Skatowane ciało mówi wszystko o męczarniach zmarłego. / Foto: Archiwum rodziny ofiary

Zapoznając się z aktami, a przede wszystkim uzasadnieniem wyroku pierwszej instancji, jak również apelacji, można odnieść wrażenie, że sędziom bardziej zależało na złagodzeniu kary i szukaniu usprawiedliwienia dla sprawcy, niż na rzetelnym wyjaśnieniu przebiegu krwawej i sadystycznej zbrodni. Przedstawiciel sprawiedliwości państwa, z orłem na piersi, uwierzył słowom zwyrodnialca, zamiast drążyć dociekliwie temat. Usprawiedliwiał go wręcz, że co prawda kopał, ale w miękkim obuwiu, miażdżył kombinerkami, ale tak próbował przywrócić przytomność, katował po głowie, ale obtarł krew.

Na pewno przez godzinę, a może i wiele godzin oprawca patrzył, jak jego ofiara cierpi, leży w kałuży krwi. Nie wezwał pogotowia. Na koniec pobitego do nieprzytomności przeciągnął w pobliże ulicy. Według zeznań w tym czasie przyjechał tam również jego kolega, który zainteresował się nieprzytomnym. Sprawca wyjaśnił, że… jest pijany a wstanie, gdy się obudzi. Szybko wsiadł do samochodu i pojechał do domu.

Wyrok: sześć lat za kratami

Zabójca został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci. Mógł otrzymać nawet dwadzieścia pięć lat, dostał… sześć, czyli praktycznie prawie najniższą możliwą karę. Sędzia uznał, że nie chciał zabić bo przecież… tamował swetrem krew tryskającą z żegnającego się z życiem człowieka.

Gdy zamiar towarzyszący sprawcy lokuje się na granicy pomiędzy spowodowaniem ciężkich obrażeń ciała, dokonaniem pobicia ze skutkiem śmiertelnym albo zabójstwem z zamiarem ewentualnym sąd nie może poprzestać na deklaracjach wynikających z wyjaśnień oskarżonego, ale winien poddać wnikliwej analizie sposób działania sprawcy, rodzaj użytych narzędzi, siłę i liczbę zadawanych uderzeń. Z opinii biegłych wynika, że były to uderzenia, które powstały w następstwie urazów narzędziem twardym

– czytamy w apelacji.

Na miejscu zdarzenia policjanci znaleźli pręt obwinięty materiałem. Mimo, że opinia biegłego wskazywała jasno, że mógł zostać on użyty do bicia sędzia nie wziął tego pod uwagę. Nie przyjął też wniosku brata zamordowanego o zmianę kwalifikacji czynu na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Nawet nie odsiedział całej kary. Rodzina zamordowanego w szoku

Czarę goryczy przelało ostatnie wydarzenie. Morderca, który za swój okrutny czyn otrzymał śmiesznie niski wyrok został zwolniony warunkowo przed czasem! Wymiar sprawiedliwości był dla niego tak wyrozumiały, że nie doczekał za kratami końca nawet tej symbolicznej kary. Rodzina ofiary jest zszokowana. Nie wierzy już w sprawiedliwość. Nasz dziennikarz zwróci się do Ministerstwa Sprawiedliwości z prośbą o skomentowanie sprawy. Będziemy chcieli również zapoznać się z tym, jak skazany uzasadnił chęć przedterminowego wyjścia na wolność. Śpieszył się na wakacje?

Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej.

Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej. / Fot. Adam Guz/KPRM

  • Rząd chce, żeby rodzice mogli wybrać pomiędzy żłobkami a opiekunką dla dzieci. Pomóc ma w tym kapitał opiekuńczy.
  • Zapowiedziano także „bon mieszkaniowy dla rodzin, które już mają dzieci, ale mieszkają w bardzo małych mieszkaniach”.
  • Chcemy, by w 1. roku życia dzieci ojcowie również byli chronieni przed zwolnieniem z pracy, a w przypadku małżeństw, by ta ochrona dotyczyła ojców już w czasie ciąży żony – poinformowano.
  • Zobacz także: Watykan odmówił Bidenowi udziału w papieskiej Mszy Świętej! Powodem niechęć do wzbudzenia kontrowersji

Dotychczasowe działania jak „Program 500 plus”, „Dobry Start”, „Maluch plus” czy „Karta Dużej Rodziny” nie przyniosły wystarczających efektów demograficznych. Polskie społeczeństwo się starzeje. Rząd Mateusza Morawieckiego zaproponował Strategię Demograficzną 2040.

Dziś stoimy przed dziejowym wyzwaniem związanym z niekorzystnymi trendami w obszarze demografii, czyli spadkiem dzietności, któremu towarzyszy starzenie się polskiego społeczeństwa. Dlatego podjęliśmy decyzję o opracowaniu kompleksowej i wieloletniej Strategii Demograficznej

– wyjaśnił premier Morawiecki.

Zaprezentowano Strategię Demograficzną 2040

Do dotychczasowych działań ma dołączyć m.in. zapowiedziany w ramach „Polskiego Ładu” kapitał opiekuńczy. To 12 tys. zł wypłacane na drugie i każde kolejne dziecko (w comiesięcznych transzach) przez rok lub dwa lata po ukończeniu przez dziecko roku życia. Zdaniem rządu, takie świadczenie pozwoli, że rodzice będą mogli wybrać pomiędzy żłobkami a opiekunką dla dzieci. Zapowiedziano także „bon mieszkaniowy dla rodzin, które już mają dzieci, ale mieszkają w bardzo małych mieszkaniach”.

Chcemy wprowadzić instrument mieszkanie bez wkładu, który zniesie barierę, która powodowała, że trzeba było odkładać tę decyzję czasami o kilka lat. Po drugie, chcemy wprowadzić bon mieszkaniowy dla rodzin, które już mają dzieci, ale mieszkają w bardzo małych mieszkaniach, a gdyby udało im się tę barierę przezwyciężyć, chętnie zdecydowałyby się na kolejne dzieci

– poinformowała minister Marlena Maląg.

Zobacz także: Gej-kierownik prześladuje ratowników medycznych: “Składał mi propozycje seksualne”. Skandal w Ciechanowie

Zmiany mają objąć także prawo pracy. M.in. ma zostać ograniczona możliwość zatrudniania na czas określony. Ma być także ochrona rodziców przed zwolnieniem.

Chcemy to rozszerzyć, by niezależnie od tego, na jakim etacie, w jakim wymiarze pracy kobiety chcą pracować, były chronione. Absolutną nowością jest wprowadzenie ochrony dla ojców. Chcemy, by w 1. roku życia dzieci ojcowie również byli chronieni przed zwolnieniem z pracy, a w przypadku małżeństw, by ta ochrona dotyczyła ojców już w czasie ciąży żony

– przekazała wiceminister Barbara Socha.

dziennikwschodni.pl

Stanisław Czerczesow.

Stanisław Czerczesow. / Fot. Twitter

  • Lider portugalskiej kadry wolał wodę mineralną od napoju amerykańskiej firmy. Z kolei Czerczesow w ostentacyjny sposób upił kilka łyków z butelki z napisem Coca Cola.
  • Gest Rosjanina nie umknął uwadze kibiców. “Cola przed Finlandią? Ciekawy zabieg” – zażartował jeden z nich.
  • Zobacz także: Ronaldo nie wytrzymał na konferencji. To co zrobił zaskoczyło wszystkich

Sponsorzy i pite podczas Euro 2020 napoje wzbudzają większe, niż można się było wcześniej spodziewać kontrowersje. Najpierw Cristiano Ronaldo ostentacyjnie odsunął butelki Coca Coli i zachęcił do picia wody mineralnej. Dzień później muzułmanin Paul Pogba odsunął od siebie butelki piwa Heineken. Picie alkoholu w islamie jest zabronione. Tym razem do uczestników Mistrzostw Europy, wzbudzających zainteresowanie z powodu preferencji w kwestii napoi, dołączył selekcjoner – Stanisław Czerczesow, tym razem ponownie w roli głównej Coca Cola.

W ciągu doby od gestu portugalskiego piłkarza Coca Cola straciła na giełdzie 4 mld dolarów. Czy po zachowaniu rosyjskiego selekcjonera odbije się? Wśród komentarzy internautów pojawiły się głosy, że filmik z Czerczesowem pijącym popularny napój, to „najlepsza reklama Coca Coli”. Inny z kibiców rezolutnie zauważył: “Cola przed Finlandią? Ciekawy zabieg”. Bijące rekordy popularności w internecie działanie Czerczesowa miało bowiem miejsce podczas konferencji prasowej jeszcze przed ostatnim meczem jego reprezentacji. Rosja wygrała 1:0, więc żartobliwa uwaga internauty nie okazała się trafiona.

Zobacz także: Watykan odmówił Bidenowi udziału w papieskiej Mszy Świętej! Powodem niechęć do wzbudzenia kontrowersji

sport.pl, twitter.com

/ fot. Twitter

  • Michał Dworczyk i jego żona padli ofiarami cyberataku. Dowiedzieliśmy się, że szef KPRM korzystał z prywatnej skrzynki do wydawania poleceń państwowych i wyznaczaniem strategii.
  • W środę odbyło się niejawne posiedzenie Sejmu w sprawie cyberataków.
  • Dziennikarze i komentatorzy mają jednak wątpliwości i zadają intrygujące pytania.
  • Czytaj także: Konfederacja: Nord Stream 2 to nowy Pakt Ribbentrop-Mołotow

To nie rosyjscy hakerzy wykradli maile?

Oficjalna wersja o cyberataku na skrzynkę mailową Michała Dworczyka i konto w social mediach jego żony jest taka, że zrobili to rosyjscy hakerzy. Pojawiają się jednak pytania, czy na pewno ma to sens?

A propos całej tej historii z mailami min. Dworczyka dwa pytania nie dają mi spokoju. Primo: po co spalać tak dobre źródło informacji? Secundo: czy to nie jest odwrócenie uwagi od czegoś, a jeśli tak, to od czego?

– pyta na Twitterze dziennikarz Wirtualnej Polski Łukasz Maziewski.

Może to nie są rosyjskie służby. Moim zdaniem to krajowe wojenki.

– odpowiada mu dziennikarz śledczy Marcin Dobski.

Niejawne posiedzenie Sejmu

W środę po południu w Sejmie rozpoczęło się niejawne posiedzenie ws. cyberataków, o które wnioskował premier Mateusz Morawiecki, co jeszcze bardziej oburzyło opozycję. Ta żądała odtajnienia obrad.

Poseł Konfederacji Krzysztof Bosak tak skomentował niejawne posiedzenie Sejmu:

– Gdyby odbyło się jako jawne, być może miałoby wyższy poziom, bo politycy wiedzieliby, że jest transmitowane i dużo bardziej staraliby się stworzyć na opinii publicznej wrażenie, że realizują jakąś strategię, odpowiadają na problem

– ocenił.

polskatimes.pl / twitter.com / radiozet.pl

Samochód zapada się pod ziemię w Bombaju / fot. twitter.com

Samochód zapadł się pod ziemię

Do niesamowitego zdarzenia doszło w Indiach w mieście Bombaj, gdzie kamera uchwyciła samochód osobowy, który został wciągnięty w otchłań. Na ratunek wyruszyła ekipa, która specjalnym sprzętem musiała wyławiać pojazd.

twitter.com

Red. Karol Plewa na antenie Mediów Narodowych.

Red. Karol Plewa na antenie Mediów Narodowych. / Fot. YouTube

Kanał Media Narodowe EXTRA został zablokowany na YouTube na tydzień z powodu transmitowania na jego antenie konferencji Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy. Nie wiadomo, co konkretnie nie spodobało się internetowemu gigantowi.

Znów zostaliśmy zablokowani na YouTube. Powód? Relacja z konferencji Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców. Nasza ramówka pozostaje bez zmian. Oglądajcie nas na naszym FB i TT

– podano na oficjalnym profilu Mediów Narodowych.

Kolejne nieuzasadnione decyzje ze strony YouTube skłoniły Media Narodowe m.in. do otworzenia kanału na platformie Rumble. Kanał główny – Media Narodowe już w grudniu utracił możliwość zarobkowania. Brak dochodów to problem w opłaceniu pracowników MN, kosztów technicznych i administracyjnych itp.

Zobacz także: Victoria’s Secret zmienia front! Firma stawia na feministki i transseksualną modelkę

W kwietniu, po wywiadzie z doktorem Piotrem Rubasem, główny kanał Mediów Narodowych został czasowo zablokowany, a Media Narodowe EXTRA – zdemonetyzowane. Oznacza to, że twórcy utracili możliwość zarabiania na swojej pracy. Teraz dochodzi do kolejnego przypadku cenzury treści.

Tym razem tydzień absencji dla kanału EXTRA. Adminom nie spodobało się nagranie z konferencji Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy. Z YT daleko nie zajedziemy, trzeba tworzyć coś własnego

– napisał Tomasz Kalinowski.

Programy Mediów Narodowych można oglądać na profilach na Facebooku i Twitterze.

Narodziny tandemu politycznego Kaczyński-Kukiz

Paweł Kukiz i Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej. / Fot. Twitter

Zdaniem Kukiza, najważniejsze z postulatów, na których realizację zgodził się PiS to ustawa o sędziach pokoju, ustawa antykorupcyjna, dzień referendalny raz w roku i stworzenie grupy ludzi, która będzie przygotowywała zmiany w prawie wyborczym „na takie, w których każdy obywatel otrzymał indywidualne bierne prawo wyborcze”.

Ogólnie mogę powiedzieć, że to są te wszystkie najważniejsze postulaty, z którymi w 2015 roku przyszedłem do parlamentu. To jest oczywiście ustawa o sędziach pokoju wybieranych bezpośrednio przez obywateli. To jest ustawa antykorupcyjna. Dzień referendalny raz w roku w samorządach. I przede wszystkim dla mnie najistotniejsza sprawa – powołanie grupy, która będzie przygotowywała zmiany wprawie wyborczym tak, aby każdy obywatel Rzeczypospolitej otrzymał indywidualne, bierne prawo wyborcze. Dla mnie też jest istotny podpis pana prezesa pod akurat tym punktem, ponieważ w pewnym sensie przyznaje pan prezes, że PiS ma świadomość, że w Polsce obywatele nie posiadają indywidualnego, biernego prawa wyborczego

– powiedział Kukiz.

Zobacz także: Nieudana próba cenzury akademickiej. Porażka tropicieli “homofobii”

Lider Kukiz’15 odpiera zarzuty o „sprzedanie się systemowi”. Paweł Kukiz podkreśla, że nie interesują go żadne synekury.

. Od samego początków, kiedy miałem propozycje ze strony Prawa i Sprawiedliwości, a takie były od 2015 roku, dotyczące różnego rodzaju współdziałania przy administrowaniu i obejmowaniu funkcji, odmawiałem. Powiedziałem, że mnie interesują jedynie zmiany w legislacji, jedynie zmiany prawa. Takie zmiany, które naprowadzą Polskę z kraju semi-demokratycznego, czyli takiej połowicznej demokracji, na drogę państwa w pełni demokratycznego

– stwierdził.

rmf24.pl

Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. Pexels

7 osób straciło w ubiegłym roku pracę w ciechanowskim szpitalu. Oficjalnymi powodami było m.in. zejście z dyżuru pół godziny przed czasem. Jednak jak ujawniają mediom zwolnieni pracownicy, w rzeczywistości podstawy były zupełnie inne.

Kierownik wiedział, że mam żonę i rodzinę. A mimo to składał mi propozycje seksualne, które odrzucałem

– przekazał jeden z byłych już ratowników medycznych Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie.

Gej-kierownik ma nie tylko składać seksualne propozycje swoim podwładnym. Ma dochodzić także do autorytarnego traktowania. Ma on zachowywać się jak faktyczny szef placówki.

Ratownicy medyczni to bardzo solidarna grupa zawodowa. Natomiast dyskryminacja i prześladowanie w szpitalu w Ciechanowie stały się nie do wytrzymania nie tylko dla mnie, ale i dla innych. W sumie 7 osób odeszło w ubiegłym roku z pracy w tym szpitalu. A przecież każdy ratownik w czasie pandemii był w Polsce na wagę złota

– powiedział zwolniony z pracy mężczyzna.

Zobacz także: Szokujące słowa eksperta. Sousa umyślnie zignorował Słowację? “Mamy sztab iberyjski, szykowali się na Hiszpanię” [+WIDEO]

Jeden ze zwolnionych ratowników medycznych zdecydował się udzielić wywiadu w tej sprawie. Co ciekawe, już następnego dnia po wyrzuceniu z pracy prześladowany ratownik został przyjęty na etat w konkurencyjnej placówce. To pokazuje, na ile można wierzyć w oficjalne powody utraty przez niego pracy w Szpitalu Wojewódzkim.

Ani gej-kierownik, ani władze Szpitala Wojewódzkiego w Ciechanowie nie chcieli skomentować sprawy. Co już zupełnie kuriozalne, jak podał portal Patriot24.net, „sekretarka utajniła nazwisko rzecznika prasowego szpitala”. Jest to chyba pierwszy na świecie rzecznik prasowy, który działa w ukryciu.

patriot24.net

Podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow.

Podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow. / Fot. Pixabay/Bundesarchiv

Dzieje się tak ponieważ polska polityka zagraniczna nie dostrzegła w ostatnich latach realnej zmiany w polityce międzynarodowej. Dzieje się tak, ponieważ zamiast prowadzić sensowną politykę, która oznaczałaby wielowektorowość, która oznaczałaby, że rozmawiamy zarówno z Waszyngtonem, jak i z Pekinem, że staramy się w tym trudnym sąsiedztwie między Berlinem a Moskwą również ułożyć relacje, postawiliśmy na jednego konia amerykańskiego, a on zdradził nas na samym końcu batalii o Nord Stream 2.

– mówił poseł Robert Winnicki.

To jest miara porażki wyobraźni. Jak słyszę, że niektórzy posłowie nadal prowadzą jakąś polemikę wewnętrzną, w której PiS oskarża PO, PO oskarża PiS, a nikt nie bierze odpowiedzialności za to, że nie sprawdziły się kalkulacje Platformy dotyczące naszych wpływów w Unii Europejskiej. Nikt nie bierze odpowiedzialności za to, że nie sprawdziły się zupełnie kalkulacje PiS obliczone na jednowektorowość względem Stanów Zjednoczonych. Tak naprawdę mówimy o niepowadze ludzi, którzy narażają Polskę na olbrzymie zagrożenie. Ten nowy Pakt Ribbentrop-Mołotow dzieje się na naszych oczach.

– dodał jeden z liderów Konfederacji.

Zobacz także: Wystartowała kampania społeczna “Każde życie jest cudem” [WIDEO]

Upominamy się o to, by pamiętać o tym braku solidarności, kiedy jesteśmy o nią proszeni w innych sprawach. Kiedy to Niemcy chcą jakąś głupotę zrobić i chcą, żebyśmy ją podżyrowali, to często wiele osób w Polsce o tym zapomina. Jak słusznie powiedział bodajże profesor Legutko, solidarność europejska leży na dnie Bałtyku i niestety jest to smutna prawda o europejskiej solidarności.

– powiedział

Link do całości konferencji.

Policja

Zdjęcie ilustracyjne. / fot. pixbay

Handlarze śmierci z Aborcyjnego Killing Teamu są oburzeni. Piszą w swoich mediach, że: przerwanie własnej ciąży nie jest przestępstwem. W mediach chwalą się, że dostarczają Polkom tysiące zestawów poronnych. Ofiary najczęściej trafiają do kanalizacji, a jeśli są za duże, żeby zmieścić się w toalecie, lądują na śmietnikach i w plastikowych workach.

Aborcjoniści mówią: aborcja to nie przestępstwo, śledztwa nie należy wszczynać. Zgodnie z tą instrukcją handlarzy śmierci postępują na co dzień funkcjonariusze policji i prokuratury. Nie robią nic, aby powstrzymać aborcyjne mordy. Gdyby oni znaleźli dziecko w szambie pewnie po prostu odwróciliby wzrok.

Podobnie czynią wszyscy, którzy mówią, że mamy dobre prawo aborcyjne. Handlarki śmierci chwalą się w mediach tysiącami ofiar. Nie ponoszą z tego powodu żadnych konsekwencji. Wadliwe zapisy w kodeksie karnym powodują, że ściganie morderców jest trudne. Polska jest rajem dla przestępców aborcyjnych. Można tu na śmieci najmniejszych dzieci naprawdę dobrze zarobić.

Zobacz także: Ekoterrorysta z Greenpeace wleciał paralotnią na murawę! Kibice na stadionie byli w szoku

Czy zwykły człowiek z funkcjonującym sumieniem może coś w tej sprawie zrobić? Jeszcze kilka dni można zbierać podpisy pod projektem ustawodawczym Stop aborcji. Aby dzieci nie trafiały do szamba.

Żeby skutecznie walczyć z przestępczością aborcyjną potrzebna jest zmiana prawa na takie, które sprawi, że zabijanie dzieci będzie karane. Zabijanie nie może być bezkarne. W całej Polsce trwa zbiórka podpisów. Musimy ich zebrać co najmniej 100 000. Dlatego potrzebujemy Twojej pomocy! Pod tym adresem znajdziesz kartę do zbierania podpisów. Pamiętaj, musisz je wysłać przesyłką priorytetową lub kurierem najpóźniej 21.06!

– apeluje Fundacja Pro – Prawo do Życia, która prowadzi kampanię STOP ABORCJI.

Mariusz Dzierżawski

Fundacja Pro – Prawo do Życia