Wzruszająca scena po meczu USA-Iran

Antonee Robinson i Ramin Rezaeian / Fot. Twitter

  • Stany Zjednoczone pokonały reprezentację Iranu 1:0 zapewniając sobie awans do 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze.
  • Z mundialem musieli się pożegnać Persowie, którzy zaskarbili sobie serca kibiców swoją walecznością i ładną grą.
  • Jeden z Irańczyków Ramin Rezaein nie ukrywał płaczu, dlatego amerykański zawodnik Antonee Robinson próbował go pocieszać przytulając przez dłuższą chwilę.
  • Zobacz także: Wielka Brytania: W drugim największym mieście biali są już mniejszością

Po końcowym gwizdku kontrowersyjnego sędziego Mateu Lahoza, Amerykanie wnieśli triumfalnie ręce do góry, a piłkarze zapewniając sobie awans do 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze upadli na murawę nie mogąc uwierzyć w sukces.

Niestety z turniejem pożegnali się Persowie, którzy dzielnie walczyli przez wszystkie mecze fazy grupowej, co potwierdzały ostatnie minuty spotkania, gdzie stwarzali spore zagrożenie pod bramką rywala. Po raz kolejny pokazali, że pod wodzą znakomitego portugalskiego trenera Carlosa Queiroza są w stanie dokonywać wielkich rzeczy.

Czytaj więcej: Katar 2022. Dwie pierwsze grupy zakończyły grę. Kto awansował do 1/8 finału?

Ogromny smutek Irańczyków

Piłkarze Iranu nie ukrywali swojego smutki z racji z przedwczesnego odpadnięcia z mundialu. Nie wiadomo również co czeka na nich w kraju, gdyż wcześniej podczas pierwszego spotkania na mistrzostwach w geście solidarności z obywatelami Iranu nie śpiewali hymnu. Tutaj przed drugim spotkaniem mieli interweniować bojownicy z Korpusu Strażników Islamskiej Rewolucji, którzy mieli grozić piłkarzom konsekwencjami za dalsze protesty.

Po przegranej kamery wychwyciły płacz prawego obrońcy reprezentacji Iranu Ramina Rezaeina. Był on pocieszany przez swoich kolegów z drużyny, ale również przez jednego z Amerykanów. Do Irańskiego zawodnika podszedł Antonee Robinson, który przytulił Irańczyka pocieszając go przez dłuższy czas.

Ta scena zyskuje coraz większe uznanie wśród komentatorów politycznych oraz dziennikarzy sportowych, którzy podkreślają, że sport łączy ludzi ze wszystkich narodowości na świecie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

twitter.com

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Rawpixel

Pracownik administracji Bidena – i jeden z pierwszych urzędników rządu federalnego twierdzący, że nie jest ani mężczyzną ani kobietą – został oskarżony o kradzież bagażu podróżnej z lotniska w Minneapolis we wrześniu.

Sam Brinton, zastępca asystenta sekretarza ds. unieszkodliwiania zużytego paliwa i odpadów w Biurze Energii Jądrowej Departamentu Energii, został oskarżony o kradzież po tym, jak ukradł walizkę Vera Bradley o wartości 2 325 dolarów.

Brinton ostał uchwycony na nagraniu z monitoringu, gdy chwycił bagaż i usunął z niego identyfikator. Później widziano go używającego walizki Vera Bradley przy co najmniej dwóch okazjach, podczas podróży do Waszyngtonu, 18 września, i 9 października, powiedzieli śledczy.

Okłamanie policji

Brinton początkowo zaprzeczył kradzieży walizki funkcjonariuszom policji, ale później twierdził, że wziął ją przez pomyłkę i nadal był w jej posiadaniu.

Jeśli wziąłem niewłaściwą torbę, chętnie ją zwrócę, ale nie mam żadnych ubrań dla innej osoby. To było moje ubranie, kiedy otworzyłem torbę

– powiedział Brinton oficerowi, lecz oddzwonił do oficera dwie godziny po ich pierwszej rozmowie i przyznał się, że nie był “całkowicie szczery”. Powiedział, że z powodu wyczerpania przypadkowo chwycili niewłaściwą torbę przy karuzeli bagażowej.

W przypadku skazania, Brintonowi może grozić do pięciu lat więzienia i/lub 10 tys. dolarów grzywny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, The New York Post

Fragment zapory na granicy polsko-białoruskiej.

Fragment zapory na granicy polsko-białoruskiej. / Fot. Twitter/Straż Graniczna

  • Pobierano za tę “pomoc” od 10 do 13 tysięcy euro od osoby.
  • Do przemytu używano samochodów dostawczych wynajmowanych z wypożyczalni.
  • Za przejazd spod granicy białoruskiej do niemieckiej kierowcy otrzymywali po 4 tysiące złotych.
  • Zobacz też: Naukowcy o potrzebie picia 8 szklanek wody dziennie: To mit

Kilkudziesięciu migrantów zostało przemyconych z Białorusi przez Polskę do Niemiec. Działająca – wedle ustaleń Prokuratury Krajowej – od września do grudnia 2021 roku grupa przestępcza odbierała z białoruskiego przygranicza przybyszów z Syrii oraz Iraku, by następnie “pomóc” im w dostaniu się do Niemiec.

Proceder

Pobierano za tę “pomoc” od 10 do 13 tysięcy euro od osoby. Do przemytu używano samochodów dostawczych wynajmowanych z wypożyczalni. Za przejazd spod granicy białoruskiej do niemieckiej kierowcy otrzymywali po 4 tysiące złotych.

Dzięki interwencji policji i straży granicznej udaremniony został transport 28 osób za niemiecką granicę.

Czterej członkowie przestępczej grupy mogą otrzymać karę do 10 lat więzienia. Wcześniej sądzonych było pięciu innych członków tej samej grupy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rmf24

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Wikipedia Commons

Niemcy zawarły porozumienie z katarską państwową firmą energetyczną QatarEnergy w sprawie dostaw do dwóch milionów ton skroplonego gazu ziemnego (LNG) rocznie od 2026 roku przez co najmniej 15 lat. Ogłoszenie zostało złożone wczoraj przez ministra stanu ds. energii Kataru i dyrektora generalnego QatarEnergy, Saada Kaabiego, podaje DPA. Niemiecki minister gospodarki Robert Habeck, który w marcu prowadził w Katarze rozmowy na temat dostaw energii, z zadowoleniem przyjął porozumienie.

Saad Kaabi powiedział że, jest to pierwsza długoterminowa umowa dla Niemiec na dostawy LNG z Kataru. Katar jest jednym z największych eksporterów LNG, które jak dotąd płynie z tego bliskowschodniego kraju głównie do Azji. Habeck skomentował, że nie sprzeciwiałby się 20-letniej lub dłuższej umowie, ale wskazał też na długoterminowe “cele klimatyczne” Niemiec. Niemcy chcą osiągnąć “neutralność klimatyczną” do 2045 roku.

LNG z Kataru do Niemiec

Kraj ten jest bardzo zainteresowany skroplonym gazem ziemnym z Kataru, chcąc wzmocnić swoje bezpieczeństwo energetyczne po tym, jak dostawy gazu z Rosji praktycznie ustały. Nie tylko Habeck, ale również kanclerz Olaf Scholz odwiedził Katar w celu realizacji dostaw LNG.

Ze względu na import gazu ziemnego Niemcy zaczęły budować terminale na wybrzeżach Morza Północnego i Bałtyckiego, aby móc w ogóle odbierać ten surowiec. Pierwsze terminale mają zacząć działać w grudniu i na początku stycznia.

Według Kaabiego, LNG z Kataru popłynie do Niemiec przez pływający terminal w Brunsbüttel w Szlezwiku-Holsztynie, który został wydzierżawiony przez niemiecki rząd.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Echo24

Rzecznik Rządu Piotr Müller

Rzecznik Rządu Piotr Müller / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rzecznik polskiego rządu potwierdził w środę, że Komisja Europejska zaakceptowała tzw. ustalenia operacyjne dotyczące Krajowego Planu Odbudowy.
  • Zastrzegł przy tym, że nie jest to decydujący ruch w owej sprawie.
  • Ocenił to jako dobry krok i wyjaśnił, że do Brukseli pojedzie Szymon Szynkowski vel Sek, minister ds. UE, by rozmawiać na ten temat.
  • Zobacz też: Rosyjskie MSZ podało powód odroczenia rozmów z USA o redukcji broni jądrowej

Rzecznik polskiego rządu potwierdził w środę, że Komisja Europejska zaakceptowała tzw. ustalenia operacyjne dotyczące Krajowego Planu Odbudowy, ale zastrzegł, że nie jest to decydujący ruch w tej sprawie.

KE zatwierdziła polski KPO na początku czerwca, otwierając Warszawie drogę do uzyskania 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro tanich pożyczek. KPO określa, jak polski rząd wyda pieniądze, ale jak dotąd KE odmawiała Polsce dostępu do finansowania, dopóki nie spełni ona kilku kamieni milowych w zakresie “praworządności”.

Ustalenia operacyjne to dwustronne umowy techniczne, które muszą być podpisane zarówno przez KE, jak i Polskę. Zawierają one specyfikacje dotyczące dowodów wymaganych do wykazania, że kamienie milowe zostały osiągnięte.

“Dobry krok”

Rzecznik polskiego rządu Piotr Müller powiedział w środę na konferencji prasowej, że potwierdza, iż ustalenia operacyjne zostały zaakceptowane przez Komisję Europejską. To jednak według niego nadal nie zmienia rzeczywistości w odniesieniu do KPO.

Ocenił to jako dobry krok, i wyjaśnił, że do Brukseli pojedzie Szymon Szynkowski vel Sek, minister ds. UE, by rozmawiać na ten temat.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The first news

Anna Maria Siarkowska

Anna Maria Siarkowska / Fot. Rafał Zambrzycki / flickr.com CC BY 2.0

  • Chodziło między innymi o umożliwienie przejmowania przez Skarb Państwa “własności, która ma służyć do wspierania rosyjskiej agresji” oraz wyłączenie wydatków na obronność z tych wliczanych do długu publicznego.
  • Na wniosek posłanki PiS, polityk Solidarnej Polski, Anny Marii Siarkowskiej, komisje odroczyły posiedzenie.
  • Zdaniem posła Bartosza Kownackiego każdy, kto głosował za wnioskiem, “należy do partii prorosyjskiej”.
  • Zobacz też: Rosja rozpocznie masową produkcję Szerszenia. To dron do rozpraszania tłumów

Komisje finansów publicznych i obrony narodowej miały zaplanowane posiedzenie w sprawie projektu ustawy o zmianie Konstytucji RP. Chodziło między innymi o umożliwienie przejmowania przez Skarb Państwa “własności, która ma służyć do wspierania rosyjskiej agresji” oraz wyłączenie wydatków na obronność z tych wliczanych do długu publicznego.

Jednakże na wniosek posłanki PiS, polityk Solidarnej Polski, Anny Marii Siarkowskiej, komisje odroczyły posiedzenie. Wniosek został wsparty przez opozycję.

“Należą do partii prorosyjskiej”

Powinniśmy mieć dostarczone opinie konstytucjonalistów. Nie mamy nad czym debatować. Działam w interesie publicznym, szanujmy się

– powiedziała posłanka. Dodała:

Godzina 22, to nie jest godzina, o której powinniśmy rozpatrywać zmiany konstytucji. To jest zbyt poważne.

Poseł PiS, Bartosz Kownacki oznajmił, że każdy, kto głosował za wnioskiem, “należy do partii prorosyjskiej”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rp.pl

Minister rolnictwa

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk / Fot. PAP/Marcin Obara. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Wicepremier Henryk Kowalczyk deklarował w marcu w rozmowie z magazynem „Na Psi Temat” zajęcie się problemem bezdomności zwierząt
  • O poprawę warunków zwierząt w schroniskach zabiegało Polskie Porozumienie Kynologiczne z prezesem Piotrem Kłosińskim
  • W marcu minister składał obietnicę, że rozważy pomysł powstania funduszu przeznaczonego na finansowanie chipowania i kastracji zwierząt
  • Jest to jeden ze sztandarowych punktów projektu zaproponowanego przez PPK
  • Piotr Kłosiński z uwagi na narastającą opieszałość zwrócił się o pomoc do Jana Krzysztofa Ardanowskiego
  • Ardanowski przekonał do projektu samą parę prezydencką, lecz wciąż brakuje „zielonego światła” od resortu
  • Projekt grzęźnie w resorcie już blisko dwa lata, a diagnoza szefa Polskiego Porozumienia Kynologicznego nie napawa optymizmem
  • Polskie gminy co roku wydają 280 milionów złotych na schroniska, przez co zaczyna się coraz otwarciej mówić o „biznesie animalsów”
  • Zobacz także: Naukowcy o potrzebie picia 8 szklanek wody dziennie: To mit

Henryk Kowalczyk obiecywał

– Liczę, że zmniejszymy radykalnie zjawisko bezdomności zwierząt i schroniska nie będą już tak potrzebne jak dzisiaj. Mam taką nadzieję, bo schronisko to ostateczność. To nie jest nigdy idealne miejsce. Zwierzę powinno być przy człowieku i powinno być zadbane. Nie obawiam się larum od aktywistów, chociaż liczę się z tym, że jakieś niezadowolenie może wystąpić. Myślę jednak, że nikt publicznie nie będzie protestował dlatego, że chcemy zlikwidować bezdomność psów i kotów – mówił w marcu Kowalczyk w rozmowie z magazynem “Na Psi Temat”.

Polskie Porozumienie Kynologiczne przedstawiło już dawno kompleksowy program walki z bezdomnością psów. PPK spotyka się od 2021 roku z urzędnikami resortu rolnictwa i przedstawicielami organizacji prozwierzęcych. W posiedzeniach grupy w ramach ministerstwa udział brała także Beata Krupianik z Fundacji Karuna. Praca wykonywana przez PPK została dostrzeżona przez resort Kowalczyka, lecz tylko na chwilę. Mamy już prawie grudzień, a walka z pseudoekologami i lewicowymi organizacjami zarabiającymi na niedoli zwierzaków nadal stoi w miejscu.

Piotr Kłosiński przekonał Ardanowskiego, Ardanowski przekonał Dudę

Szef Polskiego Porozumienia Kynologicznego Piotr Kłosiński w rozmowie z portalem Radia Maryja przedstawił plan zlikwidowania bezdomności zwierząt i oszustw z tym związanych. Nad rozwiązaniem problemu błąkających się bezpańskich zwierząt lider środowiska kynologicznego pracował m.in. z Marią Sowińską, prezes Stowarzyszenia Pokrzywdzeni przez System.

– Zostanie powołany specjalny fundusz do walki z bezdomnością zwierząt. Nie będzie on oparty na pieniądzach państwowych, lecz na zyskach hodowców. Nie trzeba sięgać po pieniądze podatników. My od państwa nic nie chcemy. Państwo ma nie przeszkadzać, tylko wspierać. Hodowcy będą wpłacać pieniądze ze swoich hodowli. W zamian za wyswobodzenie zwierząt z łańcucha z uzyskanych środków będą one całkowicie za darmo sterylizowane i otrzymają kojce – wskazał szef Polskiego Porozumienia Kynologicznego.

Projekt zyskał uznanie byłego ministra rolnictwa, a obecnie pełnomocnika prezydenta ds. rolnictwa i obszarów wiejskich Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Ten przedstawił go parze prezydenckiej. Choć Andrzej Duda miał wypowiadać się o propozycjach PPK pozytywnie, resort rolnictwa zdaje się zapominać o tym, co jeszcze w marcu sam próbował przeforsować.

– Jestem wdzięczny za to spotkanie. Kiedyś staliśmy murem za ministrem Ardanowskim, kiedy ekstremiści prozwierzęcy i niemalże korporacje zbijające fortuny na udawanej pomocy zwierzętom próbowały atakować legislacyjnie nie tylko rolników, ale także hodowców psów rasowych. Dzisiaj te same środowiska blokują walkę z bezdomnością psów. Dlaczego? To proste. Mamy prosty projekt. Hodowcy chcą dać miliony złotych na chipowanie, sterylizację, kastrację. To dobrowolna danina np. 10 proc. od kwoty za jednego szczeniaka rasowego. W skali Polski to miliony złotych – mówił Piotr Kłosiński, zachwalając pozytywne rezultaty spotkania z Ardanowskim.

Co lub raczej kto może stanowić przeszkodę na ścieżce legislacyjnej? Wygląda na to, że w szeregach ministerstwa może znajdować się ktoś, kto nie do końca chce likwidacji biznesu organizacji zarabiających na zwierzętach.

–  Okazuje się, że nikt nie chce tych pieniędzy. Warto więc zauważyć, że część schronisk stałaby się zbędna, część zrzutek (na dziesiątki, setki tysięcy złotych) stałoby się przynajmniej podejrzanymi, a oddawanie tego samego kundelka w różnych gminach i branie na niego pieniędzy z samorządów jako zawsze bezdomnego i wyłapanego stałoby się dzięki chipowaniu niemożliwe. Oto całe misterium braku zielonego światła. Naszym zdaniem to proste. W ministerstwie od czasów Grzegorza Pudy jest człowiek czy ludzie związani z biznesem animalsów i dopóki to jego czy ich zdanie jest najważniejsze, sprawy kastracji, sterylizacji, bezdomności nie ruszą, a wszystko na co wpadnie resort to co najwyżej dodatkowy podatek nazywany opłatą przy szczepieniach, czyli branie pieniędzy od Polaków, ale i to pewnie nie przejdzie, a nie mamy czasu na udawane ruchy – czytamy wypowiedź Kłosińskiego na łamach serwisu „Na Psi Temat”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Na Psi Temat, polskaracja.pl, Radio Maryja

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych / Fot. PAP/EPA/Mohamed Messara. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Do 1/8 finału po dwóch seriach awansowały Brazylia, Francja i Portugalia. Te trzy drużyny wygrały obie swoje rozgrywki i jeszcze przed trzecią kolejką meczów miały zapewnione co najmniej drugie miejsce w grupach.

Grupa A – Holandia i Senegal

W przypadku grupy A – Holandia, Senegal, Ekwador, Katar – awans zapewniły sobie dwie pierwsze reprezentacje. W ostatnim meczu Holandia wygrała z Katarem 2:0, a Senegal zwyciężył z Ekwadorem 2:1. W tabeli wyników gospodarz mundialu skończył z 0 punktów.

MeczePunktyBilans bramkowy
1. Holandia375-1
2. Senegal365-4
3. Ekwador344-3
4. Katar301-7

Grupa B – Anglia i USA

Jeśli chodzi natomiast o grupę B, w której znalazły się Anglia, USA, Iran oraz Walia, pierwsze miejsce zajęła Anglia z 7 punktami (tyloma co Holandia) i bilansem bramkowym 9-2, póki co najwyższym spośród grup. Anglicy rozegrają w 1/8 finału mecz z Senegalem.

Drugie miejsce zajęły Stany Zjednoczone Ameryki. Mimo iż wbiły 2 bramki, czyli dwa razy mniej niż znajdujący się na trzecim miejscu Iran, to właśnie USA awansowały z grupy wraz z Anglią. Iran bowiem dał sobie strzelić 7 goli, zaś Amerykanie jednego.

USA zmierzą się o wejście do ćwierćfinału z Holandią.

MeczePunktyBilans bramkowy
1. Anglia379-2
2. USA352-1
3. Iran334-7
4. Walia311-6

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rp.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

  • Dotknięta sankcjami Moskwa poprosiła Indie o sprzedaż co najmniej 500 różnych produktów, których pilnie potrzebuje, w tym części do samochodów, samolotów i pociągów.
  • Rosja wedle pojawiających się informacji poprosiła również o 41 rzeczy dla samolotów i helikopterów, w tym elementy przekładni, paliwo, systemy komunikacyjne i gaśnicze.
  • Moskwa pozostaje zdecydowanie największym dostawcą broni dla Indii, a Nowe Delhi nie potępiło jednoznacznie ataku Kremla na Ukrainę.
  • Zobacz też: Wielka Brytania: Gwałtowny wzrost zachorowań na błonicę. Choroba zakaźna rozprzestrzenia się wśród migrantów

Dotknięta sankcjami Moskwa poprosiła Indie o sprzedaż co najmniej 500 różnych produktów, których pilnie potrzebuje, w tym części do samochodów, samolotów i pociągów, podał we wtorek Reuters, powołując się na cztery źródła.

Rosyjskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu poprosiło firmy o dostarczenie list potrzebnych im surowców i sprzętu – powiedziało Reutersowi anonimowe źródło branżowe w Moskwie. Źródło w rosyjskim przemyśle sprzedaży samochodów powiedziało Reutersowi, że ministerstwo wysłało 14-stronicową listę potrzebnych części samochodowych – w tym komponentów silnika, takich jak tłoki, pompy olejowe i cewki zapłonowe, a także zderzaki i pasy bezpieczeństwa – do odpowiednich ministerstw i agencji państwowych w innych krajach, w tym w Indiach.

Rosja wedle podawanych informacji poprosiła również o 41 pozycji dla samolotów i helikopterów, w tym elementy przekładni, paliwo, systemy komunikacyjne i gaśnicze. Prośby – określane jako nietypowe w swym zakresie – zostały złożone na kilka tygodni przed wizytą indyjskiego ministra spraw zagranicznych Subrahmanyama Jaishankara w Rosji na początku tego miesiąca.

Moskwa – Nowe Delhi

Moskwa pozostaje zdecydowanie największym dostawcą broni dla Indii, a Nowe Delhi nie potępiło jednoznacznie ataku Kremla na Ukrainę.

Podczas wizyty Jaishankar wyraził gotowość do zwiększenia eksportu do Rosji, ale niektóre indyjskie firmy stwierdziły, że za handel z Rosją mogą zostać namierzone przez zachodnie rządy.

Istnieje wahanie wśród eksporterów … szczególnie w zakresie przedmiotów objętych sankcjami

– powiedział Reutersowi Ajay Sahai, dyrektor generalny Federacji Indyjskich Organizacji Eksportowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The Moscow Times

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Flickr

  • Rosyjski Instytut Informatyki im. Karcewa ogłosił, że w przyszłym roku rozpocznie produkcję nowego drona przeznaczonego do rozpraszania tłumów.
  • Ruch ten może sygnalizować spodziewanie się ze strony elit kraju, że niepokoje społeczne mogą wybuchnąć z powodu międzynarodowej izolacji Rosji i sankcji.
  • Szerszeń jest również zdolny do walki i wyposażony w technologię zagłuszania radarów oraz kamerę do zbierania informacji.
  • Zobacz też: Naukowcy o potrzebie picia 8 szklanek wody dziennie: To mit

Rosyjski Instytut Informatyki im. Karcewa ogłosił, że w przyszłym roku rozpocznie produkcję nowego drona przeznaczonego do rozpraszania tłumów, podała we wtorek państwowa agencja informacyjna TASS.

Szerszeń to dron typu heksakopter, który funkcjonuje podobnie jak bardziej typowy kwadkopter, choć wykorzystuje zarówno ultradźwięki, jak i infradźwięki do rozpraszania tłumu. 

Ruch ten może sygnalizować spodziewanie się ze strony elit kraju, że niepokoje społeczne mogą wybuchnąć z powodu międzynarodowej izolacji Rosji i sankcji zachodnich w związku z wojną na Ukrainie.

Szerszeń

Planujemy wejść do seryjnej produkcji Szerszenia po Nowym Roku. Od połowy grudnia do stycznia będziemy już mogli pokazać heksakopter w akcji

– powiedział TASS Witalij Dołgow, szef laboratorium badawczego Instytutu Badań nad pojazdami bezzałogowymi.

Szerszeń jest również zdolny do walki i wyposażony w technologię zagłuszania radarów oraz kamerę do zbierania informacji. Rozwinięcie przychodzi wśród skutecznego wykorzystania dronów przez obie strony w trwającej wojnie na Ukrainie, która jest coraz bardziej kształtowana przez nieuzbrojone pojazdy powietrzne.

Wcześniej w tym miesiącu Iran przyznał się do dostarczenia Rosji “niewielkiej liczby” dronów Shahed-136, które według Kijowa zostały użyte do ataku na infrastrukturę energetyczną (miało to jednak nastąpić przed wojną). Oprócz wielu komercyjnych dronów, rosyjskie siły w trwającym od 9 miesięcy konflikcie wykorzystują produkowane w kraju drony Forpost i Inochodiec.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

The Moscow Times