Nieudana próba cenzury akademickiej. Porażka tropicieli “homofobii”

Dodano   1  
  Loading
Zdjęcie ilustracyjne.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. pixabay

Rzecznik Dyscyplinarny Akademii Pedagogiki Specjalnej umorzył postępowanie przeciwko dr Justynie Melonowskiej. Jej wpis na Facebooku dotyczył wpływu mniejszości, wyodrębnianych na podstawie przykładowych kryteriów związanych i niezwiązanych z seksualnością, na życie społeczne. Dr hab. Wojciech Dragan wystosował zawiadomienie, na mocy którego wobec dr Melonowskiej została skierowana wobec niej skarga do Rzecznika Dyscyplinarnego Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej. Postępowanie zostało umorzone, jednakże treść i charakter złożonej skargi mogły naruszać dobre imię dr Melonowskiej.
  • Sprawa rozpoczęła się, gdy dr Justyna Melonowska umieściła wpis na portalu Facebook, dotyczący m.in. seksualnych skłonności i preferencji z jednej strony, a kwestii wpływu określonych grup na funkcjonowanie społeczeństwa z drugiej.
  • Dr hab. Dragan zasugerował, że wypowiedzi dr Melonowskiej mogły mieć charakter „homofobiczny” oraz „stały się przedmiotem ogólnego oburzenia”.
  • Dr Justyna Melonowska będzie domagać się przeprosin, gdyż w jej ocenie działania te mają charakter intymidacji ideologicznej, a zarzuty mogą naruszać jej dobre imię oraz godność nauczyciela akademickiego.
  • Zobacz także: Watykan odmówił Bidenowi udziału w papieskiej Mszy Świętej

„Donosem złożonym do Rektora Akademii Pedagogiki Specjalnej próbowano wpłynąć nie tylko na wolność badań naukowych dr Justyny Melonowskiej, ale wręcz na jej wolność publicznego zadawania pytań i formułowania wątpliwości, czyli wolność myśli i słowa. To niesłychana próba intymidacji. Nasz niepokój i czujność powinno budzić zjawisko coraz częstszego pojawiania się nękania ideologicznego na polskich uczelniach. Wobec tego dr Melonowska, której dobre imię zostało w tak rażący sposób narażone na utratę zaufania, zażądała przeprosin od autora donosu oraz zadośćuczynienia w formie pieniężnej mającego pokryć koszty wydania jej monografii poświęconej idei uniwersytetu i wolności akademickiej” – komentuje Grzegorz Górka z Instytutu Ordo Iuris.

Takie działania oraz niepotwierdzone przez Rzecznika Dyscyplinarnego w postępowaniu wyjaśniającym oskarżenia dr. hab. Dragana mogły naruszyć dobre imię dr Justyny Melonowskiej. „Traktuję wszystkich obywateli podobnie i dlatego pytam i będę pytać o legitymację dla zgłaszanych przez wszelkie grupy społeczne roszczeń. Nigdy nie posunęłam się i nie zamierzam posunąć do dyskryminowania jakiegokolwiek obywatela bądź członka społeczności ludzkiej. Podjęte wobec mnie działania intepretuję nie tylko jako naruszenie moich podstawowych praw i wolności, ale również jako karygodną próbę intymidacji i cenzurowania pracownika naukowego, który ma określone powinności wobec wspólnoty ludzkiej, w tym wobec społeczeństwa, którego jest członkiem” – wskazuje dr Melonowska.

Zobacz także: W Niemczech zatrzymano blisko 50 policjantów pod zarzutem ekstremizmu

Dr Justyna Melonowska oczyszczona z zarzutów. Domaga się zadośćuczynienia

Opisana sprawa rozpoczęła się, gdy dr Justyna Melonowska umieściła wpis na portalu Facebook, dotyczący m.in. seksualnych skłonności i preferencji z jednej strony, a kwestii wpływu określonych grup na funkcjonowanie społeczeństwa z drugiej. Wpis kończył się konkluzją „Wydaje mi się, że pilnie potrzeba nam kryteriów, by rozstrzygnąć jaka mniejszość i dla jakiej zasługi będzie miała wpływ na nasze życie społeczne”.

8 września 2020 r. dr hab. Wojciech Dragan zwrócił się do dr hab. Barbary Marcinkowskiej, prof. APS – rektora Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, z wnioskiem o skierowanie sprawy do Rzecznika Dyscyplinarnego Akademii. Dr hab. Dragan zasugerował, że wypowiedzi dr Melonowskiej mogły mieć charakter „homofobiczny” oraz „stały się przedmiotem ogólnego oburzenia”. Składając przedmiotowy wniosek do rektora, dr hab. Dragan użył następujących sformułowań:

„Wypowiedź pani dr Melonowskiej wyraźnie wpisuje się nagonkę na osoby LGBT+, o której mowa w czerwcowym stanowisku Komitetu Psychologii PAN w sprawie języka debaty publicznej dotyczącej tej społeczności. Chciałbym jednocześnie zwrócić uwagę na groźny charakter wypowiedzi pracowniczki APS – oto tego typu dehumanizacyjny język oraz negowanie godności, człowieczeństwa i praw osób nieheteronormatywnych nie padają w wypowiedzi przypadkowego uczestnika dyskursu, ale osoby mieniącej się intelektualistką”.

Na podstawie wpisu stawiającego kwestię kryteriów nabywania praw i wpływu na życie społeczne nieodwołującego się do kwestii homoseksualności, dr hab. Dragan postawił dr Melonowskiej nie tylko ideologiczny zarzut „homofobii”, ale wręcz „negowania godności i człowieczeństwa osób nieheteronormatywnych” oraz używania „dehumanizacyjnego języka”.  

Z uwagi na użyte sformułowania, sugestię i zarzuty, wniosek dr. hab. Dragana nie może zostać uznany za wykonywanie prawa do krytyki. Co istotne, opierał się on na zarzutach „homofobii”, chociaż wpis nie poruszał w ogóle tematyki homoseksualizmu. Wobec tego dr Justyna Melonowska będzie domagać się przeprosin, gdyż w jej ocenie działania te mają charakter intymidacji ideologicznej, a zarzuty mogą naruszać jej dobre imię oraz godność nauczyciela akademickiego. Działania podjęte przez dr. hab. Dragana wobec dr Melonowskiej mogą również deprecjonować zaufanie do jej pracy oraz dorobku naukowego. 

Wolność słowa gwarantuje Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, europejska Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Co ważne, kwestia wolności słowa uwzględniona jest również w statucie Akademii Pedagogiki Specjalnej.

W opisanej sprawie Rzecznik Dyscyplinarny po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego nie dopatrzył się uchybień naruszenia wolności i praw innych osób. Wobec tego sprawa została umorzona. 

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
Erwin
Gość
Erwin
25 sierpnia 2021 11:18

Jesli ktos choruje na wirusowe lgbt to powinien sie LECZYC, albo zamknac pedalska morde i nie narzucac swojego schorzenia innym, a szczegolnie dzieciom W Rosji pedalow i innych teczowych dewiantow (bo tym jestescie) mloci sie na ulicach. To fajny obyczaj i nie zmuszajcie nas lgbt owcy zebysmy to wprowazili w Polsce. Jest was mniejszosc – nie macie szans.

POLECAMY