Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Youtube//MediaNarodoweInfo

Zobacz także: Urzędnicy na Tajwanie nie mogą już korzystać z TikToka. Taka jest decyzja władz

Rylska oceniła, że aby trafić do osób młodych, przekaz środowisk pro-life powinien być formułowany w nowoczesny sposób.

Młodzi ludzie żyją dzisiaj szybko, są znudzeni fake newsami, zniechęceni mową nienawiści – chcą miłości i pokoju – podkreśliła.

Jej zdaniem ważnym elementem jest edukacja.

Oni muszą zrozumieć, zanim coś będą głosić. Dlatego tak ważna jest edukacja – na odpowiednim poziomie, atrakcyjna wizualnie, piękna, której nie będą się wstydzić – stwierdziła.

Paulina Rylska w Palermo mówiła także o pomyśle, jaki Fundacja Małych Stópek ma, aby mobilizować młode pokolenie do walki o życie. Przedstawiła filary działalności szczecińskiej organizacji, czyli edukację, pomoc charytatywną i modlitwę. Zaprezentowała szereg materiałów edukacyjnych: książki, aplikacje mobilne, kolorowanki dla dzieci.

Chcielibyśmy, aby inne organizacje w Europie skorzystały z naszych pomysłów i już wykonanej pracy. Jeśli przetłumaczą te materiały na swoje narodowe języki, my możemy pomóc je wyprodukować i dystrybuować – powiedziała. – To jest dobro, które łatwo można transferować do innych krajów. Chętnie podzielimy się naszym know how i opowiemy o polskich doświadczeniach pro-life, dlatego zaprosiłam przedstawicieli zainteresowanych organizacji do Szczecina – dodała.

Zwróciła też uwagę na narzędzie przygotowane przez niemieckie środowiska pro-life. Chodzi o rodzaj internetowej ankiety, którą wypełniają kobiety rozważające aborcję. Jej twórcy zainwestowali w reklamę w wyszukiwarce Google, która proponowała ich narzędzie osobom wpisującym frazę „aborcja tak czy nie”. Inicjatywa ta w znaczny sposób wpłynęła na obniżenie liczby aborcji w Niemczech.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

jedenznas.pl

stetoskop

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Zobacz także: 26. edycja Świątecznej Zbiórki Żywności. Zebrano 260 ton produktów

Pablo Siegriest, dyrektor hiszpańskiego oddziału Fundacji Jérôme Lejeune’a, podczas swojej wizyty w Polsce poinformował o planach na przyszłość. W naszym kraju ma powstać placówka medyczna dla osób z zespołem Downa.

Wiele się mówi o potrzebach socjalnych czy rehabilitacji osób z Trisomią 21. Tymczasem medycyna idzie ciągle do przodu i może zapewnić osobom z zespołem Downa bardzo komfortowe życie, zwłaszcza wtedy, kiedy trisomii towarzyszą schorzenia współistniejące – wyjaśnia Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Fundacji JEDEN Z NAS.

Aktualnie, poza rodzimą Francją, Fundacja Jérôme Lejeune’a działa także w Hiszpanii i USA. Wśród planów ma pojawienie się także w Polsce.

W czasie naszych rozmów powtórzył to, co często słyszę od moich przyjaciół z Europy, że Polska jest krajem kluczowym dla ochrony życia – jest duszą Europy, jej działanie jest kluczowe dla sukcesu takich projektów jak Federacja ONE OF US – powiedział Bałtroszewicz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

jedenznas.pl

Błaszczak z wizytą na Łotwie

MON Mariusz Błaszczak / Fot. PAP/Marcin Obara. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Zamieszki marokańskich kibiców przelały się przez europejskie państwa [+WIDEO]

Wcześniej polski MON chciał, żeby takie wyrzutnie stanęły na zachodniej Ukrainie. Jednym z argumentów było to, że rakiety takie, jak ta, która padła w Przewodowie, zabijając dwie osoby, można skutecznie zestrzelić tylko na Ukrainie.

Z propozycją przekazania wyrzutni rakiet Patriot wyszła w listopadzie minister obrony Niemiec, Christine Lambrecht. Dodatkowo polskiej przestrzeni powietrznej strzegłyby myśliwce Eurofighter. Jej zdaniem „Patrioty są częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że mają zostać rozmieszczone na terytorium NATO”. Dodała, iż jakiekolwiek użycie ich poza terytorium NATO wymagałoby wcześniejszych rozmów z NATO i sojusznikami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

TikTok w telefonie komórkowym

TikTok w telefonie komórkowym / Fot. Pixabay

Zobacz także: Musk zwalnia prawnika. W tle sprawa laptopa Huntera Bidena

Ministerstwo Cyfryzacji Republiki Chińskiej poinformowało, że Douyin (chińska wersja TikToka) i TikTok zostały uznane za “produkty szkodliwe dla bezpieczeństwa informacji narodowych”. W związku z tym nie będzie można ich używać na urządzeniach urzędników – od smartfonów po laptopy.

Niewykluczona jest także blokada dla pozostałych użytkowników. Na razie ministerstwo zapowiada, że “należy przeprowadzić ocenę legalności i wykonalności” takiej decyzji.

Obserwujemy ogromną skalę dezinformacji ze strony Chin (tj. Chińskiej Republiki Ludowej) skierowaną w stronę naszego społeczeństwa. Od ciągłego podważania statusu Tajwanu (tj. Republiki Chińskiej), poprzez próby wpływania na wybory, co wyraźnie było widać podczas ostatnich lokalnych wyborów, które miały miejsce ledwie tydzień temu. Takie nagrania, czasem naprawdę masowo powielane pojawiają się regularnie na Tik Toku – powiedziała Billion Lee analityczka z organizacji Cofacts, zajmującej się zwalczaniem dezinformacji.

Ostatnia decyzja jest elementem coraz bardziej napiętych stosunków między Chińską Republiką Ludową a Republiką Chińską (zwaną potocznie Tajwanem). ChRL uznaje RCh za “zbuntowaną prowincję”, natomiast Republika Chińska uważa się za jedyne oficjalne Chiny.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

spidersweb.pl

Ron DeSantis, przemawiający podczas szczytu zorganizowanego przez ADF.

Ron DeSantis, przemawiający podczas szczytu zorganizowanego przez ADF. / Fot. Facebook

Zobacz także: Hiszpania: Lewicowa ustawa przeciw gwałtom… doprowadziła do masowego zwolnienia gwałcicieli z więzień

Republikański gubernator Florydy Ron DeSantis powiedział uczestnikom prywatnej imprezy GOP w sobotę, że zamierza pociągnąć Pfizera i Modernę do “odpowiedzialności”, argumentując, że nie były one przejrzyste w kwestii skutków ubocznych swoich często zalecanych preparatów.

DeSantis, który odniósł ogromne zwycięstwo w wyścigu gubernatorskim w zeszłym miesiącu, wygłosił te słowa podczas spotkania Partii Republikańskiej Florydy (RPOF) 3 grudnia w rezydencji gubernatora w Tallahassee. Gubernator obiecał działać, “aby pociągnąć tych producentów do odpowiedzialności za ten (zastrzyk) mRNA, ponieważ powiedzieli, że nie ma żadnych skutków ubocznych, a wiemy, że było wiele”.

Konserwatywny gubernator, który wyprzedził byłego prezydenta Donalda Trumpa w ostatnich sondażach mierzących preferencje Republikanów w wyścigu prezydenckim w 2024 roku, odniósł się również do niedawnej analizy przeprowadzonej przez Departament Zdrowia Florydy, która ujawniła niepokojący wzrost problemów z sercem wśród osób przyjmujących szczepionki mRNA.

“Zrobiliśmy badanie na Florydzie i zobaczyliśmy 86% wzrost aktywności związanej z sercem u osób w wieku od 18 do 39 lat od zastrzyków mRNA – i dlatego będziemy robili to co trzeba, aby pociągnąć do odpowiedzialności za to” – powiedział DeSantis.

W październiku departament zdrowia Florydy formalnie odradził młodym mężczyznom otrzymywanie zastrzyków mRNA, powołując się na swoją analizę, w której stwierdzono “84% wzrost względnej częstości występowania zgonów związanych z sercem wśród mężczyzn w wieku 18-39 lat w ciągu 28 dni po szczepieniu mRNA”

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

lifesitenews.com

Elon Musk.

Elon Musk. / Fot. James Duncan Davidson CC BY-NC 3.0

Zobacz także: Zamieszki marokańskich kibiców przelały się przez europejskie państwa [+WIDEO]

Musk stwierdził w tweecie: “W świetle obaw o możliwą rolę Bakera w tłumieniu informacji ważnych dla dialogu publicznego, został on dziś usunięty z Twittera.” Odpowiadając użytkownikowi Twittera, który zapytał, czy Bakerowi dano szansę na wytłumaczenie się, Musk powiedział: “Tak. Jego wyjaśnienie było …nieprzekonujące”.

W świetle obaw o możliwą rolę Bakera w tłumieniu informacji ważnych dla dialogu publicznego, został on dziś usunięty z Twittera – napisał Musk.

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez niezależnego dziennikarza Matta Taibbi, ujawniono, jak główni pracownicy Twittera zajmowali się historią Huntera Bidena w New York Post w październiku 2020 roku. Co godne uwagi, Baker był generalnym radcą prawnym w FBI przed dołączeniem do Twittera. Był również kluczową postacią w śledztwie dotyczącym domniemanej ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w 2016 roku.

Baker był zaangażowany w dyskusję o tym, czy historia podpadałaby pod politykę Twittera wobec “zhakowanych materiałów”. W jednym z maili podczas dyskusji nad historią Baker miał napisać: “Popieram wniosek, że potrzebujemy więcej faktów, aby ocenić, czy materiały zostały zhakowane. Na tym etapie jednak rozsądne jest dla nas założenie, że mogły być i że ostrożność jest uzasadniona.” Odpowiadał na e-mail wysłany przez członka zarządu Twittera, który szukał informacji, czy mogą “zgodnie z prawdą twierdzić”, że polityka dotycząca laptopów będzie “częścią polityki” przeciwko zhakowanym materiałom.

Jak wynika z raportu Fox News, w 2016 roku Baker spotkał się z adwokatem Michaelem Sussmannem, który przekazał Bakerowi domniemane dane i białe księgi demonstrujące rzekomy tajny kanał komunikacyjny między Trump Organisation a rosyjskim podmiotem Alfa Bank. Dalej podano, że początkowo Sussman poinformował Bakera, że nie pracuje dla nikogo, ale później wystawił rachunek za pracę kampanii Hillary Clinton. Później, w 2022 roku, został uniewinniony od jednego zarzutu złożenia fałszywego oświadczenia FBI.

Ponadto Baker był również zaangażowany w wniosek o nakaz FISA złożony w celu rozpoczęcia inwigilacji Cartera Page’a, który był zaangażowany w kampanię byłego prezydenta Donalda Trumpa w 2016 roku. Później Baker przyznał w oświadczeniu, że jego rola we wspomnianym wniosku była raczej “nietypowa”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

opindia.com

Kibice Maroka świętują na Las Ramblas w Barcelonie

Kibice Maroka świętują na Las Ramblas w Barcelonie / Fot. PAP/EPA/Alejandro Garcia. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Maroko sprawiło niespodziankę. Hiszpania wraca do domu

Ostatnie sceny chaosu to już trzeci przypadek zamieszek marokańskich kibiców po zwycięstwie w Mistrzostwach Świata. Pierwsze dwa przypadki w zeszłym miesiącu już spotkały się z potępieniem.

Salvini: Mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne zostaną zidentyfikowane i zapłacą za wszystkie szkody

Nagrania wideo z wczorajszych zamieszek zostały rozpowszechnione w mediach społecznościowych, w tym z konta włoskiego ministra transportu Matteo Salviniego, który napisał: “Maroko eliminuje Hiszpanię, więc ‘świętują’ w Mediolanie… Mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne zostaną zidentyfikowane i zapłacą za wszystkie szkody.”

Zamieszki w Hiszpanii

Krytycy wskazują na cotygodniowe sceny masowych zamieszek z udziałem marokańskich kibiców jako na przykład porażki wielokulturowości, przy czym kibice ci nie tylko dopingują konkurencyjną drużynę narodową, ale także aktywnie niszczą własne miasta.

Marokańscy kibice świętujący w wielu hiszpańskich miastach dopuścili się przemocy, np. w Bilbao, gdzie na wielu filmach widać fanów szalejących po ulicach.

Kibice podpalili również samochody w hiszpańskim mieście Reus – donosi BNN.

Już przed meczem, w Huelvie, mieście położonym w Andaluzji, doszło do starcia marokańskich kibiców z hiszpańskimi.

Starcia w Holandii

Powszechny charakter zamieszek, także poza Hiszpanią, podkreśla poziom wrogości, jaką niektórzy Marokańczycy czują do europejskich narodów, w których żyją. Reprezentacja Holandii nie zmierzyła się jeszcze z Marokiem, ale kibice w tym kraju walczą z policją w Amsterdamie, tak jak to miało miejsce po zwycięstwie Maroka nad Belgią.

W Hadze również widać było chaos na ulicach, a kibice atakowali pojazdy policyjne w dzielnicy Schilderswijk.

Burdy we Francji

We Francji, w mieście Lille marokańscy kibice wzniecali pożary i atakowali policję fajerwerkami. Policja odpowiedziała szarżą na uczestników, próbując ich rozproszyć i przywrócić spokój.

Kibice we francuskim mieście Nicea również strzelali z pistoletów w powietrze, blokowali ulice i terroryzowali mieszkańców.

“Czy my wciąż jesteśmy we Francji? Tramwaj zablokowany i rozkołysany, policja zaatakowana, a samochody spalone. To efekt zwycięstwa Maroka na ulicach Nicei! Zero tolerancji wobec tych przestępców, którzy przeciwstawiają się naszym prawom!” napisał na Twitterze polityk Les Republicans i były kandydat na prezydenta Eric Cotti.

Zamieszki w Belgii

W Brukseli, stolicy Belgii, również doszło do masowych zamieszek po zwycięstwie Maroka nad Hiszpanią, a kibice zaatakowali pojazdy policyjne. Belgia ma jedną z największych populacji marokańskich w Europie, liczącą ponad 500 tys. w 11,5-milionowym kraju.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Zdjęcie ilustracyjne

Pedro Sanchez / Fot. PAP. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Hiszpańskie prawo “tylko tak znaczy tak” dotyczące zgody seksualnej zostało przyjęte w sierpniu ubiegłego roku. Ustawa, która oficjalnie nosi nazwę “Ustawa organiczna o kompleksowej gwarancji wolności seksualnej”, stanowi, że “zgoda jest rozumiana jako istniejąca tylko wtedy, gdy została swobodnie wyrażona poprzez akty, które, biorąc pod uwagę okoliczności sprawy, jasno wyrażają wolę osoby”.
  • Dla minister ds. równości Irene Montero powodem, dla którego skazani za przestępstwa seksualne są wypuszczani na wolność przed czasem, są sędziowie, którzy błędnie stosują jej ustawę o wolności seksualnej ze względu na swoje “machismo”, a jedynym rozwiązaniem w jej oczach byłoby wysłanie ich na szkolenia z zakresu wrażliwości na płeć, aby lepiej wiedzieli, jak egzekwować prawo.
  • Czołowi liderzy jej skrajnie lewicowej partii Podemos stanęli po stronie Montero i zaatakowali sędziów za stosowanie prawa w celu wcześniejszego zwolnienia skazanych za gwałt.
  • Zobacz także: Bruksela chce zmian w traktatach. Jaki: “Państwo europejskie ma powstać i już”

“Tak znaczy tak”

Hiszpańska Generalna Rada Władzy Sądowniczej (CGPJ), wyraziła “najostrzejsze potępienie niedopuszczalnych ataków (…) na członków wymiaru sprawiedliwości ze strony niektórych przywódców politycznych” za stosowanie tzw. ustawy “tylko tak znaczy tak”.

Hiszpańskie prawo “tylko tak znaczy tak” dotyczące zgody seksualnej zostało przyjęte w sierpniu ubiegłego roku. Ustawa, która oficjalnie nosi nazwę “Ustawa organiczna o kompleksowej gwarancji wolności seksualnej”, stanowi, że “zgoda jest rozumiana jako istniejąca tylko wtedy, gdy została swobodnie wyrażona poprzez akty, które, biorąc pod uwagę okoliczności sprawy, jasno wyrażają wolę osoby”.

Według skrajnie lewicowej minister ds. równości Podemos Irene Montero, która jest autorką nowego prawa, ustawa “w końcu zapisuje w prawie, że zgoda musi być centralnym elementem naszych relacji seksualnych”, dzięki czemu “kobiety nie będą już musiały wykazywać, że doszło do przemocy lub zastraszenia, aby zostało to uznane za agresję seksualną”.

W tweecie opublikowanym tuż po uchwaleniu ustawy minister ds. równości podziękowała “feministycznej większości parlamentarnej, która to umożliwiła.”

Fala krytyki

Teraz jednak musi mierzyć się z protestami. 25 listopada w Madrycie protest feministek zgromadził tysiące ludzi, którzy domagali się rezygnacji Montero. Hiszpański konserwatywny portal informacyjny La Gaceta napisał: “Oprócz okrzyków słyszanych od części organizujących stowarzyszeń wzywających do jej rezygnacji, Sojusz Przeciwko Wymazywaniu Kobiet, podmiot, w którym niektóre socjalistyczne osobistości są aktywnymi członkami, rozmieścił transparent, na którym można było przeczytać <<Irene Montero, zrezygnuj. Dość mizoginistycznych i spartaczonych ustaw!>>”.

Ostry zwrot niektórych feministek przeciwko Montero ma związek z reformami kodeksu karnego uchwalonymi w sierpniu, przy czym nowe prawo Montero obniża również minimalny wymiar kary dla przestępców seksualnych. Ponieważ w hiszpańskich sprawach karnych istnieje ogólna zasada, że nowe prawo działa wstecz, jeśli tylko jest to korzystne dla skazanego, niektórzy sędziowie obniżyli wcześniejsze wyroki, a inni zaczęli wydawać wyroki z niższymi karami w nowych sprawach dotyczących napaści i gwałtów na tle seksualnym.

Przestępcy wychodzą z więzień

1 grudnia centroprawicowy dziennik El Mundo napisał: “Co najmniej 43 przestępców seksualnych skorzystało już z ustawy ‘tak znaczy tak’. Wszystkim z nich zmniejszono wyroki o jeden do siedmiu lat.” W innym fragmencie gazeta podała listę 13 mężczyzn skazanych za gwałty, w tym na dzieciach, którzy zostali uwolnieni dzięki ustawie Montero.

Przedwczesne wypuszczanie gwałcicieli nie jest jedynym zmartwieniem, jakie budzi ustawa, która miała lepiej chronić kobiety. Już na początku 2021 roku, gdy był to jeszcze projekt ustawy dyskutowany w rządzie Sáncheza, hiszpańska rada sądownictwa skrytykowała definicję zgody seksualnej, którą planowano wprowadzić, stwierdzając, że “uznaje się, że zgoda nie istnieje, gdy ofiara nie zamanifestowała w sposób wolny, poprzez zewnętrzne, rozstrzygające i jednoznaczne akty zgodne z okolicznościami, swojej wyraźnej woli uczestnictwa w akcie.” Taka definicja jest postrzegana przez wielu ekspertów prawa jako podważająca zasadę domniemania niewinności.

2 grudnia konserwatywna partia Vox ogłosiła, że skierowała ustawę Montero do Trybunału Konstytucyjnego kraju. Podjęła swoje działanie z powodu odmowy lewicowej większości do zmiany tego prawa, o co wnioskowała centroprawicowa Partia Ludowa (PP); partia oświadczyła również, że prawo powinno zostać uchylone, “ponieważ uwalnia gwałcicieli pozostawiając kobiety bardziej bez ochrony niż kiedykolwiek, narusza zasadę domniemania niewinności mężczyzn i indoktrynuje nasze dzieci.”

Zamiast tylko zmienić prawo, Vox złożył w parlamencie projekt ustawy, aby całkowicie je uchylić.

W połowie listopada lider PP Alberto Núñez Feijóo powiedział: “Przeżywamy w Hiszpanii dramatyczne konsekwencje populistycznej decyzji, podjętej wbrew PP, sędziom i zdrowemu rozsądkowi. Wejście w życie ustawy ‘tylko tak znaczy tak’ sprowokowało nieprzerwany strumień więźniów skazanych za przestępstwa seksualne, którym zmniejszono wyroki lub którzy zostali zwolnieni.”

Politycy zwalają winę na sędziów

Jednak dla minister ds. równości Irene Montero powodem, dla którego skazani za przestępstwa seksualne są wypuszczani na wolność przed czasem, są sędziowie, którzy błędnie stosują jej ustawę o wolności seksualnej ze względu na swoje “machismo”, a jedynym rozwiązaniem w jej oczach byłoby wysłanie ich na szkolenia z zakresu wrażliwości na płeć, aby lepiej wiedzieli, jak egzekwować prawo. Wielokrotnie podkreśla też, że ustawa została przygotowana “ręka w rękę” z Ministerstwem Sprawiedliwości i dwoma innymi ministerstwami i że był to projekt rządowy.

Podczas szczytu G20 na Bali w połowie listopada premier Hiszpanii Pedro Sánchez bronił ustawy mimo wzrostu liczby skazańców seksualnych chodzących po ulicach Hiszpanii, mówiąc, że “jest to wielkie osiągnięcie ruchu feministycznego” i “awangardowa ustawa, która zainspiruje inne prawa na świecie”.

“Są sędziowie, którzy łamią prawo” – powiedziała minister Montero następnego dnia w Madrycie. “ONZ alarmuje nas, że machismo może spowodować, że sędziowie będą stosować prawo w sposób wadliwy” – dodała.

Czołowi liderzy jej skrajnie lewicowej partii Podemos stanęli po stronie Montero i zaatakowali sędziów za stosowanie prawa w celu wcześniejszego zwolnienia skazanych za gwałt. Javier Sánchez Serna, który zajmuje stanowisko trzeciego sekretarza w Kongresie Deputowanych i jest regionalnym koordynatorem Podemos na region Murcji, wezwał do “nie ociągania się” przed “faszystami w togach, którzy chcą wysadzić w powietrze każde feministyczne ustawodawstwo”.

Interweniując w Kongresie Deputowanych w połowie listopada, sekretarz stanu ds. równości Ángela Rodríguez i delegatka rządu ds. przemocy ze względu na płeć Victoria Rosell twierdziły, że sędziowie “łamią prawo” i dokonują interpretacji reformy kodeksu karnego “z uprzedzeniem do płci”. Podobnie jak Montero, chcą, aby “było obowiązkowe szkolenie dla sędziów” na temat machismo.

“Gdzie jest szkolenie sędziów? To jest hańba. Przeszkolcie się, sędziowie!”, stwierdziła Rodríguez, która powiedziała deputowanym, że nigdy nie sądziła, że jedna ustawa wystarczy, by pozbyć się hiszpańskiego “patriarchalnego sądownictwa”.

Równi i równiejsi

Mimo że hiszpańscy politycy otwarcie atakują sędziów, zachowanie to nie wzbudziło większego zainteresowania ze strony UE, co rodzi pytanie o to, jak Bruksela traktuje różne rządy, jeśli tylko są one przyjazne lewicowo-liberalnemu establishmentowi. Traktowanie hiszpańskich sędziów ujawnia, że UE może być mniej zainteresowana ochroną demokracji i rządów prawa, a bardziej skupiona na tym, który rząd wyznaje ideologię zgodną z klasą rządzącą w Brukseli.

Ta ostatnia kontrowersja potwierdza, że hiszpańska lewica może deptać demokrację tak długo, jak długo rządzą nią prounijni postępowcy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmx.news

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Jan Bodakowski

Wynalazca i patriota

Jednym z powszechnie zapomnianych wybitnych Polaków jest żyjący w XIX wieku Ignacy Łukasiewicz. Założyciel pierwszej na świecie kopalni ropy naftowej, wynalazca lampy naftowej, która rozświetliła mroki XIX wieku, pionier przemysłu naftowego, filantrop i polski patriota.

Ignacy Łukasiewicz swój zgromadzony ciężką pracą majątek przeznaczył w dużej części na działalność społeczną, budowę niezbędnej społecznie infrastruktury, pomoc ubogim, walkę z alkoholizmem, tworzenie kas zapomogowych i funduszy emerytalnych, wsparcie dla tworzących się polskich przedsiębiorstw.

Ten wielki polski wynalazca wychował się w biednej, ale patriotycznej rodzinie w zaborze austriackim. Pracował jako aptekarz. Działał w polskich organizacjach narodowo demokratycznych, za działalność w Centralizacji Towarzystwa Demokratycznego Polskiego został przez Austriaków uwięziony. Po uwolnieniu był non stop inwigilowany przez policję. Ukończył farmację na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jego lampę naftową zastosowano po raz pierwszy we Lwowie nocą 31 lipca 1853 roku podczas pilnej operacji. W 1854 roku w Gorlicach zapalił pierwszą naftową lampę uliczną i stworzył pierwszą na świecie kopalnię ropy naftowej w Bóbrce koło Krosna (jest ona czynna do dzisiaj). Z wydobywanej ropy produkował naftę, smary, oleje i asfalt.

Zobacz także: Walka z przemocą domową. Ziobro przedstawił specjalny dokument

Wspierał Powstanie Styczniowe

W czasie powstania styczniowego wspierał powstańców finansowo i pomagał powstańcom ewakuowanym z zaboru rosyjskiego. Z zysków z kopalń ropy naftowej finansował też budowę kościołów. Został doceniony przez Piusa IX tytułem Szambelana Papieskiego.

Postać Łukasiewicza przybliżył ksiądz Janusz Królikowski autor (wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk) pracy „Wynalazca i darczyńca. Biografia Ignacego Łukasiewicza”.

Zdaniem wydawcy pracy „dwa fascynujące oblicza wielkiego Polaka kryją się symbolicznie w tytule tej książki »Wynalazca i darczyńca«. Autor w odkrywczy sposób naświetla postać swego bohatera, z powodzeniem przekonując, że „Łukasiewicz to wszakże nie tylko ropa, nafta i nowe źródło światła, ale także ugruntowana postawa chrześcijańska”. I to jest niewątpliwe nowatorstwo w spojrzeniu na odkrywcę ropy naftowej, którego duchowość wyrastała z głębokiej wiary katolickiej. Autor uwypukla bowiem związki Łukasiewicza z Kościołem, prezentuje na wskroś chrześcijańską motywację jego poczynań, a także głęboki, ugruntowany na Słowie Bożym, patriotyzm. Dzięki tej książce poznajemy jakże liczne, a niemal zupełnie nieznane ewangeliczne owoce dobroczynnej działalności wynalazcy, które i dzisiaj mogą być naśladowane”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Bogdan Rzońca

Bogdan Rzońca / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Pierwsza dostawa koreańskich pojazdów wojskowych. Błaszczak: “Chcemy pokoju, dlatego szykujemy się do wojny”

Pieniądze z KPO w budżecie na 2023

“Pani minister finansów na pewno wie więcej. Ja przyglądam się tym nowym komunikatom, które płyną z bardzo różnych źródeł na temat KPO. Trzeba oddzielić środki z KPO od wieloletnich ram finansowych, czyli budżetu Unii Europejskiej. Do tego budżetu wpłacimy w przyszłym roku 7 mld euro, a otrzymamy 13 mld euro. Jeżeli chodzi o KPO, to mamy sprzeczne sygnały. Komisja Europejska w tym wypadku działa wyłącznie politycznie, czeka na rozwój wypadków na polskiej scenie politycznej. Z jednej strony mam zaakceptowany już dawno plan a później mamy cały szereg zdarzeń, które wskazują, że na razie tych pieniędzy nie otrzymamy” – mówił Rzońca.

Pieniądze się nam należą

“Węgry i Polska do tej pory tych pieniędzy nie otrzymały, a one prawnie nam się należą. Jeżeli tych pieniędzy nie otrzymamy to będzie luka w budżecie. Trzeba będzie szukać tych pieniędzy gdzie indziej, ale nie paliłbym mostów, wszystko się dzieje w czasie rzeczywistym. Musimy myśleć o Polsce, o polskim budżecie i inwestycjach. Oszukała nas Komisja Europejska, nie polski rząd. Przypomnę, że to Parlament Europejski powołuje KE, wobec tego Ursula von der Leyen jest trochę w strachu i czeka na rozwój wypadków. Sygnały o odrzuceniu KPO są przedwczesne. Na to jest jeszcze czas, Polska ma też prawo weta. Mamy argument do rozmów w różnych konstelacjach i spotkaniach” – dodawał europoseł PiS.

Weto Morawieckiego

“W PE głosowaliśmy dwa tygodnie przeciwko nowym zasobom własnym, w takim kształcie, jakim proponuje Komisja Europejska. Pan premier Morawiecki ma w kieszeni weto i w odpowiednim momencie je wyciągnie. Jesteśmy co do tego zgodni, jest jednolitość. Cierpliwość powinna towarzyszyć naszym działaniom. Użycie prawa weta jest możliwe, potrzebne a wręcz niezbędne. Potrzebne są też dalsze rozmowy” – wskazywał polityk.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com