdawnictwa.
Rząd chce, by osoby, które po 120 dniach nadal przebywają w tych miejscach, mogły partycypować w kosztach do 50 proc. i stopniowo stawały się samowystarczalne finansowo, by mogły się utrzymywać. Wypowiadając się dla radia RMF FM, Szefernaker powiedział, iż uchodźcy mieliby zacząć w pełni płacić za siebie w połowie przyszłego roku.
Uchodźcy i imigranci
Minister nie spodziewa się kolejnej dużej fali uchodźców w wyniku ostatnich ataków rakietowych na ukraińskie miasta. Przekazał, że władze ukraińskie są obecnie zdeterminowane, by ich obywatele migrowali w obrębie Ukrainy, a nie za granicę.
Według danych polskiej kontroli granicznej, z 22-23 tys. osób przekraczających codziennie granicę z Ukrainy, tylko 5 proc. z nich jest klasyfikowanych jako uchodźcy. Szefernaker powiedział, że o ile Polska musi być przygotowana na wszelkie ewentualności, o tyle sama Ukraina musi zrobić wszystko, by ograniczyć migrację zewnętrzną.
Arabia Saudyjska zapowiedziała pakiet pomocy dla Ukrainy o wartości 400 mln dolarów. Kraj ten wydał oświadczenie po tym, jak saudyjski książę koronny Mohammed bin Salman rozmawiał w piątek telefonicznie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Informację o tym podał serwis Arab News.
Książę koronny powiedział, że królestwo jest gotowe wspierać wszystko, co przyczyni się do deeskalacji całego konfliktu. Podczas rozmowy telefonicznej Zełenski podziękował mu za stanowisko w sprawie Ukrainy. On i książę podobno uzgodnili, że będą kontynuować komunikację w celu uwolnienia kolejnych jeńców. W ubiegłym miesiącu książę koronny pośredniczył w uwolnieniu więźniów z różnych krajów w ramach procesu wymiany więźniów między Rosją a Ukrainą.
Spoke to Crown Prince of Saudi Arabia Mohammed bin Salman. Thanked for supporting Ukraine’s territorial integrity, resolution at the UN General Assembly. We agreed to interact in the release of 🇺🇦 prisoners of war. We agreed on the provision of 🇸🇦 macro-financial aid to Ukraine.
Arabia Saudyjska, która do niedawna starała się zachować neutralne stanowisko w sprawie wojny na Ukrainie, kilka dni temu zagłosowała za rezolucją ONZ, która nie uznaje roszczeń Kremla do czterech ukraińskich regionów zaanektowanych przez Rosję podczas obecnego konfliktu.
W lutym i marcu Kingdom Holding, saudyjska firma inwestycyjna kontrolowana przez saudyjskiego księcia Al-Walida ibn Talala, po cichu zainwestowała ponad pół miliarda dolarów w czołowe rosyjskie firmy energetyczne Gazprom, Rosnieft i Lukoil. Inwestycje zostały dokonane w czasie, gdy szereg państw zachodnich nakładało sankcje na rosyjskie firmy energetyczne i ich kierownictwo w odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę.
Polska i cztery inne państwa UE zaproponowały Komisji Europejskiej (KE) nałożenie nowych sankcji na Rosję za jej ostatnie masowe ataki na cele cywilne na Ukrainie – poinformowało PAP źródło unijne.
W swojej propozycji do KE Polska wraz z Litwą, Łotwą, Estonią i Irlandią twierdzą, że ostatnie ataki rakietowe Rosji na obszary cywilne i infrastrukturę krytyczną na Ukrainie wymagały ostrzejszych restrykcji wobec Moskwy.
Cztery kraje zaapelowały też o podobne sankcje wobec Białorusi, która pomaga Rosji w rozpoczętej w lutym wojnie z Ukrainą.
Dotychczasowe sankcje
UE nałożyła na Rosję liczne sankcje gospodarcze i finansowe w odpowiedzi na jej inwazję na Ukrainę z 24 lutego. Zdaniem niektórych obserwatorów restrykcje te są niewystarczające, by zaszkodzić Moskwie i powinny zostać zaostrzone. Inni uważają, że sankcje bardziej szkodzą reszcie Europy, aniżeli Rosji.
Dotychczas w Unii Europejskiej zamrożono pod sankcjami rosyjskie aktywa o wartości 17,4 mld euro w związku z wojną, co jest znaczącą kwotą. Siedem krajów członkowskich odpowiada za 90% konfiskat.