/ Fot. YouTube/Media Narodowe

Profesor Włodzimierz Osadczy relacjonuje zdarzenia z internowania pomnika rzezi wołyńskiej w Kielcach. W wywiadzie dla Mediów Narodowych wyraził swoje niezadowolenie z tego faktu. W jego opinii rzeźba przypominała Polakom ofiary ukraińskiej masakry na naszych rodakach zamieszkujących Kresy Wschodnie.

“Jesteśmy świadkami haniebnej poniewierki jaką doświadcza poważne dzieło sztuki jakim jest pomnik Rzeź Wołyńska, autorstwa Andrzeja Pityńskiego odpowiedzialnego m.in. za stworzenie pomnika katyńskiego w Nowym Jorku” – powiedział prof. Osadczy.

“Siły zła się boją, żeby w przestrzeni publicznej pojawiły się trwałe ślady uwrażliwiające Polaków na zbrodnie wołyńską oraz godnego miejsca w pamięci tych wydarzeń” – ocenił.

Zobacz także: Sytuacja polityczna na Ukrainie. Prof. Włodzimierz Osadczy [WIDEO]

Wyraził również swoje niezadowolenie, że pamięć o ludobójstwie wołyńskim jest poniewierane w naszym kraju. Obwinił polskie władze i media z obu stron politycznej potyczki o przemilczanie tych wydarzeń w przestrzeni publicznej.

“Wierzę, że ten pomnik zajmie godne miejsce w przestrzeni publicznej. Środowiska kresowe, chciałyby przede wszystkim, aby ten pomnik powstał w Warszawie, a kilkanaście jego replik zagościło w innych częściach kraju” – nie ukrywa swojej wiary w powodzenie Włodzimierz Osadczy.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

Dodano w Bez kategorii
stetoskop

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Dopiero co informowaliśmy o szóstej zmarłej osobie. Teraz mamy informacje o siódmej ofierze koronawirusa w Polsce. 16 nowych zakażonych.

Niestety. Jest siódma ofiara koronawirusa w Polsce. Od ostatniej naszej wiadomości przybyło także 16 nowych zachorowań. To oznacza, że tylko dzisiaj zmarły dwie osoby, a nowych przypadków koronawirusa dzisiaj jest już 27. Wcześniej informowaliśmy o śmierci 37-letniej kobiety, która zmarła z powodu koronawirusa i innych dolegliwości, które się pojawiły. Teraz docierają do nas wiadomości o kolejnej zmarłej osobie. To mężczyzna, który miał 43 lata. Zmarł w szpitalu w Radomiu. Ministerstwo Zdrowia podało, że “diagnoza lekarzy wskazuje na śmierć z powodu zakażenia koronawirusem”.

Nowe przypadki zachorowań to: pięć osób w województwie lubelskim, cztery w małopolskim, trzy z Dolnego Śląska, dwie z Podkarpacia oraz po jednym przypadku na Pomorzu i w województwie opolskim. Cały czas przybywa potwierdzonych przypadków zarażenia, a także liczba osób znajdujących się w kwarantannie. Wczoraj informowaliśmy o ewakuacji całego szpitala, gdzie w Nowym Mieście nad Pilicą potwierdzono wiele przypadków zachorowań wśród pacjentów szpitala i kadry medycznej. Sytuacja robi się coraz poważniejsza, chociaż oczywiście na szczęście daleka jest od problemów, które obecnie mają Włosi czy Hiszpanie.

ZOBACZ TAKŻE: Kolejna ofiara koronawirusa w Polsce. 547 osób jest zakażonych

Złe informacje nie dotyczą tylko Polski. Niestety koronawirus coraz szybciej rozprzestrzenia się na świecie. Zakażonych jest już około 310 tysięcy, zmarłych ponad 13 tysięcy, a wyleczonych zostało około 95 tysięcy osób. Na szczęście sytuacja w Chinach wydaje się już opanowana. Najgorsza sytuacja jest teraz w Europie. We Włoszech jest ponad 53 tysiące zarażonych, zmarło już prawie 5 tysięcy osób. W Hiszpanii jest ponad 25 tysięcy, zmarło ponad 1300 osób. Bardzo dużo zarażonych jest też w Stanach Zjednoczonych (ponad 27 tysięcy) i Niemczech (ponad 22 tysiące), ale tam umiera mniej osób – odpowiednio 340 i 84.

Dodano w Bez kategorii

W kilku polskich gminach mają dzisiaj miejsce przedterminowe wybory. W komisjach zastosowano odpowiednie środki bezpieczeństwa w związku z epidemią koronawirusa SARS-COV-2. Wyborcy korzystają z jednorazowych długopisów i rękawiczek oraz ze środków dezynfekujących.

W województwie łódzkim przeprowadzane są przedterminowe wybory w trzech gminach. W powiecie wieluńskim odbywają się wybory na wójta Wierzchlasu. Na puste miejsce zgłosił się jeden kandydat, a więc wybory obiorą charakter plebiscytu. Do głosowania uprawnionych jest ponad 5 tysięcy obywateli.

Zobacz także: Apel do krwiodawców: Potrzebna krew! Szczególnie w czasie pandemii koronawirusa

Natomiast w gminie Pątnów oraz Strzelcach Wielkich nastąpią wybory uzupełniające. Mieszkańcy wybiorą w tą Niedzielę nowych radnych – “W przypadku wyborów uzupełniających frekwencja jest zwykle niewielka. Do wyborów w Pątnowie uprawnionych jest 298 osób. Nie spodziewamy się (…) jakiś zgromadzeń wyborców w jednym miejscu” – poinformował dyrektor delegatury KBW w Sieradzu Tadeusz Brzozowski.

Mieszkańcy gminy Jarosław w województwie podkarpackim wybiorą nowego wójta po śmierci Romana Kałamarza, który sprawował ten urząd wiele lat. 10 tysięcy osób jest uprawnionych do oddania głosu.

Z kolei w gminie Biała Piska w województwie warmińsko-mazurskim odbędą się wybory uzupełniające do rady miejskiej. Dyrektor olsztyńskiej delegatury KBW Piotr Sarnacki informuje, że nie ma kłopotów z ich przebiegiem. Zastosowano również dodatkowe środki bezpieczeństwa w postaci jednorazowych długopisów i rękawiczek. 886 osób może zagłosować.

Poza przygotowaniem przez komisje wyborcze jednorazowych rękawiczek i długopisów, mieszkańcy każdorazowo mogą zdezynfekować dłonie odpowiednim płynem. Członkom komisji polecono ubrać maseczki oraz rękawiczki.

interia

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. YouTube/Media Narodowe

Gościem Mediów Narodowych był Dariusz Zalewski, pedagog, nauczyciel. Tematem były różnego rodzaju ideologie, które w edukacji zagrażają dzieciom.

W Mediach Narodowych, w programie “Młot na marksizm”, pojawił się pan Dariusz Zalewski, pedagog, nauczyciel. Tematem były różnego rodzaju ideologie, które wprowadzone do edukacji mogą zagrażać naszym dzieciom. Oczywiście na Zachodzie jest to dużo dalej posunięte, niż ma to miejsce w Polsce, ale niestety i tutaj do głosu dochodzi takie zło, jak zauważył prowadzący. “Pewne destrukcyjne siły, czy różnego rodzaju trendy, zaczynają na polu edukacji odgrywać coraz większą rolę. Mamy tutaj do czynienia z takim zjawiskiem, że do szkół, ale też w internecie, pojawiają się pewne metody wychowania i nauczania, które są odpowiednio propagowane, a następnie przenikają one do rodzin, do szkół” – odpowiadał gość MN.

“Każda metoda pedagogiczna, każda koncepcja, wychodzi z jakiegoś źródła i do czegoś zmierza” – mówił Dariusz Zalewski. Kiedyś mieliśmy oczywiście pedagogikę klasyczną, która opierała się właśnie na klasycznej filozofii, teologii i etyce chrześcijańskiej. Gość Mediów Narodowych podkreślał, że następnie pojawiły się metody nauczania, które nie opierały się już na filozofii, etyce czy teologii, a psychologii, biologii czy nawet technologii. Już z tego wynika wiele problemów, które dotykają naszego narodu czy społeczeństw zachodnich. Dariusz Zalewski chciałby powrotu do dawnego, katolickiego nauczania.

ZOBACZ TAKŻE: Kolejna ofiara koronawirusa w Polsce. 547 osób jest zakażonych

“Wiele tych współczesnych nurtów zakłada, że człowiek jest wolny z natury. Że wolności się nie wypracowuje, tylko ma się ją od razu. Trzeba najpierw wykuć w sobie pewne umiejętności, sprawności, żeby potem móc podejmować decyzje. Jeśli tego nie ma, to można tylko sobie mówić, że jest się wolnym, a tak naprawdę idzie się tylko za swoimi słabościami, popędami” – mówił D. Zalewski. Według gościa Mediów Narodowych jest to zwierzęce podejście do wolności. Zachęcamy do zapoznania się z całym materiałem, który tutaj udostępniamy. Zapraszamy do subskrypcji kanału telewizji internetowej Mediów Narodowych. To codzienne informacje katolickie, narodowe i patriotyczne.

Dodano w Bez kategorii

/ fot. pixabay

Niestety, bardzo smutna wiadomość. Mamy w Polsce już sześć ofiar koronawirusa. Tym razem zmarła 37-letnia kobieta, która miała też inne choroby.

Szósta ofiara koronawirusa w Polsce. Wirus i wywołana przez niego choroba zabija przede wszystkim osoby starsze, słabsze, które cierpią także na inne choroby. Dzisiaj dotarła do nas wiadomość, że mamy już szóstą ofiarę koronawirusa w Polsce. Tym razem jest to tylko 37-letnia kobieta. Problem polega na tym, że według Ministerstwa Zdrowia te “inne schorzenia” pojawiły się… w następstwie koronawirusa. Czy powinniśmy się jeszcze bardziej obawiać? Kobiety nie udało się uratować. Rano pojawiła się informacja, że zakażonych koronawirusem w Polsce jest już prawie 550 osób. Poinformowano także o śmierci 37-latki, ale służby nie były pewne, czy powodem śmierci jest rzeczywiście koronawirus.

Ministerstwo Zdrowia ostatecznie podało jednak następującą wiadomość: “Zgodnie z diagnozą lekarzy, powodem śmierci zmarłej dziś 37-letniej pacjentki z Poznania było zakażenie koronawirusem i choroby, które pojawiły się w następstwie zakażenia. Tym samym liczba osób zmarłych z powodu zakażenia koronawirusem wzrosła do sześciu”. Kobieta najpierw znajdowała się w szpitalu w Wolicy (k. Kalisza), a następnie w Poznaniu. Kiedy znalazła się w poznańskim szpitalu zakaźnym, była ona już w “skrajnie ciężkim stanie”. “Pacjentka przyjechała do nas w skrajnie ciężkim stanie, została przyjęta do odcinka intensywnej terapii szpitala zakaźnego. Poddana została procedurom intensywnej terapii”.

ZOBACZ TAKŻE: Dżuma, czyli lektura obowiązkowa na czasy… koronawirusa [WIDEO]

“Stan krytyczny niestety się utrzymywał; chora zmarła” – mówił PAP-owi rzecznik tej placówki, lekarz Jacek Górny. Niestety koronawirus coraz szybciej rozprzestrzenia się na świecie. Zakażonych jest już około 310 tysięcy, zmarłych ponad 13 tysięcy, a wyleczonych zostało około 95 tysięcy osób. Na szczęście sytuacja w Chinach wydaje się już opanowana. Najgorsza sytuacja jest teraz w Europie. We Włoszech jest ponad 53 tysiące zarażonych, zmarło już prawie 5 tysięcy osób. W Hiszpanii jest ponad 25 tysięcy, zmarło ponad 1300 osób. Bardzo dużo zarażonych jest też w Stanach Zjednoczonych (ponad 27 tysięcy) i Niemczech (ponad 22 tysiące), ale tam umiera mniej osób – odpowiednio 340 i 84.

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. YouTube/Media Narodowe

Powieść “Dżuma”, autorstwa Alberta Camusa, na Zachodzie znowu staje się popularna. Ma to oczywiście związek z koronawirusem. Opowiedział o tym Marcin Masny.

Dżuma to powieść z 1947 roku, autorstwa Alberta Camusa. Znowu staje się ona bardzo popularna. Opowiedział o tym Marcin Masny w programie zatytułowanym “Dżuma, czyli lektura obowiązkowa na czasy koronawirusa”. “Francuzi ją kupują, jest też czytana przez anglosaskich czytelników na większą skalę, niż dotychczas, bo >Dżuma< skojarzyła się naszej postcywilizacji z obecną sytuacją” – mówił Marcin Masny. W związku z pojawieniem się koronawirusa na całym świecie podejmuje się działania, które można krytykować, ale jak na razie duża część społeczeństwa popiera te metody.

Autor “Dżumy”, według Marcina Masnego, to już przedstawiciel nie cywilizacji chrześcijańskiej, ale obecnej postcywilizacji. “Chciał walczyć ze śmiercią. Tymczasem cywilizacja oparta na religiach nie walczy ze śmiercią. My wszyscy jesteśmy zastraszeni”. Boimy się śmierci, jesteśmy nią przerażeni. “Cywilizacja żyła ze śmiercią, z tym nieodłącznym towarzyszem naszej egzystencji. Dla większości naszych przodków śmierć była drogą do innego życia i nie próbowali z nią walczyć (…) Teraz, kiedy nie da się udawać, że jej nie ma, to śmierć nas tak przeraża, że jesteśmy gotowi na bardzo daleko idące powiedzmy >środki ostrożności<“.

ZOBACZ TAKŻE: Koronawirus nie powstrzyma Przedsiębiorstwa Holocaust! [WIDEO]

“Dla Camusa i dla naszej postcywilizacji, śmierć jest kresem wszystkiego, jest po prostu złem wcielonym, to jest samo zło. Dlatego teraz, czytając >Dżumę<, czytamy te książkę udając, że ona się odnosi do naszej rzeczywistości”. Marcin Masny czytał także poszczególne fragmenty, okraszone jego komentarzem. Zaznaczył on także, nie można porównywać dżumy, która potrafiła wymordować całe miasta, do dzisiejszego koronawirusa, który jednak zabija niewiele osób, głównie słabych i starszych. Zachęcamy do wysłuchania tych ciekawych spostrzeżeń. Całe nagranie oczywiście na kanale telewizji internetowej Mediów Narodowych.

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Wikipedia

Koronawirus nie oszczędza także znanych i lubianych. Kolejną ofiarą wirusa jest były i legendarny prezes Realu Madryt, Lorenzo Sanz. Miał 76 lat.

Śmierć nie patrzy na tytuły, zaszczyty, sukcesy. Koronawirus zabrał z tego świata kolejną znaną osobę. Zmarł Lorenzo Sanz, prezes wielkiego Realu Madryt w latach 1995-2000. W 2000 przegrał on wybory z obecnym prezesem Realu, Florentino Perezem. To jednak Sanz doprowadził do ponownych sukcesów tego madryckiego klubu w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Real jest najbardziej utytułowanym klubem w tych prestiżowych, europejskich rozgrywkach klubowych. Wygrywał w 1956, 1957, 1958, 1959, 1960, 1966 roku. Potem trzeba było czekać wiele lat, aż prezesem został Lorenzo Sanz. Prowadzony przez niego Real zdobył Puchar Europy w 1998 i 2000 roku. Obecnie ma ich aż 13.

Lorenzo Sanz od wielu dni był w bardzo ciężkim stanie. Był zarażony koronawirusem. Wczoraj podano informację o jego śmierci. Klub wydał specjalny komunikat, którzy opublikowali na swojej stronie polscy kibice “Królewskich”: “Real Madryt, jego prezes i zarząd przy wielkiej konsternacji ubolewają nad śmiercią Lorenzo Sanza, który był prezesem Realu Madryt w latach 1995–2000. Pragną również przekazać najgłębsze wyrazy współczucia i całe swoje wsparcie dla małżonki Marii Luz i dzieci Lorenzo, Francisco, Fernando, Maríi Luz Maluli i Diany oraz dla ich rodziny i przyjaciół. Kondolencje składa jednak przede wszystkim całe madridismo”.

ZOBACZ TAKŻE: Koronawirus uderza w futbol. Koniec sezonu nawet… 31 sierpnia?

“Dzisiaj madridismo opłakuje utratę prezesa, który dużą część życia poświęcił swojej wielkiej pasji: Realowi Madryt. Biorąc pod uwagę zaistniałe okoliczności, Real Madryt odda mu hołd na jaki zasługuje tak szybko, jak będzie to tylko możliwe” – napisali na stronie przedstawiciele Realu. Sanz zgodził się na umieszczenie w szpitalu dopiero po kilku dniach od pojawienia się objawów koronawirusa. Nie chciał on blokować miejsca w szpitalach. Hiszpania ma olbrzymie problemy z pandemią koronawirusa. W Polsce mówi się głównie o Włoszech, ale Hiszpania niestety zmierza w tym samym, tragicznym kierunku.

Dodano w Bez kategorii
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pexels

Koronawirus dotyka każdego aspektu życia. Nie tylko zdrowie, nie tylko gospodarka, ale też wydarzenia kulturalne czy sportowe. Co z ligami piłkarskimi?

Kryzys spowodowany koronawirusem dotyka każdego aspektu naszego życia. Nie tylko zagrożone jest nasze zdrowie (przecież zdecydowana większość z nas fizycznie nawet wirusa nie odczuje) czy gospodarka, ale swoje problemy mają też instytucje kultury czy wydarzenia sportowe, między innymi futbol. Wiele lig i klubów piłkarskich jest zagrożonych bankructwem. Władze futbolowego świata szukają więc rozwiązań, aby uratować obecny sezon piłkarski. Pomysłów na to jest kilka. Jeden zakłada nawet, że sezon potrwa aż do końca sierpnia. Już teraz większość lig przełożono, a sezon ma się skończyć 30 czerwca.

Umożliwia to między innymi przełożenie największej europejskiej piłkarskiej imprezy, która miała odbyć się w tym roku – EURO2020. Wiadomo już, że odbędzie się ono… w 2021 roku. Według wielu specjalistów, komentatorów, a także samych działaczy sportowych czy piłkarzy, taki wariant jest jednak bardzo optymistyczny. Zakłada bowiem powrót piłkarzy na boiska już na początku kwietnia. Bardzo wątpliwe, żeby to się mogło udać. Także w Polsce już przełożono powrót na koniec kwietnia. Plan B przewiduje trwanie sezonu aż do 31 lipca. Już to wpłynie na następny sezon, dlatego że eliminacje do rozrywek europejskich także wiele rozgrywek ligowych (w tym polskie) rozpoczynają się właśnie już w lipcu.

ZOBACZ TAKŻE: Koronawirus nie powstrzyma Przedsiębiorstwa Holocaust! [WIDEO]

Trzeci wariant, plan C, zakłada grę aż do końca sierpnia. Nie ma konkretnej odpowiedzi jak więc miałaby wyglądać przerwa pomiędzy sezonami. Być może obecny przestój potraktowany zostanie jako “wakacje”, a piłkarze płynnie przejdą z sezonu 2019/20 w sezon 2020/21? To bardzo optymistyczne założenie. Coraz więcej komentatorów zwraca uwagę, że dokończenie obecnego sezonu nie jest już właściwie możliwe. Co wtedy z wyłonieniem mistrzów? Nie będzie zwycięzcy Ligi Mistrzów i Ligi Europy? Większość lig skłania się ku rozwiązaniu, aby mistrzostwo przyznać aktualnym liderom lig. O ile byłoby to sprawiedliwe np. w lidze angielskiej (olbrzymia przewaga Liverpoolu), to w wielu miejscach spotkałoby się to z wieloma protestami. Czeka nas jeszcze wiele zamieszania.

Dodano w Bez kategorii

Gościem Mediów Narodowych był pan Wojciech Sumliński. Rozmowa dotyczyła oczywiście kwestii relacji polsko-żydowskich. Zachęcamy do obejrzenia materiału.

Gościem programu Mediów Narodowych był pan Wojciech Sumliński, znany dziennikarz śledczy. Autor książki “Powrót do Jedwabnego”. Egzemplarz tej książki miał trafić do ambasady Izraela w Polsce. O to na początku został zapytany gość Mediów Narodowych. “My tę akcję chcieliśmy skorelować z wystąpieniem w Sejmie, gdzie mieliśmy mieć spotkanie poświęcone relacjom polsko-żydowskim, Żydom, ustawie 447, skąd to się wzięło i dokąd to zmierza” – mówił Sumliński. “W grudniu nie doszło do tego spotkania, potem miało być w styczniu, później w lutym, ale cały czas tajemne siły przeszkadzają”.

“Mimo wielkich starań posła Roberta Winnickiego, którego inicjatywą właśnie to spotkanie miało się odbyć, nie doszło do tego spotkania do dziś”. Odmawiano sali, a obecnie oczywiście jest problem z koronawirusem. To właśnie na tym spotkaniu książka miała być przekazana przedstawicielom strony żydowskiej, o ile by się takowa pojawiła. Według Wojciecha Sumlińskiego tak zwane “Przedsiębiorstwo Holocaust” ze swoich celów nie zrezygnuje. Polscy patrioci na pewno nie zrezygnują z organizacji takiego spotkania, kiedy problem koronawirusa będzie już przeszłością. Miejmy nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej.

ZOBACZ TAKŻE: Prezydent Andrzej Duda wzywa do zwolnienia ze składek ZUS

Przedsiębiorstwo Holocaust “z całą pewnością nie odpuści”. Temat na pewno powróci. Wojciech Sumliński wierzy, że będzie możliwa normalna rozmowa ze stroną żydowską. “Niestety mało kto rozmawia z Żydami w pozycji stojącej”. Rozmowa w MN dotyczyła oczywiście wielu kłamstw i manipulacji żydowskich. “Nie mówmy też, że są to wyjątki”. Dziennikarz śledczy mówił o sprawach poruszonych w swojej książce. “Pierwsze kilkanaście miesięcy [drugiej wojny światowej] to była symbioza Żydów i Niemców. Kiedy Polacy byli mordowani, Niemcy i Żydzi żyli w symbiozie. O czym świat nie wie, o czym nie wie wielu Polaków”. Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

Dodano w Bez kategorii

/ fot. Media Narodowe

Prezydent Andrzej Duda ogłosił, że chciałby całkowitego zwolnienia z płacenia składek ZUS dla mikroprzedsiębiorców i samozatrudnionych.

Andrzej Duda wzywa do zwolnienia z płacenia składek ZUS dla części mikroprzediębiorców i samozatrudnionych. W dotychczasowych propozycjach składających się na tak zwaną “Tarczę Antykryzysową” była mowa tylko o odroczeniu zapłaty składek na trzy miesiące. Prezydent chce, żeby mikroprzedsiębiorcy i samozatrudnieni w ogóle składek za te trzy miesiące nie musieli płacić. “Zwolnieni przez trzy miesiące z płacenia składek na ZUS będą wszyscy samozatrudnieni i mikroprzedsiębiorcy jeżeli ich przychody spadły o więcej niż 50 proc. w stosunku do lutego 2020 roku” – mówił Andrzej Duda.

To rozwiązanie, które na pewno spodoba się wielu małym przedsiębiorcom. Oczywiście cała “Tarcza Antykryzysowa” to na razie mniej lub bardziej konkretne zapowiedzi. Spisanych projektów ustaw jeszcze nie ma, a to je dokładnie będzie można oceniać. “Dla wszystkich firm, które utrzymają miejsca pracy, państwo dopłaci do pensji pracowników do 40 proc. średniego wynagrodzenia” – podkreślił prezydent. O swojej propozycji zwolnienia ze składek prezydent rozmawiał z premierem, ministrem rozwoju, prezes ZUS i BGK. Wcześniej o takie rozwiązania prosić mieli prezydenta sami przedsiębiorcy.

ZOBACZ TAKŻE: Jarosław Kaczyński w RMF FM. Władza nie chce przenieść wyborów

Według wstępnych informacji, miesięczny koszt dla państwa to będzie około 13 miliardów złotych. “Nie będzie nam wszystkim łatwo. Nie będzie łatwo rządzącym, żeby zrealizować ten program. Nie będzie łatwo przedsiębiorcom, pracodawcom i pracownikom. Koszty tej sytuacji dotkną nas wszystkich, ale mam nadzieję, że podołamy temu niebezpieczeństwu, z którym stykamy się dzisiaj”. W niedługim czasie ma odbyć się posiedzenie Sejmu, które zająć się ma tak zwaną “Tarczą Antykryzysową”. Nie do końca wiadomo jak takie obrady Sejmu miałyby wyglądać w obecnej sytuacji.

Dodano w Bez kategorii