/ fot. pixabay

  • Sztuczna inteligencja wykorzystywana jest wielu dziedzinach życia, ostatnio coraz częściej przy pomocy w walce z pandemią, w działaniach policyjnych czy innych służb mundurowych.
  • Naukowcy uważają, że sztuczna inteligencja przewyższy ludzi we wszystkich możliwych działaniach w ciągu najbliższych 50 lat. 65 procent dzieci uczących się w szkołach podstawowych, będzie wykonywało zawody, których jeszcze nie ma.
  • Zobacz również: Arcybiskup Hoser zmarł po przyjęciu preparatu zwanego szczepionką na covid [OPINIA]

Powszechnie uważa się, ze ojcem sztucznej inteligencji jest Alan Turing, brytyjski matematyk, pracujący nad maszyną,  która miała myśleć jak człowiek. W 1950 roku Turing przygotował test sprawdzający, czy robot potrafi imitować ludzkie zachowanie tak, że nie można odróżnić reakcji maszyny od reakcji człowieka.

Zastosowanie dla sztucznej inteligencji

Sztuczną inteligencję wykorzystujemy już do sterowania ruchem urządzeń, do oceny jakości produktu, w cyfrowej gospodarce, w firmach ubezpieczeniowych, czy chociażby do rozpoznawania twarzy w miejscach publicznych.  Nic dziwnego zatem, że gdy nastała pandemia, SI zaczęto wykorzystywać do pomocy.  Policja w Honolulu zatrudniała roboty, do pomocy przy mierzeniu temperatury osobom bezdomnym.  Pomogło to szybko wykryć ogniska Covid-19. Jednakże rola takiego robota, nie ogranicza się jedynie do mierzenia temperatury. Może umówić teleporadę ze specjalistą, dostarczać artykuły pierwszej pomocy, a także przeprowadzić wywiad z osobami zarażonymi na Covid-19. Pomimo ewidentnych zalet wykorzystywania robotów do tego typu zadań, znajdą się również malkontenci, którzy uważają, że korzystanie z robotów do kontaktów z człowiekiem dehumanizuje tych, z którymi robot się komunikuje.

SI pomaga policji

Roboty wykorzystywane są również do pomocy w działaniach policyjnych. Mechaniczny pies – Spot- to robot firmy BostonDynamics, który wykorzystywany jest do noszenia ciężkiego policyjnego sprzętu. Można sterować jego działaniami za pomocą specjalnej aplikacji, nawet z dalekiej odległości.  Na Spota wydano  blisko 150 tys.  z funduszu stworzonego do wykorzystania w ramach walki z zagrożeniami zdrowia publicznego, co jak twierdzą przeciwnicy jest marnotrawieniem pieniędzy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nie tylko w Honolulu wykorzystuje się sztuczna inteligencje do walki z pandemią. W Singapurze podobny pies robot przypomina mieszkańcom o konieczności zachowania dystansu społecznego.  Chińczycy wykorzystują SI do rozpoznawania twarzy, co jak twierdzą, ma pomóc w śledzeniu rozprzestrzeniania się wirusa.  Dodatkowo system ten potrafi monitorować emocje, co sprawia, że można na bieżąco śledzić stan psychiczny obserwowanych osób.  Na razie jest to w fazie eksperymentalnej, jednak planowane jest wdrożenie tego systemu obserwacji na szerszą skalę. Idąc krok dalej, firma Apple ujawniła, że za pomocą nowatorskiego systemu informatycznego,  będzie walczyła z molestowaniem seksualnym dzieci. System ten ma śledzić i porównywać zdjęcia i materiały dotyczące molestowania nieletnich.

Zastosowań dla dziedzin w jakich można wykorzystywać SI jest olbrzymia. Dlatego też rośnie wielkość inwestycji do działań w tym zakresie.

„Sztuczna inteligencja jest podstawową nauką w tym samym sensie, w jakim jest nią fizyka”

mówi Amir Husain, amerykański przedsiębiorca zajmujący się sztuczną inteligencją

Dynamiczny rozwój nauki i technologii sprawia, że przenosimy się po trochu w świat, który nie pozwala na anonimowość.  Wielu ekspertów obawia się, że narzędzia, które pracują dla człowieka, mogą być również wykorzystywane do powszechnej inwigilacji. Aby zapobiec niewłaściwemu wykorzystywaniu tego potencjału technologicznego, w 2019 r, utworzona została Europejska Rada ad hoc ds. Sztucznej Inteligencji . Ma ona na celu opracować zasady korzystania z SI w zgodzie z obowiązującymi prawami człowieka, demokracji i praworządności.

Będą zawody jakich jeszcze nie ma

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć w jakim kierunku rozwinie się dalej technologia, nauka. Eksperci szacują, że 65 proc. dzieci uczących się obecnie w podstawówkach, w przyszłości będzie pracowało w zawodach jakich jeszcze nie znamy.  Jest bardzo prawdopodobne, że sztuczna inteligencja przewyższy ludzi we wszystkich możliwych zadaniach w ciągu najbliższych 50 lat. Wszelkie prace zostaną zautomatyzowane. SI będzie odgrywała znaczną rolę także w działaniu instytucji publicznych. A co za tym idzie będzie bezpośrednio wpływała na sposób interakcji ludzi i ich życia społecznego. Jaki to będzie świat? Czy taki jak z książek fantasy? Czy na pewno, zmiany te idą w dobra stronę ?

„Musimy zadbać, by promowała ona i chroniła nasze standardy”

– podkreśliła rolę SI w świecie, Marija Pejčinović Burić, sekretarz generalna Rady Europy.

euractiv.pl

/ fot. Ewa Żyźniewska

Wielka Polska katolicka – nie heretycka, nie laicka

Mocne hasło, jasny przekaz, z którym nie zgadza się część uczestników Marszu Niepodległości. Chociaż do Marszu pozostały jeszcze trzy miesiące, to na Podlasiu, w luźnej rozmowie z jednym z rekonstruktorów temat ożył. Zaczęłam po raz pierwszy zastanawiać się, dlaczego tylko katolicka? Tak jak bez wątpliwości mogłam odrzucić protestantyzm, tak prawosławie zastanawia. Więc czy tylko katolicka?

Kolejne dni na polskiej ziemi, na której zatrzymał się czas, przywitały mnie krzyżami na rozstajach dróg. Zawsze dwa krzyże. Jeden mój – katolicki, drugi prawosławny. Często w jednej wiosce widziałam dwie świątynie, jedna obok drugiej. Kościół, a obok Cerkiew.

Ludzie na Podlasiu, również jak świątynie czy symbole naszej wiary, żyją obok siebie, ale czy razem? Może jednak obok siebie? Dlaczego Wielka Polska katolicka, a nie prawosławna?

Po pierwsze przychodzi na myśl Rzeczpospolita Obojga Narodów. Fenomen dawnych czasów. Rzeczypospolitej tolerancyjnej, otwartej na inne kultury, religie. Ostoi dla Żydów i innych grup etnicznych, których przyjmowano z otwartymi rękoma. Kiedy w Europie Zachodniej gnano te nacje, Rzeczpospolita przyjmowała je, rozkładając czerwone dywany. Nadając prawa, przywileje, stan szlachecki.

Rzeczpospolita Obojga Narodów wyrosła ”połączona łańcuchem spajającym Chrześcijan, którymi są chrzest i odkupienie”

Według księdza Skargi, w jego „Kazaniach Sejmowych”, podane są również przyczyny jej rozpadu. Sześć chorób Rzeczypospolitej, którymi były: „obojętność wobec ojczyzny i prywata, kłótliwość narodu, niereligijność i herezje, słaba władza królewska, złe prawo, grzechy i złość jawna – porzucenie chrześcijańskich wartości, w tym miłości bliźniego”.

Dalej w kazaniu Piotr Skarga stara się dowieść kreacyjnej siły katolicyzmu i niszczącej mocy herezji. Z racji posiadania „jednego sędziego” – papieża, katolicy szybko potrafią zażegnać spory, co niemożliwe jest u protestantów. Rozmaitość wiar przeszkadzać ma też w mniemaniu Skargi w przyjaźni między ludźmi, zaufaniu i uprzejmości. Protestanci pozbawieni są wartości moralnych, co wynika ze strategii przyjętej przez kontrreformację. Skarga, dowodząc etycznej małości dysydentów, przedstawia ich jako siłę zagrażającą katolikom, bo „z natury swej każdy heretyk na katoliki jadowity jako wilk na owce.” Mają oni jakoby odbierać im świątynie, grabić majątki kościelne i nie zezwalać na sprawowanie nabożeństw. Skarga odwołuje się do przykładów Prus Książęcych, gdzie faktycznie katolicy stanowili prześladowaną przez protestantów mniejszość wyznaniową.

Reformacja w Europie

W samej Holandii za czasów reformacji Kościół Katolicki zszedł do zupełnego podziemia. Dowodem są kościoły stojące w bramach. Katolicka Holandia stała się po reformacji państwem protestanckim, z tolerancją religijną dla zdewastowanych kościołów katolickich, wyrżniętych katolików, którym pozwolono się modlić na poddaszach, czego przykładem jest do dziś zachowany Kościół na Poddaszu, Ons Lieve Heer op Solder  w Amsterdamie czy wiele innych katolickich kościołów, przerobionych na protestanckie zbory czy muzea albo te, które przetrwały zabudowane w bramach, aby nikt już nie mógł ich od zewnątrz zobaczyć.

Dalej Skarga słusznie podkreśla, że wojsko złożone z katolików i heretyków nie będzie zdolne do obrony granic ojczyzny, ponieważ odwraca się od niego łaska Boga.

Skarga podejmuje też dyskusję z protestancką doktryną, podważając sens zbawienia przez „samą wiarę”, oraz przekonanie o braku „wolnej woli” człowieka (protestancka predestynacja). Te poglądy według mówcy niszczą wiarę w sens dobrych uczynków, w oparte na sprawiedliwości i miłości relacje międzyludzkie.

Za niebezpieczne uważa przekonanie, „iż Pan Bóg dobrych uczynków nie płaci ani za nie królestwa wiecznego daje”, ponieważ to doprowadzić może do braku Bojaźni Bożej i moralnej zapaści.

Temu Skarga przeciwstawia uczącą pokory (sakrament pokuty) i szacunku dla autorytetów wiarę katolicką. Tylko ona wychowuje prawych obywateli, czczących własnego króla: „I rodzą się katolicy synami posłuszeństwa”. Ksiądz Skarga zwraca się również w „Kazaniach sejmowych” do senatorów, ufając, że ich mądrość potrafi obronić katolicyzm w Rzeczypospolitej.

Wielka Polska katolicka to hasło słuszne

Piotr Skarga już w XVI wieku przedstawił szczegółowy opis przyczyn rozpadu tolerancyjnej i otwartej Rzeczpospolitej. To nie w niej dochodziło do bratobójczej wojny pod przykrywką Reformacji, tak jak w sąsiedniej Europie Zachodniej.

Polska wyrosła na wartościach katolickich, nigdy nie będzie sobą, kiedy będzie laicka, kiedy będzie heretycka. Ponieważ to katolickie wartości wrosły w nasze kręgosłupy. Ludzie nawet niewierzący nie zdają sobie sprawy, że bycie Polakiem to utożsamianie się z wartościami właśnie katolickimi. Oczywiście z poszanowaniem innych religii. Jednak z zachowaniem jako przewodniej religii nadanej nam na Chrzcie. To ona nieoderwanie wrosła w nas, nawet w tych, którzy się przeciw niej buntują czy też z nią nie utożsamiają.  

Andrzej Duda

Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy na Ukrainie / Fot. PAP/Leszek Szymański Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Andrzej Duda oświadczył, że „problemy, które trzeba ułożyć w naszych relacjach, są układane”.
  • Prezydent: Jesteśmy sąsiadami. Chciałbym mówić, mówię: bratnimi narodami, które żyją po dwóch stronach granicy, których losy wzajemnie się przeplatały.
  • Wcześniej wziął udział w zainicjowaniu Platformy Krymskiej i podkreślił konieczność odzyskania przez naszych sąsiadów integralności terytorialnej.
  • Zobacz także: Haniebny wpis posłanki KO: Polacy tak samo pomagają uchodźcom, jak kiedyś Żydom w czasie wojny

Polski przywódca, który od niedzieli przebywa na Ukrainie, w poniedziałek spotkał się w ambasadzie RP w Kijowie z Polakami mieszkającymi na Ukrainie. Zaznaczył, że pamięta o wielu problemach o charakterze historycznym, ale także tych codziennych, które istnieją w relacjach polsko-ukraińskich.

Andrzej Duda podkreślił, że rozmawiał z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim na temat polskich szkół i nauczania języka polskiego.

– Wierzę, że ten problem uda nam się rozwiązać tak, żebyście i państwo byli usatysfakcjonowani

– powiedział Duda.

Polskie władze pamiętają o Wołyniu

Oświadczył, że „problemy, które trzeba ułożyć w naszych relacjach, są układane”. Zaznaczył, że polskie władze nie zapominają o Wołyniu i o tych, którzy zostali tam pomordowani. Jednocześnie są to trudne problemy i bardzo trudne rozmowy, które się toczą.

– Wierzę, że doprowadzą do takich rozwiązań, które przyjmiecie państwo, pamiętając o swoim wielkim bólu, który pozostaje w państwa rodzinach, ale jednak z satysfakcją, że pamięta się o tych, którzy odeszli, którzy zostali bestialsko pomordowani 

– powiedział prezydent.

Duda wskazał, że trzeba także patrzeć w przyszłość i ją budować.

– Jesteśmy sąsiadami. Chciałbym mówić, mówię: bratnimi narodami, które żyją po dwóch stronach granicy, których losy wzajemnie się przeplatały. Były momenty ważne i piękne. Były też momenty ogromnie trudne, bolesne, dramatyczne, ale tę wspólną przyszłość musimy budować

– powiedział prezydent.

Na Ukrainie gloryfikuje się zbrodniarzy

Nie można zapominać, że na Ukrainie cały czas gloryfikuje się banderowskich ludobójców, którzy byli odpowiedzialni za rzeź wołyńską. Jeszcze niedawno we Lwowie obchodzono 100 urodziny Wołodymyra Szczygielskiego, który jako komendant ukraińskiej policji pomocniczej był odpowiedzialny za brutalny mord na Polakach, Węgrach, Żydach i innych mniejszościach. Za przestępstwa popełnione na terenie Polski został skazany na karę śmierci.

Również 1 stycznia tego roku ulicami Kijowa z okazji rocznicy urodzin Stepana Bandery przeszedł marsz z pochodniami, organizowany przez środowiska ukraińskich nacjonalistów. 

polsatnews.pl

Szczepienie przeciw COVID-19

Szczepienie przeciw COVID-19 / PAP/EPA/RICARDO MALDONADO ROZO

  • Telewizja NY1: Obowiązek dotyczy 148 tys. pracowników, w tym niezwiązanych bezpośrednio z kształceniem, których zatrudniają szkoły.
  • Według władz miejskich przepis jest zgodny z wytycznymi Amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC).
  • „New York Times”: Miasto wciąż negocjuje z United Federation of Teachers kwestię, co stanie się z pracownikami, którzy nie zastosują się do wymogu.
  • Zobacz także: Rzecznik Ministerstwa Zdrowia: Możemy być pewni nowych obostrzeń

Rok szkolny rozpoczyna się w około 1800 szkołach publicznych 13 września. W przeciwieństwie do wcześniej zgłoszonych wymogów dla innych pracowników miejskich, Departament Edukacji nie wprowadził opcji cotygodniowego testowania na obecność koronawirusa zamiast otrzymywania szczepionki.

– Obowiązek dotyczy 148 tys. pracowników, w tym niezwiązanych bezpośrednio z kształceniem, których zatrudniają szkoły. Łącznie około 63 proc. otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki

– podała lokalna telewizja NY1.

Według władz miejskich przepis jest zgodny z wytycznymi Amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC). Zalecają, aby nauczyciele i pracownicy zostali zaszczepieni „tak szybko jak to możliwe”.

„New York Times” zauważył, że De Blasio stanie się prawdopodobnie niepopularny wśród niektórych pracowników Departamentu Zdrowia. Jednak jest wspierany przez potężny związek zawodowy nauczycieli.

– Miasto wciąż negocjuje z United Federation of Teachers kwestię, co stanie się z pracownikami, którzy nie zastosują się do wymogu

– poinformował „New York Times”.

De Blasio wielokrotnie powtarzał, że rozważa wprowadzenie następnych przepisów, aby wzmocnić środki ostrożności w batalii z koronawirusem. Od połowy czerwca nastąpił wzrost nowych przypadków, co wiąże się głównie z rozprzestrzenieniem wariantu delta.

– Nowe zasady, wraz z zachętami do szczepień, takimi jak karta z kwotą wartości 100 dolarów za pobranie w miejskiej przychodni pierwszej dawki przyniosła wzrost wskaźników szczepień, które wiosną zaczęły się obniżać. Według danych miejskich nieco mniej niż dwie trzecie dorosłych mieszkańców miasta jest w pełni zaszczepionych

– podkreśliła stacja NY1.

deon.pl

Gabriela Morawska-Stanecka

Usnarz Górny, Gabriela Morawska-Stanecka / Fot. PAP/Artur Reszko

  • Straż graniczna i wojsko uniemożliwiały parlamentarzystce dostęp do uchodźców.
  • Morawska-Stanecka: Mnie jest wstyd, że doszło do czegoś takiego, (…) ludzie potrzebują pomocy i nie dopuszcza się nawet lekarza, żeby tej pomocy im udzielił.
  • Krytykowała postawę żołnierzy. Porównała ich do funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki.
  • Zobacz także: Błaszczak: “Polska nie będzie szlakiem przerzutowym dla imigrantów”

Politycy opozycji od kilku dni domagają się, aby imigranci, koczujący w Usnarzu Górnym, zostali wpuszczeni do Polski. W niedzielę po południa Straż Graniczna podała, że są tam 24 osoby. Część miała wrócić na Białoruś.

Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy pojawiła się na polsko-białoruskim przejściu granicznym. Parlamentarzystka domagała się przepuszczenia jej do jednego z lekarzy. Apelowała do żołnierzy, by pozwolili jej przejść.

– Czy panowie mnie przepuszczą?

– pytała.

W pewnym momencie Morawska-Stanecka chciała niemal siłowo pokonać kordon tworzony przez żołnierzy.

– Proszę panów, ja panów kolegów, emerytów, z takich samych służb, którym odebrano emeryturę, bronię. Ja szanuję was i mundur, ale szanujmy się nawzajem

– powiedziała senator Lewicy.

– Przyjechała Marszałkini Senatu – Gabriela Morawska Stanecka. Przeszła przez strumyk, otoczył ją kordon mundurowych. Przez 5 minut nie odpowiadali nic, pytani o to, kto tu dowodzi, o wylegitymowanie się

– napisała Fundacja Ocalenie. 

Morawska-Stanecka stwierdziła, że to, jak zachowuje się wojsko, jest „przerażające”. 

– Mnie jest wstyd, że doszło do czegoś takiego, że na polskiej granicy, przed polską granicą, tak w zasadzie nie wiadomo gdzie, na terytorium niczyim, ludzie potrzebują pomocy i nie dopuszcza się nawet lekarza, żeby tej pomocy im udzielił 

– stwierdziła.

Krytykowała żołnierzy

– Mówiła też, że „Wojsko Polskie upadło”

– zauważył na Twitterze szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski.

Krytykowała postawę żołnierzy, a zwracając się do nich porównała ich do funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki.

– Kiedy reakcja marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego na te haniebne słowa?

– zapytał.

tvp.info, gazeta.pl

Putin

Prezydent Rosji Władimir Putin / Fot. PAP/EPA/KIRILL KUDRYAVTSEV/AFP POOL. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Stępkę pod nowe okręty położono w poniedziałek w trzech stoczniach: w Siewierodwińsku, w Petersburgu i w Komsomolsku nad Amurem.
  • Wśród nich będą dwa nowe strategiczne atomowe okręty podwodne.
  • Władimir Putin: Rosja potrzebuje potężnej i zbalansowanej floty.
  • Zobacz także: Strzelanina na lotnisku w Kabulu. Nie żyje jedna osoba

Nowe okręty wojenne, które zostaną wybudowane w Siewierodwińsku, Petersburgu i Komsomolsku nad Amurem wchodzą w skład Zjednoczonej Korporacji Stoczniowej.

W pierwszej ze stoczni powstaną dwa atomowe nosiciele rakiet balistycznych, okręty projektu 955. Chodzi o jednostki, dla których planowana są nazwy Dymitr Doński i Książę Potiomkin. W służbie są już cztery okręty tego typu, a cztery kolejne są budowane, lub przechodzą już próby.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Przy długości 170 metrów, podwodna wyporność jednostek to około 24 tys. ton, czyli w przybliżeniu tyle, ile miał lotniskowiec podczas II wojny światowej. Głównym uzbrojeniem jednostki jest 16 rakiet balistycznych Buława.

„Rosja potrzebuje potężnej floty”

Zdaniem rosyjskiego prezydenta marynarka wojenna odgrywa dużą rolę w systemie zapewnienia bezpieczeństwa państwa. Powiedział, że Rosja potrzebuje potężnej i zbalansowanej floty. Zapewnił, że jego kraj będzie nadal rozwijał marynarkę wojenną i wyposażał okręty w „najnowsze uzbrojenie i sprzęt”.

– Rosja będzie wykonywać najtrudniejsze zadania szkoleniowo-bojowe na ćwiczeniach oraz podczas dalekich rejsów i demonstrować flagę rosyjską w strategicznie ważnych rejonach wszechoceanu

– zapowiedział Putin. Zaznaczył, że w 2027 roku udział nowoczesnych okrętów w rosyjskiej flocie ma sięgać 70 proc.

wpn.pl, polsatnews.pl

Mariusz Błaszczak zapowiedział walkę z handlarzami ludźmi

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak / Fot. Twitter

  • Szef resortu obrony urządził specjalną konferencję prasową w Usnarzu Górnym, gdzie od kilkunastu dni trwa walka Straży Granicznej z imigrantami
  • Wezwał on całą klasę polityczną do jedności w walce z nielegalną imigracją, dając w ten sposób wyraz swojej dezaprobaty wobec słów Władysława Frasyniuka
  • Budowa zapowiedzianego wcześniej 2,5 metrowego płotu rozpocznie się jeszcze w tym tygodniu
  • Zobacz także: Polska ogrodzi się od Białorusi. Błaszczak zapowiedział pomoc Straży Granicznej

Minister Obrony w trakcie konferencji w Usnarzu Górnym podziękował Straży Granicznej, żołnierzom Wojska Polskiego oraz wszystkim innym służbom za ciężkie poświęcenie, codziennie ochraniając polską granicę w czasie najazdu imigrantów z Bliskiego Wschodu.

Chciałem osobiście podziękować żołnierzom Wojska Polskiego za codzienną służbę, właśnie tu, na granicy polsko-białoruskiej

– rozpoczął minister konferencję prasową od podziękował dla polskich służb.

Wezwał również do jedności całej klasy politycznej. Oczekuje on wsparcia dla działań rządu przeciwdziałających nielegalnemu przerzutowi imigrantów z Afganistanu, Iraku, Somali oraz z innych państw arabskich do Polski. Odniósł się również pośrednio do słów Władysława Frasyniuka, który w stacji TVN24 wypowiedział się w pogardliwy sposób o polskich żołnierzach.

Sytuacja jest trudna, jest wyzwaniem. W związku z tym oczekiwalibyśmy wsparcia od całej klasy politycznej

– powiedział Mariusz Błaszczak.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polska na orbicie wojny hybrydowej

 Mamy do czynienia z wojną hybrydową, atakiem na Polskę. Nie pozwolimy na to, żeby handlarze ludźmi wykorzystywali naiwność i łatwowierność tych, którzy najpierw samolotami są przerzucani na Białoruś, a potem idą na granicę z Polską licząc na to, że dostaną się do Unii Europejskiej

– podkreślił minister obrony.

Nie pozwolimy na stworzenie szlaku przerzutu migrantów przez Polskę do Unii Europejskiej

– zapewniał Błaszczak, że Polska nie będzie krajem tranzytowym dla handlarzy ludźmi.

Zapowiedział również, że jeszcze w tym tygodniu ruszy budowa 2,5 metrowego płotu na granicy polsko-białoruskiej. Podobne rozwiązania stosuje m.in. Hiszpania, a także podobne inwestycje zapowiedziała Litwa i Łotwa. Kraje te również borykają się z nielegalną imigracją, generowaną przez rząd Aleksandra Łukaszenki na potrzeby wojny hybrydowej z Unią Europejską. Przyznał również, że zasieki z drutu kolczastego nie zdały egzaminu.

W tym tygodniu rozpocznie się budowa płotu z zasieków wysokości 2,5 m. Razem z dowódcami Wojska Polskiego omówiliśmy szczegóły tego, jak taka konstrukcja powinna wyglądać. Opieraliśmy się na wzorcach, szczególnie na wzorze ogrodzenia, które od kilku lat stoi na granicy węgiersko-serbskiej

– zapowiedział szef resortu obrony.

Błaszczak powiedział także, że liczba żołnierzy służących na granicy polsko-białoruskiej zostanie podwojona. Będzie ich dwa tysiące.

polsatnews.pl

Maseczka COVID-19

Maseczka COVID-19 / fot. focusonmore.com Wikimedia Commons

  • Andrusiewicz: Obostrzenia się pojawią, w większości w tych województwach, które mają bardzo niski poziom zaszczepienia.
  • Według lekarzy, którzy doradzają rządowi mają być one jednak „punktowe i dla małych rejonów”.
  • Były szef GIS Jarosław Pinkas: Czwarta fala pandemii koronawirusa jest przesądzona, ale jej skali w tej chwili nie można przewidzieć.
  • Zobacz także: Surowa segregacja sanitarna w Niemczech. Od dzisiaj obowiązuje zasada 3G

Wojciech Andrusiewicz podkreślił, że rząd liczy się z tym, że w szczycie czwartej fali pandemii dzienna liczba zakażeń sięgnie nawet 15-20 tys.

– Możemy być pewni tego, że pewne obostrzenia się pojawią, w większości w tych województwach, które mają bardzo niski poziom zaszczepienia

– powiedział Andrusiewicz.

Zaznaczył, że jedynym województwem, w którym zaszczepionych jest poniżej 40 proc. osób, jest woj. podkarpackie. 

– Dalej jest woj. lubelskie, woj. opolskie, które weszło do pierwszej piątki województw z niskim wyszczepieniem. Trochę lepiej zaczyna sobie radzić woj. podlaskie, ale jest jeszcze woj. warmińsko-mazurskie i woj. świętokrzyskie

– wymienił rzecznik MZ.

Z kolei prof. Magdalena Marczyńska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, po spotkaniu Rady Medycznej z rządem poinformowała w poniedziałek, że jeżeli pojawią się jakieś ograniczenia, to będą one „punktowe, dla małych rejonów”.

– Nikt nie chce wprowadzać jesienią lockdownu

– zapewniała w rozmowie z PAP.

„Czwarta fala już przesądzona”

Członek rady ds. ochrony zdrowia przy Prezydencie RP Jarosław Pinkas powiedział w RMF FM, że według niego czwarta fala koronawirusa jest już przesądzona. Obecnie jednak skala tej fali jest nie do przewidzenia. Przyznał, że bardzo trudno jest w tej chwili wierzyć modelom dotyczącym rozwoju epidemii w Polsce.

– Mimo że pandemia trwa już prawie drugi rok, to ciągle uczymy się biologii wirusa i tego, w jaki sposób się rozprzestrzenia. Ja chciałbym, żebyśmy założyli wariant najgorszy, czyli taki, w którym musimy się bardzo mocno spinać, ochrona zdrowia będzie wtedy bardzo obciążona 

– przyznał Jarosław Pinkas.

money.pl, rmf24.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/Filip Singer. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Niemcy wprowadzili obowiązek testowania dla wszystkich włącznie z zaszczepionymi i ozdrowieńcami
  • Niski wskaźnik zakażeń nie uchronił naszych zachodnich sąsiadów przez rządowym rygorem zakładania maseczek na twarzy
  • Sezon jesienno-grypowy będzie dla niezaszczepionych Niemców prawdziwym koszmarem, finansując z własnych portfeli testy na obecność koronawirusa
  • Zobacz także: Niemcy ogłaszają początek czwartej fali zachorowań na COVID-19

Pomimo szeroko zakrojonej akcji szczepień władze federalne w Berlinie postanowili utrzymywać w dalszym ciągu covidowe szaleństwo. Nadal pozostaje obowiązek testowania na obecność koronawirusa przed wyjściem do restauracji, kina, salonu fryzjerskiego, siłowni, basenu. Te same przepisy obowiązują również uczestników masowych imprez, pracowników i seniorów w domach opieki, w tym członków rodziny, do ośrodków rehabilitacyjnych przyjmują jedynie przetestowane osoby, tak samo przed odwiedzinami w szpitalu należy się przetestować.

W trakcie dłuższego pobytu w hotelu należy uzbroić się w cierpliwość i zaopatrzyć portfel w dodatkowe fundusze na testy covidowe, które należy przeprowadzać co 3 dni, aż do czasu wykwaterowania. Istnieją wyjątki, dla uczniów którzy są regularnie testowani. Testy nie obowiązują jednak małych dzieci.

Kraje związkowe mogą zawiesić obowiązywanie tych zasad, kiedy siedmiodniowa zapadalność w danym landzie utrzymuje się na stałym poziomie poniżej 35 nowych zakażeń na 100 tysięcy mieszkańców w ciągu tygodnia.

Nadal obowiązkiem każdego, bez względu na to, czy jest zaszczepiony, wyleczony czy przebadany tzw. zasada 3G, jest zachowanie dystansu i noszenie maseczek podczas zakupów i w środkach transportu publicznego.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Sezon grypowy pogrąży finansowo niezaszczepionych!

Zbliżający się wielkimi krokami sezon jesienno-grypowy, stanie się dla tysięcy niezaszczepionych Niemców prawdziwą udręką. Do 11 października kraje związkowe i rząd federalny fundują bezpłatne testy na obecność koronawirusa. Obecnie można je wykonywać w różnych miejscach m.in. specjalne namioty stoją przed kinami, restauracjami. Wielu klientów chcących bez obaw o opresję społeczną i rządową korzysta z takich punktów.

Rząd federalny i rządy krajów związkowych uzgodniły zakończenie bezpłatnego testowania, ponieważ każdy w Niemczech może teraz bez problemu się zaszczepić.

Instytut Roberta Kocha poinformował w poniedziałek o 3668 nowych przypadkach zakażeń koronawirusem. To o 1542 więcej niż w poniedziałek tydzień temu, kiedy odnotowano 2126 nowych zakażeń. Siedmiodniowa zapadalność wzrosła do 56,4 z 54,5 poprzedniego dnia. Wartość ta wskazuje, ile osób na 100 tysięcy mieszkańców zostało zakażonych koronawirusem w ciągu ostatnich siedmiu dni.

tvp.info

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. YouTube/Media Narodowe

  • Podczas sobotniej parady jedna z aktywistek ustawiła się na czele kolumny, po czym demonstracyjnie uniosła obraz przedstawiający przetworzoną ikonę jasnogórską. 
  • Robert Bąkiewicz przekazał, że do prokuratury trafi zawiadomienie w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa.
  • Tego samego dnia również w Gdańsku odbył się Marsz Równości zorganizowany pod patronatem prezydent Aleksandry Dulkiewicz. Uczestnicy parady skandowali: “Jeb** PiS”.
  • Zobacz także: TVN potępia skandaliczne słowa Frasyniuka i brak reakcji dziennikarza. “Zabrakło stanowczej reakcji”

Podczas sobotniego marszu LGBT miała miejsce kolejna profanacja. Jedna z aktywistek ustawiła się na czele kolumny, po czym demonstracyjnie uniosła obraz przedstawiający przetworzoną ikonę jasnogórską. Aureole Matki Bożej i Pana Jezusa były tęczowe.

W materiale TVN z tego dnia stwierdzono, że prezentacja wizerunku stanowiła „symboliczny moment” dla częstochowskiego marszu LGBT. Aktywistka, która trzymała obraz powiedziała, że Matka Boska dziś na pewno wspierałaby marsz LGBT. Stacja TVN zdradziła dane imię i nazwisko kobiety.

Profanacja na marszu LGBT. Odpowiedź Roberta Bąkiewicza

Robert Bąkiewicz przekazał wobec tego, że do prokuratury trafi zawiadomienie w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa. Jak dodał, Młodzież Wszechpolska i Straż Marszu Niepodległości były obecne w Częstochowie 21 sierpnia, uczestnicząc między innymi w inicjatywie modlitewnej zorganizowanej przez Akcję Katolicką.

„Kolejne profanacje wizerunku Matki Boskiej, które miały dzisiaj miejsce w Częstochowie spotkają się z naszą reakcją. W poniedziałek złożymy zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Częstochowie w przedmiocie obrazy uczuć religijnych. W sprawach najważniejszych nie ustąpimy!” – napisał na w social mediach Bąkiewicz. Opublikował również treść zawiadomienia.

Czytamy w nim, że prezentacja wizerunku Matki Bożej w tęczowych barwach stoi „w jawnej sprzeczności z teologią chrześcijańską, która ocenia czyny homoseksualne jako grzech śmiertelny. W konsekwencji prezentowanie obrazu w sposób zamierzony z symbolem grzechu sodomskiego narusza w sposób ewidentny moje uczucia religijne”. „Podkreślenia wymaga okoliczność, że jest to kolejne znieważenie wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej na zgromadzeniu środowisk LGBT” – głosi dalej zawiadomienie Roberta Bąkiewicza.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

“Tolerancja” na Marszu Równości w Gdańsku

Tego samego dnia również w Gdańsku odbył się Marsz Równości zorganizowany pod patronatem prezydent Aleksandry Dulkiewicz. Uczestnicy parady skandowali: “Jeb** PiS”.

“Mamy tylko jedno życie” – pod takim hasłem przeszło w sobotę przez Śródmieście Gdańska kilka tysięcy osób w VI Trójmiejskim Marszu Równości. Była to manifestacja solidarności ze środowiskami LGBT. Uczestników marszu wsparli swoją obecnością pracownicy służb dyplomatycznych Irlandii, Malty, Danii i Niemiec.

“Kochani, dziś Gdańsk jest tęczowy, bo tęcza jest symbolem naszej równości. Mamy pełne prawo do wolności, do wolnych wyborów, demokracji, praworządności, do ochrony, kiedy dzieje nam się krzywda. Pokażmy podczas tego marszu, ale też w życiu codziennym, że jako mieszkanki i mieszkańcy Gdańska jesteśmy za równością każdego człowieka i potrafimy szanować siebie wzajemnie, bo to jest najważniejsze. Dziękuję wam bardzo. Wszystkiego dobrego!” – napisała na Facebooku prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, która objęła paradę swoim patronatem.

dorzeczy.pl