Zbigniew Gryglas

Zbigniew Gryglas / Fot. YouTube

PKP Energetyka wraca

“To bardzo dobra decyzja z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa i naszych interesów geostrategicznych. Nie rozumiałem tej sprzedaży tuż przed zakończeniem kadencji poprzednich rządów. Ta transakcja miała miejsce na samej końcówce. Nikt mi nie wytłumaczy sensu transakcji sprzedaży spółki, która kontroluje sieć energetyczną rozproszoną na terenie całego kraju. To także sieć światłowodowa, więc kwestia komunikacji kontroli nad bardzo ważną infrastrukturą. Mogę powiedzieć tylko tyle – taką decyzję może podjąć albo ktoś naiwny albo ktoś, kto ma w takim działaniu określony swój interes” – mówił Gryglas.

Kapitał ma narodowość

“Jestem również zwolennikiem wolnego rynku, tylko z pewnymi ograniczeniami. Są sektory gospodarki, w których nie możemy sobie pozwolić na pełną dowolność. Kapitał ma swoją narodowość i swój paszport. O tym przekonujemy się zwłaszcza w tych kryzysowych momentach. Są kraje, które pozbawiły się kontroli nad kluczowymi elementami gospodarki, ale one zastosowały drakoński reżim regulacyjny. My nie możemy tego uczynić. Ten reżim nie jest skuteczny, ale przede wszystkim jesteśmy w określonym położeniu geopolitycznym, między dwiema potęgami militarnymi i gospodarczymi. Musimy walczyć o swoje interesy, nie możemy sobie pozwolić na to, żeby polskie interesy zostały zdominowane przez obce mocarstwa” – dodawał były wiceminister.

Strategiczne aktywa państwa

“Bez wątpienia jest to cała sfera monopolu naturalnego – sieci energetyczne, rurociągi paliwowe, naftowe, to są gazociągi i infrastruktura teleinformatyczna. To są te elementy, nad którymi jako państwo musimy sprawować kontrolę, dlatego że utrata tej kontroli mogłaby zagrażać najbardziej żywotnym interesom naszego państwa. Mówię świadomie o zagrożeniu suwerenności” – wskazywał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Olaf Scholz

Kanclerz Olaf Scholz / Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Szybki pokój, kosztem Ukrainy, nie tylko ratowałby twarz Moskwie, ale dawałby Rosji czas na odbudowę swojego potencjału militarnego i zaatakowanie za kilka lat, gdy USA będą w znacznie większym zakresie zaangażowane w Azji i Pacyfiku. Wtedy Amerykanie nie będą w stanie angażować się w Europie w takim zakresie, jak to ma miejsce obecnie. Żeby zawrzeć szybki pokój na Ukrainie, trzeba by Polska ograniczyła własne zaangażowanie w pomoc Ukrainie. 

Potrzebna jest władza, która uznaje niemieckie przywództwo Europy (Tusk dziękujący Berlinowi za “błogosławione” przywództwo Europy) i realizuje jej strategię wobec Ukrainy i Rosji. Tak jak to miało w 2014 roku, gdy minister Sikorski straszył Ukraińców i wymuszał ich kapitulację wobec rosyjskich żądań. Użycie Polski do tak haniebnej polityki ma na celu zrzucenie na Polskę odpowiedzialności za szantaż Ukrainy, zmuszenie jej do ustępstw i uratowanie twarzy Berlinowi. To także koncepcja uprzedmiotowienia Polski pod niemieckim butem. Dlatego popieranie polityki niemieckiej, która już za parawanem Unii Europejskiej prowadzi politykę destrukcji polskiej polityki i blokowania polskich szans rozwojowych (blokowanie rozwoju energetyki jądrowej, próba zablokowania rozbudowy portu w Świnoujściu, szlaku wodnego na Odrze, niszczenie polskiej energetyki węglowej itp.) jest przejawem bezmyślności i umysłowego zniewolenia.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kalendarze

Kalendarze / Fot. Wydawnictwo AA

Katolickie

Kalendarz książkowy „AD 2023 ze świętym papieżem Janem Pawłem II. Terminarz i agenda biblijna” ma 400 stron. Jak informuje wydawnictwo „terminarz zawiera: teksty Ewangelii na wszystkie dni roku, codzienny komentarz św. Jana Pawła II do Ewangelii, każdy dzień roku na osobnej stronie, miejsce na notatki, obszerny, praktyczny informator, materiały związane ze Światowymi Dniami Młodzieży planowanymi w 2023 r. w Lizbonie”.

Patriotyczne

Kalendarz patriotyczny „Terminarz polski 2023 – Joanna Wieliczka-Szarkowa” został przygotowany przez autorkę wielu popularyzujących temat historii prac wydanych przez wydawnictwo AA (żonę byłego prezesa IPN). Ta książkowa publikacja ma 420 strony. Według wydawcy „unikatowy terminarz opracowany przez autorkę wielu historycznych bestsellerów. Każdy dzień opatrzono informacją o najważniejszych wydarzeniach z dziejów Polski, które owego dnia miały miejsce, a także o wybitnych Polakach, którzy danego dnia urodzili się lub zmarli. Ponadto można tu zaczerpnąć ze skarbnicy polskiej mądrości ludowej zawartej w przysłowiach na dany dzień miesiąca, wspomnienie świętego czy porę roku. Praktyczna pomoc na cały rok, która upamiętnia dzieje i wielkie postaci naszej Ojczyzny. W części informacyjnej zamieszczono Kronikę dziejów Polski, Poczet władców Polski, Polskie Hymny. Mamy tu także teksty opisujące wydarzenia i postaci, których rocznice wspominamy w roku 2023: bł. Wincentego Kadłubka w 800. rocznicę jego śmierci, Jana Rodowicza „Anodę” i Andrzeja Romockiego „Morro” w 100. rocznicę ich urodzin, św. abp. Józefa Bilczewskiego w 100. rocznicę śmierci oraz zbrodnię katyńską – z racji 80. rocznicy odkrycia grobów w Katyniu”.

O ziołolecznictwie

Zwolenników ziołolecznictwa na pewno zachwyci książkowy 144 stronicowy kalendarz „Zdrowie na cały rok 2023. Terminarz – Zbigniew T. Nowak”. Według wydawnictwa AA „w czasach wszechobecnej cyfryzacji, kiedy dosłownie na wyciągnięcie ręki mamy smartfony, tablety i komputery, wcale nie wychodzą z mody tradycyjne kalendarze książkowe. Są one podręcznym kompendium, z którego można korzystać w dowolnej chwili, dodatkowo ciesząc oko pięknymi ilustracjami”.

„Zdrowie na cały rok 2023. Terminarz – Zbigniew T. Nowak” „oprócz kalendarium na 2023 rok zawiera jeszcze ogromną garść porad przydatnych w codziennym życiu, jak za pomocą ziół, warzyw i owoców zachować zdrowie na długie lata. Znajdziemy tu przepisy na znakomite remedia na wirusy i bakterie z chrzanu, czosnku oraz z liści oliwki. Dowiemy się z niego, jak z uroczo pachnącego bzu – lilaka pospolitego sporządzać skuteczny syrop na przeziębienie, a także płukankę dla osłabionych włosów. Poznamy m.in. zalety lecznicze brokułu, soku z brzozy, super owocu – jagody kamczackiej, oleju z nasion wiesiołka, orzechów włoskich, jarzębiny, rajskich jabłuszek, owoców róży, rokitnika, pigwowca i pigwy, a także żywokostu lekarskiego – nieco zapomnianego leku pomocnego w reumatyzmie. Kalendarz ten podpowie, jak korą wierzby ukoić ból, a z pokrzywy przygotować namiastkę szpinaku. Poradzi, jakie warzywa i zioła sprzyjają ustabilizowaniu poziomu cukru we krwi i pomagają w pozbyciu się zbędnych kilogramów. Nie zabraknie też informacji o owocach wspomagających pracę serca. Kalendarz-poradnik zawiera również przepisy na prozdrowotne przetwory i specyfiki z ziół. A wszystko autorstwa cenionego eksperta telewizyjnego i znawcy roślin leczniczych – Zbigniewa T. Nowaka”.

Autor „Zdrowie na cały rok 2023. Terminarz – Zbigniew T. Nowak” to „znawca roślin leczniczych, od 30 lat popularyzuje wiedzę z zakresu ziołolecznictwa, apiterapii i zdrowej diety. Autor ponad 70 książek (w tym wielu bestsellerów), przeszło 1500 artykułów prasowych i kilkuset audycji radiowych o tej tematyce. Ekspert w popularnym programie „Pytanie na śniadanie” w TVP2. Uhonorowany prestiżowym odznaczeniem „Zasłużonemu – Polskie Towarzystwo Lekarskie”, przyznawanym wybitnym osobowościom działającym na rzecz medycyny”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Krzysztof Kawęcki

Krzysztof Kawęcki / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Bulwersujące wydarzenia

“To jest bardzo ważne pytanie, które Pan postawił. Jak państwo polskie powinno zareagować? Rzeczywiście przeszła fala oburzenia po tych wpisach. Mer Lwowa Andrij Sadowy napisał, że w zasadzie całe nowe pokolenie Ukraińców wyrosło na tej legendzie i ideologii Bandery i UPA. Niestety jest to bardzo bliskie prawdzie. Z drugiej strony mamy tutaj z do czynienia z jeszcze bardziej bulwersującymi wydarzeniami, kiedy to Rada Najwyższa Ukrainy oddaje hołd Banderze. Naczelny dowódca wojsk ukraińskich Waleri Załużny umieszcza zdjęcie na oficjalnej stronie, obok portretu Bandery. Jak głęboko jest zakorzeniony ten kult Bandery i innych zbrodniarzy, to widać po sekwencji wydarzeń – otóż Rada Obwodowa w ubiegłym roku ogłosiła 2022 rok rokiem Bandery.” – mówił dr Kawęcki.

Ukraina zmieni bohaterów?

“Wyrażę opinię niepopularną – jestem bardzo sceptyczny. Wiem, że są takie oczekiwania w Polsce, słuszne zresztą. Ukraińcy w ostatnim okresie mają swoich bohaterów, mają do kogo się odwoływać i to nie musi być wedle naszych życzeń Petlura. Ukraina mogłaby mieć tych bohaterów, ale wybiera inny kierunek i myślę, że ten proces jest tak głęboko zakorzeniony, że to są nasze niestety pobożne życzenia, żeby było inaczej. Państwo polskie nie jest bez winy, że taki stan mamy. Przez wiele lat polityka wschodnia była polityką, która kierowała się złudzeniami i naiwnością” – wskazywał historyk.

Musi nastąpić konkretna reakcja

“To nie jest etap, żeby przechodzić kolejne fazy oburzenia. Państwo polskie musi podjąć konkretne działania, to jest najwyższy czas. Nie wierzę w zapewnienia Zełenskiego, że dojdzie do ekshumacji ofiar ludobójstwa. Ukraina stosuje metodę symetrii między Polską a Ukrainą, mówiąc o krzywdach po jednej i drugiej stronie. To będzie bardzo trudny proces. W imię dobrych relacji, wspólnej historii i przyszłości musi nastąpić zdecydowana reakcja ze strony Polski” – dodawał gość MN.

Stanowisko premiera

“Dobrze, że są zdecydowane wypowiedzi premiera Morawieckiego. Oczekujemy, że one się zmaterializują. Wcześniej mówił, że nie spocznie, dopóki nie odnajdziemy ostatniego pochówku (ofiar rzezi wołyńskiej – przyp. red). To oczywiście dobrze, że takie słowa są, czekamy na czyny” – komentował dr Kawęcki.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro / Fot. Piotr Drabig/Flickr

Co z KPO?

“Wygląda na to, że Zjednoczona Prawica została już tylko projektem. W ramach ZP spotykają się dwa ugrupowania, które mają zupełnie odmienne zdanie ws. KPO. Solidarna Polska twierdzi, że są to bardzo niekorzystne kredyty, których nie powinniśmy przyjmować. Najpierw zgodziliśmy się na warunkowość, a teraz premier dziwi się, że te pieniądze do Polski nie płyną. Premier będzie starał się przekonać Solidarną Polskę, że są to tanie kredyty, mające preferencyjne warunki, a pieniądze są niezbędne. Wynik tej przepychanki jest wiadomy. Solidarna Polska to jest ugrupowanie małe i z dosyć niewielkim poparciem.” – mówił Kozera.

Solidarna Polska do zdyscyplinowania

“Morawieckiemu uda się zdyscyplinować Solidarną Polskę, bo bez tego projektu Zjednoczonej Prawicy, SP nie jest partią, która na scenie politycznej jest coś w stanie ugrać. Może być tak, że albo Solidarna Polska zagłosuje za, albo wyleci z koalicji. W ZP mamy sprzeczne komunikaty, które godzą w jedność wyborców prawicowych. Nie wiemy jeszcze, czy nie ma tutaj drugiego dna – bo PiS może mieć plan B.” – dodawał gość MN.

Syndrom partii rządzącej

“PiS ma problem syndromu partii rządzącej. Ktoś kto rządzi i ma władzę nie przyjmuje żadnych sugestii i uwag. Robi tak jak chce. Pieniądze z KPO chce uzyskać desperacko, bo KPO stało się niezbędne do tego, żeby kraj mógł normalnie funkcjonować. Na wojnę z Komisją Europejską nie możemy sobie pozwolić, bo nie mamy sojuszników, nie mamy żadnych argumentów” – wskazywał Kozera.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Kacper Kita w MN

Kacper Kita w MN / Fot. You Tube/ Media Narodowe

Multikulturalizm w Europie Zachodniej

“Myślę, że w przypadku wielu tego typu sytuacjach mamy do czynienia z syndromem strażaka – podpalacza, tzn. z jednej strony mówi się o tym, że trzeba przeciwdziałać przemocy i zwalczać agresywne zachowania, a jednocześnie funkcjonujemy w ramach paradygmatu, w którym migranci są sprowadzani na masową skalę. Kilkanaście lat temu Angela Merkel mówiła, że multikulturalizm się nie sprawdził, ale nie wpłynęło to na realną politykę niemieckiego państwa. Co roku dzieje się to samo i stopniowo w Niemczech – ze względów historycznych, wolniej niż w innych państwach, pojawia się większe poparcie dla sił kontestujących tę rzeczywistość” – mówił Kita.

Francja w ogniu

“Minister Spraw Zagranicznych opublikował komunikat, że mieliśmy historyczny sukces, zmniejszenie liczby spalonych samochodów. To jest z punktu widzenia Polski ciągle abstrakcyjne. We Francji w ostatnich tygodniach mieliśmy nagromadzenie przemocy, która zazwyczaj się pojawia, gdy na jednym terenie żyje wiele grup narodowościowych, różnej kultury i najczęściej ze sobą skonfliktowanych” – komentował gość MN.

Brak asymilacji

“Patrząc na statystyki we Francji – to nie jest tak, że kolejne pokolenia muzułmańskich imigrantów stają się bardziej laickie, czy zasymilowane. Często wręcz przeciwnie – są przywiązani do takich wartości jak niepicie alkoholu w czasie ramadanu, zasłanianie włosów przez kobiety, czy w ogóle stosunek do kobiet” – wskazywał publicysta.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Nowa Sztuka pod okiem policji

Policja przeszukuje budynek Nowej Sztuki w Sopocie / Fot. Twitter

  • We wtorek media szeroko opisywały sprawę śmierci 42-letniego Patryka Kalskiego, który był powiązany z Zatoką Sztuki.
  • Sekcja zwłok zdaniem gdańskiej prokuratury potwierdziła, że mężczyzna doznał zawału serca.
  • Jak się okazuje, w ubiegłym roku na terenie swojej parafii powiesił się ksiądz Krzysztof.
  • Według portalu “i.pl” posiadał on wiedzę nt. kłótni zaginionej Iwony Wieczorek z pewnym biznesmenem powiązanego z gdańskim klubem.
  • Zobacz także: Zagadkowa śmierć Kalskiego. Miał porozmawiać z dziennikarzem o Zatoce Sztuki

W ubiegłym roku tj. 24 maja na terenie swojej parafii pod Gdańskiem, na klamce drzwi powiesił się wikary, ksiądz Krzysztof. Nie zostawił on jednak listu pożegnalnego. Teraz sprawę jego śmierci bada prokuratura, gdyż miał on posiadać wiedzę na temat zdarzeń, które miały miejsce kilkanaście lat temu w dawnej Zatoce Sztuki.

Jak podaje portal “i.pl” ksiądz Krzysztof był zaangażowany w pomoc dwóm nastolatkom, które miały paść ofiarą pedofilów z Zatoki Sztuki. Ponadto dziewczyny miały być świadkami, kłótni zaginionej Iwony Wieczorek z pewnym wpływowym biznesmenem, który był powiązany z tamtejszym środowiskiem.

19-letnia gdańszczanka rzekomo odgrażała się ujawnieniem informacji o organizowaniu imprez z udziałem nieletnich dziewczyn. Działo się to na kilka lat przed wybuchem sopockiej afery pedofilskiej. Informację o tej kłótni potwierdzić mogą jedynie wspomniane poszkodowane. Ksiądz najwyraźniej nie dzielił się ze znajomymi wiedzą ani o kłótni, ani o wspomnianych dziewczynach. Nie zdradzał, gdzie przebywają

– podaje portal “i.pl”.

Czytaj więcej: Niespodziewana deklaracja Morawieckiego: “Jestem zwolennikiem kary śmierci”

Zaginięcie Iwony Wieczorek i śmierć Patryka Kalskiego

Przypomnijmy, że do zaginięcia Iwony Wieczorek doszło w nocy z 16 na 17 lipca 2010 r. Po wyjściu z klubu Dream Klub, należącego do podejrzanego Marcina T. późniejszego współwłaściciela Zatoki Sztuki, dziewczyna udała się do domu. Jej ostatnie ślady zarejestrowała kamera przy wejściu na plażę nr 63.

Tymczasem w Nowym Roku zmarł 42-letni Patryk Kalski, który w przeszłości był związany z Zatoką Sztuki. Przyczyną jego śmierci był prawdopodobnie zawał serca. We wtorek prokuratura zleciła jednak sekcję jego zwłok, aby ustalić prawdziwy powód zgonu.

Ze wstępnej opinii wynika, że przyczyną zgonu mężczyzny była niewydolność krążeniowo-oddechowa. Na tym etapie nic nie wskazuje na udział osób trzecich

– powiedziała rzecznik gdańskiej prokuratury Grażyna Wawryniuk.

Jak informują trójmiejscy dziennikarze, od kilku miesięcy Kalski szukał kontaktu z przedstawicielami mediów. Mikołaj Podolski, autor książki “Łowca nastolatek. Prawdziwa historia Krystka i Zatoki Sztuki”, stwierdził, że mężczyzna chciał powiedzieć prawdę na temat całego procederu.

Dziennikarz “Dziennika Bałtyckiego” Maciej Naskręt informuje, że w związku z przeszukiwaniem terenu dawnej Zatoki Sztuki przez służby, usiłował umówić się z Patrykiem Kalskim na rozmowę. Kalski miał przekazać redaktorowi, że łączenie Zatoki Sztuki i Dream Clubu z Iwoną Wieczorek jest bezcelowe, gdyż jego zdaniem nic by tam nie znaleźli.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info, i.pl

Unijna dyrektywa ujawnia historię promocji

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Od 1 stycznia obowiązuje unijna dyrektywa Omnibus. Jej głównym celem jest walka z fikcyjnymi przecenami. Ma ona uderzać przede wszystkim w nieuczciwych sprzedawców, którzy sztucznie zawyżają ceny produktów, a następnie je obniżają informując klientów o rzekomej promocji.

Dyrektywa bierze na cel wszystkie sklepy stacjonarne oraz internetowe, które oferują przecenione produkty. Zgodnie z nowym prawem, na etykiecie musi się znaleźć oprócz ceny promocyjnej, najniższa kwota z ostatnich 30 dni.

Oprócz dyrektywy Omnibus implementowano także dwie inne: Towarową oraz Cyfrową. Nowe przepisy dotyczyć będą umów zawartych od 1 stycznia 2023 roku.

Nowe regulacje pozwolą łatwiej walczyć walczyć z takimi niekorzystnymi dla konsumentów zjawiskami jak fikcyjne promocje, podwójna jakość produktów w różnych krajach, wykupywanie biletów na koncerty przez boty czy fałszywe opinie w internecie

– zaznaczył polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Czytaj więcej: Brak porozumienia ws. nowego planu NATO. Polska poparła wzrost wydatków na armię

Unijna dyrektywa Omnibus – tak wygląda ona w praktyce

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zwrócił także uwagę, że pojawią się też nowe zasady reklamacji.

W pierwszej kolejności konsument będzie mógł żądać naprawy lub wymiany wadliwego towaru. Zwrot pieniędzy (częściowy lub całkowity) będzie możliwy w kolejnym etapie dochodzenia roszczeń. Korzystne dla konsumentów jest wydłużenie do dwóch lat terminu domniemania, że niezgodność z umową istniała już w chwili zakupu

– dodał urząd.

Profil Historia.org.pl opublikował na Twitterze zdjęcie walizki zaoferowanej przez jeden ze sklepów online. Według strony internetowej przedmiot z polikarbonu został przeceniony niemal o połowę, z 639,90 zł na 329,90 zł. Pod spodem widnieje jednak informacja, że w ciągu ostatniego miesiąca produkt ten kosztował 279,90 zł.

Inny przykład dotyczy elektromarketu, który “przeceniony” o 300 zł telewizor na przestrzeni ostatnich 30 dni oferował w cenie o ponad 1300 zł niższej. Sprzęt kosztował wówczas 3 239 zł. Rzekoma promocja ma obniżać jego cenę z 4 899 zł na 4 549 zł.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

polsatnews.pl, twitter.com

Ławrow po spotkaniu z polskim ministrem

MSZ Rosji Siergiej Ławrow / Fot. PAP/EPA/Shamil Zhumatov. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow nazwał Serbów przyjaciółmi.
  • Podkreślił, że jego kraj stale jest otwarty na kontakty z tym krajem, mając na uwadzę ich obecne problemy.
  • Prezydent Serbii Aleksandr Vucic, zdradził że jego kraj mógłby nałożyć na Rosję sankcje, gdyby zagrożono serbskiemu interesowi narodowemu.
  • Zobacz także: Objawienie Pańskie – Tradycja Orszaku Trzech Króli

Serbia jako jedyny europejski kraj od początku wykazuje prorosyjską postawę. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow pozytywnie wyróżnił Serbię, określając jej przedstawicieli przyjaciółmi.

Rosja jest zawsze otwarta na kontakty z Serbią, mając jednocześnie świadomość, jak bardzo zapracowany jest obecnie ten kraj

– stwierdził szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow.

Rosyjski dyplomata zapewnił, że Rosja chce dbać o dobre kontakty na linii Moskwa–Belgrad. Obiecał również Serbii zapewnienie dalszego wsparcia w obronie uzasadnionych interesów narodowych.

Czytaj więcej: Bruksela. Przewodnicząca PE uruchomiła procedurę przeciwko dwóm europosłom

Serbia stawia warunki dla sankcji

Tymczasem niedawno prezydent Serbii Aleksandar Vucic poinformował o warunku, pod jakim jego kraj może nałożyć sankcje na Rosję. Wyjaśnił, że stanie się tak w sytuacji, kiedy zagrożone będą interesy Serbii.

Vucic przypomniał stanowisko Belgradu w kwestii antyrosyjskich sankcji, które nałożono na Moskwę po rozpoczęciu wojny na Ukrainie.

Zobaczymy, jak długo będziemy w stanie bronić tego stanowiska, ale nie zrzekniemy się go łatwo, w każdym razie nie kosztem zagrożeń dla żywotnych interesów naszego kraju

– podkreślił prezydent Serbii Aleksandr Vucic.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tysol.pl, dorzeczy.pl

Zakrapiana impreza na policyjnym kursie

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Twitter

Policjanci ze Śródmieścia po krótkim pościgu zatrzymali mężczyznę podejrzanego o zniszczenie mienia. 26-latek skonstruowanym przez siebie koktajlem Mołotowa podpalił biletomat w centrum miasta wyrządzając straty na ponad 1500 złotych.

Do podpalenia biletomatu doszło około trzeciej w nocy na patio stacji metra centrum. Mężczyzna wyjął z plecaka przygotowany przez siebie wcześniej koktajl Mołotowa, podszedł do urządzenia, podpalił szmaciany lont i rzucił butelkę w kierunku biletomatu.

Urządzenie w jednej chwili stanęło w płomieniach, a 26-latek pospiesznym krokiem zaczął oddalać się z miejsca przestępstwa. O tym co się stało śródmiejskich wywiadowców powiadomił przypadkowy świadek, który nagrał także telefonem całe zdarzenie. Zarejestrowały je także kamery miejskiego monitoringu.

Czytaj więcej: Niespodziewana deklaracja Morawieckiego: “Jestem zwolennikiem kary śmierci”

Mężczyzna usłyszał zarzuty

Policjanci znając wygląd mężczyzny i kierunek jego ucieczki ruszyli w pościg. 26-latek widząc funkcjonariuszy nie reagował na polecenia do zatrzymania i kontynuował ucieczkę. Policjanci dogonili, obezwładnili i zatrzymali mężczyznę.

26-latek usłyszał już zarzut zniszczenia mienia w związku z czynem chuligańskim do którego się przyznał. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ Sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na 3 miesiące.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

magnapolonia.org