Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Badający z Proxi.cloud i UCE Research sprawdzali zachowania ponad 570 tys. konsumentów.
  • Wynikiem analizy jest to, że z tanich lokali ubywa klientów.
  • Przyczyną może być jednak częstszy wybór dostawy jedzenia do domu.
  • Zobacz też: Kontrowersje z powodu szalika Viktora Orbána

“Rzeczpospolita” opublikowała dane Proxi.cloud, według których z analizy ruchu w ponad 1 tys. największych lokali fast food od kwietnia do października wynika, że tylko Subway zanotował wzrost liczby wizyt, o 1,5%. McDonald’s, Burger King czy KFC, tracą od 2,6 do 21,1%.

Badający z Proxi.cloud i UCE Research sprawdzali zachowania ponad 570 tys. konsumentów, i wynikiem analizy jest to, że z tanich lokali ubywa klientów.

Częstszy wybór dostawy do domu?

Przyczyną może być jednak częstszy wybór dostawy jedzenia do domu.

Analitycy podkreślają, że nie musi to być tożsame ze spadkiem obrotów, wiele osób np. zamawia teraz z dowozem, zamiast odwiedzać lokal, co także wpływa na ruch.

Oznaczałoby to, że ów ubytek klientów jest w pewnej mierze pozorny i nadal odżywiają się oni niezdrowo, po prostu teraz nawet nie wychodząc przy tym z domów.

Niemniej sektor gastronomiczny jest pod ogromną presją i dane tak ARC Rynek i Opinia, jak GfK Polonia wskazują, że właśnie na gastronomii Polacy chcą zaczynać redukowanie wydatków konsumpcyjnych i wskazuje to grupa ok. 40–50 proc. ankietowanych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Najwyższy Czas!

Josep Borrell i Tamás Menczer

Josep Borrell i Tamás Menczer / Fot. Wikimedia Commons (przeróbka własna)

  • Niedawno wiceszef KE Josep Borrell orzekł, iż UE nigdy nie oczekiwała, że sankcje zatrzymają działania wojenne Rosji.
  • Węgierski polityk Tamás Menczer zarzucił mu kłamstwo.
  • “Sytuacja jest taka, że Josep Borrell zaprzecza teraz temu, co opisała organizacja, którą kieruje”.
  • Zobacz też: Indyjskie pojazdy elektryczne z polskimi komponentami

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej oraz wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell oznajmił, iż Unia Europejska nigdy nie oczekiwała, że sankcje zatrzymają działania wojenne Rosji.

UE nigdy nie oczekiwała, że sankcje wobec Rosji zatrzymają wojnę na Ukrainie, ale można powiedzieć, że zmniejszyły one zdolność rosyjskiej armii do zakupu sprzętu wojskowego, co doprowadziło do tego, że siły rosyjskie poniosły wiele ofiar na polu walki.

Tamás Menczer, węgierski poseł i minister stanu ds. stosunków dwustronnych węgierskiego MSZ i handlu, w nagraniu zamieszczonym w poniedziałek na swojej stronie na Facebooku, powiedział, że Josep Borrell kłamał.

Josep Borrell całkiem po prostu nie mówi prawdy. Teraz stwierdził, że polityka sankcji nigdy nie miała na celu zakończenia wojny. Wręcz przeciwnie, prawda jest taka, że Bruksela wprowadziła politykę sankcji, aby zakończyć wojnę.

Menczer dodał, że Europejska Służba Działań Zewnętrznych, której szefem jest Josep Borrell, postawiła sprawę jasno:

celem polityki sankcji jest zakończenie wojny, i w ten sposób wojna ma być zatrzymana.

Węgierski polityk oznajmił:

Sytuacja jest więc taka, że Josep Borrell zaprzecza teraz temu, co opisała organizacja, którą kieruje. Gdyby sytuacja nie była niezwykle poważna, moglibyśmy powiedzieć, że jest to śmieszne.

“Dwa wnioski”

Według Menczera można wyciągnąć z tego dwa wnioski. Pierwszy jest taki, że polityka sankcji zawiodła i nie doprowadziła do zakończenia wojny, co spowodowało, że osoby kierujące polityką zagraniczną w Brukseli zaczęły już w pierwszej kolejności kłamać na temat podstaw sankcji. Drugi wniosek jest taki, że polityka sankcji osłabia Unię Europejską, a nawet pomaga Rosji w zwiększaniu dochodów, co jest niewygodną rzeczywistością, którą UE chce zaciemnić.

Menczer powiedział, że w pierwszych dziewięciu miesiącach ubiegłego roku udział dochodów z gazu i ropy w rosyjskim budżecie wynosił 35 procent; na rok 2022 liczba ta wzrosła do 43 procent, co oznacza, że Rosja nadal zarabia znaczne kwoty na sprzedaży energii.

Rosja generuje więc rekordowe dochody, podczas gdy my w Europie płacimy sankcyjną dopłatę za energię i cierpimy na sankcyjną inflację.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMX News

Premier Węgier Viktor Orban

Premier Węgier Viktor Orban / Fot. PAP/EPA/Zoltan Mathe. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Premier Węgier zasugerował, że kraje członkowskie UE powinny przyjrzeć się, ile pieniędzy chcą dać na wsparcie działań Ukrainy i rozdzielić to między siebie w “sprawiedliwy i proporcjonalny sposób”.
  • Orbán powiedział, że Węgry zapewnią taką kwotę na pomoc Ukrainie, około 60-70 mld forintów rocznie, z budżetu krajowego w ramach dwustronnej umowy między oboma krajami.
  • Oznajmił też, że Węgry potępiają rosyjską agresję i wspierają naród ukraiński, ale “nie są skłonne przedkładać interesów Ukrainy nad swoje własne”.
  • Zobacz też: Indyjskie pojazdy elektryczne z polskimi komponentami

Węgry nie zaakceptują zaciągnięcia przez państwa członkowskie UE wspólnej pożyczki na pomoc Ukrainie, powiedział Viktor Orbán w Budapeszcie w piątek, według węgierskiej państwowej agencji informacyjnej MTI.

Premier Węgier zasugerował, że kraje członkowskie UE powinny przyjrzeć się, ile pieniędzy chcą dać na wsparcie działań Ukrainy i rozdzielić to między siebie w “sprawiedliwy i proporcjonalny sposób”. Orbán powiedział, że Węgry zapewnią taką kwotę na pomoc Ukrainie, około 60-70 mld forintów rocznie, z budżetu krajowego w ramach dwustronnej umowy między oboma krajami.

Oznajmił też, że Węgry potępiają rosyjską agresję i wspierają naród ukraiński, ale “nie są skłonne przedkładać interesów Ukrainy nad swoje własne”.

Premier powiedział, że choć kwoty zabraknie w węgierskim budżecie, to wspomniane przez niego wsparcie nie szkodzi zasadniczo węgierskim interesom narodowym.

TAK dla wsparcia, NIE dla pożyczki

Komisja Europejska proponuje miesięczny pakiet pomocy finansowej w wysokości 1,5 mld euro na pokrycie potrzeb finansowych Ukrainy w przyszłym roku, a inicjatywa ustawodawcza ma być przedstawiona jeszcze w tym tygodniu.

Wcześniej minister spraw zagranicznych i handlu Péter Szijjártó powiedział, że Węgry są gotowe kontynuować wsparcie finansowe dla Ukrainy na zasadzie dwustronnej, ale nie zgodzą się na kolejną wspólną pożyczkę UE na ten cel. To samo powtórzył Gergely Gulyás na ostatnim briefingu rządu: rząd mówi “tak” dla wsparcia finansowego dla Ukrainy, ale jest przeciwny wspólnym pożyczkom unijnym.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Lega Artis, Telex.hu

Hervé Renard (w białej koszuli)

Hervé Renard (w białej koszuli) / Fot. Twitter

  • Szkoleniowcem drużyny Arabii Saudyjskiej ma być co najmniej do końca 2027 roku.
  • Renard wyraził swoje zadowolenie wylosowaniem reprezentacji Polski. Jego babcia pochodziła z Poznania.
  • Renard powiedział, że zostanie przez niego selekcjonerem reprezentacji Polski byłoby szczególnym wyróżnieniem.
  • Zobacz też: Wybuchy w Jerozolimie. Są ranni

Hervé Renard jest aktualnie selekcjonerem szóstej z kolei reprezentacji – Arabii Saudyjskiej. Powiedział, że chętnie zostałby opiekunem polskiej kadry.

Renard wcześniej był selekcjonerem reprezentacji Zambii, Angoli, Wybrzeża Kości Słoniowej, czy trenerem reprezentacji Maroka. Szkoleniowcem drużyny Arabii Saudyjskiej ma być co najmniej do końca 2027 roku.

Z drużynami Zambii oraz Wybrzeża Kości Słoniowej zdobył Puchary Narodów Afryki. Pod wodzą 53-letniego Francuza zawodnicy drużyny Arabii Saudyjskiej wygrali swoje grupy eliminacyjne i w drugiej, i w trzeciej części azjatyckich eliminacji. Przegrali 2 z 23 spotkań, a średnia punktów na mecz wyniosła 2,22.

Polskie korzenie

Renard wyraził swoje zadowolenie wylosowaniem reprezentacji Polski. Jego babcia pochodziła z Poznania.

Dedykuje to losowanie mojej mamie. Myślę, że jest bardzo szczęśliwa. Dla mnie też coś to znaczy, ponieważ moi dziadkowie byli z Polski.

Jego dziadkowie uciekli z Łodzi w 1939 roku. W 1941 roku we Franci urodziła się jego matka. Jej panieńskie nazwisko to Cybulski. Panieńskie nazwisko babci to Kamińska.

Babcię pamiętam przede wszystkim z tego, że mówiła po francusku ze śmiesznym akcentem. Z moją mamą trochę porozumiewała się też po polsku.

Renard powiedział, że zostanie przez niego selekcjonerem reprezentacji Polski byłoby szczególnym wyróżnieniem.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

TVP, Twitter

Objawy "małpiej ospy"

Objawy "małpiej ospy" / Fot. Youtube

  • Ta niewielka zmiana ma mieć na celu “destygmatyzację wirusa” (jak gdyby wirus mógł się obrazić).
  • Przypadki “małpiej ospy” udokumentowano od początku maja 2022 roku w krajach nieendemicznych i nadal dokumentuje się je w kilku krajach endemicznych.
  • Choroba dotyczy głównie sodomitów i osób żyjących w nierządzie.
  • Zobacz też: Scholz ostrzega Europę. “Musimy być gotowi na eskalację”

Amerykańska gazeta The Politico poinformowała, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) chce zmienić nazwę “małpiej ospy” (“moneypox”) na “MPOX”. Ta niewielka zmiana ma mieć na celu “destygmatyzację wirusa” (jak gdyby wirus mógł się obrazić).

Przypadki “małpiej ospy” udokumentowano od początku maja 2022 roku w krajach nieendemicznych i nadal dokumentuje się je w kilku krajach endemicznych. Dane z Centers for Disease Control and Prevention wskazują, że w USA doszło do blisko 30 tys. zakażeń.

W przeciwieństwie do Afryki Zachodniej lub Środkowej, gdzie wirus jest endemiczny, większość potwierdzonych przypadków z historią podróży wspominała o wizytach w Europie i Ameryce Północnej.

“Choroba ludzi rozwiązłych”?

Choroba dotyczy głównie homoseksualistów i osób żyjących w nierządzie. ABC News donosił, że w Wielkiej Brytanii “małpia ospa” rozprzestrzenia się w “zdefiniowanych sieciach seksualnych gejów, biseksualistów lub mężczyzn, którzy uprawiają seks z mężczyznami. Urzędnicy stwierdzili, że nie ma oznak sugerujących trwałe rozprzestrzenianie się poza te populacje”.

Inny serwis informacyjny, NBC News:

Do tej pory ponad 99 procent przypadków małpiej ospy w Wielkiej Brytanii dotyczy mężczyzn, a większość z nich dotyczy mężczyzn, którzy są gejami, biseksualistami lub uprawiają seks z mężczyznami.

Według oświadczenia wydanego przez WHO w zeszłym miesiącu, “małpia ospa” nadal spełnia wymagania Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych (IHR) dla sytuacji zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym (PHEIC).

Wcześniej WHO ogłosiło, że każdy, kto otrzyma “szczepienie na małpią ospę”, bierze udział w “próbie klinicznej”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rp.pl, mint, Catholic League, News Punch

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Co najmniej 35 osób było leczonych w szpitalach z powodu obrażeń, głównie odniesionych podczas ucieczki z mieszkań, w tym w wyniku skoków z balkonów lub okien.
  • W ramach środków bezpieczeństwa w regionie odcięto prąd.
  • W Golkaya ludzie zebrali się na głównym placu, niektórzy zawinięci w koce rozprowadzane przez agencję zarządzania kryzysowego.
  • Zobacz też: Wyniki poszukiwań na Cmentarzu Bródnowskim

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 5,9 (wg tureckich władz) lub 6,1 (wg amerykańskiego Instytutu Badań Geologicznych) nawiedziło miasto w północno-zachodniej Turcji w środę, powodując uszkodzenia niektórych budynków. Około 35 osób zostało rannych, głównie podczas prób ucieczki z domów.

Trzęsienie ziemi było zlokalizowane w mieście Golkaya, w prowincji Duzce, około 200 km na wschód od Stambułu. Wstrząs był ponoć zlokalizowany na głębokości około 10 kilometrów. Był odczuwalny w Stambule, w stolicy Ankarze i innych częściach regionu. Odnotowano dziesiątki wstrząsów wtórnych, w tym jeden o magnitudzie 4,3.

Trzęsienie obudziło ludzi ze snu, i wielu wybiegło z budynków w prowincji, która w przeszłości doświadczała trzęsień ziemi. Co najmniej 35 osób było leczonych w szpitalach z powodu obrażeń, głównie odniesionych podczas ucieczki z mieszkań, w tym w wyniku skoków z balkonów lub okien.

W ramach środków bezpieczeństwa w regionie odcięto prąd. Trzęsienie zniszczyło zewnętrzną okładzinę i część dachu budynku sądu w Duzce. Wśród innych szkód, dwupiętrowy sklep zawalił się na wąskiej ulicy. W Golkaya ludzie zebrali się na głównym placu, niektórzy zawinięci w koce rozprowadzane przez agencję zarządzania kryzysowego

Nie pierwszy raz

Około 800 osób zginęło w potężnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Duzce 12 listopada 1999 roku. W sierpniu tego samego roku 17 000 osób zginęło w wyniku innego potężnego trzęsienia ziemi, które zniszczyło pobliską prowincję Kocaeli i inne części północno-zachodniej Turcji.

Urzędnicy powiedzieli, że około 80% budynków w okolicy zostało odbudowanych lub wzmocnionych po trzęsieniach ziemi z 1999 roku, co pomogło zminimalizować szkody.

Turcja znajduje się na szczycie głównych linii uskoków i jest często nawiedzana przez trzęsienia ziemi.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rmf24, The Washington Post

Viktor Orban

Premier Węgier Viktor Orban / Fot. PAP/EPA/ANDY RAIN Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Po tym, jak niemiecki eurodeputowany z Partii Zielonych Daniel Freund wypowiedział się na temat szalika piłkarskiego, który w niedzielę nosił premier Węgier Viktor Orbán, również rumuńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło Orbána za “rewizjonizm”.

W oświadczeniu rumuńskie MSZ wyraziło “zdecydowaną dezaprobatę” wobec gestu wykonanego przez Orbána. Węgierski premier pojawił się w Niedzielę na meczu piłkarskim Węgry-Grecja z szalikiem kibica opatrzonym mapą Wielkich Węgier, która obejmuje dawne terytorium Węgier, zanim znaczna jego część została podzielona i przekazana Ukrainie, Serbii, Rumunii i Słowacji pod koniec pierwszej wojny światowej. Państwo utraciło 72 procent swojego terytorium.

W nagraniu zamieszczonym na swojej oficjalnej stronie w mediach społecznościowych Orbán pogratulował Balázsowi Dzsudzsákowi, który przechodzi na emeryturę w węgierskiej narodowej drużynie piłkarskiej, a motyw Wielkich Węgier jest wyraźnie widoczny.

Reakcje z zagranicy

Według rumuńskiego MSZ gest węgierskiego premiera “wyraźnie przeczy otwartości wokół wznowienia dwustronnego dialogu, o której rumuński minister spraw zagranicznych rozmawiał podczas swojej niedawnej wizyty w Budapeszcie, zarówno podczas konsultacji z premierem, jak i jego węgierskim odpowiednikiem”.

Rzecznik ukraińskiego MSZ W Kijowie Ołeh Nikołenko powiedział, że Ukraina domaga się “oficjalnych przeprosin ze strony węgierskiej i zaprzeczenia kwestionowania integralności terytorialnej Ukrainy”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMX News, Gazeta.pl, Twitter

Riksza

Riksza / Fot. Flickr

  • Polski startup Elimen Group będzie dostarczał silniki trakcyjne i kontrolery do pojazdów elektrycznych w ramach nowego partnerstwa z firmą Flash.
  • Wspólny projekt będzie pierwszym tego typu przedsięwzięciem w Indiach.
  • Flash działa na indyjskim rynku pojazdów osobowych od trzech dekad, uczestnicząc w tworzeniu tego rodzaju transportu w jednym z najbardziej zaludnionych krajów świata.
  • Zobacz też: Solidarna Polska chce, by węgiel był paliwem przejściowym. Domaga się inwestycji w górnictwo

Polski startup Elimen Group będzie dostarczał silniki trakcyjne i kontrolery do pojazdów elektrycznych w ramach nowego partnerstwa z firmą Flash z siedzibą w Indiach, poinformowała Polska Grupa Assay, która jest współwłaścicielem startupu Elimen. Współpraca pozwoli indyjskiej firmie Flash na ekspansję w segmenty elektrycznych samochodów osobowych i pojazdów użytkowych, ponieważ wcześniej produkowała jedynie dwu- i trzykołowe pojazdy elektryczne.

Współpraca obejmie projekty oraz produkcję silników i kontrolerów. Wspólny projekt będzie pierwszym tego typu przedsięwzięciem w Indiach. Cezary Klimont, prezes zarządu polskiej Grupy Elimen, powiedział, iż planowane jest rozszerzenie współpracy na kolejne segmenty pojazdów. Indie są jednym z największych rynków w Azji i na świecie, a potencjał rozwoju komponentów elektrycznych w ocenie Klimonta jest ogromny.

Indyjska firma ma produkować i sprzedawać w Indiach systemy opracowane przez polską firmę, natomiast Elimen Group obejmie inne rynki międzynarodowe. Flash ma zainwestować we wspólny projekt blisko 18 mln euro.

Flash Electronics

Firma działa na indyjskim rynku pojazdów osobowych od trzech dekad, uczestnicząc w tworzeniu tego rodzaju transportu w jednym z najbardziej zaludnionych krajów świata. Według dyrektora zarządzającego i założyciela indyjskiej firmy, Sanjeeva Vasdeva, współpraca z polskim partnerem pozwoli Flashowi nie tylko “zdywersyfikować swoją obecną działalność, ale także wzmocnić swoją pozycję w środowisku pojazdów elektrycznych”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Forsal

Wybuch w Jerozolimie

Wybuch w Jerozolimie / Fot. Twitter

  • Eksplozja w rejonie Kiryat Moshe w Jerozolimie spowodowała w środę obrażenia u co najmniej 12 osób, w tym co najmniej dwóch jest w stanie krytycznym.
  • Wybuch miał miejsce w pobliżu przystanku autobusowego przy wjeździe do Jerozolimy.
  • Kolejna eksplozja miała miejsce niedługo potem w pobliżu przystanku autobusowego w dzielnicy Ramot, raniąc co najmniej siedem osób.
  • Zobacz też: Wyniki poszukiwań na Cmentarzu Bródnowskim

Eksplozja w rejonie Kiryat Moshe w Jerozolimie spowodowała w środę obrażenia u co najmniej 12 osób, w tym co najmniej dwóch jest w stanie krytycznym – podały izraelskie służby ratownicze. Policja prowadzi śledztwo w sprawie podejrzenia ataku łączonego, podczas gdy służby ratownicze przetransportowały rannych do szpitali.

Wybuch miał miejsce w pobliżu przystanku autobusowego przy wjeździe do Jerozolimy. Przyczyna wybuchu nie była od razu znana.

Drugi wybuch

Kolejna eksplozja miała miejsce niedługo potem w pobliżu przystanku autobusowego w dzielnicy Ramot, raniąc co najmniej siedem osób. Trwa dochodzenie mające na celu ustalenie przyczyny wybuchów, jednak izraelska policja powiedziała, że podejrzewa, iż eksplozje były atakiem Palestyńczyków.

Izraelskie radio wojskowe podało, że wybuch został spowodowany przez ładunek wybuchowy podłożony na miejscu zdarzenia. Służby ratunkowe otoczyły kordonem miejsce wybuchu. Można je było zobaczyć na nagraniach telewizyjnych obok gruzów na miejscu zdarzenia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

DW, Twitter, Interia

Dziecko poczęte.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Zobacz także: Polska – Meksyk. Memy po remisie na Mundialu

Damian Maciołek to 35-letni katecheta. Jego świadectwo opublikowała Fundacja Pro-Prawo do życia.

Jestem wcześniakiem, urodziłem się w siódmym miesiącu ciąży, ważyłem 900 gram. Gdy się urodziłem, przez 6 minut nie wykazywałem oznak życia. Pierwsza funkcja życiowa pojawiła się po kilku minutach. Urodziłem się z dużą wadą serca, której już nie mam. Przez cały okres ciąży lekarze namawiali moich rodziców, by podpisali zgodę na aborcję – ponieważ ciąża zagraża życiu mojej mamy, a to, co się w środku rozwija, czyli ja, to jakiś potworek, którego rozwój nie przypomina prawidłowego rozwoju – stwierdził.

Jego rodzice byli poddawani proaborcyjnej presji.

Moi rodzice słyszeli o mnie takie zdania:

– Płód, który się rozwija, jest martwy, a czasem żywy i znowu martwy.

– Gdy się urodzę, to z pewnością będę niepełnosprawny – miałem nie widzieć, nie słyszeć i jak to lekarz określił, przypominam jakiegoś potworka.

– Będę miał 0 punktów po urodzeniu – napisał Maciołek.

Przewidywania lekarzy okazały się przesadzone.

Każdego dnia lekarze namawiali moich rodziców, by poddać mnie aborcji. Urodziłem się z dużą dziurą w sercu, przez kilka miesięcy byłem w inkubatorze. Miała odbyć się operacja na moim sercu, ale przed ostatecznymi badaniami pojechaliśmy z rodzicami na Jasną Górę i tam były modlitwy w mojej intencji. Później okazało się, że dziury nie ma i nie jest konieczna operacja – zrelacjonował.

O tym aborcjoniści nie napiszą.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

stronazycia.pl