Dariusz Rosati i Izabela Leszczyna

Dariusz Rosati i Izabela Leszczyna / Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Namibia gotowa przyjąć uchodźców ekonomicznych z Niemiec. “Tylu, ilu będzie chciało przyjechać”

Wczoraj wieczorem w Sejmie odbywała się debata i głosowanie nad wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Opozycja robiła sobie wiele nadziei po tym wydarzeniu. Część polityków opozycji sugerowała nawet publicznie, że wniosek zostanie przyjęty, jeśli część polityków PiS nie weźmie udziału w głosowaniu, co jest nieprawdą. Zgodnie z Konstytucją, aby odwołać ministra, wnioskodawca musi zebrać co najmniej 231 głosy za. To się nie udało.

Niemniej jednak opozycja maksymalnie mobilizowała swoich posłów. To sprawiło, że frekwencja na wieczornym głosowaniu była niemal stuprocentowa. Pojawił się nawet poseł Dariusz Rosati, który kilka godzin wcześniej poinformował, że zostanie w domu z powodu zakażenia koronawirusem.

Nasi wyborcy oczekują od nas, że jeżeli ktoś jest przeziębiony, a tak traktowany jest dziś COVID, że ma być w miejscu pracy – wyjaśnił dziś rano przewodniczący klubu KO Borys Budka.

Krytycznie wobec postępowania polityka KO wyrazili się politycy PiS czy Konfederacji.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, Interia, Wirtualna Polska

lotnisko

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Zobacz także: Węgry kontynuują pomoc humanitarną dla Ukrainy

Związkowcy wezwali pracowników hiszpańskich lotnisk do udziału w strajku „służącego poprawie warunków pracy” załogi. Zarzucają hiszpańskiemu ministerstwu transportu, że „opóźnia wypracowanie porozumienia podczas negocjacji, powodując poczucie niepewności wśród załóg oraz biorących udział w rokowaniach związków”.

Zapowiedziano strajk na dni 22, 23, 30 i 31 grudnia 2022 roku, a także 6 i 8 stycznia 2023 roku. Jeżeli protesty nie przyniosą rezultatów, będą kontynuowane w kolejnych miesiącach.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Daniel Obajtek

Warszawa, 20.06.2022. Prezes zarządu PKN ORLEN Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej / Fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Eva Kaili zamieszana w korupcję. Wiceprzewodnicząca PE została odwołana

Lotos Norge ma rozpocząć wydobycie złóż North of Alvheim oraz Fulla w ramach „Projektu NOAKA”. Udział polskiej spółki w tym pakiecie wynosi 12,3 proc, a operatorem jest AkerBP. Z kolei PGNiG Norway wraz z partnerami: Aker BP ASA, „Aker BP”, Equinor oraz Wintershal DEA mają rozpocząć wydobycie na złożu Fenris.

Wydobycie ma się rozpocząć w 2027 roku. Warunkiem rozpoczęcia prac jest zatwierdzenie planów zagospodarowania i eksploatacji przez norweski Parlament – wyjaśnił PKN Orlen.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Prezes IPN Karol Nawrocki

Prezes IPN Karol Nawrocki / Fot. PAP/Adam Warżawa. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Norwegia: Powiedziała, że mężczyźni nie mogą być lesbijkami. Grozi jej więzienie

To nie jedyne działania, jakimi pochwalił się szef IPN.

W tym krótkim czasie prokuratorom IPN udało się także wydać 55 postanowień o przedstawieniu zarzutów byłym sędziom i prokuratorom z czasów komunistycznych, których nie obejmuje już immunitet – powiedział.

Jak zwrócił uwagę dr Karol Nawrocki, wielu z sędziów stanu wojennego, orzeka do dziś.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja

Szymon Szynkowski vel Sęk

Szymon Szynkowski vel Sęk / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Zachód pozbywa się nielegalnych imigrantów. Odsyłani są do Polski

Okrojone kompetencje Sądu Najwyższego

Wg nowej ustawy, niedawno powołana Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN, nie będzie już sądem rozstrzygającym sprawy dyscyplinarne sędziów. Będzie to robić Naczelny Sąd Administracyjny.

Z satysfakcją przyjmujemy informacje z dzisiejszego posiedzenia komisarzy (KE), którzy przyjęli wynegocjowane założenia jako rozwiązujące. Jeżeli zostaną przyjęte przez polski parlament, wypełnią kamień milowy dotyczący wymiaru sprawiedliwości, który jest najbardziej kluczowy z punktu widzenia spełnienia warunków dla uzyskania środków z KPO – powiedział w Sejmie minister ds. UE Szymon Szynkowski vel Sęk.

To nie jedyne zmiany proponowane w projekcie.

Druga istotna zmiana to doprecyzowanie zastosowania testu niezależności. Z jednej strony, tak by mógł być stosowany również przez składy sędziowskie, z drugiej strony by za nie tylko stosowanie testu niezależności, ale też ewentualne wykorzystanie innych ścieżek ustalania statusu sędziego nie groziła odpowiedzialność dyscyplinarna – wyjaśnił.

Rzecznik rządu liczy na szerokie poparcie inicjatywy w Sejmie.

Ten projekt, który został przedstawiony po negocjacjach, które prowadził minister Szynkowski vel Sęk, będzie przedstawiony polskiemu parlamentowi. Liczymy na to, że w związku z tym, co także wcześniej mówiła opozycja – że jeżeli taki projekt, który byłby właśnie zielonym światłem na otwarcie środków finansowych dla Polski – to taki projekt zostanie poparty przez wszystkie siły polityczne w Sejmie – oświadczył na konferencji rzecznik rządu Piotr Müller.

I tak w kółko

To już kolejny raz, gdy rząd przedstawia, pod naciskiem UE projekt wywracający dotychczasowy porządek sądownictwa w Polsce, twierdząc, że da to pieniądze z KPO.

KPO dla Polski. Czekamy na formalną akceptację kolegium unijnych komisarzy, to jest kwestia kilku, kilkunastu dni – mówił w maju rzecznik rządu Piotr Müller pytany o Krajowy Plan Odbudowy.

Podkreślał wówczas, że poprzedni projekt ustawy, wprowadzający Izbę Odpowiedzialności Zawodowej SN, wypełnia kamienie milowe uzgodnione z KE.

Mogę tyle powiedzieć, że tak jak wcześniej deklarowaliśmy, zreformujemy kwestie postępowań dyscyplinarnych w polskim sądownictwie. Z uzgodnień z Komisją Europejską wynika, że ta ustawa, która jest w Sejmie, wypełnia założenia, które zawarte są kamieniach milowych KPO – powiedział Müller.

Być może tym razem to już naprawdę ostatni raz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radio Maryja, RMF24, INFOR

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pexels

Zobacz także: Miliarder zatrzymany na Bahamach. Odpowiadał za krach na giełdzie kryptowalut

17 listopada Tonje Gjevjon została poinformowana, że policja prowadzi wobec niej dochodzenie w sprawie mowy nienawiści z powodu wpisu na Facebooku, w którym skrytykowała mężczyzn mówiących, że są lesbijkami.

Gjevjon jest lesbijską artystką, która spotkała się z ostrą krytyką za stawanie w obronie kobiet.

“To tak samo niemożliwe, aby mężczyźni stali się lesbijkami, jak to, aby mężczyźni zaszli w ciążę” – napisała Gjevjon. “Mężczyźni są mężczyznami niezależnie od ich fetyszy seksualnych”.

Gjevjon wyjaśniła, że zamieściła swoją wiadomość na Facebooku celowo, aby zwrócić uwagę na norweskie prawo dotyczące mowy nienawiści. Prawo to zostało zmienione w 2020 roku, kiedy parlament w tym kraju głosował za tym, aby mowa nienawiści wobec osób identyfikujących się jako transpłciowe była nielegalna. Gjevjon nie jest też pierwszą osobą, która spotkała się z zarzutami w związku ze stwierdzeniem, że mężczyźni nie mogą być matkami lub lesbijkami.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dailywire.com

TikTok w telefonie komórkowym

TikTok w telefonie komórkowym / Fot. Pixabay

Zobacz także: Erdogan: “Poprosiliśmy prezydenta Putina o wsparcie w kwestii Syrii”

Przedstawiony projekt zakłada zakazanie firmom, które są pod “znaczącym wpływem” Chin, Rosji, Iranu, Korei Północnej, Kuby lub Wenezueli, prowadzenia działalności w USA.

“Tu nie chodzi o kreatywne filmy – tu chodzi o aplikację, która codziennie zbiera dane o dziesiątkach milionów amerykańskich dzieci i dorosłych” – powiedział republikański senator Marco Rubio, jeden z autorów inicjatywy.

Deputowany Raja Krishnamoorthi, demokrata z Illinois, który poparł ustawę, nazwał projekt przepisów “mocnym krokiem” w celu ochrony Amerykanów przed “nikczemną inwigilacją cyfrową i operacjami wpływu reżimów totalitarnych”.

“W czasie, gdy Komunistyczna Partia Chin i nasi inni przeciwnicy za granicą szukają każdej przewagi, jaką mogą znaleźć przeciwko Stanom Zjednoczonym poprzez szpiegostwo i masową inwigilację, konieczne jest, abyśmy nie pozwolili wrogim siłom potencjalnie kontrolować sieci mediów społecznościowych, które mogą być łatwo uzbrojone przeciwko nam” – stwierdził Krishnamoorthi w oświadczeniu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

buzzfeednews.com

Tadeusz Płużański

Tadeusz Płużański / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Zobacz także: Patlewicz reaguje na dalsze wpisy szefa OMZRiK. “Nie może być zgody na publiczne sianie nienawiści”

Fenomen Solidarności

“Strajki lipcowo – sierpniowe w 1980 roku zakończone porozumieniami sierpniowymi doprowadziły do powstania fenomenu na skalę światową, wielkiego ruchu jakim była Solidarność. To musiało spowodować reakcję władz komunistycznych. W momencie powstawania i wykuwania się Solidarności władze myślały jak to wszystko zdławić. Plany rozprawienia się z tą kontrrewolucją, jak to nazywano, powstały półtora roku wcześniej. Mamy okres karnawału Solidarności, Polacy cieszyli się z własnej reprezentacji, a władza nie mogła oczywiście pozwolić sobie na taki wyłom w systemie komunistycznym. Moskwa patrzyła na to w sposób wiadomy – zależało jej na zlikwidowaniu tego oporu, jedynego w całym bloku wschodnim. To się niestety ziściło w grudniu 1981 roku” – mówił Płużański.

Sowieci nie weszliby do Polski

“W grudniu 1980 roku Sowieci mogli wejść na terytorium PRL, tak w grudniu 1981 roku zdecydowanie nie – to potwierdzone historycznie, że żadna bratnia pomoc nam nie groziła. To jest bajka serwowana przez Jaruzelskiego i Kiszczaka, że mogli wkroczyć a Jaruzelski chciał temu przeciwdziałać i stąd wprowadził stan wojenny. Jaruzelski prosił o pomoc Moskwę, ale Moskwa powiedziała nie. Była zgoda Kremla z tym zastrzeżeniem, że towarzysze polscy musieli zrobić to własnymi rękoma” – wskazywał historyk.

41 lat od stanu wojennego

“Przy Okrągłym Stole zasiedli właściwi i mniej radykalni, z którymi można było się dogadać. To wszystko było zaledwie kilka dekad temu. Od stanu wojennego dzieli nas 41 lat, skutki były opłakane, bo ludzie siedzieli w ośrodkach internowania, często bardzo długo – nie tylko do czasu zniesienia stanu wojennego. Bardzo często zapominamy o niemniej ważnych punktach – rozbicie rodzin, wyrzucanie ludzi z pracy, z kraju i powszechna pauperyzacja kraju. Stan wojenny cofnął Polskę w rozwoju jeszcze bardziej niż te poprzednie dekady komunizmu. Komuniści nas okradli, a w stanie wojennym dodatkowo to zostało zintensyfikowane. Do dziś musimy nadrabiać to, co zafundował nam Wojciech Jaruzelski i jego zbrodnicza ekipa. Smutne jest to, że większość tych bandytów nigdy nie została rozliczona” – dodawał Płużański.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Prof. Zbigniew Krysiak

Prof. Zbigniew Krysiak / Fot. You Tube/ Media Narodowe

Zobacz także: Spotkanie unijnych ministrów. Bośnia i Hercegowina krajem kandydującym

Model gospodarczy Unii Europejskiej

“Można powiedzieć, że jest to nijaki model, UE nie ma modelu. Wiele lat wcześniej było nastawienie, że jest to pewien model solidaryzmu gospodarczego, gdzie chodziło o to, żeby następowała konwergencja, czyli zrównywanie się potencjałów ekonomicznych poszczególnych krajów, liczonych nie tylko PKB na głowę mieszkańca, bo jest to bardzo nieadekwatny miernik. Trzeba dołożyć inne mierniki jak kapitały gospodarstw domowych, kwestie średniej płacy, ilości metrów kwadratowych, które można kupić za jedną pensję. One dopiero pokazują w takim układzie potencjał polskiej rodziny na tle innych. Obserwujemy na podstawie danych z Eurostatu, że rozdźwięk, że różnica pomiędzy potencjałami gospodarstw domowych między krajami trójmorza, a krajami takimi jak Niemcy, Holandia, czy Francja się powiększa” – mówił prof. Krysiak.

Mechanizm musi być silny

“W stosunku do krajów takich jak Portugalia czy Włochy się zbliżamy, czy można powiedzieć jesteśmy na równi. Te kraje są zsuwane czy deprecjonowane przez Niemcy, czyli są w sytuacji, w której hegemonia gospodarcza Niemiec redukuje potencjał tych krajów. Silna gospodarka Unii Europejskiej może być wtedy, kiedy są silne poszczególne składowe. Jeśli mamy mechanizm i on ma być efektywny, to jeszcze poszczególne elementy tego mechanizmu są słabe, to on w całości będzie słaby” – dodawał ekonomista.

Cel Niemiec

“Nie wierzę, że Niemcy przestaną starać się być hegemonem. Oni po prostu zmienią taktykę i trzeba być mądrym, by nie ulec jakimś przyjaznym komunikatom, że będą współpracowali. Niemcy mają jeden cel – być hegemonem gospodarczym. Oni nie rozumieją, że ich hegemonia jest drogą do destrukcji dla gospodarki europejskiej” – podkreślał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Radosław Patlewicz

Radosław Patlewicz / Fot. YouTube/MediaNarodowe

  • Radosław Patlewicz poinformował, że Konrad D. dopuścił się kolejnego skandalicznego wpisu.
  • Współzałożyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, zarzucił publicyście rozsiewanie fałszywych wiadomości.
  • Konrad D. zdołał usunąć wpis, lecz jego treść została wcześniej uwieczniona.
  • Teraz treść tego wpisu zostanie dołączona do sprawy toczącej się przeciwko Konradowi D. ws. oszustw finansowych.
  • Zobacz także: Miliarder zatrzymany na Bahamach. Odpowiadał za krach na giełdzie kryptowalut

Wspólnik Rafała Gawła, założyciela Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych nie ustaje w próbach zdyksretytowania osoby Radosława Patlewicza, pomimo sprawy w sądzie. Miał on ostro zareagować na złożony przeciwko niemu pozew ws. składania fałszywych zeznań oraz oszustw finansowych.

Na swoim portalu społecznościowym zamieścił on wpis zarzucający Patlewiczowi rozsiewanie fałszywych wiadomości

Tym razem już nie twierdzi, że jestem przestępcą i antysemitnikiem, ale (uwaga!) kłamcą siejącym „fake newsy” (sic!). Ponownie jednak – jak uprzednio – we wpisie nie przedstawił żadnych dowodów na moje rzekome, zbrodnicze czyny. Ponadto, w treści pojawia się informacja o złożeniu odwołania (prawdopodobnie chodzi o zażalenie) do Sądu Rejonowego w Krośnie w sprawie odrzuconego zawiadomienia, a także informacja o złożeniu przez Ośrodek aktu oskarżenia za w/w rzekome „fake newsy”

– napisał Radosław Patlewicz.

Konrad D. zarzucił Patlewiczowi, że ten łamie przepisy kodeksu karnego, choć nie wskazał konkretnych artykułów prawa.

Nie dziwi brak konkretnego podania artykułów Kodeksu Karnego, z których złożono ten „akt oskarżenia”, gdyż nic mi nie wiadomo, aby „fake newsy”, nawet gdybym się takowych dopuścił, były karalne. Podobnie nie wiadomo mi nic o tym, by OMZRiK uzyskał prerogatywy prokuratury i mógł składać akty oskarżenia. Co innego w przypadku procedury cywilnej, lecz wówczas mówimy o pozwie

– podkreślił publicysta.

Ponadto wspólnik Gawła nie podał do jakiego sądu miał trafić rzekomy akt oskarżenia. Patlewicz wskazał, że takie działania są bardzo popularne wśród szeroko pojętej lewicy, która stara się zdyskredytować swoich przeciwników różnymi sposobami, często niemających pokrycia w faktach.

We wpisie nie podano oczywiście też adresu Sądu, do którego rzekomo wpłynął „akt oskarżenia”. Według mnie, widać tu jak na dłoni, że celem kolejnych działań Dulkowskiego jest zniszczenie mojej osoby za wszelką cenę i pod byle pretekstem, zgodnie z lewicowym, stalinowskim hasłem: „dajcie mi człowieka, a znajdzie się na niego paragraf”

– podkreślił Patlewicz.

Czytaj więcej: PiS ma nowe propozycje dla rolników

“W internecie nic nie ginie”

Jak poinformował Patlewicz, zdołał on uzyskać zapis wspomnianego wpisu Konrada D., gdyż ten po pewnym czasie postanowił go jednak usunąć.

Konrad Dulkowski zbyt późno zrozumiał, jaką gafę popełnił i skasował wpis. W Internecie jednak nic nie ginie – dołączam go poniżej

– poinformował dziennikarz.

Biorąc pod uwagę powyższe, czuję się ofiarą nagonki i zastraszania ze strony Konrada Dulkowskiego, który w mojej opinii, poprzez publiczne nękanie, szkalowanie, pomawianie o niepopełnione przestępstwa, może dopuszczać się na moją szkodę przestępstw z art. 212 § 1 i 2 oraz 190a § 1 kk. Wobec tego, w tym tygodniu złożę nowe zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a po uzyskaniu adresu Dulkowskiego, wyślę do Sądu prywatny akt oskarżenia z 212 kk

– czytamy dalej.

Treść wpisu Konrada D. zostanie również dołączy do akt toczącego się procesu sądowego.

Ponadto screen z wpisu Dulkowskiego, wraz z innymi, nowymi dowodami, zostanie dołączony do akt toczącego się już dochodzenia w sprawie oszustwa i składania fałszywych zawiadomień. Nie może być zgody na publiczne sianie nienawiści oraz niszczenie prywatnych wrogów, przy pomocy instytucji publicznych

podkreślił Radosław Patlewicz.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

youtube.com, twitter.com