Robert Winnicki i Michał Urbaniak

Robert Winnicki i Michał Urbaniak / fot. TT/@RuchNarodowy

  • Zdaniem Konfederacji, PiS serwuje Polakom “najwyższą w historii podwyżkę podatków”, a imigrantom ulgi podatkowe.
  • To jest plan osiedlenia, kolonizacji Polski na wzór Europy zachodniej – stwierdził poseł Robert Winnicki.
  • Od dziś można tym bardziej mówić, że PiS jest partią proimigrancką w rozumieniu zachodnim – wskazał.
  • Zobacz także: Nancy Pelosi wzywa do zablokowania ustawy “zagrażającej roszczeniom żydowskim”

Dyrektor biura prasowego Konfederacji Tomasz Grabarczyk skomentował całą sytuację w taki sposób:

“PiS serwuje Polakom odebranie możliwości odliczenia składki zdrowotnej od PIT, największą w historii podwyżkę podatków, dociskanie biurokratyczne i fiskalne przedsiębiorców i wszystkich ciężko pracujących obywateli. A co PiS serwuje dla imigrantów? Proponuje im ulgi podatkowe nawet na 4 lata.”

“Zaraz usłyszymy od autorów tego projektu czy ze strony lewicy, że Konfederacja jak zwykle mówi głosem polskich rasistów i ksenofobów, którzy mają coś do imigrantów. To nie dotyka tej kwestii. To dotyka kwestii patologii podatkowej, w którą wciąga nas rząd.” – powiedział.

Zdaniem Grabarczyka jest rzeczą niesprawiedliwą sytuacja, w której polscy obywatele muszą płacić wysokie podatki, a obcokrajowcy przyjeżdżający i pracujący w Polsce korzystają ze specjalnych ulg.

Poseł Robert Winnicki:

“Przez sześć lat PiS nie wypracował żadnej sensownej polityki imigracyjnej, poza szerokim otwarciem granic na niekontrolowany napływ cudzoziemców do Polski. Przez sześć lat nie doczekaliśmy się żadnego sensownego programu asymilacji tych, którzy przyjeżdżają. Doczekaliśmy się za to skandalicznego rozwiązania.”

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Lider Ruchu Narodowego odrzucił narrację sugerującą, że cały projekt ma nakłonić Polaków do powrotu do kraju:

Oczywiście, że nie jest to intencją rządu, ponieważ gdyby tak było, to by dotyczyło to wyłącznie obywateli polskich. (…) To jest plan osiedlenia, kolonizacji Polski na wzór Europy zachodniej. To jest skandal i od dziś można tym bardziej mówić, że PiS jest partią proimigrancką w rozumieniu zachodnim.”

Link do całości konferencji.

Cimanouska otrzymuje wsparcie od prezesa PKN Orlen

Kriscina Cimanouska u prezesa PKN ORLEN / fot. Twitter

  • Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek spotkał się dzisiaj z białoruską biegaczką Krisciną Cimanouską, która uciekła ze swojego kraju.
  • Została ona przyjęta do polskiej Grupy Sportowej Orlen, która otrzymuje wsparcie finansowe i logistyczne podczas kariery sportowej.
  • Wielu polskich medalistów olimpijskich jeszcze w trakcie Igrzysk w Tokio narzekało na brak wsparcia ze strony polskich związków sportowych i państwa.
  • Zobacz także: To już przesądzone! Messi dołączy do giganta. “Podpisze kontrakt w ciągu kilku godzin”

Współpraca z PKN ORLEN umożliwi białoruskiej lekkoatletce dalsze treningi i kontynuację sportowej kariery. W skład grupy wchodzą tak utytułowani przedstawiciele królowej sportu, jak m.in.: Anita Włodarczyk, Justyna Święty-Ersetic, Anna Kiełbasińska i Paweł Fajdek.

Kryscina Cimanouska dołącza do drużyny Orlen. Cieszę się, że wspierając ją, umożliwimy jej dalszy sportowy rozwój. Mam nadzieję, że za chwilę Kryscina wróci do treningów i sportowej rywalizacji. Sponsoring sportu pozwala nam budować globalną rozpoznawalność marki Orlen i wspiera nasze działania biznesowe, ale pełni też ważne funkcje społeczne

– pochwalił się prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Ewakuacja do Polski i granty od rządu

Zawodniczka z Białorusi po ukończonych zawodach na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio wymknęła się z wioski olimpijskiej i uciekła wprost w ręce polskiej ambasady. Tam domagała się od naszych władz udzielenia jej azylu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych pozytywnie zareagowało na prośbę białoruskiej biegaczki i udzieliło wsparcia przy przetransportowaniu Cimanouskiej z Tokio do Warszawy zahaczając po drodze o Wiedeń, tak aby uniknąć potencjalnego zagrożenia w postaci przejęcia zawodniczki przez białoruskie służby.

Jestem wdzięczna za otrzymane wsparcie, które umożliwi mi kontynuację kariery tu, w Polsce. Od dziś zaczynam nowe życie i nowy sportowy etap wraz z PKN Orlen i Grupą Sportową Orlen

– powiedziała po spotkaniu z prezesem Orlenu, Kriscina Cimanuoska.

Cimanouska zajęła szóste miejsce w 2015 roku w biegu na 100 metrów w mistrzostwach Europy juniorów w Eskilstunie (Szwecja). Dwa lata później zdobyła na tym dystansie srebrny medal młodzieżowych ME w Bydgoszczy. W 2019 roku wygrała bieg na 200 metrów podczas Uniwersjady rozgrywanej w Neapolu. To także uczestniczka seniorskich ME i MŚ.

polsatnews.pl

posiedzenie Sejmu

posiedzenie Sejmu / Fot. Wikimedia Commons

Według PAP, na posiedzeniu Prezydium Komitetu Politycznego zapadła decyzja, aby projekt noweli ustawy medialnej był procedowany na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

Wcześniej szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki poinformował, że Prezydium Komitetu Politycznego PiS będzie we wtorek po południu rozmawiać m.in. o zmianach w tzw. ustawie medialnej i zdecyduje, czy rozpatrywać je na najbliższym posiedzeniu.

Podczas posiedzenia Prezydium Komitetu Politycznego PiS członkowie partii zdecydowali, żeby na najbliższym posiedzeniu Sejm zajął się projektem noweli ustawy o radiofonii i telewizji, czyli tzw. ustawy lex anty-TVN, ustaliła PAP.

Projekt miałby być procedowany na środowym posiedzeniu Sejmu. Wcześniej, 27 lipca, sejmowa komisja kultury i środków przekazu przyjęła wraz z poprawkami projekt nowelizacji ustawy medialnej.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Sprawozdanie komisji kultury i środków przekazu o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji znalazło się w opublikowanym po godz. 17 harmonogramie posiedzenia Sejmu. Ma to być pierwszy w środę punkt obrad, o godz. 11.30.

TVN czeka na przedłużenie koncesji

TVN24 wciąż czeka na przedłużenie przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji koncesji, która wygasa 26 września. Wniosek o jej przedłużenie został złożony 18 miesięcy temu. KRRiT twierdzi, że problem leży w „sytuacji właścicielskiej” grupy TVN. Tymczasem grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości wniosła 7 lipca do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.

– Wolą ustawodawcy jest, by spółki z siedzibą w Polsce nie mogły być kontrolowane przez podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego

– napisano w uzasadnieniu.

wiadomosci.onet.pl, tvn24.pl

Arcybiskup nie chciał udzielić Komunii do ust

Arcybiskup Limy nie chciał udzielić Komunii do ust / Fot. Twitter

Arcybiskup Limy Carlos Castillo nie chciał udzielić Komunii Świętej osobom, które chciały przyjąć ją do ust. Duchowny nie uznaje tradycyjnej formy.

Na Twitterze pojawiło się nagranie, na którym wyraźnie widać, że arcybiskup Limy odmówił podania Komunii Świętej części wiernych. Duchowny nie chciał udzielić komunii w innej formie niż na stojąco i do ręki.

Na nagraniu widać, jak acybiskup nie podaje Komunii Świętej osobom, które chciały przyjąć ją na kolanach i do ust.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nagranie skomentował m.in. ksiądz Maciej Słyż, które przez lata pracował w Peru. Zdaniem polskiego księdza, za sprzeciw wobec podobnych praktyk, został usunięty z diecezji.

– To arcybiskup Limy. Innej formy jak na rękę się w wielu diecezjach nie dopuszcza. Ja ze swojej w Huancayo zostałem usunięty przez Kardynała Barreto za sprzeciwienie się takiej praktyce i za udzielanie Komunii do ust

– powiedział ks. Słyż.

Udzielanie Komunii Świętej na rękę nie jest bezpieczniejszą formą

65 polskich lekarzy katolickich w liście otwartym zwraca uwagę, że w ostatnim czasie ze strony wielu kapłanów płynie zachęta do przyjmowania Komunii Świętej na rękę. Ma to być forma bardziej higieniczna i rzekomo chroniąca przed zakażeniem koronawirusem.

– Nie wiemy na jakiej podstawie, a zwłaszcza o jakie badania naukowe zbudowano taką tezę i jakie przesłanki medyczne ją potwierdzają. Uważamy, że z punktu widzenia medycznego nie można traktować udzielania Komunii Świętej na rękę jako formy bardziej bezpiecznej niż przyjmowanie Komunii Świętej do ust

– napisali w liście.

wpolityce.pl

Jarosław Gowin

Jarosław Gowin / fot. flickr.com

  • Rzecznik rządu Piotr Müller zaznaczył, że Jarosław Gowin pracował w niewystarczającym tempie nad projektami zawartymi w Polskim Ładzie.
  • Jego zdaniem podejmował też „nierzetelne działania” dotyczące reformy podatkowej.
  • Müller: Na razie funkcję ministra rozwoju będzie pełnił osobiście premier Matusz Morawiecki.
  • Zobacz także: Nancy Pelosi wzywa do zablokowania ustawy “zagrażającej roszczeniom żydowskim”

Premier Mateusz Morawiecki złożył wniosek o odwołanie wicepremiera i lidera Porozumienia Jarosława Gowina. Rzecznik rządu Piotr Müller odwołanie Jarosława Gowina z rządu uzasadnił “brakiem współpracy i dialogu w pracach nad projektami wchodzącymi w skład tzw. Polskiego Ładu”.

Odwołanie Jarosława Gowina

Premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy o odwołanie Jarosława Gowina z funkcji wicepremiera i ministra rozwoju, pracy i technologii

– poinformował we wtorek na konferencji prasowej Piotr Müller.

– Skuteczność rządu Zjednoczonej Prawicy jest zależna i możliwa dzięki wspólnej ciężkiej pracy całej Zjednoczonej Prawicy: zarówno PiS, jak i wszystkich koalicjantów, którzy mają podpisaną umowę koalicyjną i tych, którzy wspierają rząd Zjednoczonej Prawicy 

– powiedział rzecznik rządu.

Przekonywał, że odpowiedzią na kryzys związany z epidemią był i jest nadal Polski Ład, czyli „kompleksowy program zmian społeczno-gospodarczych, pod którym wspólnie w maju podpisali się wszyscy liderzy Zjednoczonej Prawicy”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Müller podkreślił, że pod Polskim Ładem podpisał się również lider Porozumienia Jarosław Gowin. Dodał, że w czasie podpisywania umowy koalicyjnej Porozumienie miało 20 parlamentarzystów, a dziś ma ich mniej.

„Działania Gowina podważają zaufanie do rządu”

W opinii rzecznika rządu Jarosław Gowin oraz członkowie Porozumienia pracowali zbyt wolno nad projektami zawartymi w Polskim Ładzie. Gowin krytykował też niektóre pomysły podatkowe zawarte w projekcie podatkowym. Müller zaznaczył, że działania Gowina podważają zaufanie do działań rządu.

Dodał, że w związku ze wskazanymi wątpliwościami premier złożył wniosek o dowołanie Jarosława Gowina.

– Na razie funkcję ministra rozwoju będzie pełnił osobiście premier Matusz Morawiecki

– poinformował Piotr Müller.

tvp.info, pb.pl

Mur z drutu kolczastego

Mur z drutu kolczastego / Fot. Pixabay

  • Nasila się nielegalna imigracja z krajów arabskich do Unii Europejskiej poprzez granice Białorusi z Polską, Litwą i Łotwą.
  • Komisja Europejska wsparła rząd z Wilna negocjując z iracką władzą, aby ta zawiesiła loty z Bagdadu do Mińska.
  • Idea z postawieniem muru z drutów kolczastych na granicy przypadła do gustu Brukselskim urzędnikom.
  • Zobacz także: Łotewskie MSW chce wprowadzenia stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią

W ostatnim czasie nasilił się proces imigracyjny, idący głównie ze strony Białorusi, która rozszczelniła swoje granice z Unią Europejską. Na Litwę drogą lądową dotarło tysiące imigrantów z krajów Bliskiego Wschodu, co wywołało w tym kraju poważny kryzys. W tej sprawie interweniowała nawet sama Komisja Europejska, która przez lata uchodziła w tej kwestii za bardzo, a nawet zbyt radykalnie tolerancyjną.

Jak powiedział rzecznik KE ds. zagranicznych, władze w Iraku przystały na propozycję zawieszenia lotów międzynarodowych do Mińska, co ma pozwolić na ograniczenie liczby nielegalnych imigrantów, których w odwecie za nakładane sankcje białoruskie władze odprowadzają pod granicę z Unią Europejską.

Cieszymy się z bardzo konstruktywnej postawy naszych irackich partnerów i ich konstruktywnej reakcji. Iraccy partnerzy są świadomi, jak ważna jest to kwestia dla UE

– powiedział Peter Stano.

Z danych KE wynika, że od początku roku ogólna liczba osób, które nielegalnie przekroczyły litewsko-białoruską, wyniosła ponad 4 tys. W całym 2020 roku zatrzymano jedynie 81 migrantów.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Mur na granicy z Białorusią? KE nie widzi problemu

Najbardziej zaskakującym głosem ze strony Komisji Europejskiej jest brak sprzeciwu Brukseli wobec litewskim planom postawienia na granicy z Białorusią muru z drutów kolczastych, który ma utrudnić przedostawanie się nielegalnych imigrantów. Jednakże rząd z Wilna nie może w tej kwestii liczyć na wsparcie finansowe.

W ubiegłym tygodniu rząd Litwy zatwierdził w piątek projekt ustawy w sprawie budowy ogrodzenia na granicy z Białorusią, którego długość ma wynosić około 500 km. Zakłada się, że ogrodzenie powstanie w ciągu dwóch lat, a jego budowa będzie kosztowała ponad 150 mln euro. Projekt ustawy w trybie nadzwyczajnym ma zatwierdzić Sejm w przyszłym tygodniu.

Problem migracji na Litwę nasilił się pod koniec maja. UE jest przekonana, że Białoruś wykorzystuje nielegalnych migrantów, w większości Irakijczyków, jako broni przeciwko Wspólnocie, w odwecie za nałożone na Mińsk sankcje i wsparcie dla białoruskiej opozycji.

gazetaprawna.pl

Nancy Pelosi

Nancy Pelosi / Fot. PAP/EPA/Jim Lo Scalzo. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Speaker Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi ma nadzieję, że do zablokowania ustawy zostaną wykorzystane „wszelkie możliwe narzędzia”.
  • Inni parlamentarzyści i oficjalni przedstawiciele USA również zgłaszali swoje zastrzeżenia do projektu ustawy. Ich zdaniem ustawa maiłaby wyrządzić nieodwracalną krzywdę Żydom, jak i nie-Żydom.
  • Apel Pelosi pochwaliła Światowa Organizacja ds. Restytucji Mienia Żydowskiego.
  • Zobacz także: Gowin przejdzie do opozycji? Hołownia zaciera ręce: “Kibicujemy temu żeby…”

Speaker Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi napisała do marszałek Elżbiety Witek list. Wzywa w nim, aby zablokowania projekt ustawy, który ma zamknąć możliwość dochodzenia roszczeń w sprawie mienia bezspadkowego po ofiarach Holokaustu.

W liście wysłanym w miniony piątek Pelosi wyraziła „silne zaniepokojenie” ustawą, która w lipcu przeszła przez Senat i ponownie ma być procedowana w Sejmie w środę.

– Ocaleni z Holokaustu i inni prawowici właściciele, którzy uciekli z Polski przed antysemityzmem lub rządami komunistycznymi, przez dziesięciolecia czekali na sprawiedliwość za konfiskatę lub nacjonalizację ich mienia przez komunistyczny rząd

– napisała Pelosi.

Wezwała marszałek Witek do zablokowania ustawy “zagrażającej roszczeniom żydowskim”. Ma nadzieję, że zostaną w tym celu wykorzystane „wszelkie możliwe narzędzia”. Pelosi nie chce też, aby zostały nałożone nowe bariery dla ocalałych z Holokaustu, którzy chcą odzyskać swoją własność.

Zastrzeżenia do projektu ustawy zagrażającej roszczeniom żydowskim

Inni parlamentarzyści i oficjalni przedstawiciele USA również zgłaszali swoje zastrzeżenia do projektu ustawy, zmieniającej kodeks postępowania administracyjnego.

– Ustawodawstwo wyrządzi nieodwracalną krzywdę zarówno Żydom, jak i nie-Żydom poprzez skuteczne wygaszenie roszczeń o restytucję i odszkodowanie mienia zabranego podczas Holokaustu, które zostało następnie znacjonalizowane w okresie komunistycznym

– ostrzegła w zeszłym miesiącu Cherrie Daniels, specjalna wysłannik Departamentu Stanu ds. Holokaustu.

Grupa amerykańskich senatorów 20 lipca wezwała prezydenta Andrzeja Dudę, aby naciskał na wycofanie projektu ustawy z polskiego Senatu. Zaś w razie jej przyjęcia, do zawetowania.

Jarosław Sachajko z partii Kukiz ’15 twierdzi, że amerykańscy ustawodawcy zostali wprowadzeni w błąd przez „piątą kolumnę”, odnosząc się do żony europosła Radosława Sikorskiego. Sachajko oskarżył Anne Applebaum o osobiste zorganizowanie amerykańskiej odpowiedzi.

Rafał Pankowski z Polskiego Stowarzyszenia „Nigdy Więcej”, tropiącego rasizm i antysemityzm uznał komentarze posła za „graniczące z podżeganiem do przemocy w krajowych mediach”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

List Pelosi do Witek pochwaliła zaś Światowa Organizacja ds. Restytucji Mienia Żydowskiego (WJRO).

– Wzywamy Polskę do odłożenia proponowanego ustawodawstwa na bok, a zamiast tego, by usiadła i przedyskutowała sposób pilnego rozwiązania problemu skonfiskowanego mienia, gdy ocaleni z Holokaustu i inni starsi pretendenci wciąż żyją

– napisał Gideon Taylor, dyrektor operacyjny WJRO.

pch24.pl

Działacz LGBT niszczący flagę Polski.

Działacz LGBT niszczący flagę Polski. / Fot. YouTube

Działacz LGBT Sławomir Kuleta, oskarżony o trzykrotne znieważenie i zniszczenie flagi Polski, twierdzi, że nie popełnił tych czynów i odwołuje wszystkie zeznania.

Jest oskarżony o to, że 5 i 28 marca 2020 r. spalił i podeptał flagę Polski. Kolejny, trzeci raz znieważył i zniszczył flagę,, dokonując jej spalenia 2 maja 2020 r.

Swoje czyny nagrał i upublicznił za pośrednictwem mediów społecznościowych. Następnie o ich dokonaniu sam zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Słupsku w woj. pomorskim. Działacz LGBT dołączył również linki do filmików, w których widać jak niszczy flagę Polski.

W zawiadomieniu miał przyznać się, że zniszczył flagi i tłumaczyć, że zrobił to ze względu na niesprawiedliwość, jakiej doznał ze strony państwa polskiego. Przesłuchiwany przez śledczych swoje czyny określił „jako protest przeciwko Rzeczpospolitej”. Mężczyzna twierdził, że od lat jest okłamywany przez państwo polskie i walczy o prawa osób LGBT. W opublikowanym 6 marca nagraniu właśnie hasło „Prawa LGBT” jest napisane na biało-czerwonej fladze.

Proces oskarżonego o trzykrotne publiczne znieważenie i zniszczenie flagi Polski rozpoczął się w maju 2021 r. przed Sądem Okręgowym w Słupsku. Na pierwszej rozprawie został odczytany akt oskarżenia. Działacz LGBT złożył kilka wniosków i w konsekwencji nie doszło do wysłuchania jego wyjaśnień. Ich składanie Kuleta rozpoczął we wtorek.

Odwołał wszystkie zeznania

Odwołuję wszystkie zeznania złożone w prokuraturze, zawierają one nieprawdę w zakresie daty i miejsca dokonania zarzucanych czynów. Nie dokonałem tych czynów. Zostały dokonane poza granicami Polski. Prokuratura nie zna ani dnia, ani godziny, miejsca, w których zostały dokonane

– powiedział na sali rozpraw Kuleta, dywagując, że mogło to się stać równie dobrze na Antarktydzie czy Arktyce.

Działacz LGBT zaznaczył, że twierdzi tak, bo filmy, które są dowodami w sprawie, „zostały zmodyfikowane” przez „nałożenie filtra” i „zastosowanie tkaniny”. Widoczna na nich flaga biało-czerwona w rzeczywistości, jak wyjaśniał Kuleta, ma inną barwę.

magnapolonia.org

Szczepienie na koronawirusa.

Szczepienie na koronawirusa. / Fot. PAP/EPA/ETIENNE LAURENT. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Na portalu branżowym medRxiv ukazały się dwa raporty, przedstawiające badania nt. skuteczności szczepionek w walce z cięższymi wariantami koronawirusa.
  • Amerykańscy naukowcy pochwalili w swoim dokumencie skuteczność szczepionek Pfizer oraz BioNTech.
  • Z drugiej strony naukowcy z Toronto podkreślili, że Moderna nawet przez kilka miesięcy jest zdolna do wytwarzania wystarczającej ilości przeciwciał.
  • Zobacz także: Izrael: Pół miliona osób zaszczepionych trzecią dawką

Z dwóch raportów opublikowanych w niedzielę na portalu medRxiv przed recenzją wynika, że szczepionka mRNA firm Pfizer i BioNTech może być mniej skuteczna niż szczepionka Moderny przeciwko wariantowi Delta koronawirusa.

W badaniu obejmującym ponad 50 tys. pacjentów z Mayo Clinic Health System w Rochester w amerykańskim stanie Minnesota, naukowcy stwierdzili, że skuteczność szczepionki Moderny przeciwko Covid-19 spadła do 76 proc. w lipcu, kiedy dominował wariant Delta, z 86 proc. na początku roku. Badacze ustalili, że w tym samym okresie skuteczność szczepionki Pfizer/BioNTech spadła do 42 proc. z 76 proc.

Batalia koncernów farmaceutycznych

Walka pomiędzy koncernami farmaceutycznymi nie jest niczym nowym, tym bardziej w czasie gdy rządy zabiegają o preparaty przeciwko COVID-19. W zachodnich portalach branży medycznej pokazują się artykuły i wypowiedzi naukowców oraz ekspertów komentujących dane szczepionki. Nie da się również ukryć, że od pewnego czasu trwa zajadła dyskusja na temat konieczności aplikowania trzeciej dawki preparatu przeciwko koronawirusowi.

Podczas gdy obie szczepionki pozostają skuteczne w zapobieganiu hospitalizacji w związku z Covid-19, zastrzyk przypominający Moderny może być konieczny wkrótce dla każdego, kto wcześniej w tym roku dostał preparaty Pfizera lub Moderny 

– wyjaśnił dr Venky Soundararajan z firmy analitycznej Nference z Massachusetts, prowadzący badanie w MCHS.

Natomiast w kolejnym raporcie naukowcy zauważyli, że pacjenci zaszczepieni preparatem od Moderny wykazują silniejsze reakcje immunologiczne, zwłaszcza na groźniejsze warianty jak Delta, czy Lambda. W przypadku osób starszych wykazuje ona znacznie lepszą skuteczność niż środki od Pfizera i BioNTech.

W oddzielnym badaniu starsi mieszkańcy domów opieki w Ontario wytworzyli silniejsze reakcje immunologiczne, zwłaszcza na niepokojące warianty, po szczepionce Moderna niż po szczepionce Pfizer/BioNTech. Osoby starsze mogą potrzebować większych dawek szczepionki, szczepionek przypominających i innych środków zapobiegawczych

– zauważyła z kolei Anne-Claude Gingras z Instytutu Badawczego im. Lunenfeld-Tanenbaum w Toronto, prowadząca oddzielne badanie.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Przedstawiciel firmy Pfizer jeszcze raz podkreślił, że dawka przypominająca może być konieczna po upływie 5-6 miesięcy od przyjęcia ostatniej szczepionki. Takie stanowisko, nie wyklucza bowiem udziału koncernu w wyścigu o krajowe fundusze.

Nadal uważamy, że (…) trzecia dawka przypominająca może być potrzebna w ciągu 6-12 miesięcy po pełnym szczepieniu w celu utrzymania najwyższego poziomu ochrony

– powiedział pracownik amerykańskiego koncernu farmaceutycznego.

Naukowcy przebadali prawie 34 tys. w pełni zaszczepionych dorosłych w Izraelu, aby sprawdzić, czy są wśród nich zakażeni. Badanie wykazało, że 1,8 proc. osób miało pozytywny test. We wszystkich grupach wiekowych prawdopodobieństwo pozytywnego wyniku było wyższe, gdy ostatnia dawka szczepionki została przyjęta co najmniej 146 dni wcześniej.

Wśród pacjentów w wieku powyżej 60 lat szanse na pozytywny wynik testu były prawie trzykrotnie wyższe, gdy od drugiej dawki szczepionki upłynęło co najmniej 146 dni. Większość nowych infekcji zaobserwowano niedawno 

– podkreślił współautor badania dr Eugene Merzon z izraelskiej służby zdrowia Leumit.

wnp.pl

Adam Niedzielski

Adam Niedzielski / Fot. Radio Plus/YouTube

  • Pracownicy punktów szczepień jako funkcjonariusze publiczni będą objęci szczególną ochroną prawną.
  • Lewica wzywa Kaczyńskiego do zabrania głosu w sprawie ochrony punktów szczepień i ich pracowników.
  • Na początku sierpnia doszło do podpalenia punktów szczepień w Zamościu. Pod koniec lipca doszło również do ataku na punkt szczepień w Grodzisku Mazowieckim.
  • Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Najnowsze dane Ministerstwa Zdrowia. Kolejny dzień bez zgonów

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował we wtorek, że premier Mateusz Morawiecki zaakceptował to, aby pracownicy punktów szczepień byli objęci ochroną jak funkcjonariusze publiczni. Decyzja ma związek z nasilającymi się w ostatnim czasie atakami na punkty szczepień.

– Zgodnie z zapowiedzią dziś na posiedzeniu Rady Ministrów omawialiśmy ataki antyszczepionkowców na punkty szczepień oraz kierowanie gróźb wobec personelu medycznego. Premier Morawiecki zaakceptował objęcie pracowników punktów szczepień ochroną jak funkcjonariuszy publicznych

– poinformował na Twitterze minister Niedzielski.

Ta decyzja ma związek z ostatnimi atakami na punkty szczepień i groźbami kierowanymi wobec personelu medycznego.

Będą surowsze kary

Funkcjonariusze publiczni to osoby, które w związku z wykonywanym zawodem korzystają na gruncie polskiego prawa karnego ze szczególnej ochrony prawnej. Wiąże się z tym jednak również odpowiedzialność, ponieważ funkcjonariusze publiczni podlegają szczególnej odpowiedzialności karnej.

Od teraz pracownicy punktów szczepień będą objęci szczególną ochroną prawną, która charakteryzuje się tym, że jeśli ktoś dopuści się wobec niego przestępstwa, będzie musiał liczyć się z surowszą karą niż analogiczne zachowanie wobec jakiegokolwiek innego obywatela.

Lewica wezwała Kaczyńskiego

Lewica wezwała Jarosława Kaczyńskiego do przedstawienia w środę w Sejmie informacji dotyczących ochrony punktów szczepień.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej politycy Lewicy przypomnieli o aktach agresji, które dotykały bezpośrednio punkty szczepień i ich pracowników. Przypomniano próbę wtargnięcia do punktu w Grodzisku Mazowieckim oraz podpalenie mobilnego punktu szczepień i powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej w Zamościu.

– Jarosławie Kaczyński wystąp w Sejmie i powiedz, jakie działania realizujesz w celu ochrony i wzmocnienia działań dotyczących szczepień

– apelował szef klubu lewicy Krzysztof Gawkowski.

salon24.pl, polsatnews.pl