REKLAMA

Jest siódma ofiara koronawirusa w naszym kraju, 16 nowych zachorowań

REKLAMA

Dopiero co informowaliśmy o szóstej zmarłej osobie. Teraz mamy informacje o siódmej ofierze koronawirusa w Polsce. 16 nowych zakażonych.

Niestety. Jest siódma ofiara koronawirusa w Polsce. Od ostatniej naszej wiadomości przybyło także 16 nowych zachorowań. To oznacza, że tylko dzisiaj zmarły dwie osoby, a nowych przypadków koronawirusa dzisiaj jest już 27. Wcześniej informowaliśmy o śmierci 37-letniej kobiety, która zmarła z powodu koronawirusa i innych dolegliwości, które się pojawiły. Teraz docierają do nas wiadomości o kolejnej zmarłej osobie. To mężczyzna, który miał 43 lata. Zmarł w szpitalu w Radomiu. Ministerstwo Zdrowia podało, że „diagnoza lekarzy wskazuje na śmierć z powodu zakażenia koronawirusem”.

Nowe przypadki zachorowań to: pięć osób w województwie lubelskim, cztery w małopolskim, trzy z Dolnego Śląska, dwie z Podkarpacia oraz po jednym przypadku na Pomorzu i w województwie opolskim. Cały czas przybywa potwierdzonych przypadków zarażenia, a także liczba osób znajdujących się w kwarantannie. Wczoraj informowaliśmy o ewakuacji całego szpitala, gdzie w Nowym Mieście nad Pilicą potwierdzono wiele przypadków zachorowań wśród pacjentów szpitala i kadry medycznej. Sytuacja robi się coraz poważniejsza, chociaż oczywiście na szczęście daleka jest od problemów, które obecnie mają Włosi czy Hiszpanie.

ZOBACZ TAKŻE: Kolejna ofiara koronawirusa w Polsce. 547 osób jest zakażonych

Złe informacje nie dotyczą tylko Polski. Niestety koronawirus coraz szybciej rozprzestrzenia się na świecie. Zakażonych jest już około 310 tysięcy, zmarłych ponad 13 tysięcy, a wyleczonych zostało około 95 tysięcy osób. Na szczęście sytuacja w Chinach wydaje się już opanowana. Najgorsza sytuacja jest teraz w Europie. We Włoszech jest ponad 53 tysiące zarażonych, zmarło już prawie 5 tysięcy osób. W Hiszpanii jest ponad 25 tysięcy, zmarło ponad 1300 osób. Bardzo dużo zarażonych jest też w Stanach Zjednoczonych (ponad 27 tysięcy) i Niemczech (ponad 22 tysiące), ale tam umiera mniej osób – odpowiednio 340 i 84.

REKLAMA

Komentarze