REKLAMA

Prezydent zakpił z przedsiębiorców? „Karanie jest koniecznością”

REKLAMA

Na łamach tygodnika „wSieci” ukazał się wywiad z Andrzejem Dudą. Prezydent wypowiedział się między innymi na temat buntu przedsiębiorców z branży hotelarskiej i gastronomicznej. Jego zdaniem karanie tych ludzi jest okropną koniecznością, pomimo że rozumie ich rozpacz i zniecierpliwienie.

W wywiadzie dla tygodnika „wSieci” polski przywódca wskazał na rozwiązania jakie społeczeństwo powinno powziąć, aby zwalczyć epidemię koronawirusa. Zachęcał do wzięcia udziału w akcji szczepień, która jest przeprowadzana przez rządowe jednostki administracyjne oraz przez Komisję Europejską. Przestrzegał tym samym przed realnym zagrożeniem jakie niesie ze sobą nowy szczep wirusa.

Zobacz także: Biden wprowadza transpłciową politykę do szkół

Odniósł się również do własnego doświadczenia z chorobą, a także podał przykład ze swojego grona znajomych, gdzie zaistniał groźniejszy dla życia przypadek.

„Chociaż miałem to wielkie szczęście, że chorowałem lekko, a nawet bardzo lekko i objawy były u mnie znikome, to jestem daleki od bagatelizowania sprawy. Moja koleżanka, z mojego rocznika, kobieta bez żadnych chorób współistniejących, o mało nie umarła. Ponad tydzień była pod respiratorem, jej stan był krytyczny. Byłem przerażony, codziennie dowiadywałem się o jej zdrowie. Dzięki zaangażowaniu i fachowości personelu medycznego udało się ją uratować. Jest dla mnie jasne, że ten wirus to nie jest sprawa bagatelna” – powiedział Duda.

Prezydent chce karania ludzi?

W dalszej części rozmowy Prezydent Andrzej Duda ocenił działania rządu Prawa i Sprawiedliwości kierowanego przez Premiera Mateusza Morawieckiego. Zaznaczył, że z przykrością pochwala karanie obywateli, w tym przedsiębiorców za łamanie obostrzeń.

„Rozumiem zniecierpliwienie i niejednokrotnie wręcz rozpacz ludzi, którzy patrzą, jak dorobek ich życia niszczeje. Jednak przepisy są takie, jakie są i niestety powinny być egzekwowane. Karanie ludzi, którzy są zrozpaczeni, jest okropną koniecznością” – stwierdził, dodając że martwi się o tempo szczepień.

Warto zauważyć, iż rodzie polskiego przywódcy pomimo ukończenia 70. roku życia oczekują na swoją kolei nie korzystając z politycznych możliwości swojego syna – „Podchodzą do tego ze spokojem, nie uważają, że powinni być zaszczepieni przed innymi. Powiedzieli, że gdy przyjdzie ich kolej, wtedy się zaszczepią”.

Zauważył również, dzięki swojej żonie Agacie Kornhauser-Dudzie, że istnieje wśród dzieci i młodzieży powszechna chęć powrotu do szkół – „Rodzice bardzo chcą, by dzieci wróciły do szkół, bo przebywanie w takiej izolacji jest dla nich zwyczajnie trudne. (…) Równolegle rozmawiamy też o problemach psychicznych i psychologicznych u dzieci, a przecież odcięcie od rówieśników je pogłębia. (…) Cieszę się, iż po naszej rozmowie Pan Premier znalazł dodatkowe znaczące środki na psychiatrię dziecięcą” – podkreślił.

Ostatecznie działania polskiego rządu ocenie na dobre w stosunku do reszty krajów europejskich. Pochwalił także wcześniejsze inwestycje w sektorze gospodarczym, które jego zdaniem wpłynęły na wzrost przed kryzysem epidemicznym. Równocześnie dzięki tym działaniom niektóre branże nie notują szczególnych spadków.

onet

REKLAMA

Komentarze