/ everyinvestor.co.uk

Nowy podatek od handlu wejdzie w życie od 1. stycznia 2021 roku. Rząd nie zamierza czekać na ostateczny wyrok europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Konflikt z Brukselą trwa od 2016 roku, gdy polskie władze przedstawiły pierwszy projekt nowego obciążenia podatkowego. Nowa opłata podatkowa ma obciążyć największe sieci marketów.

Spór z polskich władz z Brukselą w sprawie podatku handlowego trwa już od 2016 roku. Jego wprowadzenie oprotestowała wówczas Komisja Europejska. Ostatecznie sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości Uni Europejskiej, który na początku przyszłego roku ma wydać wyrok.

“W Ministerstwie Finansów nie są prowadzone prace mające na celu dalsze przedłużenie zawieszenia poboru podatku, co będzie skutkowało rozpoczęciem jego poboru od 1 stycznia 2021 r. MF liczy na oddalenie przez TSUE odwołania KE od wyroku z 16 maja 2019 r. Pozostajemy w przekonaniu, iż wyrok będzie zgodny z polską argumentacją i zapadnie we właściwym czasie” – informuje polski resort finansów.

Zobacz także: Rzecznik Przedsiębiorców apeluje o szersze wsparcie dla biznesu

Rząd nie czeka na wyrok TSUE

Termin zawieszenia ustawy o podatku handlowym mija 31. grudnia bieżącego roku. Ministerstwo Finansów wyjaśnia, że podatek będzie pobierany miesięcznie, a wpływy do Skarbu Państwa z tego powodu moją zostać zanotowane do 25. lutego 2021 roku.

Polski parlament przyjął ustawę o podatku od sprzedaży detalicznej 1. września 2016 roku. Rząd podkreśla, że ma on wyrównywać szanse między dużymi firmami, a tymi mniejszymi – “Efektywna konkurencja wpływa na wzrost konkurencyjności całej gospodarki, co nie pozostaje bez znaczenia dla dynamiki wzrostu gospodarczego oraz zatrudnienia” – ocenia Ministerstwo Finansów.

Zdaniem resortu finansów konkurencja na rynku jest spora, a ewentualne podwyżki cen sprawią, że konsumenci wybiorą nowe miejsca na zakupy. Eksperci przekonują, że koszty nowej opłaty zostaną przerzucone na konto klientów poprzez podwyżkę cen oferowanych produktów.

Co zawiera nowy podatek?

Przewidziano dwie stawki podatku. Pierwsza wyniesie 0,8 proc. i obejmie miesięczny przychód ponad kwotę wolną, ale nieprzekraczający 187 mln zł. Natomiast stawką 1,4 proc. będzie opodatkowana nadwyżka przychodu ponad kwotę 187 mln zł.

Podatek obejmie sprzedawców detalicznych, za których uważa się osoby fizyczne i prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, a także spółki cywilne, które dokonują w ramach prowadzonej działalności gospodarczej sprzedaży detalicznej. Wyznacznikiem określającym podatnika jest posiadany przez niego numer NIP. Przychód do opodatkowania ustalany będzie na podstawie wielkości obrotu zaewidencjonowanego przy pomocy kas rejestrujących w rozumieniu ustawy o VAT.

“Podatek obejmuje wszystkich sprzedawców detalicznych prowadzących działalność na terytorium RP, niezależnie od tego czy są to podmioty z kapitałem polskim czy zagranicznym. Struktura sektora polskiego handlu detalicznego nie wskazuje na to, aby podatek w ujęciu ogólnym miał obciążać w większym stopniu podmioty zagraniczne, chociaż proporcja podmiotów zagranicznych do polskich może być różna w poszczególnych branżach sektora” – wyjaśnia ministerstwo.

Zawieszona do końca br. ustawa z lipca 2016 r. o podatku od sprzedaży detalicznej zakłada, że podatek będą płacić sprzedawcy, którzy osiągnęli w danym miesiącu przychód ze sprzedaży detalicznej ponad 17 mln zł. Przewidziano dwie stawki podatku: 0,8 proc. od nadwyżki przychodu powyżej 17 mln zł do 170 mln zł miesięcznie oraz 1,4 proc. od nadwyżki przychodu ze sprzedaży ponad 170 mln zł miesięcznie. Ustawa nie dotyczy sprzedaży przez internet.

RadioZet

Dodano w Bez kategorii

W ostatnich dniach zachodnie media informują o nowej mutacji koronawirusa. Pierwszy wykryty przypadek został zanotowany 14. grudnia w Wielkiej Brytanii, a następnie w Danii i Holandii. WHO w obawie przed nowym szczepem, wzywa europejskie kraje do zaostrzenia restrykcji. Eksperci uspokajają jednak opinię publiczną, zastrzegając, że obecne sposoby leczenia są na niego skuteczne.

Brytyjski minister zdrowia poinformował 14. grudnia o zagrożeniu spowodowanym nowym wszczepem SARS-COV-2. Resort zakomunikował o 6 tysiącach przypadków zakażeń tą odmianą koronawiruem – nowe przypadki odnotowano głównie w południowej części kraju.

“W tym momencie nic nie wskazuje, by ten wariant powodował większe prawdopodobieństwo poważnego przebiegu choroby. A najnowsze wskazania kliniczne mówią, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby ta mutacja nie zareagowała na szczepionkę” – uspokajał Matt Hancock.

Zobacz także: Amerykańscy naukowcy: Oznaczanie płci w aktach urodzenia szkodliwe

Według informacji podanych przez Światową Organizację Zdrowia w Danii dotychczas zanotowano 9 tysięcy przypadków zakażeń tą nową odmianą koronawirusa. Podobne pojedyncze przypadki zanotowano w Holandii i Australii.

WHO obawia się nowego szczepu

W odpowiedzi na pojawiające się komunikaty Belgia i Holandia wstrzymała komunikację lotniczą z Wielką Brytanią. Podobne ruchy zapowiedziały Włochy i Austriacy oraz Niemcy. Tamtejsze władze chcą w ten sposób zabezpieczyć się przed nową odmianą wirusa.

Premier Belgii powiedział w niedzielę, że zakaz będzie obowiązywać od północy i początkowo ma trwać 24 godziny – “Jest bardzo wiele pytań dotyczących tej nowej mutacji i czy nie ma jej jeszcze na kontynencie. Miejmy nadzieję, że we wtorek sytuacja będzie bardziej klarowna”.

WHO doradza, aby w tym czasie podjąć odpowiednie środki bezpieczeństwa – “Doradzamy ludziom, aby podejmowali odpowiednie środki ochronne przed, by zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa i postępować zgodnie z wytycznymi władz krajowych” – czytamy w komunikacie.

interia

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Media Narodowe

– Nie będzie narodu, jeśli nie będzie dzieci. Dzieci wychowanych w duchu patriotycznym, w duchu pewnej hierarchii wartości. To przykład dorosłych decyduje o tym, jakie są dzieci – oceniła na antenie Mediów Narodowych dr Marta Cywińska, pisarka, publicystka, poetka, autorka książki “O wychowaniu narodowym”.

– Bez dzieci i rozumienia kultury dziecięcości człowiek dorosły jest tak naprawdę bardzo okaleczony – podkreśliła. W rozmowie z red. Agnieszką Jarczyk poruszyła kwestię wychowania. – Hierarchia wartości w wychowaniu to pewien system, który jest nabywany żmudnie, bardzo długo i później odgrywa ogromną, bardzo kluczową rolę w dorosłym życiu. Jeżeli hierarchia wartości jest właściwie przekazywana i nabywana to ludzie dorośli w przyszłości wiedzą jak się zachować w momencie dylematu. Dzieci nas cały czas obserwują. Uczą się, jak postępować, albo jak nie postępować – powiedziała.

Zobacz także: Papież Franciszek: Nie mogę milczeć o ponad 30-40 mln ofiarach aborcji

Dr Cywińska odniosła się też do przetaczających się przez Polskę proaborcyjnych manifestacji, nazywanych przez ich organizatorów mylnie “Strajkami Kobiet”. – Poprzez niedawne potworne wydarzenia uliczne zatarła się granica między piękną dziecięcością, dorastaniem a dorosłością. Małe dzieci, które zostały pociągnięte za rękę przez oszalałe matki chcące pozować na bohaterki ulicy, te dzieciaki się bardzo pogubiły. Nie rozumieją, dlaczego miały uczestniczyć w jakiejś histerii tłumu – zwróciła uwagę.

– Kultura współczesna jest antykulturą niedojrzałości – oceniła. – Co się stało z tzw. moralnością, z tzw. fundamentami kultury? Pojawiła się w to miejsce wulgarność, brak poczucia bezpieczeństwa oraz zrównanie mordowania dzieci nienarodzonych z działaniem na rzecz przyjemności człowieka dorosłego – zauważyła.

Zdaniem dr Marty Cywińskiej, “prawa i obowiązki są ze sobą bardzo silnie połączone”. – Do czego dziecko ma prawo? Janusz Korczak bardzo pięknie sformułował istotę praw dziecka. M.in. dziecko ma prawo do bezwarunkowej miłości swojego rodzica. Dziecko ma prawo do tego, żeby być kochanym od momentu poczęcia, aż do momentu odejścia w wieczność – podkreśliła. – Dziecko ma prawo do tego, aby otrzymywać spójne komunikaty wychowawcze, żeby matka mówiła to, co mówi ojciec, a nie, że jeden z rodziców, bo jest mu wygodniej, próbuje przeforsować w życiu dziecka rozwiązania, które mu szkodzą. Dziecko ma prawo do przekazywania mu spójnego systemu wartości. Do tego, żeby jego życie było życiem uporządkowanym. Do tego, żeby dom zapewnił mu zdrowie psychiczne – stwierdziła.

Dodano w Bez kategorii
Szczepienie na koronawirusa.

Szczepienie na koronawirusa. / Fot. Pixabay

Szpital w położonym na północ od Chicago Libertyville wstrzymał szczepienia na koronawirusa. U kilku pracowników placówki wystąpiły skutki uboczne. Chodzi o szczepionkę firmy Pfizer.

Wcześniej podobne przypadki zdarzyły się na Alasce. Tam u dwóch pracowników służby zdrowia zaobserwowano reakcję alergiczną. Jedna z osób odczuwała przyspieszone bicie serca, miała kłopoty z oddychaniem, dostała wysypki i zaczerwienienia skóry. Nadal przebywa w szpitalu. Druga z osób doświadczyła łagodniejszych objawów jak obrzęk oczu, zawroty głowy i drapanie w gardle.

Szczepionka koncernu Pfizer i BioNTech została dopuszczona do użycia przez Amerykańską Agencję Żywności i Leków FDA na początku grudnia. Tymczasem w piątek zaakceptowano tą przygotowaną przez firmę Moderna. W USA trwają już szczepienia. Podobnie jest w Wielkiej Brytanii. Amerykańscy i brytyjscy regulatorzy nie są zgodni co do bezpieczeństwa użycia szczepionki w przypadku alergików. Brytyjski rekomenduje, żeby takich osób nie szczepić, natomiast amerykański dopuszcza szczepienia w większości przypadków osób z alergią.

Zobacz także: Pielęgniarka zemdlała po zaaplikowaniu szczepionki na COVID-19

Władze szpitala w Libertyville podkreśliły, że niepożądane skutki zaobserwowano jedynie u czterech pracowników szpitala spośród około trzech tysięcy zaszczepionych od początku tygodnia. Trzech z nich wróciło już do swoich domów. Czwarty pozostaje pod opieką lekarzy w szpitalu. U pracowników tej placówki zaobserwowano mrowienie i podwyższone tętno. W związku z tym szpital wstrzymał dalsze szczepienia do momentu lepszego sprawdzenia, co spowodowało niepożądane reakcje u zaszczepionych osób.

interia.pl

Dodano w Bez kategorii

– Bez możliwości korzystania z rządowego wsparcia pozostają firmy z PKD branż, które teoretycznie mogłyby funkcjonować, ale faktycznie pozostają zamknięte z powodu ścisłego powiązania swej działalności gospodarczej z funkcjonowaniem firm, które są obecnie zablokowane albo działają w przestrzeniach zamkniętych, jak szkoły, uniwersytety czy targi – uważa Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz. Zaapelował o niezwłoczne uzupełnienie wsparcia rządowego dla przedsiębiorców.

– W ustawie nie ujęto przedsiębiorców, którzy założyli firmy w grudniu 2019 oraz w roku 2020 – zwraca uwagę. – Nie mogą oni wykazać się 40. proc. spadkiem obrotów rok do roku – wyjaśnia. – Wszyscy przedsiębiorcy powinni być traktowani jednakowo, jeżeli zatem rząd przyjął założenie, że w lockdownie jesiennym będą wspierane firmy zamknięte tj. pozbawione decyzją rządu przychodu, to takie rekompensaty winni otrzymać wszyscy przedsiębiorcy, którzy udokumentują brak możliwości uzyskania przychodu z powodu wprowadzonych ograniczeń – uważa Rzecznik.

– Od zamknięcia części gospodarki w połowie października minęły już 2 miesiące. W tym czasie firmy muszą opłacać koszty stałe, w tym czynsze, raty kredytów i odsetki, oraz wypłacać pracownikom pensje. Ich właściciele muszą z czegoś zaspokajać swoje podstawowe potrzeby życiowe. Rząd zapowiedział dalsze utrzymanie lockdownu w styczniu. Sytuacja dla wielu
przedsiębiorców z sektora MŚP, którzy są pozbawieni całkowicie przychodów, staje się coraz bardziej dramatyczna – pisze w liście do premiera.

Zobacz także: Winnicki: Zniesienie lockdownu jest konieczne. Gospodarka obumiera

– Liczę na podjęcie szybkich działań, o które proszę w imieniu swoim oraz 258 organizacji z Rady Przedsiębiorców przy Rzeczniku MŚP – podsumowuje dokument.

rzecznikmsp.gov.pl

Dodano w Bez kategorii

/ fot. wikipedia

– Eutanazja jest prawem człowieka – stwierdziła na antenie TVP INFO Joanna Senyszyn, poseł SLD. Jednocześnie wyraziła nadzieję, że w nieokreślonej przyszłości rozpocznie się dyskusja nad jej legalizacją w Polsce.

– Skoro człowiek ma prawo do życia, to również powinien mieć prawo do śmierci – stwierdziła lewicowa polityk. – W Polsce eutanazja jest raczej źle rozumiana i jest raczej utożsamiana z morderstwem, a tak naprawdę to jest rodzaj samobójstwa wspomaganego. To jest śmierć na życzenie. Ta prawnie dopuszczalna eutanazja, która jest w Belgii, Holandii, Luksemburgu i ma być na wiosnę w Hiszpanii, być może w Niemczech, dotyczy tylko osób bardzo ciężko i nieuleczalnie chorych – powiedziała.

Eutanazja prawem człowieka?

– Brak prawa, które umożliwia eutanazję to jeden z elementów państwa wyznaniowego. Kościół katolicki nazywa eutanazję cywilizacją śmierci, a to tak naprawdę cywilizacja życia – oceniła. – Skoro człowiek ma prawo do życia, to powinien móc je skończyć w momencie, kiedy przestanie spełniać jego oczekiwania i nie ma perspektyw na poprawę – stwierdziła.

Zobacz także: Hiszpanie organizują post i modlitwę przeciw ustawie o eutanazji

Czy to znaczy, że wkrótce Lewica złoży projekt ustawy zakładający legalizację eutanazji? – Na wszystko na pewno przyjdzie czas. To trzeba robić bardzo spokojnie. Trzeba przeprowadzić narodową debatę na ten temat. To nie może być na „łapu capu”. Trzeba po prostu rozmawiać o różnych poważnych problemach. Kiedyś uważano, że również samobójstwo jest niedopuszczalne, a przecież nikt samobójców, którym oczywiście się nie udało, nie karze – powiedziała Senyszyn.

Warto przypomnieć, że w świetle polskiego Kodeksu karnego każdy, “kto zabija człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5″. Z kolei “kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

tvp.info

Dodano w Bez kategorii

Marszałek Sejmu próbuje zablokować obywatelską inicjatywę, która zmierza do wzmocnienia ochrony małżeństwa i rodziny przed homoideologią. Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop LGBT” składa więc do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną na decyzję Marszałka – poinformował Komitet.

Inicjatywę “Stop LGBT” zainicjowała Fundacja Życie i Rodzina Kai Godek. Zebrano pod nią ponad 200 tys. podpisów. Według Fundacji, złożony projekt ustawy “ma na celu wprowadzenie gwarancji faktycznej ochrony małżeństwa, rodziny i rodzicielstwa poprzez eliminację z przestrzeni publicznej zgromadzeń negujących te podstawowe wartości”.

– Jako Komitet Inicjatywy Ustawodawczej składamy skargę do Sądu Najwyższego aby głos obywateli został uwzględniony a Sejm rozpatrzył projekt ustawy. Chcemy, aby prawo w Polsce chroniło rodziny przed wrogą im ideologią, a rządzący pochylili się nad postulatami wyrażonymi przez 200 tysięcy Polaków zamiast szukać wymówek, aby projektem się nie zajmować – powiedział pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, Krzysztof Kasprzak. Komitet liczy na pozytywną decyzję SN. “Jeśli tak się nie stanie, Fundacja Życie i Rodzina zapowiada kolejną zbiórkę pod analogicznym projektem na wiosnę 2021 roku. Nie pozwolimy politykom uciekać od tematów ważnych dla polskiego społeczeństwa” – informuje Komitet.

Zobacz także: Amerykańscy naukowcy: Oznaczanie płci w aktach urodzenia szkodliwe

W czym problem? Jak informuje Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, “podpisy obywateli zostały pozytywnie zweryfikowane przez Kancelarię Sejmu, jednak Marszałek próbuje dowodzić, że zgłoszony projekt jest niemożliwy do rozpatrzenia, choć w sierpniu taki właśnie projekt zarejestrowała”. – Sprawa wpisuje się w kontekst związany z ostatnią porażkę polskiej dyplomacji w Brukseli, gdzie umożliwiono stosowanie mechanizmu „fundusze za praworządność”. Nie jest tajemnicą, że jedną z najważniejszych „wartości” wymuszanych przez organy Unii Europejskiej jest kolonizacja ideologiczna państw członkowskich pod dyktando ruchu LGBT. Próby utrącenia inicjatywy obywatelskiej #StopLGBT wpisują się w trend stopniowej kapitulacji polskiego rządu przed homoideologią – uważa Fundacja Życie i Rodzina.

zycieirodzina.pl

Dodano w Bez kategorii

– Środowisko Konfederacji w zasadzie zarzuciło temat pomysłu na to, co się potocznie nazywa Polexitem – ocenił na antenie Mediów Narodowych Jacek Krzystek, działacz narodowy. – Tu się trzeba zdecydowanie określić. Mnie tego brakuje bardzo – stwierdził.

W rozmowie z red. Agnieszką Jarczyk Jacek Krzystek krytycznie ocenił Unię Europejską. – Nie godziłem się na obecność Polski w UE ani w roku 2003, ani nie godzę się dziś – przypomniał. Jego zdaniem środowiskom narodowym czy Konfederacji zabrakło odwagi do podejmowania kwestii tzw. Polexitu.

Zobacz także: Zmarł były prezes KNP i europoseł Michał Marusik

– Nasze środowiska nie mają w pełni odwagi postawić spraw tak, jak moim zdaniem należałoby. Środowisko Konfederacji w zasadzie zarzuciło temat pomysłu na to, co się potocznie nazywa Polexitem. To się jeszcze pojawiało rok czy półtora roku temu – powiedział. – Wszyscy się narkotyzują sondażami. Podobno wszyscy są u nas tak bardzo euroentuzjastyczni. Mnie jakoś o to nie pytano, więc korzystając z okazji chciałbym powiedzieć, że nie godziłem się na obecność Polski w UE ani w roku 2003, ani nie godzę się dziś – podkreślił. – Tym bardziej, kiedy widać ruinę Unii, w której już właściwie trudno się doszukiwać jakichś ewentualnych jej podstaw budowanych przez rzeczywistych chadeków z lat 50. – zaznaczył.

Krzystek: Potrzebny harmonogram wyjścia Polski z UE

– Nasze środowiska stchórzyły przed opinią publiczną. Nie ma w tej chwili takiego przeświadczenia, choćby minimalistycznego, że prawica narodowa, ideowa zdecydowanie przedstawia taki harmonogram naszego wyjścia z Unii Europejskiej – ocenił. – Panuje tabuizacja tego tematu. W zasadzie nie wiem na co niektórzy czekają. Tu się trzeba zdecydowanie określić. Mnie tego brakuje bardzo – powiedział.

Dodano w Bez kategorii

Czołowe amerykańskie czasopismo naukowe z dziedziny medycyny proponuje, by zaprzestać oznaczania płci noworodków na aktach urodzenia. “To szkodliwe dla osób interseksualnych i transgenderowych” – argumentują naukowcy.

Uważamy, że nadszedł czas, aby zaktualizować praktykę oznaczania płci w aktach urodzenia, biorąc pod uwagę szczególnie szkodliwy wpływ takich oznaczeń na osoby interseksualne i transpłciowe – można przeczytać w tekście, który ukazał się kilka dni temu w “The New England Journal of Medicine”. Autorzy zwracają uwagę, że “treść aktu urodzenia była kilkakrotnie zmieniana na przestrzeni dziesięcioleci w celu zebrania bardziej użytecznych informacji dotyczących zdrowia publicznego”.

Zobacz także: Argentyna: parytety zatrudnienia dla transwestytów

– Uznając, że akt urodzenia był dokumentem ewoluującym, z poprawkami odzwierciedlającymi zmiany społeczne, interes publiczny i wymogi dotyczące prywatności, uważamy, że nadszedł czas na kolejną aktualizację – piszą naukowcy. – Określenie płci jako mężczyzny lub kobiety w aktach urodzenia sugeruje, że płeć jest prosta i binarna, podczas gdy biologicznie nie jest – twierdzą. – Płeć jest funkcją wielu procesów biologicznych z wieloma wynikającymi z nich kombinacjami. Około 1 na 5000 osób ma odmiany interseksualne. Aż 1 na 100 osób wykazuje chimeryzm, mozaicyzm lub mikromozaikę, czyli stany, w których komórki danej osoby mogą zawierać różne chromosomy płci, często bez ich wiedzy. Procesy biologiczne odpowiedzialne za płeć nie są w pełni zdefiniowane i nie ma powszechnie akceptowanego testu do określania płci – uważają.

– Oznaczenia płci na aktach urodzenia nie mają zastosowania klinicznego; służą wyłącznie celom prawnym, a nie medycznym – zaznaczają. Zdaniem autorów tekstu takie oznaczenia mogą prowadzić do dyskryminacji “osób transpłciowych ze służby w odpowiednich jednostkach wojskowych i odbywania kar w odpowiednich więzieniach, przy zapisie do ubezpieczenia zdrowotnego, a w stanach, w których obowiązują surowe przepisy dotyczące identyfikacji, z głosowania”.

nejm.org

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Twitter

Dziś zmarł Pan Michał Marusik, poseł do Parlamentu Europejskiego w latach 2014-2019, prezes Kongresu Nowej Prawicy, w latach 80′ uczestnik strajków w Rafinerii Gdańskiej, człowiek ideowej prawicy – poinformowano na oficjalnym profilu polityka na Twitterze.

Michał Marusik miał 69 lat. Informację o jego śmierci podali także m.in. gdański radny Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Majewski czy prezes Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski. – Dziękuję, za te godziny rozmów o sprawach politycznych, gospodarczych, ideowych gdy byłem Pana asystentem – napisał radny z Pomorza. – Dobry człowiek. Polityk, który pełnił swe funkcje w duchu służby. Altruista z poświęceniem oddający swoje talenty dla narodowej wspólnoty – napisał z kolei mec. Kwaśniewski.

W ostatniej kadencji Parlamentu Europejskiego Michał Marusik pełnił funkcję eurodeputowanego. Startował z listy Kongresu Nowej Prawicy. W 2015 roku został wybrany prezesem tej partii, zastępując Janusza Korwin-Mikkego. Dwa lata później zrezygnował z tego stanowiska. W zeszłym roku związał się z partią POLexit, powołaną przez działaczy KNP.

Zobacz także: Nowe prawo uderzy w hejterów i cenzurę mediów społecznościowych?

Marusik w latach 80. działał w NSZZ “Solidarność”. W 1992 roku został członkiem Unii Polityki Realnej, a w 1994 Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego.

Dodano w Bez kategorii