Tomasz Narkun

Tomasz Narkun / Fot. YouTube/MediaNarodowe

Patodeweloperka

“Rząd podał program walki z patodeweloperką, podał różne rozwiązania, między innymi zwiększenie między budynkami, a także zwiększenie odległości między sąsiadującymi balkonami do minimum 4 metrów. Oprócz tego powstał projekt, który zakłada usystematyzowanie jak ma wyglądać plac zabaw. Nie będzie już możliwości wstawienia jednego bujaka i będzie nazwane to placem zabaw” – mówił Narkun.

Program Bezpieczny kredyt 2%

“To będzie program dla osób do 45 roku życia, które nie posiadały w przeszłości mieszkania, a także udziału większego niż 50% w danym mieszkaniu. Jeżeli ktoś otrzymał spadek w wysokości 1/3 mieszkania to nadal będzie mógł skorzystać z tego programu. To są wstępne informacje i założenia od ministra Waldemara Budy, więc czekamy na ostateczną formę legislacyjną. Ważna rzecz, minister Buda zapowiedział walkę z tzw. cwaniakami rynkowymi. Prawdopodobnie skorzysta z niego bogatsza część społeczeństwa, czyli zarabiający 8000, 9000, 10 000 złotych w górę, bo tylko tacy będą łapać się na kredyt” – wskazywał ekspert.

Maksymalna kwota kredytu

“Program nie obejmuje osób, które chciałyby zmienić mniejsze mieszkanie na większe, bo co do zasady posiadają już lokal mieszkalny. Maksymalna kwota kredytu to 500 lub 600 tysięcy, w zależności od tego, czy posiadamy dziecko, czy nie. Oczywiście cena mieszkania może być wyższa, nie ma tutaj ograniczeń” – dodawał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Urządzenie to, choć niewielkie, dobrze wykorzystane może być wspaniałym centrum rozrywki, które ma nam do zaoferowania naprawdę wiele. W tym artykule przedstawimy kilka najciekawszych propozycji tego, w jaki sposób można wykorzystać swój smartfon, aby się nie nudzić.

Wyszukiwanie nowych gier

Przeglądając sklepy z aplikacjami można natknąć się na ekscytujące gry, które pozwolą Ci idealnie wypełnić wolny czas. Gier są całe tysiące i tylko od Ciebie zależy, czy chcesz pobrać coś prostego i niewymagającego, czy też rozbudowane RPG, do którego będziesz musiał codziennie powracać, by rozwijać nowe umiejętności i zdobywać odznaczenia.

Granie w kasynach internetowych

Granie w casino online to równie popularna forma spędzania czasu mając do dyspozycji tylko swój telefon. Większość kasyn, w tym Wazamba Casino, jest dostępnych w formie mobilnej lub jako aplikacja. Dzięki temu możemy zawsze przejść do swoich ukochanych automatów do gry i rozpocząć wygrywanie najprawdziwszych pieniędzy, bez komputera ani wizyt w stacjonarnym lokalu.

Oglądanie filmów i seriali

W sieci znajduje się wiele filmów i seriali, które można oglądać za pośrednictwem licznych platform: Netflix, Youtube, Amazon Prime Video, Disney+, a także polskich aplikacji platform telewizyjnych. Bez problemu znajdziesz na nich materiał, który wyjątkowo Cię wciągnie. Choć oglądanie filmów wygodniejsze jest na większym ekranie, z pewnością warto docenić możliwość zabierania ich wszędzie, gdzie tylko mamy w planie się wybrać.

Słuchanie muzyki

W sklepach z aplikacjami ukazuje się coraz więcej aplikacji streamingowych, czyli takich, na których możemy słuchać muzyki od każdego wykonawcy. Większość z nich pozwala na słuchanie muzyki za darmo, czyli z reklamami pojawiającymi się raz na jakiś czas, lub w wersji premium, czyli całkowicie pozbawionej reklam i limitów. Nie wpływa to jednak na jakość odtwarzanej muzyki, dlatego nawet bezpłatnie można wyszukiwać w nich muzykę wszelkich gatunków albo ciekawe podcasty.

Czytanie książek

Alternatywą dla filmów mogą być książki. Istnieje wiele aplikacji, których możemy użyć do wyszukiwania, pobierania i wyświetlania e-booków. Wiele z nich ma nie tylko ogromną bibliotekę książek, opowiadań czy publikacji, ale też możliwość wybrania zaawansowanych ustawień wyświetlania. Dzięki temu możliwe jest czytanie bez większej szkody dla wzroku. Jest to bardzo ważne przy codziennym użytkowaniu smartfona, który nie zawsze wpływa pozytywnie na jakość widzenia.

Spędzanie czasu w mediach społecznościowych

Jeśli brakuje Ci czasu spędzanego ze znajomymi, w każdej chwili możesz skontaktować się z nimi za pośrednictwem Facebooka, Instagrama czy Twittera. Możesz publikować w tych serwisach informacje o sobie, ustawiać statusy czy wstawiać na nie zdjęcia, które będą mogli oceniać Twoi znajomi. Można też skorzystać z możliwości poznawania nowych osób, na przykład przez opcję Randki, dostępną na Facebooku od całkiem niedawna.

Nauka i nabywanie umiejętności

Jeśli pragniesz rozwijać się w każdej dziedzinie życia i w każdej wolnej chwili, polecamy oglądanie tutoriali, samouczków czy filmów typu DIY. W sieci krąży mnóstwo tego typu wartościowego contentu, który możesz przeglądać bez ograniczeń. Wiele z nich przedstawia tworzenie różnych rzeczy od samych podstaw. Możesz na przykład uczyć się języków czy spróbować swoich sił w rękodzielnictwie.

Skrajnie lewicowy działacz Konrad Dulkowski, szef tzw. „Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych” oraz wspólnik prawomocnie skazanego przestępcy Rafała Gawła, nie ustaje w próbach dokonania na mnie zemsty za nagranie demaskujące jego działalność. 17 sierpnia 2022 roku, zrealizowałem jako dziennikarz, materiał publicystyczny na temat działalności OMZRiK i Konrada Dulkowskiego. Gościem audycji był Pan Jacek Giza, polski przedsiębiorca, który był nękany sądownie przez OMZRiK, za rzekome rasistowskie komentarze, jednak został z tych zarzutów prawomocnie uniewinniony. Co ciekawe to nie jedyna tego typu sprawa. W odpowiedzi na nagranie, 25 sierpnia Konrad Dulkowski zamieścił na profilu OMZRiK wpis, w którym przedstawił mnie jako przestępcę, szerzącego nienawiść na tle antyukraińskim i antyżydowskim. Fałszywie też twierdził, że jestem narodowcem. Wpis, którego tytuł wskazywał, że na pewno popełniłem przestępstwo (a więc, że jestem przestępcą), został dodatkowo, złośliwie okraszony zmanipulowanym zdjęciem mojej osoby, na którym przedstawiono mnie jako psychopatę. Swoją drogą to bardzo ciekawe, że raz po raz na profilu OMZRiK pojawiają się różnego rodzaju manipulacje. Pod wpisem Dulkowskiego pojawiła się cała masa obraźliwych, nierzadko wulgarnych, pełnych nienawiści w stosunku do mnie, komentarzy. W ten sposób Ośrodek, który miał rzekomo zwalczać nienawiść, sam ją sieje. 1 września Konrad Dulkowski, złożył przeciwko mnie zawiadomienie do prokuratury w Krośnie z art. 256 i 257 KK. Oskarżył mnie o sianie nienawiści w stosunku do Żydów i Ukraińców. W mojej ocenie oba artykuły są niejasne i Dulkowski świadomie wykorzystuje je w celu niszczenia swoich wrogów prywatnych, oraz publicznych wrogów skrajnej lewicy. W tym zaś konkretnym przypadku, według mnie, ewidentnie chodziło o prywatną zemstę za nagranie z 17 sierpnia – koincydencja czasowa pomiędzy datą nagrania, postem na profilu OMZRiK i złożeniem zawiadomienia, wydaje się nie być przypadkowa. Jednocześnie zaznaczam, że najprawdopodobniej chodziło też o próbę zastraszenia mnie, jako dziennikarza, żebym już więcej nie zajmował się działalnością tego człowieka, jak również o to, by pokazać fanom OMZRiK działania, które jak wiemy, służą do konstruowania coraz to nowych wezwań do wpłacania pieniędzy. W każdym razie, z uwagi na oczywistą bezzasadność oskarżeń pod moim adresem, prokuratura w Krośnie odrzuciła zawiadomienie Dulkowskiego. Jednocześnie postanowiła przyjrzeć się działalności tego człowieka i jego organizacji, która w mojej ocenie zajmuje się świadomym i celowym, płatnym donoszeniem na ludzi do organów władzy, czyli szmalcownictwem. 7 października wszczęto dochodzenie w sprawie Dulkowskiego, podejrzewanego z art. 286 § 1 i 238 kk tj. o oszustwa finansowe oraz składanie fałszywych zawiadomień. Na początku grudnia poinformowałem opinię publiczną o tym fakcie. W odpowiedzi na rozpoczęcie dochodzenia, według mnie zaślepiony nienawiścią i chęcią zemsty, Konrad Dulkowski, opublikował nowy wpis, który kilka godzin później usunął (na jego nieszczęście, w Internecie nic nie ginie!). Złożył zażalenie do Sądu w Krośnie na odrzucenie zawiadomienie z września, a ponadto, w dniu 27 grudnia, w Sądzie w Warszawie, przyjęto jego prywatny akt oskarżenia przeciwko mnie z 212 § 2 KK (zniesławienie). Jak widzimy, skoro nie udało się zamknąć mi ust przy pomocy standardowego ataku z 256 i 257 KK, Konrad Dulkowski wdrożył plan B – oskarżenia o zniesławienie. W ten sposób mamy podane na tacy, całe modus operandi tego człowieka.

Abstrahując od tego, że Konrad Dulkowski publicznie mnie zniesławiał, poprzez insynuacje o byciu przestępcą, a także poprzez złośliwe zamieszczanie zniekształconego zdjęcia robiącego ze mnie psychopatę, warto przyjrzeć się w/w prywatnemu aktowi oskarżenia. Konrad Dulkowski powiadomił swoich zwolenników i wyznawców o jego złożeniu, twierdząc, że publicznie zniesławiałem go „w najbardziej obrzydliwy sposób”. Co ciekawe, choć miałem dopuścić się rzekomo niewyobrażalnych wręcz zbrodni, nie podał w poście żadnych konkretów (!). Oczywiście wyznawcom żadne konkrety nie są potrzebne. Wystarczy słowo nieomylnego „guru”, by wylewać przeciwko mnie kolejne fale intelektualnych rzygowin i wyzwisk.Zadzwoniłem do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście, II Wydział Karny, gdzie miał trafić omawiany, prywatny akt oskarżenia. Ku mojemu zaskoczeniu, w trakcie rozmowy z sekretarką wydziału, poznałem nie tylko sygnaturę sprawy (II K 14/23) ale także, co najmniej zaskakujące rzeczy! Mianowicie Sąd aktualnie ma pracować nad pismem domagającym się od Konrada Dulkowskiego (i jego adwokat Magdaleny Spisak z Krakowa), usunięcia braków, jakie pojawiły się w omawianym, prywatnym akcie oskarżenia. Cóż to za braki? Jak się okazało, mają być dwa. Po pierwsze, rzekomy „pokrzywdzony” i jego pełnomocnik, nie podali mojego adresu (sic!). Po drugie, nie dokonali należytego opisu i kwalifikacji czynu zabronionego, którego rzekomo miałem się dopuścić (sic!). Czyżbym dopuścił się tak straszliwych zbrodni, że aż papier nie chciał przyjąć ich opisu? To bardzo ciekawe! Tego typu elementarne braki pisma procesowego, wydają się kuriozalne, zważywszy na to, że Dulkowski korzysta z usług profesjonalnego pełnomocnika, jak też z powodu, że jako znany pieniacz, składający w ramach OMZRiK ponad 400 zawiadomień i pozwów rocznie, już z samego faktu obcowania z taką ilością pism procesowych, powinien nauczyć się PODSTAW wymagań formalnych, co do ich konstruowania. Wobec powyższego, zasadne wydaje się pytanie: czy złożenie prywatnego aktu oskarżenia w takiej formie, tudzież zamieszczenie kolejnego, bzdurnego postu atakującego mnie, jest wyrazem głupoty, nieudolności, czy może po prostu kolejną próbą zastraszenia i publicznego zniesławienia mojej osoby? A może jest to tylko nowy kanister paliwa, którym należało podlać wyznawców, by chętnie wpłacali na OMZRiK, swoje ciężko zarobione pieniądze? Obojętnie jaka jest odpowiedź na to pytanie, osoby wpłacające na działalność OMZRiK, powinny się dwa razy zastanowić, czy warto wspierać finansowo takie kompromitacje i fuszerki. Oprócz tego nadmieniam, że akta postępowania prokuratorskiego przeciwko Dulkowskiemu, zostaną niniejszym wzbogacone o kolejne materiały dowodowe. No cóż, wypada podziękować Dulkowskiemu za dozbrojenie mnie w nową amunicję.Na koniec warto jeszcze raz powtórzyć: nie ma zgody na składanie fałszywych zawiadomień oraz załatwianie prywatnych i ideologicznych porachunków, przy pomocy organów państwowych!

Poniżej załączam screen, w którym Dulkowski twierdzi, że “kłamałem”, “obrzucałem go kalumniami” oraz “zniesławiałem w najbardziej obrzydliwy sposób”. Niestety, konkrety nie pojawiły się ani w tym poście, ani w wyżej omawianym, prywatnym akcie oskarżenia. Sapienti sat.

Radosław Patlewicz

Screen z profilu Facebook Konrada Dulkowskiego
Biskupi pozwolili lesbijce na adopcje

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

  • Przedstawiciele Solidarnej Polski zamierzają w najbliższym czasie zgłosić do sejmu ustawę o kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.
  • Projekt ten zablokuje możliwość adopcji dzieci przez pary homoseksualne.
  • Ministerstwo sprawiedliwości podkreśla potrzebę ochrony dobra i praw dziecka.
  • Zobacz także: Putin ogłosił zawieszenie broni. Ukraina odrzuca propozycję

Już w ubiegłym roku pojawił się zarys nowelizacji m.in. projektu ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Była w nim mowa o jednoznacznym zakazie adopcji dziecka przez mężczyznę lub kobietę, którzy żyją w związku z osobą tej samej płci.

Do Sejmu trafi projekt ustawy zakazującej adopcji dzieci przez pary homoseksualne

– zapowiedział minister bez teki Michał Wójcik.

Ministerstwo sprawiedliwości podkreśla, że najważniejsze są tu dobro i prawa dziecka. Naturalnym środowiskiem dziecka jest rodzina, którą Konstytucja RP określa jako trwały związek mężczyzny i kobiety nakierowany na macierzyństwo i odpowiedzialne rodzicielstwo. Taki model zapewnia dziecku prawidłowy rozwój.

Czytaj więcej: Ukraina. Ćwiczenia wojskowe przy granicy z Białorusią

Agresywna postawa środowisk LGBT

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski podkreślił, że należy się przeciwstawiać tendencjom, które uderzają w rodzinę i rodzicielstwo.

Środowiska LGBT, środowiska gejowskie w całej Europie bardzo agresywnie działają na rzecz zawłaszczania sobie przestrzeni zarezerwowanej dla rodzin, dla małżeństw rozumianych przecież jako związek mężczyzny i kobiety. Zresztą to widać od bardzo wielu lat. W Ministerstwie Sprawiedliwości od samego początku, od kiedy jest minister Zbigniew Ziobro, bardzo często sprzeciwiamy się różnym pomysłom na poziomie europejskim, aby przez rozporządzenia, przez różnego rodzaju dokumenty, niejako tylnymi drzwiami, wprowadzać gejowskie związki i również propozycję adopcji. Kilkukrotnie wetowaliśmy różne rozwiązania  

– powiedział wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

W ubiegłym roku zapowiadano także zmiany w ustawie o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej m.in. w zakresie przeprowadzania wywiadu adopcyjnego.

Resort sprawiedliwości podkreśla, że taki projekt wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym. Według badań ok. 70-80 proc. Polaków jest przeciwko adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

radiomaryja.pl

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

W koszarach w Wiener Neustadt w wymianie ognia, do której doszło krótko przed godz. 7 rano zginął wartownik, a drugi żołnierz został ranny

– poinformował rzecznik austriackiego resortu obrony Michael Bauer.

W kolejnym wpisie doprecyzował, że 20–letni wartownik zaatakował swojego przełożonego, strzelając do niego z karabinu i raniąc go, starszy rangą żołnierz zabił wartownika strzałem z pistoletu.

Czytaj więcej: Przyłębska odpowiada sędziom TK. Nie ma zamiaru ustępować

Doszło do kłótni

Austriacka agencja prasowa poinformowała, że między żołnierzami doszło do kłótni. Obecnie na miejscu zdarzenia pracują policyjni śledczy.

Rannego przewieziono do szpitala, nie podano szczegółów dotyczących jego obrażeń

– podaje APA.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info, magnapolonia.org

Orszak Trzech Króli

Orszak Trzech Króli w Warszawie / Fot. PAP/Marcin Obara. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • W tym roku po raz kolejny ulicami Warszawy przeszedł Orszak Trzech Króli.
  • Zebrani odmówili też modlitwę za zmarłych oraz za zmarłego papieża Benedykta XVI.
  • Na placu zorganizowano kolędowanie w języku polskim i ukraińskim.
  • Zobacz także: Zamieszki w Meksyku. Syn El Chapo zatrzymany [+WIDEO]

Zgromadzonych na placu Zamkowym powitali trzej królowie, wyjaśniając, co skłoniło ich do wyruszenia w drogę. Król afrykański, w którego orszaku tradycyjnie dominuje kolor niebieski zwrócił się do zebranych w języku kinyarwanda. Król azjatycki, przewodzący orszakowi w kolorze zielonym – mówił po japońsku. Król europejski, w orszaku czerwonym – mówił po łacinie i po polsku.

Orszak Trzech Króli wyruszył z placu Zamkowego po modlitwie Anioł Pański, którą o godz. 12:00 poprowadził bp Piotr Jarecki, warszawski biskup pomocniczy. Obecny był również bp Michał Janocha. Zebrani odmówili też modlitwę za zmarłych, zwłaszcza za tych, którzy w poprzednich latach uczestniczyli w Orszaku Trzech Króli oraz za papieża Benedykta XVI.

Marszowi przewodziła gwiazda, do której dołączyły m.in. przedszkolaki, pastuszkowie, anioły. Na czele orszaku afrykańskiego, składającego się z dwórek i rycerzy na prawdziwym wielbłądzie jechał król Afryki Baltazar XV i pluszowe wielbłądy. Król Azji Melchior XV jechał z ogromnym kadzidłem w towarzystwie żołnierzy azjatyckich oraz chińskich smoków. Natomiast trzeci, europejski król – Kacper XV, także z rycerską eskortą.

Przed godz. 13:00 piętnasty Orszak Trzech Króli dotarł do stajenki na placu Piłsudskiego, gdzie Mędrcy pokłonili się Jezusowi oraz złożyli Mu dary. Następnie wszyscy obecni na placu zatańczyli poloneza do melodii kolędy “Bóg się rodzi”.

Czytaj więcej: Przyłębska odpowiada sędziom TK. Nie ma zamiaru ustępować

Fotorelacja z Orszaku Trzech Króli

W tym roku na placu zorganizowano kolędowanie w języku polskim i ukraińskim. W ramach poczęstunku dla uczestników rozdawano wigilijne potrawy ukraińskie.

Dla uczestników warszawskiego orszaku przygotowano 80 tys. koron i 50 tys. śpiewników.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

stacja7.pl, twitter.com

Meksykańskie służby zatrzymały syna El Chapo

Zamieszki w Meksyku / Fot. PAP/EPA/Juan Carlos Cruz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Według relacji meksykańskich mediów doszło do zatrzymania syna popularnego barona narkotykowego El Chapo, Ovidio Guzmana. Jest on powszechnie uznawany za jednego z liderów kartelu Sinaloa oraz za jednego z największych handlarzy fentanylem. Ten niebezpieczny narkotyk, co roku doprowadza w Stanach Zjednoczonych do śmierci kilkudziesięciu tysięcy ludzi. USA wyznaczyły nagrodę w wysokości 5 mln dolarów za pomoc w jego ujęciu.

Lokalne media wskazują, że do starć gangów narkotykowych z siłami bezpieczeństwa dochodzi na kilka dni przed pierwszą wizytą prezydenta USA Joe Bidena w Meksyku.

Zamieszki po zatrzymaniu barona

Kilka godzin po porannym zatrzymaniu syna słynnego przemytnika w mieście Culiacan, stolicy Sinaloa, w kilku miejscach tego stanu doszło do zamieszek, blokad dróg oraz przypadków strzelania do funkcjonariuszy policji, a także do samolotów w rejonie lotniska.

Niestety w starciach z dobrze uzbrojonymi przestępcami zginęło trzech policjantów, a kilkanaście osób zostało rannych, z powodu wymiany ognia między policją, a członkami kartelu narkotykowego.

Z powodu wzrostu przemocy w Sinaloa władze stanowe wezwały miejscową ludność do pozostania w domach. 

Czytaj więcej: Miedwiediew do NATO: “Użyjemy przeciwko wam siły”

El Chapo i meksykański kartel narkotykowy

Już w 2019 r. syn El Chapo został zatrzymany, jednakże ówczesny prezydent Meksyku Andres Manuel Lopez Obrador zdecydował się uwolnić przestępcę.

Natomiast głowa rodziny Joaquin “El Chapo” Guzman, został namierzony i schwytany przez policję w 2015 r. na terenie Meksyku. Następnie uciekł on z aresztu. Jednakże barona kartelu narkotykowego udało się ponownie schwytać w 2016 r., a ten został przekazany amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości. W lipcu 2019 r. został skazany na karę dożywotniego więzienia, a także przepadek mienia przestępcy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info, twitter.com

Przyłębska nie zamierza ustępować

Prezes TK Julia Przyłębska / Fot. Twitter

  • Kilka dni temu 6 z 15 sędziów Trybunału Konstytucyjnego wezwało prezes Julię Przyłębską do ustąpienia.
  • Ich zdaniem jej 6 letnia kadencja upłynęła 20 grudnia 2022 r.
  • Jednakże została ona wybrana na to stanowisko jeszcze przed przyjęciem przez sejm ustawy o kadencyjności prezes TK.
  • Sama Przyłębska zamierza trwać na urzędzie do końca swojej dziewięcioletniej kadencji sędziowskiej, czyli do 2024 r.
  • Zobacz także: Zaskakująca decyzja Putina. Ogłosił zawieszenie broni

6 z 15 sędziów Trybunału Konstytucyjnego domaga się od prezes Julii Przyłębskiej zwołania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów i wyłonienia kandydatur, spośród których prezydent wskaże nowego prezesa. Sędziowie ci przekonują, że kadencja Przyłębskiej upłynęła 20 grudnia.

Pismo w tej sprawie podpisali, jak podała “Rzeczpospolita”, sędziowie Wojciech Sych, Jakub Stelina, Andrzej Zielonacki, Zbigniew Jędrzejewski, Bogdan Święczkowski oraz Mariusz Muszyński.

Tymczasem Przyłębska chce pozostać na stanowisku prezesa TK do grudnia 2024 roku, czyli do końca swojej dziewięcioletniej kadencji sędziowskiej.

Czytaj więcej: Wskaźnik inflacji za grudzień. Prognozy na 2023 rok

Prezes TK nie ma zamiaru ustępować

Przyłębska przekazała w czwartek odpowiedź, jakiej udzieliła szóstce sędziów. Jak cytuje “Super Express”, jej zdaniem pismo nie ma oparcia w prawie i jest bezprzedmiotowe, ponieważ została powołana na prezesa w czasie, gdy przepisy mówiące o 6-letniej kadencji jeszcze nie obowiązywały.

Zdaniem prezes Trybunału niedopuszczalna jest wykładnia, zgodnie z którą zastosowanie mają przepisy z mocą wsteczną, gdy o takiej mocy ustawodawca jednoznacznie nie postanowił.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

dorzeczy.pl, se.pl, rp.pl

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki / Fot. PAP/Radek Pietruszka. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Dzisiejsze elity dbają głównie o swoje tłuste „zadki”

Niestety „znakomita” większość poddanych reaguje jednak zgodnie z doświadczeniami akademika Pawłowa porzucając swoją duchowość i eksponując swoją „zwierzęcość”. Coraz więcej załączników, zakazów, ograniczeń i rozporządzeń pożerających wolności (wszystko dla Twojego dobra), godność, tożsamość i prawa obywatela. Cel pozostaje ten sam. „Nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy!”

Gdzie podział się materiał genetyczny i spadkobiercy naszych bohaterskich przodków z bitew niezwyciężonej husarii, wojny bolszewickiej 1920 r., II w.św.? Dzisiejsze elity dbają głównie o swoje tłuste „zadki”, o dostęp do miejsca przy pełnym smakołyków stole zarządzającym podatkami obywateli, o których istnieniu elity przypominają sobie jedynie tuż przed kampanią wyborczą. Nie wiem, ale chyba racjonalną konkluzją byłaby refleksja, że w Polsce trwa nieurodzaj elit w zakresie patriotyzmu. Natomiast w najlepsze szerzy się partiokracja i odzieranie obywateli z szans na lepszą przyszłość poprzez niesamowite zadłużanie, które nakręca inflację i zabija klasę średnią, której klasycznie rozmiar i stan stanowi o stanie demokracji.

Wszystkie większe dzisiejsze polskie partie polityczne wypełzły spod „okrągłego stołu” zaaranżowanego przez globalistycznych macherów przejmujących zarządzanie masą upadłościową państwa i balansujących między dogadanymi ciągle trzymającymi realną władzę komuchami, a wyselekcjonowanymi ambitnymi opozycjonistami godzącymi się właściwie na wersję socjalizmu z „ludzką twarzą” pod nowym zarządem globalnych koncernów z szansą dla siebie na lepsze życie.

Zobacz także: Banderyzm wiecznie żywy. Mer Lwowa chwali zbrodniarza

Prawideł historii nie da się oszukać

Wydaje się, że prawideł historii nie da się oszukać, jeśli my Polacy tym razem nie wywalczyliśmy sobie niepodległości, suwerenności, a uzyskaliśmy jej namiastkę z łaski obcych mocarstw, to może nie powinniśmy się dziwić, że jest tak jak jest. Tylko w twardej walce społeczeństwa wyłaniają swoich godnych zaufania wodzów, bohaterów, liderów, ludzi wiernych wspólnym ideałom. Przecież nie można się takich jakości spodziewać, doszukiwać się i znaleźć wśród ludzi z nadania, czy sponsoringu z zewnątrz. Stąd ten cały dzisiejszy dramat w polskiej polityce.

Wojna to nieszczęście dla zwykłych ludzi w jej obszarze, ale to też wielki biznes dla producentów broni i gra o rozszerzenie wpływów i awansu wśród uczestniczących w niej elit. Polska jest w nowej sytuacji spowodowanej wojną za swoją wschodnią granicą. Polski rząd podjął decyzję o niesamowitej, destabilizującej ekonomię wszechstronnej pomocy dla zaatakowanej przez Rosję Ukrainy. Od podarowanych czołgów, wszelkiej broni, paliw i amunicji, poprzez otwarcie granic przez, które przeszło co najmniej 8 mln Ukraińców (czasem w wieku poborowym!) oferując im pomoc socjalną i hojną integrację w aspekcie pobytu, zatrudnienia, edukacji i silnego dyplomatycznego poparcia na arenie międzynarodowej.

Miejmy nadzieję, że dzisiejsi politycy podejmujący decyzje o wielkości pomocy, dramatycznie i zabójczo nie zadłużą Polaków na drodze do bankructwa. Może ta sytuacja kojarzyć się z jej zaprzeczeniem z jesieni 1938 r., czyli z nie udzieleniem pomocy Czechosłowacji w sytuacji jej zagrożenia przez hitlerowskie Niemcy. Z Czechosłowacją też mieliśmy niewyrównane stare porachunki (Śląsk Cieszyński, 1919 r. inwazja wojsk czechosłowackich) i w przededniu inwazji niemieckiej odebraliśmy zdradziecko przedtem zagarnięte Zaolzie. Tym razem rząd polski kokietowany do zagarnięcia Lwowa, postąpił inaczej otwierając serca i portfele dla Ukraińców, mimo uzasadnionych polskich urazów i pretensji. Należy pamiętać, że Polska postawa uznania wojny rosyjsko-ukraińskiej za „naszą wojnę” jest w rażącym kontraście do stanowiska węgierskiego („W tym konflikcie Węgry stoją po stronie Węgier”, Orban), miejmy nadzieję, że ta pomoc nie odbije się nam znaną z historii kozacką czkawką.

W USA media reprezentujące rosyjski punkt widzenia

W USA prosperują również media reprezentujące rosyjski punkt widzenia. Najbardziej aktywnymi gośćmi tych mediów (goszczącymi też w mediach rosyjskich) są płk Douglas McGregor strateg, na krótki okres związany z administracją Trumpa, oraz były oficer wywiadu, inspektor broni ONZ Scott Ritter.Ten ostatni wg Wikipedii, jest związany z pedofilskimi oskarżeniami z 2001 r. i ponownie z 2009 r. (obnażył się do kamery przed „15-latką”). W 2011 został skazany na 1,5 do 5,5 r., ale uwolniony w 2012 r. W swoich wywiadach serwuje linię rosyjskiego patrioty. Oglądałem ich wiele razy, płk McGregor uważa, że Putin jest zbyt delikatny w stosunku do Ukrainy. Poziom tych wywiadów jest bardzo rozczarowujący. Prowadzący wywiad redaktor („judge”) Napolitano w pewnej chwili pyta gościa: „a z jakimi państwami graniczy Ukraina na zachodzie?”. W innym przypadku odnosząc się do zaangażowania w pomoc Ukrainie Rumunii judge rzucił obserwację; “Rumunia pewnie chce wstąpić do NATO?” (!).

Nieco na wyższym poziomie są wywody gwiazdy konserwatywnej stacji FOX News (Tucker Carlson), który bardzo ubolewa nad korupcją i rządowym zamordyzmem na Ukrainie, ale ani słowa nie powie o podobnie skorumpowanej Rosji i “tolerancji” dobrodusznego Putina wobec rosyjskiej opozycji. Ostatnio Tucker oskarżył o brak tolerancji prezydenta Żeleńskiego wobec prorosyjskiej opozycji w czasie rosyjskiej inwazji (!). Inne zarzuty Tuckera wynikające z totalnego niezrozumienia miejscowej sytuacji nawiązują do totalnego prześladowania przez reżim Żeleńskiego kościoła chrześcijańskiego na Ukrainie. Zupełnie nie ma pojęcia, że chodzi tu o kościół prawosławny ściśle związany z Moskwą (brak rozdziału kościoła od państwa), na którego czele stoi były współpracownik KGB aktywnie popierający wojnę na Ukrainie. Poza tym kościołem jest przecież ukraiński prawosławny kościół i unici (ok. 10% wierzących). Moskiewski kościół prawosławny przypomina katolicki kościół w Chinach, który jest całkowicie podporządkowany i kontrolowany przez chińskich komunistów.

Owoce wizyty Żeleńskiego w Białym Domu

Aby nie przedłużać spójrzmy jeszcze na owoce wizyty Żeleńskiego w Białym Domu. Biden przyznał Ukrainie pomoc wojskową (w tym baterie Patrioty) wartości $1,8 mld, a ogólnie $45 mld na szeroko rozumianą pomoc. Dotąd USA przyznało Ukrainie pomoc wartości ok. $105 mld (!). Oczywiście część tych dotacji zostanie w USA jako zapłata za dostarczony sprzęt wojskowy, część wróci do amerykańskich polityków w ramach wsparcia ich kampanii wyborczych przez lobbystów przemysłu wojskowego. Przyjmuje się, że USA dotują wojnę na Ukrainie w wysokości $2,5 mln na godzinę (!)

W jakiej sytuacji znajduje się dziś Polska, co jej zagraża oprócz świątecznie szybującego w niebiosa zadłużenia? Ze strony wschodniej mamy do czynienia z tradycyjnym zagrożeniem przez stary znany nam rosyjski imperializm, czy też (jeśli Rosja się wycofa) z nowym wygenerowanym ukraińskim nacjonalizmem odwołującym się już dzisiaj do tradycji banderowskiego nazizmu.

Z drugiej strony trwa bezwzględna ofensywa globalistycznej Unii Europejskiej Narodu Niemieckiego wyniszczająca polską suwerenność (superpaństwo europejskie), gospodarkę (zielone wariactwa), kulturę i edukację (genderyzm). To ruch cyfrowego totalitaryzmu obejmujący gospodarkę, medycynę i wolności obywatelskie. On jest bardziej niebezpieczny, likwidujący wszelkie prawa i wolności. Ilu ludzi w Polsce zdaje sobie dziś z tego sprawę? Czy kuszenie elit chwilowymi korzyściami skutecznie odetnie je od reprezentowania tradycyjnych pragnień Narodu?

Co prawda nie żyjemy w raju, gdzie dobry Bóg, wyjmując Adamowi żebro otworzył przed nim świat w którym rodzaj ludzki mógł owocować i prosperować. Może dziś Polakom nie pozostaje nic innego jak zbudować wokół Ziobry zdecydowaną odpowiedź na unijne i niemieckie szykany, których celem jest likwidacja i zagłada Polski jaką znamy?

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Bogdan Rzońca

Bogdan Rzońca / Fot. PAP/Rafał Guz. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Zobacz także: Gen. Hodges: “Ukraina wyzwoli Krym do końca sierpnia”

Brak weta w UE

“Chodzi o to, żeby mieli jeszcze większe wpływy w Unii Europejskiej niż mają do tej pory. Wypowiedź pani minister to dla mnie nic nowego, dlatego że kiedy Scholz obejmował swój urząd i tworzył nowy rząd niemiecki, Niemcy zapowiedzieli od razu, że będą dążyli do skoncentrowania władzy w UE, przyspieszyć procesy, które opóźniają działanie UE – wspominali o zlikwidowaniu zasady jednomyślności” – mówił Rzońca.

Głosowanie większością kwalifikowaną

“To jest łamanie elementarnej zasady wolnych narodów i suwerennych państw, które powinny funkcjonować w Unii Europejskiej na zasadzie transparentności. Liberałowie i socjaliści nie chcą się przyznać do tego, że flirtowali z Putinem, że popełnili błędy w obszarze outsourcingu” – dodawał europoseł.

Powrót do węgla

“Niemcy wracają do węgla. Pytałem jedną z posłanek niemieckich, jak to się dzieje w Niemczech, że od 20 lat tak potężne pieniądze dedykują czy kierują w stronę odnawialnych źródeł energii, a w tym czasie nastąpił ogromny zakup gazu, węgla i ropy z Rosji. Skoro tak dobrze inwestowali, to węgiel, gaz i ropa nie powinny być im potrzebne, bo to produkty używane głównie do procesów energetycznych. Nie umiała mi odpowiedzieć” – wskazywał gość MN.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com