zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Bulwersująca sprawa śmierci 73-letniego rezydenta Powiatowego Domu Pomocy Społecznej w Ostrowinie ujrzała światło dzienne. Mężczyzna zmarł na drugi dzień po przyjęciu szczepionki na koronawirusa. Pacjent poczuł się po niej słabiej, na co zareagowali pracownicy społeczni. Trzykrotnie wzywano ratowników medycznych.

Rząd opublikował raport na temat niepożądanych skutków po zaszczepieniu. Znalazła się w nim informacja dotycząca zgonu starszej osoby z Oleśnicy, do której wzywano trzykrotnie karetkę pogotowia ratunkowego. 73-latek zmarł w domu starców bez uprzedniej pomocy medycznej na skutek m.in. gorączki i spadku ciśnienia.

Zobacz także: Dworczyk: „Nie mamy już wolnych szczepionek do dystrybucji”

Dyrektor powiatowego DPS’u w Ostrowinie, Marek Czarnecki wyjaśnił, że mężczyzna otrzymał szczepionkę 19. stycznia wraz z innymi lokatorami domu starców – “Szczepienie zostało przeprowadzone przez podmiot zewnętrzny, który został wskazany przez NFZ” – powiedział.

Mężczyzna nie został hospitalizowany

Sprawą zajmie się również Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy, która wyjaśni ten przypadek. Z dotychczasowych ustaleń wiadomo, że do pacjenta dwukrotnie przyjeżdżała karetka pogotowia ratunkowego. Medycy podawali 73-latkowi odpowiednie leki, po których stan pacjenta ulegał nieznacznej poprawie.

Za trzecim razem, gdy wzywano karetkę pogotowia, lekarz stwierdził zgon na miejscu z powodu gorączki, spadku ciśnienia tętniczego, tachykardii. Na wskutek wymienionych stanów zdrowotnych nastąpiło zatrzymanie krążenia, ze skutkiem śmiertelnym.

Marek Czarnecki poinformował również, że w DPS-ie zaszczepiono 269 pensjonariuszy. Na obecną chwilę nie stwierdzono u reszty lokatorów skutków ubocznych szczepionki na koronawirusa.

Do śmierci 73-latka, który przyjął szczepionkę na COVID-19, odniósł się w niedzielę rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz – “Nie ma obecnie potwierdzenia, by śmierć była spowodowana COVID-19. Czekamy na ostateczną weryfikację przez lekarza zgonu pacjenta” – powiedział rzecznik.

rmf24

Dodano w Bez kategorii

/ fot. TT/@Diecezja_Kalisz

Papież Franciszek postanowił uzupełnić od jakiegoś puste miejsce w diecezji kaliskiej, które powstało na skutek przejścia na emeryturę bp Edwarda Janiaka. Dotychczasowy biskup pomocniczy w archidiecezji poznańskiej Damian Bryl uzyskał awans na głównego biskupa w Kaliszu.

W zeszłym roku na emeryturę odszedł kaliski biskup Edward Janiak. Ojciec Święty przyjął wówczas od niego rezygnację z piastowanego urzędu, dziękując również za dotychczasową posługę. Przez jakiś czas wakat na stanowisku kierowniczym diecezji kaliskiej pełnił za poleceniem Papieża Franciszka, metropolita łódzki Grzegorz Ryś.

Zobacz także: Oburzenie po słowach lewicowej posłanki. „Relatywizowanie zbrodni”

Dzisiaj Nuncjatura Apostolska w Polsce ogłosiła ostateczny werdykt co do uzupełnienia powstałego w Kaliszu wakatu. Poznański biskup pomocniczy Damian Bryl uzyskał od Franciszka awans na metropolitę kaliskiego, który otrzymał godność biskupią już na początku pontyfikatu Ojca Świętego.

Awans w hierarchii młodego biskupa

Ksiądz biskup Damian Bryl urodził się 10. lutego 1969 roku w Jarocinie. Święcenia kapłańskie otrzymał natomiast w 1994 roku po ukończeniu Seminarium Duchownego w Poznaniu. Przez dwa lata był wikariuszem w parafii Najświętszego Serca Jezusa w Środzie Wielkopolskiej.

W 1996 r. podjął studia specjalistyczne na Universidad de Navarra w hiszpańskiej Pampelunie, ukończone w 1999 r. doktoratem z teologii.Po powrocie do Polski (1999), został spowiednikiem, a od 2001 r. ojcem duchownym w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu. W latach 1999-2001 pomagał w pracy duszpasterskiej w parafii Bożego Ciała w Poznaniu.

Dnia 13 lipca 2013 r. papież Franciszek mianował go biskupem tytularnym Suliana i biskupem pomocniczym archidiecezji poznańskiej. Sakrę biskupią przyjął 8 września 2013 r. Jako swoją dewizę biskupią przyjął słowa z Drugiego Listu do Koryntian: Caritas Christi urget nos („Miłość Chrystusa przynagla nas”).

Jest także członkiem Komisji Wychowania Katolickiego, Komisji Duchowieństwa i Rady ds. Rodziny przy KEP. W sierpniu 2020 r. został wybrany członkiem rady stałej Konferencji Episkopatu Polski.

interia/niedziela

Dodano w Bez kategorii

Na łamach tygodnika “wSieci” ukazał się wywiad z Andrzejem Dudą. Prezydent wypowiedział się między innymi na temat buntu przedsiębiorców z branży hotelarskiej i gastronomicznej. Jego zdaniem karanie tych ludzi jest okropną koniecznością, pomimo że rozumie ich rozpacz i zniecierpliwienie.

W wywiadzie dla tygodnika “wSieci” polski przywódca wskazał na rozwiązania jakie społeczeństwo powinno powziąć, aby zwalczyć epidemię koronawirusa. Zachęcał do wzięcia udziału w akcji szczepień, która jest przeprowadzana przez rządowe jednostki administracyjne oraz przez Komisję Europejską. Przestrzegał tym samym przed realnym zagrożeniem jakie niesie ze sobą nowy szczep wirusa.

Zobacz także: Biden wprowadza transpłciową politykę do szkół

Odniósł się również do własnego doświadczenia z chorobą, a także podał przykład ze swojego grona znajomych, gdzie zaistniał groźniejszy dla życia przypadek.

“Chociaż miałem to wielkie szczęście, że chorowałem lekko, a nawet bardzo lekko i objawy były u mnie znikome, to jestem daleki od bagatelizowania sprawy. Moja koleżanka, z mojego rocznika, kobieta bez żadnych chorób współistniejących, o mało nie umarła. Ponad tydzień była pod respiratorem, jej stan był krytyczny. Byłem przerażony, codziennie dowiadywałem się o jej zdrowie. Dzięki zaangażowaniu i fachowości personelu medycznego udało się ją uratować. Jest dla mnie jasne, że ten wirus to nie jest sprawa bagatelna” – powiedział Duda.

Prezydent chce karania ludzi?

W dalszej części rozmowy Prezydent Andrzej Duda ocenił działania rządu Prawa i Sprawiedliwości kierowanego przez Premiera Mateusza Morawieckiego. Zaznaczył, że z przykrością pochwala karanie obywateli, w tym przedsiębiorców za łamanie obostrzeń.

“Rozumiem zniecierpliwienie i niejednokrotnie wręcz rozpacz ludzi, którzy patrzą, jak dorobek ich życia niszczeje. Jednak przepisy są takie, jakie są i niestety powinny być egzekwowane. Karanie ludzi, którzy są zrozpaczeni, jest okropną koniecznością” – stwierdził, dodając że martwi się o tempo szczepień.

Warto zauważyć, iż rodzie polskiego przywódcy pomimo ukończenia 70. roku życia oczekują na swoją kolei nie korzystając z politycznych możliwości swojego syna – “Podchodzą do tego ze spokojem, nie uważają, że powinni być zaszczepieni przed innymi. Powiedzieli, że gdy przyjdzie ich kolej, wtedy się zaszczepią”.

Zauważył również, dzięki swojej żonie Agacie Kornhauser-Dudzie, że istnieje wśród dzieci i młodzieży powszechna chęć powrotu do szkół – “Rodzice bardzo chcą, by dzieci wróciły do szkół, bo przebywanie w takiej izolacji jest dla nich zwyczajnie trudne. (…) Równolegle rozmawiamy też o problemach psychicznych i psychologicznych u dzieci, a przecież odcięcie od rówieśników je pogłębia. (…) Cieszę się, iż po naszej rozmowie Pan Premier znalazł dodatkowe znaczące środki na psychiatrię dziecięcą” – podkreślił.

Ostatecznie działania polskiego rządu ocenie na dobre w stosunku do reszty krajów europejskich. Pochwalił także wcześniejsze inwestycje w sektorze gospodarczym, które jego zdaniem wpłynęły na wzrost przed kryzysem epidemicznym. Równocześnie dzięki tym działaniom niektóre branże nie notują szczególnych spadków.

onet

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. pixabay

Islamski meczet miał paść ofiarą “islamofobicznego ataku”, podczas którego ktoś pomalował jego mury “obraźliwymi hasłami”. Sprawę natychmiast skomentował świat muzułmański.

Jak informuje Agencja Anadolu, “Turecki meczet w pobliżu granicy duńsko-niemieckiej padł ofiarą islamofobicznego ataku, kiedy ktoś napisał na jego murach obraźliwe artykuły, poinformował w sobotę urzędnik placówki”. O zdarzeniu miał poinformować Hursit Tokay, prezes stowarzyszenia zrzeszającego społeczność muzułmańską. Tokay oznajmił, iż opuścił meczet Aabenraa w piątek, około godziny 18:00.

“Kiedy przybył około godziny 11 w sobotę, zauważył na ścianie obraźliwe napisy o świętej księdze islamu” – informuje AA. “Meczet, który działa pod parasolem Duńskiej Tureckiej Fundacji Islamskiej, został częściowo zamknięty z powodu pandemii koronawirusa. Powiedział, że przedstawiciele meczetu zgłosili incydent policji, a władze wszczęły dochodzenie i zbadają kamery monitorujące w okolicy” – czytamy. Tokaj potępił atak i powiedział, że pisma zostały usunięte i nie wykryto żadnych innych uszkodzeń meczetu.

Mimo, iż “islamofobiczny atak” ograniczył się do pomalowania sprayem murów świątyni, sprawa błyskawicznie obiegła społeczeństwo muzułmańskie. Najwyższy autorytet religijny Turcji, a zatem Prezydencja ds. Religii (Diyanet) natychmiast potępiła akt. Pomazanie ściany meczetu w południowej Danii natychmiast okrzyknięto “haniebnym, antyislamskim atakiem”.

Przeczytaj również: Niemcy: Panika na lotnisku. „Wszystkich was zabiję, Allahu Akbar!”

„Zdecydowanie potępiam haniebny atak na meczet Aabenraa. Oczekujemy, że działalność antyislamskich grup rasistowskich, które stopniowo narastają w krajach zachodnich, zakończy się, a sprawcy zostaną jak najszybciej postawieni przed wymiarem sprawiedliwości ”- powiedział szef Diyanet Ali Erbaş.

Jak zaznacza Daily Sabah, “społeczność turecka w Europie jest zaniepokojona rosnącym trendem islamofobii i turkofobii w krajach zachodnich, wzywając państwa do eskalacji środków przeciwko przestępstwom z nienawiści”.

Kemal Ergün, szef Islamic Community National Vision (IGMG) z siedzibą w Kolonii, powiedział, że tylko w 2020 roku doszło do 122 ataków na meczety w Niemczech. Zauważył, że rok był szczególnie naznaczony rosnącą liczbą listów z groźbami i obelgami wysyłanymi do muzułmanów. Ergün zauważył, że między 2014 a 2020 rokiem w Niemczech miało miejsce ponad 700 ataków na meczety, “podkreślając potrzebę natychmiastowego złapania napastników”.

Daily Sabah

Dodano w Bez kategorii

/ Starcia obywateli z policją podczas protestów, Fot. Twitter

Rosja oskarżyła Stany Zjednoczone o ingerowanie w jej politykę wewnętrzną. Jednocześnie rzecznik Władimira Putina zapewnił, iż kraj jest otwarty na rozmowy z nowym prezydentem USA, Joe Bidenem.

Ogromna ilość protestów przetoczyła się przez Rosję, ze względu na sprawę Aleksieja Nawalnego, przywódcę opozycji. Dziesiątki tysięcy osób wyszły na ulice “w obronie Nawalnego”, aresztowanego po powrocie do Moskwy. Polityk wrócił do kraju po miesiącach leczenia ciężkiego zatrucia w Niemczech. Policja wielokrotnie tłumiła demonstracje, ścierając się z obywatelami. Zatrzymano ponad 3500 demonstrantów, kilku zostało rannych podczas starć z funkcjonariuszami. W sobotę Stany Zjednoczone zdecydowanie potępiły sposób, w jaki Rosja radzi sobie z protestującymi. Skrytykowano „stosowanie surowej taktyki wobec protestujących i dziennikarzy w ten weekend w miastach całej Rosji” i wezwano do ​​uwolnienia aresztowanych.

Również Unia Europejska nie była przychylna wobec rosyjskich poczynań. Zachód szeroko potępił „surową taktykę” stosowaną przeciwko demonstrantom, a francuski minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian powiedział w niedzielę, że masowe aresztowania demonstrantów były „niedopuszczalną zniewagą” i „osunięciem w kierunku autorytaryzmu” – informuje The Moscow Times.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji natychmiast zganiło interwencję USA. Rzecznik Putina Dmitrij Pieskow stwierdził w niedzielę w państwowej telweizji, iż Waszyngton “absolutnie” ingerował w rosyjskie sprawy wewnętrzne. „Oczywiście te publikacje są nieodpowiednie” – powiedział Pieskow. „I oczywiście pośrednio są one absolutną ingerencją w nasze sprawy wewnętrzne” – skrytykował.

Rzecznik wskazywał również, iż protesty w ponad 100 miastach są widoczną próbą “rozkołysania łodzi”. Jego zdaniem, liczba demonstrantów “blednie w porównaniu z ilością zwolenników Putina”. „Wiele osób głosuje na Putina” – powiedział Pieskow, wskazując na zeszłoroczny plebiscyt konstytucyjny, który “pozwolił 68-letniemu Putinowi pozostać u władzy do 2036 roku”.

Mimo napiętej sytuacji, Pieskow podkreślił iż Rosja gotowa jest do rozmów z administracją Bidena, mimo rzekomej ingerencji. „To będzie dialog, w którym, oczywiście, różnice będą musiały zostać stwierdzone w większym stopniu… Ale jednocześnie dialog to możliwość znalezienia pewnych racjonalnych jąder, małych części, w których nasze relacje są coraz bliższe” – przekonywał Pieskow. „A jeśli obecna administracja USA jest gotowa na takie podejście, nie wątpię, że nasz prezydent zareaguje w ten sposób” – oznajmił.

The Moscow Times

Dodano w Bez kategorii
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Grecja i Turcja wznowią rozmowy po pięcioletniej przerwie, z której jeden rok – 2020 – charakteryzował się wyjątkowo napiętą sytuacją na lądowej granicy, jak i w basenie Morza Śródziemnego.

Jak informuje min. Ekathimerini, Grecja podwoiła swoje zachodnie wody terytorialne na Morzu Jońskim do 12 mil morskich (22 kilometrów) – jest to maksimum dozwolonego na mocy Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza lub UNCLOS.

“Ustawa dodała 13 000 kilometrów kwadratowych do suwerennej domeny Grecji – co odpowiada 10 procentom jej ziemi” – czytamy. „Rozszerzenie wód terytorialnych w kierunku zachodnim nieuchronnie wysyła wiadomość na wschód” – powiedział w środę w parlamencie grecki premier Kyriakos Mitsotakis. „W ramach tego samego reżimu prawnego możemy rozwiązać nasz wielki problem z Turcją, o ile jej przywódcy porzucą ten monolog sporu i usiądą do rozmowy”.

Rozszerzenie greckich wód na Morzu Jońskim zatwierdzili posłowie. Na ten ruch musiała zareagować Turcja. Strona turecka poinformowała, iż wznowi rozmowy z Grecją 25 stycznia. Już dziś w Stambule Grecja i Turcja mają rozpocząć wstępne rozmowy, mające na celu ponowne ustalenie granic morskich. Będzie to pierwsze takie spotkanie od pięciu lat. Dotychczas bowiem, kwestia granic budziła wiele tarć pomiędzy państwami. Rok 2020 dosłownie rozpoczął się od potopu nielegalnych imigrantów, którzy ruszyli szturmem na grecką granicę po tym, jak Turcja zdecydowała się nie trzymać ich dłużej na swoim terytorium i otworzyć granicę. W późniejszych miesiącach “było tylko gorzej”.

“Grecja i Turcja znajdowały się na skraju konfrontacji militarnej w sierpniu zeszłego roku, po tym, jak Turcja wystrzeliła swój statek sejsmiczny Oruc Reis wraz z małą flotą morską w celu poszukiwania podmorskich ropy i gazu na wodach wschodniego Morza Śródziemnego, które Grecja twierdzi jako część swojego szelfu kontynentalnego i Exclusive Strefa ekonomiczna (WSE), ale której Turcja kwestionuje” – przypomina z kolei Al Jazeera. “Chociaż strefy te nie zapewniają absolutnej suwerenności nad wodami terytorialnymi, pozwalają państwom nadbrzeżnym na wykonywanie suwerennych praw do poszukiwania i eksploatacji surowców mineralnych i żywych” – czytamy.

Możliwość konfliktu zaalarmowała zarówno NATO, którego członkami są Grecja i Turcja, jak i Unię Europejską. „W rozmowach z Grecją mamy nadzieję, że kwestie zostaną rozwiązane w ramach praw, prawa i słuszności oraz że zostaną znalezione rozwiązania” – powiedział w sobotę minister obrony Turcji Hulusi Akar. Rozmowy mają być “nieformalne i niewiążące”. Mimo to, oczekuje się, iż mogą doprowadzić do formalnego procesu negocjacji. Te z kolei mogłyby zakończyć się zawarciem traktatu w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości (MTS) w Hadze.

Al Jazeera

Dodano w Bez kategorii
Jerozolima

Jerozolima / Fot. Pixabay

Palestyński więzień, który przebywał w izraelskim więzieniu miał umrzeć po otrzymaniu szczepionki na koronawirusa – informuje Daily Sabah. Niedawno Izrael rozpoczął akcję masowego szczepienia osadzonych. Informacje podała Palestyńska Komisja ds. Więźniów i Ex-Więźniów.

Palestyńczyk miał zakończyć życie wkrótce, po otrzymaniu zastrzyku. Izraelska Służba Więzienna ogłosiła późną środę śmierć 45-letniego Mahera Deeb Saasy z Qalqilah na północnym Zachodnim Brzegu, który “cierpiał na kilka przewlekłych chorób”. Według oficjalnego oświadczenia przyczyna śmierci nie jest znana. Izraelskie władze poinformowały jego rodzinę, że sekcja zwłok zostanie przeprowadzona w czwartek.

Palestyńczyk przebywał w izraelskim więzieniu przez kilkanaście lat. Powszechnie znanym jest fakt, iż Izrael nie traktuje palestyńskich więźniów z pełnym szacunkiem i poszanowaniem praw człowieka. Sprawę te wielokrotnie podnosili mieszkańcy okupowanych ziem. Państwo było niezwykle często oskarżany o okrucieństwo zarówno względem osadzonych, jak i zwykłych cywili. M.in. z tego powodu jego rodzina stwierdziła, że ​​Saasa, ojciec sześciorga dzieci, został narażony na zaniedbania medyczne podczas swojego ponad 15-letniego aresztowania.

Przeczytaj również: 235 niepożądanych odczynów poszczepiennych w Polsce [LISTA]

„Przygotowaliśmy szczegółowy raport na temat stanu zdrowia więźniów w izraelskich więzieniach i wyślemy go za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Zagranicznych, aby organizacje praw człowieka podjęły wysiłek na rzecz ochrony więźniów palestyńskich ” – powiedział Qadri Abu-Baker, szef Komisji ds. Więźniów. Izrael nie uznaje jednak swojej odpowiedzialności. Co ciekawe, ilość przeprowadzanych szczepień sprawia, iż wiele państw stawia sobie Izrael za wzór odpowiedzialnej walki z epidemią.

Jak informuje Daily Sabah, Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) powiedział, że delegaci nadal odwiedzają więzienia i ułatwiają przekazywanie wiadomości między zatrzymanymi a rodzinami, ponieważ wizyty zostały wstrzymane na początku pandemii koronawirusa w marcu. Ludzie z Czerwonego Krzyża “odwiedzili ponad 95% więzień i aresztów” – powiedział rzecznik MKCK w Palestynie, Yahya Maswadeh w wywiadzie dla agencji Anadolu (AA).

„Jesteśmy w intensywnym kontakcie z izraelskimi służbami więziennymi w sprawie planu szczepień więźniów palestyńskich i dajemy nasze zalecenia dotyczące nadawania priorytetu grupom wrażliwym przebywającym w więzieniach” – dodał Maswadeh. “Izrael zdecydował się rozpocząć szczepienie więźniów w różnych więzieniach, ale ryzyko pozostaje, a liczba zakażonych więźniów ostatnio rośnie” – powiedział Abu-Baker AA.

Daily Sabah

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Gates Notes

Miliarder i filantrop Bill Gates poradził nowemu prezydentowi, Joe Bidenowi, jaką drogę Stany Zjednoczone powinny obrać w najbliższej przyszłości, aby “uniknąć katastrofy”. Podpowiedzi założyciela Microsoftu dotyczyły przede wszystkim zmian klimatycznych, które mają być największym problemem przyszłości.

Jak twierdzi Gates, zmiany klimatu są jednym z największych wyzwań, z jakimi będą musieli zmierzyć się rządzący. Uznał, iż zmiana w Białym Domu ustanowiła najlepsza okazję, by podzielić się ze światem swoimi przemyśleniami.

We wpisie “4 sposoby, w jakie Stany Zjednoczone mogą wzmocnić pozycję lidera w zakresie zmian klimatycznych” miliarder przedstawił swoje propozycje na to, aby USA przygotowały się do dumnej roli lidera w walce m.in. z globalnym ociepleniem. Jego zdaniem bowiem, w tym roku USA mogą “wzmocnić swoje przywództwo w zakresie zmian klimatycznych i wprowadzić świat na ścieżkę zerowej emisji do 2050 roku”. Albowiem, bez “zerowej emisji”, świat, zdaniem filantropa, czeka niechybna katastrofa.

“Podczas zeszłorocznej kampanii prezydent Joe Biden przekonywał, że „Stany Zjednoczone muszą poprowadzić świat do stawienia czoła egzystencjalnemu zagrożeniu, przed którym stoimy – zmianą klimatu”. Zgadzam się. Chociaż COVID-19 będzie słusznie nadal dominował w programie, Prezydent i Kongres mają również okazję przewodzić światu w unikaniu katastrofy klimatycznej” – pisze Gates, podkreślając znaczenie zmian klimatu i konieczności przeciwdziałania im. Następnie, bogacz wymienia kolejne podpunktu: “Zwiększyć podaż innowacji”.

“Potrzebujemy przełomów w sposobie wytwarzania i przechowywania czystej energii elektrycznej , uprawiania żywności , produkcji , przemieszczania się oraz ogrzewania i chłodzenia naszych budynków, abyśmy mogli robić to wszystko bez dodawania większej ilości gazów cieplarnianych do atmosfery. Mamy kilka potrzebnych nam narzędzi, takich jak energia słoneczna i wiatrowa, ale daleko od nich wszystkich. I nie opracujemy nowych narzędzi bez dramatycznego zastrzyku inwestycji i skupienia się na tym ze strony rządu federalnego” – opisuje miliarder na swoim blogu. Kolejnym podpunktem jest hasło, aby “Zwiększyć zapotrzebowanie na innowacje”.

“W firmie Microsoft nauczyłem się na własnej skórze, że samo wykonanie świetnego produktu nie gwarantuje, że pokonasz konkurencję. Czasami po prostu nie ma wystarczającego popytu na to, co sprzedajesz” – zauważa Gates. Z tego powodu, popyt na innowacyjne technologie należy… wykreować. “Lekcja dla zmian klimatycznych jest taka, że ​​nie możemy uniknąć katastrofy klimatycznej jedynie dzięki innowacjom technologicznym. Potrzebujemy również innowacji politycznych, aby mieć pewność, że przełomowe odkrycia naukowców przedostaną się z laboratorium na rynek oraz że są one wystarczająco przystępne cenowo zarówno dla krajów rozwijających się, jak i bogatych” – przekonuje.

“Oznacza to robienie rzeczy takich jak ustalanie standardów dotyczących ilości energii elektrycznej lub paliwa, które musi pochodzić z opcji zeroemisyjnych. Rządy mogą również wykorzystać swoją siłę nabywczą do tworzenia popytu na czystsze opcje – na przykład kupując tylko autobusy elektryczne, tak jak uczyniło to miasto Shenzhen w Chinach” – wylicza Gates, by następnie zauważyć, iż wpływ na środowisko nie odbija się na cenie produktów. “Problem polega na tym, że obecnie ceny produktów, które powodują emisje, nie odzwierciedlają szkód środowiskowych, jakie powodują. Powinny. Podatki węglowe i programy typu „limit i handel” to dwa sposoby rozwiązania tego problemu” – twierdzi.

W kolejnym podpunkcie zachęca, aby “pracować globalnie”. “Zmiana klimatu to definicja problemu globalnego. Temperatury nie przestaną rosnąć w Teksasie, dopóki emisje nie przestaną rosnąć w Indiach (a temperatury w Indiach nie przestaną rosnąć, dopóki emisje nie przestaną rosnąć w Teksasie)” – twierdzi samozwańczy zbawca ludzkości. Z tego powodu, “rządy muszą współpracować”. Na koniec Gates radzi, aby, mimo wszystko, “przygotować się na ocieplający się świat”.

“Już widzimy wpływ zmiany klimatu. Dlatego nawet opracowując i wdrażając sposoby zapobiegania przyszłemu ociepleniu, musimy również dostosować się do skutków wyższych temperatur na całym świecie. Kraje będą musiały zainwestować w infrastrukturę odporną na zmiany klimatu, aby poradzić sobie z trudniejszymi warunkami pogodowymi i podnoszącym się poziomem mórz” – wylicza twórca Microsoftu.

Gates Notes

Dodano w Bez kategorii

W wywiadzie dla “Polskiego Radia 24” wicedyrektor Narodowego Banku Polski, Krzysztof Kowalczyk zapowiedział przybliżoną datę wprowadzenia do obiegu nominału o wartości 1000 złotych. Ma to się stać w trakcie drugiej kadencji Prezesa NBP Adama Glapińskiego. Przewiduje się, że ma to się stać w okolicach 2025-2026 roku.

Podczas piątkowej konferencji prasowej Prezes Narodowego Banku Polskiego, Adam Glapiński wspominając wprowadzenie w 2017 roku banknotu o nominale 500 złotych zapowiedział koncepcję nominału 1000 złotowego. Jego zdaniem wdrożenie do obiegu nowego banknotu o takowej wartości będzie przyszłym zadaniem każdego jego ewentualnego następcy.

“Myślę, że następny prezes, a mam nadzieję ja w następnej kadencji, ale każdy prezes, który przyjdzie, będzie wprowadzał banknot 1000 zł w pewnym momencie” – powiedział.

Zobacz także: 20 tys. obiektów gastronomicznych w Polsce wznowiło działalność

Obecna 6-letnia kadencja prezesa NBP kończy się w 2022 roku. Sam zainteresowany jest przekonany o swojej kolejnej nominacji na okres 2022-2028 roku. W trakcie swojej drugiej kadencji rozważałby wprowadzenie banknotu o nominale 1000 złotych.

Wicedyrektor NBP podaje przybliżony termin

W wywiadzie dla “Polskiego Radia 24” wicedyrektor NBP, Krzysztof Kowalczyk przybliżył Polakom datę wprowadzenia do obiegu nowego nominału. Zaznaczył również, że zapowiedzi Adama Glapińskiego nie należy traktować jako natychmiastowego wdrożenia banknotu.

“Tę zapowiedź należy traktować jako zamiar zbadania celowości uzasadnienia wprowadzenia do obiegu takiego banknotu. Kolejna kadencja prezesa NBP to są lata 2022-2028, więc mamy jeszcze dużo czasu. Ta zapowiedź prezesa pojawiła się w kontekście omawiania roli wysokich nominałów, banknotów w obiegu w okresie wzmożonego popytu na gotówkę” – podkreślił, zastępca dyrektora Departamentu Emisyjno-Skarbcowego NBP.

Jego zdaniem najbliższym możliwym terminem jest rok 2025 lub 2026 – “Także na razie nie pracujemy nad tym projektem, ale gdzieś ok. roku 2025-2026 istnieje taka możliwość, że taki nominał banknotu pojawi się w obiegu” – podaje Kowalczyk.

PR24

Dodano w Bez kategorii

/ Fot. Pixabay

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk poinformował, że na obecnym etapie rozplanowano już dystrybucję wszystkich posiadanych obecnie szczepionek. Oznacza to, że w pierwszym kwartale nie zostanie zaszczepionych więcej niż 3 miliony osób. Już wcześniej minister informował, że problem wielkości akcji jest uzależniony od korporacji farmaceutycznych odpowiadających za dostawę szczepionek.

Dzisiaj odbyła się specjalna konferencja prasowa podczas, której omówiono bieżące problemy z dystrybucją szczepionek. Poinformowano, że obecnie rozplanowano już dystrybucję całej partii szczepionek rozdysponowanych na poszczególne kraje europejskie. W pierwszym kwartale tj. do końca marca zaszczepionych zostanie 3,1 miliona Polaków.

Zobacz także: Piłkarze Augsburga rocznicę wyzwolenia Auschwitz uczczą kolorami LGBT

“Zgodnie z umową wynegocjowaną przez KE z dostawcami szczepionek Polsce przysługuje do końca I kwartału liczba szczepionek, która pozwala na zaszczepienie 3,1 mln Polaków. Dzisiaj mamy już zarejestrowanych lub w trakcie szczepienia ponad 3 mln osób. To oznacza, że w tej chwili nie mamy już wolnych szczepionek” – podkreślił szef Kancelarii Premiera.

Michał Dworczyk, odpowiedzialny za kierowanie akcją szczepień, skierował również swoją prośbę do osób starszych, które znajdują się w grupie zero, aby poczekali z zapisami do 31. marca – “Chcieliśmy dzisiaj bardzo mocno zaapelować do seniorów, którzy chcą się jeszcze zapisać na szczepienia, aby jutro zostali w domach i nie szli do swoich przychodni” – powiedział.

“Wszystkie terminy na szczepienia, które zostały zaplanowane do końca marca, zostały już zarezerwowane. Tym samym rozdysponowane zostały już wszystkie szczepionki, które dostarczą nam producenci do 31 marca, czyli właśnie te szczepionki dla ponad 3 mln osób” – dodał.

Dworczyk: “Brak wolnych terminów”

Choć minister Michał Dworczyk podkreślił, że na obecną chwilę wyczerpano całą pulę szczepionek to zaznaczył, że można zapisywać się na kolejne tury. Zaznaczył, że dzwoniąc na rządową infolinię, można pozostawić swoje dane, dzięki czemu wraz z nową dostawą szczepionek osoby chętne otrzymają powiadomienie o wolnych terminach – “Jak się tylko w Polsce pojawią szczepionki otrzyma informację zwrotną i zostanie umówiony na konkretny termin” – powiedział przypominając numer na infolinię tj. 664-908-556, pod który można zadzwonić lub zostawić wiadomość. Można zarejestrować się również poprzez rządową stronę internetową.

Przypomniał również, że za koordynację dostaw szczepionek do krajów odpowiedzialna jest Komisja Europejska, pozyskująca towar od konkretnej firmy farmaceutycznej jak Pfizer, czy Moderna – “Ta umowa gwarantuje solidarny podział szczepionek pomiędzy wszystkie kraje UE, jednak wielkość dostaw zdecydowanie nie pokrywają się z za potrzebowaniami na szczepienia w Polsce” – podkreślił minister Dworczyk.

KPRM przypomina, że od 22 stycznia trwają zapisy na szczepienia przeciw COVID-19 dla seniorów, którzy skończyli 70 lat. Szczepienia rozpoczną się 25 stycznia 2021 r.

Ponadto, każdy, kto skończył 18. rok życia, może zgłosić chęć zaszczepienia się online. Po wypełnieniu formularza, otrzyma maila z informacją o wystawieniu e-skierowania na szczepienie, gdy ruszy rejestracja dla odpowiedniej grupy wiekowej lub zawodowej.

Polsat News

Dodano w Bez kategorii